CBŚP zlikwidowało ogromną plantację konopi indyjskich

Ponad 1 tys. 350 krzewów konopi indyjskich, 16 kg gotowej marihuany oraz haszysz – oto, co odkryli funkcjonariusze CBŚP w piwnicy hali magazynowej w jednej z miejscowości w województwie łódzkim. Jak szacują mundurowi, z plantacji można byłoby uzyskać co miesiąc ok. 10 kg narkotyków. Na miejscu zatrzymano dwie osoby, ale sprawa jest rozwojowa.

Na trop procederu wpadli funkcjonariusze CBŚP z Łodzi. Od kilku miesięcy prowadzili śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej. Jej członkowie zajmowali się produkcją i wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości narkotyków. Wszystko wskazywało na to, że odbywa się to na terenie województwa łódzkiego.

Policjanci zaplanowali akcję w miejscowości Brzeziny. – Zlikwidowali tam gigantyczną uprawę konopi indyjskich, która była ukryta w hali magazynowej na terenie posesji. W piwnicach obiektu znajdowało się ponad 1 tys. 350 krzewów konopi w różnych fazach wzrostu. Tam także policjanci zabezpieczyli ponad 16 kg wysuszonej marihuany, przygotowanej już do sprzedaży. Ujawniono także prawie 170 gramów haszyszu, który prawdopodobnie również był produkowany na miejscu – relacjonuje komisarz Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Podczas akcji zatrzymano dwie osoby. Mężczyźni są podejrzani o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, w ramach której uprawiano konopie. Jest to zagrożone karą do 15 lat więzienia. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu obu mężczyzn na trzy miesiące.

– Prowadzący sprawę policjanci szacują, że uprawa mogła trwać co najmniej kilka miesięcy. Z ich wstępnych ustaleń wynika, że prowadzona w ten sposób plantacja, gdzie znajdowały się rośliny w różnych fazach wzrostu, a także szczepione były sadzonki, dawała możliwość uzyskiwania gotowego narkotyku co kilka tygodni – informuje Iwona Jurkiewicz.

Sprawa jest rozwojowa. Możliwe są kolejne zatrzymania. W ramach śledztwa funkcjonariusze CBŚP, wraz z łódzkim oddziałem Prokuratury Krajowej, ustalają m.in. kto miał być odbiorcą marihuany.
Źródło info i foto: onet.pl

Warszawa: 38-latek miał w samochodzie 14 kg narkotyków

Warszawscy policjanci zatrzymali pojazd, którego kierowca dziwnie się zachowywał. Badanie wykazało, że mężczyzna był pod wpływem narkotyków. Co więcej, znaleziono u niego m.in. marihuanę, haszysz, amfetaminę oraz grzyby halucynogenne. 38-latka zatrzymano na ul. Polinezyjskiej w Warszawie. Jadący renault zwrócił uwagę policjantów. W trakcie kontroli okazało się, że zachowuje się tak, jakby był pod działaniem środków odurzających. Badanie narkotesterem potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy.

Co ważne, w trakcie przeszukania policjanci znaleźli też około 200 gramów nielegalnego suszu, 30 tabletek środków psychotropowych, około 9 gramów amfetaminy i podobną ilość haszyszu. Funkcjonariusze nabrali jeszcze większych podejrzeń i postanowili sprawdzić, czy kolejne narkotyki nie znajdują się w miejscu zamieszkania 38-latka.

Ukryte tam ilości nielegalnych substancji zrobiły wrażenie nawet na mundurowych. W sumie znaleźli bowiem około 11,5 kg marihuany, ponad kilogram suszonych grzybków halucynogennych, około 600 gramów amfetaminy oraz około 1,2 kg haszyszu.
Źródło info i foto: o2.pl

Akcja CBŚP i niemieckiej policji. Zarekwirowano ponad 190 kilogramów marihuany i 20 kilogramów haszyszu

Ponad 190 kilogramów marihuany i 20 kilogramów haszyszu – zarekwirowali podczas wspólnej akcji funkcjonariusze CBŚP oraz niemieckiej policji. Należały do międzynarodowej grupy przestępczej. W Poczdamie dilerzy mieli magazyn z narkotykami. Czarnorynkowa wartość przejętych narkotyków to ponad milion euro. Zatrzymano 6 osób: czterech Niemców, Chorwata i Polaka.

Szacunkowa wartość marihuany i haszyszu to ponad milion euro. Według niemieckiej policji, to największa ilość przejętych narkotyków w Brandenburgii w ciągu ostatnich lat.

Policjanci z CBŚP w Gorzowie Wielkopolskim ustalili, że w Niemczech działa grupa zajmująca się przestępczością narkotykową. Wszystko wskazywało również na to, że w Brandenburgii znajduje się magazyn narkotyków. Informacje te zostały przekazane stronie niemieckiej.

Pod koniec listopada funkcjonariusze Krajowego Urzędu Kryminalnego Policji Brandenburgii zatrzymali w Poczdamie 6 osób podejrzanych o związek z międzynarodową grupą przestępczą zajmującą się obrotem narkotykami.

Wśród zatrzymanych znaleźli się obywatele Niemiec, jak też obywatel Chorwacji oraz Polski. W akcji uczestniczyli również policjanci z Zarządu w Gorzowie Wlkp. Centralnego Biura Śledczego Policji. Podczas przeszukania prywatnej posesji znaleziono m.in. 28 palet owiniętych folią zawierających wiadra plastikowe, a w nich narkotyki.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Rosjanin próbował przemycić haszysz wart ponad 4 mln złotych

Podlascy pogranicznicy w minioną sobotę zatrzymali rosyjskiego kierowcę, który jechał w stronę granicy polsko – litewskiej. Po skontrolowaniu jego samochodu ujawnili ponad 81 kilogramów haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 4 milionów złotych. Mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące. 43-letniego obywatela Rosji podlascy strażnicy graniczni zatrzymali do kontroli w okolicach miejscowości Wiżajny. Jechał samochodem marki Mercedes ML 350.

– Nienaturalne zachowanie kierowcy podczas przeprowadzanych czynności wzbudziło podejrzenie funkcjonariuszy, że w aucie może znajdować się nielegalny towar. Samochód poddano szczegółowym sprawdzeniom, które potwierdziły przypuszczenia funkcjonariuszy Straży Granicznej. W pojeździe znajdowała się podwójna podłoga – opisuje działania pograniczników major Katarzyna Zdanowicz, rzecznik prasowa Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej w Białymstoku.

Haszysz wart ponad 4 miliony złotych

W trakcie przeszukania ciężarówki strażnicy ujawnili 134 zamknięte hermetycznie paczki różnej wielkości z suszem roślinnym. Tester narkotyczny wykazał, że Rosjanin ukrył haszysz. Łącznie zabezpieczono ponad 81 kilogramów haszyszu o szacunkowej wartości ponad 4 milionów. Sąd Rejonowy w Białymstoku w poniedziałek zdecydował o tymczasowym aresztowaniu obywatela Rosji na trzy miesiące. Jego samochód o wartości około 150 tysięcy złotych, także został zatrzymany. Teraz Rosjaninowi grozi grzywna i nie mniej niż trzy lata pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Ponad 800 kg haszyszu przemycił przez Polskę rosyjski gang

Ponad 800 kg haszyszu o wartości 41 mln zł, przemycił z Hiszpanii przez Polskę do Rosji, gang rozpracowywany przez lubelskie „pezety” Prokuratury Krajowej. Trzech kurierów tej grupy zostało właśnie oskarżonych o przerzut narkotyków przez przejście graniczne w Terespolu. Śledczy są przekonani, że za nielegalną operacją stali członkowie rosyjskiej mafii, rezydujący w Petersburgu.

Według oficjalnej wersji, na trop rosyjskich przemytników śledczy wpadli po tym jak 31 sierpnia 2018 roku na przejściu w Terespolu, Straż Graniczna zatrzymała do kontroli kię Sorento, którą jechało dwóch Rosjan. Okazało się, że Mikhail P. i Alli P., próbowali przemycić 86 kg haszyszu. Narkotyk ukryty był w specjalnych schowkach w tylnej części bagażnika i nad fotelami. Kurierzy, trafili do aresztu.

Sprawą zajął się Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, który wspomagali pogranicznicy. Wiele wskazuje na to, że udało im się złamać zmowę milczenia zatrzymanych Rosjan. Okazało się wtedy, że dwaj Rosjanie należeli do gangu, który kupował hurtowe ilości haszyszu w Hiszpanii. Półwysep Iberyjski z Maroka. Mafiosi przemycali później narkotyk przez Polskę i Białoruś do Rosji. Haszysz trafiał przede wszystkim do Petersburga lub Moskwy.

W rozmowie z portalem tvp.info, jeden ze śledczych powiedział, że udało się ustalić „osoby, odpowiedzialne za organizowanie przerzutu narkotyków”. Część z nich jest już poszukiwana listami gończymi.

200 kg haszyszu w jeden dzień

Efektem pracy „pezetów” i pograniczników, było przechwycenie na przejściu w Terespolu, kolejnego transportu haszyszu. 9 marca 2019 roku zatrzymano do „rutynowej” kontroli Mikhaila B., jadącego Volvo XC90. Pogranicznicy odkryli, że auto zostało wcześniej „stuningowane”. W specjalnych skrytkach znaleziono 167 pakunków zawierających haszysz, o wadze prawie 120 kilogramów. Rosjanin usłyszał zarzuty i trafił do aresztu.

Co ciekawe, tego samego dnia na przejściu w Terespolu zatrzymano innego Rosjanina – Andreia P. W smarcie, którym chciał wjechać na teren Białorusi, ukryto 80 pakunków haszyszu o wadze ponad 84 kilogramów. Wiele wskazuje na to, że mógł być on członkiem rosyjskiego gangu, do którego należeli opisani wyżej kurierzy. Wiadomo jednak, że Andrei P. nie został objęty aktem oskarżenia, który w sierpniu br. skierowała do sądu Prokuratura Krajowa.
Źródło info i foto: TVP.info

CBŚP zatrzymało 11 członków narkogangu. Sprzedali narkotyki za prawie 2,5 mln złotych

Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali 11 członków gangu z woj. dolnośląskiego, który zaopatrywał w narkotyki grupy przestępcze z całego kraju. Według śledczych śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, podejrzani sprzedali narkotyki warte prawie 2,5 mln zł. Gang miał w swojej ofercie m.in. amfetaminę, haszysz, marihuanę, mefedron.

Funkcjonariusze kieleckiego zarządu CBŚP wspierani przez kolegów z Wrocławia zatrzymali przed tygodniem 11 członków dolnośląskiego gangu handlarzy i przemytników narkotyków.

Wśród zatrzymanych są m.in. Michał T. ps. „Wieśniak”, Mariusz J. ps. „Jawor”, Paweł M. ps. „Żaba”, Mariusz S. ps. „Kwiatek” i Marek K. ps. „Scyzor”. Podczas przeszukań w mieszkaniach gangsterów znaleziono m.in. broń palną oraz niewielkie ilości amfetaminy, heroiny i haszyszu.

W Śląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, podejrzani usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a także produkcji, handlu oraz wewnątrzwspólnotowego obrotu znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych. Ośmiu gangsterów zostało aresztowanych na trzy miesiące. Za przestępstwa narkotykowe podejrzanym grozi kara do 12 lat więzienia.

Od jesieni 2018 r. śląskie „pezety” wspierane przez funkcjonariuszy CBŚP rozpracowują działający na Dolnym Śląsku narkogangu.
Źródło info i foto: TVP.info

Straż Graniczna przechwyciła kuriera z 50 kg partią haszyszu

Ponad 50 kg haszyszu usiłował przemycić z Polski na Białoruś członek rosyjskiego gangu handlarzy narkotykami. Z ustaleń lubelskich „pezetów” i funkcjonariuszy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej wynika, że narkotyk miał trafić do Petersburga – dowiedział się portal tvp.info.

Do zatrzymania rosyjskiego kuriera doszło przed dziesięcioma dniami, jednak śledczy z lubelskiego wydziału Prokuratury Krajowej i pogranicznicy wstrzymali się z ujawnieniem tej informacji. Wiadomo, że do ujęcia przemytnika doszło w rejonie miejscowości Kossaki Borowe (woj. podlaskie) w okolicach Zambrowa.

Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali do kontroli obywatela Rosji Antona B., który podróżował samochodem smart forfour. To nie był przypadek. Z informacji operacyjnych wynikało, że w aucie są ukryte narkotyki. I rzeczywiście, w pojeździe natrafiono na specjalnie skonstruowane skrytki, w których znajdowało się 50 kilogramowych pakietów haszyszu. Szacunkowa wartość kontrabandy to ponad 2 mln zł.

Anton B. przekonywał, że nie wie nic o kontrabandzie. usłyszał zarzuty usiłowania wywozu z terenu Unii Europejskiej znacznej ilości narkotyku. Sąd aresztował go na trzy miesiące.

Sądny dzień

Śledczy z Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej są przekonani, że udało im się rozpracować kanał przerzutowy haszyszu przez Polskę do Rosji. Zatrzymany Rosjanin jest według prokuratury członkiem gangu, zaopatrującego w narkotyki półświatek Petersburga.

– Petersburg to miasto, do którego trafia najwięcej „towaru”. Począwszy od marihuany i haszyszu po kokainę. Narkotyki dostarczają tam zazwyczaj rodzime gangi, a cudzoziemcy co najwyżej zajmują się sprzedażą w krajach Europy Zachodniej. Haszysz trafia do Rosji z Holandii lub Hiszpanii przez Polskę i Białoruś – opowiada jeden ze śledczych.

Na trop nowego kanału przerzutowego narkotyków prokuratorzy i pogranicznicy wpadli w przed kilkoma miesiącami. 9 marca w Terespolu zatrzymano do kontroli Rosjanina jadącego innym smartem. W aucie natrafiono na skrytki, w których znajdowały się 84 kg haszyszu.

Co ciekawe, tego samego dnia w Terespolu zatrzymano Rosjanina, który jadąc volvo xc90 próbował przemycić na Białoruś ponad 120 kg haszyszu. Z informacji portalu tvp.info wynika, że ta próba przemytu związana jest z innym rosyjskim gangiem. – Po kurierach przyjdzie teraz czas na zatrzymania sprzedawców i organizatorów – zapewnia jeden ze śledczych.
Źródło info i foto: TVP.info

11 ton haszyszu na pokładzie żaglowca. Próbowali go zatopić

11 ton haszyszu o czarnorynkowej wartości około 100 milionów euro, przemycanego na żaglowcu, skonfiskowała włoska Gwardia Finansowa w rejonie Sycylii – podała w czwartek Ansa. Aresztowano dwóch obywateli Bułgarii, którzy transportowali narkotyki z Maroka.

Żaglowiec, na którego pokładzie przemycano ogromny transport haszyszu, pływa pod banderą holenderską. Jak wyjaśniła Ansa, przechwycony został przez włoskie służby na wodach na południowy zachód od Sycylii. Na razie nie wiadomo, dokąd płynął.

Przemytnicy próbowali zatopić żaglowiec

Gdy do jednostki zbliżyła się łódź patrolowa włoskiej Gwardii Finansowej, przemytnicy próbowali zatopić żaglowiec. Funkcjonariusze mimo trudnych warunków na morzu zdołali go zablokować i weszli na pokład, na którym znaleźli 407 worków z narkotykami. Przejęta przez nich jednostka została następnie wzięta na hol i w ten sposób dotransportowano ją do sycylijskiego portu Pozzallo. Śledztwo zakończone ogromną konfiskatą było prowadzone we współpracy z hiszpańskim wydziałem antynarkotykowym, który zasygnalizował istnienie kanału przemytu – podała strona włoska.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Ekstradycja poszukiwanego ENA Wojciecha K. Kierował grupą narkotykową

Ścigany ENA i Listem Gończym 76-letni Wojciech K. został zatrzymany w Czarnogórze i już pod specjalną policyjną eskortą trafił do Polski. Mężczyzna jest podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, której członkowie mogli przemycić tony haszyszu i kokainy, wartych ponad 320 mln zł.

Policjanci z CBŚP z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim od kilku lat prowadzą sprawę dotyczącą zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się przemytem haszyszu z Maroka oraz kokainy z Ameryki Południowej. Narkotyki trafiały najpierw do Hiszpanii, a następnie do Polski, Belgii, Wielkiej Brytanii i krajów skandynawskich. Z ustaleń śledczych wynikało, że za kierowanie zorganizowaną grupą mógł być odpowiedzialny Wojciech K.

Mężczyzna był poszukiwany od sierpnia 2017 roku na podstawie Międzynarodowego Listu Gończego, Europejskiego Nakazu Aresztowania oraz Listu Gończego. Przez kilka miesięcy udawało mu się skutecznie unikać kontaktu z organami ścigania, aż do marca br., kiedy to został zatrzymany w Czarnogórze w miejscowości Budva. Z informacji policjantów wynika, że przebywał tam od lipca 2017 roku. W Polsce grozi mu odpowiedzialność za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz za wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających.

Poszukiwaniami Wojciecha K. zajmowali się funkcjonariusze z CBŚP z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim. To właśnie dzięki ich ciężkiej pracy ustalono i potwierdzono, że 76-latek ukrywa się na terenie Czarnogóry. Kolejne działania doprowadziły do ustalenia aktualnego miejsca pobytu poszukiwanego i jego zatrzymania, co było możliwe dzięki bieżącej, ścisłej współpracy z policjantami z Czarnogóry, z Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji i Europolu.

Z ustaleń śledczych wynika, że grupa o kierowanie której podejrzany jest Wojciech K., działała od 2004 aż do 2016 roku. Jej członkowie mogli w tym czasie przemycić ponad 20 ton haszyszu oraz ok. 1,5 tony kokainy. Jednorazowo grupa przemycała od kilkuset kilogramów do ponad tony. Policjanci CBŚP wspólnie z organami ścigania innych państw nadal prowadzą czynności w tej sprawie. Do chwili obecnej zatrzymano 14 podejrzanych, którym przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków oraz prania pieniędzy.

Na podstawie materiału dowodowego zebranego przy współpracy z Europolem, Wydziałem Odzyskiwania Mienia Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji oraz policją hiszpańską zabezpieczono mienie należące do podejrzanych znajdujące się na terenie Hiszpanii i Polski, m.in. pieniądze, luksusowe apartamenty, łodzie oraz samochody.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim od początku wyjaśniają okoliczności sprawy wspólnie z prokuratorami z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. To dzięki współpracy i ogromnemu zaangażowaniu śledczych możliwe było ustalenie wielu wątków i zabezpieczenie majątku należącego do podejrzanych, a znajdującego się na terenie Polski. Śledczy nadal wyjaśniają okoliczności sprawy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Szwajcaria: Samochody wypełnione po dach haszyszem i marihuaną

Na dwa samochody wypełnione po dach narkotykami natrafiła szwajcarska policja na wielopoziomowym parkingu w Zurychu. Funkcjonariusze skonfiskowali 204 kg haszyszu i 127 kg marihuany. Zatrzymano trzy osoby – dwóch Szwajcarów i Francuza. Czarnorynkową wartość tych narkotyków policja oszacowała na 1,5 mln franków szwajcarskich.

Policja ujawniła, że śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się w grudniu. Policjanci zwrócili uwagę na silny zapach konopi indyjskich w samochodzie zatrzymanym do kontroli drogowej.

Auto, którym jechało dwóch mężczyzn, funkcjonariusze dokładnie przeszukali, ale nie znaleźli wtedy żadnych narkotyków. Mężczyźni mieli natomiast przy sobie kluczyki do dwóch innych samochodów. Tym tropem policja dotarła na parking w Zurychu.

Palenie haszyszu i marihuany jest w Szwajcarii zabronione, ale władze szacują, że sięga po te narkotyki 200 tys. mieszkańców tego kraju. Czarny rynek kwitnie. Rząd zaproponował właśnie projekty pilotażowe, które mają umożliwić ocenę skutków ewentualnej legalizacji marihuany i haszyszu. Na razie żadne decyzje nie zapadły.
Źródło info i foto: TVP.info