Jest akt oskarżenia przeciwko pseudokibicom Ruchu Chorzów. Chodzi o działalność w grupach przestępczych

Prokurator skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 12 osobom wchodzącym w skład dwóch grup kierowanych przez Adama S ps. „Apacz”. Grupy „Apacza” były związane ze środowiskiem pseudokibiców Ruchu. Za zarzucane im przestępstwa w akcie oskarżenia grozi do 15 lat więzienia.

Według śledczych kierowane przez Adama S. ps. „Apacz” grupy przestępcze działały od 2015 do kwietnia 2017. Brało w nich udział kilkunastu mężczyzn ze Śląska i innych regionów Polski. – Jedna z nich dokonywała wewnątrzwspólnotowego nabywania z terytorium Holandii znacznych ilości środków odurzających, a następnie prowadziła ich dalszą dystrybucję na terenie Polski – wskazała rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik, która dodała, że grupa mogła przewieźć najmniej 30 kg o łącznej czarnorynkowej wartości nie mniejszej niż 600 tys. zł.

Natomiast druga grupa – według prokuratury – kradła lawety samochodów ciężarowych i tiry z naczepami. – Adam S. jest również powiązany z członkami zorganizowanej grupy przestępczej skupionej wokół pseudokibiców jednego z chorzowskich klubów piłkarskich tzw. grupy „Psycho Fans” – poinformowała prokurator.

Jak podała Bialik, pod koniec października Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach skierował do sądu akt oskarżenia, którym objęto 12 osób. – Zarzucono im popełnienie łącznie prawie 88 przestępstw kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, polegających na obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych, kradzieży, kradzieży z włamaniami, paserstwa – poinformowała.

Jak zaznaczyła rzecznik Prokuratury Krajowej ujawnienie przestępstw i rzeczywistego rozmiaru działalności tej grupy, „stało się możliwe między innymi dzięki zeznaniom świadka koronnego, ponieważ dowód ten dopuścił Sąd Okręgowy w Katowicach na wniosek prokuratora”. – Jednocześnie kilku podejrzanych korzystając z instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary, zdecydowało się złożyć obszerne wyjaśnienia, w których ujawniono liczne przestępstwa popełnianie przez członków grupy – dodała.

Za zarzucane im przestępstwa w akcie oskarżenia grozi do 15 lat więzienia. Prokurator dodała, że działalność grup „Apacza” jest częścią prowadzonego śledztwa dotyczącego grup przestępczych powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców „Psycho Fans” Ruchu Chorzów. – W ramach tego postępowania dotychczas zarzuty usłyszało łącznie 95 osób – powiedziała Bialik, która zaznaczyła, że „w dalszym ciągu toczy się postępowanie przygotowawcze co do kilkudziesięciu czynów ujawnionych w wyniku dotychczasowych czynności”.
Źródło info i foto: onet.pl

Służby mają na celowniku gangi białych kołnierzyków

Połowa rozbitych w zeszłym roku grup przestępczych to tzw. białe kołnierzyki – zajmujący się głównie oszustwami VAT. Z danych CBŚP, do których dotarła „Rzeczpospolita”, wynika, że na drugim miejscu są gangi narkotykowe.

Nielegalne interesy narkotykowe i nadużycia gospodarcze – głównie na tym swoją aktywność koncentrują obecnie zorganizowane grupy przestępcze – wskazuje dziennik. Policja uważa, że tymi procederami zajmuje się niemal 75 proc. wszystkich gangów działających w kraju.

– Grupy ekonomiczne, w tym wyłudzające VAT, stanowiły połowę spośród wszystkich rozbitych w minionym roku – powiedziała rzeczniczka CBŚP Iwona Jurkiewicz.

W 2017 r. w ramach spraw operacyjnych swoim zainteresowaniem CBŚP objęło 858 zorganizowanych grup przestępczych (o 16 mniej niż w roku poprzednim). Zdecydowana większość spośród wszystkich grup specjalizowała się w handlu, produkcji i przemycie narkotyków oraz w oszustwach gospodarczych.

W porównaniu z 2016, w zeszłym roku o 46 zwiększyła się liczba grup trudniących się narkobiznesem. – Coraz częściej rozbijamy grupy, które zajmują się nie tylko handlem narkotykami, ale również rozprowadzają dopalacze, a nawet podróbki leków – zaznacza Jurkiewicz.
Źródło info i foto: TVP.info

Udaremniono ustawkę pseudokibiców

Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Kielcach wspólnie z funkcjonariuszami z miejskiej, włoszczowskiej i koneckiej jednostki Policji, zapobiegli konfrontacji między dwiema grupami pseudokibiców. Na terenie kompleksu leśnego miało dojść do starcia kibiców z Wrocławia i Warszawy. Mężczyźni twierdzili, że do lasu z rękawicami bokserskimi wybrali się… na grzyby.

W sobotnie popołudnie, 07.10.br., policjanci otrzymali informację, że w rejonie kompleksu leśnego w okolicach Łopuszna, pojawiły się podejrzanie zachowujące się grupy młodych mężczyzn poruszających się kilkoma busami.

Zaalarmowani funkcjonariusze natychmiast zostali skierowani we wskazany rejon. Po niespełna godzinie w trakcie patrolowania na jednej z dróg leśnych mundurowi z Włoszczowy napotkali trzy pojazdy typu bus, w których znajdowało się łącznie 19 osób. W trakcie kontroli mężczyźni pochodzący z okolic Wrocławia twierdzili, że do lasu wybrali się na grzyby. W trakcie czynności okazało się, że byli wyposażeni w rękawice bokserskie, ochraniacze na zęby oraz owijki bokserskie.

Po chwili na miejsce dotarli również funkcjonariusze z Końskich i Kielc. Policjanci ustalili, że cała grupa pochodząca ze Śląska, to kibice jednej z drużyn i wcale nie byli przygotowani na grzybobranie, lecz na bijatykę, którą mieli sobie urządzić w lesie z kibicami z Warszawy. Żadna z drużyn piłkarskich obu grup kibiców nie rywalizowała w tym dniu na boisku, a wycieczka śląskich kibiców była zorganizowana celem konfrontacji z kibicami z Warszawy, którzy nie zdążyli dotrzeć na ,,leśny ring’’.

Szybkie i zdecydowane działania mundurowych zapobiegły bezsensownej, siłowej konfrontacji pseudokibiców.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wielka Brytania: Policja ujawnia nowe szczegóły zabójstwa Polaka

Jeden z członków tej grupy podszedł do Arka z boku i zadał mu pojedynczy cios w głowę – tak atak nastolatków na Polaków w Harlow opisuje inspektor Martin Pasmore. Policja w hrabstwie Essex przeanalizowała nagrania z ulicznych kamer, na których widać tragiczny w skutkach atak 27 sierpnia. Zaapelowała także by zgłaszali się na nią wszyscy świadkowie zdarzenia na placu The Stow. Prowadzący sprawę główny inspektor Martin Pasmore powiedział, że dzięki zapisowi z kamer monitoringu policja była w stanie częściowo odtworzyć wydarzenia tragicznej nocy. Stopklatki z nagrań zostały również udostępnione na stronie policji w Essex.

Kilkunastominutowa rozmowa

Jak powiedział Pasmore, trzech Polaków pojawiło się na The Stow około godz. 22:15 czasu lokalnego. Siedzieli tam, rozmawiali i pili alkohol. Po godzinie zdecydowali się na zakup pizzy, z którą usiedli na zewnątrz pizzerii. W tym czasie wywiązała się kilkunastominutowa rozmowa z grupą nastolatków, których część była pieszo, a część jeździła na rowerach. – Pod koniec tej rozmowy coś się w niej zmienia. Można zobaczyć na nagraniu z monitoringu, że dochodzi do kłótni, sprzeczki pomiędzy obiema grupami i oczywiście nie wiemy jeszcze, na czym ona polegała. Podczas tej sytuacji, jak jasno wynika z monitoringu, jeden z członków tej grupy podchodzi do Arka (Arkadiusza J.) z boku i zadaje mu pojedynczy cios w głowę. W wyniku uderzenia (Polak) przewrócił się i mocno uderza głową o chodnik, co było źródłem tragicznych w skutkach obrażeń – powiedział Pasmore.

Policja wzywa świadków

Jak dodał, „z nagrania wynika, że wokół było sporo świadków – nie tylko jego dwóch kolegów – ale też wielu przechodniów”. Policja w szczególności poszukuje mężczyzny w krótkich spodenkach, który przechodził przez plac dziesięć minut przed uderzeniem Polaka i rozmawiał z obiema grupami. – To bardzo ważna osoba i liczymy na to, że zgłosi się na policję, abyśmy mogli zrozumieć, o czym była ta rozmowa – podkreślił policjant. Jak dodał, zabójstwo wciąż jest badane pod kątem przestępstwa na tle nienawiści narodowościowej, ale istnieją również inne wątki, które muszą być zbadane. Policjant podkreślił też, że według aktualnego stanu wiedzy policji nie należy łączyć tego ataku z kolejnym, w którym dwóch Polaków zostało pobitych w Harlow 4 września, bo doszło do nich „w innych miejscach, w innych okolicznościach”.

Incydenty po Brexicie

Sześć osób, które zatrzymano po sobotnim ataku, zostało zwolnionych za kaucją i muszą stawić się na posterunku policji 7 października. Policja planuje także zorganizowanie spotkania dla polskiej społeczności, w trakcie którego odpowie na wątpliwości Polaków, a także przekaże wskazówki dotyczące informowania o podobnych incydentach w przyszłości. Morderstwo w Harlow to najpoważniejszy przypadek agresji wobec migrantów w ostatnich miesiącach. W pierwszych tygodniach po czerwcowym referendum ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej w kraju odnotowano znaczący wzrost tego typu incydentów, w szczególności dotyczących blisko milionowej polskiej społeczności imigrantów.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Kobiety w Austrii zgłosiły przypadki napaści seksualnych przez cudzoziemców

Również w Austrii wiele kobiet poskarżyło się na molestowanie seksualne przez cudzoziemców w okresie świątecznym, zwłaszcza w sylwestra – poinformowała w czwartek policja. Do takich napaści doszło w Salzburgu. Konkretna liczba zgłoszeń nie jest znana.

– Zgłoszenia te napłynęły dopiero kilka dni po napaściach, po obszernych doniesieniach mediów na temat podobnych zajść w Kolonii w Niemczech – powiedziała rzeczniczka policji w Salzburgu Valerie Hillebrand.

– Krajowy Urząd Kryminalny sprawdza, czy doszło do zorganizowanych napaści bądź czy można znaleźć powiązania między pojedynczymi sprawcami lub grupami sprawców – dodała Hillebrand.

Jak informuje austriacka agencja APA, 4 stycznia 22-letnia mieszkanka Salzburga złożyła skargę na policji w tym mieście na dwóch nieznanych mężczyzn, którzy dopuścili się wobec niej molestowania seksualnego. Mężczyźni ci byli „zagranicznego pochodzenia” i należeli do grupy ok. 10 osób. Kobiecie ukradziono też wtedy telefon komórkowy.

W środę policja w Salzburgu otrzymała mailem zgłoszenie podobnego zajścia. W czwartek ujawniono, że w noc sylwestrową 28-letni Afgańczyk molestował seksualnie 58-letnią mieszkankę Salzburga oraz że 23-letni Syryjczyk dopuścił się w Salzburgu molestowania 20-letniej kobiety z Bawarii.

W środę policja zatrzymała 24-letniego Afgańczyka, który tego dnia molestował seksualnie 28-letnią mieszkankę Salzburga w jednym z lokali. Ochrona zatrzymała sprawcę i przekazała go policji. Dziennik „Oesterreich” poinformował w czwartek, że 26 grudnia w Salzburgu dwie młode kobiety zostały napadnięte przez „15 młodych cudzoziemców”, gdy nad ranem wracały z jednego z klubów.

Austriacka minister spraw wewnętrznych Johanna Mikl-Leitner zapowiedziała, że policja będzie postępowała zgodnie z zasadą „zerowej tolerancji”. – Jedno jest pewne – my, kobiety na pewno nie pozwolimy ani na milimetr ograniczyć naszej swobody poruszania się w przestrzeni publicznej – podkreśliła Mikl-Leitner.

W Kolonii w noc sylwestrową grupa ponad 1000 mężczyzn, według policji oraz świadków wydarzeń „o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich lub Afryki Północnej”, zebrała się w okolicach dworca głównego w Kolonii i znajdującej się nieopodal katedry. Młodzi mężczyźni obrzucali petardami innych uczestników zabawy pod gołym niebem.

Z tłumu wyodrębniały się mniejsze grupy, które osaczały kobiety, napastowały je, a następnie okradały. Grupy napastników liczące kilkadziesiąt osób otaczały swoje ofiary, uniemożliwiając policji szybką interwencję.

Policja zidentyfikowała dotychczas 16 osób podejrzanych o udział w napaściach seksualnych i rabunkowych na kobiety w sylwestra w Kolonii. Liczba zawiadomień o popełnieniu przestępstwa składanych przez ofiary molestowania wzrosła do 121. W Hamburgu, gdzie miały miejsce podobne incydenty, zgłosiły się 53 poszkodowane. Trzy czwarte zgłoszeń dotyczy napaści seksualnych.
Żródło info i foto: wp.pl