Iran ściga Donalda Trumpa. Prokurator wydał nakaz aresztowania prezydenta USA

Irański prokurator wydał nakaz aresztowania prezydenta USA Donalda Trumpa, którego obwinia o śmierć generała Kasema Sulejmaniego. Władze Iranu wystąpiły do Interpolu o pomoc w zatrzymaniu amerykańskiego przywódcy.

Donald Trump stanie przed sądem?

Irański prokurator z Teheranu, Ali Alqasimehr prowadzi postępowanie w sprawie śmierci generała Kasema Sulejmaniego, który zginął po ataku amerykańskiego drona w styczniu tego roku. Śledczy wydał nakaz aresztowania Donalda Trumpa, który miał wydać rozkaz w tej akcji. Oprócz prezydenta USA we wniosku wymienionych jest jeszcze innych 30 osób, nie wymienionych jednak z nazwiska.

Prokurator poprosił też o pomoc w zatrzymaniu Interpol, który miałby umieścić przywódcę USA na liście najbardziej poszukiwanych przestępców. Instytucja ta nie skomentowała sprawy. O nakazie aresztowania napisał portal wprost.pl powołując się na agencję informacyjną ISNA – irańską agencję studencką, kontrolowaną przez irańskie władze. Prokurator chce, żeby Trump stanął przed sądem, nawet jeśli skończy się wcześniej jego kadencja.

USA i Iran wzajemnie oskarżają się o terroryzm

Generał Kasem Sulejmani zginął 3 stycznia br. w wyniku ataku amerykańskiego drona. w pobliżu Międzynarodowego Portu Lotniczego w Bagdadzie. Wojskowy był dowódcą elitarnej jednostki Al Kuds, działającej w ramach Korpusu Strażników Rewolucji Islamskie, uznawanego przez USA za organizację terrorystyczną, i jednym z dowódców irackiej milicji Abu Mahdi al-Muhandis. Władze USA obwiniały gen. Sulejmaniego o śmierć wielu Amerykanów i swoich koalicjantów, a także za akcje przeciwko bazom koalicyjnnym w Iraku. Miał on też zatwierdzić ataki na ambasadę Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie.

W odpowiedzi po śmierci generała, w styczniu br. irański parlament uznał Departament Obrony USA oraz wszystkie firmy i instytucje, które były powiązane z tym atakiem, za organizacje terrorystyczne. Parlament przekazał też 200 mln euro jednostce dowodzonej przez Sulejmaniego o nazwie Al Kuds.
Źródło info i foto: wp.pl

Iran: Ojciec „zabił honorowo” 14-letnią córkę

Policja w północnym Iranie aresztowała mężczyznę oskarżonego o tzw. zabójstwo honorowe 14-letniej córki. Sprawa wywołała w kraju oburzenie, mówił o niej także prezydent Iranu Hasan Rowhani – poinformowała agencja AP. Romina Aszrafi uciekła z domu w prowincji Gilan z 35-letnim mężczyzną, którego uważała za partnera. Ojciec nastolatki sprzeciwiał się ich małżeństwu. Pięć dni później para została odnaleziona przez policję. Aszrafi trafiła na komisariat, skąd ojciec zabrał ją do domu. Dziewczyna podobno powiedziała policji, że obawiała się gwałtownej reakcji ze strony ojca.

W czwartek wieczorem 14-latka miała w swojej sypialni zostać zaatakowana i zabita przez ojca. Według lokalnych mediów mężczyzna wyszedł później z domu i przyznał się do winy.

Jak podała agencja AP, zabójstwo wywołało ogólnonarodowe oburzenie.

W środę prezydent Iranu wezwał swój gabinet do przyspieszenia prac nad zaostrzeniem przepisów dotyczących tzw. zabójstw honorowych. Nalegał na szybkie przyjęcie odpowiednich ustaw, które od lat są przenoszone między różnymi organami decyzyjnymi w Iranie.

Jak podał serwis BBC News, kary dla ojców i innych członków rodziny skazanych za zamordowanie dziecka w wyniku przemocy domowej lub poprzez tzw. zabójstwo honorowe są w Iranie łagodniejsze niż w przypadku innych zabójstw. Mężczyzna winny zamordowania córki może otrzymać karę od trzech do 10 lat więzienia. W przypadku innych spraw o zabójstwo sprawcy grozi nawet kara śmierci.

