Los Angeles: Duchowny oskarżony o pedofilię. 90 mln dolarów kaucji

Sędzia w Los Angeles wyznaczył w czwartek kaucję w wys. 90 mln USD dla przywódcy Kościoła „La Luz del Mundo” Naasona Joaquina Garcii, któremu postawiono zarzuty dotyczące przestępstw seksualnych, w tym posiadanie materiałów z pornografią dziecięcą i gwałt. Oznacza to w praktyce, że duchowny pozostanie w więzieniu aż do procesu – pisze Reuters.

„La Luz del Mundo” (Światło Świata) to Kościół o proweniencji pentekostalnej, utworzony w 1926 r. przez Eusebio Joaquina Gonzaleza, znanego jako „Aaron Apostoł”. Kościół ma swą siedzibę w Meksyku i liczy około miliona wyznawców. Jego liderzy utrzymują, że wspólnota liczy ok. 5 mln wiernych. Cechuje go antytrynitaryzm – nie uznaje Trójcy Świętej.

Przywódca amerykańskiej gałęzi Kościoła „La Luz de Mundo” Naason Joaquin Garcia został oskarżony o gwałt i uczestnictwo w handlu ludźmi. W należącym do niego komputerze odnaleziono też niedawno liczne materiały z pornografią dziecięcą. Wziąwszy te okoliczności pod uwagę, sędzia w Los Angeles podwoił kaucję dla Garcii z 50 mln USD do 90 mld dolarów.

Proces w tej sprawie rozpocznie się w najbliższych tygodniach.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zapadł wyrok ws. molestowania i zbiorowego gwałtu na dziewczynce. Koszmar dziecka trwał 5 lat

Jest wyrok w bulwersującej sprawie molestowania i gwałtu na małoletniej dziewczynce. Koszmar ofiary trwał przez pięć lat. Sąd w Rzeszowie skazał pięciu mężczyzn. Wśród nich jest przyrodni brat pokrzywdzonej. Na ile lat mają iść do więzienia? Wyrok jest nieprawomocny. Cały dramat rozegrał w Malawie pod Rzeszowem. Mariusz N. uczynił ze swojej przyrodniej siostry seksualną niewolnicę. Gwałcił i telefonem nagrywał z jej udziałem pornograficzne filmy. Potem zaczął zachęcać swoich kumpli, aby robili to samo.

Dziewczynka jest niepełnosprawna intelektualnie. – Zawsze cichutka, wycofana, ślicznie rysowała – mówi jedna z sąsiadek. Wychowywała się w trudnej rodzinie, gdzie panowała przemoc, a jej sprawcą był jej przyrodni brat. – Ciągłe awantury, wyzwiska. Policja przyjeżdżała tam na okrągło – przyznaje sąsiadka. To właśnie przy okazji śledztwa dotyczącego znęcania się nad matką, wyszedł na jaw koszmar, który przeżywała także siostra mężczyzny – dodaje.

Nastolatka trafiła do rodziny zastępczej i pod opiekę psychologa, co pomogło odkryć kolejną prawdę. Nie tylko, brat, ale także jego kumple mieli wykorzystywać seksualnie ofiarę. Najstarszy z nich ma 68 lat! Prokuratura oskarżyła więc pięciu mężczyzn o obcowanie seksualne z nieletnią.

Mariusz N. został uznany winnym wielokrotnego zmuszania przemocą dziewczynki do obcowania płciowego, zarówno samemu jak i wspólnie z innymi, molestowania seksualnego, utrwalania treści pornograficznych z jej udziałem, znęcania się nad nią oraz grożenia jej, gdyby ujawniła gwałty. 42-latek został skazany na 15 lat więzienia. Natomiast Franciszek D., Andrzej M. i Franciszek K. otrzymali kary po 8 lat więzienia za gwałty i molestowanie, a K. także za utrwalanie treści pornograficznych z udziałem pokrzywdzonej. Z kolei Grzegorza D. sąd skazał na 9 lat pozbawienia wolności za gwałty na dziewczynce, molestowanie, groźby i utrwalanie treści pornograficznych z jej udziałem.

Wszyscy mają także wieloletnie zakazy kontaktowania się i zbliżania się do dziecka; Mariusz N. przez 15 lat, pozostali przez 10 lat. Wszyscy też mają solidarnie zapłacić na rzecz dziewczynki łącznie 100 tys. zadośćuczynienia.

Wyrok jest nieprawomocny. Strony mogą odwołać się od wyroku do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.

Sąsiedzi stoją za nimi murem

Dziewczynka obecnie ma 15 lat. W toku śledztwa nie udało się dokładnie ustalić, od kiedy oskarżeni mieli zacząć ją wykorzystywać seksualnie. Trwało to prawdopodobnie przez 5 lat. W trakcie postępowania prokuratorskiego mężczyźni nie przyznali się do winy. W trakcie procesu, sąsiedzi mężczyzn przyszła delegacja wsi bronić oskarżonych.

– Co do brata, nie wypowiadamy się, bo nie wiemy co działo się tam w domu. Ale pozostali, to porządne chłopy! – przekonywała jedna z protestujących kobiet. – Jesteśmy z wami! – pokrzepiali oskarżonych sąsiedzi.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Brytyjski poseł konserwatystów aresztowany. Sprawa dotyczy gwałtu

Brytyjski poseł z rządzącej Partii Konserwatywnej, którego personaliów nie ujawniono, został aresztowany w sobotę rano pod zarzutem gwałtu, ujawnił „The Sunday Times”. Gazeta podaje, że doniesienie złożyła dwudziestokilkuletnia kobieta, która pracowała w parlamencie i była w związku z posłem. Jak twierdzi, deputowany dopuścił się napaści na nią, zmusił ją do uprawiania seksu i zostawił ją w takiej traumie, że musiała iść do szpitala. Londyńska policja metropolitalna potwierdziła, że rozpoczęła dochodzenie w sprawie tych zarzutów i sprecyzowała, że chodzi o cztery odrębne zdarzenia.

„W piątek 31 lipca Policja Metropolitalna otrzymała informację o zarzutach odnoszących się do czterech odrębnych incydentów związanych z oskarżeniami o przestępstwa seksualne i napaść. Te domniemane przestępstwa miały miejsce pod adresami w Westminsterze, Lambeth i Hackney od lipca 2019 r. do stycznia 2020 r. Policja rozpoczęła dochodzenie w sprawie tych zarzutów. Mężczyzna po pięćdziesiątce został aresztowany w sobotę 1 sierpnia pod zarzutem gwałtu. Został zwolniony za kaucją i ma stawić się w połowie sierpnia” – napisano w oświadczeniu policji.

Rzecznik Partii Konserwatywnej powiedział: Traktujemy wszystkie zarzuty tego rodzaju niezwykle poważnie. Ponieważ ta sprawa jest teraz w rękach policji, dalsze komentowanie byłoby niestosowne.

Informacja o aresztowaniu posła nadeszła zaledwie trzy dni po tym jak Charlie Elphicke, były poseł Partii Konserwatywnej i żonaty ojciec dwójki dzieci, został pierwszym od wielu lat deputowanym skazanym za napaść na tle seksualnym. Został uznany winnym trzech zarzutów napaści na tle seksualnym – jednego w 2007 r. i dwóch w 2016 r. Wyrok zostanie wydany 15 września.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Australia: Zbiorowy gwałt na 5-letnim chłopcu

W odizolowanej australijskiej społeczności doszło do przerażającego aktu przemocy. Grupa dzieci zaatakowała i okrutnie zgwałciła ledwie pięcioletniego chłopca. Jak donoszą australijskie media, mały chłopczyk został najprawdopodobniej zaatakowany przez grupę trojga dzieci. Najstarsze z nic miało 13 lat, najmłodsze ledwie 10.

Pięciolatek został brutalnie zgwałcony na plaży w odciętej od świata miejscowości Napranum w stanie Queensland, zamieszkanej przez Aborygenów australijskich. Rannego chłopca trzeba było przetransportować drogą lotniczą blisko osiemset kilometrów do najbliższego szpitala.

Według gazety „The Australian” okoliczności czynu nie są jasne. Wygląda jednak na to, że ta odizolowana społeczność nie pierwszy raz spotyka się z przypadkiem zbiorowego gwałtu ze strony dzieci.

„W miasteczku pojawiło się duże napięcie. Przynajmniej jedno z dzieci zostało zabrane poza naszą wspólnotę. To nie pierwszy raz, gdy dzieje się coś takiego” – mówi dziennikowi anonimowe źródło.

Mieszkańcom Napranum przypomina to sytuację sprzed piętnastu lat. Wówczas 10-letnia dziewczynka została zgwałcona przez grupę dziewięciu osób, w tym dzieci, z których najmłodsze miało 13 lat. Według prawa stanu Queensland nawet dziesięciolatki mogą odpowiadać karnie jak dorośli. Sąd musi jednak stwierdzić, że były świadome swoich czynów.
Źródło info i foto: o2.pl

Pedofil znów chce wyjść na wolność. Domaga się krótszej odsiadki

Jacek P. (54 l.) z Hrubieszowa domaga się od sądu krótszej odsiadki. Zwyrodnialec siedział za gwałt i morderstwo na 17-letniej dziewczynce, a gdy wyszedł, wykorzystał 10-letnie dziecko…

Bestialskie zgwałcenie i zamordowanie 17-letniej uczennicy wstrząsnął Polską w 1988 roku. Bestia z Hrubieszowa (woj lubelskie) została skazana na 25 lat więzienia i po odsiedzeniu wyroku wyszła na wolność. Niestety ćwierć wieku w więzieniu nie odmieniło plugawej natury zbrodniarza. Na wolności Jacek P. związał się z kobietą i prowadził pozornie normalne życie. Tylko przypadek sprawił, że światło dzienne ujrzała jego kolejna plugawa tajemnica.

Mężczyzna zgubił telefon i wtedy wszystko się wydało. Osoby, które go znalazły, odkryły w nim filmy, na których mężczyzna gwałci dziecko. Funkcjonariusze szybko ustalili, że tym obleśnym pedofilem jest Jacek P. Okazało się, że zboczeniec wykorzystał córkę swoich znajomych, która miała wówczas 10 lat. Recydywista stanął przed Sądem Rejonowym w Hrubieszowie i znów został skazany na ćwierć wieku. Jednak Jacek P. nie zgadza się z wyrokiem i chce jego zmiany. Chce wyjść jak najszybciej.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Kontrowersje wokół ostatniego ułaskawienia dokonanego przez Andrzeja Dudę

28.06.2020 Strzelce Wizyta kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER
n/z: Andrzej Duda

Kolejna gazeta opisała sprawę ułaskawienia osoby skazanej za gwałt przez Andrzeja Dudę. Starający się o reelekcję prezydent dokonał jej przed końcem swojej kadencji. „Faktowi” udało się dotrzeć do akt sądowych. 

– W miniony wtorek „Rzeczpospolita” poinformowała, że „14 marca prezydent ułaskawił aż siedem osób – to rekord – w tym skazaną za uszkodzenie ciała (łaska dotyczyła wpłaty na cel społeczny) i nietrzeźwego rowerzystę recydywistę. A także – i to rzadkość – osobę skazaną za zgwałcenie małoletniego krewnego” – napisano w gazecie. Tą sprawą zajęła się także redakcja „Faktu”.

Fakt: Duda ułaskawił pedofila

Michał Szczerba, poseł KO na Twitterze opublikował zdjęcie pierwszej strony piątkowego „Faktu”. Tabloid opisał temat kontrowersyjnego ułaskawianie osoby skazanej za gwałt przed Andrzeja Dudę.

„Trzymał córkę, bił po twarzy i wkładaj jej rękę w krocze. Panie Prezydencie, jak Pan mógł ułaskawić kogoś takiego?” – taki tytuł nosi tekst „Faktu” o ułaskawieniu mężczyzny skazanego za gwałt.

Jak czytamy na stronie fakt.pl, redakcji udało się dotrzeć do wyroków mężczyzny, którego ułaskawił Andrzej Duda. Według informacji tabloidu wielokrotnie molestował on swoją córkę. Skazany miał wszczynać awantury rodzinne, znęcać się nad swoją partnerką, a także córką. Dziewczynka nie miała ukończonych 15 lat, kiedy skazany zaczął ją molestować seksualnie.

„Przytrzymywał ją, bił ręką w twarz, a drugą ręką dotykał w jej krocza. Do tego zmuszał ją do wykonywania posuwistych ruchów na swoim członku” – czytamy na stronie „Faktu”.

Ostatni w tej sprawie wyrok wydał sąd apelacyjny w 2013 roku. Stwierdzono w nim, że oskarżony wykorzystywał seksualnie córkę przez „stosunkowo długi okres” i robił to wielokrotnie ze znaczną częstotliwością. Skazany nie przyznawał się do winy, jednak zeznał, że kładł się i spał z dziewczynką.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Kolumbia: Żołnierze zgwałcili 13-latkę. Oprawcom grozi do 30 lat więzienia

Fala oburzenia w Kolumbii. W zeszły weekend krajowe media obiegła wiadomość, że siedmiu żołnierzy z krajowej armii zgwałciło 13-letnią dziewczynkę z z miejscowego plemienia Emberá. Prokurator generalny kraju, Francisco Barbosa, powiedział, że mężczyźni mogą zostać skazani na 16 do 30 lat więzienia.

Siedmiu żołnierzy pojmało 13-letnią dziewczynkę z plemienia Emberá w Kolumbii i brutalnie ją zgwałciło! Sprawa wyszła na jaw, gdy dziewczynka zaginęła w niedzielę ze swojej wsi w północnej Kolumbii. Znaleziono ją następnego dnia w pobliskiej szkole. Wiadomość o przerażającej zbrodni zszokowała większość Kolumbijczyków. W kraju od dawna dochodzi do przemocy wobec rdzennych kobiet i dziewcząt.

– Wiemy, że nie jest to odosobniona kwestia, ma ona charakter strukturalny – powiedziała Aida Quilcue, doradczyni ds. praw człowieka w Narodowej Organizacji Tubylczej Kolumbii (ONIC), podczas konferencji prasowej w środę. W czwartek media przypominały o równie brutalnym akcie przemocy seksualnej. W 2016 r. siedmioletnia Yuliana Samboní, inna rdzenna mieszkanka Kolumbii, została zgwałcona i zamordowana w Bogocie przez majętnego architekta Rafaela Uribe Noguera.

Siedmiu żołnierzy przyznało się do „bezprawnego wykorzystywania seksualnego nieletniej osoby poniżej 14 roku życia”. Prokurator generalny kraju, Francisco Barbosa, powiedział, że mężczyźni mogą zostać skazani na 16 do 30 lat więzienia. Wiceprezydentka Kolumbii Marta Lucía Ramírez, zażądała w czwartek szybkiego rozwiązania sprawy drogą sądową. – Kolumbia musi być bezlitosna wobec molestujących seksualnie nieletnich, nastolatków i kobiet – skomentowała.
Źródło info i foto: se.pl

Domniemany porywacz Madeleine McCann wyjdzie na wolność?

Christian B., główny podejrzewany ws. zaginięcia Madeleine McCann, może wyjść na wolność – wynika z informacji mediów. Mężczyzna odbył dwie trzecie wyroku skazującego za handel narkotykami i będzie ubiegał się o zwolnienie warunkowe.

B. przebywa aktualnie w więzieniu w Kolonii. Odbywa wyrok 21 miesięcy pozbawienia wolności za handel narkotykami i 7 lat pozbawienia wolności za gwałt na 72-letniej Amerykance w portugalskim Praia da Luz – tej samej miejscowości, w której zaginęła Madeleine McCann.

„Daily Mail” dotarł do informacji, z której wynika, że osadzony złożył nowy wniosek o zwolnienie warunkowe. Argumentuje w nim, że 6 czerwca odbył już 2/3 swojej kary za handel narkotykami. W przypadku przychylenia się do wniosku przez sąd federalny w Karlsruhe, mężczyzna będzie mógł wyjść na wolność.

Oczekiwanie na apelację

Choć Christian B. dodatkowo został skazany za gwałt na siedem lat pozbawienia wolności w grudniu 2019 r., to złożył apelację od wyroku. Zapisy niemieckiego prawa stanowią, że w przypadku jej złożenia, wyrok nie może zostać egzekwowany, aż do jej rozpatrzenia.

Śledczy obawiają się, że mężczyzna skorzysta z chwilowej „wolności” i ucieknie do kraju, z którym Niemcy nie mają podpisanej umowy ekstradycyjnej. Jednak Hans Wolters, niemiecki prokurator z Brunszwiku, zajmujący się sprawą zaginięcia Madeleine zapewnia, że gdy podejrzewany tylko wyjdzie z więzienia, „natychmiast zostanie aresztowany”.

– Zostanie zatrzymany na podstawie nakazu aresztowania wydanego przez służby w Brunszwiku. Sprawa dotyczy gwałtu na starszej kobiecie – przekazał prokurator w rozmowie z „Mirror”.

„Daily Mail” przypomina, że Christian B. ma bogatą kartotekę. Jako nastolatek został skazany za molestowanie 6-letniej dziewczynki. Gdy w wieku 19 lat wyszedł na wolność uciekł za granicę. W różnych europejskich krajach miał dopuszczać się licznych kradzieży, włamań i napaści seksualnych.

„Dziewczynka nie żyje”

Madeleine McCann zniknęła 3 maja 2007 roku z wakacyjnego apartamentu w portugalskiej miejscowości Praia da Luz, gdy jej rodzice udali się do restauracji na kolację. Śledczy zakładali, że dziewczynkę porwano. Przez pewien czas nie wykluczano nawet, że sprawcami byli jej rodzice.

Przełom nastąpił w ostatnich tygodniach. Niemieckie służby uważają, że uprowadzenia dziewczynki dokonał Christian B. Na trop mężczyzny śledczy wpadli po odnalezieniu dwóch należących do niego samochodów – osobowego oraz kampera. Oba auta były widziane w Praia da Luz w czasie, kiedy porwano Maddie. Mężczyzna mieszkał tam przez 12 lat. Okradał domy wczasowe i handlował narkotykami.

Prokuratorzy niemieccy uważają, że dziewczynka nie żyje. – Według wszystkich informacji, które dostaliśmy, dziewczynka nie żyje. Nie mamy żadnych wskazówek, by było inaczej. Mamy rzeczy, o których nie możemy powiedzieć, wskazujące, że Madeleine nie żyje, nawet jeśli muszę przyznać, że nie mamy ciała – powiedział w zeszłym tygodniu prokurator Wolters stacji Sky News.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Danny Masterson, znany z serialu „Rózowe lata 70.”, oskarżony o zgwałcenie trzech kobiet

Danny Masterson (44 l.) znany z roli Stevena Hyde’ a w popularnym serialu „Rózowe lata 70.”, podejrzewany jest o gwałt na trzech kobietach. Został zatrzymany przez policję w Los Angeles. Aktor może opuścić areszt tylko po wpłaceniu kaucji w wysokości 3 milionów dolarów!

Sprawa gwałtów dotyczy okresu od 2001 do 2003, czyli czasu, kiedy Danny Masterson był sławny dzięki graniu w serialu „Rózowe lata 70.”. Aktor miał dopuścić się czynów lubieżnych wobec dwóch 23-latek i jednej 28-latki. Było to jeszcze zanim ożenił się z aktorką Bijou Phillips (40 l.), córką Johna Phillipsa (+65 l.), twórcy zespołu The Mamas & the Papas, z którą ma córkę Fianna Francis (9 l.).

Aktor nie przyznaje się do czynów. Prokuratura nie postawiła mu na razie zarzutów. – Mój klient jest niewinny, jesteśmy pewni, że zostanie oczyszczony z zarzutów, kiedy wszystkie dowody ujrzą światło dzienne a świadkowie będą mieli okazję złożyć zeznania. Pan Masterson i jego żona są w szoku, zważywszy na to, że nagle oskarżono go o domniemane czyny sprzed prawie 20 lat. Wiedzą jednak, że prawda wyjdzie na jaw – cytowała słowa prawnika Masterson telewizja CNN.

Przypomnijmy, że w 2017 roku Danny Masterson był posądzany o molestowanie seksualne swojej byłej dziewczyny i kilku innych kobiet. W obronę aktora miał włączyć się kościół scjentologiczny, którego Masterson jest wyznawcą. Miało dochodzić do nękania kobiet przez członków tej organizacji. Aktorowi grozi teraz do 45 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: se.pl

Austin Carlile został oskarżony o gwałt i molestowanie seksualne

Były wokalista zespołu Of Mice & Men, Austin Carlile został oskarżony o gwałt i molestowanie seksualne. Sprawa ciągnie się już od kilku lat. Kilkanaście kobiet twierdzi, że wokalista dopuścił się wobec nich molestowania seksualnego. Temat wrócił po wpisie jednej z oskarżających – Caitlin Stiffler. W swoim liście szczegółowo opisała zdarzenie z muzykiem. Zarzuciła także magazynowi „Alternative Press”, że przed laty zatuszował oskarżenia wobec Carlile’a.

Skrytykowała również ich artykuł na temat śmierci George’a Floyda z komentarzem byłego członka Of Mice & Men.

„On nie tylko gwałcił kobiety, których pewnie było jeszcze więcej niż wiemy, ale był też drapieżnikiem szukającym nieletnich dziewczyn, wykorzystując do tego swoją pozycję w branży muzycznej. Zagroził wam pozwem, więc się wycofaliście. Rozumiem, kto by chciał się angażować w tę sprawę, skoro w sumie… nie musi. To był wasz wybór. Wybór, którego my nie miałyśmy” – zarzuca magazynowi kobieta.

Redaktorzy „Alternative Press” odpowiedzieli na list kobiety. „Nie tolerujemy żadnych z tych oskarżeń. Ta historia zostanie usłyszana” – napisali.

Do oskarżeń odniósł się także zespół Of Mice & Men, z którego Carlile odszedł w 2016 roku ze względu na problemy zdrowotne. „Ta osoba nie jest członkiem Of Mice & Men od prawie 4 lat i nikt z nas lub z naszego teamu nie próbował ukrywać artykułu. Potępiamy przemoc seksualną i molestowanie w każdej postaci” – zapewnili.
Źródło info i foto: interia.pl