Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała trzy osoby za wyłudzenia VAT o wartości 1,5 mln zł

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała trzy osoby podejrzewane o udział w grupie przestępczej wyłudzającej VAT przy handlu wodą smakową i artykułami spożywczymi oraz granulatami tworzyw sztucznych. Szacowana wartość wyłudzeń to 1,5 mln zł.

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że agenci z katowickiej delegatury ABW zatrzymali trzy osoby w woj. śląskim i wielkopolskim. Osoby te zatrzymano 25 września i 8 października.

To kolejne zatrzymania w związku ze śledztwem, które nadzoruje Prokuratura Regionalna w Katowicach – zaznaczył Żaryn. Dotychczas zarzuty postawiono 14 osobom.

Według ustaleń śledczych grupa miała międzynarodowy charakter, działała na terenie Polski, Czech i Słowacji w latach 2014-16, miała wystawiać poświadczające nieprawdę, nierzetelne faktury VAT. Transakcje miały charakter pozorny lub fikcyjny i odbywały się z wykorzystaniem kontrolowanych przez podejrzanych tzw. firm „słupów”. Firmy nie odprowadzały podatku VAT i wyłudzały zwrot tego podatku.

Dział Prasowy Prokuratury Krajowej poinformował, że grupa miała dokonać oszustw podatkowych dotyczących podatku VAT od przeprowadzonych transakcji na kwotę ponad 12 mln zł, a członkowie grupy mieli również prać pieniądze pochodzące z przestępstw. Tylko w nielegalnych działaniach w związku z pozorowanym handlem wodą smakową działalność grupy doprowadziła do nienależnego zwrotu VAT na blisko 1,5 mln zł.

Zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy, popełnienia oszustw podatkowych i wyłudzenia podatku VAT. Za takie przestępstwa grozi do 10 lat więzienia. Prokurator zastosował wobec trójki zatrzymanych przez ABW dozór policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenia majątkowe od 10 tys. do 40 tys. zł.

– Śledztwo ma charakter rozwojowy, niewykluczone są kolejne zatrzymania – powiedział Żaryn.
Źródło info i foto: TVP.info

Policjanci CBŚP rozbili grupę złodziei luksusowych aut

CBŚP rozbiło grupę zajmującą się m.in. kradzieżami luksusowych samochodów na terenie Polski, Niemiec i Austrii. Zatrzymano 39 osób. Część z nich usłyszała zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz kierowania grupą. Wartość skradzionych samochodów to trzy miliony złotych. „Do sprawy zabezpieczono mienie podejrzanych warte prawie 430 tys. zł. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze” – informuje CBŚP.

Grupa działała w latach 2008 – 2019. Jej łupem padły głównie samochody marek takich jak Audi, Mercedes, BMW oraz Volvo. Wśród skradzionych aut był m.in. Mercedes – Benz klasy G, o wartości około pół miliona złotych oraz Audi Q3, którego szacunkowy koszt to około 90 tysięcy złotych.

Funkcjonariusze zabezpieczyli też części samochodowe, w tym m.in. ponad 170 silników.
Źródło info i foto: RMF24.pl

„Polski dżihadysta” z wyrokiem

Dawid Ł., 27-latek oskarżony o udział w działającej na terenie Syrii zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, został skazany we wtorek na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Wyrok nie jest prawomocny. Razem z Dawidem Ł. na ławie oskarżenia zasiadał jego znajomy Marcin C., który – według śledczych – wiedział o popełnionych przez inne osoby przestępstwach o charakterze terrorystycznym, ale nie zawiadomił o tym organów ścigania. Sąd Okręgowy w Łodzi skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Uzasadniając wyrok, sędzia Tomasz Krawczyk powiedział, że sąd nie ma wątpliwości, iż oskarżeni dopuścili się zarzucanych im czynów. Jednocześnie podkreślił, że Dawid Ł. nie był oskarżony o przynależność do tzw. Państwa Islamskiego.

– Oskarżony dobrowolnie zrezygnował z udziału w związku, w ramach którego przeszedł przeszkolenie. Powrót do Europy był jego decyzją. Nie ma żadnych dowodów na to, że po powrocie coś łączyło go z radykalnymi grupami islamistycznymi – uzasadniał sędzia.

Śledztwo w tej sprawie prowadził Wydział Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi. Według prokuratury oskarżony brał udział w związku o charakterze zbrojnym pod nazwą Muzułmański Ruch Świt Syrii, który – jak twierdzą śledczy – ma na celu „popełnianie przestępstw o charakterze terrorystycznym”.

Według prokuratury, chodziło m.in. o „zastraszanie ludności poprzez grożenie pozbawieniem życia i groźby wywołania poważnych zakłóceń ustroju poprzez obalenie organów władzy państwowej Syryjskiej Republiki Arabskiej, a następnie wprowadzenie na zajętych obszarach władzy opartej na zasadzie szariatu”.

Sebastian Faliszewski z Prokuratury Krajowej powiedział, że grupa, której członkiem był Dawid Ł. działała od 2012 roku i uczestniczyła w walkach przeciwko siłom rządowym Baszszara al-Asada.

Z kolei drugi z oskarżonych – Marcin C. – miał, co najmniej od listopada 2014 roku do września 2015 roku, posiadać wiarygodne informacje o popełnionych przez inne osoby przestępstwach o charakterze terrorystycznym. Mimo to, nie przekazał tych informacji organom ścigania.
Źródło info i foto: TVP.info

Były lider śląskiej mafii w rękach policji

Były lider śląskiej mafii miał do odbycia karę łączną 15 lat więzienia i był poszukiwany przez sądy 4 listami gończymi. Od kilku lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Przestępcę wytropili i zatrzymali Policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Sekcji d/w z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach. „Łowcy głów” potrzebowali na to zaledwie 3 miesięcy. Zatrzymany został już doprowadzony do Aresztu Śledczego.

Namierzony przez śląskich „łowców głów” 55-letni mężczyzna to były lider śląskiej mafii. Kierowana przez niego grupa przestępcza zajmowała się rozbojami, wymuszeniami haraczów i porwaniami dla okupu. Przestępca był poszukiwany 4 listami gończymi wydanymi przez śląskie sądy. Miał do odbycia karę łączną 15 lat więzienia. Dodatkowo zarządzenie o ustalenie miejsca jego pobytu wydała jedna ze śląskich prokuratur. Mężczyzna od kilku lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.

Jego bezkarność zakończyli policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Sekcji d/w z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach, którzy przejęli sprawę poszukiwawczą zaledwie 3 miesiące temu. Policyjni „łowcy głów” wytropili przestępcę i zatrzymali go w wynajętym mieszkaniu na jednym z osiedli w Dąbrowie Górniczej. Poszukiwany został już doprowadzony do Aresztu Śledczego. Swoją odsiadkę zakończy w 2034 roku.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci uderzyli w grupę przestępczą działającą na szkodę klubu piłkarskiego

Działania policjantów Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzone wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Poznaniu doprowadziły do zatrzymań w sprawie działalności na szkodę jednego z krakowskich klubów sportowych. W ręce stróżów prawa wpadły cztery osoby bezpośrednio związane z działalnością finansową klubu sportowego w minionych latach. Zarzuca się im m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Przedmiotem śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Poznaniu są działania przestępcze osób, które będąc zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi klubu sportowego, nadużyły udzielonych im uprawnień i nie dopełniły obowiązków, przez co w mieniu spółki wyrządzona została znaczna szkoda majątkowa.

10 września br., na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, na terenie województwa małopolskiego, policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali Marzenę S. lat ( lat 39), Tadeusza Cz. (lat 79), Roberta Sz. (lat 49) oraz Annę Z. ( lat 35). Zatrzymanym zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz działania na szkodę spółki. Jak wynika z ustaleń, szkodę jaką mogła ponieść spółka w wyniku przestępczej działalności podejrzanych szacuje się na około 10 mln złotych. Wyprowadzane z klubu pieniądze najprawdopodobniej posłużyły zorganizowanej grupie przestępczej do sfinansowania jej członkom dalszej przestępczej działalności.

Nadmienić należy, że śledztwo prowadzone jest przez policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji, wchodzących w skład specjalnej grupy powołanej przez Komendanta Głównego Policji. Funkcjonariusze ci prowadzą czynności w dwóch śledztwach nadzorowanych przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie oraz Prokuraturę Regionalną w Poznaniu. Wczorajsze zatrzymania są efektem ścisłej współpracy tych podmiotów.

Po przeprowadzeniu w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu czynności procesowych z udziałem zatrzymanych zostanie podjęta decyzja o rodzaju zastosowanych środków zapobiegawczych. Grozić im może kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Do chwili obecnej w obu sprawach zarzuty usłyszało 41 osób.
Źródło info i foto: Policja.pl

„Hoss”, król mafii wnuczkowej skazany

Na 7 lat więzienia skazał we wtorek poznański sąd Arkadiusza Ł. ps. Hoss, nazywanego „królem mafii wnuczkowej”. Wobec jego brata Adama P. orzeczono karę 6 lat pozbawienia wolności. Obaj oskarżeni byli o kradzieże i wyłudzenia kilku milionów złotych w Niemczech, Szwajcarii i Luksemburgu.

Proces Arkadiusza Ł. ps. Hoss, nazywanego „królem mafii wnuczkowej”, toczył się przed poznańskim sądem okręgowym ponad dwa lata. Śledczy zarzucali mu udział w grupie przestępczej i wyłudzenie lub próbę wyłudzenia w Niemczech, Szwajcarii i Luksemburgu w latach 2012-2014 w sumie kilku milionów złotych w różnych walutach oraz kosztowności: biżuterii, złota i złotych monet. Ofiarami były głównie osoby w podeszłym wieku, często samotne.

Mężczyzna miał wprowadzać obywateli innych państw w błąd co do tożsamości, pozorując bliskie pokrewieństwo lub znajomość z nimi. Miał też podawać się m.in. za funkcjonariusza policji. Na ławie oskarżonych Hoss zasiadł razem ze swoim bratem Adamem P., który odpowiadał z wolnej stopy.

We wtorek poznański sąd uznał Arkadiusza Ł. za winnego zarzucanych mu przestępstw i wymierzył mu karę łączną 7 lat więzienia. Wobec jego brata orzeczono karę 6 lat pozbawienia wolności. Sąd nakazał im również naprawienie szkody, oraz pokrycie kosztów sądowych.

Sędzia Karolina Siwierska podkreśliła w uzasadnieniu wyroku, że „przestępczy proceder prowadzony przez oskarżonych, z którego uczynili sobie stałe źródło dochodu, był wyjątkowo odrażający moralnie”.

– Oskarżeni oszukiwali ludzi w podeszłym wieku, wykorzystując ich nieporadność, naiwność, dobre serce i w ten sposób pozbawiali ich oszczędności całego życia, czy pamiątkowej, rodzinnej biżuterii – dodała.

Wydany we wtorek wyrok nie jest prawomocny.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała cztery osoby z grupy wyłudzającej VAT

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała cztery osoby z międzynarodowej grupy przestępczej wyłudzającej VAT i piorącej pieniądze z tych przestępstw – dowiedziała się PAP. Sąd aresztował jednego z zatrzymanych przez ABW. Biuro prasowe ministra koordynatora służb specjalnych potwierdziło informację PAP zaznaczając, że zatrzymań dokonali agenci z katowickiej delegatury ABW w ubiegłym tygodniu – między 27 a 29 sierpnia.

ABW ustaliła, że działania w ramach rozbitej grupy przestępczej prowadziły podmioty polskie, a także rosyjska spółka zarejestrowana w Obwodzie Kaliningradzkim oraz podmiot z Czech, zarejestrowany przez Mołdawianina.

Zatrzymani przez ABW to podejrzewany o założenie i kierowanie grupą oraz przedstawiciele polskiej i rosyjskiej spółki. Według śledczych prali pieniądze m.in. z wyłudzenia nienależnego zwrotu VAT – ponad 18 mln zł.

Czwarty zatrzymany – prokurent czeskiej spółki – podejrzewany jest o udział w fikcyjnym obrocie towarami służącym do wyłudzenia VAT na ponad 5 mln zł.

Biuro prasowe ministra koordynatora służb specjalnych podało, że na wniosek Prokuratury Regionalnej w Katowicach, gdzie trafili zatrzymani sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt wobec jednego z czterech zatrzymanych, ale nie uwzględnił wniosku o aresztowanie drugiego. Prokurator wobec trzeciej osoby zastosował środki wolnościowe, a czwarty, ze względu na stan zdrowia został zwolniony bez wykonania czynności z jego udziałem.

Zatrzymanym przez ABW grozi kara pozbawienia wolności do lat 15.

Śledztwo zostało wszczęte na podstawie materiałów wyłączonych ze sprawy zatrzymanemu b. naczelnikowi Pierwszego Śląskiego Urzędu Skarbowego w Sosnowcu Marcinowi K. i innym urzędnikom skarbówki.

Śledztwo ABW nadal rozwija się i niewykluczone są kolejne zatrzymania – wynika z informacji przekazanych przez biuro prasowe ministra koordynatora służb specjalnych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wspólna akcja KAS, CBŚP i prokuratury zapobiegła wyłudzeniu zwrotu ponad 370 mln zł podatku

– Działania KAS, CBŚP i prokuratury doprowadziły do rozbicia międzynarodowej grupy przestępczej i zapobiegły wyłudzeniu zwrotu ponad 370 mln złotych podatku – poinformowała Izba Administracji Skarbowej w Warszawie.

W komunikacie napisano, że w efekcie analizy i skutecznej kontroli przeprowadzonej przez pracowników Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) z Pierwszego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie, we współpracy z Centralnym Biurem Śledczym Policji (CBŚP), Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące fikcyjnego handlu metalami szlachetnymi oraz elektroniką.

– Ścisła współpraca i zaangażowanie pracowników i funkcjonariuszy służb prowadzących sprawę zapobiegły wyłudzeniu zwrotu ponad 370 mln podatku i jednocześnie doprowadziły do rozbicia międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej oraz pociągnięcia do odpowiedzialności faktycznych organizatorów całego procederu – mówi cytowana w komunikacie rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Warszawie Anna Szczepańska.

Bardzo duża kwota zwrotu

Jak podano, podejrzenie pracowników KAS budziła bardzo duża kwota zwrotu, przy wcześniejszych nie przekraczających kilku tysięcy złotych oraz osoba prezesa zarządu spółki, prowadzącego również działalność polegającą na zakładaniu i odsprzedaży spółek. Firmy te – wyjaśniono – następnie w dużej części stawały się podmiotami występującymi w tzw. łańcuchach podatkowych.

W podejrzanej transakcji towar był nabywany od spółek polskich, a sprzedawany w ramach wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów do podmiotów łotewskich oraz jako eksport do Rosji. Ze sprawy wynika, że 13 ton platyny było przechowywane w zwykłych magazynach firm logistycznych i mieszkaniu jednego z oskarżonych.

– Przewóz towarów w większości przypadków nie był w jakikolwiek sposób chroniony. Ponadto kontrolowane dokumenty budziły podejrzenie co do ich autentyczności – informuje IAS.

IAS informuje, że w toku dalszych czynności śledztwa ustalono, iż w rzeczywistości wyroby były wykonane z ołowiu owiniętego folią imitującą kolor platyny, natomiast warte rzekomo prawie 200 mln zł zestawy do obsługi telefonii komórkowej stanowiły złom komputerowy przywieziony z terenu Niemiec.

„Zostały aresztowane 4 osoby”

– Plan przestępczego procederu został stworzony i zrealizowany przez międzynarodową grupę przestępczą, składającą się m. in z obywateli Estonii i Węgier. W toku postępowania aresztowane zostały 4 osoby, z których jedna nadal przebywa w areszcie – podano.

Zgodnie z komunikatem materiał dowodowy zgromadzony w sprawie liczy ponad 150 tomów a sam akt oskarżenia ma prawie 640 stron. Na potrzeby postępowania przesłuchano około 100 świadków i przeprowadzono kilkadziesiąt przeszukań. Prokuratura Regionalna w Warszawie wniosła do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko 11 osobom.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Dekompletowali luksusowe samochody sprowadzane z Niemiec. Oszukiwali na akcyzie

Policjanci CBŚP, z pomocą KAS i prokuratury rozbili grupę przestępczą, która miała zaniżać podatki od aut sprowadzanych z Niemiec. W przypadku 11 pojazdów straty Skarbu Państwa oszacowano na ok. 500 tys. zł. Weryfikowana jest dokumentacja dotycząca kolejnych 150 aut. O rozbiciu grupy poinformowała we wtorek rzecznik prasowa Centralnego Biura Śledczego Policji kom. Iwona Jurkiewicz. Jak wyjaśniła, na trop przestępczej działalności wpadli funkcjonariusze z gdańskiego oddziału CBŚP.

Podkreśliła, że – we współpracy z funkcjonariuszami Warmińsko-mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego oraz CBŚP w Gorzowie, przeprowadzili działania w kilkunastu miejscach na terenie województw pomorskiego, wielkopolskiego i lubuskiego. W ich efekcie zatrzymano sześć osób i przejęto siedem luksusowych aut: BMW, Porsche i Mercedes wartych w sumie około 2 mln zł. Zabezpieczono też dokumenty, komputery i inne dowody, które zostaną poddane analizie.

W proceder był zamieszany rzeczoznawca

Jak wyjaśniła Jurkiewicz, z ustaleń policjantów wynika, że sprowadzane do Polski samochody były dekompletowane w warsztacie. Usuwano z nich np. fotele, lampy, nadkola czy zderzaki. „Następnie niekompletne już pojazdy były poddawane oględzinom przy pomocy rzeczoznawcy – również podejrzanego o udział w grupie. W ten sposób zaniżano ich wartość wskazując na rzekome uszkodzenia, które w rzeczywistości nie występowały. Dzięki temu uiszczano podatek akcyzowy w kwocie znacząco niższej od należnej od danego pojazdu” – podała rzecznik.

Jurkiewicz wyjaśniła, że wstępne wyliczenia, w których pod uwagę wzięto 11 aut, wskazały na uszczuplenie podatków w wysokości co najmniej 500 tys. zł. „Obecnie śledczy weryfikują sposób sprowadzenia do Polski 150 samochodów” – podała rzecznik.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Prokurator z tej jednostki – Remigiusz Signerski, poinformował, że zarzuty w tej sprawie przedstawiono czterem osobom. Dotyczą one udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, poświadczania nieprawdy w dokumentach i narażenia Skarbu Państwa na uszczuplenie podatku akcyzowego. Za takie przestępstwa kodeks karny przewiduje nawet 15 lat więzienia.

Podrabiana dokumentacja

Signerski wyjaśnił, że trzech podejrzanych zostało – na wniosek prokuratury, tymczasowo aresztowanych przez sąd, a wobec jednej osoby zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.

Prokurator poinformował także, że 150 pojazdów, których sposób sprowadzenia do Polski jest poddawany analizie, to auta zarejestrowane przez członków grupy na terenie Polski jako „pojazdy specjalistyczne”, od których nie odprowadza się podatku akcyzowego. „W rzeczywistości pojazdy nie posiadały cech konstrukcyjnych pozwalających na zakwalifikowanie ich do tego typu pojazdów, a dokumentacja była podrabiana” – poinformował Signerski.

Dodał, że auta te sprowadzano do Polski z Niemiec i śledczy skierowali do tego kraju Europejskie Nakazy Dochodzeniowe „z wnioskiem o przekazanie dokumentacji dotyczącej rejestracji pojazdów”. Signerski poinformował też, że śledztwo w sprawie grupy ma charakter rozwojowy. „Prokurator nie wyklucza nowych zarzutów oraz dalszych zatrzymań w tej sprawie” – dodał.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Grupa przestępcza przemyciła ok. 600 cudzoziemców. Zarzuty dla czterech osób

Ponad sześciuset cudzoziemców z Bliskiego Wschodu, środkowej Azji i północnej Afryki nielegalnie trafiło do Polski z pomocą grupy przestępczej, w którą kolejny raz uderzyło Centralne Buro Śledcze Policji. Zatrzymano i postawiono zarzuty czterem osobom uczestniczącym w tym procederze.

Członkowie gangu ułatwiali cudzoziemcom pobyt na terenie naszego kraju wbrew przepisom ustawy o cudzoziemcach, m.in. poprzez organizowanie dokumentów pozwalających na ubieganie się o udzielenie przez właściwego wojewodę zezwolenia na pobyt czasowy i pracę. Osoby te również reprezentowały cudzoziemców w prowadzonych postępowaniach administracyjnych. Według śledczych, dzięki działaniom grupy ponad 600 cudzoziemców m.in.: obywateli Pakistanu, Syrii, Algierii, Iraku, Egiptu, Libii, Iranu czy Indii, mogło przebywać na terenie naszego kraju wbrew przepisom. Wstępne wyliczenia wskazują, że członkowie grupy mogli zarobić blisko 920 tysięcy euro.

W ostatnich dniach w Warszawie oraz jej najbliższej okolicy, ale także na północy Mazowsza policjanci CBŚP wspólnie ze Strażą Graniczną przeprowadzili działania, podczas których zatrzymano cztery osoby podejrzane m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której członkowie ułatwiali legalizację pobytu cudzoziemcom na terenie Polski. To już kolejne uderzenie w tę grupę. Pierwsze działania przeprowadzono w marcu br., kiedy to zatrzymano 16 osób, w tym 13 Polaków i 3 obywateli Ukrainy.

Śledztwo prowadzone jest od wielu miesięcy przez policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Olsztynie wspólnie z funkcjonariuszami z Placówki Straży Granicznej w Bydgoszczy, a nadzorowane jest przez Podlaski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku.

W kwietniu i maju przeprowadzono następne działania zatrzymując podejrzanych i zabezpieczając materiał dowodowy. W sprawie występuje już 28 podejrzanych, którym łącznie przedstawiono 248 zarzutów. Służby zabezpieczyły majątek podejrzanych w wysokości ok 2 mln zł.

Sprawa ma charakter rozwojowy, niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: RMF24.pl