Gang wyprał w Polsce ogromne pieniądze. Szef grupy zatrzymany w Amsterdamie

Szef grupy przestępczej, która w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach próbowała wyprać 1 miliard 400 milionów złotych z handlu narkotykami, został zatrzymany na lotnisku w Amsterdamie. To najważniejsza z zatrzymanych dotąd osób poszukiwanych w głośnym śledztwie prowadzonym przez dolnośląski wydział prokuratury krajowej. W grupie działało dwóch Polaków oraz trzech obcokrajowców. Zatrzymany na lotnisku w Amsterdamie mężczyzna był szefem grupy. Ma podwójne izraelsko-panamskie obywatelstwo. Mieszka w Panamie.

Narkotyki i ogromne pieniądze

Na lotnisku w stolicy Holandii zatrzymały go tamtejsze służby, które mają przekazać podejrzanego do Polski. W naszym kraju ma usłyszeć zarzuty kierowania grupą przestępczą, handlu narkotykami wartymi co najmniej 3 miliardy 400 milionów złotych i udział w praniu pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż 1 miliard 400 milionów.

Na tę potężną kwotę śledczy natrafili w skierniewickim Banku Spółdzielczym latem zeszłego roku. Pieniądze były na kontach dwóch spółek, które nie prowadziły żadnej działalności. Konta służyły jedynie do międzynarodowych przestępczych operacji finansowych.

Według ustaleń śledczych, „brudne pieniądze” pochodziły z handlu narkotykami oraz w mniejszym stopniu z przestępstw tzw. oszustw internetowych (phishing). Były ukrywane za pomocą skomplikowanych transakcji bankowych, w ramach mechanizmu prania pieniędzy przy wykorzystaniu ogromnej ilości rachunków bankowych, w tym założonych i prowadzonych na terenie Polski, ale także w kilkudziesięciu innych krajach.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Rozbito grupę przestępczą, której członkowie nie odprowadzali należnego podatku VAT

Wspólne działania CBŚP i Prokuratury Okręgowej w Poznaniu doprowadziły do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie nie odprowadzali należnego podatku VAT. Zatrzymano 9 osób, dwie zostały tymczasowo aresztowane – poinformowała w poniedziałek rzeczniczka CBŚP nadkom. Iwona Jurkiewicz. Jak przekazała rzeczniczka CBŚP śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci z Zarządu w Poznaniu Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Według jego ustaleń na przestrzeni kilku lat (od 2009 do 2013 roku), współdziałające ze sobą podmioty gospodarcze nie odprowadzały należnego podatku VAT, czym mogły narazić Skarb Państwa na uszczuplenia wynoszące ponad 37 mln zł.

– Ze zgromadzonego w sprawie materiału wynika, że firmy podawały nieprawdę w treści składanych organom podatkowym deklaracjach VAT i oświadczeniach oraz w sposób nierzetelny wystawiały faktury VAT podlegające rozliczeniu. Członkowie grupy działali na terenie województwa wielkopolskiego – podała nadkom. Jurkiewicz.

Dodała, że w minionym tygodniu, w Poznaniu i w okolicy funkcjonariusze zatrzymali 9 osób, mieszkańców pow. poznańskiego. – W wyniku przeszukań miejsc zamieszkania podejrzanych zabezpieczono dokumentację, która jest poddawana dokładnej analizie. Ponadto podczas czynności ujawniono i tymczasowo zajęto mienie ruchome m.in. w postaci pieniędzy, samochodów, maszyn oraz ruchomości o łącznej wartości ok. miliona złotych – poinformowała policjantka.

Sprawa jest rozwojowa

Zaznaczyła, że działania były poprzedzone długotrwałym, skrupulatnym gromadzeniem i weryfikowaniem materiału dowodowego przez policjantów CBŚP oraz prokuratorów.

– Praca ta doprowadziła również do ujawnienia przez funkcjonariuszy CBŚP i wskazania prokuratorom do zabezpieczenia mienia należącego do podejrzanych oraz mienia przeniesionego na inne osoby o łącznej wartości ok. 64 mln zł – przekazała nadkom. Jurkiewicz.

Dwóch zatrzymanych w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu usłyszało zarzuty założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, a siedmioro podejrzanych udziału w niej, a także prania pieniędzy i popełnienia przestępstw karno-skarbowych, w tym narażenia Skarbu Państwa na uszczuplenie podatku VAT w kwocie ponad 37 milionów złotych.

Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu na wniosek prokuratora Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, zastosował wobec dwóch podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Wobec pozostałych zatrzymanych zastosowane zostały wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozorów policji, poręczeń majątkowych i innych.

Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Agenci ABW zatrzymali kobietę podejrzewaną o udział w praniu pieniędzy

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała kobietę podejrzewaną o udział w praniu pieniędzy. Miała należeć do grupy przestępczej, która wykonała nieuzasadnione gospodarczo wpłaty i przelewy łącznie na ok. 1,5 mld zł. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że agenci z wydziału zamiejscowego w Radomiu delegatury ABW w Lublinie dokonali zatrzymania kobiety we wtorek.

– Zatrzymana przez ABW była prezesem zarządu w firmie słupie, która miała być częścią zorganizowanej grupy przestępczej. Działania kobiety miały maskować nielegalny proceder faktycznych organizatorów przestępstwa i utrudniać jego wykrycie – wyjaśnił Żaryn.

Według śledczych w całym przestępczym procederze „słupy” wykonały nieuzasadnione z punktu widzenia gospodarczego wpłaty i przelewy na rachunki bankowe na łącznie około 1,5 mld zł.

Agenci przeszukali mieszkanie zatrzymanej i przekazali ją Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, która nadzoruje śledztwo. Usłyszała tam zarzuty prania pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Prokurator zakazał jej opuszczania kraju i zastosował dozór policji.

W sprawie prowadzonej od kwietnia 2019 r. zatrzymano 13 osób, a 20 przedstawiono zarzuty. Agenci oprócz dokumentacji księgowej zabezpieczyli też nośniki danych, telefony i komputery zatrzymanych. Na poczet przyszłych kar dokonano zabezpieczeń majątkowych na ponad 14 mln zł na kontach bankowych, a także zabezpieczono jacht motorowy, wart ok. 400 tys. zł, oraz samochody marki Porsche i Land Rover.
Źródło info i foto: TVP.info

Policjanci aresztowali grupę pseudokibiców

Siedem osób podejrzanych o wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych zatrzymali policjanci z CBŚP. Dwie osoby wpadły w ręce policjantów podczas transakcji narkotykowej. Członkowie grupy wywodzą się ze środowiska pseudokibiców powiązanych z krakowskim klubem sportowym. Śledztwo, w którym występuje już kilkudziesięciu podejrzanych, prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji z Krakowa prowadzą, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie, czynności dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie wywodzą się ze środowiska pseudokibiców powiązanych z krakowskim klubem sportowym. Z ustaleń śledczych wynika, że narkotyki trafiały do Polski, a także były przemycane poza granice kraju, a następnie rozprowadzane w znacznych ilościach na terenie niemal całej Europy.

W wyniku szeroko zakrojonych działań, w dniach 15 i 17 stycznia 2018 r. na terenie woj. małopolskiego i śląskiego przeprowadzono wspólnie z funkcjonariuszami SPAP w Krakowie, SPAP w Katowicach, SPAP w Rzeszowie oraz SPAP w Kielcach akcję, podczas której zatrzymano 7 osób. 15 stycznia na terenie Wieliczki zatrzymano dwie osoby tuż po transakcji narkotykowej, a 17 stycznia dokonano zatrzymania kolejnych 5 osób, w tym 38 letniego Pawła Ł. ps. Master.

Na podstawie zgromadzonego materiału śledztwa prokurator prowadzący sprawę przedstawił 6 osobom zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej, a także wprowadzaniem do obrotu znacznych środków odurzających i substancji psychotropowych, natomiast 1 osobie ogłoszono zarzuty wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających.

Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia na wniosek Prokuratury Okręgowej w Krakowie zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec wszystkich zatrzymanych osób.

Podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli środki odurzające i psychotropowe w postaci marihuany, ponad 1000 tabletek MDMA oraz narkotykami syntetyczne. Zabezpieczono również mienie majątkowe na poczet przyszłych kar o łącznej wartości 1,5 miliona złotych.

Dotychczas w prowadzonej przez grupę śledczą powołaną przez Komendanta Głównego Policji sprawie zatrzymano 24 podejrzanych, z których 16 zostało aresztowanych, w toku czynności zabezpieczono łącznie narkotyki tj.: 21 kg marihuany, ponad 2,5 kg amfetaminy, 45 litrów żywicy konopi, kokainę, broń palną, ładunki wybuchowe oraz zabezpieczono majątek podejrzanych o łącznej wartości 3,7 mln zł.
Źródło info i foto: Policja.pl

Jest akt oskarżenia przeciwko członkom zorganizowanej grupy przestępczej

Blisko 2 000 stron liczy akt oskarżenia, który skierowała Prokuratura Okręgowa w Szczecinie do tamtejszego Sądu Okręgowego. Sprawa, prowadzona przez policjantów z CBŚP z Zarządu w Szczecinie, dotyczyła założenia i działania od 2009 do 2011 roku zorganizowanej grupy przestępczej dopuszczającej się oszustw bankowych, polegających na wyłudzaniu pożyczek oraz kredytów w placówkach bankowych, instytucjach finansowych również
przy współdziałaniu pracowników banku oraz rzeczoznawcy majątkowego. Aktem oskarżenia objęto 24 osoby, a w toku sprawy zabezpieczono mienie o wartości ponad 5 mln.

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie skierowała do Sądu Okręgowego w Szczecinie akt oskarżenia w sprawie dotyczącej założenia i działania w okresie od stycznia 2009 r. do grudnia 2011 r. w Szczecinie i w innych miejscowościach, zorganizowanej grupy przestępczej dopuszczającej się oszustw bankowych, polegających na wyłudzaniu pożyczek oraz kredytów w placówkach bankowych, instytucjach finansowych również przy współdziałaniu pracowników banku oraz rzeczoznawcy majątkowego.

Śledztwo w tej sprawie nadzorował Wydział II do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, a prowadził Zarząd w Szczecinie Centralnego Biura Śledczego Policji.

Aktem oskarżenia objęto 24 osoby, którym zarzuca się kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa kredytowe, poświadczanie nieprawdy w dokumentach, korupcję menadżerską, a także pranie brudnych pieniędzy. Jak ustalono główny sprawca prowadzący działalność gospodarczą w zakresie świadczenia usług finansowych m. in. nakłaniał inne osoby do zaciągania kredytów i pożyczek w oparciu o sfałszowane dokumenty, a następnie przekazywania uzyskanych w ten sposób środków pieniężnych na jego rzecz.

Z dokonanych w śledztwie ustaleń wynika, iż na skutek działania wyżej opisanej grupy i powiązanych z nią osób doszło do wyrządzenia szkody na rzecz banków i instytucji finansowych w łącznej kwocie przekraczającej 54 miliony zł. Od podejrzanych zabezpieczono mienie o wartości ponad 5 mln zł. Akta główne sprawy liczą ponad 1 000 tomów, zaś akt oskarżenia sporządzony przez prokuratora liczy blisko 2 000 stron.

Podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat.
Źródło info i foto: Policja.pl

Pseudokibice z Zabrza rozprowadzali narkotyki. CBŚP rozbiło gang

Blisko 70 zarzutów dotyczących hurtowego obrotu narkotykami oraz licznych przestępstw, m.in. przeciwko życiu i zdrowiu, usłyszeli członkowie grupy przestępczej rozbitej przez CBŚP. Gang był ściśle związany ze środowiskiem stadionowych chuliganów, głównie z Zabrza.

Policjanci zatrzymali w tej sprawie 11 osób, z których osiem zostało tymczasowo aresztowanych. U podejrzanych znaleziono nie tylko amfetaminę, kokainę i marihuanę, ale także maczety, kastety, pałki teleskopowe, kominiarki w charakterystycznych klubowych barwach miejscowej drużyny piłkarskiej i pistolet hukowy.

W Prokuraturze Okręgowej w Gliwicach podejrzanym przedstawiono blisko 70 zarzutów dotyczących hurtowego obrotu narkotykami oraz przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, mieniu, wolności, a nawet wymiarowi sprawiedliwości – poinformowała rzeczniczka CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz.

Przestępczy gang rozpracowali policjanci z zarządu CBŚP w Katowicach, którzy ustalili, iż na Śląsku – głównie w Zabrzu – działa zorganizowana grupa zajmująca się obrotem narkotykami, której członkowie są ściśle powiązani ze środowiskiem pseudokibiców. Grupa była bardzo hermetyczna. W minionym tygodniu wytypowane osoby zostały zatrzymane i doprowadzone do gliwickiej prokuratury, gdzie przedstawiono im zarzuty.

Podejrzani usłyszeli również zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a jedna osoba kierowania tą grupą – to właśnie ten mężczyzna usłyszał zarzut wpływania groźbą na działania funkcjonariusza policji – podała rzeczniczka CBŚP. Na podstawie zebranych materiałów dowodowych sąd aresztował na trzy miesiące ośmioro podejrzanych.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Strzelanina w sądzie w Moskwie

W sądzie w Moskwie doszło do strzelaniny między oskarżonymi o napady i zabójstwa, którzy odebrali broń konwojentowi, a funkcjonariuszami gwardii narodowej. Zginęło trzech podsądnych, dwóch jest ciężko rannych; lżej ranny został funkcjonariusz gwardii. Pierwsze doniesienia mówiły o co najmniej 20 strzałach w budynku sądu obwodowego w Moskwie. O ofiarach śmiertelnych powiadomiła następnie obrończyni jednego z oskarżonych.

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej podał następnie w komunikacie, że pięciu członków grupy przestępczej sądzonej za napady i zabójstwa było pilnowanych przez dwoje konwojentów – kobietę i mężczyznę. W windzie jeden z oskarżonych zaatakował konwojenta; grupa odebrała strażnikom broń, jednak ci zdołali wezwać na pomoc funkcjonariuszy gwardii. Gdy winda się zatrzymała, w wymianie ognia z funkcjonariuszami czekającymi na piętrze zginęło trzech oskarżonych, a dwóch zostało ciężko rannych. Przewieziono ich do szpitala.

Konwojenci, na których napadli przestępcy, odnieśli liczne obrażenia, mężczyzna jest w szpitalu. Komitet Śledczy wszczął dochodzenie w sprawie strzelaniny. Proces sądowy członków grupy przestępczej, która dokonywała napadów na trasach pod Moskwą, toczył się od sierpnia 2016 roku. Ofiarami przestępców, którzy dokonali łącznie 17 zabójstw, byli kierowcy i pasażerowie aut. Na ławie oskarżonych zasiadło 11 osób.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

„Hoss” zatrzymany w stolicy

Policja zatrzymała poszukiwanego listem gończym Arkadiusza Ł., pseud. „Hoss” – poinformowała w czwartek rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji kom. Agnieszka Hamelusz. 49-letni mężczyzna jest podejrzany o oszustwa metodą „na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł.

Do zatrzymania doszło w czwartek przed godz. 18.00 na warszawskim Żoliborzu. Zatrzymania dokonali „Łowcy Cieni” z CBŚP we współpracy z policyjnym Zespołem Poszukiwań Celowych z Poznania, który wcześniej wytropił na Malcie podejrzanego o brutalne zabójstwo Kajetana P.

„Hoss” pierwszy raz został zatrzymany na początku lutego na warszawskiej Woli. Usłyszał wtedy zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą „na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł. Według śledczych członkowie jego grupy mają na swym koncie wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach, były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Śledczy chcieli aresztu, sąd wyznaczył dozór

Prokuratura chciała jego aresztowania, ale Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał, że areszt w tej sprawie nie będzie konieczny i wyznaczył mu dozór policji. Wkrótce po tej decyzji „Hoss” zniknął, a prokuratura wytknęła sądowi, że przekroczył czas 24 godzin, jaki miał na zbadanie wniosku i decyzję.

Śledczy wnieśli też do sądu odwoławczego o zmianę decyzji i aresztowanie Ł. – sąd okręgowy tak orzekł. Od tej decyzji odwołała się jeszcze obrona „Hossa”, a poszerzony skład SO rozpoznał w czwartek ich skargę. Zdecydował o podtrzymaniu postanowienia SO.

List gończy

W połowie lutego, po zniknięciu „Hossa” prokuratura wydała za nim list gończy. W sprawie okoliczności posiedzenia sądu I instancji, które zakończyło się po 24-godzinnym terminie przewidzianym dla sądu na decyzję ws. aresztu, z polecenia prokuratora generalnego trwa śledztwo Prokuratury Krajowej.

W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie oddalając skargę obrony na decyzję o zmianie postanowienia – z odmowy aresztu na jego zastosowanie wskazał, że SR wprawdzie „dopuścił się naruszenia” i że podejrzany, w sytuacji gdy w ciągu 24 godzin nie otrzyma postanowienia ws. jego aresztowania, powinien zostać „bezwzględnie zwolniony”. Sąd ocenił jednak, że to „uchybienie” nie wpływało na kontynuację rozpatrywania wniosku o areszt, a tym bardziej – na rozpatrywanie sprawy przez sąd II instancji.

Obrońca zapowiedział kasację do SN

Równocześnie w ocenie SO istniały i nadal istnieją poważne przesłanki do tego, by Arkadiusz Ł. był tymczasowo aresztowany: nie ma stałego miejsca zamieszkania, istnieje obawa matactwa, był już poszukiwany listem gończym i grozi mu surowa kara.

Obrońca „Hossa” mec. Arkadiusza Kowzan zapowiedział kasację do Sądu Najwyższego. W jego ocenie SR nie wydając w ciągu 24 godzin decyzji ws. aresztowania jego klienta powinien go zwolnić, a postępowanie umorzyć.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Areszt dla pięciu funkcjonariuszy CBŚP

Jest decyzja o zastosowaniu aresztu wobec pięciu policjantów z CBŚP, podejrzanych o przywłaszczenie perfum, obuwia i zegarków. Rzeczy zostały zabezpieczone po rozbiciu zorganizowanej grupy przestępczej, podrabiającej markowe kosmetyki i ubrania. O tej sprawie pisaliśmy już wczoraj. To największa od lat afera w tym elitarnym biurze w Policji. Zarzuty postawiono w sumie 16 osobom. Prokuratorzy nadal starają się ustalić, ile przedmiotów zagarnęli policjanci i jaka była ich wartość.

– Wobec pięciu podejrzanych skierowano wnioski o tymczasowe aresztowanie z uwagi na grożącą im surową karę oraz obawę matactwa – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Michał Dziekański. – Natomiast wobec pozostałych zastosowano nieizolacyjne środki zapobiegawcze, takie jak dozór policyjny, zakaz kontaktów między sobą. Policjanci zostali również zawieszeni w czynnościach służbowych – dodaje.

W tej sprawie zarzuty usłyszało 13 funkcjonariuszy i ich 3 przełożonych, którzy wiedzieli o całym procederze, ale w żaden sposób nie zareagowali. Policjantom grozi do 10 lat więzienia, ich przełożonym do 5 lat.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Międzynarodowa grupa handlującą nielegalnymi papierosami rozbita przez CBŚP

12 członków zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem tytoniem i nielegalnymi papierosami, zatrzymali funkcjonariusze CBŚP z Przemyśla wspólnie z funkcjonariuszami bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. W całej sprawie zatrzymanych zostało już 56 osób, w tym 43 Polaków, 7 obywateli Ukrainy, 5 obywateli Rosji i obywatel Niemiec. Podejrzanym zostały przedstawione zarzuty: kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zarzuty posiadania narkotyków i przestępstw karno-skarbowych.

Jak podano, niektórzy z członków grupy zajmowali się także uprawą konopi i handlem marihuaną. Siedmiu osobom w Prokuraturze Okręgowej w Gliwicach przedstawiono zarzuty działania w grupie przestępczej, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Przez 2 lata rozpracowywali grupę

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji z Przemyśla i funkcjonariusze z bieszczadzkiego oddziału SG od 2 lat rozpracowywali międzynarodową zorganizowaną grupę przestępczą działającą w woj. podkarpackim, mazowieckim, łódzkim i śląskim.

W wyniku działań operacyjnych funkcjonariuszy obu służb, zabezpieczono ponad 5,5 mln sztuk papierosów, prawie 3,5 tony tytoniu, 3 maszyny do cięcia tytoniu i maszynę służącą do produkcji papierosów. Zlikwidowana została również plantacja marihuany licząca 137 krzewów.

– Policjanci i pogranicznicy nie wykluczają dalszych zatrzymań – powiedziała rzeczniczka CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz.

Nielegalne papierosy także w Warszawie

W ostatnim czasie także stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową zlikwidowali na terenie woj. mazowieckiego nielegalną wytwórnię papierosów oraz magazyn do ich przechowywania. Zatrzymano sześć osób, w tym czterech obywateli Ukrainy, których działalność mogła narazić Skarb Państwa na straty sięgające nawet 6 mln zł.

Mężczyźni usłyszeli już zarzuty w Mazowieckim Wydziale Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie, który prowadzi śledztwo w tej sprawie. Wszyscy odpowiedzą za wytwarzanie wyrobów akcyzowych bez wymaganego wpisu do rejestru producentów wyrobów tytoniowych i uczynienie z tego procederu stałego źródła dochodu. Za to przestępstwo grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Zostali tymczasowo aresztowani przez sąd.

Stołeczni policjanci zabezpieczyli ponad 6,5 mln sztuk papierosów, około 1,7 tony krajanki tytoniowej, palety z korą, odpady poprodukcyjne, specjalistyczne maszyny do produkcji, agregaty, sprężarki oraz filtry. Przejęto także 5 samochodów, a dodatkowo na poczet przyszłych kar, 90 tys. zł oraz ponad 1,5 tys. euro.
Żródło info i foto: polsatnews.pl