Sydney: Przechodnie unieszkodliwili nożownika

Przechodnie z pomocą straży pożarnej unieszkodliwili w Sydney nożownika będącego „w szale”. Wideo z akcji wstawił na Twittera dziennikarz australijskiej stacji telewizyjnej 7NEWS, Andrew Denney. Według jednej z osób widocznych w filmiku młody mężczyzna z nożem dźgnął idącą ulicą kobietę.

„Właśnie byłem świadkiem niesamowitej odwagi ze strony przechodniów i funkcjonariuszy Straży Pożarnej Nowej Południowej Walii, którzy złapali mężczyznę będącego w szale dźgania nożem w centralnej dzielnicy biznesowej Sydney. Został on aresztowany” – napisał Denney.
Źródło info i foto: interia.pl

Poznań: Doktorant z Angoli zaatakowany w klubie

Pochodzący z Angoli doktorant jednej z poznańskich uczelni został zaatakowany w klubie. Klient oraz ochroniarze mieli go szarpać oraz dźgać kijem bilardowym. Sprawą zajmuje się już policja.

Historia, którą opisała poznańska „Gazeta Wyborcza”, wydarzyła się w nocy z 2 na 3 lutego w klubie studenckim na poznańskich Winogradach. Pochodzący z Angoli doktorant lokalnego Uniwersytetu Przyrodniczego spotkał się tam ze swoim kolegą Hindusem. Już w lokalu zaczepił go jeden z klientów, potem w szarpaninę wmieszali się ochroniarze, również wrogo nastawieni do obcokrajowca. Mieli go dźgać kijem bilardowym.

Jak twierdzi w rozmowie z „GW” rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, tak właśnie przedstawiał się przebieg tego zdarzenia. Poszkodowany złożył już wyjaśnienia na komisariacie. Ponoć nie odniósł żadnych widocznych obrażeń, ale nie wiadomo dokładnie, w jakim jest stanie.

— To bezprecedensowe zdarzenie z udziałem doktoranta cudzoziemca naszej uczelni. Z wielkim niepokojem przyjęliśmy informację o tym incydencie — mówi dziennikarzom Krzysztof Szoszkiewicz, prorektor ds. nauki i współpracy z zagranicą Uniwersytetu Przyrodniczego. Dodaje jednak, że nie chce zdradzać szczegółów zajścia, zapewniając jednocześnie, że pracownicy UP pozostają z poszkodowanym w stałym kontakcie.

W ostatnim roku odnotowano w Polsce wiele głośnych zajść i incydentów o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym, m.in. atak na 14-latkę tureckiego pochodzenia w Warszawie. W samym Poznaniu zaatakowano też m.in. muzułmańską parę w tramwaju i Syryjczyka na jednej z ulic w centrum miasta.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

26-latek próbował zabić ojca nożem

26-letni Marek W. w ostatnią niedzielę rzucił się na starszego mężczyznę z nożem. Dźgał wielokrotnie. Gdyby nie to, że ktoś mu przeszkodził, zapewne jego atak skończyłby się tragicznie. Marek W. został tymczasowo aresztowany. Prokurator podejrzewał, że mógłby próbować zrobić to ponownie.

W ostatnią niedzielę po południu, w jednym z domów przy ul. 1 Maja w miejscowości Zawadzkie (woj. opolskie) prawie doszło do tragedii. 26-letni Marek W. rzucił się z nożem na swojego własnego ojca. Dźgał go bez opamiętania. Gdyby nie interwencja osób trzecich, prawdopodobnie dokończyłby makabrycznego dzieła. – Prokurator postawił Markowi W. zarzut usiłowania zabójstwa ojca poprzez zadanie mu wielu ciosów nożem. Dodatkowo podejrzanemu postawiono zarzut kierowania gróźb karalnych wobec innej osoby – mówi Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Chcięli zasztyletować człowieka w autobusie

Około południa kilku mężczyzn w kominiarkach wpadło do autobusu 172 czekającego na pętli autobusowej na krakowskich Azorach. W pojeździe odnaleźli swoją ofiarę. Był to 25-latek. Mężczyźni zaczęli dźgać go nożami. Po ataku od razu uciekli. „Hit and run” czyli uderzenie i ucieczka. To jedna z klasycznych zasad działania kibolskich ekip w całym kraju. Czy to właśnie chuligani stoją za atakiem na 25-latka na krakowskich Azorach? Policja bardzo poważnie rozpatruje tę wersję wydarzeń. Ciężko ranny mężczyzna trafił do szpitala. Jego życiu nie grozi niebezpieczeństwo – podała stacja tvn24. Policja wyjaśnia okoliczności tego zajścia, które wygląda jak klasyczny element walki między kibolami Wisły Kraków a Cracovii. Po ostatnim głośnym zabójstwie Tomasza C., ps. Człowiek, atmosfera w mieście wciąż jest napięta. Żródło info i foto: Fakt.pl

Poznań: nożownik w tramwaju

To był dziki szał, którego nic nie zapowiadało. W biały dzień w tramwaju jadącym przez Poznań Szymon W. (20 l.) wyjął nóż. Pan Waldemar (24 l.) nie zdążył uciec. Zbir dźgnął go w szyję, a potem uciekł do galerii handlowej, gdzie złapała go policja. Tego dnia pan Waldemar nigdy nie zapomni. Gdy na tym samym przystanku do tramwaju wsiadł z nim Szymon W., nie sądził, że za chwilę stoczy z nim walkę o życie. – „Usiadłem na końcu tramwaju. On stał obok. Nagle, bez żadnego powodu, wbił mi nóż w szyję” – wspomina poznaniak. Żródło info i foto: Fakt.pl

Paweł G. zabił Milenę D.

Obiecywał jej ślub i przekonywał, że będą mieli gromadkę dzieci. Ale wystarczyło, że Milena Dyraga (+20 l.) podniosła na niego głos, a zgrywający dżentelmena Paweł G. (25 l.) wpadł w szał. Wyjął z kieszeni scyzoryk i zaczął dźgać swą dziewczynę na oślep. Cios w tętnicę szyjną okazał się śmiertelny. Zabójca stanął właśnie przed sądem w Kielcach. Mężczyzna przyznał się do zbrodni i wyznał, że gdy „mordował, to było jak w filmie”. Żródło info i foto: eFakt.pl

Agata C. próbowała zabić córkę

Agata C. (32 l.) wzięła do ręki nóż i w dzikim szale zaczęła dźgać raz po raz malutką dziewczynkę! Emilka (7 l.) cudem uszła z życiem, bo wyrodną matkę ruszyło sumienie i zadzwoniła po pogotowie. Do tragedii doszło w bloku przy ul. Skłodowskiej w Częstochowie. Wszystko wskazuje na to, że Agata C. zaczęła kłócić się ze swoim byłym mężem przez telefon, najprawdopodobniej o pieniądze. Kobieta wpadła w furię i sięgnęła po nóż. Nie wiadomo natomiast, dlaczego swoją złość skupiła na córeczce. Żródło info i foto: se.pl