Policja zapobiegła ustawce kiboli

W Przyszowicach (pow. gliwicki) w sobotę (23 listopada) tzw. kibice jednego z klubów sportowych mieli skonfrontować się z kibicami innego. Wielkiej bitwy nie było, bo do akcji wkroczyła policja. Zatrzymano 5 osób, a kilka ukarano mandatami.

„Zawsze w odpowiednim miejscu i czasie Kolejna pracowita, meczowa #sobota za mundurowymi z OPP w Katowicach i ich kolegami z Częstochowy. #Policjanci kilka razy interweniowali wobec agresywnych grup pseudokibiców różnych klubów oraz udaremnili tzw. „ustawkę” w Przyszowicach, gdzie 100-osobowa grupa zamaskowanych osób w kominiarkach usiłowała skonfrontować się z kibicami jednej ze śląskich drużyn, których autokar zatrzymał się na światłach. Policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego i nie dopuścili do eskalacji agresywnych zachowań” – zatwitowało w niedzielę biuro prasowe KWP w Katowicach. Skuteczną pacyfikację przeprowadzono w okolicach skrzyżowania DK 44 i DW 921. Zaatakowanymi byli kibice Piasta Gliwice.
Źródło info i foto: se.pl

Adrian P. skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo 17-latki

Karę 25 lat więzienia wymierzył sąd Adrianowi P. oskarżonemu o zabicie 17-letniej dziewczyny po wyjściu z dyskoteki w 2018 roku. Nieprawomocny wyrok w tej głośnej na Śląsku sprawie zapadł w poniedziałek przed rybnickim wydziałem Sądu Okręgowego w Gliwicach. Informację na temat orzeczenia przekazała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Gliwicach sędzia Agata Dybek-Zdyń.

Ukrył ciało w dole

Do zbrodni doszło nocą z 2 na 3 lutego tego 2018 r. w Rybniku. Śledczy ustalili, że 20-letni wówczas Adrian P. pobił Alicję F., udusił ją, a następnie ukrył ciało w dole w pobliżu garaży – tam martwą dziewczynę znalazł przypadkowy przechodzień. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Rybniku.

Krótko przed zbrodnią Adrian i Alicja – uczennica jednej z rybnickich szkół – spotkali się w jedynym z rybnickich lokali, gdzie nastolatka świętowała urodziny znajomej. Wyszli razem z klubu, zarejestrowały ich kamery monitoringu. Oboje skręcili w stronę garaży, gdzie nastolatka straciła życie.

Śledczy ustalili, że w chwili zabójstwa sprawca był pod wpływem alkoholu i amfetaminy. Ponieważ był już wcześniej karany, prokuratura przyjęła, iż dopuścił się przestępstwa w warunkach recydywy.

Prokurator domagał się w mowie końcowej dla P. dożywocia. Według oskarżenia nie ma żadnych wątpliwości, że 20-latek zaatakował dziewczynę, zadając jej poważne, skutkujące śmiercią ciosy i nie ma mowy o nieszczęśliwym wypadku. Ofiara miała rany głowy, twarzoczaszki i szyi, zmarła na skutek gwałtownego ucisku na szyję i uduszenia własną krwią z ran głowy.

Chcieli uniewinnienia

Obrona domagała się uniewinnienia, ponieważ nie ma dostatecznych dowodów na to, że P. zabił dziewczynę. Oskarżony na początku śledztwa częściowo przyznał się do winy – mówił, że uderzył Alicję, a po tym, jak ją odepchnął, dziewczyna już się nie podniosła. Później zmienił wyjaśnienia.

Sąd skazał Adriana P. na 25 lat więzienia. O warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł starać się najwcześniej po 20 latach.
Źródło info i foto: interia.pl

Gliwice: Policja poszukuje złodzieja samochodów

Policja z Gliwic apeluje do mieszkańców, aby pomogli w schwytaniu złodzieja. Mężczyzna jest podejrzany o w kradzież samochodu marki Audi A4. Wszystkie informacje należy kierować do funkcjonariuszy policji. Jak podaje gliwicka komenda do zdarzenia doszło 13 września w Knurowie przy ul. Ogrodowej. Widoczny na poniższych zdjęciach jest podejrzany o kradzież samochodu marki Audi A4 koloru ciemnografitowego, stojącego na przyblokowym parkingu w Knurowie

– Osoby, które rozpoznają mężczyznę ze zdjęć, proszone są o dowolny kontakt z policjantami: pod numer telefonu 32 336 93 86 (całodobowo pod 32 336 92 55), mailowo ppm@gliwice.ka.policja.gov.pl, za pośrednictwem anonimowej skrzynki – Powiadom nas. Osoby informujące nie będą wzywane, dopytywane i w żaden sposób niepokojone. Anonimowość gwarantowana – podaje gliwicka komenda.
Źródło info i foto: se.pl

Gliwice: Ciało znalezione w rzece

W niedzielę policjanci z Zespołu ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach prowadzili działania związane ze znalezieniem w rzece Kłodnica zwłok mężczyzny. Funkcjonariusze proszą o pomoc w rozpoznaniu denata.

Jak podają funkcjonariusze makabrycznego odkrycia dokonano w niedzielę (13 października) w Kłodnicy, na wysokości garażów przy ulicy Nadrzecznej w Gliwicach. Policjanci proszą o pomoc, by ustalić tożsamość zmarłego mężczyzny.

Rysopis: wiek z wyglądu 30-40 lat, wzrost 165-175 cm, waga ok. 70-90 kg, krępa budowa ciała, twarz okrągła, cera jasna, czoło wysokie cofnięte, głowa ogolona, uzębienie pełne.

Ubiór: wełniany sweter – ciemnoszary w jasne poprzeczne paski, sportowe, ciemne, długie spodnie z gumowym ściągaczem w pasie, ciemne skarpety do kostek, sznurowane sportowe obuwie koloru ciemnego z białą podeszwą oraz szarym wzorem w postaci łyżwy firmy „Kalenji”.

Policjanci proszą, aby informacje mogące przyczynić się do ustalenia tożsamości mężczyzny, kierować do Wydziału Kryminalnego KMP Gliwice, ul. Powstańców Warszawy 12, tel. 32 336 93 42, 32 336 93 09, 32 336 93 29, 32 336 92 99, całodobowy – 32 336 92 55 lub do najbliższej jednostki policji. Kontakt mailowy: kryminalny@gliwice.ka.policja.gov.pl.
Źródło info i foto: se.pl

Ksiądz podejrzany o seksualne wykorzystanie dwóch 17-latek

Zarzuty dotyczące doprowadzenia dwóch 17-latek do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym usłyszał w prokuraturze ksiądz z diecezji gliwickiej Piotr R. Według prokuratury, do przestępstw doszło osiem lat temu podczas wakacyjnego wyjazdu do Świnoujścia. Duchowny nie przyznaje się do winy.

Po zatrzymaniu i przesłuchaniu prokuratura domagała się aresztowania podejrzanego. – Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora i odroczył wydanie uzasadnienia. Będzie zażalenie na tę decyzję – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi od grudnia 2018 r. Prokuratura Rejonowa Gliwice-Wschód po zawiadomieniu złożonym wtedy przez delegata biskupa gliwickiego ds. ochrony dzieci i młodzieży. Wskazał on, że w sierpniu w 2011 r. jeden z duchownych diecezji gliwickiej przemocą doprowadził siedemnastoletnią uczestniczkę wakacyjnego wyjazdu do poddania się innej czynności seksualnej oraz przetrzymywał ją w pokoju wbrew jej woli.

Według śledczych, podczas wyjazdu organizowanego przez parafię i księdza Piotra R. pokrzywdzona została także inna 17-latka. Ksiądz miał dotykać jej miejsc intymnych. Jak podaje prokuratura, obie pokrzywdzone złożyły „wyczerpujące i jasne zeznania”, które biegły psycholog uznał za wiarygodne.

„Pełni posługę w szpitalu”

Pierwszy zarzut wobec księdza dotyczy pozbawienia wolności i doprowadzenia przemocą nastolatki do poddania się innej czynności seksualnej, a drugi doprowadzenia do poddania się innej czynności seksualnej drugiej 17-latki przez nadużycie stosunku zależności.

Duchowny nie przyznaje się do winy. W złożonych wyjaśnieniach zaprzeczył, by zarzucane mu przestępstwa miały miejsce.

– Wobec księdza toczyło się również postępowanie kanoniczne, które zostało zakończone. W jego toku potwierdzono zarzuty stawiane duchownemu. Obecnie Piotr R., zgodnie z decyzją władz kościelnych, nie pracuje z dziećmi i młodzieżą, pełni posługę kapelana w szpitalu – podała prokuratura.

Według prokuratury, sprawa wpłynęła do kurii już w 2012 r., po tym jak jedna z dziewczynek zwierzyła się babci, że została skrzywdzona. Jak wynika z pisma do prokuratury, kuria nie zawiadamiała od razu prokuratury, uznając, że sprawa nie dotyczy przestępstw seksualnych na szkodę osób poniżej 15. roku życia, więc nie ma obowiązku o tym informować. Jak zaznacza prokuratura, kuria miała informację o jednej z molestowanych dziewczynek. Drugi czyn zarzucany księdzu został ujawniony podczas śledztwa.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zaginęła 44-letnia Barbara Petrycka

W Gliwicach trwają poszukiwania zaginionej Barbary Petryckiej. 44-latka wyszła z domu przed świętami. Od tamtej pory nie ma z nią kontaktu.

Zaginiona kobieta ma 165 cm wzrostu, jest szczupłą brunetką.

W dniu zaginięcia była ubrana w pikowaną kurtkę w kolorze niebieskim i granatowe dżinsy z przetarciami.

44-latka wyszła z domu 20 grudnia w godzinach 7:10-13:30. O godzinie 16:00 miała iść do pracy. Nie pojawiła się w niej, a kontakt z kobietą się urwał.

Rodzina i znajomi zawiadomili policję. Założyli też grupę na Facebooku o nazwie „Sprawa Zaginionej Barbary Petryckiej”.

Bliscy pani Barbary apelują: Jeśli ktoś posiada informacje o miejscu jej pobytu bardzo prosimy o kontakt z nami w wiadomości (zapewniamy anonimowość) lub pod numerem telefonu +48 727 911 941.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Akt oskarżenia przeciwko policjantom z Zabrza. Grozi im więzienie

Jest akt oskarżenia przeciwko funkcjonariuszom policji z Zabrza. Komunikat w tej sprawie wydała Prokuratura Krajowa. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach skierowała dwa akty oskarżenia przeciwko Tamarze C.-K. i Adamowi R. oraz przeciwko Łukaszowi Ch. – funkcjonariuszom Komisariatu V Policji w Zabrzu. Zostali oni oskarżeni między innymi o popełnienie przestępstw niedopełnienia obowiązków (art. 231 par. 1 kodeksu karnego).

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach dotyczyło nieprawidłowości, jakie zostały ujawnione w sprawach prowadzonych w Komisariacie V Policji w Zabrzu, a zwłaszcza doprowadzenia do bezpodstawnego zwolnienia sprawcy przestępstwa.

Zarzuty popełnienia przestępstw polegających na niedopełnieniu obowiązków służbowych oraz poświadczeniu nieprawdy w dokumentacji procesowej w maju 2017 roku przedstawiono pełniącej funkcję Komendanta Komisariatu V Policji w Zabrzu – Tamarze C.- K. i podległemu jej funkcjonariuszowi – Adamowi R. Z kolei funkcjonariuszowi Łukaszowi Ch. przedstawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków oraz utrudniania śledztwa.

Podejrzanym policjantom grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Łukaszowi Ch.za czyn kwalifikowany z art. 239 par. 1 kodeksu karnego grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawę będzie rozpoznawał Sąd Rejonowy w Zabrzu.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Nielegalnie składowali odpady na nieczynnej stacji benzynowej w Gliwicach

Kolejne nielegalne składowisko odpadów na Śląsku. Tym razem odkryto je w Gliwicach. Śmieci gromadzono tam na terenie nieczynnej stacji benzynowej. Co ciekawe – w pobliżu znajduje się drugie składowisko, ale to działa już legalnie. Na terenie byłej stacji benzynowej w dzielnicy Sośnica policjanci znaleźli sprasowane odpady. Był tam również mężczyzna, który obsługiwał koparkę.

49-latek nie potrafił powiedzieć, skąd są gromadzone w tym miejscu odpady, ani jaka firma zajmuje się ich nielegalnym składowaniem. Policja nie znalazła też żadnych dokumentów, w tym przede wszystkim odpowiednich pozwoleń na prowadzenie składowiska.

Jednocześnie w czasie trwającej tam kontroli na teren nieczynnej stacji przyjechały dwa tiry. Jak się okazało, były w nich wielkie pojemniki z nieznana substancją. Kierowcy nie potrafili wytłumaczyć, dlaczego przyjechali właśnie w to miejsce. Z listów przewozowych wynikało, że w ciężarówkach są odpady z Włoch, które do Polski trafiły nielegalnie. Próbki substancji, które były w pojemnikach, wysłano do badań.

Policja ustala teraz, kto i co składował na terenie opuszczonej stacji. Sprawą zajęła się też gliwicka prokuratura.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kryminalni zatrzymali sprawców porwania 15-latka

Na wniosek mikołowskich śledczych, sąd tymczasowo aresztował sześciu z siedmiu mężczyzn odpowiedzialnych za uprowadzenie 15-letniego mikołowianina. Sprawcami była grupa mężczyzn z powiatu gliwickiego w wieku 16 – 21 lat. Grozi im kara nawet do 3 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło na jednej z ulic w Mikołowie. Grupa sprawców zażądała od 15-latka określonej kwoty pieniędzy, po czym agresorzy siłą wciągnęli go do samochodu. Następnie nastolatek przewieziony został do lasu w okolicy Gliwic i tam dotkliwie pobity. Mikołowscy kryminalni wkroczyli do akcji. Już następnego dnia ustalili całą siedmioosobową grupę przestępców i dokonali pierwszych zatrzymań. Okazało się, że sprawcami tego przestępstwa byli mieszkańcy powiatu gliwickiego w wieku od 16 – 21 lat.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego i czynności wykonanych przez mikołowską prokuraturę, sąd zastosował wobec sześciu kompanów środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Najmłodszy ze sprawców decyzją gliwickiego sądu rodzinnego, trafił do schroniska dla nieletnich. Za przestępstwo pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, sprawcom grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 3 lata.
Źródło info i foto: Policja.pl

Gliwice: Nie żyje 6-miesięczna dziewczynka. Rodzice byli pijani

Nie żyje 6-miesięczna dziewczynka. Jej rodzice urządzili w mieszkaniu imprezę alkoholową. Gdy rano poszli sprawdzić, co u niej, ta nie dawała znaków życia. Ojciec miał promil alkoholu we krwi, a matka dziecka aż trzy. Oboje zostali zatrzymani.

W kamienicy przy ul. Pszczyńskiej w Gliwicach rodzice 6-miesięcznej dziewczynki zaprosili dwóch znajomych do swojego mieszkania. 30-letnia Natalia P. i jej 39-letni partner Krzysztof N. prawdopodobnie przez całą noc nie sprawdzali, co się dzieje z dzieckiem. Dopiero rano, gdy wstali, mężczyzna zorientował się, że dziecko nie żyje.

Śmierć dziecka

Wezwani ratownicy mogli już tylko stwierdzić zgon dziewczynki. Policjanci przebadali domowników na obecność alkoholu. Wszyscy byli kompletnie pijani, a najbardziej matka dziecka, u której stwierdzono trzy promile alkoholu we krwi. — Dorośli zostali zatrzymani, a wraz z nimi dwoje towarzyszy imprezy — komentuje Marek Słomski, rzecznik gliwickiej policji.

Tragedia w Gliwicach

Na poniedziałek 16 kwietnia zaplanowana jest sekcja zwłok dziecka, która ma wyjaśnić przyczyny jego śmierci.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl