Wielka Brytania zaostrza kary za terroryzm

Rząd brytyjski opracował ustawę zapobiegającą przedwczesnemu wypuszczeniu na wolność przestępców odbywających kary za terroryzm. Jest to spowodowane zamachami, do których doszło w Londynie w ostatnich miesiącach. Jeśli Izba Lordów pozytywnie zaopiniuje nowe przepisy, to wejdą one w życie 27 lutego – w przeddzień ewentualnego zwolnienia Mohammeda Zahira Khana, skazanego za podżeganie do terroryzmu i który może opuścić więzienie w połowie wyroku.

Procedowana obecnie ustawa ma powstrzymać przedwczesne zwolnienie około 50 dżihadystów, będących zagrożeniem dla społeczeństwa, którzy jednak nie zasłużyli na dożywotnie więzienie. Zgodnie z propozycją rządu, będą oni mogli ubiegać się o warunkowe zwolnienie po odbyciu co najmniej dwóch trzecich kary, a nie – jak było do tej pory – w połowie wyroku. Obowiązujące prawo, uchwalone w 2008 r. pod rządami Partii Pracy, dotyczy skazanych w wieku 18-21 lat.

Terroryści, którzy w ostatnich miesiącach dokonali zamachów w Londynie, to osoby, które skorzystały ze zwolnień warunkowych. Przekonali oni władze, że nie stanowią już zagrożenia dla społeczeństwa. Są to: Amman, który zabił na początku lutego dwie osoby po 10 dniach przebywania na wolności i Usman Khan, który w listopadzie 2019 r. zabił dwie osoby i trzy ranił podczas konferencji dotyczącej resocjalizacji więźniów.

Chodziło o program „Uczymy się razem”, który polega na tym, iż student i więzień uczą się wspólnie. Odsiadując wyrok, zamachowiec był jednym z uczestników tego programu – zabił koordynatora tego projektu i studentkę, która brała w nim udział.

Obaj przestępcy byli monitorowani przez policję, przy czym kontrwywiad ocenił 20-letniego Ammana, na pięć dni przed zamachem, jako jednego z pięciu najgroźniejszych terrorystów w Wielkiej Brytanii. Resort Sprawiedliwości podał, że na wolności przebywa obecnie ponad 70 dżihadystów, którzy wyszli z więzień w połowie wyroku.
Źródło info i foto: TVP.info

Alert w brytyjskim parlamencie. Biały proszek w kopercie

W brytyjskim parlamencie ogłoszono alert bezpieczeństwa po tym, jak przed budynkiem znaleziono „podejrzany pakunek”. Brytyjskie media informują o „chemicznym incydencie”. Nie znane są na razie szczegóły incydentu. Agencja Reutera podała, że około 12.30 w Izbie Lordów zauważono podejrzany pakunek zawierający kopertę z białym proszkiem. Policja bada jej zawartość. Funkcjonariusze uspokajają, że nikt nie został poszkodowany w wyniku incydentu. Dziennikarz BBC umieścił na Twitterze zdjęcie, które ma przedstawiać dwóch policjantów badających podejrzany ładunek. Dodał, że nie wyglądają oni na zaniepokojonych zajściem.

„The Independent” podaje, że część parów znajduje się na tarasie Izby Lordów i nie może wrócić do budynku. Część mediów podaje, że okna tej części budynku zostały zamknięte.

Rocznica zamachów

7 lipca przypada 11. rocznica zamachów terrorystycznych w Londynie. Tego dnia 2005 roku o poranku doszło do trzech eksplozji w metrze i jednego wybuchu w miejskim autobusie. Po atakach zapanował paraliż komunikacyjny w mieście. Zginęło 56 osób, a około 700 zostało rannych.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Brytyjski wywiad przekazuje informacje CIA?

Członek Izby Lordów lord Hollick domaga się od rządu wyjaśnienia, czy brytyjski wywiad przekazuje Amerykanom dane wywiadowcze używane przez nich następnie w planowaniu ataku z użyciem samolotów bezzałogowych. O sprawie pisze „The Times”. „Rząd musi powiedzieć, jaką ma politykę w kwestii udostępniania Amerykanom informacji wywiadowczych, które następnie mogą być wykorzystane przez nich w atakach z użyciem samolotów bezzałogowych w Pakistanie i czy jest ona zgodna z prawem międzynarodowym” – zacytował „The Times” wypowiedź Hollicka. Firma prawnicza Leigh Day & Co. reprezentująca krewnych ofiar tego rodzaju ataków także zwróciła się listownie do szefa MSZ Williama Hague’a, by wypowiedział się na temat stanowiska Londynu w sprawie wykorzystania samolotów bezzałogowych. Żródło info i foto: Dziennik.pl