Posts Tagged “Gang”

Polska Straż Graniczna rozbiła grupą powiązaną ze środowiskiem krakowskich pseudokibiców, którzy przemycali imigrantów z krajów arabskich do Niemiec i Austrii – podaje RMF FM. Zatrzymano dziesięć osób. Śledztwo prowadzono już od 2015 roku. W czerwcu, w ciągu sześciu dni funkcjonariusze zatrzymali dziesięciu członków grupy. Przemycali oni do państw Europy Zachodniej imigrantów pochodzących z Syrii, Iraku, Afganistanu i Pakistanu.

Współpracowali z przemytnikami

Członkowie grupy współpracowali z arabskimi i afrykańskimi przemytnikami ludzi, którzy działali na Bałkanach i na Węgrzech. Organizowali oni transporty imigrantów, w tym kilkuletnich dzieci, z Syrii, Iraku, Afganistanu i Pakistanu.
Odbywały się one jednorazowo nawet po kilkadziesiąt osób, czasem przy użyciu samochodów dostawczych, które nie były przystosowane do przewozu ludzi.

Od 300 do 1000 euro od osoby

Szacuje się, że grupa dokonała przemytu kilkuset imigrantów. Od każdego z nich pobierano opłaty w wysokości od 300 do 1000 euro. Przemytniczy szlak rozpoczynał się w węgierskich Biscke (gdzie znajduje się największy obóz dla uchodźców na Węgrzech) lub w Budapeszcie.

Następnie przewożono ich przez granice Czech, Słowacji i Polski, aż docierali do Niemiec lub Austrii. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty obejmujące kierowanie oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze międzynarodowym, organizowanie imigrantom pochodzenia arabskiego nielegalnego przekraczania granicy polskiej oraz granic innych państw Unii Europejskiej oraz przestępstwo fałszowania dokumentów.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Wydział do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie wpadł na trop przestępczego procederu tj. szeregu oszustw „President Fraud” oraz usiłowań oszustw na szkodę podmiotów gospodarczych na terenie Polski. Zatrzymano cztery osoby (trójka z nich została aresztowana a wobec jednej zastosowano poręczenie majątkowe). Ponadto policjanci wspólnie z kolegami z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, grupa zajmowała się także wyłudzeniami kredytów. Poszkodowanych w tej sprawie może być kilkaset firm i banków.

Sprawcy posługując się zabiegami socjotechnicznymi, kartami SIM prepaid operatorów zagranicznych (oszuści działali początkowo z terenu Izraela) oraz narzędziami informatycznymi pozwalającymi na zamaskowanie swojej tożsamości, a przez to umożliwiającymi podszycie się pod prezesów podmiotów gospodarczych, usiłowali spowodować dokonanie przelewów na wskazane przez siebie konta.

Polegało to na tym, że przestępcy podszywając się pod prezesa firmy przesyłali wiadomości e-mail do osób zajmujących się księgowością (najczęściej główna księgowa) z informacją, że jest negocjowany duży kontrakt. W celu uwiarygodnienia wykorzystywali specjalnie stworzone konto poczty elektronicznej e-mail imitujące rzeczywiście istniejące służbowe konto należące do prezesa pokrzywdzonej firmy. Księgowa otrzymywała „polecenie” przygotowania przelewu na znaczną sumę (najczęściej kilkaset tysięcy euro) na konto bankowe w Hong-Kongu. a osobę upoważnioną do uruchomienia przelewu miała być osoba wskazana w wiadomości e-mail. W następnych wiadomościach zawierających szczegóły przelewu sprawcy korzystali z adresu e-mail kojarzącego się z osobą podaną przez „prezesa” we wcześniejszej korespondencji. Przy czym wiadomości w stopce zawierały dane teleadresowe realnej osoby przebywającej w Wielkiej Brytanii, nie mającej żadnego związku z procederem. Ostatnim etapem uwiarygodnienia osoby i transakcji były rozmowy telefoniczne mające na celu potwierdzenie wcześniejszej korespondencji, uśpienie czujności i spowodowanie wykonania przelewu na wskazane konto bankowe.

Oszuści próbowali wyłudzić od dwóch małopolskich firm odpowiednio 985 tys. dolarów i 985 tys. euro. Na terenie kraju prawdopodobnie już wyłudzili w ten sposób około półtora miliona złotych i mogli próbować oszukać ponad 200 firm z wysokim kapitałem obrotowym (powyżej 500 mln złotych) – sprawa jest rozwojowa.

Ponadto, policjanci Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie oraz Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, iż część grupy przestępczej powiązanej z opisanymi wyżej przestępstwami President Fraud – od co najmniej kilkunastu miesięcy na terenie całego kraju dokonywała oszustw polegających na wyłudzaniu kredytów gotówkowych w bankach i firmach kredytowych na skradzione tożsamości. Dane osobowe pozyskiwane były poprzez „rekrutację do pracy” przeprowadzaną przez ogólnopolskie strony internetowe. Następnie jeden z członków grupy wytwarzał dowody osobiste i prawa jazdy na podstawie uzyskanych danych a dokumenty te służyły do wyłudzenia kredytów. Uzyskane za pomocą przestępstw pieniądze były przelewane na inne założone na tzw. „słupów” konta i wypłacane w bankomatach na terenie całej Polski. Gotówka uzyskana z przestępczego procederu była następnie inwestowana bądź ukrywana przez sprawców. Wstępne ustalenia wskazują na wyłudzenie w ten sposób 500 tys. zł od kilku banków. Z posiadanych informacji wynika także, że sprawcy ponadto dokonali bądź usiłowali dokonać wyłudzeń od kilkudziesięciu banków (na nieustaloną w chwili obecnej kwotę).

Zatrzymano 4 osoby, wobec trójki z nich Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, wobec czwartego – poręczenie majątkowe w wysokości 80 tys. zł i zabezpieczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjczycy są mocno zaniepokojeni sytuacją dzieci w swoim kraju. Najnowszy raport wskazuje, że ponad pół miliona dzieci na Wyspach, z różnych powodów, potrzebuje pomocy państwa. O skali problemu i jego przyczynach opowiadaliśmy w programie “24 Godziny”. Raport został opublikowany przez Children’s Commisionner for England, czyli brytyjskiego odpowiednika Rzecznika Praw Dziecka.

Szokujące dane

Z dokumentu wynika, że w tej chwili około 580 tysięcy dzieci potrzebuje natychmiastowej pomocy państwa. Prawie 120 tysięcy z nich to w mniejszym lub większym stopniu osoby bezdomne. Chodzi o dzieci, które albo regularnie nie mają dachu nad głową albo nie mają go w ogóle.

Z raportu wynika również, że około 46 tysięcy młodych Anglików należy do różnego rodzaju gangów, 15 tysięcy żyje z rodzicami, którzy mają zdiagnozowane problemy alkoholowe, a 12 tysięcy z rodzicami, którzy mają problemy z narkotykami. Z publikacji można również wyczytać, że ponad tysiąc dzieci w Wielkiej Brytanii wykonują niewolniczą pracę, a 160 tysięcy ma kłopoty z dostępem do edukacji.
Źródło info i foto: tvn24bis.pl

Comments Brak komentarzy »

22 sztuki broni, w tym czołgowe karabiny maszynowe, sztucery z optyką i prawie osiem tys. sztuk amunicji przejęli policjanci wrocławskiego CBŚP podczas likwidacji zorganizowanej grupy przestępczej, która zajmowała się przemytem, przerabianiem i sprzedażą broni. Policjanci CBŚP z Wrocławia przy wsparciu funkcjonariuszy z Katowic i Białegostoku zatrzymali cztery osoby w woj. śląskim i dwie w woj. podlaskim. Większość broni była ukryta w składzie drewna u 50-letniego mężczyzny, który zajmował się jej przerabianiem.

Mężczyźni w wieku od 25 do 50 lat trafili do dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, która nadzoruje to postępowanie. Tam usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i nielegalnego obrotu bronią lub jej przerabiania.

Dwie osoby zostały tymczasowo aresztowane na 3 miesiące, pozostali otrzymali policyjny dozór i wpłacili poręczenia majątkowe. Członkowie grupy sprzedawali przerobioną broń w Polsce, ale też poza jej granicami m.in. do Niemiec. Podczas zatrzymań, policjanci oprócz broni, odzyskali również dwie skradzione koparko-ładowarki o wartości blisko 300 tys. zł.

Policjanci zabezpieczyli 22 sztuki broni, w tym 17 sztuk broni długiej, m.in. czołgowe karabiny maszynowe, sztucery z optyką, pięć tłumików oraz broń krótką. Wśród zabezpieczonych przedmiotów była także kusza, 16 sztuk istotnych elementów broni i blisko osiem tys. sztuk amunicji oraz kilogram czarnego prochu – podało CBŚP.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującą się wyłudzaniem pieniędzy na szeroką skalę – to efekt działań dolnośląskich policjantów. Policjanci zatrzymali 9 osób, w tym organizatora przestępczego procederu i kierownika grupy. Jak wynika z szacunków, pokrzywdzonych może być około 1 tys. osób. Straty, jakie ponieśli, to kwota nie mniejsza niż 10 milionów złotych. Przy rozpracowaniu grupy funkcjonariusze współpracowali też z Europolem, który koordynował w tej sprawie działania polskich i zagranicznych służb. Sprawcy działali na szkodę pokrzywdzonych, przebywając na terenie kilku innych państw, m.in. Chorwacji i Niemiec.

Funkcjonariusze Wydziału dw. z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą jeleniogórskiej Policji, przy udziale policjantów z komórek zajmujących się zwalczaniem przestępczości gospodarczej i przestępczości narkotykowej z komendy wojewódzkiej we Wrocławiu, a także przy wsparciu Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego dolnośląskiej Policji, Europolu oraz Straży Granicznej rozpracowali zorganizowaną grupę przestępczą, zajmującą się oszustwami i wyłudzaniem pieniędzy na szeroką skalę.

W wyniku przeprowadzonej w ostatnich dniach realizacji sprawy operacyjnej policjanci rozbili trzon grupy zatrzymując 9 osób. Podejrzani, a wśród nich organizator tego przestępczego procederu i kierownik grupy, to mieszkańcy powiatu jeleniogórskiego i lubańskiego, w wieku od 24 do 47 lat.

W działaniach wsparcia udzielił Europol, który m.in. zorganizował wcześniej w tej sprawie spotkanie operacyjne w Hadze, w którym uczestniczyli funkcjonariusze Wydziału dw. z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, a także policjanci z Chorwacji, Niemiec, Szwecji i Rumunii. Ponadto Europol koordynował działania służb polskich i zagranicznych. Uczestniczył też w wymianie informacji i wspierał czynności realizacyjne związane z zatrzymaniami, kierując na miejsce swoje mobilne biuro, co umożliwiło bezpośredni dostęp do baz Europolu.

Podczas przeprowadzonej realizacji dolnośląscy policjanci sprawdzili 25 miejsc, głównie mieszkania. Kierujący grupą przestępczą mężczyzna został zatrzymany przez dolnośląskich policjantów w Suwałkach. Kolejne zatrzymania miały już miejsce na terenie powiatu jeleniogórskiego.

Pokrzywdzeni, to obywatele Polski i Niemiec. Na chwilę obecną szacuje się, że może to być nawet 1000 osób. Straty, jakie ponieśli, to kwota nie mniejsza niż 10 milionów złotych.

Jak wynika z ustaleń policjantów zajmujących się tą sprawą, sprawcy działali na szkodę pokrzywdzonych przebywając na terenie kilku innych państw, m.in. Chorwacji i Niemiec. Grupa pozyskiwała do współpracy, wykorzystując podstęp i zastraszanie, szereg tzw. słupów, którzy byli wykorzystywani do zakładania rachunków bankowych i tworzenia bądź kupowania już istniejących podmiotów gospodarczych oraz rejestracji kart sim.

Zdobywane w ten sposób dane służyły do tworzenia serwisów internetowych, których oferty zachęcały do wpłacania zaliczek na poczet sprowadzania pojazdów, sprzętu transportowego i rolniczego z zagranicy. Pozyskiwane w ten sposób pieniądze, które wpływały na spreparowane rachunki bankowe, dla zmylenia organów ścigania były następnie wypłacane w bankomatach poza granicami kraju lub trafiały na giełdy kryptowalut.

Zatrzymanym, w zależności od roli w przestępczym procederze, za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą lub udział w niej, grozić teraz może kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Obecnie w dalszym ciągu wyjaśniane są wszystkie okoliczności tej sprawy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilkaset kilogramów narkotyków od zeszłego roku wprowadził na rynek gang rozbity przez krakowskie Centralne Biuro Śledcze Policji. W ręce funkcjonariuszy wpadło 10 osób. Zatrzymani to hurtowi dilerzy, którzy – jak twierdzą śledczy – w ciągu doby byli w stanie sprzedać nawet 20 kilogramów różnych środków odurzających. Towar przemycali z kilku państw europejskich i rozprowadzali głównie na terenie Małopolski.

Podczas zatrzymania podejrzanych funkcjonariusze CBŚP wraz z policjantami z Wieliczki zabezpieczyli 20 kilogramów marihuany, 2 kilogramy amfetaminy, a także m.in. pistolet Magnum 44. Czarnorynkowa wartość narkotyków to blisko 350 tys. złotych. Na rzecz przyszłych przyszłych kar udało się zająć majątek dilerów przekraczający 750 tysięcy złotych.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej, a także handlem narkotykami. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Sąd Rejonowy tymczasowo aresztował 8 osób.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Hiszpańska policja poinformowała w środę, że we współpracy z Europolem oraz organami ścigania Belgii i Grecji rozbiła gang, który co najmniej od 10 lat zajmował się przerzucaniem nielegalnych imigrantów z Azji do Europy. Jak poinformowała komenda główna policji w Madrycie, zatrzymanych zostało już ośmiu członków grupy, w tym pochodzący z Syrii lider, który pomieszkiwał w Hiszpanii.

“Na terytorium naszego kraju ujęto siedmiu członków gangu. Kolejny, brat przywódcy grupy przestępczej, został zatrzymana w Atenach” – ujawniono.

Ze śledztwa wynika, że tylko w ciągu ostatnich dwóch lat przestępcy pomogli wjechać do państw strefy Schengen ponad 50 nielegalnym imigrantom. Każdy z nich dostał się tam na podstawie sfałszowanych paszportów, przygotowanych w należącym do gangu laboratorium w Grecji.

“Większość osób, którym grupa przestępcza pomogła dostać się do Unii Europejskiej, stanowią obywatele Syrii, Iraku i Afganistanu. Zazwyczaj kierowali się oni do państw Europy Północnej” – poinformowała hiszpańska policja.
Funkcjonariusze trafili na ślad gangu dzięki zatrzymaniu w 2015 r. jednego z jej kurierów. Mężczyzna został aresztowany podczas podróży z Aten do Madrytu; znaleziono przy nim serię fałszywych dokumentów, sporządzonych na polecenie przywódcy grupy.

W trakcie śledztwa policja ustaliła, że lider szajki często zmienia miejsce zamieszkania i zazwyczaj przebywa w Belgii lub Hiszpanii. Ostatecznie został ujęty na terenie aglomeracji madryckiej. W efekcie przeszukań dokonanych w Madrycie, Atenach i Brukseli policja zarekwirowała m.in. ponad 100 tys. euro, dokumenty potwierdzające transfer pieniędzy, sprzęt informatyczny oraz inne przenośne urządzenia elektroniczne.

“Ich zawartość jest obecnie analizowana przez ekspertów, podobnie jak bardzo liczne dokumenty potwierdzające wyjazdy członków grupy” – ujawniła policja, przyznając, że na tym etapie śledztwa trudno jest ustalić skalę działalności gangu.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Włoska policja aresztowała w poniedziałek w Lombardii i na Sycylii 17 osób w ramach antymafijnego dochodzenia w sprawie działalności klanu cosa nostra z okolic Katanii. Według śledczych przeniknął on do czterech punktów sprzedaży sieci supermarketów Lidl.

Włoskie media, powołując się na prokuraturę w Mediolanie, prowadzącą śledztwo przeciwko mafijnej rodzinie Laudani, podały, że powiązane z nią było pośrednio bądź bezpośrednio kierownictwo czterech supermarketów w Piemoncie, Lombardii i na Sycylii. Związki te, jak podkreślono, były na tyle ścisłe, że gang sycylijskiej mafii miał wpływ na podejmowane przez supermarkety decyzje dotyczące zleceń na różne usługi.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilkunastoosobową grupę handlarzy narkotyków, działającą głównie na terenie warszawskiej Pragi Północ, rozbili policjanci wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw stołecznej policji. Młodych dilerów nadzorować miała m.in. Barbara A., żona siedzącego w więzieniu „Salaputa”, bossa gangu markowskiego. Co ciekawe na trop bandy policjanci „terroru” trafili rozpracowując sprawą zabójstwa starszego małżeństwa w 2012 r.

W ostatnich dniach policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw KSP wspierani przez antyterrorystów wkroczyli do kilkunastu mieszkań na warszawskiej Pradze Północ. Ich celem było członkowie grupy zajmującej się handlem narkotykami, głównie na prawobrzeżnej części stolicy.

Funkcjonariusze zatrzymali: Bartosza B. – ps. Baczek, Artura S. – ps. Skirek, Tomasza K. –ps. Redzi, Piotra O. – ps. Pietia, Dominika R. – ps. Rupert, Daniela M. – ps. Krowa, Marcina D. – ps. Szczurek, Patryka M. – ps. Mandela, Pawła Ś. – ps. Gruby, Marka Z. – ps. Kendal, Sebastiana D. oraz Barbarę A. Większość ujętych ma od 20 do 30 lat. W przeszłości byli notowani m.in. za przestępstwa narkotykowe, pobicia i rozboje.

Dopadli ją po latach

Policjanci z „terroru” nie kryją, że najbardziej są zadowoleni z zatrzymania jedynej kobiety w grupie – Barbary A. To nikt inny jak żona osławionego bossa gangu markowskiego Andrzeja P. – ps. Salaput.

Boss od kilku lat siedzi w więzieniu, a przed sądem kolejny raz toczy się proces w sprawie strzelaniny przed cmentarzem w Markach w 2009 r. Wówczas to podwładni „Salaputa” urządzili zasadzkę na członków grupy „Szkatuły”. Kiedy zaczęli strzelać do konkurentów, przypadkiem śmiertelnie ranili jednego ze swoich ludzi.

– Od lat mieliśmy informacje, że „Baśka” jest zamieszana w handel narkotykami i różne inne ciemne interesy. Trudno jednak było zdobyć dowody przeciwko niej. A teraz, dzięki skruszonym udało się je zdobyć. Mało tego, jej syn znany, jako „Królik” wpadł z 5 kg narkotyków, a później jeszcze udało mu się postawić zarzuty przemytu – opowiada jeden ze śledczych.

Śledczy nie wykluczają, że Barbara A. z racji swoich przestępczych powiązań mogła odgrywać w grupie jedną z ważniejszych ról. W gangu znajdowali się m.in. byli członkowie gangu nieżyjącego już Jerzego W. „Żaby”, uważanego za czołowego handlarza narkotyków dla grupy pruszkowskiej.

Bestie

Na ślad grupy policjanci trafili za sprawą zatrzymania w 2014 r. bandytów przeprowadzających brutalne napady na domy i mieszkania. Sprawcy byli bardzo brutalni. Swoje ofiary często zmuszali torturami do wskazania miejsca ukrycia pieniędzy.

Podczas ataku na dom w miejscowości Zakręt w nocy z 19 na 20 czerwca 2012 r. bandyci skatowali starsze małżeństwo,Marię i Henryka W. Zabrali złotą biżuterię, pieniądze, obrazy i broń palną. Przed południem następnego dnia sąsiad znalazł skrępowanych staruszków. Maria W. już nie żyła, a jej mąż Henryk z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Zmarł w nim kilka tygodni później.

Jakiś czas po rozbiciu kilkunastoosobowej bandy, kilku aresztowanych zdecydowało się przerwać zmowę milczenia. Opowiedzieli m.in. o grupie handlującej narkotykami.

Złamana omerta

Rozpracowując grupę wskazaną przez „skruszonych”, funkcjonariusze przez blisko rok ustalili kolejnych jej członków. Zebrali setki godzin nagrań z podsłuchów dilerów, ale także udało im się zatrzymać kilka osób z narkotykami i rozpracować bandyckie kryjówki. Wkroczyli, gdy byli pewni, że zatrzymają najważniejsze osoby z bandy.

Z zebranych przez policjantów do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw informacji wynika, że od roku 2012 do 2014 członkowie rozbitej grupy mogli wprowadzić na rynek nawet 63 kg różnego rodzaju narkotyków: marihuany, heroiny, amfetaminy, kokainy oraz 10 500 tabletek ecstasy o łącznej czarnorynkowej wartości około 4 mln zł.

Dzięki współpracy policjantów z prokuratorami Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga 12 osób usłyszało zarzuty udziału w obrocie znacznych ilości środków odurzających. Aż 10 podejrzanych trafiło do aresztu. Śledczy nie kryją, ponieważ część ujętych teraz przestępców zdecydowała się przerwać zmowę milczenia, dojdzie do kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Ponad 200 kilogramów narkotyków, głównie amfetaminy, rozprowadził w Norwegii gang z Kozienic na Mazowszu. Przestępcy przemycali na północ także kokainę z Hiszpanii i ekstazy z Holandii. Grupę rozbili policjanci warszawskiego CBŚP, którzy w ostatnich dniach zatrzymali 13 osób, a dwie kolejne dowieźli do prokuratury z więzień. Gangsterzy mieli podwójnego pecha. Na ich trop śledczy wpadli, bowiem rozpracowując grupę „Bukaciaka”, która jak się okazało zmuszała przemytników do opłacania się za możliwość handlu narkotykami.

W ostatnich dniach kilkudziesięciu funkcjonariuszy stołecznego zarządu CBŚP wkroczyło do mieszkań w Warszawie, Kozienicach, Pionkach, Jordanowie i Szczecinie. Ich celem byli członkowie dobrze zorganizowanej grupy przemytników z tzw. grupy kozienickiej.

Gangsterzy od co najmniej 2009 roku zaopatrywali w narkotyki półświatek w Norwegii. Na północ trafiała przede wszystkim amfetamina z Polski, uważana w tamtych rejonach za jedną z najlepszych i najmocniejszych. Zyski z jej sprzedaży w Skandynawii są nawet kilkanaście razy większe niż w Polsce. Przemytnicy dostarczali do Norwegii także kokainę z Hiszpanii i ekstazy z Holandii.

Mafijny eksport

Podczas akcji zatrzymano 13 członków grupy – zarówno organizatorów, jak i osoby odpowiedzialne za logistykę czy kurierów. Dwóch kolejnych przestępców dowieziono do prokuratury z więzień, w których odsiadywali wyroki za inne przestępstwa.

– Z naszych ustaleń wynika, że grupa ta działała w latach 2009-2014 w Piasecznie i na południowym Mazowszu. Zajmowała się przede wszystkim przemytem narkotyków z Hiszpanii, Polski i Holandii do Norwegii. W Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące nie tylko działania w grupie, przemytu narkotyków, ale również handlu bronią – powiedziała portalowi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Aż 12 członków grupy zostało aresztowanych. W czasie postępowania funkcjonariusze ustalili, że grupa korzystała z usług wytwórni amfetaminy z Mazowsza i Małopolski. Śledczy nie chcą jednak ujawnić, czy owe laboratoria należały do tej właśnie grupy.

Pod presją „opiekunów”

Zdaniem policjantów, gang z Kozienic był dobrze zorganizowany i przez kilka lat udawało mu się działać bez zwracania uwagi służb. Na trop grupy śledczy wpadli po uderzeniu w 2013 roku w gang Rafała B. ps. Bukaciak, który kontrolował południowe rejony stolicy i okolic. W tamtym czasie, banda „Bukaciaka” była uważana za jedną z najsilniejszych w stołecznym półświatku. Jej herszt był wręcz liderem gangu „Szkatuły”, którego najważniejsze postaci od kilku lat siedzą w aresztach.

Okazało się, że przemytnicy ściśle współpracowali z grupą „Bukaciaka”. Nie była to jednak klasyczna kooperacja, bo z zeznań świadków wynika, że przestępcy z Kozienic zostali siłą zmuszeni do podporządkowania się gangsterom z Konstancina. Przemytnicy musieli opłacać się silniejszej bandzie w zamian za możliwość działania. Jednocześnie dostarczali także „towar” swoim „opiekunom”.

Upadek

Rafał B. ps. Bukaciak, domniemany lider półświatka z podwarszawskiego Konstancina Jeziorny został zatrzymany na początku września 2013 roku wraz z dwoma wspólnikami przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego. Usłyszał zarzuty udziału w kilku wymuszeniach rozbójniczych i razem z kompanami trafił do aresztu.

W 2010 roku B. wyszedł z więzienia, w którym spędził kilka lat m.in. za wymuszenia haraczy i rozboje. Po odzyskaniu wolności, oficjalnie razem z Łukaszem A., zaczął prowadzić warsztat samochodowy. Cichym wspólnikiem tego interesu miał być, według policji, Rafał S. ps. Szkatuła, pod którego kuratelą działał „Bukaciak” od momentu odzyskania wolności. To była osobliwa wolta, ponieważ grupa „Szkatuły” była śmiertelnym wrogiem „Mokotowa”, z którym B. był związany dziesięć lat wcześniej. Na wolności gangster miał handlować narkotykami, wymuszać haracze i kierować grupą przestępczą.

W ciągu trzech lat od wpadki bossa grupa „Bukaciaka” została niemal doszczętnie rozbita przez służby. Zatrzymano co najmniej kilkadziesiąt osób i odzyskano pokaźny arsenał. Zdecydowana większość jego kompanów przerwała zmowę milczenia. Na bazie zeznań skruszonych udało się także zebrać dowody przeciwko gangsterom z „Mokotowa”, w tym osławionym „obcinaczom palców”. Dotychczas w prowadzonym śledztwie zarzuty przedstawiono ponad 110 osobom, z czego blisko 70 zostało tymczasowo aresztowanych.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »