Posts Tagged “handel”

Do dziesięciu wzrósł bilans ofiar śmiertelnych przemytu ludzi w mieście San Antonio w Teksasie, niedaleko granicy z Meksykiem – poinformowała w poniedziałek agencja AP. W niedzielę w naczepie ciężarówki zaparkowanej przy hipermarkecie znaleziono blisko 40 osób. W szpitalu pozostaje 30 imigrantów. Życiu 17 z nich zagraża niebezpieczeństwo. Władze Meksyku i Gwatemali potwierdziły, że wśród osób znalezionych w ciężarówce znajdują się ich obywatele.

“Byli odwodnieni”

W ocenie szefa miejscowej policji Williama McManusa do tej “przerażającej tragedii” doprowadzili przemytnicy ludzi, którzy pozostawili uwięzionych w naczepie ludzi na pastwę losu przy temperaturze sięgającej 38 st. C. – Tam nie działała klimatyzacja czy zwykła wentylacja, ludzie byli odwodnieni, a ich organizmy skrajnie przegrzane – dodał McManus.

Zdaniem szefa miejscowej straży pożarnej Charlesa Hooda w ciężarówce znajdowało się co najmniej 38 osób. W jego ocenie możliwe, że imigrantów było więcej i niektórym z nich udało się wydostać z naczepy przed przybyciem służb i zbiec z miejsca zdarzenia. P.o. dyrektora Urzędu Imigracji i Egzekwowania Ceł (Immigration and Customs Enforcement, ICE) Thomas Homan nie wyklucza, że w naczepie znajdowało się nawet 100 osób.

Policja poinformowała, że sprawdziła nagrania monitoringu, na których widać, jak w pobliże ciężarówki na parkingu przy supermarkecie Walmart podjeżdżają inne samochody i zabierają ukrywających się w środku ludzi. – Nie wiadomo, ile dokładnie osób było w naczepie. W grupie tej na pewno było dwoje dzieci – wskazał w wypowiedzi dla CNN szef straży Charles Hood.

Jak podała prokuratura, wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mężczyźni. Policja aresztowała kierowcę tira. Śledztwo trwa. Na przerażające znalezisko w tirze natrafiono, gdy jeden z pracowników hipermarketu zawiadomił policję, że w stojącej na parkingu ciężarówce z naczepą znajdują się ludzie, którzy błagają o wodę. – Przybyliśmy na miejsce i odkryliśmy, że w środku jest osiem martwych osób – powiedział szef policji w San Antonio na konferencji prasowej. Podczas kolejnej konferencji McManus podał, że dziewiąta osoba zmarła w szpitalu. San Antonio znajduje się 240 km od granicy z Meksykiem.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Kara do 12 lat pozbawienia wolności za wprowadzenie do obrotu lub uczestniczenie w obrocie znacznymi ilościami dopalaczy przewiduje przygotowany przez PO projekt. Nowe przepisy według PO mają umożliwić m.in. skuteczne ściganie sklepów z dopalaczami.

W uzasadnieniu do propozycji nowych przepisów Platforma Obywatelska przekonuje, że celem projektowanej nowelizacji jest zmiana obecnej sytuacji, w której osoby sprowadzające do kraju oraz organizujące i uczestniczące w handlu tzw. dopalaczami nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.

Dodatkowo – jak wskazano – celem regulacji jest wprowadzenie penalizacji wytwarzania, udzielania (odpłatnego i nieodpłatnego) i posiadania środków zastępczych oraz substancji psychoaktywnych. Zdaniem PO obecnie brak jest przepisów umożliwiających skuteczne ściganie sklepów z tzw. dopalaczami, jak również osób wytwarzających, wprowadzających do obrotu czy udzielających dopalaczy.

W projekcie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, z którą zapoznała się PAP, Platforma proponuje, aby osoby, które wytwarzają lub przerabiają w Polsce dopalacze, podlegały karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli ktoś wytwarza lub przerabia znaczną ilość dopalaczy albo robi to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, w myśl noweli podlegałby grzywnie i karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata.

Platforma chce także, by osoby wprowadzające dopalacze do obrotu lub uczestniczące w takim obrocie podlegały grzywnie i karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Jeżeli ktoś wprowadza do obrotu lub uczestniczy w obrocie znacznej ilości dopalaczy, podlegałby grzywnie i karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12 – proponuje PO.

Posiadanie dopalaczy – jak postuluje Platforma – podlegałoby karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. Posiadanie znacznej ilości zagrożone byłoby karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.

W przypadku posiadania dopalaczy na własny użytek sprawcy, postępowanie można by umorzyć również przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, jeżeli orzeczenie wobec sprawcy kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także stopień jego społecznej szkodliwości.

PO proponuje ponadto m.in., by udzielanie, ułatwianie albo umożliwianie użycia albo nakłanianie innych osób do zażycia dopalaczy groziło karą pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli sprawca czyniłby to w stosunku do małoletniego albo udzielał dopalaczy w znacznych ilościach, podlegałby karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Udzielanie i nakłanianie do użycia dopalaczy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej zagrożone byłoby karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.

PO chce, aby właściciele albo kierownicy zakładu gastronomicznego lub lokalu rozrywkowego, którzy mają wiarygodną wiadomość m.in. o obrocie dopalaczami lub nakłanianiu do ich użycia na terenie lokalu i nie powiadomią o tym niezwłocznie organów ścigania, podlegali grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Zawodnicy MMA oraz gangsterzy i przedsiębiorcy zostali zatrzymani przez policjantów lubelskiego CBŚP za udział w grupie zajmującej się wyłudzaniem podatku VAT za fikcyjny handel bejcą ognioodporną i panelami fotowoltaicznymi. Funkcjonariusze zabezpieczyli majątki „vatsterów” warte 8 mln zł. W sumie, banda licząca kilkadziesiąt osób, wyłudziła ponad 124 mln zł podatku VAT. Jak dotąd udało się zabezpieczyć majątki oszustów na jedną trzecią tej sumy.

Zawodnicy MMA byli już zatrzymywani za udział w bandyckich gangach, handel narkotykami, wymuszania haraczy od przedsiębiorców lub prostytutek.

Z racji swoich warunków, kojarzeni są raczej z przestępczością wymagającą nade wszystkim siły mięśni lub opierającej się na stwarzaniu tzw. dobrego wrażenia. Tymczasem funkcjonariusze CBŚP z Lublina odkryli, że kilku zawodników mieszanych sportów walki działało w prężnej grupie wyłudzającej VAT za fikcyjny handel bejcą ognioodporną i panelami fotowoltaicznymi.

– Nie ma się czemu dziwić, że za tego rodzaju przestępstwa zabierają się także pospolici przestępcy lub „silnoręcy”, czy nawet złodzieje samochodów. Wyłudzanie zwrotu VAT nie wymaga dużych nakładów finansowych, a zyski mogą być kilkakrotnie większe niż przy dużych transakcjach narkotykowych, nie mówiąc już o innych dziedzinach bandyckiego rzemiosła – mówi jeden z oficerów CBŚP.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Co tydzień do Włoch przemycanych jest około 8 tysięcy psów i kotów, przede wszystkim młodych – podała Liga Przeciwko Wiwisekcji (LAV). Jak zauważono, zwierzęta przeznaczone do nielegalnego handlu przywożone są głównie z Węgier, Słowacji, Czech i Rumunii. O zjawisku przemytu, dotyczącego głównie szczeniąt i kociąt z Europy środkowej i wschodniej włoscy obrońcy zwierząt informują od lat apelując o zaostrzenie kontroli i kar. Kolejne raporty na ten temat potwierdzają, że proceder ten trwa.
 
Przedstawicielka LAV Ilaria Innocenti powiedziała włoskim mediom, że w krajach Europy środkowej i wschodniej szczeniaki i kocięta kupowane są za około 60 euro i sprzedawane następnie we Włoszech za sumy nawet 20 razy wyższe. Dodała, że zwierzęta przed podróżą “faszerowane są lekarstwami”, by prezentowały się jak okazy zdrowia.

Przemytowi towarzyszy proceder fałszowania dokumentów podróży i świadectw szczepień. Wspólnikami przemytników są, jak podkreślono w najnowszym raporcie LAV, włoscy sprzedawcy i hodowcy, którzy handlują psami.

Tysiące osób kupują we Włoszech psy i koty z niepewnego źródła
 
To zaś oznacza – alarmują obrońcy zwierząt – że tysiące osób kupują we Włoszech psy i koty z niepewnego źródła, przemycone, często męczone po drodze i – wbrew zapewnieniom sprzedawców i sfałszowanym świadectwom – nierasowe.
 
Ponadto w dokumencie zwrócono uwagę na to, że ostatnio spadła liczba konfiskowanych na granicach zwierząt, co nie świadczy o ograniczeniu przemytu, lecz o zmniejszeniu liczby kontroli.
 
Włoskie ministerstwo zdrowia poparło inicjatywy walki z tym procederem, w którym – jak podkreślono – obroty grup przestępczych wynoszą 300 milionów euro rocznie. Resort zaapelował do obywateli, by nie kupowali zwierząt z podejrzanych źródeł.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilkaset kilogramów narkotyków od zeszłego roku wprowadził na rynek gang rozbity przez krakowskie Centralne Biuro Śledcze Policji. W ręce funkcjonariuszy wpadło 10 osób. Zatrzymani to hurtowi dilerzy, którzy – jak twierdzą śledczy – w ciągu doby byli w stanie sprzedać nawet 20 kilogramów różnych środków odurzających. Towar przemycali z kilku państw europejskich i rozprowadzali głównie na terenie Małopolski.

Podczas zatrzymania podejrzanych funkcjonariusze CBŚP wraz z policjantami z Wieliczki zabezpieczyli 20 kilogramów marihuany, 2 kilogramy amfetaminy, a także m.in. pistolet Magnum 44. Czarnorynkowa wartość narkotyków to blisko 350 tys. złotych. Na rzecz przyszłych przyszłych kar udało się zająć majątek dilerów przekraczający 750 tysięcy złotych.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej, a także handlem narkotykami. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Sąd Rejonowy tymczasowo aresztował 8 osób.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilkunastoosobową grupę handlarzy narkotyków, działającą głównie na terenie warszawskiej Pragi Północ, rozbili policjanci wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw stołecznej policji. Młodych dilerów nadzorować miała m.in. Barbara A., żona siedzącego w więzieniu „Salaputa”, bossa gangu markowskiego. Co ciekawe na trop bandy policjanci „terroru” trafili rozpracowując sprawą zabójstwa starszego małżeństwa w 2012 r.

W ostatnich dniach policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw KSP wspierani przez antyterrorystów wkroczyli do kilkunastu mieszkań na warszawskiej Pradze Północ. Ich celem było członkowie grupy zajmującej się handlem narkotykami, głównie na prawobrzeżnej części stolicy.

Funkcjonariusze zatrzymali: Bartosza B. – ps. Baczek, Artura S. – ps. Skirek, Tomasza K. –ps. Redzi, Piotra O. – ps. Pietia, Dominika R. – ps. Rupert, Daniela M. – ps. Krowa, Marcina D. – ps. Szczurek, Patryka M. – ps. Mandela, Pawła Ś. – ps. Gruby, Marka Z. – ps. Kendal, Sebastiana D. oraz Barbarę A. Większość ujętych ma od 20 do 30 lat. W przeszłości byli notowani m.in. za przestępstwa narkotykowe, pobicia i rozboje.

Dopadli ją po latach

Policjanci z „terroru” nie kryją, że najbardziej są zadowoleni z zatrzymania jedynej kobiety w grupie – Barbary A. To nikt inny jak żona osławionego bossa gangu markowskiego Andrzeja P. – ps. Salaput.

Boss od kilku lat siedzi w więzieniu, a przed sądem kolejny raz toczy się proces w sprawie strzelaniny przed cmentarzem w Markach w 2009 r. Wówczas to podwładni „Salaputa” urządzili zasadzkę na członków grupy „Szkatuły”. Kiedy zaczęli strzelać do konkurentów, przypadkiem śmiertelnie ranili jednego ze swoich ludzi.

– Od lat mieliśmy informacje, że „Baśka” jest zamieszana w handel narkotykami i różne inne ciemne interesy. Trudno jednak było zdobyć dowody przeciwko niej. A teraz, dzięki skruszonym udało się je zdobyć. Mało tego, jej syn znany, jako „Królik” wpadł z 5 kg narkotyków, a później jeszcze udało mu się postawić zarzuty przemytu – opowiada jeden ze śledczych.

Śledczy nie wykluczają, że Barbara A. z racji swoich przestępczych powiązań mogła odgrywać w grupie jedną z ważniejszych ról. W gangu znajdowali się m.in. byli członkowie gangu nieżyjącego już Jerzego W. „Żaby”, uważanego za czołowego handlarza narkotyków dla grupy pruszkowskiej.

Bestie

Na ślad grupy policjanci trafili za sprawą zatrzymania w 2014 r. bandytów przeprowadzających brutalne napady na domy i mieszkania. Sprawcy byli bardzo brutalni. Swoje ofiary często zmuszali torturami do wskazania miejsca ukrycia pieniędzy.

Podczas ataku na dom w miejscowości Zakręt w nocy z 19 na 20 czerwca 2012 r. bandyci skatowali starsze małżeństwo,Marię i Henryka W. Zabrali złotą biżuterię, pieniądze, obrazy i broń palną. Przed południem następnego dnia sąsiad znalazł skrępowanych staruszków. Maria W. już nie żyła, a jej mąż Henryk z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Zmarł w nim kilka tygodni później.

Jakiś czas po rozbiciu kilkunastoosobowej bandy, kilku aresztowanych zdecydowało się przerwać zmowę milczenia. Opowiedzieli m.in. o grupie handlującej narkotykami.

Złamana omerta

Rozpracowując grupę wskazaną przez „skruszonych”, funkcjonariusze przez blisko rok ustalili kolejnych jej członków. Zebrali setki godzin nagrań z podsłuchów dilerów, ale także udało im się zatrzymać kilka osób z narkotykami i rozpracować bandyckie kryjówki. Wkroczyli, gdy byli pewni, że zatrzymają najważniejsze osoby z bandy.

Z zebranych przez policjantów do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw informacji wynika, że od roku 2012 do 2014 członkowie rozbitej grupy mogli wprowadzić na rynek nawet 63 kg różnego rodzaju narkotyków: marihuany, heroiny, amfetaminy, kokainy oraz 10 500 tabletek ecstasy o łącznej czarnorynkowej wartości około 4 mln zł.

Dzięki współpracy policjantów z prokuratorami Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga 12 osób usłyszało zarzuty udziału w obrocie znacznych ilości środków odurzających. Aż 10 podejrzanych trafiło do aresztu. Śledczy nie kryją, ponieważ część ujętych teraz przestępców zdecydowała się przerwać zmowę milczenia, dojdzie do kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Policja zlikwidowała grupę przestępczą, która poprzez fikcyjny obrót paliwami wyłudziła blisko 11,5 mln zł podatku VAT i “wyprała” ponad 25 mln zł. Pięć osób – dwóch liderów i trzech członków grupy – usłyszało zarzuty i zostało aresztowanych na trzy miesiące. Jak poinformowała rzecznik prasowa CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz, policjanci wrocławskiego CBŚP uzyskali informację, że dwóch biznesmenów, zarządzających firmami handlującymi paliwami, może być zamieszanych w fikcyjny obrót fakturami.

- Funkcjonariusze ustalili, że wspomniani przedsiębiorcy – jeden z Łodzi, drugi z okolic Wrocławia – mają na koncie nie tylko obrót fakturami bez pokrycia. Mężczyźni nadzorowali ten proceder, w który były zaangażowane inne osoby – dodała rzecznik.
 
Ze śledztwa CBŚP wynika, że w 2011 r. grupa obracała fikcyjnymi fakturami o wartości przekraczającej 60 mln zł. W ten sposób wyłudzono co najmniej 11,5 mln zł podatku VAT i “wyprano” blisko 25 mln zł.

Grozi im do 10 lat więzienia
 
Zamieszanych w proceder jest pięciu mężczyzn. Zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty związane z kierowaniem i udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej oraz praniem brudnych pieniędzy. Za te przestępstwa mogą trafić do więzienia na 10 lat.
Na wniosek dolnośląskiego Wydziału do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu sąd aresztował pięciu mężczyzn na trzy miesiące.
 
Jak podano, funkcjonariusze CBŚP zabezpieczyli luksusowe zegarki, kolekcje numizmatów oraz nieruchomości przedsiębiorców warte blisko 35 mln zł. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań w tej sprawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Gdańska zatrzymali 6 osób handlujących anabolikami i lekami na potencję. Zabezpieczono kilkaset tysięcy sztuk niedozwolonych środków, wartych ponad milion złotych. Dowoczący całą grupą wpadł w ostatnim momencie, już na pokładzie samolotu, gdy próbował uciec za granicę.

Na trop handlarzy sterydami wpadli policjanci z wydziału do walki z cyberprzestępczością KWP w Gdańsku. Grupa 6 osób oferowała sprzedaż nielegalnych środków na internetowych aukcjach i forach. Policjanci utworzyli specjalną grupę śledczą, która rozpracowywała przestępców. W sprawę zaangażowanych było w sumie ponad 100 funkcjonariuszy.

Jak informował Michał Sienkiewicz z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, w wyniku przeszukania kilkudziesięciu mieszkań na Pomorzu, Lubelszczyźnie, Mazowszu i Małopolsce zatrzymano łącznie trzech mężczyzn i trzy kobiety w wieku od 22 do 47 lat. Główny podejrzany wpadł na pokładzie samolotu w Gdańsku, skąd chciał uciec za granicę. Wszystkim grozi kara do 8 lat więzienia. Wobec dwóch mężczyzn, w tym 47-latka, którego policja uznaje za kierującego całą grupą, został zastosowany tymczasowy areszt.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Wietnamskie triady kontrolują w Polsce plantacje marihuany, a wespół z Chińczykami zarabiają miliardy na handlu podrabianym towarem: od zabawek po odzież. Ukraińcy są główną siłą roboczą w nielegalnych fabrykach papierosów, zajmują się także handlem ludźmi i legalizowaniem pobytu w Polsce swych rodaków. Gangi z Albanii zajmują się u nas przemytem papierosów i narkotyków. O sile tzw. etnicznych grup przestępczych świadczy ich hermetyczność i unikanie konfrontacji z polskimi gangami. Bo to zwracałoby na nich uwagę policji.

Od kilku lat rośnie w Polsce aktywność międzynarodowych i etnicznych grup przestępczych. W 2016 roku w ramach prowadzonych przez Centralne Biuro Śledcze Policji spraw operacyjnych zainteresowaniem objętych zostały 874 zorganizowanych grupach przestępczych, w tym: w 739 polskich, 126 międzynarodowych, 3 rosyjskojęzyczne i 6 innych cudzoziemskich.

Gangi z Azji i krajów byłego Związku Radzieckiego traktują Polskę, jako swoistą bramę do Europy. Nasze położenie sprzyja powstaniu nad Wisłą swoistych centrów logistycznych przy dystrybucji podrabianych towarów czy leków, ale także do produkcji narkotyków czy handlu ludźmi. Cudzoziemcy przestępcy zarabiają na swojej działalności miliardy dolarów. Zwalczanie ich jest trudniejsze niż rodzimych gangów, bo są bardziej hermetyczni, a w przypadku grup z Azji czy Kaukazu w grę wchodzą bariery językowe, co niestety ułatwia inwigilację tych przestępców.

Zielona Azja nad Wisłą

Od początku roku, policjanci zlikwidowali już kilkanaście plantacji marihuany, zabezpieczając tysiące krzaków konopi indyjskich. W większości z nich, doglądaniem roślin zajmowali się „ogrodnicy” z Wietnamu. Tak było w m.in. podwarszawskim Piasecznie, Ząbkach czy w okolicach Torunia. W każdym z tych miejsc, działały nowocześnie wyposażone plantacje. Na miejscu przejmowano narkotyki i zatrzymywano zazwyczaj tylko „ogrodników”, którzy nie potrafili nawet powiedzieć, kto ich zwerbował do pracy.

Mechanizm działania wietnamskich plantatorów jest zawsze taki sam. Najpierw gangsterzy wynajmują na podstawione osoby odpowiednio duże posesje. Podszywając się np. pod przedstawicieli dużych azjatyckich firm potrafią, za pośrednictwem agencji nieruchomości wynająć od razu kilka posiadłości. Gangsterów interesują nierzucające się w oczy posesje na uboczu okolic dużych miast. – Każde pomieszczenie zostaje dostosowane do produkcji. Nie ma tam wolnych przestrzeni. Do odpowiednio przerobionych domów sprowadzany jest sprzęt: profesjonalny system ogrzewania, nawadniania czy wentylacji. Do tego dochodzą nawozy i specjalistyczne odżywki. Sprzęt ten można kupować legalnie i nie ma nad nim żadnej kontroli – opowiada oficer CBŚ.

Wietnamskie triady opracowały bardzo wydajne metody upraw. Zbierają plony po ośmiu, góra dziesięciu tygodniach. To pozwala na pięć do sześciu narkotykowych żniw w ciągu roku!

Zyskowne podróbki

Wietnamscy przestępcy współpracują także z chińskimi triadami na rynku dystrybucji podrabianych towarów. Ten biznes przynosi azjatyckim gangom znacznie większe zyski niż handel narkotykami czy przemyt ludzi. – Szacujemy, że na przemycie i handlu podróbkami zarabiają nawet kilka miliardów złotych rocznie. Pieniądze są następnie transferowane przy pomocy kurierów do Rosji czy Ukrainy, skąd trafiają do Wietnamu czy Chin.

O skali działalności tych grup świadczy m.in. incydent sprzed kilku lat, gdy polscy gangsterzy obrabowali kuriera wiozącego pieniądze do banku – 600 tys. zł. Okazało się, że takie kursy odbywają się, co kilka dni, a straty pieniędzy nikt oficjalnie nie zgłosił – opowiada jeden z prokuratorów zajmujących się zwalczanie przestępczości zorganizowanej.

W 2016 r. podczas jednej z wielu akcji policji i straży granicznej w centrum handlowym w Wólce Kosowskiej przejęto kilkaset tysięcy podrobionych towarów wartych ok 30 milionów złotych. Funkcjonariusze Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej zabezpieczyli 101 busów wypełnionych podrobioną markową odzieżą, obuwiem, galanterią oraz kosmetykami. Towar sprzedawany był w hurtowych ilościach pośrednikom, jak również detalistom, a następnie rozprowadzane do sklepów, hurtowni i bazarów na terenie całej Polski.

Przestępcze klany

O sile etnicznych grup przestępczych świadczy najlepiej przypadek Arkadiusza Ł. ps. Hoss, zwanego „królem przestępstw na wnuczka”. „Hoss” jest członkiem jednego z licznych romskich klanów, który działa na terenie zachodniej Europy. – Więzy rodzinne sprawiły, że niemal niemożliwe było rozbicie przestępczej solidarności grupy. W jego siatce działy osoby w mniejszym lub większym stopniu spokrewnione z „Hossem”. Bardzo trudno było np. tłumaczyć rozmowy telefoniczne między członkami grupy, którzy w kontaktach ze sobą używali specjalnego dialektu – mówi jeden ze śledczych.

Według austriackich śledczych, w latach 2010-2014 Arkadiusz Ł. i podobnie działające inne szajki miały wyłudzić ponad miliard euro od emerytów z Niemiec, Austrii i Szwajcarii. W Polsce został zatrzymany w 2014 roku, ale porozumiał się z prokuraturą, że dobrowolnie podda się karze i odzyskał wolność. Gd miało dojść do procesu zażądał procesu i zaczął chorować. W lutym 2017 został zatrzymany ponownie i. zarzucono mu oszustwa na sumę 1,4 mln zł. Sąd jednak nie zgodził się na jego aresztowanie, bo „Hoss” przyznał się do zarzutów. Na wolności znów się ukrywał i wpadł po miesiącu.

Policjanci przyznają, że przestępstwa „na wnuczka” i „na policjanta” to w naszym kraju często jest domena Romów mających związki z półświatkiem.
Papierosy i niewolnice ze wschodu

Znaczącą rolę w cudzoziemskim półświatku odgrywają Ukraińcy, a to za sprawą najliczniej obecnie migracji mieszkańców z tego kraju do Polski. W 2016 r. funkcjonariusze CBŚP zatrzymali 540 osób związanych z podrabianiem bądź przemytem wyrobów tytoniowych. Zdecydowaną większość stanowią Polacy – 383 osoby, ale aż 123 zatrzymanych to Ukraińcy. – Ci ostatni często są wykorzystywani przez grupy przestępcze do pracy przy produkcji nielegalnych papierosów. Nasi wschodni sąsiedzi pracują na czarno. Często wielu z nich nie zdaje sobie sprawy, że zajmują się przestępczym procederem, choć nie jest tajemnicą, że wielu z nich godzi się na to, z braku uczciwej pracy. Liczą, że w razie wpadki, najwyżej po krótkim pobycie za kratami wyjadą z Polski – wyjaśnia oficer CBŚP.

Ukraińskie gangi zajmują się także handlem kobietami i legalizacją pobytu swoich rodaków w Polsce. Grupy te współpracują najczęściej z polskimi grupami przestępczymi, zajmującymi się „dystrybucją” dziewczyn do domów publicznych. O ile pewna część kobiet zostaje prostytutkami z wyboru, to jednak wiele z nich wpada w sidła oszustów obiecujących normalne prace: kelnerek, pomocy domowych czy sprzątaczek. Dziewczyny są bite i gwałcone przez gangsterów, a potem sprzedaje się je po kilka tysięcy euro. Gdy się znudzą w jednym miejscu, są – jak przedmioty – sprzedawane dalej.

Handlem żywym towarem zajmują się także „Bułgarzy”, którzy gangsterom z Polski i Niemiec dostarczają: Bułgarki, Ukrainki, Mołdawianki i Rumunki. Kobieta, która trafia do agencji towarzyskiej gdzie jest niewolnicą gangsterów, kosztuje od kilkuset do kilku tysięcy euro.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Policjanci kaliskiego Centralnego Biura Śledczego zatrzymali 5 członków grupy przestępczej zajmujących się przemytem i handlem narkotykami z Holandii do Polski. Grupa mogła wprowadzić na rynek narkotyki o wartości ponad 1,5 mln zł. Mężczyźni przemycali marihuanę i amfetaminę z Holandii do Polski, a następnie rozprowadzali w powiecie kolskim (woj. wielkopolskie). Według ustaleń CBŚP grupa mogła działać od 2012 r. i wprowadzić na rynek co najmniej 46 kg marihuany i przynajmniej 9 kg amfetaminy. Czarnorynkowa wartość tych środków to ponad 1,5 mln zł.

Prokurator Okręgowy w Koninie przedstawił mężczyznom zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przemyt i handel narkotykami. Wszyscy zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani. Wśród nich znajduje się lider grupy.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »