Matka zamordowanej Kristiny z Mrowin pozna prawdę o zbrodni

W niewielkich Mrowinach pod Świdnicą (woj. dolnośląskie) wciąż dobrze pamiętają ten tragiczny czerwiec. Najpierw zelektryzowała ich wieść o zaginięciu dziewczynki. Gdy znaleziono ciało 10-letniej Kristinki wszystkim pękły serca.

Wkrótce aresztowano Jakuba A. (22 l.), kuzyna matki dziewczynki, a światło dzienne ujrzały mroczne sekrety zabójstwa. Motywem zbrodni była miłość, jaką zabójca żywił do Agnieszki D. Wysyłane przez niego wiadomości zachowały się w komputerze i telefonach, które zabezpieczyli śledczy. Między innymi dlatego mamie Kristiny odmówiono dostępu do akt.

– Tłumaczyli, że nie przeprowadzili jeszcze czynności procesowych – skarżył się Faktowi Sebastian Kujacz, pełnomocnik rodziny.

Jak twierdzi prokuratura, śledczy są jeszcze m.in. w trakcie ustalania kodu PIN i PUK do irlandzkiej karty kobiety. Obrońca rodziny nie widzi jednak związku między analizą danych a zakazem dostępu do akt.– Jak pracuję 25 lat w zawodzie, w całej mojej karierze nie miałem podobnego przypadku – dziwi się mecenas.

Złożył zażalenie na tę decyzję, a w czwartek Sąd Okręgowy w Świdnicy przyznał mu rację. – Kiedy trwają czynności procesowe dotyczące analizy zabezpieczonych telefonu i komputera, nie ma niebezpieczeństwa, że pokrzywdzona może wpłynąć na treść tych zapisów lub w inny sposób w nie ingerować – powiedziała rzeczniczka sądu Marzena Rusin-Gielniewska.

Dopiero teraz pani Agnieszka – nie z mediów, a od ekspertów pracujących przy śledztwie – w końcu pozna prawdę. Może nawet najbardziej brutalne szczegóły dadzą więcej ukojenia niż niewiedza, jak ginęła jej ukochana córeczka.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zabójca 10-letniej Kristiny nie pójdzie siedzieć?

– Tak okrutnie zamordował Krysię i zadał tyle bólu jej rodzinie, a teraz wymiga się od kary? – mieszkańcy wsi Mrowiny na Dolnym Śląsku są pełni obaw, czy surowa ręka sprawiedliwości dosięgnie zabójcę – Jakuba A. (22 l.). Od zbrodni minęły prawie trzy miesiące i wciąż nie ma opinii psychologicznej. – Pewnie udaje wariata i mu się upiecze – mówią sąsiedzi Kristiny (†10 l.).

Tę dziewczynkę 13 czerwca zadźgał z zimną krwią student Jakub A., który podkochiwał się w mamie ofiary. Powodem była zazdrość. Sprawca zadał Krysi kilkanaście ciosów nożem i obnażył zwłoki, żeby upozorować napaść pedofila.

Śledczy szybko aresztowali zwyrodnialca, ale do tej pory nie wiadomo, czy stanie on przed sądem. Mieszkańcy Mrowin obawiają się, że Jakubowi A. się upiecze, bo uznają go za niepoczytalnego. – Miał krewnych, którzy się leczyli. Ale jak trzeba być chorym, aby zrobić coś tak okropnego dziecku?! – mówi sąsiadka ofiary.

Te obawy są niestety uzasadnione. Na przełomie sierpnia i września miała być gotowa opinia psychologiczna Jakuba A., ale jej nie ma. – Biegli zlecili wykonanie dodatkowych badań – mówi prokurator Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Czy to oznacza, że zabójca trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego, zamiast do więzienia?
Źródło info i foto: Fakt.pl

Wciąż nie ma opinii biegłych dotyczącej poczytalności Jakuba A. Zabójca 10-latki zostaje w areszcie

Chociaż od brutalnego morderstwa 10-letniej Kristiny mijają już 3 miesiące, wciąż nie znamy opinii biegłych na temat poczytalności 22-letniego Jakuba A. Decyzja o tymczasowym areszcie dla mężczyzny będzie więc najprawdopodobniej przedłużona.

Jakub A. – mężczyzna, który przyznał się do zabójstwa 10-letniej Kristiny – jest pod szczególną ochroną służb więziennych i przebywa w celi zakładu śledczego w Wołowie. Aby umieścić go za kratkami – nie ma jeszcze wyroku w sprawie zabójstwa dziewczynki – sąd wydał decyzję o tymczasowym areszcie na 3 miesiące. Ponieważ ten okres mija w połowie września, prokuratura już zapowiada czynności mające na celu wydłużenie tej decyzji.

Wciąż jednak nie ma opinii biegłych co do tego, czy 22-latek był poczytalny w chwili zbrodni. Jak informuje tvn24, zlecono kolejne badania podejrzanego o zamordowanie 10-letniej Kristiny z Mrowin. Opinia ma być gotowa najpóźniej w połowie października. Niewykluczone, że biegli zawnioskują o kilkutygodniową obserwację sądowo-psychiatryczną.

Po brutalnym morderstwie 10-letniej Kristiny, Jakub A. długo zwodził śledczych, ale ostatecznie przyznał się do winy. W połowie czerwca trafił do Aresztu Śledczego w Świdnicy. Wtedy byliśmy świadkami niecodziennych scen. Inni osadzeni „przywitali” mężczyznę przeraźliwymi okrzykami. Życzyli mu śmierci i skandowali: „Wieszaj się”. Przechodzący przed aresztem ludzie przyznawali, że coś takiego słyszeli po raz pierwszy w życiu.

Jakub A. został przeniesiony do zakładu w Wołowie. – Tylko tam są odpowiednie warunki, by odizolować go od innych osadzonych, którzy mogliby chcieć wyrządzić mu krzywdę – mówiła „Gazecie Wyborczej” osoba zaangażowana w śledztwo.

Mężczyzna, który przyznał się do morderstwa 10-latki, jest pod wyjątkową ochroną. Nie tylko nadano mu kategorię N (niebezpieczny) i ma założoną kartę OZS (osoby zagrożonej samobójstwem), ale trafił także do specjalnej celi.

„Jest ona monitorowana przez całą dobę, a także – co już jest niecodzienne – do wpatrywania się w monitor rejestrujący obraz z niej został wyznaczony specjalny funkcjonariusz służby więziennej” – czytamy. Co ciekawe, zazwyczaj jeden strażnik obserwuje nawet dziewięć takich cel.
Źródło info i foto: wp.pl

Insp. Mariusz Ciarka o zatrzymaniu 22-letniego Jakub A. podejrzanego o zabójstwo 10-latki

Insp. Mariusz Ciarka odpowiedział Adamowi Bodnarowi w związku zatrzymaniem Jakuba A. Sąd uznał, że wbrew obawom RPO policjanci zrobili to „prawidłowo, zasadnie i legalnie”. – Ma prawo nas kontrolować, ale nie powinien tego robić przez media – stwierdził rzecznik KGP.

Sąd Rejonowy we Wrocławiu odrzucił zażalenie obrony na zatrzymanie Jakuba A., podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Funkcjonariusze zachowali się „prawidłowo, zasadnie i legalnie”. Wątpliwości co do zatrzymania 22-latka wyrażał m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich, który miał zastrzeżenia co do wyprowadzenia mężczyzny boso, niekompletnie ubranego i w kajdankach zespolonych.

Do sprawy odniósł się na antenie radiowej Jedynki rzecznik komendanta głównego policji. – Dla policjantów sprawa od samego początku była jasna. Mieliśmy do czynienia z osobą podejrzaną o popełnienie okrutnej zbrodni, przy użyciu niebezpiecznych narzędzi, która ukrywała się i mogła zachować się naprawdę irracjonalnie – tłumaczył inspektor Mariusz Ciarka.

Rzecznik KGP odniósł się do zastrzeżeń Adama Bodnara. Podkreślił, że policja „ceni i szanuje jego funkcję, która ma prawo oraz obowiązek do sprawowania nad nią kontroli”. – Nie możemy się złościć, kłócić czy pozwalać sobie na wzajemne oskarżenia z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Warto, aby wyciągnął wnioski i najpierw zwrócił się do nas, tak jak to robił wcześniej. Nie wiem czemu miała służyć taka rozmowa przez media – zakończył.
Źródło info i foto: wp.pl

Sąd o zatrzymaniu zabójcy 10-letniej Kristiny. Zasadne, legalne i prawidłowe

Zatrzymanie Jakuba A., podejrzanego o zabójstwo Kristiny z Mrowin było zasadne i legalne – orzekł sąd. Zażalenie na zatrzymanie składał obrońca 22-latka, wątpliwości w sprawie wyrażał też rzecznik praw obywatelskich.

Sąd Rejonowy Wrocław-Krzyki uznał, że nie będzie uwzględniał zażalenia obrońcy Jakuba A., podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin. Sąd uznał, że zatrzymanie 22-latka było jak najbardziej legalne, zasadne i prawidłowe – donosi portal tvp.info.

Jakuba A. zatrzymano w niedzielę 16 czerwca tego roku, policja opublikowała też nagranie z tego zdarzenia. Na filmie było widać, że 22-latek został wzięty z zaskoczenia, nie miał na sobie butów ani spodni, nie stawiał oporu. Został zakuty w kajdanki zespolone i obezwładniony.

Na taki sposób zatrzymania zareagował rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Opublikował też oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania, działającego w ramach biura RPO.

Za niedopuszczalne należy uznać wyprowadzenie zatrzymanego z budynku boso i niekompletnie ubranego, a następnie pozostawienie zatrzymanego w takim stanie, w czasie wykonywania czynności procesowych. Takie zachowanie narusza godność zatrzymanego i stanowi pogwałcenie praw człowieka – padało w oświadczeniu.

Zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin

Zaginięcie Kristiny z Mrowin zgłoszono 13 czerwca, gdy 10-latka nie wróciła ze szkoły do domu. Jej ciało znaleziono tego samego dnia w lesie około sześć kilometrów od jej rodzinnej miejscowości. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci dziewczynki były rany kłute klatki piersiowej i szyi. Jakub A. został zatrzymany, postawiono mu zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz podżegania innej osoby do udziału w zbrodni. Według prokuratury, mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Pod koniec czerwca sąd zdecydował o aresztowaniu go na trzy miesiące.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Podejrzany o zabicie 10-letniej Kristiny otrzymał w areszcie kategorię „N” – niebezpieczny

Jakub A., 22-latek, którego prokuratura oskarżyła o brutalne zamordowanie 10-letniej Kristiny w Mrowinach, otrzymał w areszcie kategorię „N” – niebezpieczny. Oznacza to, że mężczyzna jest całkowicie odizolowany od reszty osadzonych. A. domaga się przeniesienia do innej celi, a także dostępu do codziennej prasy i telewizji.

22-latek przebywa w areszcie w Wołowie. Tam otrzymał status więźnia niebezpiecznego; został przeniesiony do izolatki. Jak donoszą media, podejrzany o brutalne morderstwo 10-letniej dziewczynki zażądał, by codziennie dostarczano mu gazety, umożliwiono oglądanie telewizji i przeniesiono do celi, gdzie przebywa inny osadzony.

Do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, która postawiła zarzuty Jakubowi A., nie trafiły żadne oficjalne pisma od podejrzanego ws. warunków aresztu. – Do śledczych żadne pisma ani żądania od pana Jakuba A. nie wpłynęły. Osadzony nie zwrócił się do nas, a gdyby to zrobił, musielibyśmy odesłać jego prośby do zakładu karnego, w którym jest – mówi prokurator Tomasz Orepuk, cytowany przez wp.pl.

– To, w jakim zakładzie karnym czy areszcie śledczym jest Jakub A. nie było naszą decyzją – zaznacza prokurator.

10-letnia Kristina 13 czerwca około godz. 13 wyszła ze szkoły w centrum Mrowin, od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 m od miejsca zamieszkania. Jej ciało znaleziono tego samego dnia w lesie – 6 km od Mrowin.

Prokuratura w Świdnicy poinformowała 14 czerwca, że przyczyną śmierci były rany kłute klatki piersiowej i szyi. Podejrzany o zabójstwo 22-letni Jakub A. został zatrzymany 16 czerwca po południu.

Został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy na przesłuchanie. Usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok oraz zarzut podżegania innej osoby do udziału w zabójstwie.

Według prokuratury podejrzany przyznał się do obu zarzutów. Sąd aresztował go na trzy miesiące. Mężczyzna ma trafić na obserwację psychiatryczną. W rodzinie Jakuba A. miało dochodzić do przypadków schizofrenii.
Źródło info i foto: TVP.info

Podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny stawia żądania

Œwidnica, 16.06.2019. Zatrzymany mê¿czyzna doprowadzany na przes³uchanie w prokuraturze w Œwidnicy, 16 bm. Mê¿czyzna zosta³ zatrzymany ws. zabójstwa dziewczynki. Jak informowa³a wczeœniej prokuratura w Œwidnicy, przyczyn¹ œmierci 10-letniej dziewczynki, której cia³o znaleziono 13 bm. w lesie szeœæ kilometrów od miejscowoœci Mrowiny, by³y rany k³ute klatki piersiowej i szyi; zbrodnia mia³a pod³o¿e seksualne. (mr) PAP/Maciej Kulczyñski
UWAGA!!! ZAKAZ PUBLIKACJI WIZERUNKU ZATRZYMANEGO ORAZ WIZERUNKU FUNKCJONARIUSZY OPERACYJNYCH POLICJI!!!

Czekający na osądzenie Jakub A., podejrzany o zabicie 10-letniej Kristiny, może zostać przeniesiony do szpitala. Na razie przebywa w jednym z dolnośląskich zakładów karnych, gdzie ma opinię grzecznego, ale roszczeniowego więźnia. 

O sprawie pisze wrocławska „Gazeta Wyborcza”. Jakub A. przebywa obecnie na terenie zakładu karnego w Wołowie niedaleko Trzebnicy (woj. dolnośląskie). Został tam umieszczony po tym, jak usłyszał zarzut zabójstw 10-letniej Kristiny (córki kobiety, z którą się spotykał), przyznał się do winy, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. 

Jakub A. pod stałą ochroną 

Z uwagi na charakter przestępstwa (jego ofiarą padło dziecko) oraz możliwy lincz ze strony współwięźniów 22-latek przebywa w jednoosobowej, odizolowanej celi pod stałą, 24-godzinną kontrolą ze strony personelu więziennego. 

Jak donosi „GW”, A. przebywa w pomieszczeniu, które zostało oddzielone tzw. kordonem buforowym, co oznacza, iż w cele sąsiadujące z jego celą są puste. Cela podejrzanego jest ponadto monitorowana całą dobę — do tego stopnia, że ekran, na których widać pomieszczenie, obserwuje jeden funkcjonariusz. Zwykle taka osoba musi rozdzielić swoją uwagę na dziewięć ekranów. 

Co ciekawe, mężczyzna zdaje sobie sprawę z zagrożenia ze strony innych osadzonych, którzy już w trakcie, gdy transportowano go do więzienia, grozili mu śmiercią (sprawcy przestępstw wobec dzieci znajdują się bowiem najniżej w więziennej hierarchii i są przez innych osadzonych dręczeni). Z tego też powodu nie korzysta z przysługującej mu możliwości wychodzenia na spacery. 

Może trafić na poddział szpitalny, na razie żąda prasy i TV

To jednak niejedyny kłopot, z jakim muszą się zmierzyć pracownicy wołowskiego zakładu penitencjarnego. Jak bowiem informuje „Wyborcza”, Jakub A. ma opinię więźnia grzecznego, ale przy tym bardzo roszczeniowego. 

– Zażądał np. codziennego dostępu do świeżej prasy i telewizora. Protestuje też przeciwko objęciu go „enką” („N” oznacza status więźnia wyjątkowo niebezpiecznego), a nawet sugerował, żeby przenieść go do celi z jakimś znajomym, który też odbywa tu karę – mówi jeden z rozmówców „GW”.

Wrocławska „Wyborcza” pisała już wcześniej o tym, że 22-latek najprawdopodobniej zostanie przeniesiony na oddział szpitalny, gdzie poddany zostanie obserwacji psychiatrycznej. Wynika to z faktu, iż w jego rodzinie zanotowano przypadki schizofrenii, a wątek ten może być przydatny w kontekście ew. próby uznania go za osobę niepoczytalną. Do tego potrzebna będzie jednak kolejna opinia biegłych. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Miał bronić Jakuba A., będzie reprezentował matkę zamordowanej 10-latki

Pełnomocnikiem matki zamordowanej Kristiny został mec. Sebastian Kujacz, ten sam, który miał reprezentować Jakuba A. jako wylosowany przez system obrońca z urzędu. – Mama Kristiny poprosiła mnie, bym reprezentował ją w tej sprawie – mówi Onetowi mecenas. – Będę zalecał mojej klientce, żeby występowała jako oskarżycielka posiłkowa, jeżeli sprawa trafi do sądu – dodaje.

Do bronienia Jakuba A. wyznaczono Sebastiana Kujacza. Prawnik złożył wniosek o zwolnienie go z tego obowiązku, co motywował tym, że zna rodzinę zamordowanej 10-letniej Kristiny. Do śledczych zgłosiła się Katarzyna Bórawska, którą rodzina Jakuba A. wyznaczyła do obrony. Zgoda Jakuba A. na zmianę reprezentacji automatycznie odsunęła Kujacza, który postanowił reprezentować matkę zamordowanego dziecka.

– Śledztwo toczy się prawidłowo. Moim zadaniem jest teraz pomaganie prokuratorowi, składanie wniosków dowodowych, proponowanie przeprowadzenia różnych czynności. Muszę się jednak zapoznać z aktami, liczę na to, że prokurator wyrazi na to zgodę – mówił pełnomocnik rodziny Kristiny.

Zabójstwo Kristiny

Do zabójstwa 10-letniej Kristiny doszło 13 czerwca. Dziewczynka wracała ze szkoły po lekcjach, które skończyła o 12.30. Do domu w Mrowinach oddalonego o niecały kilometr dalej jednak nie dotarła. Po raz ostatni dziewczynka żywa była widziana 200 metrów od domu. Gdy zaniepokojona matka zgłosiła jej zaginięcie, rozpoczęły się poszukiwania. Kilka godzin później – w lesie koło Żarowa sześć kilometrów od domu – ciało dziewczynki znalazła spacerująca z psem kobieta. Przyczyną śmierci dziecka były rany kłute klatki piersiowej i szyi. W sobotę Kristina została pochowana na cmentarzu komunalnym w Żarowie.

Z ustaleń śledczych wynika, że 22-latek już w maju proponował zabicie dziewczynki komuś innemu. Nieoficjalnie mówi się, że zlecenie na Kristinę opiewało na kwotę 10 tys. zł. Gdy jego propozycja została odrzucona, postanowił sam pozbyć się dziecka.

Z nieoficjalnych wciąż informacji wynika, że Jakub A. kochał się w matce Kristiny, z którą ma być spokrewniony. 10-latka miała natomiast stać na drodze do jego szczęścia z kobietą, bo go nie lubiła.

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich

– Sposób zatrzymania podejrzanego „narusza godność zatrzymanego i stanowi pogwałcenie praw człowieka” – oceniał Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w związku z zatrzymaniem Jakuba A., podejrzanym o morderstwo 10-letniej Kristiny. Do wypowiedzi krytycznie odniósł się rzecznik policji insp. Mariusz Ciarka. Słowa Bodnara wywołały także poruszenie w mediach społecznościowych.

Użyte przez policję środki wobec 22-latka podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach wydają się nieproporcjonalne i mają charakter pokazowy – ocenił dziś Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur. KMPT wskazuje także na wątpliwości co do właściwej realizacji prawa mężczyzny do obrony. Zadania Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) wykonuje w Polsce Rzecznik Praw Obywatelskich.W ocenie KMPT zatrzymany mógł zostać doprowadzony na czynności procesowe bez kajdanek, a w przypadku uzasadnionej konieczności wystarczającym środkiem wydaje się stosowanie kajdanek zakładanych na ręce. Ponadto – zdaniem KMPT – wyprowadzenie zatrzymanego z budynku boso i niekompletnie ubranego, a następnie pozostawienie go w takim stanie w czasie wykonywania czynności procesowych, „narusza godność zatrzymanego i stanowi pogwałcenie praw człowieka”.

Do stanowiska KMPT odniósł się rzecznik Komendanta Głównego Policji, który podkreślił: „Nie wierzę, to zapewne fake”. Jak zaznaczył, RPO powinien mieć w pierwszej kolejności na uwadze prawa rodziny okrutnie zamordowanej dziewczynki i ludzi, których zbrodnia w Mrowinach naruszyła poczucie bezpieczeństwa. – Powinien złożyć kondolencje rodzinie, a policjantom i prokuraturze podziękować za skuteczne i szybkie działania przeprowadzone zgodnie z prawem – oświadczył Ciarka.

Rzecznik policji wskazał, że ze względu na strach ludzi ważne były zarówno szybkie działania, jak i informacja, że mogą oni czuć się już bezpiecznie.
Źródło info i foto: onet.pl

Wyznaczony mecenas zrezygnował z obrony Jakuba A.

Na wniosek prokuratury w Świdnicy przyznano 22-letniemu Jakubowi A. obrońcę z urzędu. Podejrzany o zabójstwo Kristiny z Mrowin mężczyzna miał być reprezentowany przez mec. Sebastiana Kujacza. Ale adwokat złożył wniosek o wyłączenie go z postępowania.

Mec. Sebastain Kujacz złożył wniosek o zwolnienie go z obrony podejrzanego o zabójstwo 10-latki. – Złożyłem taki wniosek ze względu na moją znajomość z rodziną ofiary – powiedział w rozmowie z portalem polsatnews.pl adwokat. Do tej pory Jakub A. nie chciał korzystać z pomocy obrońcy – zapewnił w rozmowie z portalem onet.pl prokurator Tomasz Orepuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

– Zaraz po zatrzymaniu Jakuba A. został z tej czynności sporządzony protokół. W tym protokole poucza się zatrzymanego, że o zatrzymaniu może zawiadomić inne osoby i ma prawo do kontaktu z adwokatem, jeżeli takiego kontaktu żąda – zaznaczył.
Źródło info i foto: wp.pl

Sąd wyznaczył podejrzanemu o zabójstwo 10-letniej Kristiny obrońcę z urzędu

Ani podczas przesłuchania w prokuraturze, ani później podczas wizji lokalnej, podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny nie skorzystał z przysługującego mu prawa do obecności adwokata. Dziś na wniosek prokuratury świdnicki sąd wyznaczył 22-letniemu Jakubowi A. obrońcę z urzędu. Został nim mec. Sebastian Kujacz.

– Zaraz po zatrzymaniu Jakuba A. został z tej czynności sporządzony protokół. W tym protokole poucza się zatrzymanego, że o zatrzymaniu może zawiadomić inne osoby i ma prawo do kontaktu z adwokatem, jeżeli takiego kontaktu żąda – mówi Onetowi prokurator Tomasz Orepuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. – Z protokołu podpisanego przez Jakuba A. wynika, że nie żądał on kontaktu z adwokatem – dodaje.

Podobnie było przed przystąpieniem do wizji lokalnej. – Przy każdej czynności, o czym Jakub A. został pouczony, mógł żądać udziału adwokata. Wszystkie czynności były filmowane. To fakt, że były one wykonywane w porze wieczorowej i nocnej. Przed każdą czynnością 22-latek był jednak pytany, czy chce wziąć udział w tej czynności oraz czy czuje się na siłach. Zrobiliśmy to specjalnie dla czystości procesowej, żeby nikt nam niczego nie mógł zarzucić – podkreśla prok. Tomasz Orepuk.

Jak dotąd Jakub A. nie miał adwokata. Sytuacja zmieniła się dziś. Na wniosek prokuratury, sąd ustanowił 22-latkowi obrońcę z urzędu, z listy miejscowych adwokatów. Został nim mec. Sebastian Kujacz. Fakt ten potwierdziła Onetowi rzeczniczka świdnickiego sądu. – Wniosek został dziś rozpoznany – mówi sędzia Marzena Rusin-Gielniewska.

Zabójstwo Kristiny

Do zabójstwa 10-letniej Kristiny doszło 13 czerwca. Dziewczynka wyszła ze szkoły ok. godz. 13. Do domu w Mrowinach oddalonego o niecały kilometr od szkoły jednak nie dotarła. Gdy zaniepokojona matka zgłosiła jej zaginięcie, rozpoczęły się poszukiwania. Kilka godzin później – w lesie koło Żarowa sześć kilometrów od domu – ciało dziewczynki znalazła spacerująca z psem kobieta. Po raz ostatni dziewczynka żywa była widziana 200 metrów od domu. W sobotę Kristina została pochowana na cmentarzu komunalnym w Żarowie.

Jakub A. podejrzany o dokonanie zabójstwa usłyszał dwa zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem połączony ze znieważeniem zwłok oraz zarzut podżegania innej osoby do współudziału w zbrodni. Do obu zarzutów mężczyzna się przyznał. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące i odizolowany od reszty więźniów. W najbliższych dniach Jakuba A. zbada dwóch biegłych lekarzy psychiatrów.

Z ustaleń śledczych wynika, że 22-latek już w maju proponował zabicie dziewczynki komuś innemu. Nieoficjalnie mówi się, że zlecenie na Kristinę opiewało na kwotę 10 tys. zł. Gdy jego propozycja została odrzucona, postanowił sam pozbyć się dziecka. Wszystko wskazuje na to, że mężczyźnie, któremu A. proponował udział w zbrodni, śledczy także nie przedstawią żadnych zarzutów.

Z nieoficjalnych wciąż informacji wynika, że Jakub A. kochał się w matce Kristiny, z którą ma być spokrewniony. 10-latka miała natomiast stać na drodze do jego szczęścia z kobietą, bo go nie lubiła.
Źródło info i foto: onet.pl