W Iranie zgodnie z prawem dziewczęta mogą wyjść za mąż po ukończeniu 13. roku życia, chociaż średni wiek zawarcia małżeństwa dla irańskich kobiet wynosi 23 lata. Nie wiadomo, ile kobiet i młodych dziewcząt zostało zabitych przez członków rodziny lub bliskich krewnych z powodu działań postrzeganych jako naruszające normy dotyczące miłości i małżeństwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Dane Pentagonu. Po ataku Iranu na amerykańskie bazy ucierpiało 34 żołnierzy

Po irańskich atakach na amerykańskie bazy wojskowe na początku stycznia u 34 amerykańskich żołnierzy zdiagnozowano urazowe uszkodzenie mózgu – oświadczył Pentagon. Tuż po atakach prezydent Trump mówił, że w wyniku ataku nie ucierpiał żaden żołnierz. W nocy z 7 na 8 stycznia w odwecie za zabicie przez Amerykanów generała Kasima Sulejmaniego Iran wystrzelił kilkanaście rakiet balistycznych w kierunku amerykańskich baz wojskowych Al Asad i Irbil.

Wbrew zapewnieniom Trumpa ucierpieli żołnierze

Po ataku prezydent Donald Trump stwierdził, że „wszystko będzie dobrze” i oświadczył, że amerykańska armia nie poniosła żadnych strat osobowych. Był to jeden z argumentów uzasadniających brak militarnego odwetu wobec Iranu.
W piątek Pentagon oświadczył, że urazowe uszkodzenie mózgu stwierdzono u 34 żołnierzy. Podczas szczytu w Davos Trump odniósł się do tej informacji, mówiąc: „Słyszałem, że mieli bóle głowy i kilka innych rzeczy, ale powiedziałbym, mogę stwierdzić, że to nic poważnego”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ukraina otrzyma od Iranu czarne skrzynki z zestrzelonego samolotu

Iran zapowiedział, że wyśle na Ukrainę czarne skrzynki rozbitego ponad tydzień temu samolotu pasażerskiego ukraińskich linii lotniczych. Teheran ma też udostępnić dane z urządzeń ekspertom z Francji, Kanady i Stanów Zjednoczonych. Boeing 737-800 rozbił się krótko po starcie z lotniska w Teheranie. W katastrofie zginęło 176 osób. Trzy dni po tragedii Iran przyznał, że maszyna została omyłkowo zestrzelona przez wojsko.

Początkowo irańscy śledczy zapowiadali, że sami zajmą się badaniem czarnych skrzynek samolotu, znalezionych w pierwszych godzinach po katastrofie. Jednak po naciskach ze strony Zachodu Iran zgodził się na udział w śledztwie przedstawicieli krajów, których pasażerowie byli na pokładzie maszyny, a także Ukrainy z której pochodzą linie lotnicze.

Agencja prasowa Tasnim poinformowała, że czarne skrzynki wkrótce zostaną wysłane na Ukrainę, a Iran jest gotów udostępnić to, co udało się odczytać także ekspertom z innych krajów. Ukraińskie władze kilka dni temu zażądały rejestratorów i poinformowały, że ich przedstawiciel złoży wkrótce wizytę w Iranie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Iran: Pierwsze zatrzymania po zestrzeleniu ukraińskiego samolotu

Irańskie służby zatrzymały kilka osób w związku z przypadkowym zestrzeleniem ukraińskiego samolotu pasażerskiego w Teheranie. Nie wiadomo jednak, ile ich było i kim są – podaje Associated Press. – Iran ukarze wszystkich odpowiedzialnych – oświadczył dziś prezydent Iranu Hasan Rowhani.

Oświadczenie o zatrzymaniach pojawiło się po niedawnych protestach Irańczyków, dotyczących zestrzelenia samolotu i prób zatajenia przyczyn katastrofy ze strony urzędników i irańskich władz – informuje agencja AP.

Rzecznik wymiaru sprawiedliwości Gholamhossein Esmaili, cytowany przez irańskie media, poinformował, że „ma miejsce szeroko zakrojone dochodzenie, a niektóre osoby zostały aresztowane”. Nie powiedział jednak, ile osób zostało zatrzymanych ani kim są.

Rowhani: ukarzemy wszystkich za zestrzelenie ukraińskiego samolotu

– Iran ukarze wszystkich odpowiedzialnych za niezamierzone zestrzelenie samolotu pasażerskiego ukraińskich linii lotniczych UIA – oświadczył dziś w przemówieniu telewizyjnym irański prezydent Hasan Rowhani. – To był niewybaczalny błąd, jedna osoba nie może ponosić wyłącznej odpowiedzialności za katastrofę samolotu – zauważył.

– Przyznanie się do błędu przez irańskie siły zbrojne to dobry pierwszy krok. Powinniśmy zapewnić ludzi, że to się nie powtórzy – zaznaczył Rowhani. Dodał, że jego rząd jest „odpowiedzialny przed Irańczykami i innymi narodami, których przedstawiciele stracili życie w katastrofie lotniczej”.

Zestrzelenie ukraińskiego boeinga

Boeing 737-800 ukraińskich linii UIA, odbywający regularny rejs z Teheranu do Kijowa, rozbił się w stolicy Iranu 8 stycznia. W katastrofie zginęło 176 osób, w tym 82 Irańczyków, 57 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców (dwóch pasażerów i dziewięcioro członków załogi), a także obywatele Szwecji, Afganistanu, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

W sobotę Iran przyznał, że jego siły zbrojne „nieintencjonalnie” zestrzeliły ukraiński samolot pasażerski w rezultacie „ludzkiego błędu”. Wcześniej Teheran zaprzeczał, jakoby ponosił odpowiedzialność za tragedię.
Źródło info i foto: onet.pl

Teheran: Siły zbrojne Iranu „nieintencjonalnie” zestrzeliły ukraiński samolot

Iran ogłosił w sobotę rano, że jego siły zbrojne „nieintencjonalnie” zestrzeliły ukraiński samolot pasażerski w rezultacie „ludzkiego błędu”. W katastrofie zginęło 176 osób. Wcześniej Teheran zaprzeczał, jakoby ponosił odpowiedzialność za tragedię. Opublikowany komunikat armii irańskiej głosi, że samolot ukraiński znalazł się blisko „ważnego obiektu wojskowego” Strażników Rewolucji Islamskiej i został omyłkowo wzięty za „wrogów”.

Komunikat podkreśla, że irańskie siły zbrojne znajdowały się „na najwyższym poziomie gotowości” w związku z napięciem w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi.

„Błąd ludzki”, „pomyłka”

„W tych warunkach z powodu błędu ludzkiego, w nieintencjonalny sposób, samolot został trafiony” – stwierdza komunikat. W oświadczeniu znalazły się słowa ubolewania za tragedię oraz zapewnienie, że odpowiednie systemy zostaną zmodyfikowane, aby zapobiec podobnym „pomyłkom” w przyszłości.

Podkreślono, że osoby odpowiedzialne za tragedię zostaną pociągnięte do odpowiedzialności.

Prezydent Iranu: Islamska Republika Iranu głęboko żałuje

Prezydent Iranu Hasan Rowhani wyraził na Twitterze „głębokie ubolewanie” z powodu zestrzelenia ukraińskiego samolotu pasażerskiego.

„Islamska Republika Iranu głęboko żałuje tej strasznej, niewybaczalnej pomyłki” – napisał irański prezydent. „Moje myśli i modlitwy kieruję do wszystkich pogrążonych w żałobie rodzin. Składam moje najszczersze kondolencje” – dodał.

W innym tweecie Rowhani zapewnił, ze śledztwo w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności tragedii będzie kontynuowane.

176 ofiar

Ukraiński samolot typu Boeing 737-800 został zestrzelony zaledwie kilka godzin po zaatakowaniu przez Iran dwóch baz lotniczych w Iraku, w których stacjonują m.in. siły USA i Kanady. Ataki te były odwetem za zabicie przez USA irańskiego generała Kasema Sulejmaniego.

W katastrofie ukraińskiej maszyny zginęło 176 osób, w tym 82 Irańczyków, 57 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców, a także obywatele Szwecji, Afganistanu, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Samolot należący do Ukrainian International Airlines (UIA) leciał z Teheranu do Kijowa ze 167 pasażerami i dziewięcioma członkami załogi na pokładzie.

Czarne skrzynki

W piątek irańskie władze zaprosiły ekspertów z firmy Boeing, aby włączyli się do śledztwa w sprawie katastrofy. W Iranie znajduje się też grupa 45 ukraińskich specjalistów, wysłanych tam dla zbadania przyczyn wypadku. Agencja IRNA poinformowała, że irański Urząd Lotnictwa Cywilnego zdecydował o zamiarze otwarcia czarnych skrzynek ukraińskiego samolotu. Zdaniem Iranu, odzyskanie informacji z tych urządzeń może potrwać od miesiąca do dwóch.
Źródło info i foto: interia.pl

Iran ostrzelał dwie bazy wojskowe USA w Iraku

Iran ostrzelał dwie bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych w Iraku. To odpowiedź na zabicie przez Amerykanów dowódcy irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej generała Kasima Sulejmaniego. Waszyngton zareagował na atak powściągliwie. Według resortu obrony USA Iran wystrzelił kilkanaście rakiet balistycznych, które spadły na bazy wojskowe Asad i w Irbilu. Jak dotąd nie ma doniesień o ofiarach wśród Amerykanów.

Według informacji MON, Polakom stacjonującym w bazie Al-Asad nic się nie stało. Tymczasem irańska telewizja podała, że w atakach na bazy zginęło 80 amerykańskich żołnierzy, zniszczone zostały samoloty oraz inny sprzęt wojskowy.

Donald Trump monitoruje sytuację

Pentagon szacuje straty. Rzeczniczka Białego Domu Stephanie Grisham poinformowała, że Donald Trump monitoruje sytuację. Prezydent USA spotkał się późnym wieczorem czasu lokalnego z doradcami do spraw bezpieczeństwa narodowego. Biały Dom poinformował jednak, że w najbliższych godzinach nie należy się spodziewać oświadczenia prezydenta.

O ataku zostali także poinformowani politycy Partii Demokratycznej, którzy spotykali się w parlamencie w sprawie procedury impeachmentu Donalda Trumpa. – Musimy się modlić – powiedziała obecna na spotkaniu członkini kongresu Debbie Dingell. Przewodnicząca Demokratów w Izbie Reprezentantów Nancy Pelosi oświadczyła, że Stany Zjednoczone i świat nie mogą pozwolić sobie na wojnę.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Córka Kasema Sulejmaniego domaga się zemsty

„Kto pomści mojego ojca?” – zapytała Zeinab Sulejmani Hassana Rouhaniego. Prezydent Iranu odwiedził bliskich generała zabitego w amerykańskim ataku dronowym. Prezydent Iranu odwiedził bliskich generała Kasema Sulejmaniego w jego domu w Teheranie. Hassan Rouhani rozmawiał z córką zabitego przez Amerykanów wojskowego. Nagranie z tego spotkania wraz z tłumaczeniem opublikowała stacja Sky News.

„Dziękuję ci. Niech Bóg cię chroni. Niech Bóg da ci cierpliwość. Bóg wynagrodzi cię za twój ból i żałobę” – stwierdził prezydent.

„Panie Rouhani, kiedy krew przyjaciół mojego ojca była przelewana, mścił ich mój ojciec. Kto teraz pomści przelaną krew mojego ojca?” – zapytała Zeinab Sulejmani.

„Tak się stanie. Wszyscy pomszczą krew męczennika, nie martw się o to” – odpowiedział prezydent.

W trakcie odwiedzin w domu Sulejmaniego prezydent Iranu złożył jego bliskim jednocześnie kondolencje i gratulacje z powodu tego, że zabity generał stał się męczennikiem. Obiecał jednocześnie, że pamięć o nim będzie w kraju kultywowana.

„Wierzę, że mojego ojca pomści Hezbollah”

„Amerykanie nie rozumieją, jak wielki błąd popełnili. Będą musieli stawić czoła konsekwencjom tej zbrodni nie tylko dzisiaj, ale też w kolejnych latach. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Stany Zjednoczone są teraz jeszcze bardziej znienawidzone przez Irańczyków i Irakijczyków” – stwierdził Rouhani.

W niedzielę Zeinab Sulejmani udzieliła wywiadu libańskiej telewizji Al-Manar TV, mającej powiązania z Hezbollahem drugiej najchętniej oglądanej stacji w świecie arabskim. Jak podaje Al Arabiya, w rozmowie prowadzonej w języku farsi, tłumaczonej na arabski, córka zabitego irańskiego wojskowego oznajmiła, że wierzy, iż lider Hezbollahu Hasan Nasr Allah weźmie w swoje ręce odwet za śmierć jej ojca. Powiedziała też, że „ohydny” prezydent Donald Trump nie zdoła zetrzeć osiągnięć generała. Zeinab Sulejmani stwierdziła, że amerykański prezydent jest tchórzem, bo zaatakował irańskiego generała na odległość, a powinien stanąć z nim twarzą w twarz.

Kasem Sulejmani, dowódca elitarnej jednostki Al-Kuds, i Abu Mahdi al-Muhandis, założyciel proirańskiej milicji irackiej Kataib Hezbollah, w nocy z czwartku na piątek zostali zabici w ataku rakietowym na międzynarodowym lotnisku w Bagdadzie. W uroczystościach żałobnych w Bagdadzie wzięły udział setki tysięcy osób. Pogrzeb Sulejmaniego ma się odbyć we wtorek w jego rodzinnym mieście.
Źródło info i foto: interia.pl

Bagdad: Irański generał Kasem Sulejmani zabity w ataku USA. „Teheran zapowiada zemstę”

Irański generał Kasem Sulejmani, dowódca elitarnej jednostki Al Kuds i jeden z dowódców irackiej milicji Abu Mahdi al-Muhandis zostali w czwartek późnym wieczorem zabici w Bagdadzie. Władze USA potwierdziły dokonanie ataku. Duchowo-polityczny przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei ogłosił w piątek trzy dni żałoby narodowej po śmierci Sulejmaniego.

Śmierć Sulejmaniego i al-Muhandisa potwierdzili w nocy z czwartku na piątek iracka TV, rzecznik irackiej milicji i irańska Gwardia Rewolucyjna. Rakiety spadły na konwój samochodów należących do milicji w rejonie terminala towarowego lotniska.

Rzecznik irackich Ludowych Sił Mobilizacyjnych,będących szeroką koalicją proirańskich milicji, Ahmed al-Assadi, odpowiedzialnością za ich śmierć obarczył „amerykańskich i izraelskich wrogów.”

Wcześniej anonimowi przedstawiciele proirańskich milicji informowali nieoficjalnie, że w ataku zginęło pięciu ich członków i dwóch „ważnych gości”. Według jednej z wersji mieli oni zostać zaatakowani zaraz po opuszczeniu przez Sulejmaniego samolotu, w samochodach należących do milicji.

Al-Muhandis przybył na lotnisko w konwoju samochodów aby powitać Sulejmaniego, który przyleciał do Bagdadu z Libanu lub Syrii. Atak nastąpił zaraz po przywitaniu się z al-Muhandisem i zajęciu miejsc w samochodach.

Zginęło 8 osób

Według pierwszych informacji, atak przeprowadzono przy użyciu rakiet, które wcześniej identyfikowano jako Katjusze, ale późniejsze doniesienia zdają się tego nie potwierdzać. Według niektórych źródeł ataku dokonano z pokładu śmigłowców wojskowych. W ataku zginęło łącznie osiem osób, a dziewięć zostało rannych.

Al-Kuds, której dowódcą był Sulejmani jest specjalną jednostką irańskiej Gwardii Rewolucyjnej. Abu Mahdi al-Muhandis był założycielem i byłym przywódcą milicji Kataib Hezbollah. Właśnie bazy Kataibu bombardowali z powietrza Amerykanie w odwecie za śmierć w ataku rakietowym jednego ze swoich kontraktorów. W odpowiedzi proirańskie milicje zaatakowały w ub. wtorek ambasadę USA w Bagdadzie.

Punkt zwrotny na Bliskim Wschodzie

Associated Press podkreśla, że śmierć Sulejmaniego i al-Muhandisa może okazać się punktem zwrotnym w sytuacji na Bliskim Wschodzie i bez wątpienia spotka się ostrym odwetem ze strony Iranu i sił przez niego popieranych przeciwko interesom amerykańskim i izraelskim.

Źródła w amerykańskiej administracji początkowo jedynie potwierdziły dokonanie ataków na „dwa cele powiązane z Iranem”. Dopiero później Pentagon opublikował komunikat potwierdzający, że gen. Sulejmani został zabity przez siły USA na polecenie prezydenta Donalda Trumpa.

Trump nie skomentował śmierci Sulejmaniego. Po ataku na irańskiego generała zamieścił na Twitterze jedynie zdjęcie amerykańskiej flagi.

„Odpowiedzialność USA”

Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif oświadczył w piątek, że dokonane przez siły USA zabójstwo dowódcy elitarnej jednostki Al Kuds Kasema Sulejmaniego było „wyjątkowo niebezpieczną i fałszywą eskalacją”.

„USA ponoszą odpowiedzialność za wszelkie konsekwencje tego zbójeckiego awanturnictwa” – napisał na Twitterze.

Dziennikarz Polsat News i prowadzący program „Dzień na świecie” Jan Mikruta podkreślił, że atak na Sulejmaniego, „choć USA nie prowadzą wojny z Iranem, może się wojną skończyć. Teheran zapowiada zemstę”.

Na piątek zapowiedziano zwołanie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu w celu rozpatrzenia powstałej sytuacji – poinformował rzecznik Rady Kejwan Choszrawi.

Wpływowa osoba

Dziennik „New York Times” zauważa, że generał Sulejmani był wpływową osobą w Iranie oraz poza granicami tego państwa. „Nie tylko stał na czele irańskiego wywiadu oraz tajnych operacji wojskowych, ale był uznawany za jedną z najbardziej zręcznych i niezależnych wojskowych” – pisze portal tej nowojorskiej gazety.

Zaznacza też, że spekulowano, iż Sulejmani mógłby zostać nowym najwyższym przywódcą duchowo-religijnym w Iranie.

Trzy dni żałoby narodowej

Duchowo-polityczny przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei ogłosił w piątek trzy dni żałoby narodowej po śmierci Kasema Sulejmaniego, dowódcy elitarnej jednostki Al Kuds, zapowiedział też, że Stany Zjednoczone czeka surowa zemsta za zabicie generała.

„Męczeństwo jest nagrodą za jego niestrudzoną pracę, przez tyle lat (…). Jeśli Bóg zechce, jego dzieło i jego droga nie zakończą się w tym miejscu, a nieubłagana zemsta czeka zbrodniarzy, którzy unurzali dłonie w jego krwi i krwi innych męczenników” – dodał.

„Wszyscy wrogowie powinni wiedzieć, że dżihad oporu (przeciw USA) będzie teraz prowadzony ze zdwojoną determinacją, a bojowników świętej wojny czeka ostateczne zwycięstwo” – ogłosił Chamenei.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Izrael zlikwidował dowódcę ugrupowania Islamski Dżihad

Jeden z czołowych dowódców wspieranego przez Iran radykalnego ugrupowania Islamski Dżihad zginął we wtorek nad ranem w Strefie Gazy w rezultacie precyzyjnego izraelskiego ataku lotniczego – poinformowały miejscowe źródła.

Śmierć 42-letniego Baha Abu Al-Atty, który zginął we własnym domu, potwierdził Islamski Dźihad. Kilka minut później ze Strefy wystrzelono na terytorium Izraela kilkanaście rakiet. Jak głosi komunikat ugrupowania, Al-Atta zginął w mieście Gaza podczas dokonywania „heroicznego czynu”. Nie podano bliższych szczegółów, ale zapowiedziano zemstę. Według ministerstwa zdrowia Strefy Gazy w ataku zginęli mężczyzna i kobieta, dwie inne osoby zostały ranne. Zaatakowany budynek został częściowo zniszczony.

Komunikat izraelskiego dowództwa wojskowego stwierdza, że atak został dokonany na polecenie premiera Benjamina Netanjahu, który obarczał Al-Attę odpowiedzialnością za ataki rakietowe i przy pomocy dronów oraz ostrzał snajperski terytorium Izraela. Al-Atta miał również planować dokonanie w najbliższej przyszłości ataków terrorystycznych. Reuters zauważa, że zabicie Al-Atty może stworzyć nowe problemy dla rządzącego w Gazie palestyńskiego Hamasu, który usiłuje utrzymać kruchy rozejm z Izraelem po wojnie z 2014 roku.
Źródło info i foto: Dziennik.pl