Ełk: Nastolatek zmarł w placówce wychowawczej. Doszło do przestępstwa?

Ciało kilkunastoletniego chłopca znaleziono w niedzielę w jednej z placówek opiekuńczo-wychowawczych w Ełku – informuje RMF FM. Śledczy ustalają, czy mogło dojść do przestępstwa.

Jak ustalił reporter RMF FM Kuba Kaługa, prokuratura nie chce zdradzać szczegółów dotyczących tego, jak zginęło dziecko, zanim okoliczności tej tragedii nie zostaną dokładnie wyjaśnione. Sekcja zwłok nieżyjącego nastolatka dopiero ma się odbyć.

W pierwszej kolejności ma zostać przesłuchany cały personel pracujący w placówce, by odtworzyć godziny poprzedzające tragedię.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Ełk: Zabójstwo przy barze z kebabem. Tunezyjczyk skazany na 12 lat więzienia

Dwanaście lat więzienia – taki wyrok usłyszał wczoraj Lassad A., oskarżony o zabójstwo przed kebabem w Ełku. Pokrzywdzony pogardliwie zachowywał się w barze, a później w sposób bezczelny ukradł napój – mówił przewodniczący składu orzekającego Maciej Romotowski z Sądu Okręgowego w Suwałkach.

– To mogło wzbudzić złość u oskarżonego, ale nie usprawiedliwia ataku. W naszym kraju nie ma miejsca na samosądy.

Trzeba było zawiadomić organy ścigania. Ale tego cudzoziemiec nie słyszał, bo chwilę wcześniej puściły mu nerwy i został wyprowadzony z sali. A wychodząc krzyczał, że jest niewinny i został wrobiony ze względu na to, że jest cudzoziemcem.

Zarówno adwokat Lassada A., jak i oskarżycielka posiłkowa zapowiadają apelację. Natomiast prokuratura uważa, że wyrok jest sprawiedliwy.
Źródło info i foto: augustow.naszemiasto.pl

Zaginęła 15-letnia Patrycja Kisłowska z Ełku

Policjanci poszukują 15-letniej Patrycji Kisłowskiej z Ełku. Dziewczyna pod koniec lutego wyszła z domu i od tamtej pory nie powróciła i nie nawiązała kontaktu z rodziną. Bliscy nastolatki podejrzewają, że jest to ucieczka z domu związana z problemami osobistymi.

Jak podaje policja, 15-latka wyszła z domu 23 lutego i do tej pory nie wróciła. Policjanci nie wykluczają, że nieletnia przebywa poza granicami Polski. Patrycja Kisłowska ma 176 cm wzrostu, włosy długie, proste, w kolorze blond, oczy koloru niebieskiego i krępą budowę ciała.

Wszystkie osoby posiadające informacje, które mogą przyczynić się do odnalezienia nieletniej lub ustalenia jej miejsca pobytu, proszone są o kontakt pod numerem 112 lub 87 621 82 00 lub osobisty z najbliższą jednostką policji.
Źródło info i foto: interia.pl

Ełk: Tunezyjczyk oskarżony o zabójstwo po awanturze przed kebabem

Prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Suwałkach akt oskarżenia wobec Tunezyjczyka, oskarżonego o zabójstwo w Ełku w noc sylwestrową 21-letniego mężczyzny. ​Do tragedii doszło w pobliżu prowadzonego przez cudzoziemców baru z kebabem. Awantura przed lokalem zaczęła się po tym, jak wybiegł z niego młody mężczyzna, zabierając stamtąd dwie butelki napojów.

W pościg za 21-letnim Danielem ruszyły dwie osoby z baru: Tunezyjczyk pracujący tam jako kucharz oraz właściciel, z pochodzenia Algierczyk. Gdy dogonili 21-latka, doszło do szarpaniny. Pchnięty nożem chłopak zmarł.

Początkowo prokuratura obu cudzoziemcom postawiła zarzuty zabójstwa. Ostatecznie, po zebraniu różnych dowodów, w tym przeprowadzeniu wizji lokalnych, właścicielowi baru zmieniła zarzuty na łagodniejsze: udziału w bójce i nieudzielenia pomocy poszkodowanemu. Akt oskarżenia w jego sprawie trafił już wcześniej do sądu w Ełku.

Najdłużej trwało śledztwo wobec Tunezyjczyka. Przy zarzucie zabójstwa grozi mu nawet dożywocie. Od czasu zatrzymania i postawienia zarzutów przebywa w areszcie.

Prokuratura zarzuca mu, że – używając noża i narażając tym samym 21-letniego Daniela na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia – wziął udział w bójce i działając umyślnie z zamiarem bezpośrednim pozbawienia chłopaka życia, zadał mu śmiertelny cios nożem w okolicę klatki piersiowej.

Jak powiedział rzecznik suwalskiej prokuratury okręgowej Ryszard Tomkiewicz, składając kilka razy wyjaśnienia w śledztwie, Tunezyjczyk nie przyznał się do zabójstwa. Nie zaprzeczył, by w trakcie szamotaniny miał w ręce nóż, ale twierdzi, że nie zadawał nim ciosów.

W październiku do Sądu Rejonowego w Ełku trafił akt oskarżenia wobec właściciela baru, Algierczyka z pochodzenia z podwójnym, algiersko-polskim obywatelstwem.

Mężczyzna przyznał się do udziału w bójce i nieudzielenie pomocy. Najpierw do sądu trafił wniosek o orzeczenie kary bez przeprowadzania rozprawy. We wniosku była mowa o roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, dozorze policyjnym i 5 tys. zł zadośćuczynienia dla pokrzywdzonych – rodziny zmarłego.

Ełcki sąd zdecydował jednak, że odbędzie się proces – na proponowaną karę nie zgodzili się bowiem bliscy zmarłego; chcą zdecydowanie surowszej.

Po śmierci 21-latka w Ełku wybuchły zamieszki. W tłumie mieszkańców, którzy zebrali się na ulicy przed barem, by wyrazić sprzeciw wobec przemocy, były osoby pijane i agresywne. Rzucano petardami, butelkami i kamieniami w stronę policjantów i radiowozów, wybijano szyby w witrynie lokalu.

W związku z tymi wydarzeniami policja zatrzymała ponad 30 osób. Większość podejrzanych już dobrowolnie poddała się karze.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ełk: Skatowane niemowlę w szpitalu. 25-letni ojciec zatrzymany

Skatowane dwumiesięczne dziecko przywieziono do szpitala w Ełku. O tej bulwersującej sprawie dowiedzieliśmy się z Czerwonego Telefonu Radia ZET. Dwumiesięczny chłopiec w nocy w stanie ciężkich trafił do szpitala w Ełku w woj. warmińsko-mazurskim. Niemal natychmiast został przetransportowany śmigłowcem do specjalistycznej placówki w Białymstoku

Ze wstępnych ustaleń wszystko wskazuje na to, że dziecko zostało pobite. Sprawcą może być ojciec malucha, 25-letni mężczyzna. Prawdopodobnie nie był pod wpływem alkoholu, ale na wszelki wypadek pobrano krew. W tej chwili jest przesłuchiwany. Sprawa trafiła już do prokuratury, powołano także biegłych.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Policjanci CBŚP szukają ofiar Bartosza M. „Blu” polował na dojrzewające dziewczynki

Co najmniej cztery dziewczynki wieku 11-14 lat miał skrzywdzić 35-letni Bartosz M. ps. Blu. Mężczyzna zdobywał zaufanie znajomych dzieci i wykorzystywał je seksualnie. Wpadł, bo na jego ślad natrafili funkcjonariusze olsztyńskiego CBŚP. Z informacji operacyjnych CBŚP wynikało, że w Ełku (woj. warmińsko-mazurskie) i okolicach może działać pedofil, wybierający na swoje ofiary dziewczynki od 11. roku życia. Policjanci ustalili, że mężczyzna wybierał na swoje ofiary przede wszystkim dzieci znajomych. Wiele wskazywało, że mógł także pojawiać się pod lokalnymi szkołami.

Na podstawie uzyskanych informacji, prokurator okręgowy wydał nakaz zatrzymania pedofila, którym był 35-letni Bartosz M. ps. Blu. Podczas przeszukań lokali należących do zatrzymanego, natrafiono na materiały wskazujące, że interesowały go dojrzewające dziewczynki, poniżej 14. roku życia. Śledczy nie chcą ujawnić czy „Blu” uwieczniał swoje kontakty z dziećmi. Z nieoficjalnych informacji portalu tvp.info wynika, że jego ofiarami, były co najmniej cztery dziewczynki w wieku 11-14 lat. Jednak zarówno policjanci jak i prokuratura są przekonani, że pokrzywdzonych dzieci może być znacznie więcej. „Blu” potrafił wzbudzać zaufanie u dzieci i przekonać je, by o swoich kontaktach z mężczyzną nie opowiadały dorosłym.

Zarząd Centralnego Biura Śledczego Policji w Olsztynie i Prokurator Okręgowy w Suwałkach zwracają się z apelem o przekazywanie wszelkich informacji o osobach, które mogły paść ofiarami pedofila, na numer telefonu: 89 522 46 50 , od poniedziałku do piątku w godzinach 07:30 – 15:50.
Żródło info i foto: TVP.info

Nowe informacje w sprawie zabójstwa w Ełku

Kolejne ustalenia w sprawie sylwestrowych wydarzeń w pobliżu jednego z barów z kebabem w Ełku. Sąd Okręgowy w Suwałkach oddalił zażalenie i utrzymał w mocy tymczasowy areszt Algierczyka, jednego z dwójki podejrzanych o zabójstwo w noc sylwestrową 21-letniego mieszkańca Ełku. Wcześniej suwalski sąd oddalił zażalenie drugiego z podejrzanych, z pochodzenia Tunezyjczyka.

Z informacji PAP wynika, że oddalając zażalenie i utrzymując w mocy postanowienie o tymczasowym areszcie Algierczyka, suwalski sąd uznał, iż Sąd Rejonowy w Ełku (jako sąd pierwszej instancji) prawidłowo zastosował przepisy dotyczące tymczasowego aresztu i wziął pod uwagę zebrane dowody, które wskazują na prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa zagrożonego surową karą.

Szarpanina pod barem. Doszło do zamieszek

Według dotychczasowych ustaleń, awantura przed lokalem zaczęła się po tym, jak wybiegł z niego młody mężczyzna, zabierając stamtąd dwie butelki coli. W pościg za 21-letnim Danielem ruszyły dwie osoby z baru: kucharz pochodzący z Tunezji oraz właściciel, który ma pochodzenie algierskie. Gdy dogonili mężczyznę, doszło do szarpaniny.

Z ustaleń prokuratury wynika, że Algierczyk szarpał i przytrzymywał 21-latka, a Tunezyjczyk zadał chłopakowi ciosy nożem, które okazały się śmiertelne. Obaj zostali szybko zatrzymani, po postawieniu zarzutów zabójstwa decyzją sądu trafili do aresztu.

Po śmierci 21-latka w Ełku wybuchły zamieszki, doszło do zatrzymań w sumie ponad 30 osób podejrzanych m.in. o rzucanie w policyjne radiowozy i funkcjonariuszy oraz bar (obecnie już zamknięty) kamieniami, petardami i butelkami. W tej sprawie także trwa postępowanie; prowadzi je Prokuratura Rejonowa w Ełku.
Żródło info i foto: wp.pl

Ełk: Jeden z podejrzanych o zabójstwo 21-latka z odmową pobytu w Polsce

Jeden z dwóch cudzoziemców podejrzanych o zabójstwo w noc sylwestrową 21-letniego mieszkańca Ełku (Warmińsko-Mazurskie) otrzymał decyzję odmowną na wniosek o prawo stałego pobytu w Polsce – potwierdziła w czwartek prowadząca to śledztwo prokuratura suwalska.

„Ubiegał się o prawo stałego pobytu, ale dostał decyzję odmowną. Czyli de facto nie ma prawa pobytu w Polsce” – powiedział PAP prok. Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach, która niedawno przejęła śledztwo w tej sprawie od prokuratury ełckiej. Dodał, że decyzja odmowna jest „świeża” i „zbiegła się czasowo” ze zdarzeniami w Ełku.

W środę wieczorem do sytuacji odniósł się szef MSWiA Mariusz Błaszczak. „On (podejrzany – PAP) nie powinien przebywać w Polsce, powinien być deportowany, ale ze względu na opieszałość, procedury nieszczelne, był w Polsce. Chociaż udowodniono, że jego status był nielegalny. Chodzi o to, aby takie sytuacje nie powtarzały się, nie miały miejsca” – mówił w TVP Info.

Drugi z podejrzanych w tej sprawie cudzoziemców uzyskał prawo stałego pobytu w Polsce i polskie obywatelstwo.

Śledczy nie podają informacji, który z podejrzanych nie ma prawa pobytu w naszym kraju (jeden z nich jest z pochodzenia Tunezyjczykiem, drugi Algierczykiem). Według informacji podawanych wcześniej przez media, osobą która uzyskała polskie obywatelstwo, jest Algierczyk – właściciel lokalu.

Przejęte przez suwalską prokuraturę śledztwo dotyczy wydarzeń, które miały miejsce w noc sylwestrową w pobliżu jednego z barów z kebabem w Ełku. Według dotychczasowych ustaleń, awantura przed lokalem zaczęła się po tym, jak wybiegł z niego młody mężczyzna, zabierając stamtąd dwie butelki coli.

W pościg za 21-latkiem ruszyły dwie osoby z baru: tunezyjski kucharz oraz właściciel, który ma pochodzenie algierskie. Gdy dogonili mężczyznę, doszło do szarpaniny. Według ustaleń prokuratury, Algierczyk szarpał i przytrzymywał Daniela, a Tunezyjczyk zadał chłopakowi ciosy nożem, które okazały się śmiertelne.

Obaj zostali szybko zatrzymani, po postawieniu zarzutów zabójstwa decyzją sądu trafili do aresztu. Jak informuje prokuratura, obrońca jednego z nich złożył zażalenie na areszt.

Po śmierci 21-latka w Ełku wybuchły zamieszki, doszło do zatrzymań w sumie ponad 30 osób podejrzanych m.in. o rzucanie w policyjne radiowozy i funkcjonariuszy oraz bar (obecnie już zamknięty) kamieniami, petardami i butelkami. W tej sprawie także prowadzone jest postępowanie.
Żródło info i foto: interia.pl

Ełk: Zatrzymano 30 osób w związku z zamieszkami

Policjanci z Ełku zatrzymali trzydziestą osobę w związku z zamieszkami, do jakich doszło w mieście po zabójstwie 21-latka. Tragiczne zdarzenia rozegrały się w sylwestrową noc pod jednym z lokali gastronomicznych w mieście. Później doszło tam do spontanicznego zgromadzenia, które przerodziło się w gwałtowne zamieszki. Część osób dopuściła się zniszczenia mienia i napaści na policjantów. Śledczy zapowiadają, że nie było to ostatnie zatrzymanie w tej sprawie

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Ełku wczoraj (03.01.2017) około godz. 13:00 zatrzymali 28-letnia kobietą, która miała mieć związek z zamieszkami, do których dochodziło w Ełku po zabójstwie 21-letniego Daniela. Mieszkanka Ełku jest podejrzana o to, że w pierwszy dzień roku podczas zgromadzenia, które przerodziło się w zamieszki, rzucała kamieniami w witrynę lokalu gastronomicznego powodując jej uszkodzenie. Policjanci zidentyfikowali kobietę na podstawie zabezpieczonego monitoringu. Mieszkanka Ełku została zatrzymana w swoim mieszkaniu i była zaskoczona wizytą funkcjonariuszy, jednak nie stawiała oporu. W chwili zatrzymania kobieta była nietrzeźwa, miała prawie 2 promile alkoholu w organizmie.

To już 30 osoba zatrzymana w związku z zajściami, do których dochodziło na ulicach Ełku w pierwszych dniach roku. Spośród 28 osób zatrzymanych w niedzielę (01.01.2017) wszyscy usłyszeli prokuratorskie zarzuty udziału w zbiegowisku publicznym, 9 spośród tych osób usłyszało ponadto zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy, a 25-letni mężczyzna usłyszał także zarzut niszczenia mienia. Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie 25-latka. Wobec 25 osób prokurator zastosował dozór policyjny.

Wiele z tych osób biorących udział w niedzielnym zgromadzeniu, miało jedynie na celu – poprzez chuligańskie wybryki – doprowadzić do konfrontacji z policjantami. Wykorzystanie tragicznych wydarzeń w ten sposób jest karygodne i nie powinno mieć miejsca.

W poniedziałek (02.01.2017) został zatrzymany kolejny 25-letni mężczyzna, który jest podejrzany o to, że rzucał kamieniami w kierunku lokalu gastronomicznego. Mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku, a w chwili zatrzymania miał ponad promil alkoholu w organizmie. W tym przypadku mężczyzna odpowiadał za wykroczenia i przyznał się do zarzucanych mu czynów. Policjanci podkreślają, że większość zatrzymanych osób w chwili zatrzymania znajdowała się pod wpływem alkoholu.

Śledczy pracujący nad tą sprawą zapowiadają, że wczorajsze zatrzymanie 28-latki nie będzie ostatnim w tej sprawie. Nikt, kto popełnił przestępstwo, czy też wykroczenie nie może czuć się bezkarnie. Zbrodnia do jakiej doszło w sylwestrową noc nie może być żadnym usprawiedliwieniem dla przestępstw popełnianych podczas późniejszego zgromadzenia.
Żródło info i foto: Policja.pl

Ełk: Algierczyk i Marokańczyk bez zarzutów, ale z policyjnym nadzorem

Prokuratura zwolniła do domów Algierczyka i Marokańczyka, którzy zostali zatrzymani po zabójstwie Polaka przed barem z kebabem. Mężczyznom nie przedstawiono żadnych zarzutów, a w trosce o ich bezpieczeństwo objęto ich nadzorem – poinformowała policja. Pozostałych dwóch zatrzymanych usłyszało wczoraj zarzut zabójstwa.

Początkowo w sprawie zabójstwa 21-letniego Daniela przed barem z kebabem w Ełku zatrzymano czterech mężczyzn pochodzenia arabskiego. Dwóm z nich – Algierczykowi i Tunezyjczykowi – prokuratura przedstawiła w poniedziałek zarzut zabójstwa, a we wtorek sąd ma rozpoznać wnioski prokuratury o ich tymczasowe aresztowanie.

Pozostali dwaj mężczyźni, Algierczyk i Marokańczyk, zostali po przesłuchaniu zwolnieni. Nie przedstawiliśmy im żadnego zarzutu – podał we wtorek PAP prokurator rejonowy z Ełku Wojciech Piktel.

Rzecznik prasowa ełckiej policji Aneta Kulikowska powiedziała we wtorek PAP, że obaj zwolnieni przez prokuraturę mężczyźni ze względu na ich bezpieczeństwo zostali objęci policyjnym nadzorem. Kulikowska nie ujawniła, na czym on polega.

Noc z poniedziałku na wtorek minęła w Ełku spokojnie. We wtorek, oprócz decyzji aresztowej ws. zatrzymanych ws. zabójstwa mężczyzn, prokuratura zapowiada także wykonywanie czynności procesowych z 28 osobami zatrzymanymi za udział w niedzielnych burdach pod barem z kebabami.

Kulikowska poinformowała PAP, że wszystkim 28 zatrzymanym osobom policjanci przedstawili zarzuty czynnego udziału w zbiegowisku i brania udziału w zamachach na inne osoby lub mienie (grozi za to do 3 lat więzienia). Niektórzy z tej grupy usłyszeli też zarzuty zniszczenia mienia – dodała rzeczniczka ełckiej policji. Kulikowska zapowiedziała, że we wtorek zatrzymanymi będą się zajmowali prokuratorzy, którzy mogą zastosować wobec nich środki zapobiegawcze (np. dozór policji, poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju – PAP).

Prokurator Piktel w rozmowie z PAP ocenił, że czynności te, ze względu na duża liczbę zatrzymanych, potrwają cały wtorek.

W sobotę ok. 23, w wyniku awantury w barze z kebabem, doszło do zabójstwa 21-letniego Polaka. Jak poinformowała w poniedziałek prokuratura rejonowa w Ełku, zarzuty zabójstwa postawiono Algierczykowi – właścicielowi baru – oraz pracującemu w lokalu Tunezyjczykowi.

W niedzielę przed barem doszło do gwałtownych protestów. Wczesnym popołudniem zebrało się tam kilkuset mieszkańców, żeby wyrazić sprzeciw wobec zabójstwa i zapalić znicze. W tłumie były też osoby agresywne, które wybiły szyby i niszczyły rzeczy w witrynie lokalu, rzucały petardami, butelkami oraz kamieniami w stronę funkcjonariuszy i radiowozów. Zamieszki zakończyły się przed północą.

W niedzielę doszło do próby podpalenia mieszkania, które wynajmował Algierczyk. Sprawę wyjaśnia policja.

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę zabójstwa i zamieszek skierowanych przeciwko cudzoziemcom w Ełku.
Żródło info i foto: RMF24.pl