Policja w Macedonii Północnej znalazła 43 migrantów w minibusie. Kierowca próbował uciec

Policja w Macedonii Północnej znalazła 43 migrantów w minibusie. Jego kierowca próbował uciec na widok policyjnej blokady drogi niedaleko miasta Sztip na wschodzie kraju. Jak poinformowała policja w minibusie jechało 43 migrantów w wieku 16–25 lat pochodzących z Bangladeszu, Pakistanu i Afganistanu. Wszyscy zostaną deportowani do Grecji.

Policja nie podała dalszych informacji dotyczących kierowcy pojazdu. Granice państw bałkańskich są zamknięte dla migrantów, próbujących tamtędy przedostać się na teren Unii Europejskiej. Mimo to, wielu uchodźców nadal próbuje nielegalnie przedostać się przez Bałkany do krajów Wspólnoty.

Policja w Macedonii Północnej poinformowała, że tylko w pierwszej połowie tego roku zapobiegła nielegalnemu wjazdowi do kraju ponad 10 tys. migrantów.
Źródło info i foto: TVP.info

Żona szefa ukraińskiej policji zatrzymana. Chciała przewieźć 650 tys. euro

Żona szefa policji Ukrainy została zatrzymana na polskiej granicy, gdy próbowała przemycić 650 tys. euro – podała ukraińska agencja informacyjna UNIAN. Kobieta nie zgłosiła wcześniej przewozu takiej gotówki. O zatrzymaniu na portalu społecznościowym napisał poseł lwowskiej rady miejskiej Igor Zinkevych. Jak dowiedział się z nieoficjalnych źródeł, podejrzaną o przemyt jest Victoria Knyazeva, żona Serhiya Knyazeva.

Informację o jej zatrzymaniu potwierdził Aleksandr Dubinskiy, dziennikarz i poseł partii Sługa Ludu.

Kobieta chciała przekroczyć granicę Hrebenne-Rawa Ruska razem z dwoma Ukraińcami i Chorwatem, o czym napisał były celnik i bloger Pavel Vereshchagin. Dodał, że wszyscy zostali zatrzymani i przebywają w areszcie na polskiej granicy.
Źródło info i foto: TVP.info

Słubice: Strażnicy graniczni zatrzymali nielegalnych imigrantów

Strażnicy graniczni zatrzymali w środę na moście granicznym w Słubicach (Lubuskie) pięciu cudzoziemców pochodzenia azjatyckiego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy. Wraz z nimi został zatrzymany 55-letni Polak, który usiłował przewieźć ich przez granicę.

Jak poinformował rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej Rafał Potocki, powodem zatrzymania obcokrajowców był brak dokumentów uprawniających ich do pobytu w Polsce oraz usiłowanie nielegalnego przekroczenia granicy.

„Oświadczyli jedynie, że są obywatelami Wietnamu. Obecnie trwa sprawdzanie ich tożsamości. Grożą im zarzuty nielegalnego pobytu w naszym kraju i usiłowania przekroczenia granicy wbrew przepisom. W tym przypadku górny wymiar kary to trzy lata więzienia” – powiedział Potocki.

Do trzech lat pozbawienia wolności grozi także 55-letniemu mieszkańcowi Mazowsza, który przewoził autem imigrantów – trzech mężczyzn i dwie kobiety.

„Po sprawdzeniach okazało się, że kierowca jest poszukiwany listem gończym celem doprowadzenia go do najbliższego zakładu karnego lub aresztu śledczego” – dodał rzecznik.

Na przestrzeni kilku tygodni lubuscy strażnicy graniczni kilka razy zatrzymywali w podobnych okolicznościach Wietnamczyków. Za każdym razem pomagali im mieszkańcy woj. mazowieckiego – byli kierowcami aut. Poprzednie zatrzymania miały miejsce w Świecku i Kostrzynie nad Odrą.
Źródło info i foto: interia.pl

Trzej imigranci z Afryki zatrzymani na granicy z Ukrainą

Trzech Afrykańczyków, którzy pieszo przekroczyli granicę z Ukrainy do Polski, zatrzymali funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Celem mężczyzn była Holandia – podała rzeczniczka BiOSG mjr Elżbieta Pikor.

Imigranci to obywatele Senagalu, Gambii i Mali w wieku od 20 do 25 lat. Zostali zatrzymani w środę przez pograniczników z placówek: Wojtkowa, Hermanowice i Huwniki. „Afrykańczycy poznali się w Kijowie na Ukrainie, gdzie jeden z nich studiował. Tam wspólnie zaplanowali nielegalne przekroczenie granicy. Z Ukrainy do Polski przeszli pieszo. Zostali zatrzymani w okolicy Przemyśla. Celem ich podróży miała być Holandia – poinformowała Pikor.

Dodała, że mężczyźni nie mieli przy sobie żadnych dokumentów, dlatego nie mogli przekroczyć granicy legalnie, mieli natomiast przy sobie przedmioty pomocne przy nielegalnym przekroczeniu granicy, takie jak GPS, mapy, pieniądze, odzież i obuwie na zmianę oraz żywność.

Trwają czynności zmierzające do przekazania ich służbom granicznym Ukrainy.

Mjr Pikor podała statystyki, według których od stycznia do listopada br. na odcinku podkarpackiej granicy państwowej odnotowano łącznie 43 przypadki nielegalnego przekroczenia granicy dokonanych przez 105 cudzoziemców. Było to: 14 obywateli Bangladeszu, 11 Rosji, po 10 Indii i Turcji, po 8 obywateli Ukrainy i Pakistanu, 7 Armenii, a także z Iraku, Syrii, Maroka, Mongolii, Tadżykistanu, Afganistanu, Wietnamu, Mołdawii i Palestyny.

Przekroczenia te były motywowane powodami ekonomicznymi – imigranci poszukiwali lepszych warunków życia na zachodzie Europy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Ukraińcy bez wiz przekroczyli polską granicę ponad 644 tysiące razy

Od początku obowiązywania ruchu bezwizowego – czyli od 11 czerwca do końca września bieżącego roku – obywatele Ukrainy w jego ramach przekroczyli granicę ukraińsko-polską 644 tysięcy razy – poinformował w poniedziałek rzecznik prasowy Urzędu do spraw Cudzoziemców Jakub Dudziak. Obowiązek posiadania wizy przez obywateli Ukrainy podróżujących do Unii Europejskiej został zniesiony 11 czerwca br. Warunkiem jest posiadanie paszportu biometrycznego i spełnienie pozostałych warunków wjazdu określonych w przepisach. Pobyt w ramach ruchu bezwizowego nie może trwać dłużej niż 90 dni w ciągu 180-dniowego okresu.

Ruch migracyjny

– Ruch migracyjny z Ukrainy do Polski cały czas rośnie, ale zniesienie wiz jak dotychczas nie wpłynęło znacząco na tempo jego wzrostu – ocenił Dudziak.

Jak podkreślił, po niespełna pięciu miesiącach od zniesienia obowiązku wizowego nie zaobserwowano zasadniczej zmiany w dynamice czy charakterze migracji z Ukrainy. – Porównując czteromiesięczne okresy przed i po wprowadzeniu ruchu bezwizowego, zauważalny jest niespełna 9-procentowy wzrost liczby obywateli Ukrainy przyjeżdżających do Polski – powiedział Dudziak.

Podkreślił, że ruch migracyjny z Ukrainy ma charakter cyrkulacyjny – w analizowanych okresach pojedyncze osoby mogły wielokrotnie przekraczać granicę z Polską.

Wnioski o pobyt

Wskazał, że o 6 proc. wzrosła natomiast liczba złożonych przez obywateli Ukrainy wniosków o zezwolenia na pobyt w Polsce. Podał, że w ciągu czterech miesięcy bezpośrednio poprzedzających moment zniesienia obowiązku wizowego wnioski o zezwolenia na pobyt złożyło 39,3 tys. osób. Zaś w od czerwca do października analogiczne podania złożyło 41,7 tys. osób.

Poinformował, że obecnie ważne zezwolenia uprawniające do pobytu w Polsce przez okres dłuższy, niż zezwala na to wiza, posiada ok. 140 tys. obywateli Ukrainy.

Więcej Ukraińców w Polsce

Z danych Straży Granicznej wynika, że w okresie luty – maj 2017 r. do Polski przyjechało 3,36 mln obywateli Ukrainy. Od czerwca do września było to natomiast 3,65 mln osób, czyli więcej o 9 proc. (290 tys. osób).

– Niespełna 9-procentowy wzrost przekroczeń granicy jest naturalną konsekwencją rosnącej liczby obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce i odwiedzających swój kraj pochodzenia, a także przyjazdów do letnich prac sezonowych w rolnictwie czy sadownictwie – wskazał Dudziak.

Obywatele Ukrainy przyjeżdżający w ramach ruchu bezwizowego mogą wykonywać pracę na terytorium Polski pod warunkiem posiadania odpowiednich dokumentów, np. oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy lub odpowiedniego zezwolenia na pracę.
Źródło info i foto: tvn24bis.pl

Niemcy: Przedłużono kontrole na granicy do maja 2018

Niemcy o kolejne sześć miesięcy przedłużyli kontrole na granicy niemiecko-austriackiej i wprowadzili kontrole lotów z Grecji. Powód: zagrożenie terrorystyczne.

Szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere uzasadnił decyzję zagrożeniem terrorystycznym, niewystarczającą kontrolą wewnętrznych granic strefy Schengen oraz utrzymującą się na wysokim poziomie nielegalną migracją. Kontrole ograniczą się na razie do granicy z Austrią. Jak podało niemieckie MSW, przez granicę niemiecko-austriacką w dalszym ciągu przedostaje się najwięcej nielegalnych migrantów. Od stycznia do sierpnia br. zarejestrowano na tej trasie 11 242 nielegalnych migracji.

Jak wyjaśnił minister de Maiziere, wzrosła także liczba nielegalnych migrantów przybywających z Grecji. Dlatego od listopada zaczną obowiązywać kontrole lotów z Grecji do Niemiec.

Zagrożenie zamachami

Jako pierwszy kraj strefy Schengen Niemcy wprowadziły kontrole graniczne we wrześniu 2015, w okresie największego napływu migrantów. Kontrole na granicach wewnątrz obszaru Schengen mogą trwać nie dłużej niż pół roku i każdorazowo wymagają zgody Komisji Europejskiej. Ta ostatnia od dawna już naciska na zniesienie kontroli wewnątrz Schengen.

Obecne pozwolenie obowiązuje do 11 listopada, ale niemieckie MSW już na początku roku zapowiedziało, że po zamachu na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie będzie uzasadniać przedłużenie kontroli zagrożeniem terrorystycznym. Wtedy, inaczej niż w przypadku kryzysu migracyjnego, Komisja Europejska nie może zabronić ich kontynuacji.

Powrót do prawdziwego Schengen

Po Niemczech kontrole na granicach wprowadziły w 2015 roku Austria, Dania, Szwecja i Norwegia, uzasadniając je kryzysem migracyjnym. Francja z kolei powoływała się na zagrożenie terrorystyczne. Teraz również Dania zadecydowała o przedłużeniu kontroli na granicy z Niemcami o kolejnych sześć miesięcy. – Powrót do strefy Schengen bez kontroli na granicach wewnętrznych jest możliwy, kiedy pozwoli na to rozwój sytuacji – stwierdził minister de Maiziere. – Pracujemy nad tym, ale przed nami jeszcze długa droga – skonstatował.
Źródło info i foto: interia.pl

Państwo Islamskie może mieć tysiące syryjskich paszportów in blanco

Ponad 11 000 tysięcy syryjskich paszportów miało wpaść w czasie wojny w Syrii w ręce tak zwanego Państwa Islamskiego. O tym, że terroryści mogli ich użyć, by przemycać do Europy swoich członków, pisze niemiecki dziennik „Bild am Sonntag”. To prawdziwe paszporty przygotowane przez Syrię, ale jeszcze puste, bez wpisanych danych. To oznacza, że wyglądają już jak legalne, ich zawartość jednak legalna już nie jest, bo Państwo Islamskie mogło umieszczać tam dowolne personalnie.

Dzięki temu bojownicy Państwa Islamskiego łatwiej wjeżdżaliby do Europy, bo okazując dokumenty identyczne jak te wydawane przez Syrię. Niemieckie służby mają numery serii tych skradzionych paszportów. W tej chwili trwa sprawdzanie, czy na takie oznaczenia trafiono w czasie kontroli na granicach, bądź przy rejestracji imigrantów wewnątrz kraju.

W zeszłym roku służby wychwyciły w Niemczech blisko dziewięć tysięcy fałszywych paszportów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Włochy: Przywrócono kontrole na granicach

We Włoszech od środy do końca maja przywrócone zostaną kontrole na wszystkich granicach: lądowych, lotniczych i morskich. Decyzję podjęto w związku ze szczytem przywódców G7 na Sycylii, który odbędzie się 26 i 27 maja. Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych podkreśla, że przywrócenie kontroli granicznych jest krokiem stosowanym podczas tego rodzaju wydarzeń. Chodzi o zagwarantowanie bezpieczeństwa szczytu w Taorminie.

Informacja o przywróceniu kontroli dotyczy wszystkich osób przybywających do Włoch, a zatem także turystów. Na lotniskach, w portach i na drogowych przejściach granicznych będą prowadzone kontrole dokumentów. Czasowe zawieszenie swobodnego przemieszczania się osób wewnątrz obszaru Schengen może mieć znaczący wpływ na przedłużenie czasu przekraczania granic przy wjeździe do Włoch – podkreśla się.
Źródło info i foto: Gala.pl

Mysłowice: Zatrzymany Rosjanin konwojowany do granicy

Obywatel Rosji, zatrzymany w Mysłowicach podczas kontroli legalności pobytu grupy cudzoziemców, został zobowiązany do opuszczenia Polski. Wieczorem był konwojowany do granicy z Rosją – wynika z informacji Straży Granicznej. Wcześniej m.in. rosyjskie media podały, że zatrzymany to motocyklista z klubu „Nocne wilki”, uczestniczący w rajdzie do Berlina, którego celem jest upamiętnienie 72. rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą w II wojnie światowej.

– Zatrzymany cudzoziemiec otrzymał decyzję administracyjną, zobowiązującą go do powrotu do swojego kraju. Opuścił placówkę Straży Granicznej i jest konwojowany do granicy z Federacją Rosyjską w celu wykonania postanowienia zawartego w tej decyzji – powiedziała rzeczniczka śląskiego oddziału Straży Granicznej kpt. Katarzyna Walczak.

Rzeczniczka przypomniała, że zatrzymany mężczyzna figurował w wykazie osób niepożądanych na terytorium Polski ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa państwa – właśnie to było powodem jego zatrzymania. Jak wcześniej informowała Straż Graniczna, w ramach kontroli legalności pobytu cudzoziemców, w Mysłowicach sprawdzono grupę ponad 30 osób. Wśród wylegitymowanych było 15 obywateli Słowacji, 12 Niemców, czterech Polaków i dwóch Rosjan – jeden z nich został zatrzymany.

Czym są „Nocne Wilki”?

Przed południem rosyjskie media podały, że w Mysłowicach zatrzymany został jeden z członków „Nocnych Wilków”. Taka informacja znalazła się też na jednym z portali społecznościowych, na profilu „Braterstwo Polsko Rosyjskie”. „Nocne wilki” to nacjonalistyczny klub motocyklowy, zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. W ubiegłym tygodniu, jak co roku, rozpoczęli rajd do Berlina, którego celem jest upamiętnienie 72. rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą w II wojnie światowej. W Polsce zaplanowali odwiedzenie Warszawy, Wrocławia i Oświęcimia. Grupa motocyklistów przekroczyła polsko-białoruską granicę już w niedzielę.

Akcja motocyklistów „Drogi Zwycięstwa — na Berlin” wystartowała 27 kwietnia z międzynarodowego centrum motocyklowego w Niżnych Mniownikach. Motocykliści przejechali już przez Moskwę, Smoleńsk, Katyń, Mińsk, Chatyń, Warszawę i Wrocław. Następnie trasa biegnie przez Budapeszt, Bratysławę, Pragę, Drezno i Berlin. Kolumna motocyklistów przybyła do Polski w niedzielę.

W ubiegłym roku polskie władze odmówiły „Nocnym Wilkom” zgody na wjazd do Polski, uzasadniając decyzję względami bezpieczeństwa. Członkowie klubu nie zostali wpuszczeni do Polski również w kwietniu 2015 r. Polskie MSZ uzasadniało wówczas, że przyczyną odmowy wyjazdu był brak niezbędnych informacji dotyczących pobytu grupy w Polsce, które potrzebne były do zapewnienia należytego bezpieczeństwa uczestnikom rajdu i odpowiedniej organizacji przedsięwzięcia.

W ubiegłym tygodniu MSZ podało, że nie ma formalnych podstaw do udzielania lub nie zgody na przejazd „Nocnych wilków”. „Podkreślamy, że w ubiegłych latach w żaden sposób nie blokowaliśmy wjazdu do Polski motocyklistów pragnących uczcić pamięć ofiar na cmentarzach znajdujących się na terenie naszego kraju, pod warunkiem spełnienia przez nich wszystkich formalnych wymogów” – zaznaczono w komunikacie MSZ.

Podano jednocześnie, że MSZ „konsekwentnie i stanowczo sprzeciwia się wszelkim działaniom mającym na celu potencjalne wykorzystywanie podobnych do ww. rocznic, związanych z nimi uroczystości, jak również znajdujących się na terytorium RP miejsc pochówku ofiar i poległych, do prowadzenia antypolskiej agitacji opartej o narrację podważającą fakty historyczne oraz działań szerzących antagonizmy między narodami”.
Źródło info i foto: onet.pl

Młodzi Afgańczycy znalezieni w przyczepie ciężarówki są już na Słowacji

Afgańscy imigranci znalezieni w naczepie tira w Makowie Podhalańskim są już na Słowacji. Wynika z tego, że o losie uciekinierów zdecydują nasi południowi sąsiedzi. Dlaczego Słowacy przyjęli imigrantów?

W 1993 roku Polska i Słowacja podpisały rządową umowę o tzw. readmisji. Reguluje ona kwestię nielegalnego przekraczania granicy obu krajów. Przykładowo, jeśli ktoś nielegalnie przekroczy granicę i dotrze do Polski ze Słowacji, to jest zmuszony wrócić z powrotem na Słowację. Całą procedurę trzeba wykonać w 48 godzin. Mimo tak krótkiego czasu, polska straż graniczna sprostała zadaniu. W czwartek po południu młodzi Afgańczycy zostali przekazani Słowakom na przejściu granicznym w Chyżnem. Słowacy muszą teraz potwierdzić, że zatrzymani rzeczywiście są z Afganistanu. Potem przybysze pozostaną odesłani do swojego kraju.

By potwierdzić wiek imigrantów, potrzebne były szczegółowe badania przeprowadzone w szpitalu w Zakopanem. Dwóch jest pełnoletnich, trzeci ma 10 lat.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl