Gdynia: Ze szpitala skradziono sprzęt wart 700 tys. złotych

Służący do endoskopii sprzęt wart ponad 700 tys. zł skradziono ze Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni Redłowie. Sprawą zajmuje się policja. Szpital musiał odwołać zaplanowane badania endoskopowe.

Jak poinformowała Małgorzata Pisarewicz, rzecznik prasowy Szpitali Pomorskich – spółki skupiającej kilka podmiotów medycznych, w tym Szpital Morski im. PCK w Gdyni Redłowie – do włamania i kradzieży doszło w nocy z ostatniego piątku na sobotę. Wyjaśniła, że z pracowni endoskopowej zniknęła aparatura warta ponad 700 tys. zł. Dodała, że w efekcie kradzieży placówka musiała odwołać zaplanowane wcześniej badania. Ta sytuacja szczególnie dotkliwie dotyka pacjentów onkologicznych czekających na szybką diagnozę – podkreśliła Pisarewicz.

Informacja o kradzieży przedostała się do mediów dopiero we wtorek. Ani szpital, ani policja nie informowały wcześniej o tym zdarzeniu. Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni potwierdził, że gdyńscy funkcjonariusze pracują nad ustaleniem sprawców kradzieży, odmówił jednak podania innych szczegółów.

W nieoficjalnych źródłach w pomorskiej służbie zdrowia PAP ustaliła, że kradzież sprzętu endoskopowego mogła się odbyć na zamówienie. Może o tym świadczyć to, że z pracowni endoskopowej zniknęły tylko konkretne, wybrane sprzęty – złodzieje pozostawili na miejscu wiele innych, także cennych, urządzeń.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Ciało mężczyzny znalezione na plaży w gdyński Orłowie

Zwłoki mężczyzny znaleziono na plaży w okolicach klifu na gdyński Orłowie. Na miejscu zjawili się już policjanci oraz prokurator, którzy wyjaśniać będą przyczyny oraz okoliczności śmierci 70-latka. Jak pisze portal tvp,info, gdyńska policja otrzymała informację na temat znalezionych zwłok we wtorek ok. godz. 6 rano. Ciało ok. 70-letniego mężczyzny znaleziono na plaży w okolicy klifu na gdyńskim Orłowie.

– [Ciało] znajdowało się przy klifie. Na miejscu pracowała policja, biegły sądowy i prokurator. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich – powiedział w rozmowie z portalem kom. Krzysztof Kuśmierczyk z gdyńskiej policji.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Policja oraz prokuratura zbadają teraz przyczyny oraz dokładne okoliczności śmierci 70-latka. Pomocnych odpowiedzi udzieli z pewnością sekcja zwłok. Najprawdopodobniej jego ciało zostało wyrzucone na plażę przez morskie fale. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Gdynia: Rodzinna tragedia w jednym z mieszkań. Matka nie żyje, dziecko walczy o życie w szpitalu

W mieszkaniu na terenie dzielnicy Chwarzno-Wiczlino w Gdyni znaleziono nieprzytomną kobietę i jej sześcioletnią córkę. Obie trafiły do szpitala. Kobiety nie udało się uratować. Nieprzytomną rodzinę znalazł w sobotę przed południem mąż – donosi radiogdansk.pl. Mężczyzna natychmiast wezwał pogotowie. Na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał kobietę i 6-letnie dziecko do szpitala. Niestety, po kilku godzinach kobieta zmarła. Na miejsce wezwano strażaków, którzy nie stwierdzili, żeby w domu ulatniał się czad.

Śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura. Sekcja zwłok kobiety, która wyjaśni dokładnie, jaka była przyczyna jej śmierci, odbędzie się w poniedziałek.

Jak nieoficjalnie dowiedziało się radiogdansk.pl, kobieta była w wannie, a dziecko leżało obok. Przyczyną śmierci 41-latki mogło być utonięcie.
Źródło info i foto: wp.pl

Gdynia: Areszt dla podejrzanego o usiłowanie gwałtu

Jak informuje Prokuratura Krajowa, 28-latek usłyszał zarzut usiłowania gwałtu. Sprawca miał zaatakować wracającą z pracy kobietę. Do zgwałcenia nie doszło, poszkodowanej udało się obronić. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Mężczyzna jest podejrzany o to, że 12 października nad ranem zaatakował w Gdyni wracającą z pracy kobietę. Pani Lucynie udało się wystraszyć napastnika. Poszkodowana opowiedziała o napaści na antenie TVN24. Policjanci udostępnili nagranie z monitoringu w autobusie, na którym widać podejrzanego. – Już po pierwszym dniu od publikacji monitoringu policjanci zdobyli informacje, na podstawie których możliwe było wytypowanie mężczyzny, widocznego na nagraniu – informuje kom. Krzysztof Kuśmierczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

– Mężczyźnie udało się jednak przed publikacją nagrania opuścić terytorium Polski. Policjanci wiedzieli, że najprawdopodobniej wróci i wtedy będzie możliwe jego zatrzymanie – dodaje. 28-latek przyleciał do Gdańska w piątek. Po wylądowaniu został od razu zatrzymany. Jest to obywatel Ukrainy. Przesłuchany w charakterze podejrzanego twierdził, że jedynie zaczepił kobietę, bo chciał ją poznać. Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt. Przestępstwo usiłowania gwałtu zagrożone jest karą do 12 lat więzienia. 12 października policja dostała jeszcze jedno zgłoszenie o zgwałceniu kobiety w innej dzielnicy Gdyni. Śledczy na razie nie łączą ze sobą tych dwóch spraw.

Wracała z nocnej zmiany, kiedy zaatakował

Pani Lucyna 12 października wracała z pracy. Wyruszyła autobusem linii 150 z dworca na Wzgórzu św. Maksymiliana. Wysiadła na ulicy Godebskiego na Oksywiu. Do domu zostało jej tylko kilkaset metrów, kiedy zaatakował ją mężczyzna. Broniła się i krzyczała. W końcu wystraszyła napastnika. Kiedy zgłosiła się na policję, dowiedziała się, że nie była tego dnia jedyną ofiarą. – Policjanci z Gdyni prowadzą czynności w sprawie dwóch napaści seksualnych, do których doszło w piątek nad ranem w dwóch dzielnicach Gdyni. Jedna w Gdyni Chyloni, druga w Gdyni Oksywiu – mówił 15 października TVN24 kom. Krzysztof Kuśmierczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Polska: Przechwycono ponad 1000 ton nielegalnych odpadów z Wielkiej Brytanii

Funkcjonariusze Izby Administracji Skarbowej z Gdańska wzięli udział w operacji DEMETER IV. W ramach działań w portach Gdyni i Gdańska oraz na drogach województwa pomorskiego zatrzymano przeszło 1000 ton odpadów nielegalnie sprowadzonych z Wielkiej Brytanii.

Z inicjatywy Światowej Organizacji Ceł (WCO) od 4 czerwca do 8 lipca tego roku funkcjonariusze Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku brali czynny udział w ogólnoświatowej operacji pod nazwą DEMETER IV. Akcja miała na celu kontrolę transgranicznego przemieszczania odpadów w obrocie morskim i lądowym. To element działań Krajowej Administracji Skarbowej, która także zajmuje się ochroną zdrowia i życia ludzi, zwierząt i roślin oraz ochroną środowiska naturalnego.

W trakcie operacji przeprowadzono łącznie przeszło 1000 kontroli. W ramach działań na drogach województwa pomorskiego kontroli poddano przeszło 800 pojazdów. Niektóre kontrole prowadzone były przy współudziale funkcjonariuszy Straży Granicznej (SG) i inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego (ITD.)
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Gdynia: Zwłoki mężczyzny w basenie portowym. To ciało zaginionego 21-latka?

Z basenu portowego przy Nabrzeżu Śląskim w Gdyni wyłowiono zwłoki mężczyzny. Wszystko wskazuje na to, że należą one do poszukiwanego od połowy kwietnia 21-letniego Jakuba Sobczaka. Tę informację potwierdziła na swoim profilu na Facebooku siostra mężczyzny. Ciało mężczyzny zauważyła w poniedziałek wieczorem Straż Portowa. Na miejsce wezwano policję i strażaków, którzy wyłowili zwłoki. Na ciele mężczyzny nie było żadnych obrażeń, które mogłyby wskazywać, że do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie.

Wszystko wskazuje na to, że zmarły to 21-letni Jakub Sobczak, o którego zaginięciu pisaliśmy w kwietniu. Mężczyzna zaginął w nocy z 14 na 15 kwietnia, gdy bawił się w klubie „Drugi Dom” w centrum Gdyni. Tam, około godz. 5:00 nad ranem, widziany był po raz ostatni.

21-latka poszukiwali policjanci z Gdyni, prywatne biuro detektywistyczne, a także rodzina i przyjaciele. Siostra Jakuba Sobczaka potwierdziła na swoim profilu na Facebooku, że ciało znalezione nad Nadbrzeżem Rotterdamskim w Gdyni należy do jej brata.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zatrzymano podejrzanych w sprawie serii napadów na kobiety w Gdyni

Zatrzymani przez policję mają 15 i 16 lat. Obaj podejrzani są mieszkańcami Gdyni. Nieletnimi zajmie się sąd rodzinny. Policja ujęła podejrzanych w czwartek wieczorem w jednym z marketów. Według informacji rmf24.pl policjanci już od kilku dni znali tożsamość sprawców, ale ujęła nastolatków dopiero wczoraj, gdyż nadal gromadziła dowody w ich sprawie.

Zatrzymani są podejrzewani o dokonanie ośmiu napadów, które miały miejsce od listopada ubiegłego roku w trzech dzielnicach Gdyni. Każdy z nich cechował podobny mechanizm działania – najpierw przewracano na ziemię przechodzącą ulicą kobietę, następnie wyrywano jej torebkę i uciekano z miejsca zdarzenia. Jedna z kobiet, która nie chciała oddać napastnikom swojej własności, została pobita.
Źródło info i foto: wp.pl

Gdynia: 14-letnia dziewczynka molestowana przez dwóch Algierczyków

Sąd Rejonowy w Gdyni wyłączył w czwartek jawność procesu dwóch obywateli Algierii, oskarżonych o molestowanie w lipcu 2017 r. 14-latki z niepełnosprawnością intelektualną. Mężczyźni w wieku 24 i 25 lat odbywali w Gdyni szkolenie żeglarskie. O wyłączenie jawności z uwagi na ochronę dóbr osobistych pokrzywdzonej wnioskowała prokurator. Proces Algierczyków rozpoczął się miesiąc temu. Odbyły się do tej pory cztery rozprawy.

Obrońca Roman Olszewski powiedział dziennikarzom, że oskarżeni nie przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia. W rozprawach przed gdyńskim sądem uczestniczy tłumacz języka arabskiego. Adwokat dodał, że na kolejnych rozprawach mają zeznawać jako świadek matka pokrzywdzonej oraz koleżanka nastolatki.

Akt oskarżenia do sądu w tej sprawie wpłynął we wrześniu ub. roku.

Ammarowi M. i Ahmedowi B. Prokuratura Rejonowa w Gdyni zarzuciła, że 30 lipca ub. roku, „wykorzystując bezradność pokrzywdzonej oraz niezdolność że zrozumienia ich zachowania, wspólnie i w porozumieniu doprowadzili ją do obcowania płciowego oraz do poddania się innej czynności seksualnej”.

Cudzoziemcy, którym prokuratura zarzuciła wykorzystanie 14-latki, przebywali w Gdyni na szkoleniu, podczas którego w jednej z gdyńskich stoczni uczyli się obsługi jednostki pływającej, budowanej na potrzeby Wyższej Szkoły Morskiej Algierii. Do przestępstwa miało dojść w okolicach boiska szkolnego, z którego obywatele Algierii korzystali podczas pobytu w Gdyni.

Oskarżonym grozi kara od 2 do 12 lat więzienia. Od sierpnia 2017 r. Algierczycy przebywają w areszcie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Przechwycono ponad 5,6 mln nielegalnych papierosów

Policjanci CBŚP i funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni odkryli przemyt ponad 5,6 mln papierosów. Nielegalny towar ukryty był w kontenerze, a przypłynął do Polski z Singapuru. Dzięki wspólnym działaniom służb Skarb Państwa nie został uszczuplony o blisko 6,5 mln zł.

Policjanci z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji ustalili, że drogą morską może dojść do przemytu papierosów. Nielegalny towar miał być ukryty w jednym z kontenerów. Oficjalnie kontener miał być wypełniony rolkami z folią z tworzywa sztucznego. Transport, razem z innymi towarami, załadowany został w Singapurze i miał się niczym nie wyróżniać, aby nie zorientowała się o tym Służba Celno-Skarbowa stacjonująca na terenie Gdańskiego Terminalu Kontenerowego. Nikt nie przypuszczał, że w sprawę włączą się także policjanci CBŚP. Przestępcy nie zdawali sobie sprawy, że ich poczynania znalazły się na celowniku nie jednego, a dwóch organów ścigania.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji w Gdańsku ustalili, w którym kontenerze mogą znajdować się papierosy. W tym czasie funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni przeprowadzili niezależną analizę potwierdzając, że ładunek zmierzający do importera z województwa mazowieckiego jest wysoce podejrzany. Funkcjonariusze obu służb szybko podjęli decyzję o wspólnym przejęciu i skontrolowaniu kontenera. Zdecydowano o dwukrotnym skanowaniu – najpierw mobilnym, a następnie stacjonarnym urządzeniem rentgenowskim. Podjęto również decyzję o szczegółowej rewizji zawartości kontenera z udziałem psa służbowego „Jogiego”. W efekcie dokonano dużego odkrycia.

Po otworzeniu kontenera funkcjonariusze najpierw zobaczyli ścianę foliowych bel, za którymi ukrytych było mnóstwo kartonów wypełnionych papierosami. Łącznie zabezpieczono 5 630 000 sztuk papierosów, o wartości rynkowej prawie 4 mln zł. Gdyby ten towar trafił na rynek mógłby wygenerować straty dla budżetu państwa rzędu blisko 6,5 mln zł.

Przemycone papierosy, które są dowodem sukcesu współdziałających służb, przewieziono do magazynu depozytowego Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni, gdzie również przekazano dokumentację sprawy do dalszego prowadzenia postępowania przez Dział Dochodzeniowo Śledczy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Strzelanina w gdyńskiej siedzibie Thomson Reuters. Jest zarzut dla Białorusina

Zarzut usiłowania dokonania zabójstwa usłyszał Białorusin zatrzymany w związku ze strzelaniną w budynku Thomson Reuters w Gdyni we wtorek wieczorem. Podczas zajścia nikt nie został ranny. Podejrzany nie przyznał się do zarzutu, ale składał wyjaśnienia, które są sprzeczne z ustaleniami prokuratora- mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

– Podczas tego zdarzenia w agencji podejrzany oddał dwa strzały, w tym jeden w kierunku pokrzywdzonego. Skutkowało to oczywiście narażeniem go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia – dodaje prokurator.

KULA PRZESTRZELIŁA LAPTOP

Śledczy wykluczyli, że powodem incydentu był konflikt z mężczyzną, w kierunku którego podejrzany oddał strzał. Nieoficjalnie wiadomo, że jedna z kul przestrzeliła laptop, który miał na ramieniu pokrzywdzony, a druga trafiła w sufit. Prokurator przeprowadził tak zwany eksperyment procesowy, aby potwierdzić tę wersję.

Białorusinowi grozi dożywocie, w piątek sąd zdecyduje o jego tymczasowym aresztowaniu. Wiadomo już, że broń mężczyzna miał legalnie.
Źródło info i foto: radiogdansk.pl