Posts Tagged “firm”

Trzy brytyjskie firmy, zajmujące się wywozem śmieci, zostały objęte postępowaniem Brytyjskiej Agencji Środowiskowej dot. nielegalnego eksportu odpadów do Polski bez gwarancji ich przetworzenia – poinformował w czwartek dziennik “The Telegraph”.

Według gazety nazwy firm nie mogą zostać podane do publicznej wiadomości, dopóki nie zakończy się śledztwo.

We wtorek Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku poinformował o przejęciu w porcie morskim w Gdyni ponad 1000 ton śmieci, które były błędnie oznaczone jako recykling, gdyż nie nadawały się do przetworzenia; były to m.in. opony i tworzywa sztuczne.

Co roku Wielka Brytania eksportuje ok. 800 tys. ton plastikowych odpadów rocznie, z czego około 12 tys. ton trafia do Polski. Dominic Hogg, szef firmy doradczej Eunomia, zajmującej się doradztwem w zakresie przetwarzania odpadów, ocenił w rozmowie z “Telegraphem”, że brytyjski system “jest fundamentalnie zepsuty i po prostu nie wiemy, ile z odpadów wysyłanych za granicę jest rzeczywiście poddawanych recyklingowi”.

- Bardzo ciężko ustalić dokładną skalę problemu, ale w oparciu o to, co wiemy jest jasne, że przeprowadzanych jest niewystarczająco dużo kontroli, co prowadzi do działań, które łamią prawo – dodał Hogg.

W podobnym tonie wypowiedział się w ubiegłym miesiącu Narodowy Urząd Audytu (National Audit Office, odpowiednik polskiej Najwyższej Izby Kontroli), który ostrzegł, że agencja środowiskowa “nie ma wystarczająco silnej funkcji kontrolnej”, która pozwoliłaby na powstrzymanie nieuczciwych praktyk dotyczących śmieci.

“The Telegraph” zaznaczył, że od 2011 roku 258 firm otrzymało kary za niewłaściwe pozbywanie się śmieci i w efekcie ponad 5 mln funtów zostało przekazanych na cele środowiskowe.

Pod koniec lipca “Telegraph” opublikował duży materiał o “polskiej mafii środowiskowej”, zaznaczając, że po wprowadzeniu w styczniu przez Chiny zakazu importu plastiku przeznaczonego na recykling, Polska stała się szóstym największym odbiorcą brytyjskich śmieci na świecie i drugim w Unii Europejskiej, tuż za Holandią. Jak oceniono, to efekt “systemu, który jest przeżarty korupcją i w ewidentny sposób nieodpowiedni” dla przetwarzania odpadów.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze pionu kryminalnego z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, w wyniku skutecznych działań operacyjnych, namierzyli i zatrzymali złodziei. Ich łupem padł sejf z jednej z wrocławskich firm, a w nim blisko 500 tys. złotych. Policjanci odzyskali sejf z całą zawartością. Dwaj zatrzymani zostali już tymczasowo aresztowani. Jednemu z nich funkcjonariusze udowodnili też kradzież innego sejfu w lipcu ubiegłego roku, gdzie straty wyniosły blisko 200 tysięcy złotych.

Do kradzieży sejfu doszło w nocy, w jednej z firm na terenie wrocławskiego Psiego Pola. Zdarzenie zauważyli pracownicy, którzy nad ranem przyszli do pracy. Na miejsce przestępstwa, od razu po zgłoszeniu przyjechali policjanci Wydziału Kryminalnego oraz Wydziału Techniki Kryminalistycznej z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Wstępne ustalenia funkcjonariuszy potwierdziły, że w sejfie mogło znajdować się blisko pól miliona złotych i 1000 euro. Doświadczenie wrocławskich policjantów pionu kryminalnego i podjęte skuteczne działania operacyjne, pozwoliły na wytypowanie mężczyzny mogącego mieć związek z tym przestępstwem.

Ustalenia okazały się w stu procentach trafne. Jeszcze w ten sam dzień funkcjonariusze zjawili się w mieszkaniu podejrzanego. Mężczyzna nie krył zdziwienia widząc policjantów. Zaskoczony był także drugi z zatrzymanych przez funkcjonariuszy mężczyzn. W mieszkaniu policjanci zabezpieczyli skradziony sejf, który nosił ślady świadczące o tym, że sprawcy usiłowali dostać się do środka. Nie udało im się jednak sforsować jego grubych ścian.

