Policjant raniony nożem podczas interwencji

Funkcjonariusz policji został ugodzony nożem w plecy podczas dramatycznych wydarzeń w sklepie w Busku-Zdroju (woj. świętokrzyskie) – informuje RMF FM. Policja została wezwana do markety przy ul. Poprzecznej w Busku Zdroju. Tam dwóch mężczyzn awanturowało się, a jeden z nich groził nożem klientce. Gdy służby dotarły na miejsce, doszło do szamotaniny. Napastnik zaatakował nożem policjanta, zadał mu kilka ciosów w plecy.

32-latka i 37-latka udało się obezwładnić dzięki pomocy klientów i przechodniów, a policjanta przewieziono do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Mężczyzny prawdopodobnie byli pod wpływem środków odurzających. Reporter RMF FM dowiedział się nieoficjalnie, że jednym z napastników jest radny Buska-Zdroju.
Źródło info i foto: kielce.onet.pl

Funkcjonariusz policji okazał się złodziejem

Przez osiem lat w szeregach mazurskiej policji dzielnie łapał przestępców. Aż w końcu koledzy ze służby jego zakuli w kajdanki. Emil T., policjant z Komendy Powiatowej w Piszu (woj. warmińsko-mazurskie), został złapany na gorącym uczynku, gdy próbował kraść kable telefoniczne. Teraz grozi mu więzienie. Za to, co zrobił, wyrzucony zostanie też z policji

– Dyżurny w Piszu dostał zgłoszenie, że ktoś kradnie kable koło Rucianego Nida – opowiada o tej akcji nasz informator. – Jakie było nasz zdziwienie, gdy się okazało, że to nasz kolega. Zatrzymaliśmy go. Zachowywał się, jakby był pod wpływem środków odurzających, poza tym miał przy sobie broń – relacjonuje przebieg zdarzeń.

Emil T. na przesłuchaniu tłumaczył, że niczego niczego nie chciał ukraść, tylko… „ścigał pod ziemią – akurat tam gdzie leżały kable telefoniczne – przestępców”. Ale prokurator nie uwierzył w takie wyjaśnienia i od razu postawił policjantowi zarzuty. Mężczyzna nie doczeka też mundurowej emerytury – została wszczęta procedura wydalenia go z szeregów policji.

– To kwestia kilku najbliższych dni, kiedy zostanie on usunięty z naszych szeregów. Miejsce sprawców przestępstw jest w więzieniu i mamy nadzieję, że ta sprawa będzie miała taki finał – mówi Anna Fic, rzecznik prasowy KWP w Olsztynie. Za to, co zrobił, Emil T., może iść za kraty nawet na osiem lat, bo swoim działaniem mógł spowodować zagrożenie życia i zdrowia wielu ludzi.
Żródło info i foto: Fakt.pl