USA: Nauczyciel z Florydy usłyszał 408 zarzutów. Dotyczą pornografii dziecięcej

Nauczyciel liceum na Florydzie, trener piłki nożnej i opiekun młodzieży kościelnej został oskarżony o 408 przypadków posiadania pornografii dziecięcej – twierdzi szeryf hrabstwa Polk. Nauczyciel liceum na Florydzie, trener piłki nożnej i koordynator młodzieży kościelnej został oskarżony o posiadanie 408 zdjęć dziecięcej pornografii, poinformowały w sobotę władze.

Grady Judd, szeryf hrabstwa Polk, powiedział na konferencji prasowej, że 46-letni Shawn Fitzgerald ma w swoim telefonie komórkowym setki zdjęć pornograficznych.

Śledczy zostali skierowani do Fitzgeralda na wniosek z National Center on Missing and Exploited Children (Narodowe Centrum ds. Dzieci Zaginionych i Wykorzystywanych). Judd powiedział, że nie wyglądało na to, by zdjęcia były produkowane lokalnie ani że Fitzgerald sam skrzywdził jakiekolwiek dziecko. Ale Judd powiedział również, że prawdopodobne jest sformułowanie wobec niego nowych zarzutów.

Zdjęcia przedstawiają dzieci, które są wykorzystywane seksualnie przez dorosłych i angażują się w akty z innymi dziećmi, powiedział szeryf.

Fitzgerald uczy w Lakeland High School, a od 2014 roku jest tam trenerem chłopięcej drużyny piłkarskiej. Jest także dyrektorem ds. Młodzieży w First United Methodist Church w Bartow. Oskarżony jest przetrzymywany w więzieniu hrabstwa Polk, które może opuścić za kaucją w wysokości 2 milionów dolarów.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Pedofil przez miesiąc mieszkał w szafie 15-latki

Aż chciałoby się powiedzieć: „gdzie byli rodzice?!”. Prawda jest taka, że byli… w innym pokoju. Choć trudno w to uwierzyć, dopiero po upływie ok. 5 tygodni zauważyli, że w szafie w pokoju ich 15-letniej córki zamieszkał pedofil. Dziewczynka poznała 36-latka dwa lata wcześniej w internecie. Mężczyzna kilkukrotnie przyjeżdżał do niej na seks, aż w końcu został na stałe.

O tej przerażającej historii poinformowało na swojej stronie na Facebooku biuro szeryfa hrabstwa Hernando na Florydzie (USA). We wtorek, 27 września ok. 16.00 zastępcy szeryfa odebrali zgłoszenie z jednego z domów w Spring Hill. Rodzice 15-letniej dziewczynki usłyszeli podejrzane odgłosy i z przerażeniem odkryli dorosłego mężczyznę ukrywającego się w szafie w sypialni ich dziecka. Kiedy mundurowi dotarli na miejsce, zidentyfikowali intruza jako 36-letniego Johnathana Lee Rossmoine. W chwili ich przybycia… nadal siedział w szafie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

USA: Rusza proces 33-latka, który zamordował żonę i wrzucił zdjęcie zwłok na Facebooka

33-letni mężczyzna z Florydy brutalnie zamordował swoją żonę oddając w jej kierunku kilka strzałów z pistoletu. Następnie sfotografował jej ciało i wrzucił je na swój profil na Facebooku. Mężczyzna stanął przed sądem. Grozi mu dożywocie. 33-latek zabił swoją 26-letnią żonę w sierpniu 2013 roku po gwałtownej kłótni. Mężczyzna oddał w jej kierunku kilka strzałów z pistoletu, z niewielkiej odległości. Później 33-latek sfotografował jej ciało i wrzucił na swój profil na Facebooku. Podpisał je: „Pójdę do więzienia, albo dostanę karę śmierci. Zabiłem swoją żonę”. Fotografia niedługo później została usunięta.

33-latek został znaleziony w środę, 25 listopada br. W sądzie jego obrońca próbował dowodzić, że działał w obronie własnej. Mężczyzna twierdził, że jego żona dopuszczała się wobec niego przemocy fizycznej. Stwierdził więc, że dłużej tego nie wytrzyma i „zrobił to, co zrobił”.

Wyrok w sprawie zostanie ogłoszony 11 stycznia 2016 roku. Mężczyźnie za zabójstwo żony grozi dożywocie. – Sprawca umieścił na swoim profilu na Facebooku zdjęcie martwej żony. Potraktował je jak trofeum. – skomentowała kontrowersyjny czyn mężczyzny prokurator, Katherine Fernandez Rundle.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Floryda: Zamachowiec podpalił kościół z wiernymi wewnątrz

Chwile grozy przeżyli wierni z kościoła pod wezwaniem Królowej Pokoju w Ocala na Florydzie. Gdy przygotowywali się do porannej Mszy, 23-letni mężczyzna staranował drzwi świątyni samochodem, rozlał w kruchcie benzynę i podpalił. Wiernym udało się uciec bez szwanku.

Do zdarzenia doszło w sobotę rano czasu lokalnego. Podpaloną świątynię ugasili przybyli natychmiast na miejsce strażacy. Zamachowca podczas próby ucieczki z miejsca zdarzenia ujął jeden z zastępców szeryfa.

Zatrzymanemu, Stevenowi Anthony Shieldsowi, postawiono szereg zarzutów, w tym próbę zabójstwa i próbę podpalenia budynku, w którym powinien spodziewać się obecności ludzi. Uznano, że motywacją działania Shieldsa były uprzedzenia na tle religijnym.

– Gwarantowana nam w Konstytucji wolność kultu jest wolnością, którą wysoce sobie cenimy. Moi funkcjonariusze i ja przysięgaliśmy chronić tego prawa i zawsze będziemy dbać o to, by nasi obywatele mogli modlić się w pokoju. Jestem dumny z moich zastępców, którzy tak szybko schwytali tego człowieka – powiedział szeryf Marion, Billy Woods.

Jak informuje katolicka agencja prasowa CNA, niemal w tym samym momencie, gdy podpalono kościół w Ocala, w Los Angeles spłonęła misja założona jeszcze w XVIII w. przez św. Junipera Serrę.

Posługę w kościele Królowej Pokoju w Ocala prowadzą księża z Bractwa Kapłańskiego Św. Piotra (FSSP). Jest to jedno z niewielu miejsc na środkowej Florydzie, gdzie wierni mogą uczestniczyć we mszach w formie nadzwyczajnej (tradycyjnych).
Źródło info i foto: TVP.info

Miami: 47-latka oskarżona o zabójstwo 9-letniego syna. Początkowo informowała, że dziecko zostało uprowadzone

47-letnia kobieta z Miami na Florydzie (USA) początkowo informowała, że jej dziewięcioletni syn został uprowadzony. Świadek i monitoring ujawniły jednak zupełnie inny przebieg zdarzeń. Matka usłyszała zarzut zamordowania swojego autystycznego syna – donoszą lokalne media. Jak czytamy m.in. w CBS Miami w zeszły czwartek (22 maja) 47-latka zgłosiła zaginięcie swojego niepełnosprawnego dziecka. Policja rozpoczęła poszukiwania, jednak już następnego dnia okazało się, że dziewięciolatek nie żyje. Jego ciało odnaleziono w kanale – czytamy.

Kobieta początkowo relacjonowała, że jej syn został uprowadzony. Twierdziła, że podczas podróży samochodem jej drogę zajechało auto, z którego wysiadło dwóch czarnoskórych mężczyzn. Mieli oni żądać od kobiety narkotyków, a na końcu ją okraść i porwać syna.

Wersja ta szybko okazała się nieprawdziwa. Kobieta gubiła się w zeznaniach i nie potrafiła przekazać szczegółów zdarzenia. Nagranie z monitoringu w okolicy, a także zeznanie świadka ukazały zupełnie inny przebieg zdarzenia.

Jak się okazało, kobieta już wcześniej próbowała wepchnąć dziecko do wody. Uratował je wówczas przypadkowy przechodzień. Kobieta ponowiła jednak próbę morderstwa. Tym razem w okolicy nie było nikogo, kto mógłby pomóc chłopcu.

47-latka usłyszała zarzut morderstwa. Jak informują lokalne media, na sali sądowej tłumaczyła, że ciążyła jej opieka nad niepełnosprawnym synem. Z roku na rok dziecko miało się stawać coraz trudniejsze w wychowaniu i wymagać stałej opieki.
Źródło info i foto: interia.pl

Floryda: Makabryczne odkrycie pod podłogą domu. Ludzkie płody w słojach

Niektóre pochodzą z lat 60, inne z 70. Odkryto je w Gainesville na Florydzie. Stało się to przypadkiem podczas rutynowej kontroli fundamentów domu. W kilku słojach były ludzkie płody i języki. Przerażony inspektor o znalezisku powiadomił policję. Teraz byłemu mężowi właścicielki budynku grożą zarzuty.

Jak podaje lokalna stacja WTSP pod podłogą domu w Gainesville na Florydzie, znaleziono słoje z ludzkimi szczątkami. Ludzkie płody i języki znajdowały się w formalinie. Odkrycia dokonano podczas inspekcji stanu fundamentów budynku i powiadomiono o nim władze.

Szybko ustalono, że słoje schował pod podłogą były mąż właścicielki dr Ronalda Baughmana. Mężczyzna jest emerytowanym profesorem University of Florida. Próbki pozyskał podczas swoich badań i zabrał je do domu. Zapomniał o nich, podobnie jak jego była żona.

Kilkadziesiąt lat temu tego typu postępowanie nie było niczym niezwykłym. Przepisy prawa uległy jednak zmianie. Jak powiedział rzecznik uczelni Steve Orlando w rozmowie z telewizją WCJB-TV „istnieją bardzo surowe przepisy federalne i stanowe, które tego zabraniają”. Wynoszenie preparatów biologicznych jest również wbrew polityce uczelni. Nie jest wykluczone, że lekarz zostanie pociągnięty do odpowiedzialności prawnej.
Źródło info i foto: Fakt.pl

USA: 37-latka budowała bombę w supermarkecie. Ochroniarz powstrzymał ją w ostatniej chwili

Policja zatrzymała 37-latkę, która w supermarkecie sieci Walmart próbowała zbudować urządzenie wybuchowe – poinformowało biuro szeryfa hrabstwa Hillsborough na Florydzie w USA. Jak podała policja, pracownik ochrony sklepu w sobotę zauważył, że Emily S. otwiera produkty, za które nie zapłaciła, w tym materiały łatwopalne, pociski i zapałki. Kobieta przebywała w sklepie przez ponad godzinę. Była z dzieckiem.

Ochroniarz wraz z jednym z klientów sklepu powstrzymał Emily S. tuż przed tym, jak miała podpalić lont.

– Ta kobieta miała do dyspozycji wszystkie składniki, których potrzebowała, żeby dokonać masowych zniszczeń – powiedział szeryf Chad Chronister.

Emily S. usłyszała m. in. zarzuty próby podpalenia, próby podłożenia bomby i znęcania się nad dzieckiem. Dotąd nie ustalono motywów zdarzenia.
Źródło info i foto: TVP.info

Strzelanina w bazie wojskowej na Florydzie to akt terroru

Zabójstwo przez saudyjskiego oficera trzech Amerykanów w bazie wojskowej Pensacola na Florydzie w grudniu ubiegłego roku było aktem terroru – oświadczył prokurator generalny USA William Barr. Prokurator przekazał, że po śledztwie w sprawie ataku zdecydowano się wydalić ze Stanów Zjednoczonych 21 saudyjskich kadetów. – Wielu z nich miało kontakt z dziecięcą pornografią i posiadało dżihadystyczne i antyamerykańskie materiały – wyjaśnił.

Żadnego z kadetów nie oskarżono o posiadanie wcześniej informacji o ataku, który Barr nazwał aktem terrorystycznym, motywowanym „ideologią dżihadyzmu”. Nie ma też dowodów, by którykolwiek z Saudyjczyków w bazie na Florydzie pomagał zamachowcowi.

– W trakcie śledztwa dowiedzieliśmy się, że zamachowiec opublikował 11 września (2019 roku) wiadomość: „Rozpoczęło się odliczanie” – poinformował Barr. Prokurator generalny dodał, że oficer saudyjskich sił powietrznych odwiedził również w Nowym Jorku miejsce zamachu na wieże World Trade Center.

Wcześniej informowano, że zamachowiec napisał na Twitterze przed atakiem, że Ameryka stała się „krajem zła”. Cytował też zabitego przez Amerykanów przywódcę Al-Kaidy, Osamę bin Ladena.

W grudniu 2019 roku oficer saudyjskiego lotnictwa Mohammed al-Szamrani zastrzelił trzy osoby w bazie lotnictwa marynarki wojennej USA na Florydzie. Napastnik, który był w Naval Air Station Pensacola na szkoleniu, zginął po wymianie ognia z dwoma policjantami.

W Naval Air Station Pensacola, nazywanej „kolebką lotnictwa morskiego”, służy 16 tys. wojskowych i pracuje 7,4 tys. osób cywilnych. Jest to jedna z najważniejszych baz szkoleniowych lotnictwa marynarki wojennej USA. Napastnik należał do grupy saudyjskich lotników, którzy przechodzą szkolenie w Pensacola.
Źródło info i foto: TVP.info

Miami: Szokujące nagrania z strzelaniny na autostradzie

Cztery osoby zginęły w strzelaninie, do której doszło po porwaniu ciężarówki z kierowcą firmy UPS i wcześniejszej próbie rabunku w sklepie jubilerskim na przedmieściach Miami w amerykańskim stanie Floryda – poinformowali w czwartek przedstawiciele FBI i miejscowej policji. W wymianie ognia zginęło dwóch ściganych przez policję złodziei i dwie inne osoby.

Incydent rozpoczął się od próby rabunku sklepu jubilerskiego w Coral Gables, na przedmieściach Miami. Właściciel sklepu użył broni przeciwko złodziejom. Po nieudanym napadzie przestępcy uprowadzili ciężarówkę firmy UPS, biorąc jako zakładnika kierowcę.

„Bezsensowny akt przemocy”

Policyjny pościg za napastnikami zakończył się ostrzelaniem samochodu w Miramar, ok. 20 mil na północ od Miami. Strzały oddano, kiedy ciężarówka utknęła w korku na autostradzie międzystanowej nr 75. W mediach społecznościowych pojawiły się wstrząsające nagrania ze strzelaniny. Widać, że pociski latały nad autostradą między przerażonymi kierowcami.

Zastrzelonych zostało dwóch złodziei, a także kierowca ciężarówki UPS i postronna osoba – powiedział szef policji w Coral Gables, Ed Hudak. Jak sprecyzował, nie jest jasne, czy zakładnik i przypadkowa osoba zostali zastrzeleni przez złodziei, czy przez policję.

W rozmowie z agencją Reutera przedstawiciel firmy UPS określił zdarzenie jako „bezsensowny akt przemocy”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Strzelanina na autostradzie w Miami. Policjanci chowali się za cywilami?

Cztery osoby zginęły w wyniku strzelaniny, która miała miejsce na autostradzie w Miami na Florydzie. Wcześniej doszło do pościgu za dwoma mężczyznami, którzy obrabowali luksusowy sklep jubilerski. W położonym tuż obok Miami mieście Coral Globes dwóch napastników ok. 16 czasu lokalnego napadło na sklep z drogą biżuterią. Uruchomiony został cichy alarm, który zawiadomił o wszystkim policję, doszło do strzelaniny, ale sprawcom napadu udało się zbiec ciężarówką.

Strzelanina na autostradzie w Miami

Niedługo później napastnicy porwali samochód dostawczy firmy kurierskiej UPS razem z kurierem. Jakieś 30 km od miejsca napadu mężczyźni utknęli w długim korku. Obaj porywacze zostali zastrzeleni, zginął też pracownik UPS i jedna z osób postronnych. Ranny został też policjant, który starł się z napastnikami w sklepie jubilerskim. Funkcjonariusz przebywa w szpitalu. Nie jest jasne, czy mężczyznom udało się coś ukraść.

Pościg za złodziejami rejestrowały stacje telewizyjne, jedna z nich na żywo pokazała widzom fragment nagrania z tragicznych zajścia na autostradzie.

Wielu Amerykanów zwraca uwagę na to, że policjanci stawali za cywilnymi samochodami, narażając tym samym ich kierowców i pasażerów. Pojawiają się również zarzuty, że funkcjonariusze nie powinni byli strzelać, wiedząc, że w ciężarówce jest kurier wzięty za zakładnika. 27-letni Frank Ordonez zginął na swojej pierwszej samodzielnej zmianie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl