Helsińska Fundacja Praw Człowieka interweniuje ws. Jakuba A.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka skierowała do Prokuratora Okręgowego w Świdnicy pismo ws. mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach 10-letniej Kristiny. Fundacja postanowiła interweniować po tym, jak media informowały o braku ustanowienia obrońcy dla Jakuba A.

HFPC domaga się od prokuratury informacji, czy podejrzanemu „został wyznaczony obrońca oraz jakie działania były podejmowane w celu jego wyznaczenia, tak aby wszelkie jego prawa wynikające z prawa krajowego oraz międzynarodowego zostały zapewnione.”

Według Fundacji „brak ustanowienia przez organy ścigania oraz sąd obrońcy, może stanowić naruszenie Konstytucji RP, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz Kodeksu postępowania karnego. Takie działanie może być też sprzeczne z Dyrektywą o dostępie do adwokata oraz Dyrektywą o pomocy prawnej”.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka w piśmie skierowanym do Prokuratora Okręgowego powołała się na art. 42 ust. 2 Konstytucji RP: „Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu.”

Zdaniem HFPC, „w kontekście prawa do obrony należy zwrócić szczególną uwagę na Dyrektywę o dostępie do adwokata oraz Dyrektywę o pomocy prawnej, które w swoich artykułach nakładają na państwa członkowskie, w tym Polskę, obowiązek zapewnienia obrońcy przede wszystkim przed pierwszym przesłuchaniem. Brak ustanowienia takiego obrońcy może stanowić naruszenie prawa UE.”

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur o traktowaniu podejrzanego

W sprawie zatrzymania Jakuba A. głos zabrał również Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur. „Sposób traktowania zatrzymanego przez organy ścigania stanowi poniżające traktowanie, które jest bezwzględnie zabronione zarówno przez konstytucję, jak i umowy międzynarodowe” – oświadczył KMPT, działający przy Biurze RPO. Podejrzanego o zabójstwo 10-latki z Mrowin wyprowadzono boso, w samej bieliźnie, ze skutymi rękami i nogami.

Rzecznikowi Praw Obywatelskich Adamowi Bodnarowi odpowiedział rzecznik Komendanta Głównego Policji insp. Mariusz Ciarka. „(RPO – red.) Powinien złożyć kondolencje rodzinie, a policjantom i prokuraturze podziękować za skuteczne i szybkie działania przeprowadzone zgodnie z prawem” – oświadczył funkcjonariusz.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Uczniowie zgwałcili gimnazjalistkę. Sąd przyznał jej 250 tys. zł odszkodowania

250 tys. zł zadośćuczynienia zasądził sąd okręgowy na rzecz nastoletniej ofiary zbiorowego gwałtu dokonanego przez nastolatków – o zapadłym w pierwszych dniach lipca nieprawomocnym wyroku poinformowała we wtorek Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Do zdarzenia doszło w 2008 r., gdy powódka uczyła się w gimnazjum; nie miała jeszcze ukończonych nawet 15 lat; zgwałcili ją koledzy ze szkoły – podała Fundacja, która zajmowała się tą sprawą w ramach Programu Spraw Precedensowych. W poszanowaniu prywatności ofiary Fundacja nie podaje jej danych ani nie określa, który sąd orzekał w tej sprawie.

Jak podkreślono, sprawcy byli zbyt młodzi, by odpowiadać za swój czyn przed sądem karnym – jako pełnoletnim mogłoby im grozić wieloletnie więzienie. Sąd opiekuńczy orzekł o umieszczeniu ich w zakładzie poprawczym, ale kara została wymierzona z zawieszeniem jej wykonania na okres próby.

Sprawą zajmował się Europejski Trybunał Praw Człowieka

W 2012 r. pokrzywdzona i jej matka wniosły w tej sprawie skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Postępowanie Trybunału zakończyło się przyznaniem przez polski rząd, że doszło do naruszenia art. 3, 8 i 13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, mówiących o zakazie poddawania nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu, naruszeniu prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz prawa do skutecznego środka odwoławczego.

„Faktycznie w Polsce mamy kłopot z zapewnieniem praw pokrzywdzonego w procesie przed sądem dla nieletnich. Specyfiką orzeczeń w takich sprawach jest zmierzanie do wychowania sprawcy, kara i prawa pokrzywdzonego nie są na pierwszym planie” – powiedział PAP mec. Adam Kempa reprezentujący pro bono pokrzywdzoną w tej sprawie.

Pozwani powinni zapłacić solidarnie

Kobieta zdecydowała się w 2015 r. na pozwanie sprawców – obecnie tak jak ona pełnoletnich – o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Sąd okręgowy rozpoznał sprawę i zasądził na jej rzecz 250 tys. zł z odsetkami. Kwotę mieliby zapłacić solidarnie wszyscy trzej pozwani.

– Kwota jest pokaźna, ale sąd uznał, że adekwatna i możliwa do wyegzekwowania od sprawców, bo badał ich sytuację majątkową – powiedział PAP mec. Kempa.

Fundacja poinformowała, że w ustnych motywach wyroku sąd podkreślił, że miał na uwadze drastyczne okoliczności zdarzenia oraz fakt, że sprawcy nigdy nie wyrazili skruchy i nie przeprosili pokrzywdzonej, a wręcz przeciwnie: w toku postępowania próbowali podważać jej wiarygodność i sugerowali, że nie doszło do zgwałcenia, lecz stosunku seksualnego za jej zgodą. Wyrok jest nieprawomocny; niewykluczona jest apelacja pozwanych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Odszkodowanie za pobicie przez policjantów w Lidzbarku Warmińskim

Polska wypłaci po 7,5 tys. euro odszkodowania dwóm mężczyznom pobitym przez policję w Lidzbarku Warmińskim. Postępowanie w Europejskim Trybunale Praw Człowieka zostało zakończone po tym, jak rząd w Warszawie przyznał, że doszło do naruszenia praw skarżących. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która przygotowała skargę mężczyzn na Polskę do Trybunału w Strasburgu w tej sprawie, poinformowała, że postępowanie przed ETPC zostało zakończone.

To efekt złożenia przez rząd RP jednostronnej deklaracji, w której przyznano, iż doszło do naruszenia praw skarżących, wynikających z art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – czyli zakazu tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania.

Skarżący ofiarami przemocy

Jak przyznał rząd, skarżący byli ofiarami przemocy ze strony funkcjonariuszy. Postępowanie mające na celu ukaranie sprawców prowadzono w sposób nieefektywny. Rząd zobowiązał się do wypłaty każdemu ze skarżących po 7,5 tys. euro. Zgodzili się oni na to, w związku z czym ETPC uznał, że sprawa została załatwiona w sposób polubowny.

Jak przypomina HFPC, K. J. oraz K. W. zostali pobici w 2012 r. podczas przesłuchania w Komendzie Powiatowej Policji w Lidzbarku Warmińskim przez policjantów, którzy chcieli w ten sposób wymusić na nich wyjaśnienia. Policjanci kazali mężczyznom klęczeć na krześle twarzą do ściany i bili ich pałkami w stopy. K. J. wskazał również, że został kilkukrotnie uderzony przez policjanta w twarz otwartą dłonią.

Umarzane śledztwo

Mężczyźni zawiadomili o przestępstwie. W październiku 2012 r. Prokuratura Rejonowa w Bartoszycach umorzyła śledztwo ws. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy i nieudzielenia przez nich pomocy pokrzywdzonym. Podstawą było niewykrycie sprawców przestępstwa – mimo że, jak podkreśla HFPC, stwierdzono, że niewątpliwie doszło do pobicia. Pokrzywdzeni odwołali się do sądu w Bartoszycach, który nakazał powtórne śledztwo. Zostało ono ponownie umorzone z tych samych powodów.

W skardze do ETPC wskazano, że stopień dolegliwości zachowań funkcjonariuszy powinien zostać uznany nie tylko za naruszenie zakazu nieludzkiego traktowania, ale i tortur. – Opisane działania policji stoją w sprzeczności z prawami i wolnościami jednostki. Mamy nadzieję, że deklaracja rządu nie zakończy tej sprawy i działań podejmowanych w celu przeciwdziałania stosowania przemocy przez funkcjonariuszy – skomentowała Katarzyna Wiśniewska z HFPC.

W 2014 r. Komenda Główna Policji przedstawiła pomysł wyposażenia funkcjonariuszy w minikamery, które rejestrowałyby wszystkie akcje i interwencje. Jak mówił ówczesny komendant główny policji Marek Działoszyński, pomogłoby to funkcjonariuszom w sytuacjach spornych, w których są oskarżani o przekraczanie uprawnień.

Interwencja pod okiem kamery

Obecnie nie wszystkie interwencje funkcjonariuszy są rejestrowane. Zgodnie z prawem, policjanci mają możliwość nagrywania przeprowadzanych przez siebie czynności w miejscu publicznym lub w sytuacji, gdy zostanie to wcześniej zgłoszone i włączone – w ramach Kodeksu postępowania karnego – do protokołu np. z zatrzymania. W kamery wyposażone są np. niektóre policyjne paralizatory.

MSW rozważa możliwość instalacji urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk w pokojach przesłuchań i pojazdach policyjnych. Taki zapis znalazł się w przygotowanej przez MSW strategii działań nakierowanych na przeciwdziałanie naruszeniom praw człowieka przez funkcjonariuszy policji.
Tysiące skarg na funkcjonariuszy

Z danych udostępnionych HFPC przez KGP wynika, że w latach 2007-2010 rocznie wnoszono od 17 tys. do 19 tys. skarg na policjantów, z czego za zasadne uznano kilka procent.
Żródło info i foto: TVP.info

Medyczna marihuana będzie legalna?

Medyczna marihuana: czas na reakcję ustawodawcy – apeluje Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Kilka dni temu na trzy miesiące zatrzymano parę 50-latków, którzy przewozili olej konopny dla chorej na raka matki.

„Brak leczenia bólu może być uznany za naruszenie standardów praw człowieka, a w szczególności zakazu poniżającego i nieludzkiego traktowania” – pisze w analizie „Medyczna marihuana – czas na reakcję ustawodawcy” Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jest kolejny pretekst, by powrócić do zagadnienia. Kilka dni temu aresztowano państwa Ewę i Dariusza Dołeckich, którzy przewozili olej konopny dla chorej na raka matki.

Rodziców Andrzeja Dołeckiego, prezesa stowarzyszenia „Wolne Konopie”, zatrzymano podczas kontroli granicznej. – Funkcjonariusze znaleźli w aucie pojemniki ciemną cieczą. Wyniki narkotestu wykazały, że w cieczy zawarta jest substancja psychotropowa THC. Funkcjonariusze zdecydowali, że zatrzymają obie osoby podróżujące samochodem – tłumaczyła reporterowi TVN24 mjr Irena Skuliniec ze straży granicznej. Sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Kobieta, dla której przemycano olej RSO o wysokim stężeniu substancji aktywnej THC, cierpi na raka trzustki. – Medycyna nie zostawia jej obecnie żadnej szansy. To jest dla niej jedyna możliwa forma terapii – powiedział Andrzej Dołecki w rozmowie z TVN24. I dodał, że nie rozumie dlaczego wobec rodziców zastosowano tak restrykcyjne środki zapobiegawcze. – Wszyscy wiedzą, że rodzicie Andrzeja Dołeckiego są rodzicami działacza „Wolnych Konopi” a nie dilerami zajmującymi się handlem olejem czy narkotykami – bronił aresztowanych Janusz Palikot. Także były prezydent Aleksander Kwaśniewski zapytany o to, jak postąpiłby w sytuacji, gdyby ktoś z jego bliskich wymagał leczenia marihuaną odpowiedział, że postąpiłby tak samo i sprowadził nielegalnie olej do Polski w celu ratowania życia chorego.

W Polsce toczy się już kilka procesów przeciwko osobom leczącym się marihuaną. Wszyscy, tak jak 33-leni Karol cierpiący na Leśniowskiego-Crohna, mówią: – Nie chcę zasilać kieszeni przestępców. Chciałbym móc legalnie leczyć się nikomu nie szkodząc. Lecznicza marihuana pomaga mu uśmierzyć ból i ograniczyć skutki choroby jelit. Choć nie udowodniono mu handlu narkotykami, za uprawianie konopi grozi Karolowi nawet 10 lat więzienia. Głośna jest także sprawa Jakuba Gajewskiego, któremu grozi 15 lat więzienia za import 900 gramów olejku z konopi.
Żródło info i foto: Newsweek.pl

Ustawa o bestiach do Trybunału Konstytucyjnego

Rzecznik Praw Obywatelskich podpisała wniosek o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o izolacji groźnych przestępców – podaje „Wprost”. Objęty nią został m.in. Mariusz Trynkiewicz. Prof. Irena Lipowicz zajęła się ustawą na wniosek Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Wzięła również pod uwagę indywidualne wnioski, które wpływały w związku z ustawą do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak czytamy na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich w wystąpieniu RPO podniósł sześć kwestii. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Fundacja Helsińska zwróciła się do RPO ws. tzw. „ustawy o bestiach”

Helsińska Fundacja Praw Człowieka poprosiła rzecznik praw obywatelskich o rozważenie skierowania do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o nadzorze nad groźnymi przestępcami. Wątpliwości fundacji budzi m.in. przewidziana w tej ustawie możliwość przymusowej izolacji takich osób, co sprowadza się do faktu, że nikt nie może odbywać dwa razy kary za ten sam czyn. Fundacja przypomniała w piśmie wysłanym do RPO prof. Ireny Lipowicz i opublikowanym we wtorek na stronie internetowej, że złożenie wniosku do TK dotyczącego konstytucyjności tej ustawy zapowiedział już po jej podpisaniu w grudniu zeszłego roku prezydent Bronisław Komorowski. Dotychczas – jak wskazała HFPC – wniosek ten nie został złożony w TK. „Złożenie wniosku przez prezydenta nie stoi jednak na przeszkodzie, aby taki wniosek został także skierowany przez RPO odpowiedzialnego za stanie na straży wolności oraz praw człowieka i obywatela określonych w konstytucji” – napisała fundacja. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Adam Bodnar: „Działania wobec „Starucha” niejasne”

Sprawa Piotra S. znanego jako „Staruch” wymaga wyjaśnienia – uważa Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Zdaniem eksperta państwo mogło przekroczyć swoje uprawnienia wobec nieformalnego przywódcy pseudokibiców Legii Warszawa. Piotr S. spędził w areszcie 8 miesięcy. Wczoraj Sąd Okręgowy w Warszawie aresztu nie przedłużył. Doktor Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową ostrzegł, że „Staruch” będzie mógł ubiegać się o odszkodowanie. Stanie się tak, jeżeli sąd ostatecznie uzna, że stawiane mu zarzuty nie zostały udowodnione. Piotrowi S. zarzuca się popełnienie kilku przestępstw. Dwa najważniejsze dotyczą handlu narkotykami. Prokurator zgłosił do tej sprawy dwudziestu jeden świadków, ale tylko jeden mówił, że słyszał, iż „Staruch” kupił amfetaminę. Żródło info i foto: interia.pl

Ryszard Legutko przed sądem

Dzisiaj przed krakowskim sądem stanie europoseł PiS Ryszard Legutko. Proces wytoczyli mu licealiści z Wrocławia za to, że nazwał ich rozwydrzonymi smarkaczami. Rozprawa jest monitorowana przez Helsińską Fundację Praw Człowieka.
Kilka lat temu uczniowie XIV LO z Wrocławia napisali do dyrektora szkoły pismo, w którym poprosili o usunięcie krzyży wiszących w klasach. Ten najpierw się zgodził, a później wycofał z tej deklaracji. Sprawę nagłośniły media. Ówczesny wiceminister edukacji, profesor Ryszard Legutko określił wtedy działania licealistów typową szczeniacką zadymą, a ich samych określił mianem rozwydrzonych smarkaczy rozpuszczonych przez rodziców. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Maszyny CIA lądowały w naszym kraju!

Helsińska Fundacja Praw Człowieka ujawniła informacje dotyczące lotów samolotów powiązanych z CIA do Szyman. Nowością jest to, że po raz pierwszy organ państwowy potwierdził, że takie loty rzeczywiście miały miejsce. W kwietniu ub.r. dziennikarze TVP Info i „Rzeczpospolitej” jako pierwsi dotarli do nieoficjalnych dokumentów dot. tajemniczych lotów, jak również do pilota, który miał sterować maszynami Centralnej Agencji Wywiadowczej. Żródło info i foto: TVP.info

Zatrzymane kobiety skarżą się na policjantów

Policjanci molestują atrakcyjne zatrzymane – czytamy na Dziennik.pl
Zdjęcia zrobione roznegliżowanej „Ince”, skazanej za pomoc w zabójstwie ministra sportu, nie były odosobnionym przypadkiem molestowania zatrzymanych przez policję kobiet. Helsińska Fundacja Praw Człowieka przyznaje, że docierają do niej skargi na zachowanie mundurowych.
„Zdarza się, że policjanci przebywają w pomieszczeniach, gdzie kobiety przechodzą kontrolę osobistą” – mówi dr Piotr Kładoczny z działu prawnego Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. „Według przepisów mogą tam być tylko funkcjonariuszki. Niestety, w bardzo wielu przypadkach zatrzymane nie zdają sobie sprawy, jakie prawa im przysługują, i pozwalają na ich łamanie” – dodaje. Również sami policjanci przyznają, że tego rodzaju sytuację mają miejsce.
Żródło info: Dziennik.pl