Tychy: Jest akt oskarżenia przeciwko policjantowi, który miał zgwałcić 6-letnie dziecko

Prokuratura Rejonowa w Tychach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko policjantowi, który miał zgwałcić 6-letnią koleżankę swojej córki. Jej matka milczała, bo mężczyzna groził, że zabije dziewczynkę.

Mężczyzna usłyszał zarzuty zgwałcenia 6-latki oraz dopuszczenia się wobec niej „innej czynności seksualnej” oraz doprowadzenia jej do takiej czynności. Kolejne zarzuty, które mu postawiono, dotyczą pokazywania jej pornografii i grożenia pozbawieniem życia lub zdrowia.

Policjant miał wykorzystywać 6-latkę, gdy przychodziła na noc do jego córki. Z ustaleń śledczych wynika, że groził jej śmiercią, jeśli powie komukolwiek o tym, co z nią robi. Matka dziewczynki dowiedziała się o wszystkim ale milczała, bojąc się, że mężczyzna spełni swoje groźby.

Gdy sprawa wyszła na jaw, 6-latkę przesłuchano w obecności biegłego psychologa. Ekspert uznał, że jej słowa są wiarygodne. Mężczyzna trafił do aresztu. Wcześniej pracował w jaworznickiej drogówce. Jest już bezrobotny.
Źródło info i foto: wp.pl

51-latek groził śmiercią pracownikom MOPS-u. Trafił do aresztu

51-letni bezdomny mężczyzna groził, że zabije pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Będzinie. Jak podaje policja, został zatrzymany, a później sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Mężczyzna wywołał awanturę w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. W pewnym momencie stwierdził, że postąpi z pracownicami MOPS-u tak jak sprawca ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Kiedy wyszedł, kobiety powiadomiły policję.

Dane mężczyzny i jego rysopis trafiły do wszystkich będzińskich patroli. 51-latek wpadł w ręce policjantów, gdy czekał na przystanku na autobus. Funkcjonariusze doprowadzili go do będzińskiego sądu, który zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymano 30-latka, który groził prezydentowi Włocławka. Grozi mu do 3 lat więzienia

Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych wobec prezydenta, nakłaniania do popełnienia zbrodni i podszywania się pod inną osobę w internecie. Grozi mu kara 3 lat pozbawienia wolności. To nie jedyne zatrzymania związane z kierowaniem gróźb karalnych pod adresem włodarzy miast w Kujawsko-pomorskiem.

W ostatnim tygodniu incydentów związanych z kierowaniem gróźb pod adresem włodarzy miast w województwie kujawsko-pomorskim było przynajmniej kilka – przyznaje podinsp. Monikę Chlebicz, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Grożono prezydentowi Włocławka Markowi Wojtkowskiemu oraz włodarzowi Grudziądza Maciejowi Glamowskiemu. We Włocławku i w Inowrocławiu konieczne były ewakuacje urzędów po fałszywych informacjach o podłożeniu bomby.

We Włocławku groźby kierowano na jednym z portali społecznościowych. To na nim 30-letni mężczyzna założył fałszywy profil. Sierżant Tomasz Tomaszewski z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku poinformował, że mężczyzna został zatrzymany w piątek i usłyszał trzy zarzuty – namawiania do popełnienia zbrodni, kierowania gróźb karalnych wobec prezydenta miasta oraz wykorzystania wizerunku innej osoby do popełnienia przestępstwa.

– Grozi mu do trzech lat więzienia. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt – poinformował w sobotę Tomaszewski.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Areszt dla 48-latka, który groził śmiercią Donaldowie Tuskowi

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o areszt tymczasowy dla 48-letniego gdańszczanina. Mężczyzna w poniedziałek groził, że zabije Donalda Tuska. W czwartek po południu informowaliśmy, że Prokuratura Okręgowa w Gdańsku pracuje nad wnioskiem do sądu o areszt dla mężczyzny. Teraz Radio Zet podaje na Twitterze, że sąd przychylił się do wniosku. 48-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Mężczyzna w poniedziałek ok. godz. 21 zadzwonił do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego i zagroził, że zabije przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Według „Dziennika Bałtyckiego” miał powiedzieć do słuchawki: „Zginął Adamowicz, zginie Tusk, do widzenia”.

Już na drugi dzień mężczyzna został zatrzymany w mieszkaniu na terenie miasta przez policjantów gdańskiej komendy. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie, na którym mężczyzna groził Tuskowi, przesłuchali świadków i zabezpieczyli dwa telefony, z których 48-latek mógł dzwonić. Postawiono mu zarzut kierowania gróźb.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

41-latek groził prezydentom Wrocławia i Poznania. Mężczyźnie postawiono zarzuty

Dwa zarzuty usłyszał dziś w prokuraturze okręgowej w Poznaniu 41-latek, który po śmierci Pawła Adamowicza w swoim internetowym wpisie groził prezydentom Wrocławia Jackowi Sutrykowi i Poznania Jackowi Jaśkowiakowi.

Pierwszy zarzut dotyczy publicznego nawoływania do przemocy. Drugi propagowania ustroju faszystowskiego, poprzez zamieszczenie swastyki na profilu w portalu społecznościowym. Śledczy we wpisie Cezarego O. nie dopatrzyli się gróźb karalnych.

Przyznał się do zamieszczenia tych symboli, jak również wpisów w internecie, natomiast zaprzeczył, by jego zamiarem było nawoływanie do stosowania przemocy. Wyraził skruchę, przeprosił za swoje zachowanie, stwierdził, że nie zdawał sobie sprawy, że za takie zachowanie będzie musiał ponieść takie konsekwencje – mówił rzecznik prokuratury okręgowej w Poznaniu Michał Smętkowski.

Podejrzany nie trafi do aresztu. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, poręcznie majątkowe i zakaz opuszczania kraju. W sumie za oba przestępstwa Cezaremu O. może grozić 7 lat więzienia.

Cezary O. nawiązując do ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, napisał w niedzielę wieczorem na jednym z portali społecznościowych: „Jeszcze Jaśkowiaka i prezydenta Wrocławia… stają się ofiarą swojego lewackiego i bezbożnego podejścia do swoich stanowisk”.

Od wczoraj policjanci zatrzymali kilkanaście osób podejrzanych o groźby w internecie. Poinformował o tym szef MSWiA Joachim Brudziński. Mają odpowiadać za wzywanie w sieci do zabójstw, a także innych aktów agresji między innymi przeciwko politykom.

Cześć z zatrzymanych nie korzystało z internetu, a z groźbami wobec konkretnych osób dzwoniło na przykład do Centrów Powiadamiania Ratunkowego. Zatrzymań policjanci dokonywali praktycznie w całym kraju – między innymi w Gdańsku, Bydgoszczy, Białymstoku czy Radomiu. Joachim Brudziński ostrzega, że w tej sprawie działania policji będą konsekwentne i surowe.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Groził, że zabije Donalda Tuska. 48-latek z Gdańska zatrzymany

Policja zatrzymała w środę 48-letniego mieszkańca Gdańska, podejrzewanego o telefoniczne groźby zamordowania przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. – Mężczyzna został zatrzymany w mieszkaniu, w którym przebywał. Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli dwa telefony komórkowe, z których mogły być wykonane telefony grożące śmiercią Donaldowi Tuskowi – poinformował PAP asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy 112 z groźbą zamordowania szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Nagraną rozmowę przesłali policjantom pracownicy Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego.

Po odebraniu zgłoszenia policjanci zabezpieczyli zarejestrowaną rozmowę i poinformowali o groźbach prokuraturę. Informacja o zdarzeniu została wysłana również do Sopotu. – Tam policjanci z komendy sopockiej podejmą czynności w zakresie ochrony pokrzywdzonego – informował wcześniej Chrzanowski.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński poinformował we wtorek, że policja zatrzymała trzy osoby, które po ataku na Pawła Adamowicza wzywały do „kolejnych morderstw”. Zaapelował jednocześnie o rozsądek i odpowiedzialność za słowa.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Mężczyzna groził prezydent Warszawy, że ją zabije za odwołanie Marszu Niepodległości. Został zatrzymany

Mężczyznę, który w internecie groził śmiercią prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz, zatrzymali stołeczni policjanci – dowiedział się reporter RMF FM. Podejrzany – według funkcjonariuszy – publikował wpisy na jednym z portali społecznościowych, które były reakcją na decyzję władz miasta o zakazie przeprowadzenia Marszu Niepodległości.

Zatrzymany to 62-letni mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej. Namierzyli go i zatrzymali w jego mieszkaniu policjanci z komendy stołecznej oraz z Biura do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Głównej. Mężczyzna próbował ukryć sprzęt komputerowy, z którego dokonywał internetowych wpisów. Podczas przeszukania natrafiono na urządzenia, którymi się posługiwał.

Podczas analizy zawartości dysków funkcjonariusze natrafili też na kolejne groźby, które 62-latek miał kierować pod adresem innych osób, organizacji i koncernów medialnych.

Podejrzany usłyszał właśnie zarzuty tak zwanego „nielegalnego wywierania wpływu na czynności urzędowe”. Śledczy twierdzą, że chciał wymóc na prezydent Warszawy zmianę decyzji w sprawie marszu. Grożą mu 3 lata więzienia. Według naszych informacji, po otrzymaniu gróźb Hanna Gronkiewicz-Waltz starała się o ochronę.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymany bił ciężarną i groził śmiercią mieszkańcom bloku

Policja zatrzymała podejrzanego o pobicie ciężarnej kobiety i dwóch mężczyzn. Cała trójka została zaatakowana w jednym ze śródmiejskich bloków. Zatrzymany miał też grozić śmiercią lokatorom i terroryzować przypadkowe osoby. Do jednego ze śródmiejskich bloków policjanci zostali wezwani w niedzielę wieczorem. Zaalarmowali ich przerażeni mieszkańcy.

– Z relacji świadków wynikało, że najpierw napastnik zakrwawiony i bez koszulki wtargnął do przypadkowego mieszkania. Tam uderzył w głowę jednego z lokatorów, pozostałym groził śmiercią – opisuje Robert Szumiata z Komendy Rejonowej Policji w Śródmieściu.

Atak na ciężarną

Dodaje, że gdy pokrzywdzonym udało się wypchnąć mężczyznę z mieszkania, zaatakował on ciężarną kobietę wsiadającą do windy. – Rzucił się na nią, bijąc 28-latkę pięściami po twarzy, głowie i klatce piersiowej – mówi Szumiata.

Na tym się nie zakończyło. Zanim policjanci dotarli na miejsce, 35-latek miał jeszcze terroryzować napotkanych na klatce mieszkańców i uderzyć jednego z mężczyzn, który zareagował na wołanie o pomoc i usiłował pomóc kobiecie w ciąży.

– Na klatce schodowej policjanci obezwładnili i zatrzymali agresywnego 35-latka. Udzielili też pierwszej pomocy pokrzywdzonym i wezwali pogotowie ratunkowe – dodaje oficer prasowy.

Zatrzymany usłyszał w sumie sześć zarzutów. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: tvnwarszawa.tvn24.pl

Zatrzymano 31-latka podejrzanego o próbę gwałtu i morderstwa w Celestynowie

Ta sprawa wstrząsnęła spokojnym Celestynowem. Mężczyzna napadł na młodą kobietę, wciągnął ją do lasu i groził, że zabije. Próbował zgwałcić, ale spłoszyli go okoliczni mieszkańcy. Po 2 miesiącach poszukiwań udało się zatrzymać podejrzanego.

31-latek od razu znalazł się w kręgu podejrzanych. To mieszkaniec województwa śląskiego, który kilka dni przed atakiem opuścił zakład karny. Mężczyzna miał już na koncie podobne przestępstwa. Podejrzany wpadł w Katowicach, w pobliżu dworca kolejowego. Trafił do aresztu w Otwocku i został rozpoznany przez poszkodowaną.

Sprawa dotyczy wydarzeń, które rozegrały się w połowie lipca w Celestynowie. Doszło tam do bardzo brutalnej napaści na młodą kobietę. 28-latka została siłą wciągnięta do lasu. Napastnik próbował ją zgwałcić. Groził jej pobiciem i śmiercią. Całe szczęście kobieta zaczęła głośno krzyczeć, co wzbudziło podejrzenia okolicznych mieszkańców. Spłoszyli domniemanego gwałciciela.

31-latek od razu wydał się policji podejrzany

Do akcji wkroczyli kryminalni z Otwocka. Przez dwa miesiące prowadzili działania operacyjne. Sprawa miała charakter priorytetowy, dlatego śledczy dokładnie i szczegółowo sprawdzili wszystkie informacje. Rozpoczęli od wytypowania osób, które mogłyby odpowiadać rysopisowi. Sprawdzali bazy danych, weryfikowali, czy w ostatnim czasie nie dochodziło do podobnych zdarzeń.

W końcu trafili na 31-latka ze Śląska. W Katowicach urządzili zasadzkę i zatrzymali podejrzanego. Po tym jak został rozpoznany, prokurator przedstawił mu zarzut usiłowania gwałtu, a otwocki sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.
Źródło info i foto: wp.pl

Policja odnalazła nastolatkę, którą napastował Rafalala

Komenda Rejonowa Policji w Warszawie IV dotarła do dziewczynki, którą kilka dni temu wulgarnie zaatakował transseksualista – Rafalala. Nastolatka poinformowała policjantów, że groził jej „wybiciem zębów” – podało „Do Rzeczy”. W miniony weekend zostało opublikowane to nagranie, na którym przebrany za kobietę mężczyzna o pseudonimie Rafalala atakuje nastolatkę, wykrzykuje wulgaryzmy, nie pozwala jej odejść. Wyzywa dziewczynkę i oblewa ją kawą.

To wydarzenie Rafalala nagrał aparatem w telefonie komórkowym, a potem umieścił w sieci. W materiale zaznacza, że zareagował emocjonalnie, bo dziewczynka miała się z niego śmiać.

Szef MSWiA Joachim Brudziński odniósł się do sprawy na Facebooku i polecił zbadanie sprawy Komendantowi Głównemu Policji. Z podanych informacji „Do Rzeczy” wynika, że stołeczni policjanci ustalili tożsamość napadniętej nastolatki.

Nastolatka, jak podaje gazeta, miała powiedzieć policjantom, że zdarzenie miało dłuższy przebieg niż zarejestrowany kamerą. Rafalala już po wyłączeniu telefonu miał grozić nastolatce przemocą, grozić, że „następnym razem powybija jej zęby”. Funkcjonariusze policji ustalili, że po nagłośnieniu całej sytuacji Rafalala miał szukać w internecie informacji o dziewczynce, próbując poznać jej personalia.
Źródło info i foto: TVP.info