„Król dopalaczy” Jan S. niebawem przed sądem. Akt oskarżenia jest już gotowy

„Król dopalaczy” Jan S. wkrótce zasiądzie na ławie oskarżonych. Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ oskarżyła go o kierowanie gangiem handlującym dopalaczami, narażanie życia i zdrowia ponad 16 tys. osób, z czego pięć osób zmarło. Jego sklep przez ponad rok wygenerował 17 mln zł zysku.

Jak poinformował w piątek (18 września) Dział Prasowy Prokuratury Krajowej, akt oskarżenia przeciwko Janowi S. został skierowany do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w środę (16 września). Śledztwo dotyczyło nie tylko „króla dopalaczy”, ale również jego ojca, partnerki i człowieka, który prał dla gangu pieniądze za granicą.

Prokurator zarzucił Janowi S. popełnienie 17 przestępstw, w tym kierowanie w latach 2014-2020 zorganizowaną grupą przestępczą produkującą dopalacze, udzielającą środków psychoaktywnych i handlującą nimi, głównie przez internet.

„Jan S. odpowie za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ponad 16 tys. osób poprzez wprowadzenie do obrotu ponad 350 kg dopalaczy” – podał Dział Prasowy PK. „Królowi dopalaczy” zarzuca się także pranie brudnych pieniędzy, werbowanie ludzi do obrotu dopalaczami, a także zmuszanie do posługiwania się fałszywymi dokumentami tożsamości.

Bliscy zaangażowani

Według Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ życiowa partnerka Jana S. przez cztery lata brała udział w procederze handlu dopalaczami i praniu pieniędzy. 28-latka była w stałym kontakcie z partnerem, nawet gdy ukrywał się przed organami ścigania.

W legalizowanie zysków ze sprzedaży dopalaczy miał być zaangażowany także ojciec „króla dopalaczy”, z zawodu adwokat. Ostatnim z oskarżonych jest mężczyzna, który udostępniał gangowi swoje rachunki bankowe. „Oskarżony utworzył także w Słowacji spółkę handlową, której operacje finansowe miały ukryć stwierdzenie przestępczego pochodzenia środków pieniężnych” – wyjaśnia prokuratura.

Przesłuchiwany w prokuraturze Jan S., podobnie jak pozostali oskarżeni, nie przyznał się do popełnienia żadnego z zarzucanych mu czynów i przedstawiał wersje zdarzeń odbiegającą od zgromadzonych w śledztwie dowodów. Z ustaleń śledztwa wynika, że dopalacze były importowane zagranicy.

„Tylko przez 14 miesięcy sklep ten wygenerował przychód w wysokości blisko 17 mln zł” – podała prokuratura. Do marca 2018 roku dopalaczowy gang sprowadził z Holandii ponad 800 kg niebezpiecznych substancji, a z Chin każdego miesiąca zamawiano 100 kg prekursorów do tworzenia dopalaczy.
Źródło info i foto: interia.pl

Katowice: Uderzenie CBŚP w gang pseudokibiców. Zabezpieczono maczety, race i narkotyki

Policjanci CBŚP w Katowicach zatrzymali kolejne osoby ze środowiska pseudokibiców, podejrzewane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Podczas przeszukań zabezpieczono m.in. maczety, race oraz narkotyki. Mężczyźni są również podejrzani o udział w tzw. „ustawce”, do której doszło w 2010 roku.

Śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej działającej na terenie kraju co najmniej od października 2014 roku. W tym czasie jej członkowie popełniali przestępstwa kryminalne, zajmowali się produkcją i wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości narkotyków oraz wymuszeniami rozbójniczymi. Członkowie tej grupy są powiązani ze środowiskiem pseudokibiców jednego z lokalnych klubów sportowych.

Na podstawie zebranych informacji, policjanci CBŚP z zarządu w Katowicach, wsparci przez Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji z Katowic przeprowadzili w minionym tygodniu działania na terenie województwa: w Chorzowie, Rudzie Śląskiej oraz Świętochłowicach. Zatrzymano 5 osób w wieku od 23 do 30 lat. Ponadto 2 mężczyzn w wieku 33 i 40 lat, doprowadzono do prokuratury z Aresztu Śledczego.

W trakcie akcji policjanci zabezpieczyli maczety, race, marihuanę, kominiarki z emblematami lokalnego klubu sportowego oraz ochraniacze na zęby. Dokładnemu sprawdzeniu poddawane są zabezpieczone u podejrzanych komputery, nośniki danych oraz telefony komórkowe. W działaniach uczestniczył przewodnik z psem do wykrywania narkotyków z katowickiej komendy.

Prokurator przedstawił podejrzanym zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz m.in. wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych. Grozi im również odpowiedzialność za udział w tzw. „ustawce” w 2010 r. z użyciem niebezpiecznych narzędzi takich jak młotki, maczety itp.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec 6 osób na okres 3 miesięcy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zwłoki 39 osób w ciężarówce. Sąd w Wietnamie skazał oskarżonych

Sąd w Wietnamie w poniedziałek (14 września) skazał czterech Wietnamczyków na kary od 2,5 do 7,5 roku pozbawienia wolności w związku ze śmiercią 39 migrantów, których ciała znaleziono w ciężarówce niedaleko Londynu w październiku zeszłego roku.

Oskarżeni w wieku od 24 do 36 lat zostali uznani za winnych „zorganizowania nielegalnej emigracji i pośredniczenia w niej” po trwającym dzień procesie w prowincji Ha Tinh – powiedział agencji Reutera ojciec jednej z ofiar. Policja poinformowała w wydanym wcześniej w poniedziałek oświadczeniu, że oskarżeni za 22 tys. dolarów zorganizowali transport 26-letniej Pham Thi Tra My do Francji, a później do Wielkiej Brytanii. 26-latka mniej więcej w chwili, gdy ciężarówka była w drodze z Belgii do Wielkiej Brytanii, wysłała SMS do swojej matki, w którym napisała, że nie może oddychać.

– Szczerze mówiąc, nie chcę, aby oskarżeni otrzymali długie kary więzienia, ponieważ wiem, że to był tylko wypadek – powiedział Thin, ojciec Tra My, który był obecny na rozprawie. – Skazanie ich na długie kary nie pomoże mi odzyskać córki – dodał.

39 ciał w ciężarówce

W nocy z 22 na 23 października ub.r. na terenie parku przemysłowego w Grays na wschód od Londynu w kontenerze-chłodni znajdującym się na naczepie ciężarówki odkryto ciała 31 mężczyzn i ośmiu kobiet. Wśród zmarłych było 10 nastolatków, w tym dwóch 15-letnich chłopców.

Wszyscy zmarli byli Wietnamczykami. Kontener tej samej nocy przypłynął promem z Zeebrugge w Belgii. W marcu poinformowano, że wszyscy zmarli w wyniku niedoboru tlenu lub wychłodzenia bądź połączenia tych czynników.

Ofiary pochodziły głównie z Ha Tinh i sąsiedniej prowincji Nghe An.

Proces członków gangu w październiku

W sierpniu właściciel ciężarówki, w której znaleziono ciała, 40-letni Ronan Hughes, przyznał się do nieumyślnego zabójstwa 39 Wietnamczyków, a także do zarzutu pomocy w nielegalnej imigracji do Wielkiej Brytanii w okresie między 1 maja 2018 r. a 24 października 2019 r.

Przed sądem stanął także 23-letni Eamonn Harrison, który, jak się podejrzewa, dowiózł kontener z imigrantami do Zeebrugge. Nie przyznał się ani do nieumyślnego zabójstwa, ani do pomocy w nielegalnej imigracji. Za pośrednictwem łącza wideo zeznanie złożył także 42-letni Gazmir Nuzi, który przyznał się jedynie do pomocy w nielegalnej imigracji.

W kwietniu do 39 zarzutów nieumyślnego zabójstwa przyznał się Maurice Robinson, który kierował ciężarówką w momencie, gdy znaleziono w niej ciała, a wcześniej także do pomocy w nielegalnej imigracji. W tej sprawie oskarżonych jest jeszcze czterech innych domniemanych członków gangu – Irlandczyk Christopher Kennedy oraz trzech mieszkających w Wielkiej Brytanii Rumunów – Gheorge Nica, Valentin Calota i Alexandru-Ovidiu Hanga. Spośród tej czwórki tylko ostatni przyznał się do zarzutu pomocy w nielegalnej imigracji.

5 października ma się rozpocząć właściwy proces Harrisona, Kennedy’ego, Nicy i Caloty. Może on potrwać do pięciu tygodni.
Źródło info i foto: interia.pl

Przemycili 160 tysięcy paczek papierosów pontonami

Co najmniej 160 tysięcy paczek papierosów przemyciła z Ukrainy do Polski grupa kierowana przez Grzegorza K. z Chełma. Kontrabandę przewożono pontonami przez Bug, ładowano do samochodów terenowych i wywożono w głąb kraju. Lubelskie „pezety” Prokuratury Krajowej skierowały właśnie do sądu akt oskarżenia przeciwko bossowi i czterem jego współpracownikom.

Kolejny akt oskarżenia przeciwko przemytnikom papierosów ze Wschodu jest pokłosiem innego dużego śledztwa w sprawie gangów zajmujących się tego typu działalnością. Tym razem postępowanie dotyczyło kilku miesięcy z roku 2014, gdy od czerwca do października grupa kierowana przez Grzegorza K. miała brać udział w przerzuceniu do Polski z Ukrainy co najmniej 160 tys. paczek papierosów. Ustalono, że w proceder są zamieszani mieszkańcy powiatów chełmskiego i hrubieszowskiego.

Kontrabandę przemycano do naszego kraju przez Bug na pontonach. Na polskim brzegu na pakunki z kartonami papierosów czekali członkowie grupy. Pakowali je do samochodów terenowych i wywozili w głąb kraju. Najczęściej od razu do klientów czekających na dostawę. Auta miały mieć podrasowane silniki, a ich członkowie grupy często korzystali z noktowizorów, żeby uniknąć wpadki.

Według prokuratury, na działalności gangu Skarb Państwa stracił ponad trzy miliony złotych.

Skorumpowany pogranicznik

Śledczy z lubelskich „pezetów” i CBŚP ustalili, że grupa opłacała minimum jednego funkcjonariusza Straży Granicznej. Co najmniej czterokrotnie przyjął on łapówki w wysokości od 6 do 12 tysięcy złotych. Miał za te pieniądze przekazywać przemytnikom informacje o rozmieszczeniu patroli pograniczników.

Prokurator Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej skierował do Sądu Okręgowego w Lublinie akt oskarżenia przeciwko Grzegorzowi K. i czterem innym osobom. Podejrzanym zarzucono między innymi kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej, udzielanie korzyści majątkowych oraz popełnienie przestępstw skarbowych. Przemytnikom grozi do 10 lat więzienia.

W czasie śledztwa udało się zabezpieczyć mienie oskarżonych o łącznej wartości blisko 2,5 miliona złotych. To głównie nieruchomości zakupione między innymi z zysków z przemytu papierosów.
Źródło info i foto: TVP.info

Gang vatsterów „oskubał” Skarb Państwa na 41 milionów

Ponad 41 milionów złotych stracił Skarb Państwa na działalności gangu vatsterów wyłudzającego zwrot podatku VAT m.in. na fikcyjnym handlu sprzętem elektronicznym. Podczas działań CBŚP i Podkarpackiego Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów, zatrzymano cztery osoby zamieszane w te przekręty.

To wspólne śledztwo CBŚP oraz Podkarpackiego Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Z ustaleń służb wynika, że w wyłudzanie VAT zamieszanych było kilka film z całej Polski, oficjalnie zajmujących się handlem sprzętem elektronicznym. W rzeczywistości gros transakcji odbywało się na papierze.

Jedna ze spółek wykorzystywana przy przekrętach zajmowała się wystawianiem dokumentów w ramach tzw. procedury „Tax Free” dla obywateli Ukrainy. Takie fikcyjne dokumenty trafiały do odprawy celnej. A oszuści zyskiwali podstawę do ubiegania się o zwrot VAT lub dzięki „kosztom” zaniżali swoje zobowiązania podatkowe.

Śledczy ustalili również, że straty Skarbu Państwa spowodowane przez działalność tej grupy vatsterów wyniosły ponad 41 mln zł. Jednocześnie oszuści zdążyli „wyprać” ponad 25 mln zł z pieniędzy, które trafiły na ich konta.

Udział Biura Inspekcji Wewnętrznej w śledztwie wskazuje, że przestępcy opłacali funkcjonariuszy KAS, najprawdopodobniej celników, poświadczających rzekomy wywóz sprzętu elektronicznego poza obszar Unii Europejskiej.Podczas ostatniej akcji śledczych, na terenie województwa podkarpackiego i lubuskiego, zatrzymano czterech członków opisywanej grupy i zabezpieczono dokumentację w firmach, wykorzystywanych do wyłudzeń.

W Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie, całej czwórce przedstawiono dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się m.in. wyłudzaniem zwrotu nienależnego podatku VAT, oszustw, prania pieniędzy oraz przestępstw karnoskarbowych. Dodatkowo dwie osoby usłyszały zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. Śledczy nie ujawnili czym dokładnie w strukturach KAS zajmowały się te osoby.

Za zarzucane przestępstwa podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10. Sąd aresztował jednego z zatrzymanych. Prokuraturze udało się zabezpieczyć majątki podejrzanych o wartości blisko 8 mln zł. Sprawa jest rozwojowa i nie wykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: TVP.info

Zatrzymano oszustkę z gangu fałszywych wnuczków

Agnieszka O. (25 l.) spod Lublina nie ma serca. Razem ze wspólnikami tylko w ciągu ostatnich dni wyłudziła od starszych ludzi aż 180 tys. zł. Za każdego ograbionego dostawała od swoich bossów tysiąc złotych! Wnuczkowe mafie to już prawdziwa plaga. Wykorzystując ufność seniorów, bandyci pozbawiają ich oszczędności życia. Schemat działania jest zawsze podobny.

– Organizatorzy przekrętu dzwonią do starszych ludzi. Wmawiają im, że komuś z ich bliskich stała się krzywda i trzeba zapłacić, by mu pomóc. Po pieniądze zgłasza się „odbierak” – mówi jeden z lubelskich policjantów.

Takim „odbierakiem” była właśnie Agnieszka O. To ona przyjeżdżała do seniorów i zabierała kasę. Potem wymieniała pieniądze w kantorach i wysyłała dalej, najczęściej za granicę. Ale w końcu wpadła. Złapano ją po jednym ze skoków. Miała przy sobie 20 tys. zł. Oszustce grozi do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Kolejna udana akcja CBŚP. Rozbito gang wytwarzający tzw. dokumentację kosztową. Skarb Państwa mógł stracić 76 mln złotych

Kolejna grupa przestępcza wytwarzająca tzw. dokumentację kosztową rozbita przez CBŚP i PK. Tym razem przedmiotem sprzedaży różnych podmiotów gospodarczych były usługi budowlane, outsourcing, wynajem pojazdów czy pośrednictwo w zatrudnieniu. W wyniku działania grupy Skarb Państwa mógł stracić 76 mln zł. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono m.in. 7 luksusowych samochodów. W trakcie śledztwa wsparcia udzielali funkcjonariusze KAS.

Policjanci z Zarządu w Szczecinie Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Szczecinie prowadzą śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej. Jej członkowie na zasadzie tzw. „karuzeli podatkowej” popełniali przestępstwa karne i karnoskarbowe związane z wystawianiem nierzetelnych i poświadczających nieprawdę faktur VAT. Przedmiotem sprzedaży były usługi np.: budowlane, outsourcing, wynajem pojazdów czy pośrednictwo w zatrudnieniu. Kolejne podmioty gospodarcze pełniące rolę „znikających” podatników lub „buforów”, tworząc poświadczającą nieprawdę dokumentację księgową czy listy przewozowe, które generowały dokumentację kosztową.

Podczas działań prowadzonych w ramach śledztwa wsparcia udzielili funkcjonariusze KAS ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach oraz Zachodniopomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Szczecinie.

Na obecnym etapie śledztwa ustalono, że podejrzani mogli pomóc w uszczupleniu podatku VAT odbiorcom faktur kosztowych na kwotę 76 mln zł, zaś do obiegu wprowadzono faktury o łącznej wartości ponad 476 mln zł. Według śledczych w przestępczą działalność może być zamieszanych 16 spółek i 4 biura rachunkowe.

Z ustaleń śledztwa wynika, że grupa mogła działać od połowy 2018 roku, aż do jej rozbicia. Terenem jej działania były województwa: zachodniopomorskie, śląskie, mazowieckie, podlaskie i wielkopolskie, gdzie przeprowadzono akcję, podczas której policjanci CBŚP zatrzymali 9 osób (6 kobiet i 3 mężczyzn). Wówczas to, podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli również sprzęt komputerowy, nośniki danych informatycznych oraz dokumentację. W jednym z domów w bębnie pralki policjanci znaleźli ukryte kilkadziesiąt tysięcy złotych. Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono ponad 90 tys. zł w gotówce, 7 luksusowych samochodów (6 z tego roku i jeden wyprodukowany w 2019 roku), o łącznej wartości ponad 2,5 mln zł oraz dokonano blokady 68 rachunków bankowych.

W Zachodniopomorskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie 9 zatrzymanym przedstawiono zarzuty dot. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jednej kierowania nią. Dodatkowo zatrzymani usłyszeli również zarzuty m.in. prania pieniędzy, wyłudzania podatku VAT czy wystawiania i przyjmowania nierzetelnych faktur VAT.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec 6 osób (4 kobiety i 2 mężczyzn).

Śledztwo jest rozwojowe i niewykluczone są kolejne zatrzymania. Zbrodnia vatowska jest zagrożona karą pozbawienia wolności do 25 lat.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zabójstwo Polki w Danii. Akt oskarżenia przeciwko gangowi „Braciaków”

Prokuratura objęła aktem oskarżenia 16 osób z tzw. gangu „Braciaków”. Członkom zorganizowanej grupy przestępczej zarzucono popełnienie ponad 40 przestępstw. Zabójstwo Polki w Danii, usiłowanie zabójstwa innej kobiety czy handel narkotykami to tylko niektóre z nich.

Śledztwo prowadzi gdańska Prokuratura Regionalna wspólnie z gdańskim zarządem Centralnego Biura Śledczego Policji. Dotyczyło ono porachunków pomiędzy gangami zajmującymi się stręczycielstwem oraz handlem narkotykami. Gangiem „Braciaków” dowodzą bracia z Gdyni.

„Oskarżonym zarzucono m.in udział w zorganizowanej grupie przestępczej, dokonanie i usiłowanie dokonania zabójstwa, czerpanie korzyści z cudzego nierządu, posiadanie znacznej ilości środków odurzających, wprowadzanie do obrotu znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, a także nakłaniania do składania fałszywych zeznań”, przekazała rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Marzena Muklewicz.

Dania. W pożarze zginęła Polka

Na początku 2017 roku w Aalborgu podpalono agencję towarzyską, prowadzoną przez polską grupę przestępczą. W pożarze zginęła Polka – Honorata H., a druga z kobiet została ciężko poparzona. Zginął także jeden z podpalaczy. Z ustaleń śledczych wynika, że przestępstwa dokonało dziewięciu mężczyzn z trójmiejskiego gangu. Część z nich ukrywała się w Hiszpanii. Następnie ustalono kolejnych członków gangu, w tym trzy kobiety. Oskarżonym grozi nawet 15 lat więzienia.

Lista zarzutów jest długa

Przypomnijmy, że jeszcze grudniu 2014 roku Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Gospodarczej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko braciom B. Na jednej z rozpraw w 2015 roku sąd zdecydował o zmianie środka zapobiegawczego z tymczasowego aresztowania na środki wolnościowe. Zastosował wobec oskarżonych poręczenie majątkowe, a także zakaz opuszczania kraju.

Oskarżeni po zwolnieniu przez sąd z aresztu latem 2015 roku rozpoczęli działalność na terenie Danii, a po zabójstwie Honoraty H. ukryli się w Hiszpanii. Tam zajęli się handlem narkotykami.
Źródło info i foto: wp.pl

CBŚP zatrzymało 11 osób. Wystawiali lewe faktury za rekrutację i szkolenia

Policjanci CBŚP zatrzymali kolejne 11 osób podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Łącznie w sprawie występuje już 88 podejrzanych, którym zabezpieczono pieniądze oraz majątek wart 218 mln zł. Członkowie tej grupy są podejrzani o narażenie Skarbu Państwa na ponad 260 mln zł. Nierzetelne faktury VAT wystawiano w ramach usług dotyczących pośrednictwa w rekrutacji pracowników oraz podwykonawstwa w zakresie uboju, rozbioru i pakowania mięsa. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Łodzi.

Policjanci z Zarządu w Łodzi Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Łodzi, od blisko 4 lat wyjaśniają okoliczności sprawy dotyczącej zorganizowanej grupy przestępczej. Członkowie tej grupy są podejrzani o przestępstwa i przestępstwa skarbowe, do których dochodziło w latach 2011-2015. Według śledczych grupa mogła działać na terenie niemal całego kraju poprzez różne podmioty gospodarcze powiązane z jedną z firm branży mięsnej. Jak ustalono przestępczy proceder polegał na wystawianiu i posługiwaniu się nierzetelnymi fakturami VAT, dotyczącymi rzekomego świadczenia przy pośrednictwie w rekrutacji pracowników i podwykonawstwie w zakresie uboju, rozbioru i pakowania mięsa.

Uzyskane w ten sposób środki finansowe były wyprowadzane z majątku spółki, w łańcuchu powiązanych ze sobą firm, poprzez przekazywanie, przyjmowanie i pomocnictwo w przenoszeniu ich posiadania oraz własności. Według śledczych łącznie ze spółki wyprowadzono ponad 233 mln zł. W wyniku działalności grupy Skarb Państwa został narażony na uszczuplenie w kwocie ponad 260 mln zł.

W tym tygodniu policjanci z Zarządu w Łodzi CBŚP, przy wsparciu funkcjonariuszy z Zarządów ze Szczecina, Poznania i Katowic zatrzymali 11 osób. Działania zostały przeprowadzone na terenie województw: zachodnio-pomorskiego, łódzkiego, śląskiego, wielkopolskiego. W trakcie akcji policjanci zabezpieczyli dokumentację należącą do podmiotów gospodarczych prowadzonych przez podejrzanych oraz sprzęt komputerowy. Zabezpieczone rzeczy zostaną poddane dokładnej analizie przez ekspertów.

Zatrzymanym osobom w Prokuraturze Regionalnej w Łodzi przedstawiono zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy, poświadczenia nieprawdy w dokumentacji. Śledczy zarzucają im również przestępstwa z kodeksu karno-skarbowego. Na polecenie prokuratury BSWP zatrzymało jedną osobę. W związku z przedstawieniem części z podejrzanych zarzutów pomocnictwa do popełnienia tak zwanych „zbrodni fakturowych”, maksymalny wymiar kary im grożącej to 25 lat pozbawienia wolności.

Dotychczas w sprawie występuje łącznie 88 podejrzanych, u których ustalono i zabezpieczono mienie warte ponad 218 mln zł.
Źródło info i foto: Policja.pl

25 lat grozi ośmiu „vatsterom”. Wyłudzili ponad 20 milionów złotych

Nawet 25 lat więzienia grozi ośmiu członkom gangu wyłudzającym zwrot VAT na fikcyjnym, tzw. karuzelowym obrocie towarami spożywczymi. Z aktu oskarżenia, które lubelskie „pezety” skierowały do sądu wynika, że przestępcy narazili Skarb Państwa na uszczuplenie podatków w kwocie co najmniej 20 milionów złotych. Rozbicie gangu „vatsterów” było możliwe m.in. dzięki powołaniu międzynarodowego zespołu śledczego.

Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej skierował do Sądu Okręgowego w Lublinie akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom. Odpowiedzą one za szereg przestępstw związanych z fikcyjnym karuzelowym obrotem towarami spożywczymi z grupy FMCG, tzw. szybko zbywalnymi jak np. napoje energetyczne czy kawa.

Grupa działała na terenie Polski oraz kilku państw Unii Europejskiej w latach 2015-2017. W jej skład wchodziły osoby kontrolujące sieć firm uczestniczących w wirtualnym handlu. Polskie przedsiębiorstwa wykazywały wewnątrzwspólnotową dostawę towarów do innych krajów Unii, uzyskując z tego tytułu prawo do odliczenia podatku VAT. Najpierw towar miał być sprowadzony do naszego kraju bez zgłoszenia tego fiskusowi. Potem wędrował między spółkami kontrolowanymi przez „vatsterów”, by w końcu ponownie trafić do krajów UE. Przynajmniej na papierze. Oskarżeni podszywali się m.in. pod istniejące już przedsiębiorstwa.

Śledczy z lubelskich „pezetów” ustalili, że „vatsterzy” wyłudzili oraz usiłowali wyłudzić podatek VAT w kwocie co najmniej 20 milionów złotych, a także narazili Skarb Państwa na uszczuplenie należności publicznoprawne o wartości przeszło 20 milionów złotych. Prokuratorom udało się zabezpieczyć mienie przestępców oszacowane na prawie dwa miliony złotych. Za tzw. zbrodnię vatowską oskarżonym grozi kara nawet 25 lat więzienia.

Rozbicie gangu było możliwe m.in. dzięki współpracy z organami ścigania państw Unii Europejskiej i wymianie informacji w ramach powołanego w tej sprawie międzynarodowego zespołu śledczego. Prokuratura zapowiada kolejne akty oskarżenia przeciwko kooperantom oskarżonych.
Źródło info i foto: TVP.info