Rzeszów: 36-latek podciął ojcu gardło. Trafił do aresztu

36-letni mieszkaniec Rzeszowa został w piątek tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Mężczyzna jest podejrzewany o zabójstwo swojego ojca. Grozi mu dożywocie. Mężczyznę podejrzewa się o zabójstwo ojca. Do zbrodni dojść miało w czwartek w jednym z bloków przy ulicy Krakowskiej w Rzeszowie. Na klatce schodowej policja znalazła nieprzytomnego 57-latka, który miał widoczne obrażenia ciała. Rany wskazywać miały na udział osób trzecich.

– 36-letniemu mężczyźnie przedstawiliśmy zarzut zabójstwa. Podejrzany przyznał się do stawianego zarzutu, złożył dość obszerne wyjaśnienia, opisujące przebieg wydarzeń – powiedział w rozmowie z portalem rzeszow-news.pl Wojciech Przybyło, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

36-letni mieszkaniec Rzeszowa decyzją Sądu Rejonowego w Rzeszowie został aresztowany na trzy miesiące. Za zabójstwo ojca 36-latkowi grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Pomimo złożenia przez podejrzanego szczegółowych wyjaśnień, prokuratura nie ujawnia ich treści. Obecnie przesłuchiwani są świadkowie, w tym m.in. członkowie rodziny.

Narzędziem zbrodni był najprawdopodobniej nóż. Motyw zabójstwa również nie został ujawniony. Aresztowany syn mieszkał wspólnie z rodzicami.
Źródło info i foto: wp.pl

Legnica: Matka podcięła gardło 4-letniej córce

Do szpitala w Legnicy trafiła czteroletnia dziewczynka z poderżniętym gardłem! Lekarze walczą o życie malej kruszynki. Policja zatrzymała matkę dziewczynki. Kobieta miała najpierw podtopić w wannie swoją córkę, a dopiero później ją okaleczyła.

– Dziewczynka jest nieprzytomna. Jej stan jest ciężki. Obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii – mówi Fakt24.pl Tomasz Kozieł, rzecznik prasowy Szpitala Wojewódzkiego w Legnicy.

4-letnia dziewczynka trafiła do szpitala w Legnicy z podciętym gardłem. Była nieprzytomna. Jej stan jest krytyczny, lekarze walczą o życie dziecka. Utrzymują je w śpiączce farmakologicznej.

Legnicka policja zatrzymała 34-letnią matkę dziecka, która jest podejrzana o to, że podcięła swojej córce gardło. Jak podało radio RMF FM, kobieta miała najpierw podtopić w wannie swoją córkę, a dopiero później ją okaleczyła.

„Gazeta Wyborcza” przypomina, że to nie pierwsza taka tragedia na Dolnym Śląsku w ostatnim czasie. W styczniu przy ul. Cedrowej w Lubinie Natalia W. miała zabić swoje dwie córki. Policjanci w mieszkaniu przy ul. Cedrowej znaleźli ciało 13-miesięcznej dziewczynki. 12-letnia dziewczynka wraz z matką trafiły do szpitala. Niestety dziecko w szpitalu zmarło.

Dziewczynki zmarły w wyniku ran ciętych i kłutych zadanych ostrym narzędziem. Potwierdziła to zlecona przez prokuraturę sekcja zwłok. 33-letnia matka dzieci była również ciężko ranna, dlatego nie można było przesłuchać jej od razu po zdarzeniu. Gdy udało się to zrobić, przyznała się do popełnienia tych zbrodni.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Chiny: ojciec poderżnął gardło 9-letniemu synowi

W Chinach doszło do szokującego zdarzenia, którego ofiarą został 9-letni Kao. Chłopczyk został zamordowany, ponieważ moczył się w nocy. Ojciec poderżnął mu gardło i obciął genitalia! 39-letni Tang Minghua mieszkał z synem w jednej z chińskich prowincji. Jak podaje angielski portal mirror.co.uk, mężczyzna wychowywał syna samotnie, ponieważ żona opuściła rodzinę i zamieszkała z innym mężczyzną.

9-letni Kao w wyniku stresu związanego z tęsknotą do matki, moczył się w nocy. To wyjątkowo irytowało ojca chłopca. Kiedy Kao po raz kolejny sprawiał problemy, mężczyzna przy użyciu maczety poderżnął chłopcu gardło, a następnie odciął mu genitalia – czytamy na mirror.co.uk. Ciało chłopca na podwórku znaleźli sąsiedzi, którzy natychmiast wezwali policję. Mężczyzna został schwytany i postawione mu będą zarzuty morderstwa.
Żródło info i foto: se.pl

Nauczycielka Wilga H. poplełniła samobójstwo

Nauczycielka Wilga H. (45 l.), podejrzana o zgwałcenie uczennicy i rozpijanie podopiecznych, najbliższe lata mogła spędzić za kratami. Wolała sama wymierzyć sobie wyrok. Osadzona w warszawskim areszcie podcięła sobie gardło. Gdy znaleźli ją strażnicy, było już za późno na ratunek. Afera z Wilgą H. w roli głównej wybuchła w maju tego roku. Jak pisaliśmy, właśnie wtedy jedna z jej byłych uczennic z Zespołu Szkół nr 2 w Legionowie (woj. mazowieckie) zdecydowała się opowiedzieć o koszmarze, który przeżyła latem 2012 roku. 15-letnia wówczas dziewczyna wraz z koleżankami została zaproszona na jedną ze słynnych balang w domu nauczycielki. Kobieta upiła swoją uczennicę i kilkukrotnie zgwałciła. W tym samym roku zabawowa polonistka została również wyrzucona ze szkoły, bo do grona pedagogicznego dotarły informacje o jej spoufalaniu się z podopiecznymi. Jednak do maja nikt nie podejrzewał, że sprawy zaszły tak daleko.

– „Wilga H. usłyszała kilka zarzutów, jeden dotyczy gwałtu w połączeniu z nadużyciem stosunku zależności. Pozostałe to rozpijanie osoby małoletniej oraz posiadanie i uprawa środków odurzających, bo w domu kobiety śledczy odkryli małą plantację konopi” – mówił Ireneusz Ważny, szef Prokuratury Rejonowej w Legionowie.

Polonistka trafiła na trzy miesiące za kraty, ale w sierpniu sąd przedłużył jej areszt. Najprawdopodobniej wtedy Wilga H. się załamała. Wiedziała, że może spędzić w więzieniu kolejne 12 lat. Osadzona w areszcie na warszawskim Grochowie kilka dni temu postanowiła ze sobą skończyć. – Potwierdzam, że tymczasowo aresztowana Wilga H. nie żyje. Kobieta zmarła 27 sierpnia. Najprawdopodobniej popełniła samobójstwo – mówi mjr Elżbieta Krakowska, rzeczniczka Służby Więziennej w Warszawie. Jak udało nam się dowiedzieć, strażnicy znaleźli polonistkę w jej celi z podciętym gardłem. 45-letnia nauczycielka nigdy nie przyznała się do zgwałcenia uczennicy i do ostatnich chwil twierdziła, że jest niewinna. Sprawą jej śmierci zajęła się prokuratura.
Żródło info i foto: se.pl

Z maczetą na policjanta

Policjant został lekko ranny w ataku na punkt skupu złomu w Słubicach. Funkcjonariusz interweniował po tym, jak mężczyzna z maczetą zaatakował pracownika. Napastnik przyjechał do skupu na motorze. W kominiarce i motocyklowym kasku wszedł do budynku i zaczął pytać o ceny metali. Po chwili wrócił uzbrojony w maczetę, którą przyłożył do gardła pracownika skupu. Ten wydal mu kasetkę, w której było 2,5 tysiąca złotych. Do tego napastnik zabrał kluczyki do samochodu i komórkę. Żródło info i foto: RMF24.pl

10 ofiar ataku na chrześcijan w Nigerii

W ataku na chrześcijan w Nigerii zginęło co najmniej 10 osób. Jak poinformował w nocy z niedzieli na poniedziałek nigeryjski dziennik „Vanguard” w wydaniu internetowym, domniemani islamscy terroryści napadli na zamieszkaną głównie przez chrześcijan dzielnicę miasta Chibok na północy kraju. – „Napastnicy wdarli się do wybranych domów i poderżnęli gardła dziesięciu osobom” – powiedział dziennikowi jeden ze świadków tych wydarzeń. Dodał, że zabójcy krzyczeli: „Bóg jest wielki!”. Świadek jest przekonany, że zabójstwa chrześcijan dokonali członkowie radykalnej grupy islamskiej Boko Haram. Policja podejrzewa, że Boko Haram stoi także za niedzielnymi atakami na kościoły i posterunki kontrolne na północy Nigerii, w których zginęło co najmniej dwóch policjantów. Żródło info i foto: onet.pl

Tajemnicze morderstwo dwóch mężczyzn

Wczoraj policjanci z gminy Pierzchnica (woj. świętokrzyskie) otrzymali zgłoszenie o makabrycznym odkryciu. W krzakach w miejscowości Skrzelczyce odnaleziono ciała dwóch mężczyzn z poderżniętymi gardłami. W poniedziałek [27.06.2011] policjanci otrzymują następujące zgłoszenie: w krzakach w miejscowości Skrzelczyce leżą zwłoki dwóch mężczyzn z poderżniętymi gardłami. Po przyjechaniu na miejsce zdarzenia funkcjonariusze nie mieli wątpliwości – to było morderstwo. Ciało jednej z ofiary było na wpół obnażone. Dookoła widoczne były ślady libacji alkoholowej. Żadnych dokumentów, żadnych portfeli. Personalia zabitych udało się ustalić dopiero po długiej analizie miejsca zbrodni. Byli to mężczyźni, którzy pracowali w miejscowym gospodarstwie agroturystycznym. Ostatni raz widziani byli w towarzystwie 21-latki i 31-latka – również pracowników gospodarstwa. Prawdopodobnie cała czwórka nocą z soboty na niedzielę w krzakach przy drodze w Skrzelczycach piła alkohol. Potem doszło do tragedii. Szczegóły wydarzenia wciąż są ustalane. W najbliższym czasie odbędzie się sekcja zwłok ofiar. Żródło info i foto: Fakt.pl

Brutalne morderstwo prostytutki i mężczyzny. Policja poszukuje sprawców

Wyniki badań DNA oczyściły ostatecznie dwóch mężczyzn podejrzewanych o dokonanie podwójnego zabójstwa w podbydgoskim lesie. Przydrożna prostytutka i młody mężczyzna zostali brutalnie zamordowani rok temu. Jak poinformował prok. Wiesław Giełżecki z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, wyniki badań DNA dwóch podejrzewanych o udział w zbrodni mężczyzn przesądziły o oczyszczeniu ich z zarzutów. Postępowanie w ich sprawie zostało prawomocnie umorzone. Ciała zamordowanej prostytutki i mężczyzny znaleziono 4 października 2009 roku w lesie, niedaleko obwodnicy Bydgoszczy, którą stanowi odcinek drogi krajowej nr 10. Obu ofiarom podcięto gardła, a do mężczyzny wcześniej dwukrotnie strzelano. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl

Cyprian O. porwał żonę bo chciała od niego odejść

Ewelina Obała (32 l.) została uprowadzona przez męża Cypriana O. (45 l.), z którym od września jest w separacji. Porywacza i jego ofiary przez kilkanaście godzin szukała policja w całym kraju. – „Baliśmy się o życie Ewelinki, przecież on już raz poderżnął innej kobiecie gardło” – mówią rodzice porwanej. Na szczęście ich córka jest bezpieczna. Żródło info i foto: se.pl

Warun Gandhi nawoływał do mordowania muzułmanów

Prawnuk pierwszego przywódcy niepodległych Indii Dżawaharlala Nehru został aresztowany pod zarzutem szerzenia nienawiści religijnej – czytamy na Wyborcza.pl
29- letni poeta Warun Gandhi wywołał skandal na początku marca, gdy na przedwyborczym wiecu w stanie Uttar Pradeś odgrażał się, że poodrzyna głowy muzułmanom, a swojego muzułmańskiego rywala w elekcji porównał do Osamy ben Ladena. Warun twierdzi, że nic podobnego nie powiedział, a jego wiecowe wystąpienie, upublicznione za sprawą nagrania wideo, zostało zmanipulowane przez jego wrogów.
Owi wrogowie to przede wszystkim jego krewni z dynastii Nehru-Gandhi, która rządzi Indiami przez większość ich niepodległego bytu. Dżawaharlal Nehru panował w latach 1947-64, jego córka Indira Gandhi w latach 1967-77 i 1980-84, jej syn Radżiw w latach 1984-89.
Zródlo info: Wyborcza.pl