Obaj mężczyźni w wieku 26 i 36 lat trafili prosto do policyjnego aresztu. Zgromadzony w tej sprawie przez funkcjonariuszy materiał dowodowy, na chwilę obecną, pozwolił na przedstawienie jednemu z podejrzanych także zarzutu kradzieży innego sejfu. To zdarzenie miało miejsce w lipcu ubiegłego roku, a straty wyniosły wówczas blisko 200 tysięcy złotych.

Podczas otwierania sejfu, już pod okiem wrocławskich policjantów, obecny był również jego właściciel, któremu funkcjonariusze przekazali gotówkę. Mężczyzna podziękował funkcjonariuszom za ich zaangażowanie i odebrał ponad pół miliona złotych. Sąd zastosował już wobec obu podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Jak ustaliła Wirtualna Polska, agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczyli dokumentację w siedzibie giełdowej firmy windykacyjnej GetBack. O aferze z wrocławską spółką mówi się, że może być jeszcze większa niż Amber Gold.

Agenci CBA pojawili się we wrocławskiej siedzibie GetBack w piątek z żądaniem wydania rzeczy i dokumentacji. Działania były podjęte w ramach postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie – mówi Wirtualnej Polsce Temistokles Brodowski z wydziału prasowego CBA. Zabezpieczenie dokumentacji trwało kilka godzin, odbyło się w normalnym trybie – bez zamykania siedziby, bez zatrzymywania jakichkolwiek osób.

Przypomnijmy, Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie podania do publicznej wiadomości 16 kwietnia przez członków zarządu spółki GetBack raportu bieżącego, w którym miały znaleźć się nieprawdziwe informacje. W skrócie dotyczyły one tego, że spółka otrzyma finansowe wsparcie od PKO BP i Polskiego Funduszu Rozwoju. – Łączna kwota finansowania udzielonego przez bank i PFR wyniesie do 250 mln zł. Strony prowadzą negocjacje mające na celu ustalenie pozostałych warunków finansowania – informował GetBack.

Zarówno PKO BP, jak i PFR szybko te informacje zdementowały. Sprawa najpierw trafiła do KNF, a później zajęli się nią śledczy. – Rozpowszechnione informacje wprowadzały lub mogły wprowadzić w błąd co do podaży, popytu lub ceny instrumentów finansowych lub mogły zapewnić utrzymanie się ceny jednego lub kilku instrumentów finansowych spółki GetBack. Wszczęcie śledztwa nastąpiło po niezwłocznym rozpoznaniu przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa skierowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego – informuje rzecznik Prokuratury Regionalnej Agnieszka Zabłocka – Konopka.

Po wydarzeniach z 16 kwietnia, notowania spółki gwałtownie zanurkowały, a na giełdzie pojawiły się symptomy paniki. Po południu obrót akcjami i obligacjami GetBack został zawieszony przez GPW. Nazajutrz rada nadzorcza spółki postanowiła odwołać ze stanowiska prezesa Konrada Kąkolewskiego.

Przypomnijmy, afera z GetBack wybuchła, kiedy okazało się, że dług firmy rośnie w astronomicznym tempie. Jak ujawniono kilka dni temu, spółka nie oddała na czas 88 mln zł z tytułu wykupu obligacji i nie wypłaciła ponad 3 mln zł odsetek. Z kolei w obligacjach GetBack ulokowanych jest w sumie 2,6 mld zł. To blisko 3-krotnie więcej niż pieniądze utopione przez klientów w Amber Gold.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

„Nie możesz cieszyć się życiem, jeśli martwisz się o pieniądze” – głosi prezes SunTrust Banks Inc. na stronie internetowej firmy. Zapewne przypomniał sobie tę maksymę podczas niedawnej konferencji prasowej, przyznając, że z SunTrust – czternastego największego banku w USA – wykradziono 1,5 mln danych jego klientów.

SunTrust Banks Inc. z aktywami wartości 205,96 miliardów dolarów to jedna z największych amerykańskich instytucji finansowych. Bank z siedzibą w Atlancie (Georgia) jest popularny wśród mieszkańców południowych stanów, a ostatnio także w mediach bezpieczeństwa IT. 20 kwietnia jego prezes William Rogers ujawnił, że bank współpracuje z organami ścigania po wykryciu, że jego były pracownik wykradł dane 1,5 mln klientów instytucji. Według oficjalnych informacji, poza bankową sieć wyciekły nazwiska, adresy, numery telefonów i bilanse części rachunków. Numery kont i hasła do nich pozostają bezpieczne.

Analiza kont poszkodowanych klientów nie wykazała podejrzanych aktywności, a poziom ochrony wzmocniono, ale Rogers przyznał, że wciąż istnieje duże ryzyko nielegalnej sprzedaży tych danych m.in. zorganizowanym grupom przestępczym. To poważny problem, bo o ile ujawnienie numeru telefonu grozi ofierze głównie telemarketingowym bombardowaniem, o tyle znajomość jej stanu konta przez niepowołane osoby może skończyć się próbami wymuszeń, a nawet napaścią rabunkową. Wartość tych danych jest trudno oszacować, ale firma ANZENA przypomina, że w Polsce za znacznie mniejszą bazę (130 tys. rekordów) były pracownik operatora telekomunikacyjnego w 2013 r. oferował 50 tys. złotych. Dlaczego aż tyle?

Ostatnie przesłuchania Marka Zuckerberga przed kongresem USA dobitnie pokazały, że to nie BitCoin, ale dane osobowe są współczesną walutą sieci. Potwierdza to najnowsze badanie wycieków i kradzieży danych autorstwa firmy Verizon, według której 76% podobnych naruszeń jest motywowane chęcią wzbogacenia się. Co ciekawe, niemal w co trzecim polowaniu na dane firm uczestniczą ich pracownicy (przyczyna 28% wszystkich wycieków), chociaż raport nie precyzuje ilu na szkodę swojego pracodawcy działa świadomie. Dla firmy taka wiedza może być cenna np. przy śledztwie już po wycieku danych, ale znacznie cenniejsza będzie ich ochrona przed każdym możliwym naruszeniem, niezależnie od jego przyczyny.

Według statystyk Verizon, w większości przypadków (87%) do kradzieży danych wystarczą minuty, ale tylko 3% z nich zauważana jest równie szybko. Tymczasem aż 68% naruszeń bezpieczeństwa pozostaje niewykrytych przez miesiące od ataku. Czyje dane są szczególnie narażone na wycieki? Twórcy raportu wskazują, że sektory z największym udziałem „ludzkiej podatności” to służba zdrowia (56%), zakłady i instytucje państwowe (34%) oraz szeroko pojęty biznes (31%).
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

W siedzibie agencji Reuters przy ul. Śląskiej w Gdyni doszło do incydentu. Padły strzały na ostatnim piętrze budynku. – Policja zatrzymała 30-letniego obywatela Białorusi. To pracownik agencji. Trwają przesłuchania i ustalanie okoliczności zdarzenia – informuje WP podkom. Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej w Gdyni.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie, że oddano strzały na terenie siedziby jednej z firm w Gdyni. W tej sprawie zatrzymano 30-letniego Białorusina, pracownika tej firmy. Nikt nie został ranny. W tej chwili policjanci na miejscu ustalają okoliczności zdarzenia, przesłuchują pracowników. Wiadomo, że padły dwa strzały – mówi WP podkom. Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej w Gdyni.

Mężczyzna przed godz. 19 wszedł do swojego miejsca pracy z pistoletem i długą bronią. Pracownicy mieli bezpiecznie wybiec z sali, w której doszło do zdarzenia – informuje Radio Gdańsk.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Przejmowali rachunki bankowe dużych firm i wyprowadzali z nich setki tysięcy złotych. Sprzedawali broń i narkotyki, napadali na konkurentów i przedsiębiorców w przebraniu policjantów. Stołeczni policjanci z wydziałów Odzyskiwania Mienia i do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, wspierani przez antyterrorystów, zakończyli trwający kilka miesięcy okres prosperity gangu, który działał w centralnej i zachodniej Polsce.

Ponad 120 policjantów wzięło udział w wielkiej obławie na członków gangu działającego na Mazowszu, w Łodzi i we Wrocławiu. W operacji zorganizowanej przez połączone siły wydziałów do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw oraz Odzyskiwania Mienia wzięło udział także kilkudziesięciu antyterrorystów. Wszystko dlatego, że gang, który miał być rozbity, zajmował się m.in. handlem bronią, a przestępcy nie stronili od używania przemocy podczas napadów.

Pierwsze uderzenie

Funkcjonariusze wkroczyli do 22 mieszkań i domów. Wyciągnęli z nich 13 członków bandy. – W wyniku zebranego materiału dowodowego podejrzanym przedstawiono łącznie 30 zarzutów, w tym kierowania zorganizowaną grupą o charakterze zbrojnym, udziału w zorganizowanej grupie o charakterze zbrojnym, nielegalnego handlu bronią, oszustw, a także wprowadzania do obrotu znacznych ilości zabronionych substancji psychoaktywnych.

Grupa zajmowała się m.in. przejmowaniem rachunków bankowych osób fizycznych i wyprowadzaniem z nich pieniędzy na szkodę różnych banków – mówi tvp.info kom. Ewa Szymańska-Sitkiewicz z biura prasowego stołecznej policji.

Podczas przeszukań policjanci natrafili na m.in. kamizelki kuloodporne, maczety, kastet, gaz obezwładniający, odznakę policyjną i zagłuszarki do nadajników GPS. Przejęto także ponad 116 tys. zł w gotówce. Śledczy z Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga złożyli wnioski o aresztowanie 12 zatrzymanych, a sąd się zgodził na takie rozwiązanie. Planowane są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Od 1 marca, czyli od momentu startu Krajowej Administracji Skarbowej, wykryto 30 łańcuchów firm służących wyłudzeniom VAT. Straty Skarbu Państwa szacuje się na ponad 100 mln zł – poinformował dyrektor departamentu Kontroli i Analiz Ekonomicznych w MF Przemysław Krawczyk.

Krawczyk nadzoruje departament, w którym są przygotowywane analizy danych, którymi dysponuje fiskus. – Krajowa Administracja Skarbowa zaczęła działać 1 marca, od tego momentu nastąpił także proces konsolidacji i centralizacji działań analitycznych. Od tego czasu tylko na poziomie centralnym zidentyfikowaliśmy 30 łańcuchów firm służących wyłudzeniom VAT, w które zaangażowane było ok. 300 podmiotów – poinformował dyrektor.

Wyjaśnił, że straty Skarbu Państwa, oszacowane na skutek działań tych podmiotów, międzynarodowych grup przestępczych, wyniosły ponad 100 mln zł.

Postępowania ws. CIT

Jeśli chodzi o kontrole w zakresie podatku CIT, do dalszego postępowania przekazano sprawy kilkudziesięciu dużych podmiotów, które stosują agresywną optymalizację podatkową. – Jeżeli mamy mówić o efektach pierwszych miesięcy funkcjonowania zespołu centralnego, to szacujemy je na kilkaset milionów złotych – poinformował Przemysław Krawczyk. Chodzi o wartość podatku, która być może dodatkowo powinna zostać wpłacona przez te firmy do budżetu.

Krawczyk zaznaczył, że ostateczne efekty będą jednak znane dopiero w chwili zakończenia toczących się postępowań. – Postępowania w CIT trwają dłużej, potrzebna jest dalsza analiza funkcjonalna. Potwierdzenie efektów w postaci ostatecznego rozstrzygnięcia, wydania decyzji, czy złożenia przez firmę korekty deklaracji nastąpi zapewne w przyszłym roku – dodał.

Potrzeba więcej specjalistów

Dyrektor zwrócił uwagę na konieczność zwiększenia zatrudnienia analityków, zwłaszcza w centrali. – Cały czas prowadzimy nabór. Problem polega m.in. na tym, że na rynku niewiele jest osób o takim profilu. Chcielibyśmy zbudować w samej centrali zespół kilkudziesięciu analityków dedykowanych wyłącznie do wykrywania karuzel VAT-owskich – powiedział. Jego zdaniem, aby osiągnąć pożądane efekty potrzebny jest duży i sprawny zespół analityków i informatyków, narzędzia analityczne i źródła danych. Ocenił, że wejście w życie przepisów o STIR pozwoli uzupełnić bazę źródeł danych niezbędnych do efektywnej analizy.

Przygotowany w Ministerstwie Finansów projekt dot. uruchomienia Systemu Teleinformatycznego Izby Rozliczeniowej (STIR) jest jednym z proponowanych przez MF rozwiązań zmierzających do uszczelnienia systemu VAT.

Za pomocą systemu STIR instytucje finansowe będą przesyłać do izby rozliczeniowej oraz KAS informacje o rachunkach firm i transakcjach na nich. Izba rozliczeniowa opracuje tzw. wskaźniki ryzyka wykorzystywania danego konta do oszustw skarbowych. Natomiast szef KAS ma prowadzić analizę ryzyka wykorzystywania banków i SKOK-ów do wyłudzeń skarbowych, zwłaszcza w zakresie VAT przez zorganizowane grupy przestępcze, oraz przestępstw z tym związanych (np. wystawianie pustych faktur).
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

​Władze Turcji przekazały stronie niemieckiej listę osób i firm, które zdaniem Ankary wspierają z Niemiec terroryzm skierowany przeciwko tureckiemu państwu, gdyż utrzymują kontakty z przebywającym na emigracji w USA muzułmańskim kaznodzieją Fethullahem Gulenem. Władze Turcji oskarżają Gulena o zorganizowanie ubiegłorocznej próby zamachu stanu.

O liście zawierającej 68 nazwisk osób i nazw firm przekazanych Federalnemu Urzędowi Kryminalnemu (BKA) poinformował tygodnik “Die Zeit’. Wśród firm rzekomo wspierających terroryzm są niemieckie koncerny Daimler i BASF, ale także bar szybkiej obsługi w Nadrenii Północnej-Westfalii i punkt sprzedaży kebabu w tym samym kraju związkowym.

Jak pisze “Die Zeit”, przedstawiciele niemieckiego rządu oceniają listę jako “absurdalną” i “śmieszną”. BKA poprosił stronę turecką o uzupełnienie informacji, nie otrzymał jednak do tej pory żadnej odpowiedzi.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w wywiadzie dla “Die Zeit” na początku lipca powiedział, że przekazano Niemcom 4,5 tys. dokumentów z informacjami o zwolennikach Gulena. Niemcy muszą wydać Turcji tych terrorystów. Dopóki tego nie zrobią, Turcja będzie traktowała Niemcy jak kraj chroniący terrorystów – oświadczył.

“Die Zeit” zwraca uwagę, że firmy znajdujące się na “czarnej liście” obawiają się restrykcji ze strony władz tureckich.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Wydział do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie wpadł na trop przestępczego procederu tj. szeregu oszustw „President Fraud” oraz usiłowań oszustw na szkodę podmiotów gospodarczych na terenie Polski. Zatrzymano cztery osoby (trójka z nich została aresztowana a wobec jednej zastosowano poręczenie majątkowe). Ponadto policjanci wspólnie z kolegami z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, grupa zajmowała się także wyłudzeniami kredytów. Poszkodowanych w tej sprawie może być kilkaset firm i banków.

Sprawcy posługując się zabiegami socjotechnicznymi, kartami SIM prepaid operatorów zagranicznych (oszuści działali początkowo z terenu Izraela) oraz narzędziami informatycznymi pozwalającymi na zamaskowanie swojej tożsamości, a przez to umożliwiającymi podszycie się pod prezesów podmiotów gospodarczych, usiłowali spowodować dokonanie przelewów na wskazane przez siebie konta.

Polegało to na tym, że przestępcy podszywając się pod prezesa firmy przesyłali wiadomości e-mail do osób zajmujących się księgowością (najczęściej główna księgowa) z informacją, że jest negocjowany duży kontrakt. W celu uwiarygodnienia wykorzystywali specjalnie stworzone konto poczty elektronicznej e-mail imitujące rzeczywiście istniejące służbowe konto należące do prezesa pokrzywdzonej firmy. Księgowa otrzymywała „polecenie” przygotowania przelewu na znaczną sumę (najczęściej kilkaset tysięcy euro) na konto bankowe w Hong-Kongu. a osobę upoważnioną do uruchomienia przelewu miała być osoba wskazana w wiadomości e-mail. W następnych wiadomościach zawierających szczegóły przelewu sprawcy korzystali z adresu e-mail kojarzącego się z osobą podaną przez „prezesa” we wcześniejszej korespondencji. Przy czym wiadomości w stopce zawierały dane teleadresowe realnej osoby przebywającej w Wielkiej Brytanii, nie mającej żadnego związku z procederem. Ostatnim etapem uwiarygodnienia osoby i transakcji były rozmowy telefoniczne mające na celu potwierdzenie wcześniejszej korespondencji, uśpienie czujności i spowodowanie wykonania przelewu na wskazane konto bankowe.

Oszuści próbowali wyłudzić od dwóch małopolskich firm odpowiednio 985 tys. dolarów i 985 tys. euro. Na terenie kraju prawdopodobnie już wyłudzili w ten sposób około półtora miliona złotych i mogli próbować oszukać ponad 200 firm z wysokim kapitałem obrotowym (powyżej 500 mln złotych) – sprawa jest rozwojowa.

Ponadto, policjanci Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie oraz Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, iż część grupy przestępczej powiązanej z opisanymi wyżej przestępstwami President Fraud – od co najmniej kilkunastu miesięcy na terenie całego kraju dokonywała oszustw polegających na wyłudzaniu kredytów gotówkowych w bankach i firmach kredytowych na skradzione tożsamości. Dane osobowe pozyskiwane były poprzez „rekrutację do pracy” przeprowadzaną przez ogólnopolskie strony internetowe. Następnie jeden z członków grupy wytwarzał dowody osobiste i prawa jazdy na podstawie uzyskanych danych a dokumenty te służyły do wyłudzenia kredytów. Uzyskane za pomocą przestępstw pieniądze były przelewane na inne założone na tzw. „słupów” konta i wypłacane w bankomatach na terenie całej Polski. Gotówka uzyskana z przestępczego procederu była następnie inwestowana bądź ukrywana przez sprawców. Wstępne ustalenia wskazują na wyłudzenie w ten sposób 500 tys. zł od kilku banków. Z posiadanych informacji wynika także, że sprawcy ponadto dokonali bądź usiłowali dokonać wyłudzeń od kilkudziesięciu banków (na nieustaloną w chwili obecnej kwotę).

Zatrzymano 4 osoby, wobec trójki z nich Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, wobec czwartego – poręczenie majątkowe w wysokości 80 tys. zł i zabezpieczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Drugi w ciągu dwóch miesięcy potężny atak hakerski sparaliżował sieci firm i instytucji na całym świecie. Ale wszystko wskazuje na to, że wbrew pozorom motywem sprawców nie były pieniądze. Głównym celem była natomiast Ukraina.

Ukraina była “pacjentem zero” globalnej epidemii, która objęła firmy i instytucje w ponad 60 krajach świata – w tym w Polsce – i sparaliżowała działania takich gigantów jak Maersk, największa firma logistyczna świata. Atak rozpoczął się we wtorkowe popołudnie i objął systemy wielu kluczowych ukraińskich organizacji: firmy i sieci energetyczne, sieci komórkowe, banki, media, a także kijowskie metro oraz lotnisko Boryspol. Złośliwe oprogramowanie pojawiło się również w komputerach w administracji rządowej, o czym na Twitterze informował wicepremier Pawło Rozenko.

Nie chodziło o pieniądze

Początkowe oznaki wskazywały na to, że był to atak z użyciem metody ransomware, podobnej do niedawnego wirusa Wannacry, który 6 tygodni wcześniej zainfekował setki tysięcy komputerów na całym świecie. Ransomware to programy, który szyfrują zawarte na komputerze dane i żądają okupu za ich odszyfrowanie. Nowy wirus miał skorzystać z tej samej wykrytej przez amerykańskie służby (i upublicznionej później przez hakerów) “dziury” w systemie Windows. Przypominał też użyty już raz przez cyberprzestępców w 2016 roku wirus Petya.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »