Posts Tagged “funkcjonariusze”

W sobotę policjanci Wydziału Kryminalnego i Dochodzeniowo Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach oraz funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z Radomia w ramach współpracy ustalili, że na terenie województwa świętokrzyskiego przebywa dwóch mężczyzn podejrzanych o propagowanie faszyzmu oraz nawoływanie do nienawiści. Dwaj fanatycy zostali zatrzymani, a w ich domach zabezpieczono materiały z zakazanymi treściami. Teraz grozi im kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności.

Współpraca kryminalnych z kieleckiej komendy wojewódzkiej i funkcjonariuszy ABW z radomskiego wydziału zamiejscowego, w minioną sobotę doprowadziła do zatrzymania 23 oraz 25-latka. Z informacji jakie zgromadzili mundurowi wynikało, że na terenie województwa świętokrzyskiego mieszkają dwaj mężczyźni, którzy podejrzewani byli o propagowanie faszyzmu – czyn stanowiący przestępstwo.

Po przeszukaniu w mieszkaniach zatrzymanych zabezpieczone zostały materiały – emblematy, zdjęcia oraz odzież, na których znajdowały się treści faszystowskie, nawołujące do nienawiści. Poza tym zabezpieczono pocisk przeciwlotniczy pochodzący z czasów II wojny światowej, amunicję do broni palnej oraz drewniany kij bejsbolowy.

Mężczyźni trafili do policyjnego aresztu, a następnego dnia doprowadzeni zostali do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstwa z art. 256 § 2 Kodeksu karnego. Teraz czeka ich sąd, zostali objęci dozorem oraz zapłacili poręczenia majątkowe.

Za „niepokojące zainteresowania” przyjdzie im słono zapłacić, bowiem ustawodawca za ten czyn przewiduje karę nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

W nietypowy sposób zakończyła się ceremonia ślubna w Urzędzie Stanu Cywilnego w Grudziądzu (Kujawsko-Pomorskie). Do sali wkroczyła policja. Funkcjonariusze zatrzymali pana młodego, który – jak się okazało – był poszukiwany listem gończym. Informację oraz nagranie otrzymaliśmy na Kontakt 24. Do zdarzenia doszło w Urzędzie Stanu Cywilnego w Grudziądzu.

- Czekaliśmy przed budynkiem, w sali ślubów odbywała się ceremonia – opowiadał Reporter 24, który przesłał do nas nagranie z zatrzymania.

Jak relacjonował, nagle ze wszystkich stron do budynku weszła policja. – Pozwolili parze młodej dokończyć ceremonię, złożyć podpisy, ale zaraz po jej zakończeniu wkroczyli w kominiarkach i zatrzymali pana młodego. Zamieszanie ogromne – mówił.

Poszukiwany od czerwca

Informacje te potwierdził aspirant sztabowy Jacek Jeleniewski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Grudziądzu. – Do zatrzymania doszło w sobotę, 27 października w budynku Urzędu Stanu Cywilnego, w dość nietypowych okolicznościach. Policjanci zatrzymali mężczyznę tuż po jego ceremonii zaślubin – powiedział. Przekazał, że zatrzymany był poszukiwany listem gończym od czerwca. Jeden z czynów, jakie popełnił, to przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu – wyjaśnił policjant. Dodał, że funkcjonariusze z grudziądzkiej komendy wcześniej zdobyli informacje na temat planowanej ceremonii.

– Po zatrzymaniu mężczyzna został zabrany do aresztu śledczego, a następnie przetransportowany do zakładu karnego, gdzie teraz odbędzie karę pozbawienia wolności – zapewnił.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Legionowa poszukują zaginionej 13-letniej Malwiny Górskiej. Dziewczyna wyszła 8 listopada z domu i nie wróciła. Ktokolwiek posiada informacje proszony jest o kontakt. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej w Legionowie prowadzą poszukiwania Malwiny Górskiej. 13-latka wyszła 8 listopada w godzinach porannych z domu i nie wróciła. Od tej pory nie nawiązała żadnego kontaktu z bliskimi.

Zaginiona ma ok. 170 cm wzrostu, waży ok. 50-60 kg. Jest szczuplej budowy ciała i ma włosy w kolorze ciemny-blond do połowy pleców. Jej oczy są koloru niebieskiego. W dniu zaginięcia ubrana była w kurtkę typu “biodrówka” bez kaptura, granatowe spodnie typu dżinsy i czarne buty sportowe. Może też nosić szarą czapkę.

Ktokolwiek posiada informację o dziewczynie proszony jest o kontakt z policjantami z legionowskiej komendy przy ul. Jagiellońskiej 26B lub z najbliższą jednostką policji. Kontakt możliwy jest też za pośrednictwem adresu e-mail: kpp.legionowo@ksp.policja.gov.pl i pod numerami telefonów: (22) 774-27-77 lub (22) 604-82-13 oraz całodobowym, bezpłatnym 112.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzej funkcjonariusze meksykańskiej policji federalnej zostali niemal zlinczowani w stanie Puebla. Media informują, że pod wpływem alkoholu zaczęli strzelać do jednej z rodzin. Do incydentu doszło w środę rano. Członkowie rodziny opuszczali swój dom w mieście Chiconcuautla, gdy przejeżdżający patrol policji zaczął do nich strzelać. Na szczęście nikt nie został ranny.

Funkcjonariusze odjechali około 500 metrów, po czym się zatrzymali. Dobiegli do nich sąsiedzi, którzy otoczyli radiowóz. Mieszkańcy grozili linczem trzem policjantom, którzy mieli być pod wpływem alkoholu i podpalili ich auto.

Otoczeni mundurowi uniknęli linczu dzięki szybkiej interwencji kolegów, którzy przyjechali wezwani na pomoc. Biuro wewnętrzne policji wszczęło dochodzenie w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy i domniemanego bycia na służbie pod wpływem alkoholu. Mieszkańcy złożyli również przeciwko nim pozew. Przedstawiciel Państwowego Sekretariatu ds. Bezpieczeństwa oświadczył, że władze nie pozwolą na zamiecenie sprawy pod dywan. – Nikt nie stoi ponad prawem – zapewnił.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dziś cztery osoby pod zarzutem działania na niekorzyść Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce pod Warszawą. Jeden z podejrzanych jest oficerem sił zbrojnych. Szacowane straty Instytutu to 13 mln zł.

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA potwierdził zatrzymanie oficera i trzech biznesmenów przez agentów z warszawskiej delegatury Biura. Podpułkownika zatrzymano w Szczecinie, a biznesmenów w Warszawie – powiedział PAP Kaczorek.

- Funkcjonariusze CBA przeszukali mieszkania zatrzymanych i miejsce pracy oficera w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia – zaznaczył.

Według śledczych grupa zarobiła od 2010 do 2018 r. 13 mln zł przez to, że Instytut przepłacał za dostawy elektroniki.

Zatrzymani to ppłk. Sławomir S. zajmujący stanowisko kierownika jednego z zakładów WITU, jego żona Izabela C.-S., prowadząca działalność gospodarczą i uczestnicząca w tym procederze oraz Robert K. i Oksana R. osoby również działające w tej grupie – podał dział prasowy Prokuratury Krajowej.
Wydział ds. wojskowych przesłucha podejrzanych

Śledczy ustalili, że oficer – działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami – miał według śledczych stworzyć łańcuch firm, które dostarczały w ramach zamówień publicznych elementy niezbędne do produkcji oraz serwisowania systemu szkolenia strzeleckiego “Śnieżnik” za cenę kilkunastokrotnie przewyższającą ich faktyczną wartość.

- Zamiast ok. 300 zł za dostępny na wolnym rynku element radiowy Instytut płacił ok. 4000 zł – powiedział Kaczorek.

Zatrzymany wojskowy odpowiadał w WITU m.in. za zamówienia publiczne elementów do systemu “Śnieżnik”, miał wpływ na zakupy podzespołów i jest kierownikiem jednego z zakładów w instytucie.

- Zatrzymani trafią do nadzorującego śledztwo wydziału do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie zostaną im postawione zarzuty – zaznaczył Kaczorek. Dział prasowy Prokuratury Krajowej potwierdził w przekazanym komunikacie te informacje i oprócz inicjałów zatrzymanych podał, że będą to zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i oszustwa na szkodę WITU.
Możliwe kolejne zatrzymania

“Proceder polegał na nabywaniu części elektronicznych, a następnie przy wykorzystaniu stworzonego łańcucha firm (w tym, co najmniej dwóch utworzonych wyłącznie w tym celu), które były kolejnymi nabywcami podzespołów i tym samym, w sposób sztuczny zawyżali jego wartość. Ostatnia z firm uczestnicząca w łańcuchu, stawała do przetargu organizowanego przez WITU i przetarg ten, jako jedyny oferent wygrywała” – podała prokuratura.

Kaczorek podał, że “Śnieżnik” to system służący do szkolenia żołnierzy na stanowiskach ogniowych, do oceny celowania z broni strzeleckiej – do prowadzenia treningów na strzelnicach, w terenie, lub w pomieszczeniach. Jest stosowany także do szkolenia strzelców śmigłowców, strzelców wyborowych czy obsługi moździerzy.

Według prokuratury śledztwo jest rozwojowe, i nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Biuro Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymało sześciu funkcjonariuszy z Myślenic, podejrzanych m.in. o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Kilku z nich miało współpracować ze zorganizowaną grupą przestępczą. Do zatrzymań doszło w poniedziałek rano. Sześciu funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach zostało doprowadzonych na przesłuchanie do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego do Spraw Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Według nieoficjalnych ustaleń są to funkcjonariusze z pionu kryminalnego i prewencji.

Prok. Karol Borchólski z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej poinformował, że dwóm z sześciu zatrzymanych funkcjonariuszy przedstawiono zarzuty współdziałania z członkami zorganizowanej grupy przestępczej w latach 2014-2016. Policjanci mieli działać „w celu osiągnięcia korzyści majątkowych i osobistych”, ale PK nie zdradza, jakie kwoty przyjęli funkcjonariusze. Gang, któremu pomagali policjanci, prowadził w Myślenicach agencję towarzyską.

– Podejrzani policjanci pomagali uniknąć członkom tej grupy odpowiedzialności w zakresie urządzania i prowadzenia w agencji towarzyskiej gier hazardowych na automatach oraz sprzedaży w tej agencji alkoholi bez wymaganego zezwolenia – podał prok. Borchólski.

Według prokuratury policjanci uprzedzali agencję o planowych kontrolach, a później nie dokonywali rzetelnych przeszukań. – Nie sprawdzali wymaganych dokumentów na prowadzenie działalności, nie legitymowali i nie ustalali osób tam przebywających. Policjanci wykonywali swoje obowiązki służbowe w sposób pobieżny – podał Dział Prasowy PK.

Wobec tych dwóch funkcjonariuszy we wtorek najprawdopodobniej zostaną skierowane wnioski o tymczasowe aresztowanie.

Jeden z wymienionych podejrzanych był także policyjnym instruktorem strzelania. W związku z tą funkcją także miał dopuścić się przestępstwa, jakim było niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień.

– Funkcjonariusz prowadził szkolenia niezgodnie z obowiązującymi przepisami, ujawnił na listach strzelań osoby w nim nieuczestniczące i dokonał przywłaszczenia powierzonego mu mienia w postaci amunicji, fałszując dokumentację szkoleniową i rozliczeniową amunicji. Funkcjonariuszowi zarzucono także posiadanie amunicji bez zezwolenia – wyliczył prok. Borchólski.

Pozostali czterej funkcjonariusze, którzy usłyszeli zarzuty, są podejrzani o poświadczenie nieprawdy. Poświadczali, że uczestniczyli w szkoleniach na strzelnicy i pobierali amunicję, choć faktycznie ich tam nie było.

Prokuratura Krajowa podaje, że wątek grupy przestępczej, której mieli pomagać dwaj funkcjonariusze, został już rozliczony w odrębnym postępowaniu. Akt oskarżenia przeciwko gangowi sutenerów wpłynął w maju do Sądu Okręgowego w Krakowie. Oskarżeni są nie tylko o czerpanie korzyści z nierządu, ale także o handel ludźmi i posiadanie broni bez zezwolenia.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Stołeczni policjanci z Wydziału do spraw Odzyskiwania Mienia zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o liczne oszustwa bankowe na kwotę ponad 9.930.000 złotych. W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie, 63-letni Piotr K. 30-letni Jakub J. Oraz 55-letni Stanisław J. usłyszeli już zarzuty. Może im grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Stołeczni policjanci z Wydziału do spraw Odzyskiwania Mienia od kilkunastu miesięcy pracowali nad sprawą dotyczącą działalności byłego zarządu jednego z banków na terenie powiatu piaseczyńskiego. W trakcie śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie, funkcjonariusze ustalili, że osoby wchodzące w jego skład przywłaszczyły pieniądze oraz działały na szkodę banku przy udzielaniu kredytów. Jak wynikało z zebranych w tej sprawie materiałów, działanie to polegało min. na niewłaściwej ocenie zdolności kredytowej kredytobiorców oraz niedokonywaniu zabezpieczeń spłat udzielonych kredytów.

Efektem współpracy stołecznych policjantów i Prokuratury Regionalnej w Warszawie było zatrzymanie trzech mężczyzn mających związek z tą sprawą: 63-letniego Piotra K., 30-letniego Jakuba J. oraz 55-letniego Stanisława J. Jak ustalili policjanci, mężczyźni w latach 2010-2014, pełniąc funkcje członków i prezesów zarządu Spółek, wyłudzili kilka wielomilionowych kredytów. Organizatorem tego procederu był Stanisław J. To on na podstawie pełnomocnictw wystawionych przez syna, 30-letniego Jakuba J. i jego znajomego, 63-letniego Piotra K. zarządzał finansami założonych przez nich spółek. Zaciągnięte pożyczki miały być przeznaczone m.in. na inwestycje związane z zakupem nieruchomości, akcji, maszyn, urządzeń i ich modernizację, a nawet uruchomienie domu spokojnej starości.

Mężczyźni zostali już doprowadzeni do prokuratury. Przedstawiono im łącznie 13 zarzutów, m.in.: doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem banku w łącznej kwocie ponad 9.930.000 złotych oraz pomocnictwa w przywłaszczeniu mienia znacznej wartości w kwocie ponad 1.360.00 złotych. Jakub J. oraz Stanisław J. zostali tymczasowo aresztowani, a Piotra K. objęto policyjnym dozorem. Mężczyzna ma również orzeczony zakaz opuszczania kraju. Za te przestępstwa może im grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Policjanci na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczyli 89.900 złotych. Sprawa ma charakter rozwojowy, a funkcjonariusze nie wykluczają dalszych zatrzymań. Policjanci również intensywnie pracują nad zabezpieczeniem interesów ekonomicznych strony pokrzywdzonej.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Lubelscy policjanci zwalczający przestępczość narkotykową wspólnie z funkcjonariuszami z CBŚP z Lublina zatrzymali 5 mieszkańców Lublina w wieku od 21 do 49-lat. Wszyscy odpowiedzą za przemyt znacznych ilości dopalaczy. Łącznie zabezpieczonych zostało ponad 2 kg substancji psychoaktywnych. Trzy osoby zostały tymczasowo aresztowane.

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową wspólnie z funkcjonariuszami z CBŚP z Lublina przeprowadzili akcję wymierzoną w przemyt na teren RP znacznych ilości dopalaczy. Łącznie zostało zatrzymanych 5 mieszkańców Lublina w wieku od 21 do 49-lat. Mężczyźni zostali zatrzymani po odebraniu przesyłki z dopalaczami. Łącznie policjanci zabezpieczyli ponad 2 kg środków odurzających będących nowymi substancjami psychoaktywnymi zgodnie ze znowelizowanymi przepisami ustawy antynarkotykowej, które obowiązują od 21 sierpnia b.r.

Wszyscy zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty przemytu na teren RP znacznych ilości nowych substancji psychoaktywnych. Mężczyźni zostali doprowadzeni do sądu z wnioskiem Policji i Prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd wobec trzech mężczyzn w wieku 21, 25 i 31-lat przychylił się do tego wniosku i zdecydował o tymczasowym areszcie na okres 3 miesięcy. Natomiast wobec 36 i 49-latka zastosował dozór Policji. Zgodnie z nowym przepisami odpowiedzą jak za przemyt narkotyków. Tak więc grozi im kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Gdy do mieszkania weszli policjanci, zauważyli leżące na podłodze zakrwawione ciało 65-letniej kobiety. Funkcjonariusze zatrzymali 60-letniego męża ofiary. Mężczyzna miał 2,3 promila alkoholu we krwi – informuje “Gazeta Lubuska”.

Do zdarzenia miało dojść w piątek w jednym z mieszkań na os. Przyjaźni w Sulechowie (Lubuskie). Jak ustaliła “Gazeta Lubuska”, dzieci próbowały się wówczas skontaktować ze swoimi rodzicami. Telefonu nie odbierała jednak ani 65-letnia matka, ani 60-letni ojciec. Zaniepokojony syn skontaktował się więc z policją.

Jak opisuje gazeta, w mieszkaniu małżeństwa były odsłonięte rolety, słychać było dźwięk dzwonka telefonu. Nikt nie otwierał, więc na miejsce została wezwana straż pożarna. Około godz. 22:30 strażacy mieli wyważyć drzwi i razem z policjantami wejść do mieszkania, gdzie na podłodze znaleźli zakrwawione ciało 65-latki. W mieszkaniu siedział także jej 60-letni mąż – informuje gazeta.

- Mężczyzna został zatrzymany – powiedział cytowany przez “Gazetę Lubuską” prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej prokuratury okręgowej.

Miał dręczyć żonę od lat

60-latek miał trafić na zielonogórską komendę. – Badanie alkomatem wykazało 2,3 promila alkoholu u mężczyzny – powiedziała podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. Przesłuchanie mężczyzny miało się odbyć po jego wytrzeźwieniu.

Jak ustaliła “Gazeta Lubuska”, zatrzymany miał od lat stosować przemoc wobec swojej żony.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Od 100 do 500 zł płacili chuligani z bojówki Ruchu Chorzów lekarzom za fałszywe zaświadczenia, dzięki którym mogli odwlekać toczące się przeciw nim procesy. Trzech medyków parających się w ostatnich latach tym procederem zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji na polecenie śląskich prokuratorów rozpracowujących przestępczość zorganizowaną. Śledczy dopadli także czterech kiboli Ruchu oraz jednego Cracovii.

Już 69 osób związanych z bojówkami pseudokibiców (głównie Ruchu Chorzów) usłyszało zarzuty w śledztwie dotyczącym działania gangu chuliganów południu Polski, głównie na Śląsku, oraz w Czechach.

– Właściwie ci kibole zamienili się w rasowych gangsterów. Zajmowali się włamaniami do firm i hurtowni, handlowali dziesiątkami kilogramów narkotyków. W dodatku byli trudni do rozpracowania, bo grupy kibolskie są mocno hermetyczne. Ale i wśród gangsterów chuliganów znaleźli się „skruszeni” – opowiada jeden ze śląskich śledczych.

Wiadomo, że przestępcy zajmowali się także w przywłaszczaniem naczep do ciągników siodłowych.
Kibole usiłowali porąbać siekierami i spalić konkurentów
Dwóch mężczyzn doznało poparzeń w wyniku ulicznych porachunków, do których doszło w sobotę Łodzi. Napastnicy zaatakowali konkurentów kijami,…

zobacz więcej
W ostatnich dniach policjanci CBŚP pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej (tzw. śląskich pezetów) przeprowadzili szereg przeszukań i zatrzymań. Tym razem ujęto pięciu pseudokibiców – czterech Ruchu Chorzów i jednego Cracovii oraz trzech lekarzy.

Ci ostatni są podejrzani o wystawienie wielu zaświadczeń, dzięki którym chuligani odpowiadający przed sądem za swoje grzechy, mogli skutecznie opóźniać zakończenie postępowań.

Ustalono, że medycy brali za swoje usługi od 100 do 500 zł, w zależności od okresu „niemocy swoich »pacjentów«”. Śledczy nie chcieli ujawnić, czy skorumpowani lekarze traktowali swoje działania czysto komercyjnie, czy też sami byli sympatykami Ruchu Chorzów.

Wiadomo za to, że gang kiboli działał bardzo intensywnie w latach 2013-14 w Opolu, Mysłowicach, Karlinie, Zabrzu, Żorach i w Ostrawie w Czechach. Pozostali zatrzymani usłyszeli m.in. zarzuty wręczania łapówek, produkcji i wprowadzania do obrotu nie mniej niż 70 kg amfetaminy. Zatrzymano ostatnio piątka kiboli odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »