Wystawiali „puste” faktury VAT. CBA zatrzymało 5 osób

Funkcjonariusze rzeszowskiej delegatury CBA zatrzymali pięciu przedsiębiorców z województw podkarpackiego, mazowieckiego i lubuskiego, którzy, jak ustalono w trakcie postępowania, w latach 2014-18 wprowadzili do obrotu faktury VAT dokumentujące fikcyjny obrót towarów na kwotę niemal miliona złotych – dowiedział się portal tvp.info.

Są to kolejne czynności realizowane w związku z wielowątkowym śledztwem dotyczącym funkcjonowania zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się m.in. wyłudzeniami podatku VAT. Zatrzymani po zakończeniu przeszukań zostaną przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Lublinie.

W trakcie tego postępowania zarzuty usłyszało już 16 osób, w tym właściciel przedsiębiorstwa, które wystawiało „puste faktury”, oraz naczelnik urzędu skarbowego z Podkarpacia.

Wobec pięciu osób sąd zastosował tymczasowy areszt.
Źródło info i foto: TVP.info

Policjanci rozbili grupę oszustów. Poszkodowanych może być nawet 1800 osób

Dolnośląscy policjanci rozbili grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o oszustwa na dużą skalę. W wyniku przestępczego procederu pokrzywdzonych zostało blisko 1800 osób, które poprzez zawarcie umów z działająca spółką zostały wprowadzone w błąd i doprowadzone do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o łącznej wartości blisko 13 mln złotych. Zatrzymanych w tej sprawie zostało już 17 osób, którym za popełnione przestępstwa może grozić kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze Wydziałów do walki z Przestępczością Gospodarczą i Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu prowadząc śledztwo pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze rozbili grupę przestępczą dokonującą oszustw na duża skalę. Policjanci zatrzymali na terenie województwa dolnośląskiego kolejne dwie osoby pełniące funkcje kierownicze w spółce i powiązanych z nią podmiotach. Do chwili obecnej w tej sprawie zatrzymanych zostało już 17 osób.

Jak ustalili prowadzący postępowanie policjanci, członkowie grupy w latach 2016/2017 oferowali swoim klientom świadczenie różnego rodzaju usług. Były to usługi skierowane głównie do osób starszych tj. pomoc w czynnościach dnia codziennego, pośrednictwo w uzyskaniu pomocy medycznej lub usługi remontowe. Pokrzywdzeni w trakcie rozmów byli wprowadzani w błąd co do podpisywanych dokumentów i zawieranych umów. Zaciągnięte zobowiązania dotyczyły okresu kilku lat, a miesięczne kwoty za usługi wynosiły nawet kilkaset złotych. Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy przez prowadzących postępowanie wskazuje, że poszkodowanych w wyniku oszustwa może być prawie 1800 osób z całego kraju. Jak ustalili śledczy łączna kwota zaciągniętych zobowiązań szacowana jest na kwotę blisko 13 milionów złotych.

Do chwili obecnej zarzuty popełnienia szeregu oszustw, a także udziału w grupie przestępczej usłyszało już 17 osób. Wśród nich są m. in. właściciele spółki, kurierzy, telemarketerzy i osoby oferujące klientom produkty, które to doprowadziły pokrzywdzonych do podpisanie niekorzystnych dla nich umów. Wobec 3 z zatrzymanych dotychczas osób sąd podjął decyzję o tymczasowym areszcie na okres 3 miesięcy. a za popełnione przestępstwa grozić może im kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

Policjanci i prokuratorzy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wrocław: 12 osób podejrzanych o rozprowadzanie narkotyków w więzieniu. Wśród podejrzanych pracownik SW

Funkcjonariusze CBŚP z Wrocławia zatrzymali 12 osób podejrzanych m.in. o rozprowadzanie narkotyków w więzieniu. Jednym z podejrzanych jest funkcjonariusz Służby Więziennej. Kolejne cztery osoby na przesłuchania zostały doprowadzone z zakładu karnych.

Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Postępowanie dotyczy kilku współpracujących ze sobą zorganizowanych grup przestępczych, które w czasie swojej działalności miały wprowadzić do obrotu narkotyki warte ponad 10 mln zł.

Jednym z wątków postępowania jest dostarczanie do zakładu karnego we Wrocławiu amfetaminy i marihuany, które następnie były dystrybuowane wśród osadzonych. O zatrzymaniach poinformowała dziś kom. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji.

– W ubiegłym tygodniu przeprowadzono działania, w wyniku których zatrzymano dwanaście osób. Kolejne cztery osoby zostały doprowadzone do prokuratury z zakładów karnych, gdzie odbywają kary pozbawienia wolności – podała kom. Jurkiewicz.

Podczas zatrzymań z CBŚP ściśle współpracowało Biuro Spraw Wewnętrznych Służby Więziennej. Jednym z podejrzanych w tej sprawie jest funkcjonariusz z wrocławskiego zakładu karnego.

Jak podał Dział Prasowy Prokuratury Krajowej oprócz „siatki” dilerskiej w zakładzie karnym, w sprawę zamieszane były osoby pozostające na wolności, „których zadaniem było wykorzystanie rachunków bankowych oraz przekazów pocztowych do niezbędnej wymiany finansowej w zamian za rozprowadzane narkotyki oraz ukrycie korzyści finansowych z handlu narkotykami”.

Zatrzymani usłyszeli w dolnośląskim wydziale PK zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, handlu narkotykami oraz prania pieniędzy.

– Przedmiotem przedstawionych zarzutów jest ponad dwanaście kilogramów marihuany oraz ponad dwa kilogramy amfetaminy – podała PK.

Prokuratura skierowała do sądu wnioski o tymczasowe aresztowanie sześciu podejrzanych, w tym funkcjonariusza SW. Wnioski zostały przez sąd uwzględnione. Pozostali podejrzani zostali objęci środkami zapobiegawczymi w postaci poręczeń majątkowych, dozorów policji oraz zakazów opuszczania kraju.

Zarzucane podejrzanym czyny zagrożone są karą nawet 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: onet.pl

61-letnia mieszkanka Zabrza pochwaliła atak na prezydenta Gdańska. Nie spodziewała się konsekwencji

Mieszkanka Zabrza godzinę po ataku na Pawła Adamowicza napisała w internecie, że popiera to, co zrobił Stefan W. Nie spodziewała się, że do jej drzwi zapuka policja, a ona odpowie za swój wpis karnie.

Policja z Zabrza poinformowała, że zatrzymała 61-letnią mieszkankę miasta. Postawiono jej zarzut pochwalania zbrodni. Zabrzanka napisała na jednym z portali internetowych, że pochwala brutalną napaść na Pawła Adamowicza. Zrobiła to godzinę po ataku na prezydenta Gdańska.

Jak pisze zabrzańska policja, 61-latka była zaskoczona. „Kobieta nie spodziewała się odpowiedzialności karnej za umieszczenie wpisu” – czytamy. Oskarżona od razu się przyznała i dobrowolnie poddała się karze. Teraz o jej losie zdecyduje sąd.

W ostatnich tygodniach policja ze wzmożoną siłą monitoruje wszystkie przejawy takich zachowań. Pod koniec tygodnia informowaliśmy, że policja zatrzymała już 20 osób, które po śmierci Pawła Adamowicza groziło innym politykom. W Warszawie zatrzymano 72-latka, który zadzwonił na numer alarmowy i groził Andrzejowi Dudzie, a w Gdańsku 48-latka, który groził Donaldowi Tuskowi. Zatrzymano także liczne osoby, które umieszczały w internecie wpisy o takim wydźwięku.

Groźby karalne. Policja ostrzega

Policja w Zabrzu apeluje o rozsądne i odpowiedzialne korzystanie z portali i komunikatorów internetowych. Przypominają, że choć wiele osób nie traktuje poważnie gróźb na portalach internetowych, to policja ma na ten temat inne zdanie.

„Ludzie nie zdają sobie sprawy, że w każdej takiej sytuacji, na wniosek osoby poszkodowanej, mogą im grozić poważne konsekwencje prawne. Osoby takie nie mogą czuć się bezkarnie” – informuje policja.

Funkcjonariusze w całym kraju na bieżąco monitorują sieć i mają możliwości ustalenia i zatrzymania sprawców tego typu przestępstw oraz pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Głośna akcja CBŚP. Zatrzymani napadali na tiry

Dwa tygodnie temu mieszkańcy Gorzowa donosili nam o akcji Centralnego Biura Śledczego Policji na terenie miasta. Funkcjonariusze zakwaterowali się w jednym z hoteli w mieście. Wiadomo, że prowadzili szeroko zakrojoną akcję, ale policjanci nie chcieli zdradzać jej szczegółów. Teraz dowiedzieliśmy się, że chodziło o rozbicie grupy przestępczej, która napadała na tiry.

Kradli towar z tirów w kilku krajach Europy, następnie sprzedawali go głównie w Polsce. Działalność grupy zakończyli policjanci CBŚP wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Gorzowie Wlkp. Podczas akcji, w której uczestniczyli także policjanci z KWP w Katowicach i Gorzowie Wlkp., BOA KGP, Czech, Austrii i Niemiec oraz funkcjonariusze z KAS-u zatrzymano, a następnie aresztowano 10 podejrzanych. Odzyskano także towar wart ponad 500 tys. zł.
Źródło info i foto: gazetalubuska.pl

Sprawa Józefa Piniora. Zatrzymano kobietę za korupcję

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali we wtorek kobietę, której zarzucają korupcję. Sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym byłego senatora Józefa Piniora

Jak informuje PAP kobietę zatrzymano w nowym wątku śledztwa przeciw byłemu senatorowi i jego asystentowi Jarosławowi W. oraz innym osobom. Kobieta ma usłyszeć zarzuty korupcyjne.

Temistokles Brodowski z biura prasowego CBA powiedział PAP, że kobieta została zatrzymana przez funkcjonariuszy wrocławskiej delegatury CBA. Trafi ona do nadzorującego śledztwo wielkopolskiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

– Dała łapówkę w zamian za odstąpienie od decyzji o rozbiórce samowoli budowlanej – wyjawił portalowi tvp.info Brodowski.

Józef Pinior jest oskarżony o przyjęcie wiosną 2015 roku 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku. Śledczy zarzucają mu także przyjęcie 6 tys. zł za podjęcie się załatwienia koncesji na wydobywanie kopalin oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i samorządowych.

Oprócz tego do sądu wpłynął także akt oskarżenia, w którym zarzucono Piniorowi podawanie nieprawdy w oświadczeniach majatkowych a także wyłudzenie 5 tys. zł za nieprzeprowadzone wykłady na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.
Źródło info i foto: wp.pl

Funkcjonariusze ABW zatrzymali kolejne 9 osób ws. prania pieniędzy i przemytu alkoholu

ABW zatrzymała dziewięć osób podejrzanych o pranie brudnych pieniędzy i nielegalny handel alkoholem. Budżet państwa stracił ok. 30 mln zł. To kolejne zatrzymania w tej sprawie. Łącznie zatrzymano 20 osób.

Według komunikatu zatrzymani przemycali alkohol do Wielkiej Brytanii, gdzie był nielegalnie wprowadzany do obrotu. Działali w latach 2014 – 2017. – W wyniku działań grupy przestępczej doszło do uszczuplenia w podatku od towarów i usług w łącznej kwocie ponad 30 mln zł – podała ABW.

Mężczyźni (podchodzący z woj. wielkopolskiego, lubuskiego i dolnośląskiego) mają już postawione zarzuty: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw podatkowych, wystawiania nierzetelnych faktur VAT i prania brudnych pieniędzy. Za te przestępstwa grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Na poczet grożących sprawcom kar zajęto pieniądze w gotówce oraz pojazdy mechaniczne.

Po przesłuchaniach prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju.

Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Poznaniu przez funkcjonariuszy Wydziału Zamiejscowego w Zielonej Górze Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Poznaniu oraz Lubuskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gorzowie Wielkopolskim.

W listopadzie 2018 r. w tej samej sprawie funkcjonariusze ABW zatrzymali jedenaście osób. Na wniosek prokuratury sąd zezwolił wówczas na aresztowanie sześciu podejrzanych, wobec pozostałych pięciu – na zastosowanie wolnościowych środków: poręczenia majątkowego i dozoru policyjnego. Jedna osoba otrzymała zakaz opuszczania kraju.
Źródło info i foto: money.pl

Agenci CBA zatrzymali dwóch pracowników KGHM. Ogromne straty finansowe

Funkcjonariusze CBA po raz kolejny w Polskiej Miedzi. Wczoraj zatrzymano dwóch pracowników koncernu i czterech przedsiębiorców. Zatrzymań dokonano na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Funkcjonariusze Delegatury CBA w Lublinie zatrzymali sześć osób: przedsiębiorców i pracowników z Grupy Kapitałowej KGHM Polska Miedź S.A. Zatrzymań dokonano na terenie województw kujawsko-pomorskiego i dolnośląskiego realizując postanowienia Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Ustalenia śledztwa wskazują, że zatrzymani, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadzili jedną ze spółek z Grupy Kapitałowej KGHM Polska Miedź S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i strat w kwocie co najmniej 4 mln zł – mówi rzecznik prasowy CBA Temistokles Brodowski. – Te pieniądze stanowiły zapłatę za wióry i granulat miedzi.

Jak wyjaśnia funkcjonariusz CBA – przy zakupie wiór i granulatu zawyżano zawartość procentową samej miedzi w dostawach złomu poprzez podmianę próbek, które są podstawą do szacowania wartości skupionego towaru. Do takiego procederu miało dochodzić przez co najmniej osiem miesięcy 2017 roku. Agenci CBA przeszukali mieszkania oraz miejsca pracy zatrzymanych. Biznesmeni i pracownicy miedziowej spółki usłyszą zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Legnicy. KGHM wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie, w którym zapewnia o ścisłej współpracy z CBA.
Źródło info i foto: gazetawroclawska.pl

Zaginął 34-letni Konrad Franasowicz

34-letni Konrad Franasowicz z Krakowa 8 stycznia wyszedł z domu i do tej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną. Policja prosi o pomoc w odnalezieniu mężczyzny. Rodzina nie ma kontaktu z 34-latkiem od ponad tygodnia. Mężczyzna wyszedł z domu we wtorek 8 stycznia.

Jak podają funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, mężczyzna 175 cm wzrostu, niebieskie oczy i jest średniej budowy ciała.

W dniu zaginięcia ubrany był w granatowy sweter, spodnie w tym samym kolorze oraz bluzę typu softshel koloru zielonego. Na sobie miał także ortalionową, granatową kurtkę.

Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionym proszone są o kontakt z Komisariatem Policji V w Krakowie. Można dzwonić pod nr tel. 12 -61 -52 -916 lub 112 czy 997.
Źródło info i foto: interia.pl

Uderzenie CBŚP w narkobiznes. Trzech chemików mogło wyprodukować setki kilogramów amfetaminy

Setki kilogramów amfetaminy i co najmniej 200 litrów BMK prekursora do produkcji narkotyku, wyprodukował od 2004 r. gang, rozbity właśnie przez funkcjonariuszy kieleckiego CBŚP i stołecznych „pezetów”. W grupie działało trzech „chemików”, którzy mają opinię jednych z najlepszych w półświatku. Podczas akcji zatrzymano organizatora nielegalnych laboratoriów oraz 14 jego podwładnych i współpracowników.

Uderzenie gang producentów amfetaminy miało miejsce w minionym tygodniu, jednak śledczy wstrzymali się z ujawnieniem swych działań, dopóki nie zostaną zatrzymane wszystkie wytypowane osoby. Do zatrzymania grupy zaangażowano funkcjonariuszy CBŚP z Kielc, Warszawy i Katowic. przeprowadzili działania na terenie województwa mazowieckiego i śląskiego. Ujęto dwanaście osób, a trzy kolejne doprowadzono z zakładów karnych. Jeden z zatrzymanych usłyszał zarzut założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się produkcją amfetaminy i prekursora w postaci BMK. Trzy osoby – tzw. chemicy, są podejrzane o udział w gangu.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto w lipcu 2017 r., kiedy to zatrzymano pierwszych członków grupy. Postępowanie prowadzą wspólnie policjanci z kieleckiego zarządu CBŚP i prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej (tzw. pezety).

Specjaliści od białego proszku

Gang mógł działać od 2004 roku do lipca 2017 roku na terenie województw mazowieckiego, śląskiego, wielkopolskiego oraz warmińsko-mazurskiego, wielokrotnie zmieniając miejsce działania. W tym czasie członkowie grupy mogli wyprodukować setki kilogramów siarczanu amfetaminy i około 200 litrów BMK -prekursora do produkcji narkotyku

–W grupie występował ścisły podział ról. Jedna z osób zorganizowała rozpoczęcie produkcji, tzw. „chemicy” zajmowali się produkcją amfetaminy i BMK oraz ulepszaniem sposobów jej wytwarzania, a nawet skracaniem cyklów produkcyjnych. Pozostałe osoby odpowiedzialne były za znalezienie miejsc, w których można było prowadzić produkcję oraz zajmowały się rozprowadzaniem narkotyku – mówi tvp.info kom. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Przez ostatnie lata, grupa działała w różnych składach, ponieważ jej członkowie trafiali np. do aresztów czy więzień. „Chemicy”, którzy współpracowali z gangiem mieli opinię jednych z najlepszych w branży. Za produkcję narkotyków grozi do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info