Posts Tagged “Hoss”

W piątek przed sądem okręgowym w Poznaniu rozpoczął się proces dotyczący oszustw sposobem “na wnuczka”. Na ławie zasiadł Arkadiusz Ł. pseudonim “Hoss”, pomysłodawca metody. Rozprawa została jednak przerwana. Szef “gangu wnuczkowego” zasiadł na ławie oskarżonych razem ze swoim bratem Adamem P. Przed oblicze sądu został doprowadzony z poznańskiego aresztu śledczego. W piątek miał usłyszeń akt oskarżenia.

Rozprawę przerwano, gdyż “Hoss” miał źle się poczuć. Z sali zostali wyproszeni dziennikarze. Jego prawnicy zdążyli jedynie poprosić o dodatkowe badania psychiatryczne swojego klienta. Sąd odmówił. Piątkowa rozprawa była kolejną próbą rozpoczęcia procesu przeciwko “Hossowi”. Wcześniej kilkukrotnie starania spełzły na niczym. Arkadiusz Ł. nie stawiał się w sądzie. “Hoss” pierwotnie został zatrzymany na początku lutego tego roku na warszawskiej Woli. Prokuratura chciała jego aresztowania, ale Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał, że areszt w tej sprawie nie będzie konieczny i wyznaczył mu dozór policji. Jako że Arkadiusz Ł. nie wypełniał swoich zobowiązań, sąd okręgowy zdecydował o jego aresztowaniu. Wtedy “Hoss” uciekł.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

O kolejne trzy miesiące, do czerwca, przedłużył warszawski sąd areszt Arkadiuszowi Ł. ps. Hoss, który według śledczych jest liderem jednej z największych i najprężniej działających grup zajmujących się wyłudzaniem pieniędzy tzw. metodą na wnuczka.

Arkadiusz Ł. przebywa obecnie w areszcie na warszawskiej Białołęce. W poniedziałek został doprowadzony do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotów.

Posiedzenie było niejawne. “Hossa” konwojowali policjanci w kominiarkach. Podczas posiedzenia dot. przedłużenia aresztu skarżył się on m.in. na problemy zdrowotne. Także jego mecenas Aleksander Kowzan wnioskował o umieszczenie mężczyzny w szpitalu i przeprowadzeniu mu szeregu badań. Podkreślał, że jego klient uskarża się m.in. na bóle w klatce piersiowej i nie ma odpowiedniej opieki medycznej w areszcie.

Sąd do tego wniosku się przychylił, uznał – jak poinformował PAP mec. Kowzan – że przeprowadzenie badań jest konieczne. Sąd ma wystąpić do dyrektora aresztu, by ten ocenił czy badania można przeprowadzić na terenie aresztu czy konieczne będzie przewiezienie mojego klienta do szpitala MSWiA, gdzie już wcześniej go badano – powiedział. Przedłużenie aresztu sąd uzasadniał obawą ucieczki, ukrywania się i wysoką karą jaka Arkadiuszowi Ł. grozi.

“Hoss” jest podejrzany w śledztwie prowadzonym przez warszawską prokuraturę okręgową o cztery oszustwa na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł dokonane m.in. w Niemczech, Austrii i Luksemburgu. Członkowie jego grupy mają na swym koncie wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach, były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Ł. po raz pierwszy został zatrzymany na początku lutego na warszawskiej Woli. Prokuratura chciała jego aresztowania, ale Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał, że areszt w tej sprawie nie będzie konieczny i wyznaczył mu dozór policji, z którego mężczyzna się nie wywiązywał. Sąd okręgowy rozpatrując zażalenie prokuratury zdecydował w połowie lutego o aresztowaniu “Hossa”, mężczyzna jednak uciekł.

Wystawiono za nim list gończy, a w poszukiwania zaangażowali się policjanci ze specjalnej grupy poszukiwawczej z Poznania, zwanej “łowcy cieni”. 16 marca zatrzymali go na warszawskim Żoliborzu. Mężczyzna ukrywał się w wynajmowanym mieszkaniu; aby uniknąć zatrzymania zmienił wygląd – zgolił włosy i brodę, a także zaczął nosić okulary. Pomagał mu m.in. syn, który w przebraniu robotnika, donosił mu jedzenie.

Na razie nie wiadomo kiedy “Hoss” będzie przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze. Według nieoficjalnych informacji PAP, potwierdzanych przez jego obrońcę, takie przesłuchanie miało odbyć się w poniedziałek. W rozmowie z PAP zaprzeczał temu rzecznik prokuratury Michał Dziekański. Na tę chwile termin nie jest jednak wyznaczony; mężczyźnie nie rozszerzono też dotąd zarzutów (takie informacje też się pojawiały – PAP).

To nie jedyna sprawa, która dotyczy “Hossa”. W Poznaniu kilka razy próbowano rozpocząć proces, w którym Ł. ma odpowiadać za organizowanie procederu “na wnuczka” i oszustwa dokonywane tą metodą. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 19 maja.

Austriacka policja poinformowała w ubiegłym tygodniu, że Arkadiusz Ł. poszukiwany przez austriackich śledczych Europejskim Nakazem Aresztowania jest tam podejrzany o wyłudzenie wraz z synem metodą “na wnuczka” ponad miliarda euro w Austrii, Niemczech i Szwajcarii. 30 marca w warszawskim sądzie okręgowym ma odbyć się posiedzenie dotyczące wniosku – austriackiego – o wydanie Hossa na podstawie ENA.

Nieoficjalnie śledczy podkreślają jednak, że biorąc pod uwagę fakt, iż Arkadiusz Ł., jest obywatelem Polski wobec którego w Polsce toczy się postępowanie karne, szanse na jego wydanie, na obecnym etapie, są małe.

Sprawa “Hossa” ma jeszcze jeden wątek. Prokuratura Krajowa bada okoliczności analizowania przez Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów wniosku o aresztowania mężczyzny. Z terminarza, który był przez prokuraturę ujawniany, wynika bowiem, że samo posiedzenie w tej sprawie zostało zwołane na godzinę w której upłynął 24-godzinny termin przewidzianym dla sądu na taką decyzja. Trzy godziny później sąd zdecydował, że Arkadiusz Ł. nie zostanie aresztowany, w tym czasie był jednak cały czas zatrzymany – zdaniem śledczych – bezprawnie.

W tej sprawie śledztwo prowadzą prokuratorzy Prokuratury Krajowej. Badają, czy sędzia, która wówczas rozpatrywała wniosek areszt nie dopuściła się nieprawidłowości.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Arkadiusz Ł., pseudonim Hoss zanim trafił do aresztu śledczego źle się poczuł. Jak ustaliło Radio ZET, funkcjonariusze przez kilka godzin wozili go do szpitali na badania. Hoss jest po dwóch zawałach. Lekarze uznali, że nie ma przeszkód, by trafił do aresztu. Jak ustaliła reporterka Radia ZET Danka Woźnicka, poznańscy “łowcy głów” rozpracowywali Romów z Poznania. To rodzina Hossa okazała się najsłabszym ogniwem. Jego syn i żona doprowadzili śledczych na trop przestępcy, mimo że byli bardzo ostrożni i nie używali telefonów komórkowych.

Policjanci, podobnie jak przy sprawie Kajetana P., wykonali też niezwykle żmudną pracę przeglądania monitoringu. Mieli nagrania jeszcze z czasów, kiedy przestępca się nie ukrywał. Choć zmienił wygląd, to “łowcy głów” na nagraniach z Warszawy rozpoznali go po charakterystycznym chodzie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja zatrzymała poszukiwanego listem gończym Arkadiusza Ł., pseud. “Hoss” – poinformowała w czwartek rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji kom. Agnieszka Hamelusz. 49-letni mężczyzna jest podejrzany o oszustwa metodą “na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł.

Do zatrzymania doszło w czwartek przed godz. 18.00 na warszawskim Żoliborzu. Zatrzymania dokonali “Łowcy Cieni” z CBŚP we współpracy z policyjnym Zespołem Poszukiwań Celowych z Poznania, który wcześniej wytropił na Malcie podejrzanego o brutalne zabójstwo Kajetana P.

“Hoss” pierwszy raz został zatrzymany na początku lutego na warszawskiej Woli. Usłyszał wtedy zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą “na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł. Według śledczych członkowie jego grupy mają na swym koncie wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach, były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Śledczy chcieli aresztu, sąd wyznaczył dozór

Prokuratura chciała jego aresztowania, ale Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał, że areszt w tej sprawie nie będzie konieczny i wyznaczył mu dozór policji. Wkrótce po tej decyzji “Hoss” zniknął, a prokuratura wytknęła sądowi, że przekroczył czas 24 godzin, jaki miał na zbadanie wniosku i decyzję.

Śledczy wnieśli też do sądu odwoławczego o zmianę decyzji i aresztowanie Ł. – sąd okręgowy tak orzekł. Od tej decyzji odwołała się jeszcze obrona “Hossa”, a poszerzony skład SO rozpoznał w czwartek ich skargę. Zdecydował o podtrzymaniu postanowienia SO.

List gończy

W połowie lutego, po zniknięciu “Hossa” prokuratura wydała za nim list gończy. W sprawie okoliczności posiedzenia sądu I instancji, które zakończyło się po 24-godzinnym terminie przewidzianym dla sądu na decyzję ws. aresztu, z polecenia prokuratora generalnego trwa śledztwo Prokuratury Krajowej.

W czwartek Sąd Okręgowy w Warszawie oddalając skargę obrony na decyzję o zmianie postanowienia – z odmowy aresztu na jego zastosowanie wskazał, że SR wprawdzie “dopuścił się naruszenia” i że podejrzany, w sytuacji gdy w ciągu 24 godzin nie otrzyma postanowienia ws. jego aresztowania, powinien zostać “bezwzględnie zwolniony”. Sąd ocenił jednak, że to “uchybienie” nie wpływało na kontynuację rozpatrywania wniosku o areszt, a tym bardziej – na rozpatrywanie sprawy przez sąd II instancji.

Obrońca zapowiedział kasację do SN

Równocześnie w ocenie SO istniały i nadal istnieją poważne przesłanki do tego, by Arkadiusz Ł. był tymczasowo aresztowany: nie ma stałego miejsca zamieszkania, istnieje obawa matactwa, był już poszukiwany listem gończym i grozi mu surowa kara.

Obrońca “Hossa” mec. Arkadiusza Kowzan zapowiedział kasację do Sądu Najwyższego. W jego ocenie SR nie wydając w ciągu 24 godzin decyzji ws. aresztowania jego klienta powinien go zwolnić, a postępowanie umorzyć.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Mija kolejny dzień poszukiwań Arkadiusza Łakatosza pseud. Hoss. Policjanci z Poznania ustalają miejsce, w którym może ukrywać się król oszustów metodą „na wnuczka”. „Hossa” poszukuje specjalny zespół najlepszych funkcjonariuszy. Szef grupy wyłudzającej pieniądze kolejny raz śmieje się z wymiaru sprawiedliwości. Jak do tego doszło? Agnieszka Rogólska o chronologię pomyłek i kontrowersyjnych decyzji sądu.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Poznańscy “Łowcy Głów” z Zespołu Poszukiwań Celowych przejęli poszukiwania Arkadiusza Łakatosza pseud. “Hoss”, uważanego za twórcę oszustw metodą “na wnuczka” – poinformował w poniedziałek PAP rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

W sobotę rano policja opublikowała list gończy za 49-letnim Arkadiuszem Łakatoszem. Na podstawie tego dokumentu mężczyzna, w ostatnim czasie przebywający na terenie Poznania, jest poszukiwany przez policję w całym kraju. Każdemu, kto przekaże informacje o miejscu pobytu mężczyzny, śledczy zapewniają anonimowość i przypominają, że za ukrywanie poszukiwanego lub pomaganie mu w ucieczce grozi pięciu do lat więzienia.

W poniedziałek rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował PAP, że w poszukiwania “Hossa” włączyli się poznańscy “Łowcy Głów” – to policyjna grupa istniejąca od 16 lat. W tym czasie wytropili i złapali ok. 1 tys. ukrywających się, najbardziej niebezpiecznych przestępców. Ostatnio dzięki działaniom “Łowców”, udało się wytropić ukrywającego się na Malcie Kajetana P., podejrzanego o brutalne zabójstwo kobiety w Warszawie.

Jak tłumaczył PAP Borowiak, nazwa “Łowcy Głów” przylgnęła do nich po premierze książki pod takim samym tytułem, opisującej cztery historie na kanwie spraw, którymi ci policjanci się zajmowali.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja opublikowała list gończy za Arkadiuszem Łakatoszem, pseudonim „Hoss”. 49-letni mężczyzna jest podejrzany o oszustwa metodą „na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych. List gończy wydała w piątek wieczorem Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Na podstawie tego dokumentu mężczyzna, w ostatnim czasie przebywający na terenie Poznania, jest poszukiwany przez policję w całym kraju.

– Zgodnie z treścią listu gończego wzywa się każdego, kto zna miejsce pobytu poszukiwanego do zawiadomienia o tym najbliższej jednostki policji lub prokuratora – powiedział Michał Gaweł z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji. Jak przypomniał, każdemu kto przekaże informacje o miejscu pobytu mężczyzny śledczy zapewniają anonimowość. Za ukrywanie poszukiwanego lub pomaganie mu w ucieczce grozi do lat 5 więzienia.

Nie zastali

W piątek wielkopolska policja podała, że funkcjonariusze, którzy mieli doprowadzić „Hossa” do aresztu śledczego, nie zastali go pod adresem wskazanym w nakazie wydanym przez sąd. W czwartek sąd zdecydował, że podejrzany o wyłudzenia metodą na wnuczka ma trafić do aresztu, przychylając się do zażalenia prokuratury na niearesztowanie mężczyzny przez sąd niższej instancji.

Wyłudzenia na kwotę ponad 1,4 mln zł.

„Hoss” usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą „na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych. Na początku tego tygodnia policja z Poznania, gdzie mieszka „Hoss”, poinformowała, że podejrzany łamie postanowienie sądu, gdyż na komisariacie stawił się zaledwie jeden raz. Obrońca „Hossa” mówił wówczas, że jego klient nie stawia się na komisariacie ze względu na stan zdrowia.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Jest decyzja o trzymiesięcznym areszcie dla Arkadiusza Ł. pseudonim “Hoss”. “Hoss” usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą “na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł. Prokuratura Krajowa informowała w ub. tygodniu, że dodatkowo jest on także podejrzany o szereg oszustw popełnionych metodą “na wnuczka” na szkodę starszych osób zamieszkałych w Niemczech, Szwajcarii i Austrii, na łączną kwotę stanowiącą równowartość prawie 1,5 mln złotych.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Stołeczna prokuratura podaje w wątpliwość wiarygodność zwolnień lekarskich, które Arkadiusz Ł. ps. Hoss wysłał sądowi zarówno ostatnio, jak i w czasie poznańskiego procesu – dowiedział się portal tvp.info. Śledczy chcą, by sąd wyznaczył swoich biegłych, którzy zbadają domniemanego „króla fałszywych wnuczków”. – Analiza zachowań „Hossa” przed lutowym zatrzymaniem i materiał niejawny zdobyty przez policję wskazują, że podejrzany może symulować chorobę, aby uniknąć odpowiedzialności – mówi rozmówca tvp.info.

Z informacji portalu tvp.info wynika, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która prowadzi śledztwo przeciwko Arkadiuszowi Ł. ps. Hoss uważa, że podejrzany może nie być tak chory, żeby uniemożliwiało mu to stawianie się na komisariacie czy w sądzie na rozprawach.

– Mamy pewne podstawy, by podejrzewać, że podejrzany symuluje chorobę lub bezpodstawnie otrzymał zwolnienie lekarskie. Nasze argumenty przedstawimy na posiedzeniu sądu okręgowego, który będzie rozpatrywał zażalenie na decyzję sądu okręgowego o niezastosowaniu tymczasowego aresztu dla pana Ł. – twierdzi rozmówca portalu tvp.info.

Według ustaleń tvp.info śledczy będą chcieli, aby stan zdrowia Arkadiusza Ł. zbadał biegły lub zespół biegłych wskazanych przez sąd. Wiele wskazuje na to, że prokuratur może chcieć zweryfikować zwolnienia lekarskie „Hossa”.

Batalia

W czwartek przed południem sąd okręgowy rozstrzygnie, czy domniemany „król fałszywych wnuczków” powinien trafić do aresztu. Prokuratura poważnie traktuje tę batalię. Śledczych ma reprezentować w sądzie aż dwóch prokuratorów: referent sprawy oraz naczelnik wydziału, w którym prowadzone jest postępowanie przeciwko Ł. Sprawa choroby „Hossa” to jeden z kilku punktów, jakie mają poruszyć śledczy. Ich zdaniem wątpliwość może też budzić sposób wpłacenia poręczenia majątkowego, choć w tym przypadku można mówić tylko o pewnych niuansach proceduralnych.

Śledztwo ws. działań sądu

W środę Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie sędzi, która podejmowała decyzję o środkach zapobiegawczych wobec „Hossa”. Z analizy Prokuratury Krajowej wynika m.in., że sąd przekroczył termin 24 godzin, które ma na ewentualne aresztowanie podejrzanego od chwili przekazania mu sprawy przez prokuraturę. – Wydział Spraw Wewnętrznych wszczął postępowania w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i nielegalnym pozbawieniu wolności – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Krajowej prokurator Ewa Bialik.

Pomysłodawca oszustwa „na wnuczka”

Arkadiusz Ł. ps. Hoss, uważany za pomysłodawcę oszustwa metodą „na wnuczka”, został zatrzymany w Warszawie przez funkcjonariuszy CBŚP na początku lutego. Mężczyzna przez półtora roku skutecznie ukrywał się przed policją po tym, jak w 2015 r. okpił sąd i prokuraturę wnosząc o dobrowolne poddanie się karze i kaucję, w zamian za co odzyskał wolność. Wówczas miał wrócić do oszukiwania starszych ludzi w Europie Zachodniej. „Hoss” usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą „na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln zł.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, który zajmował się wnioskiem prokuratury o areszt dla Ł., uznał, że nie ma takiej potrzeby. Dlaczego? Bo „Hoss” od razu przyznał się do zarzucanych mu przestępstw i obiecał nie utrudniać postępowania. Sąd uznał więc, że wystarczająco dolegliwą sankcję będzie poręczenie majątkowe w wys. 300 tys. zł oraz dozór policyjny „z obowiązkiem stawiennictwa 5 razy w tygodniu w Komendzie Rejonowej Policji, właściwej ze względu na miejsce zamieszkania podejrzanego” i „zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu”. „Hoss” stawił się na komisariacie raz. Później jego adwokat poinformował, że Ł. jest chory.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez sędzię rozpatrującą wniosek o areszt dla Arkadiusza Ł. ps. Hoss, domniemanego twórcy metody kradzieży “na wnuczka”. “Hoss” został zatrzymany na początku lutego. Ku zaskoczeniu prokuratury krajowej, sędzia nie zdecydowała się na aresztowanie domniemanego twórcy kradzieży metodą “na wnuczka”.

“Szkoda interesu publicznego”

Z analizy prokuratorów PK, jak wcześniej mówił minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro, wynikało m.in., że sąd przekroczył termin 24 godz., które ma na ewentualne aresztowanie podejrzanego od chwili przekazania mu sprawy przez prokuraturę.

- Wydział Spraw Wewnętrznych wszczął postępowania w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego – poinformowała rzeczniczka prokuratury krajowej prokurator Ewa Bialik. Dodała, że podstawą był zarówno artykuł 231 artykuł 1 Kodeksu karnego, ale także z artykuł 189 paragraf 1, który mówi o karalności osób pozbawiających wolności.

Zgodnie z pierwszym z nich funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Artykuł 189 mówi natomiast o nielegalnym pozbawieniu wolności, za co grozi do pięciu lat więzienia.

Bialik zaznaczyła, że śledztwo prowadzone jest w sprawie.
“Niedopełnienie obowiązków”

Jak pisaliśmy w poniedziałek, Arkadiusz Ł. przestał zgłaszać się na komisariat w Poznaniu, gdzie miał podpisywać dozór. Nie wiadomo dlaczego. Policja już zawiadomiła o tym warszawski sąd.

Jego obrońca Aleksander Kowzan powiedział PAP, że jest to efektem stanu zdrowia. – Już w sobotę skierowałem do komisariatu usprawiedliwienie, że nie stawia się ze względu na stan zdrowia. Jest do dyspozycji, tutaj na miejscu, tylko ma poważne problemy z sercem wynikające z choroby wieńcowej. Usprawiedliwienie jest potwierdzone przez lekarza – zapewnił.

Arkadiusz Ł., zatrzymany 2 lutego na Woli, jest według śledczych pomysłodawcą jednej z najpopularniejszych metod oszustw – na tzw. wnuczka i liderem jednej z największych i najprężniej działających w Polsce i z terenu Polski grup zajmujących się tym procederem. Jej członkowie mają na swoich kontach wielomilionowe wyłudzenia; średnio, przy jednorazowych oszustwach były to kwoty sięgające 40-50 tys. euro.

Usłyszał zarzuty popełnienia, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, czterech oszustw metodą “na wnuczka” na łączną kwotę ponad 1,4 mln złotych
Żródło info i foto: tvnwarszawa.tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »