Posts Tagged “Gang”

Kilkaset kilogramów narkotyków od zeszłego roku wprowadził na rynek gang rozbity przez krakowskie Centralne Biuro Śledcze Policji. W ręce funkcjonariuszy wpadło 10 osób. Zatrzymani to hurtowi dilerzy, którzy – jak twierdzą śledczy – w ciągu doby byli w stanie sprzedać nawet 20 kilogramów różnych środków odurzających. Towar przemycali z kilku państw europejskich i rozprowadzali głównie na terenie Małopolski.

Podczas zatrzymania podejrzanych funkcjonariusze CBŚP wraz z policjantami z Wieliczki zabezpieczyli 20 kilogramów marihuany, 2 kilogramy amfetaminy, a także m.in. pistolet Magnum 44. Czarnorynkowa wartość narkotyków to blisko 350 tys. złotych. Na rzecz przyszłych przyszłych kar udało się zająć majątek dilerów przekraczający 750 tysięcy złotych.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej, a także handlem narkotykami. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Sąd Rejonowy tymczasowo aresztował 8 osób.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Hiszpańska policja poinformowała w środę, że we współpracy z Europolem oraz organami ścigania Belgii i Grecji rozbiła gang, który co najmniej od 10 lat zajmował się przerzucaniem nielegalnych imigrantów z Azji do Europy. Jak poinformowała komenda główna policji w Madrycie, zatrzymanych zostało już ośmiu członków grupy, w tym pochodzący z Syrii lider, który pomieszkiwał w Hiszpanii.

“Na terytorium naszego kraju ujęto siedmiu członków gangu. Kolejny, brat przywódcy grupy przestępczej, został zatrzymana w Atenach” – ujawniono.

Ze śledztwa wynika, że tylko w ciągu ostatnich dwóch lat przestępcy pomogli wjechać do państw strefy Schengen ponad 50 nielegalnym imigrantom. Każdy z nich dostał się tam na podstawie sfałszowanych paszportów, przygotowanych w należącym do gangu laboratorium w Grecji.

“Większość osób, którym grupa przestępcza pomogła dostać się do Unii Europejskiej, stanowią obywatele Syrii, Iraku i Afganistanu. Zazwyczaj kierowali się oni do państw Europy Północnej” – poinformowała hiszpańska policja.
Funkcjonariusze trafili na ślad gangu dzięki zatrzymaniu w 2015 r. jednego z jej kurierów. Mężczyzna został aresztowany podczas podróży z Aten do Madrytu; znaleziono przy nim serię fałszywych dokumentów, sporządzonych na polecenie przywódcy grupy.

W trakcie śledztwa policja ustaliła, że lider szajki często zmienia miejsce zamieszkania i zazwyczaj przebywa w Belgii lub Hiszpanii. Ostatecznie został ujęty na terenie aglomeracji madryckiej. W efekcie przeszukań dokonanych w Madrycie, Atenach i Brukseli policja zarekwirowała m.in. ponad 100 tys. euro, dokumenty potwierdzające transfer pieniędzy, sprzęt informatyczny oraz inne przenośne urządzenia elektroniczne.

“Ich zawartość jest obecnie analizowana przez ekspertów, podobnie jak bardzo liczne dokumenty potwierdzające wyjazdy członków grupy” – ujawniła policja, przyznając, że na tym etapie śledztwa trudno jest ustalić skalę działalności gangu.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Włoska policja aresztowała w poniedziałek w Lombardii i na Sycylii 17 osób w ramach antymafijnego dochodzenia w sprawie działalności klanu cosa nostra z okolic Katanii. Według śledczych przeniknął on do czterech punktów sprzedaży sieci supermarketów Lidl.

Włoskie media, powołując się na prokuraturę w Mediolanie, prowadzącą śledztwo przeciwko mafijnej rodzinie Laudani, podały, że powiązane z nią było pośrednio bądź bezpośrednio kierownictwo czterech supermarketów w Piemoncie, Lombardii i na Sycylii. Związki te, jak podkreślono, były na tyle ścisłe, że gang sycylijskiej mafii miał wpływ na podejmowane przez supermarkety decyzje dotyczące zleceń na różne usługi.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilkunastoosobową grupę handlarzy narkotyków, działającą głównie na terenie warszawskiej Pragi Północ, rozbili policjanci wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw stołecznej policji. Młodych dilerów nadzorować miała m.in. Barbara A., żona siedzącego w więzieniu „Salaputa”, bossa gangu markowskiego. Co ciekawe na trop bandy policjanci „terroru” trafili rozpracowując sprawą zabójstwa starszego małżeństwa w 2012 r.

W ostatnich dniach policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw KSP wspierani przez antyterrorystów wkroczyli do kilkunastu mieszkań na warszawskiej Pradze Północ. Ich celem było członkowie grupy zajmującej się handlem narkotykami, głównie na prawobrzeżnej części stolicy.

Funkcjonariusze zatrzymali: Bartosza B. – ps. Baczek, Artura S. – ps. Skirek, Tomasza K. –ps. Redzi, Piotra O. – ps. Pietia, Dominika R. – ps. Rupert, Daniela M. – ps. Krowa, Marcina D. – ps. Szczurek, Patryka M. – ps. Mandela, Pawła Ś. – ps. Gruby, Marka Z. – ps. Kendal, Sebastiana D. oraz Barbarę A. Większość ujętych ma od 20 do 30 lat. W przeszłości byli notowani m.in. za przestępstwa narkotykowe, pobicia i rozboje.

Dopadli ją po latach

Policjanci z „terroru” nie kryją, że najbardziej są zadowoleni z zatrzymania jedynej kobiety w grupie – Barbary A. To nikt inny jak żona osławionego bossa gangu markowskiego Andrzeja P. – ps. Salaput.

Boss od kilku lat siedzi w więzieniu, a przed sądem kolejny raz toczy się proces w sprawie strzelaniny przed cmentarzem w Markach w 2009 r. Wówczas to podwładni „Salaputa” urządzili zasadzkę na członków grupy „Szkatuły”. Kiedy zaczęli strzelać do konkurentów, przypadkiem śmiertelnie ranili jednego ze swoich ludzi.

– Od lat mieliśmy informacje, że „Baśka” jest zamieszana w handel narkotykami i różne inne ciemne interesy. Trudno jednak było zdobyć dowody przeciwko niej. A teraz, dzięki skruszonym udało się je zdobyć. Mało tego, jej syn znany, jako „Królik” wpadł z 5 kg narkotyków, a później jeszcze udało mu się postawić zarzuty przemytu – opowiada jeden ze śledczych.

Śledczy nie wykluczają, że Barbara A. z racji swoich przestępczych powiązań mogła odgrywać w grupie jedną z ważniejszych ról. W gangu znajdowali się m.in. byli członkowie gangu nieżyjącego już Jerzego W. „Żaby”, uważanego za czołowego handlarza narkotyków dla grupy pruszkowskiej.

Bestie

Na ślad grupy policjanci trafili za sprawą zatrzymania w 2014 r. bandytów przeprowadzających brutalne napady na domy i mieszkania. Sprawcy byli bardzo brutalni. Swoje ofiary często zmuszali torturami do wskazania miejsca ukrycia pieniędzy.

Podczas ataku na dom w miejscowości Zakręt w nocy z 19 na 20 czerwca 2012 r. bandyci skatowali starsze małżeństwo,Marię i Henryka W. Zabrali złotą biżuterię, pieniądze, obrazy i broń palną. Przed południem następnego dnia sąsiad znalazł skrępowanych staruszków. Maria W. już nie żyła, a jej mąż Henryk z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Zmarł w nim kilka tygodni później.

Jakiś czas po rozbiciu kilkunastoosobowej bandy, kilku aresztowanych zdecydowało się przerwać zmowę milczenia. Opowiedzieli m.in. o grupie handlującej narkotykami.

Złamana omerta

Rozpracowując grupę wskazaną przez „skruszonych”, funkcjonariusze przez blisko rok ustalili kolejnych jej członków. Zebrali setki godzin nagrań z podsłuchów dilerów, ale także udało im się zatrzymać kilka osób z narkotykami i rozpracować bandyckie kryjówki. Wkroczyli, gdy byli pewni, że zatrzymają najważniejsze osoby z bandy.

Z zebranych przez policjantów do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw informacji wynika, że od roku 2012 do 2014 członkowie rozbitej grupy mogli wprowadzić na rynek nawet 63 kg różnego rodzaju narkotyków: marihuany, heroiny, amfetaminy, kokainy oraz 10 500 tabletek ecstasy o łącznej czarnorynkowej wartości około 4 mln zł.

Dzięki współpracy policjantów z prokuratorami Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga 12 osób usłyszało zarzuty udziału w obrocie znacznych ilości środków odurzających. Aż 10 podejrzanych trafiło do aresztu. Śledczy nie kryją, ponieważ część ujętych teraz przestępców zdecydowała się przerwać zmowę milczenia, dojdzie do kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Ponad 200 kilogramów narkotyków, głównie amfetaminy, rozprowadził w Norwegii gang z Kozienic na Mazowszu. Przestępcy przemycali na północ także kokainę z Hiszpanii i ekstazy z Holandii. Grupę rozbili policjanci warszawskiego CBŚP, którzy w ostatnich dniach zatrzymali 13 osób, a dwie kolejne dowieźli do prokuratury z więzień. Gangsterzy mieli podwójnego pecha. Na ich trop śledczy wpadli, bowiem rozpracowując grupę „Bukaciaka”, która jak się okazało zmuszała przemytników do opłacania się za możliwość handlu narkotykami.

W ostatnich dniach kilkudziesięciu funkcjonariuszy stołecznego zarządu CBŚP wkroczyło do mieszkań w Warszawie, Kozienicach, Pionkach, Jordanowie i Szczecinie. Ich celem byli członkowie dobrze zorganizowanej grupy przemytników z tzw. grupy kozienickiej.

Gangsterzy od co najmniej 2009 roku zaopatrywali w narkotyki półświatek w Norwegii. Na północ trafiała przede wszystkim amfetamina z Polski, uważana w tamtych rejonach za jedną z najlepszych i najmocniejszych. Zyski z jej sprzedaży w Skandynawii są nawet kilkanaście razy większe niż w Polsce. Przemytnicy dostarczali do Norwegii także kokainę z Hiszpanii i ekstazy z Holandii.

Mafijny eksport

Podczas akcji zatrzymano 13 członków grupy – zarówno organizatorów, jak i osoby odpowiedzialne za logistykę czy kurierów. Dwóch kolejnych przestępców dowieziono do prokuratury z więzień, w których odsiadywali wyroki za inne przestępstwa.

– Z naszych ustaleń wynika, że grupa ta działała w latach 2009-2014 w Piasecznie i na południowym Mazowszu. Zajmowała się przede wszystkim przemytem narkotyków z Hiszpanii, Polski i Holandii do Norwegii. W Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące nie tylko działania w grupie, przemytu narkotyków, ale również handlu bronią – powiedziała portalowi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Aż 12 członków grupy zostało aresztowanych. W czasie postępowania funkcjonariusze ustalili, że grupa korzystała z usług wytwórni amfetaminy z Mazowsza i Małopolski. Śledczy nie chcą jednak ujawnić, czy owe laboratoria należały do tej właśnie grupy.

Pod presją „opiekunów”

Zdaniem policjantów, gang z Kozienic był dobrze zorganizowany i przez kilka lat udawało mu się działać bez zwracania uwagi służb. Na trop grupy śledczy wpadli po uderzeniu w 2013 roku w gang Rafała B. ps. Bukaciak, który kontrolował południowe rejony stolicy i okolic. W tamtym czasie, banda „Bukaciaka” była uważana za jedną z najsilniejszych w stołecznym półświatku. Jej herszt był wręcz liderem gangu „Szkatuły”, którego najważniejsze postaci od kilku lat siedzą w aresztach.

Okazało się, że przemytnicy ściśle współpracowali z grupą „Bukaciaka”. Nie była to jednak klasyczna kooperacja, bo z zeznań świadków wynika, że przestępcy z Kozienic zostali siłą zmuszeni do podporządkowania się gangsterom z Konstancina. Przemytnicy musieli opłacać się silniejszej bandzie w zamian za możliwość działania. Jednocześnie dostarczali także „towar” swoim „opiekunom”.

Upadek

Rafał B. ps. Bukaciak, domniemany lider półświatka z podwarszawskiego Konstancina Jeziorny został zatrzymany na początku września 2013 roku wraz z dwoma wspólnikami przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego. Usłyszał zarzuty udziału w kilku wymuszeniach rozbójniczych i razem z kompanami trafił do aresztu.

W 2010 roku B. wyszedł z więzienia, w którym spędził kilka lat m.in. za wymuszenia haraczy i rozboje. Po odzyskaniu wolności, oficjalnie razem z Łukaszem A., zaczął prowadzić warsztat samochodowy. Cichym wspólnikiem tego interesu miał być, według policji, Rafał S. ps. Szkatuła, pod którego kuratelą działał „Bukaciak” od momentu odzyskania wolności. To była osobliwa wolta, ponieważ grupa „Szkatuły” była śmiertelnym wrogiem „Mokotowa”, z którym B. był związany dziesięć lat wcześniej. Na wolności gangster miał handlować narkotykami, wymuszać haracze i kierować grupą przestępczą.

W ciągu trzech lat od wpadki bossa grupa „Bukaciaka” została niemal doszczętnie rozbita przez służby. Zatrzymano co najmniej kilkadziesiąt osób i odzyskano pokaźny arsenał. Zdecydowana większość jego kompanów przerwała zmowę milczenia. Na bazie zeznań skruszonych udało się także zebrać dowody przeciwko gangsterom z „Mokotowa”, w tym osławionym „obcinaczom palców”. Dotychczas w prowadzonym śledztwie zarzuty przedstawiono ponad 110 osobom, z czego blisko 70 zostało tymczasowo aresztowanych.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Trzy laboratoria metamfetaminy zlikwidowali funkcjonariusze jeleniogórskiego CBŚP wraz z bolesławieckimi policjantami. Podczas akcji wymierzonej w gang producentów „mety” zatrzymano sześć osób, w tym chemika odpowiedzialnego za koordynację produkcji. Policjanci przejęli także kilkadziesiąt kilogramów odczynników chemicznych, służących do wytwarzania narkotyku. Policjanci CBŚP z Jeleniej Góry razem z kolegami z Bolesławca trafili przed kilkoma tygodniami na ślad grupy, która miała zajmować się produkcją i przemytem metamfetaminy do Czech i Niemiec.

Rozpracowując gangsterów ustalili, że, w co najmniej trzech miejscowościach: Ocicach (pow. bolesławiecki), Starym Zawidowie i miejscowości Posada koło Bogatyni działają domowe laboratoria, w których „gotowano” popularną „metę”. Z ustaleń operacyjnych policji wynika, że gang działał, co najmniej pół roku.

Zdradliwa energia

W ciągu kilkunastu dni funkcjonariusze wkroczyli do budynków, w których działały laboratoria. Przestępcy byli bardzo ostrożni w wyborze miejsc, w których uruchomili produkcję. Największa fabryczka mieściła się w piwnicach domu jednorodzinnego. – Podejrzani przystosowali je na potrzeby swojej działalności m.in. izolując ściany i montując odpowiednią wentylację oraz oświetlenie.

W laboratorium zainstalowano profesjonalne naczynia służące do produkcji narkotyków, tzw. „gary”. Na pozostałych kondygnacjach domu tętniło normalne życie, nie budzące podejrzeń sąsiadów – powiedział tvp.info kom. Rafał Szymański z biura prasowego CBŚP. O tym, jak skuteczny był kamuflaż świadczy fakt, że sąsiedzi przestępców byli zszokowani, gdy dowiedzieli się, że obok nich produkowane są bardzo groźne narkotyki.

Mało tego, okazało się, że przestępcy zasilali swojej laboratorium z nielegalnego podłączenia do sieci energetycznej. To była także jedna z przyczyn ich dekonspiracji i wpadki, ale policjanci nie chcą zdradzać szczegółów.

Eksporterzy

Podczas likwidacji miejsc produkcji funkcjonariusze CBŚP odkryli dwa zakonspirowane miejsca, w których członkowie grupy przechowywali broń gazową, prawdopodobnie kupioną w Czechach. Broń była im potrzebna w razie kłopotów z konkurencją.

W czasie akcji policjanci zatrzymali w sumie sześć osób w wieku od 24 do 50 lat, które zajmowali się produkcją, handlem i transportem metamfetaminy do Czech i Niemiec. Wśród zatrzymanych jest „chemik”, który nadzorował prace wszystkich laboratoriów.

– Funkcjonariusze ustalili, że grupa przestępcza mogła wytworzyć około kilkunastu kilogramów metamfetaminy. W prokuraturach Rejonowej w Zgorzelcu i Rejonowej w Bolesławcu mężczyźni usłyszeli zarzuty produkcji środków psychotropowych. Czterech trafiło do aresztów, wobec dwóch zastosowano poręczenie majątkowe i dozór – dodał kom. Szymański.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Na terenie Opoczna policja zatrzymała członków gangu zajmującego się handlem ludźmi, wymuszeniami rozbójniczymi i wprowadzaniem do obrotu substancji odurzających i środków psychotropowych.

10 kwietnia 2017 roku policjanci z wydziału kryminalnego oraz dochodzeniowo-śledczego komendy wojewódzkiej w Łodzi przy wsparciu pododdziału antyterrorystycznego oraz przewodników z psami wyszkolonymi w wyszukiwaniu narkotyków niemalże jednocześnie dotarli do miejsc pobytu 13 podejrzewanych. Akcja skoncentrowała się w Opocznie, Piasecznie i Radomiu. W krótkim czasie została rozbita zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się popełnianiem przestępstw przeciwko wolności seksualnej, przeciwko mieniu oraz przestępstw wprowadzania do obrotu narkotyków. Do policyjnego aresztu trafiło 10 mężczyzn w wieku od 19 do 46 lat oraz 3 kobiety w wieku 24, 36 i 58 lat.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń grupa działała w okresie co najmniej od sierpnia 2015 roku do 9 kwietnia 2017 roku na terenie województwa łódzkiego, Radomia oraz Warszawy. Zebrany materiał dowodowy wskazuje na przestępczy proceder handlu ludźmi. Podejrzani pozbawiali wolności kobiety znajdujące się w krytycznej sytuacji życiowej, które zmuszali groźbami i karami finansowymi do uprawiania prostytucji z czego sami czerpali korzyści majątkowe. Wyszukiwali na rożnych portalach oferty towarzyskie. Docierali do tych kobiet a następnie zastraszali i zmuszali do dzielenia zyskami z prostytuowania się. Pokrzywdzone były cały czas monitorowane. W lokalach sprawcy zainstalowali kamery. Wystawiali je na rynek po wcześniejszych sesjach zdjęciowych, które wykonywali w profesjonalnych studiach fotograficznych. Dodatkowo uzależniali je od wprowadzanych przez siebie narkotyków. Trzon przestępczej grupy stanowił 33-letni obywatel Ukrainy oraz 37-letnim wspólnik z Polski. Bezpośredni nadzór nad wykorzystywanymi kobietami sprawowała 58-letnia Ukrainka oraz 24-letnia Polka.

Dodatkowo grupa zajmowała się wymuszeniami rozbójniczymi i wprowadzaniem do obrotu substancji odurzających i środków psychotropowych.

Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli m.in. narkotyki oraz pieniądze w różnej walucie.

Decyzją sądu tymczasowo aresztowanych został czteroosobowy trzon tej zorganizowanej grupy przestępczej. Wobec 6 kolejnych osób prokurator zastosował dozory policyjne, zakazy opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe w wysokości do 15 tysięcy złotych.
Źródło info i foto: opoczno.naszemiasto.pl

Comments Brak komentarzy »

Warszawskie Centralne Biuro Śledcze Policji szuka właścicieli cennych przedmiotów skradzionych przez gang włamywaczy w stolicy i jej okolicach. Policja publikuje katalog sfotografowanych przedmiotów i zachęca do kontaktu pokrzywdzonych. W katalogu jest prawie czterysta bardzo cennych rzeczy. To przede wszystkim biżuteria: drogie zegarki, elektronika, stare, kolekcjonerskie monety, pióra i wiele innych cennych rzeczy.

Gang działał w latach 2014-2016 i włamywał się do zamożniejszych domów. Jeśli ktoś został w tamtym okresie okradziony, ma szansę obejrzeć te przedmioty. Niewykluczone, że rozpozna tam coś swojego.

Co ciekawe, można się kontaktować z warszawskim zarządem CBŚP nawet jeśli wcześniej nie zgłosiliśmy włamania na policji. Oczywiście trzeba będzie udowodnić, że dany przedmiot do nas należał choćby pokazując fotografię czy przedstawiając inne dowody.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Trwają poszukiwania sprawców strzelaniny, do której doszło na ulicy Kosynierów Gdyńskich w Elblągu (woj. warmińsko-mazurskie). Policja nie wyklucza, że to efekt porachunków gangsterskich. Dwaj ranni mężczyźni, przewiezieni do szpitala, byli wcześniej notowani.

– Do zdarzenia doszło około godziny 16. na ulicy Kosynierów Gdyńskich. W kierunku dwóch mężczyzn w wieku 20 i 30 lat oddano strzały, między innymi w nogi – poinformował Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu.

Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitali. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

– Pokrzywdzeni mężczyźni byli wcześniej notowani. Nie wykluczamy, że to porachunki gangsterskie – dodał Sawicki.

Trwa obława na sprawców strzelaniny. Policja nie ujawnia szczegółów na temat poszukiwanych.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Sprowadzali do Polski ogromne ilości narkotyków. Gangsterzy z 50-osobowej grupy przestępczej aresztowani w wyniku wspólnej akcji Centralnego Biura Śledczego Policji i policji holenderskiej. “Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z policją holenderską zatrzymali w ostatnich dniach cztery osoby zajmujące się przede wszystkim produkcją narkotyków.

Dzięki ścisłej współpracy funkcjonariuszy obu krajów i wydanych przez prokuraturę Europejskich Nakazach Aresztowania osoby te czeka ekstradycja do Polski i odpowiedzialność karna za produkcję, przemyt i handel narkotykami na wielką skalę” – powiedziała rzeczniczka CBŚP komendant Agnieszka Hamelusz. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje wydział zamiejscowy departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

Historia śledztwa

Do pierwszych zatrzymań doszło w Polsce w czerwcu 2016 roku. Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji ujęli dwóch mężczyzn przewożących ukryte w gaśnicy samochodowej 2,5 kg amfetaminy o niemal 100-procentowej czystości.

“Od tego momentu funkcjonariusze rozpracowywali grupę, która – jak się okazało – produkcję narkotyku prowadziła w Holandii. Od pół roku trwały również zatrzymania osób powiązanych z grupą. Byli to kurierzy, przewożący narkotyki z Holandii do Polski, jak też dilerzy-hurtownicy” – powiedziała Hamelusz. Pod koniec lutego policjanci zatrzymali w województwach: kujawsko-pomorskim i wielkopolskim dziewięć osób, które zajmowały się wprowadzaniem na rynek przemyconych narkotyków. Według ustaleń śledczych, grupa swoją przestępczą działalność prowadziła od 2015 roku w Holandii. Wyprodukowane środki odurzające i substancje psychotropowe były przemycane do Polski i wprowadzane do obrotu w województwach dolnośląskim i wielkopolskim.

Ilość wprowadzonych narkotyków

“Grupa wytworzyła i wprowadziła do obrotu co najmniej 100 kg amfetaminy, a osoby zaangażowane w jej działalność zajmowały się również uprawą krzewów konopi, sprzedażą marihuany i haszyszu oraz tabletek extasy” – powiedziała Hamelusz. Dotychczas policjanci zabezpieczyli kilkanaście kilogramów narkotyków, głównie amfetaminy i tysiąc tabletek extasy. Na poczet grzywien i środków karnych funkcjonariusze zabezpieczyli mienie o łącznej wartości przeszło 200 tys. zł.

Jak dotąd, poznańscy śledczy przedstawili 50 osobom zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i popełnienia przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. 24 osoby zostały aresztowane – podało Centralne Biuro Śledcze Policji.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »