Hiszpania: Miliarder skazany za próbę wywiezienia obrazu Picassa

83-letni hiszpański miliarder Jaime Botin został skazany na 1,5 roku więzienia i grzywnę w wysokości 52,4 milionów euro za próbę wywiezienia z Hiszpanii obrazu „Głowa młodej kobiety” Pabla Picassa. Sąd zdecydował, że właścicielem obrazu stanie się państwo.

Sąd w Madrycie skazał byłego bankiera, miliardera i kolekcjonera sztuki 83-letniego Jaime’a Botina na karę 18 miesięcy więzienia za próbę wywiezienia z kraju obrazu Pabla Picassa „Głowa młodej kobiety”, uznawanego za narodowy skarb.

Jak podaje agencja Reuters, jest prawdopodobne, że Botin nie trafi za kratki ze względu na swój wiek i fakt, że w przeszłości nie był karany. Mężczyzna musi jednak zapłacić grzywnę w wysokości 52,4 mln euro (równowartość 58,4 mln dolarów), jednocześnie obraz wyceniany na 24 miliony euro stał się własnością państwa.

Pablo Picasso. „Głowa młodej kobiety”

W 2015. r. grupa hiszpańskich policyjnych ekspertów udała się na francuską wyspę Korsykę, by przejąć słynny obraz. Jego właścicielem był wówczas Botin. Francuskie służby dowiedziały się, że miliarder próbował wywieźć obraz z Hiszpanii łodzią, a nie mógł tego zrobić bez zezwolenia. Tłumaczył, że dla bezpieczeństwa chciał zabrać dzieło do Szwajcarii. Zwracał się z wnioskiem o zgodę na transport dzieła w 2012 r., jednak rada ds. dziedzictwa historycznego odmówiła.

Jak podaje portal Dw.com, Botin kupił obraz w 1977 r. Dzieło można obecnie podziwiać w Muzeum Narodowym Centrum Sztuki Królowej Zofii w Madrycie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Hiszpania: Starcia separatystów z policją w Barcelonie. Wiele osób rannych

Około 50 osób zostało rannych w starciach w Barcelonie między katalońskimi separatystami a policją. Funkcjonariusze zatrzymali dziewięciu demonstrantów w pobliżu stadionu Camp Nou, na którym rozgrywany był mecz FC Barcelona-Real Madryt.

Pierwsze blokady ulic manifestanci zorganizowali już późnym popołudniem w centrum stolicy Katalonii. Później zablokowali niektóre drogi dojazdowe do stadionu Camp Nou. Niektórzy separatyści zaczepiali udających się na mecz kibiców, a także dziennikarzy relacjonujących wydarzenia spod stadionu.

Do pierwszych starć katalońskich separatystów z policją doszło po godz. 20, kiedy na barcelońskim stadionie rozpoczął się mecz piłkarski. Grupa radykalnych aktywistów wyrywała słupki, znaki drogowe i rzucała w funkcjonariuszy kamieniami.

W odpowiedzi oddziały szturmowe policji użyły broni gładkolufowej oraz pałek rozbijając grupy separatystycznych bojówkarzy. W starciach rannych zostało łącznie około 50 osób.

Do północy funkcjonariusze policji zatrzymali dziewięciu manifestantów. Część z nich ujęto podczas bijatyki separatystów z członkami jednej z młodzieżowych organizacji popierających jedność terytorialną Hiszpanii. Uczestnicy manifestacji zorganizowanej w związku z meczem FC Barcelona-Real Madryt domagają się zwolnienia z więzienia dziewięciu skazanych 14 października na 9-13 lat pozbawienia wolności katalońskich separatystów. Byli oni odpowiedzialni za organizację w 2017 r. w regionie referendum niepodległościowego.

Październikowy werdykt hiszpańskiego Sądu Najwyższego doprowadził do trwających ponad dwa tygodnie zamieszek, w których łącznie rannych zostało ponad 650 osób.
Źródło info i foto: TVP.info

Hiszpania: Policja rozbiła międzynarodową siatkę. Rozprowadzali dziecięcą pornografię

Hiszpańska policja poinformowała o rozbiciu siatki dystrybutorów pornografii dziecięcej. Do wtorkowego popołudnia zatrzymano 17 członków grupy, powiązanej z producentami i dystrybutorami materiałów pedofilskich w kilkunastu państwach świata. Jak podała policja, pięciu innych członków grupy zostało we wtorek zatrzymanych poza granicami Hiszpanii. Dziewięć kolejnych osób, mieszkających w tym kraju, zostało objętych śledztwem, lecz pozostają one na wolności.

Większość zatrzymanych członków grupy to nastolatki z różnych części Hiszpanii. Zagraniczni członkowie siatki mieszkali głównie w krajach Ameryki Łacińskiej.

Wymiana pedofilskich treści odbywała się za pośrednictwem komunikatora WhatsApp. Część materiałów zawierała drastyczne sceny, m.in. gwałtów. Początki śledztwa powadzonego we współpracy z Interpolem i Europolem sięgają 2017 r., kiedy policja trafiła w internecie na trop międzynarodowej grupy dystrybutorów dziecięcej pornografii, złożonej głównie z Hiszpanów.

Część z nich, jak ujawniła policja, stanowili groźni pedofile, którzy poszukiwali kontaktów z dziećmi i byli gotowi pozyskać je podczas spotkania „sam na sam”. Zatrzymań domniemanych agresorów seksualnych dokonali policjanci podający się za członków grupy przestępczej.
Źródło info i foto: TVP.info

Hiszpania: 3 tony kokainy na pokładzie łodzi podwodnej

Hiszpańska policja we współpracy z portugalskimi organami ścigania przejęła niedaleko przygranicznej miejscowości Cangas okręt podwodny z trzema tonami kokainy na pokładzie. Służby przejęły okręt krótko po tym, gdy z braku paliwa osiadł na mieliźnie – podają źródła zbliżone do śledztwa. Hiszpańska prokuratura postawiła zarzuty dwóm członkom załogi.

Jak poinformowała hiszpańska żandarmeria (Guardia Civil), po południu wciąż trwały poszukiwania trzeciego członka załogi. Dwaj pozostali to obywatele Ekwadoru, którzy usłyszeli zarzuty przynależności do organizacji przestępczej i przemytu narkotyków.

Ze zbliżonych do śledztwa źródeł, na które powołują się portugalskie media, wynika, że okręt podwodny, wyposażony w zaawansowaną technologię, przypłynął do północno-zachodniej Hiszpanii z Portugalii. Prawdopodobnie kilka dni wcześniej gang przetransportował ładunek około trzech ton kokainy z Ameryki Południowej.

Przejęcie jednostki było możliwe, bo zatrzymała się ona blisko wybrzeża w okolicach portugalsko-hiszpańskiej granicy. Według źródła zbliżonego do śledztwa służby przejęły okręt krótko po tym, gdy z braku paliwa osiadł na mieliźnie.

Zarekwirowana przez żandarmerię jednostka to pierwszy transatlantycki okręt podwodny z kokainą, jaki przejęto na wodach terytorialnych Hiszpanii. Pochodząca z Gujany Francuskiej jednostka mogła pomieścić do sześciu ton narkotyków.

– Ruchy tego okrętu były obserwowane od trzech dni przez funkcjonariuszy. Wiemy, że ta 20-metrowa jednostka była wykorzystywana do dostarczania narkotyków do brzegów Galicji – ujawniło źródło w hiszpańskiej żandarmerii, zaznaczając, że proceder mógł trwać od kilku lat.

Trwa akcja poszukiwania trzeciego jej członka załogi i dodatkowych dowodów w dochodzeniu. Na kilku drogach w prowincji Pontevedra ruch był mocno utrudniony z powodu policyjnych kontroli.

Akcję poszukiwania w okolicach brzegu utrudnia skaliste wybrzeże okolic hiszpańskiego Cangas. Przyjmuje się, że trzeci z członków gangu opuścił wynurzoną do połowy łódź podwodną w kombinezonie płetwonurka.
Źródło info i foto: TVP.info

Hiszpania: 28 osób tymczasowo aresztowanych po protestach w Barcelonie

Po siedmiu dniach zamieszek w Katalonii zatrzymano łącznie 104 osoby, z których 28 zostały tymczasowo aresztowane – oszacowało hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Niedziela była najspokojniejszym dniem w Katalonii od rozpoczęcia protestów, które wybuchły po skazaniu 9 separatystycznych polityków katalońskich na więzienie za organizację nielegalnego referendum niepodległościowego. Wprawdzie wieczorem dwie osoby zostały ranne podczas manifestacji, ale starcia protestujących z policją były sporadyczne.

W niedzielę największą akcję protestu separatyści zorganizowali w Barcelonie pod siedzibą przedstawicielstwa rządu Hiszpanii. Blisko 3000 osób przyniosło ze sobą worki ze śmieciami, które następnie pozostawiono przy wejściu do budynku urzędu.

Przy barcelońskiej Via Laietana, gdzie w piątek i sobotę dochodziło do licznych starć z policją, separatyści podpalili jedną z barykad, ale nie podjęli ataku na jednostki policji. Tysiące manifestantów okupują tę arterię od późnego popołudnia w sposób pokojowy.

Masowe akcje protestacyjne rozpoczęły się w ubiegły poniedziałek. Wybuchły po skazaniu 9 separatystycznych polityków katalońskich na 9-13 lat więzienia za organizację w regionie w 2017 r. nielegalnego referendum niepodległościowego. Od poniedziałku w starciach z policją w największych miastach Katalonii rannych zostało ponad 600 osób, z czego 288 to funkcjonariusze policji oraz żandarmerii.

W efekcie starć z policją w szpitalach przebywa obecnie 18 osób, z których dwie są w stanie bardzo ciężkim. Z informacji służb medycznych Katalonii wynika, że wśród poszkodowanych są cztery osoby, które podczas zamieszek straciły oko.

Szef katalońskiego rządu Quima Torry zabiega o spotkanie z premierem Hiszpanii, jednak Pedro Sanchez odrzucił w niedzielę możliwość dialogu. Szef hiszpańskiego rządu uzależnił rozmowy z władzami Katalonii od potępienia przez nie sprawców zamieszek w regionie.

Wprawdzie Torra współuczestniczył w pokojowych marszach organizowanych w Katalonii, a także deklarował, że sprzeciwia się „stosowaniu przemocy”, ale w dalszym ciągu nie skrytykował autorów starć separatystów z policją.

W niedzielę szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska zapewnił, że wszystkie policyjne formacje w Katalonii są zdeterminowane do zaprowadzenia ładu w regionie. Po raz kolejny zapewnił, że wobec autorów zamieszek zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Starcia z policją na ulicach Barcelony. Wielu rannych

W Barcelonie w wieczornych starciach katalońskich separatystów z policją ponad 80 osób zostało rannych. Protesty mają związek z ogłoszonym w poniedziałek rano przez hiszpański Sąd Najwyższy orzeczeniem, skazującym 9 katalońskich polityków na kary więzienia od 9 do 13 lat.

Po północy służby medyczne Katalonii poinformowały, że ponad 80 osób potrzebowało pomocy lekarskiej lub ambulatoryjnej wskutek zamieszek trwających od późnego popołudnia w różnych częściach Barcelony. Pierwsze manifestacje niezadowolonych z wyroku skazującego katalońskich separatystów rozpoczęły się spontanicznie po południu na ulicach największych miast regionu: Barcelony, Tarragony oraz Girony. Po próbie zablokowania barcelońskiego lotniska El Prat przez protestujących policja użyła pałek i gazu łzawiącego, aby rozpędzić manifestantów. Wprawdzie do północy udało się wyprzeć większość protestujących z głównego portu lotniczego regionu, ale wciąż nie przywrócono porządku na terenie obiektu.

Według władz lotniska El Prat z powodu blokady oraz starć policji z manifestantami, w których ucierpiało 38 osób, w poniedziałek wieczorem odwołano ponad 100 lotów. Kilkanaście tysięcy manifestantów blokowało od wieczora główne ulice Barcelony. Większość z nich przyniosła ze sobą flagi Katalonii. W niektórych miejscach manifestanci starli się z policją lub obrzucili funkcjonariuszy kamieniami. Przed północą zwolennicy separatyzmu zablokowali też kilka tras szybkiego ruchu w Katalonii, w tym jedną z autostrad w okolicach Tarragony.

Katalońscy separatyści skazani

W poniedziałek rano Sąd Najwyższy skazał 9 katalońskich separatystów na kary od 9 do 13 lat więzienia za podburzanie w związku z nielegalnym referendum niepodległościowym w tym regionie Hiszpanii z 1 października 2017 r. Trzej pozostali oskarżeni w trwającym od lutego 2019 r. procesie zostali uznani za winnych tylko nieposłuszeństwa i uniknęli kary więzienia. Po południu premier Hiszpanii Pedro Sanchez wyraził przekonanie, że orzeczenie SN „zostanie w pełni wykonane”. Zaznaczył, że liczy, iż partie opozycyjne, reprezentowane w Kongresie Deputowanych, staną po stronie rządu po werdykcie skazującym katalońskich separatystów.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Policja w Hiszpanii zatrzymała dżihadystę. Miał planować zamachy

Z ustaleń śledczych, które publikują dzienniki „El Mundo” oraz „El Espanol”, wynika, że zatrzymany mężczyzna był odpowiedzialny na terenie Hiszpanii za platformę informacyjną radykalnych islamistów, za pośrednictwem której rozpowszechniana była terrorystyczna propaganda. Według służb 23-letni Hiszpan posiadał listę celów, które miały zostać zaatakowane. Znalazły się na niej m.in. obiekty katalońskiej policji. Celem zamachu miał być także znany hiszpański sędzia Jose de la Mata, który w przeszłości prowadził sprawy przeciwko dżihadystom.

W trakcie rewizji w mieszkaniu dżihadysty funkcjonariusze znaleźli składniki do produkcji nadtlenku acetonu, tzw. TATP, który islamscy terroryści używali już m.in. podczas zamachów w Paryżu i Brukseli.

Mężczyzna został w sobotę wieczorem oskarżony m.in. o przygotowywanie zamachów, a także propagowanie i zachęcanie do terroryzmu. Śledczy twierdzą, że w 2019 r. planował on zamach na procesję w Wielkim Tygodniu w jednym z hiszpańskich miast.
Źródło info i foto: onet.pl

Hiszpańska policja zatrzymała dżihadystę. Planował zamachy, był członkiem ISIS

Hiszpańska policja zatrzymała w sobotę w Algeciras, na południu kraju, 51-letniego mężczyznę, który planował zamachy terrorystyczne. Dżihadysta był członkiem samozwańczego Państwa Islamskiego (IS). Ze śledztwa wynika, że zatrzymany miał dokumenty propagujące radykalny islam, a także instrukcje służące przygotowaniu ładunków wybuchowych.

– Wśród zarekwirowanych przy dżihadyście materiałów były dokumenty zawierające szczegółowe informacje o sposobie przygotowania ładunków wybuchowych domowej roboty, a także w jaki sposób dokonać zamachów przy użyciu noży oraz samochodów – poinformowało źródło policyjne.

Ujęty dżihadysta złożył ślubowanie wierności liderowi Państwa Islamskiego

Jak ujawniła hiszpańska policja, mężczyzna o inicjałach N.E.A. miał związki z siatką terrorystyczną, porozumiewającą się za pośrednictwem komunikatorów internetowych.

Według śledczych grupa, do której należał zatrzymany, wzywała swoich członków do przeprowadzania aktów terrorystycznych na terenie Hiszpanii oraz groziła jej rozmaitym instytucjom państwowym. Policja potwierdziła też, że ujęty dżihadysta złożył w przeszłości ślubowanie wierności liderowi Państwa Islamskiego Abu Bakrowi Al-Bagdadiemu.

– Zatrzymany otwarcie deklarował przynależność do IS oraz wrogość do wartości Zachodu, stanowiąc prawdziwe zagrożenie dla otoczenia – poinformowała policja.

W 2018 r. na terenie Hiszpanii zatrzymano 39 dżihadystów

Z opublikowanych we wrześniu danych Prokuratury Generalnej w Madrycie wynika, że w 2018 r. na terenie Hiszpanii zatrzymano 39 dżihadystów. Dodatkowo 10 osób narodowości hiszpańskiej powiązanych z organizacjami radykalnego islamu aresztowano poza granicami kraju.

W kwietniu 2019 r. hiszpańska policja zatrzymała dwóch Marokańczyków mieszkających w Sewilli, podejrzanych o próbę przeprowadzenia zamachu na procesję w Wielkim Tygodniu w tym mieście. Według śledczych obaj mieli związki z Państwem Islamskim.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Hiszpania: Dwaj benedyktyni wykorzystywali seksualnie dzieci. Ofiarami byli mali chórzyści i katoliccy harcerze

W kompleksie klasztornym w Montserrat dochodziło do nadużyć na tle seksualnym. Benedyktyni potwierdzili, że dwóch członków zgromadzenia dopuściło się czynów pedofilskich. Jednym z nich był znany, nieżyjący już duszpasterz współpracujący z młodzieżą, Andreu Soler. Z komunikatu opublikowanego w piątek przez benedyktynów wynika, że zmarły w 2008 roku zakonnik miał się dopuszczać czynów pedofilskich wobec kilkunastu nieletnich w latach 1960-2000. Zakon potwierdził, że Soler dopuszczał się nadużyć seksualnych zarówno wobec członków katolickiej organizacji harcerskiej, jak i chłopców z chóru działającego przy Opactwie Matki Bożej w Montserrat.

Dochodzenie, przeprowadzone przez władze zgromadzenia, potwierdziło zarzuty wysuwane przez kilku dorosłych obecnie mężczyzn wobec Solera. Zakonnicy z Montserrat poprosili ofiary o wybaczenie przestępstw seksualnych, których dopuścił się Soler, a także „drugi pedofil”, również zakonnik, którego personaliów nie podano. Autorzy komunikatu wyjaśnili, że Soler dopuścił się co najmniej dwóch przestępstw seksualnych wobec dzieci z chóru Escolandia w latach 1960-1968, a także licznych przestępstw wobec katolickich harcerzy pomiędzy 1972 i 2000 rokiem.

W piątek władze opactwa w Montserrat zadeklarowały gotowość współpracy z hiszpańskim wymiarem ścigania w celu wyjaśnienia czynów pedofilskich, o jakie byli oskarżeni mieszkający w przeszłości w tym klasztorze zakonnicy.

Apel o zbadanie zjawiska pedofilii w Kościele

W lipcu Konferencja Episkopatu Hiszpanii poinformowała w piśmie przesłanym do prokuratury generalnej w Madrycie, że rozpoczęła tworzenie na terenie diecezji tzw. komisji mieszanych do walki z nadużyciami seksualnymi. W ich skład wchodzą zarówno osoby duchowne, jak i świeckie. Biskupi zapewnili, że prowadzą własne działania służące zwalczaniu nadużyć seksualnych ze strony ludzi Kościoła oraz przeciwdziałaniu tym nadużyciom. Potwierdzili też gotowość do współpracy z hiszpańskim wymiarem ścigania w tej kwestii. Ani hiszpański Kościół katolicki, ani prokuratura generalna w Madrycie nie dysponują informacjami o skali nadużyć seksualnych wobec nieletnich ze strony ludzi Kościoła. W styczniu prokurator generalna Maria Jose Segarra wezwała ministerstwo sprawiedliwości do opracowania statystyk na temat tego zjawiska, resort dotychczas nie ustosunkował się jednak do tego wniosku.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Placido Domingo oskarżany o molestowanie seksualne

Placido Domingo, światowej sławy hiszpański śpiewak operowy, w wieku 78 lat jest oskarżany o molestowanie seksualne. Miał się go dopuszczać na przestrzeni lat w czasie trwania jego kariery. Kilkanaście kobiet, które z nim współpracowały, twierdzi, że wykorzystywał swoją pozycję zawodową, aby wymuszać na nich relacje erotyczne.

O oskarżeniach informuje Associated Press. To właśnie ta agencja informacyjna dotarła do kilkunastu kobiet, swego czasu współpracujących z Placido Domingo, które albo stały się ofiarami jego zachowania, albo były jego świadkami.

Placido Domingo miał molestować artystki, z którymi pracował

Molestowanie, którego miał się dopuścić śpiewak operowy, miało być przez lata w świecie opery tajemnicą poliszynela. Dopiero teraz jednak, pod wpływem akcji #MeToo, kobiety zdecydowały się o tym powiedzieć na głos. AP dotarło do ośmiu śpiewaczek i jednej tancerki, które utrzymują, że były przez Placido Domingo molestowane. Część z nich uważa, że odrzucenie go miało wpływ na ich kariery. Kolejne kilka twierdzi, że artysta składał im niestosowne propozycje. Kilkanaście przyznaje, że było świadkami takiego zachowania śpiewaka wobec innych kobiet.

Placido Domingo miał zawsze działać w ten sam sposób. Wydzwaniał do swoich ofiar po nocach na numery domowe, wyrażał zainteresowanie ich planami zawodowymi lub zapraszał na drinki i kolacje pod pozorem doradzenia w kwestiach zawodowych.

Pocałował mnie i powiedział: Żałuję, że byliśmy na scenie

Jedna z kobiet przyznała, że dwukrotnie uprawiała z artystą seks. Kiedy wychodził z pokoju hotelowego, miał jej położyć na stoliku nocnym 10 dolarów i powiedzieć: „Nie chcę, żebyś poczuła się jak prostytutka, ale nie chcę też, żebyś płaciła za parking”.

Inna, która miała 23 lata, kiedy poznała Placido Domingo, wspominała, że miała odegrać z nim scenę pocałunku w spektaklu „Opowieści Hoffmanna”. Jak mówi, do tej pory pamięta jak musiała wytrzeć z twarzy jego ślinę. Po odegranej scenie artysta miał jej szepnąć do ucha „Żałuję, że byliśmy na scenie”. Następnie zaczął do niej wydzwaniać, choć nie dała mu swojego numeru. Początkowo jego zainteresowanie jej pochlebiało, po jakimś czasie jednak mężczyzna zaczął przekraczać kolejne granice, czego kobieta nie chciała. Przez kolejne trzy lata korzystał z każdej okazji, aby jej dotknąć lub pocałować w okolicach ust. Wchodził również do jej przebieralni, nie pytając wcześniej o pozwolenie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl