Były wiceszef ABW z zarzutami

Zarzuty poświadczenia nieprawdy w wystawianych fakturach VAT, za rzekomo wykonane usługi doradcze usłyszało sześć osób, w tym były zastępca szefa ABW w latach 2007-2012. – poinformowała Prokuratura Regionalna w Lublinie, która nadzoruje śledztwo w tej sprawie.

Sześć osób, w tym były wiceszef ABW, zatrzymanych zostało we wtorek na polecenie prokuratora przez funkcjonariuszy delegatury CBA w Gdańsku, prowadzącej śledztwo. Podejrzani usłyszeli zarzuty dotyczące popełnienia przestępstw poświadczenia nieprawdy w wystawianych fakturach VAT za rzekomo wykonane usługi doradcze – poinformował Piotr Marko, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

Ogólna kwota wynikająca z zakwestionowanych faktur wynosi 70 tys. zł. Proceder trwał od czerwca 2018 r. do maja 2019 r. – czytamy w komunikacie.

Po przesłuchaniu, prokurator zastosował wobec podejrzanych poręczenia majątkowe w kwotach od 5 do 60 tys. zł, zakazy opuszczania kraju i dozór policji. Za popełnione przestępstwa podejrzanym grozi do 8 lat więzienia.

We wtorek CBA informowało w komunikacie, że postępowanie dotyczy podejrzenia poświadczenia nieprawdy w wystawianych fakturach za usługi doradcze na rzecz trzech spółek z Warszawy, Starachowic i Sokołowa. Zatrzymani zostali b. zastępca szefa ABW, trzy osoby z jego najbliższego otoczenia, udziałowiec spółki i prezes zarządu spółki.

Według nieoficjalnych informacji PAP zatrzymany były wiceszef ABW to Zdzisław S.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Oszuści wystawiali „puste” faktury. Będą sądzeni według nowych zasad

Zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej i wystawieniem kilkuset „pustych” faktur VAT, opiewających na ponad 10 mln zł, postawiono Dawidowi S. i Robertowi O. Mężczyźni zostali aresztowani na trzy miesiące. Proceder wystawiania fałszywych faktur trwał od lutego 2017 r. do listopada 2018 tego roku – poinformował w środę Piotr Marko, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która nadzoruje sprawę.

Według ustaleń śledczych, na początku 2017 r. członkowie grupy przestępczej kupili spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością mającą siedzibę w Warszawie. Spółka była zgłoszona jako podatnik VAT, ale nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej.

Dawid S. i Robert O. wykorzystali spółkę i jako osoby ją reprezentujące wystawili kilkunastu podmiotom gospodarczym z terenu całego kraju, co najmniej kilkaset „pustych” faktur VAT. Dokumenty wskazywały na rzekomą sprzedaż części samochodowych i usług budowlanych, o łącznej wartości ogółem ponad 10 mln zł. W rzeczywistości takich transakcji nie było.

22 listopada tego roku, na polecenie prokuratora, prowadzący tę sprawę funkcjonariusze Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Kielcach zatrzymali Dawida S. i Roberta O. Obydwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a także poświadczenia nieprawdy w wystawionych fakturach VAT.

Prokurator po przesłuchaniu podejrzanych skierował do sądu wnioski o ich aresztowanie, z uwagi na grożącą im surową karę, a także obawę matactwa. Sąd przychylił się do argumentacji prokuratora i zastosował wobec nich areszt na trzy miesiące.

Wobec obydwu podejrzanych zastosowanie mają nowe, surowsze przepisy karne dotyczące wystawiania „pustych” faktur VAT obowiązujące od 1 marca 2017 r. Za wystawienie nierzetelnych faktur VAT o wartości ogółem ponad 10 mln zł, przewidują one karę od pięciu lat, a nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Śledczy określają sprawę jako rozwojową, prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań. Fałszywe faktury prawdopodobnie służyły do wyłudzania podatku VAT. Śledczy będą to ustalać i pociągać winnych do odpowiedzialności.
Źródło info i foto: interia.pl

Ogromna akcja CBŚP i CBA. Fałszywe faktury za 300 tys. smartfonów

Funkcjonariusze z Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Białymstoku oraz Zarządu w Olsztynie Centralnego Biura Śledczego Policji biorą udział w operacji wymierzonej w zorganizowaną grupę przestępczą działającą w okresie od stycznia 2015 r. do grudnia 2016 r. na terenie Polski, Niemiec i Estonii, zajmującą się wystawianiem fałszywych faktur, wyłudzaniem VAT oraz praniem brudnych pieniędzy.

Agenci CBA z Białegostoku i funkcjonariusze CBŚP na terenie Warszawy i podwarszawskich miejscowości zatrzymali dziś cztery osoby – członków zorganizowanej grupy przestępczej, która wyłudziła, lub też próbowała wyłudzić z budżetu państwa nienależne zwroty w podatku VAT.

W maju 2017 roku, w ramach tego śledztwa, funkcjonariusze CBA udaremnili próbę wyłudzenia 100 mln zł podatku VAT na podstawie fałszywych faktur na pół miliarda zł za 300 tys. telefonów komórkowych. Agenci CBA z Białegostoku zatrzymali wtedy trzy osoby.

Wśród zatrzymanych teraz przez CBA i Policję jest podwarszawski biznesmen z branży recyklingu i księgowa. Dwie kolejne osoby to przedsiębiorcy – zostali zatrzymani w związku z wyłudzeniem VAT na obrocie granulatem srebra, platynową blachą i platyną.

Agenci CBA oraz funkcjonariusze CBŚP przeszukali miejsca zamieszkania podejrzanych, a także inne miejsca związane z przedmiotem śledztwa, zabezpieczając nośniki danych i dokumentację księgową podmiotów wykorzystywanych w przestępczej działalności.

Zatrzymani zostaną przewiezieni do siedziby Podlaskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku, gdzie usłyszą zarzuty. Wspólne działania śledczych pozwoliły dotychczas przedstawić w tym śledztwie 13 osobom zarzuty dotyczące wyłudzeń lub też próby wyłudzenia ponad 150 milionów złotych. Śledczy ujawnili fikcyjne faktury na ponad 750 milionów złotych.

Sprawa ma charakter rozwojowy, nie wykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: GSMonline.pl

Funkcjonariusze CBŚP i KAS zatrzymali 5 osób. Wyłudzali VAT na fikcyjnym obrocie glikolem

Funkcjonariusze z CBŚP i KAS-u ustalili, że glikol sprowadzany z Belgii i Wielkiej Brytanii, poprzez Polskę trafiał do Czech lub Słowacji. Okazało się jednak, że na terenie naszego kraju dochodziło do fikcyjnego obrotu faktur, a wszystko to po to aby wyłudzić milionowy podatek VAT.

Śledztwo prowadzone jest od kilku miesięcy przez policjantów z Zarządu w Katowicach Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariuszy ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani przy wykorzystaniu kont bankowych różnych podmiotów gospodarczych, legalizowali przepływy środków finansowych w oparciu o poświadczającą nieprawdę dokumentację finansowo-księgową. Miało to stwarzać pozory rzeczywistego obrotu gospodarczego glikolem na terenie naszego kraju.

Faktycznie towar był sprowadzany z Belgii lub Wielkiej Brytanii do Polski, bez opłacenia należnego podatku, a następnie bezpośrednio transportowany do Czech lub Słowacji. Natomiast na terenie naszego kraju faktury zakupu i sprzedaży wystawiane poprzez kolejne podmioty gospodarcze umożliwiły tym firmom obniżenie podatku VAT, a w przypadku ostatniego podmiotu, który sprzedawał towar za granicę – bezpodstawny zwrot podatku VAT.

Wstępnie śledczy ustalili, że w wyniku działania zorganizowanej grupy przestępczej Skarb Państwa mógł być narażony na uszczuplenie należności publicznoprawnej z tytułu podatku VAT na kwotę ponad 14 mln zł.

Mając takie informacje policjanci CBŚP z Zarządu w Katowicach wspólnie z funkcjonariuszami Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we wtorek przeprowadzili działania, podczas których zatrzymano pięć osób, w tym obywatela Litwy. Akcja miała miejsce na terenie trzech województw: lubelskiego, mazowieckiego i pomorskiego. Zatrzymane osoby są podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej specjalizującej się w tzw. karuzeli podatkowej, przy pomocy której wyłudzono nienależny podatek VAT. W trakcie prowadzonego śledztwa zabezpieczono różnego rodzaju dokumentację oraz nośniki elektroniczne, mają stanowić dowód w sprawie.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Ogromne wyłudzenia podatku VAT z obrotu biopaliwami. Zatrzymano kolejną osobę

W Bydgoszczy zatrzymano mężczyznę, który – według prokuratury – był członkiem grupy przestępczej wyłudzającej VAT i piorącej brudne pieniądze. Gdańska prokuratura zarzuciła mu udział w wyłudzeniu 22 mln zł VAT i „wypraniu” ponad 67 mln zł. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy bydgoskiego oddziału CBŚP na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Maciej Załęski z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku informuje, że zatrzymanemu w Bydgoszczy mężczyźnie postawiono zarzuty „wystawienia ponad tysiąca pustych faktur, które posłużyły do uszczuplenia należności podatkowych w wysokości sięgającej 22,2 mln zł, werbowania osób zajmujących się pozorowaniem działalności gospodarczej oraz prania pieniędzy w łącznej wysokości ponad 67 milionów złotych”. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Mężczyzna został zatrzymany w niedzielę. Po przewiezieniu go do Gdańska i postawieniu zarzutów, prokuratura wystąpiła do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd, potwierdzając zasadność zarzutów, nie podzielił jednak stanowiska prokuratury w zakresie konieczności tymczasowego aresztowania podejrzanego – tłumaczy Maciej Załęski dodając, że prokuratura złoży zażalenia na decyzję sądu.

Wyłudzenia na biopaliwa

Według śledczych, podejrzany mężczyzna był członkiem grupy przestępczej zajmującej się wyłudzeniami podatku VAT w fikcyjnym obrocie komponentami do produkcji biopaliw. Grupa miała działać między 2015 a 2016 rokiem i w tym czasie wystawiać faktury podmiotom gospodarczym z terenu całego kraju. Zarówno firmom rzeczywiście prowadzącym działalność, jak i tym założonym przez tzw. słupy. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest od 2016 r., a wszczęte zostało na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, w którym „wskazano transakcje mogące mieć związek z działaniami przestępczymi”.

Zatrzymany w niedzielę mężczyzna jest szóstą osobą podejrzaną w sprawie. Pozostałe osoby, w tym cztery pełniące role „słupów”, były zatrzymywane sukcesywnie w ostatnich dwóch latach – podkreślają śledczy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Gang wystawiał fałszywe faktury i wyłudzali podatek VAT. Są zarzuty

Prokuratura Regionalna w Warszawie przedstawiła pierwsze zarzuty dla podejrzanych o popełnienie przestępstwa zbrodni wystawienia i posłużenia się 143 fakturami VAT o łącznej wartości ponad 446 mln zł. W ten sposób narażono Skarb Państwa na straty ponad 83 mln zł z tytułu podatku VAT.

„Prokuratura Regionalna w Warszawie przedstawiła dwóm mężczyznom pełniącym funkcje prezesów zarządów ustalonych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, zarzuty popełnienia przestępstwa zbrodni wystawienia i posłużenia się 143 fakturami VAT, poświadczającymi nieprawdę, co do okoliczności mających znaczenie dla określenia wysokości podatku od towarów i usług, których łączna wartość należności ogółem z tytułu deklarowanych nabyć połączeń typu VoIP przekroczyła 446 mln zł” – poinformowano w komunikacie. „Ogłoszone zarzuty dotyczą także przestępstwa narażenia Skarbu Państwa na uszczuplenie podatku VAT w kwocie ponad 83 mln zł, udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa podatkowego oraz czynu zabronionego określanego jako +pranie brudnych pieniędzy+” – dodano.

Podejrzani zostali zatrzymani i doprowadzeni do Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Zgromadzone w śledztwie dowody pozwoliły na uznanie, że zatrzymani mężczyźni brali udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która zajmowała się m.in. fikcyjnym obrotem połączeniami typu VoIP, wystawianiem i posługiwaniem się nierzetelnymi fakturami VAT, oszustwami podatkowymi polegającymi na podawaniu nieprawdy w deklaracjach dla podatku od towarów i usług VAT – 7 oraz przyjmowaniem środków finansowych na rachunki bankowe i ich dalszym transferowaniem, co miało udaremnić bądź znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia uzyskanych środków pieniężnych.

„Osoby wchodzące w skład badanej grupy przestępczej działały w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w okresie od końca maja 2017 roku do końca marca 2018 roku w Warszawie, w innych miastach na terenie Polski, jak też poza granicami kraju” – informuje prokuratura. „W wyniku posłużenia się 143 nierzetelnymi fakturami VAT, które ujęto w ewidencjach zakupów VAT oraz podania nieprawdy w deklaracjach dla podatku od towarów i usług VAT – 7 ustalonej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością złożonych do Urzędu Skarbowego, narażono Skarb Państwa na uszczuplenie podatku VAT w kwocie ponad 83 mln zł” – dodano.

Śledztwo wszczęto na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, dotyczącego podejrzenia popełniania przestępstwa określanego mianem „prania brudnych pieniędzy”, które miało być popełnione przez osoby reprezentujące ustaloną spółkę z siedzibą w Warszawie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zarzuty dla byłego lidera KOD-u Mateusza K. Zarzuca się poświadczenie nieprawdy i przywłaszczenie 121 tys. zł

Zarzuty poświadczenia nieprawdy w fakturach oraz przywłaszczenia 121 tys. zł postawiła w środę Prokuratura Okręgowa w Świdnicy b. liderowi KOD Mateuszowi K. oraz b. skarbnikowi tej organizacji Piotrowi C. Jak powiedział PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy Tomasz Orepuk, w świdnickiej prokuraturze rozpoczęło się przesłuchanie w charakterze podejrzanych Mateusza K. oraz Piotra C.

– Podejrzani sami stawili się do prokuratury. Prokurator postawił im zarzut poświadczenia nieprawdy w fakturach, przywłaszczenia 121 tys. zł i próby przywłaszczenia 15 tys. zł – powiedział Orepuk.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w lutym tego roku przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. W marcu postępowanie przejęła świdnicka prokuratura.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Agenci CBA udaremnili wyłudzenie 100 mln zł z podatku VAT

Centralne Biuro Antykorupcyjne udaremniło próbę wyłudzenia zwrotu podatku VAT na kwotę 100 mln zł, zatrzymano trzy osoby – dowiedziała się PAP w CBA. Próbowano wpuścić do obiegu lewe faktury na 1,5 mld zł.

Piotr Kaczorek z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA powiedział w piątek, że funkcjonariusze białostockiej delegatury Biura zatrzymali trzy osoby, którym zarzucono próbę wyprowadzenia 100 mln zł na szkodę Skarbu Państwa z tytułu zwrotu VAT. Trzy zatrzymane osoby miały przygotować i wpuścić do obiegu faktury VAT na kwotę ok. pół miliarda zł – powiedział Kaczorek.

W udaremnionym procederze faktury dotyczyły telefonów komórkowych. Śledztwo CBA prowadzone jest pod nadzorem warszawskiej prokuratury regionalnej; niewykluczone są kolejne zatrzymania. Czynności w sprawie trwają – zaznaczył Kaczorek.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-cba-proba-wyludzenia-vat-na-100-mln-zl-trzy-osoby-zatrzymane,nId,2398243#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-cba-proba-wyludzenia-vat-na-100-mln-zl-trzy-osoby-zatrzymane,nId,2398243#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-cba-proba-wyludzenia-vat-na-100-mln-zl-trzy-osoby-zatrzymane,nId,2398243#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chromeŹródło info i foto: Gala.pl

Wyłudzili 11,5 mln zł z podatku VAT, wystawiając lewe faktury

Policja zlikwidowała grupę przestępczą, która poprzez fikcyjny obrót paliwami wyłudziła blisko 11,5 mln zł podatku VAT i „wyprała” ponad 25 mln zł. Pięć osób – dwóch liderów i trzech członków grupy – usłyszało zarzuty i zostało aresztowanych na trzy miesiące. Jak poinformowała rzecznik prasowa CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz, policjanci wrocławskiego CBŚP uzyskali informację, że dwóch biznesmenów, zarządzających firmami handlującymi paliwami, może być zamieszanych w fikcyjny obrót fakturami.

– Funkcjonariusze ustalili, że wspomniani przedsiębiorcy – jeden z Łodzi, drugi z okolic Wrocławia – mają na koncie nie tylko obrót fakturami bez pokrycia. Mężczyźni nadzorowali ten proceder, w który były zaangażowane inne osoby – dodała rzecznik.
 
Ze śledztwa CBŚP wynika, że w 2011 r. grupa obracała fikcyjnymi fakturami o wartości przekraczającej 60 mln zł. W ten sposób wyłudzono co najmniej 11,5 mln zł podatku VAT i „wyprano” blisko 25 mln zł.

Grozi im do 10 lat więzienia
 
Zamieszanych w proceder jest pięciu mężczyzn. Zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty związane z kierowaniem i udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej oraz praniem brudnych pieniędzy. Za te przestępstwa mogą trafić do więzienia na 10 lat.
Na wniosek dolnośląskiego Wydziału do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu sąd aresztował pięciu mężczyzn na trzy miesiące.
 
Jak podano, funkcjonariusze CBŚP zabezpieczyli luksusowe zegarki, kolekcje numizmatów oraz nieruchomości przedsiębiorców warte blisko 35 mln zł. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Mateusz Kijowski nakłaniał do fałszowania dokumentów? Sprawa trafiła do prokuratury

Były skarbnik KOD Piotr Chabora złożył doniesienie do prokuratury, z którego wynika, że był nakłaniany do sfałszowania dokumentacji finansowej – dowiedział się Onet. Chodzi o rzekomy zwrot pieniędzy za dwie faktury wystawione przez firmę Mateusza Kijowskiego. 12 stycznia br. opisaliśmy sprawę dwóch dodatkowych faktur wystawionych KOD-owi przez firmę MKM-Studio Mateusza Kijowskiego. W „Rzeczpospolitej” lider KOD zapewniał wówczas, że pieniądze na konto jego firmy „zostały przelanie niesłusznie” i że zwrócono je „natychmiast po stwierdzeniu tego faktu, już kilka miesięcy temu”.

Skarbnik, a także czołowi działacze KOD twierdzą jednak, że to nieprawda. Piotr Chabora, zajmujący się do niedawna finansami Komitetu (w styczniu podał się do dymisji) złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury. Wynika z niego, że wieczorem 12 stycznia – tuż po publikacjach Onetu i „Rzeczpospolitej” – był nakłaniany przez dwie księgowe do podpisania sfałszowanych dokumentów.

Miały to być dowód wpłaty KP z 27 października 2016 r. wystawiony dla spółki MKM-Studio tytułem zwrotu za FV 2016/09/1 oraz FV 2016/10/1, a także raport kasowy. Miały one potwierdzać – niezgodnie z prawdą – że firma Kijowskiego rzeczywiście kilka miesięcy temu zwróciła pieniądze. Z naszych informacji wynika, że Chabora polecił wtedy księgowym, żeby Mateusz Kijowski się zreflektował i zwrócił pieniądze zwyczajną drogą, czyli przelewem bankowym.

„Wskazuję, iż w czasie spotkania byłem namawiany przez obie Panie do podpisania tych dokumentów, jako osoba zatwierdzająca. Odmówiłem kategorycznie, gdy zdarzenia w nich opisane – zwrot pieniędzy – wedle mojej wiedzy nigdy nie miały miejsca” – czytamy w treści zawiadomienia z 16 stycznia br., który widział Onet. Chabora tłumaczy w nim, że w jego ocenie „zachodzi uzasadnione podejrzenie”, iż próbowano nakłonić go do popełnienia przestępstwa polegającego na poświadczeniu nieprawdy, to jest potwierdzenia rzekomego zwrotu pieniędzy do kasy stowarzyszenia.

Ponadto wnosi on w zawiadomieniu o wszczęcie postępowania wyjaśniającego oraz „połączenie tej sprawy ze sprawą, której przedmiotem jest sprawdzenie rzetelności wystawianych przez Mateusza Kijowskiego faktur Stowarzyszenia KOD, o którym to postępowaniu Zarząd KOD dowiedział się z doniesień medialnych”.
Krzysztof Łoziński potwierdza informację o złożeniu zawiadomienia

Mimo wielokrotnych prób Onetowi nie udało skontaktować się przed publikacją artykułu z Piotrem Chaborą.

O sprawę zapytaliśmy Krzysztofa Łozińskiego, byłego działacza opozycji antykomunistycznej, dziś członka zarządu KOD. Przyznał, że rzeczywiście Piotr Chabora złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Nie chciał jednak mówić o szczegółach. Dodał tylko, że w wyniku tej sprawy KOD zdecydował się zakończyć współpracę z biurem księgowym, z którego usług dotychczas korzystał.

Onet skontaktował się z księgowymi, o których jest mowa w zawiadomieniu. Pytane, czy 12 stycznia doszło do ich spotkania z Piotrem Chaborą, odmówiły komentarza. – Nie chcę o tym rozmawiać. Ta sprawa dotyczy Mateusza Kijowskiego – to odpowiedź jednej z nich. Druga wyjaśniła, że przed zarządem KOD zobowiązała się do nieudzielania w tej sprawie żadnych informacji.

O kulisach spotkania skarbnika i dwóch księgowych opowiada nam jeden z czołowych działaczy KOD. – Doszło do próby namówienia Chabory do przyjęcia sfałszowanego dokumentu finansowego. Czyli KP wystawionego ze wsteczną datą – mówi Onetowi.

Czy księgowe działały na wyraźną prośbę Mateusza Kijowskiego? – Nie chcę robić insynuacji, czy w czyimś imieniu, czy z własnej woli. Nie jesteśmy komisją śledczą. Faktem jest, że po tym numerze – czyli próbie wciśnięcia nam sfałszowanego dokumentu – z biurem rachunkowym rozwiązaliśmy umowę – twierdzi nasz rozmówca.
Mateusz Kijowski: dziwny ruch Piotra Chabory

I dodaje: „Co do jednego jestem przekonany: Mateusz Kijowski nie powiedział prawdy »Rzeczpospolitej«. Nie było tak, że kilka miesięcy temu się zreflektował i zwrócił te pieniądze. On to zrobił, ale dopiero niedawno. A czy 12 stycznia księgowe w jego imieniu namawiały do fałszerstwa? To nie pytanie do mnie, prokuratura rozstrzygnie, czy należy wszcząć śledztwo”

– Nic mi o tym nie wiadomo, żeby ktokolwiek nakłaniał Piotra Chaborę do fałszowania jakichkolwiek dokumentów – skomentował w rozmowie z Onetem Mateusz Kijowski.

Pytany o to, czy słyszał o złożonym przez skarbnika doniesieniu, odparł: – Tak, słyszałem o tym. Ale słyszałem także o wielu innych, dziwnych ruchach pana Chabory. Nie będę tego w żaden sposób komentował – powiedział Kijowski. Z ustaleń Onetu wynika, że zawiadomienie Chabory zostało na początku lutego przekazane z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie trwają obecnie czynności w sprawie.
Żródło info i foto: onet.pl