Małopolska: Pijany 21-latek ukradł samochód straży pożarnej

Pijany 21-latek z Małopolski ukradł pojazd pożarniczy z terenu jednej z krakowskich jednostek straży pożarnej. Policja zatrzymała go dopiero pod Krakowem.

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem – informuje RMF FM. Mężczyzna wdarł się na teren straży pożarnej, kiedy wszystkie jednostki zostały wysłane w teren do gaszenia ognia. 21-latek wsiadł do wozu strażackiego, staranował bramę, wyłamując przy tym szlaban i wyjechał poza teren komendy.

Na terenie jednostki był dyspozytor, który zamknął zarówno bramę, jak i szlaban. – To nie przeszkodziło sprawcy, żeby przez zamkniętą bramę i szlaban wyjechać z terenu jednostki – powiedział RMF FM kapitan Bartłomiej Rosiek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.

Policja zatrzymała go dopiero pod Krakowem. Jak się okazało, spowodował kolizję w miejscowości Słomniki. Był nietrzeźwy.
Źródło info i foto: wp.pl

Niemcy: Akcja policji w Ellwangen. Uchodźcy „chcieli stworzyć przestrzeń bezprawia”

Cztery dni po nieudanej deportacji Togijczyka niemiecka policja ponownie pojawiła się w ośrodku dla uchodźców w Ellwangen (Badenia-Wirtembergia). Tym razem w akcji wzięło udział kilkuset policjantów. Pierwsza wizyta funkcjonariuszy miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Policyjny radiowóz przyjechał po 23-letniego Togijczyka, aby deportować go zgodnie z umową z Dublina do Włoch. Policjanci zostali jednak otoczeni przez ok. 150 uchodźców, a kiedy sytuacja eskalowała, przerwano akcję. Mężczyzna, który miał zostać wydalony z Niemiec, zniknął.

Został zatrzymany dopiero podczas policyjnej obławy dziś rano. – Jego deportacja pozostaje naszym celem – powiedział rzecznik policji w Aalen.

„Przestrzeń bezprawia” w ośrodku
Policja przystąpiła do obławy z udziałem setek funkcjonariuszy, bo miała wskazówki, że migranci ubiegający się o azyl i przebywający w Ellwangen chcą w przyszłości „organizować się przeciwko policyjnym akcjom” – poinformowano na konferencji prasowej. – Musieliśmy jak najszybciej przeciwdziałać przestrzeni bezprawia, która zaczęła tworzyć się w ośrodku – powiedział Bernhard Weber, zastępca komendanta policji w Ellwangen. Jak poinformował, policja nie znalazła broni. Dodał jednak, że z doświadczenia wiadomo, iż „przedmioty codziennego użytku mogą szybko posłużyć za broń”.

Przydzieleni do innych ośrodków

Togijczyk, który ma opuścić Niemcy, i 17 innych mieszkańców ośrodka w Ellwangen zostaną teraz przydzieleni do innych placówek. Pięciu zatrzymanych podejrzewa się o przestępstwa narkotykowe i kradzież. 27 osób sprzeciwiło się działaniom funkcjonariuszy, w stosunku do nich policja rozważa teraz wyciągnięcie konsekwencji prawnych.

W ośrodku w Ellwangen przebywa około 500 migrantów, głównie z Nigerii, Gwinei i Kamerunu.
Źródło info i foto: onet.pl

Komandosi GROM walczą z dżihadystami

Polscy komandosi z jednostki GROM walczą z terrorystami w Syrii i Iraku – informuje pismo „Intelligence Online”. GROM ma stacjonować w Jordanii razem z amerykańskimi siłami specjalnymi. W Jordanii stacjonuje wyspecjalizowana jednostka komandosów, których działania są tajne, ale źródła „Intelligence Online” donoszą, że ich akcje w Syrii i Iraku koordynuje SOCOM, czyli Dowództwo Operacji Specjalnych amerykańskiej armii.

Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET

SOCOM od ponad dwudziestu lat szkoli GROM. Dostarcza też nowoczesny sprzęt. Dlatego bliska współpraca z jego dowództwem owocuje kolejnymi działaniami. Tym razem to walka z islamskimi terrorystami na terenie Bliskiego Wschodu. GROM-owi w Syrii i Iraku zdarza się walczyć razem ze specjalnymi siłami z Wielkiej Brytanii i Francji. O współpracy polskiej jednostki specjalnej z Jordanią mówi się od sierpnia ubiegłego roku. Wtedy na specjalnym pokazie GROM w Gdańsku pojawił się król Jordanii Abdullah II. Niestety ćwiczenia zakończyły się tragicznie, zginął jeden z żołnierzy GROM-u.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Koniec poszukiwań Polaka z promu „Skania”

Zakończono poszukiwania Polaka, który wczoraj wieczorem wypadł za burtę promu „Skania”. Do zdarzenia miało dojść w odległości 20 mil morskich od portu w Świnoujściu. Około 18:10 służby ratownicze otrzymały informację, że pasażer wypadł za burtę. Jak powiedziała IAR Mirosława Więckowska, rzeczniczka Służb Poszukiwania i Ratownictwa, w akcji brały udział jednostki z Niemiec, Szwecji i Polski.

Poszukiwania odbywały z udziałem śmigłowców i kamer termowizyjnych, a także trzech promów pasażerskich: „Skania”, „Wolin” i „Mazovia”. Akcję utrudniał wiatr, który osiągał prędkość pięciu stopni w skali Beauforta.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Jak polskie służby tropią potencjalnych zamachowców?

Tropienie potencjalnych zamachowców to rzecz trudna. Jednak co jakiś czas służby różnych krajów chwalą się tym, że jakiś atak udało im się udaremnić. DGP sprawdził, jak taka praca wygląda w praktyce.

Są jednostki, które zajmują się śledzeniem internetu. Są takie, które odpowiadają za sigint, czyli nasłuch sygnałów radiowych. Są wreszcie jednostki zajmujące się obserwacją bezpośrednią. Nie ma sensu zdradzać szczegółów, jak to się technicznie odbywa, bo te metody się nie zmieniają, więc nie warto o nich informować potencjalnego przeciwnika – przekonuje gen. Zbigniew Nowek, były szef Agencji Wywiadu i Urzędu Ochrony Państwa.

Pewne rzeczy jednak wiadomo. W dobie powszechnego dostępu do internetu, nawet w krajach mniej zamożnych, bardzo duża liczba rozmów toczy się w sieci. To z jednej strony stymuluje takie wybuchy społeczne jak arabska wiosna czy kolorowe rewolucje. Z drugiej pozwala znaleźć wspólników do zamachów. Nie ma się co oszukiwać, główną płaszczyzną kontaktowania się dżihadystów jest sieć. Być może najważniejsze jest to, by te grupy na portalach społecznościowych mieć pod ciągłą obserwacją – twierdzi inny rozmówca DGP, przez lata związany za służbami. Istotne jest także monitorowanie tradycyjnych środowisk przestępczych. To m.in. od nich potencjalni zamachowcy mogą kupić broń.

Bardziej skomplikowana jest technika TAT (tracking and targeting), czyli typowanie podejrzanych osób oraz ocena poziomu ryzyka, które stwarzają. Nasze służby i wojska specjalne doskonaliły TAT, zatrzymując i eliminując najgroźniejszych terrorystów, m.in. w Iraku i Afganistanie. To metoda możliwa do użycia również na terenie Polski i – co najważniejsze – pozwalająca na poszanowanie prywatności osób postronnych – mówi były funkcjonariusz Agencji Wywiadu Michał Rybak, który obecnie prowadzi Kancelarię Bezpieczeństwa.

TAT może się opierać na analizie metadanych z podsłuchów telefonów, komunikacji internetowej, radiowej, analizy zdjęć satelitarnych i wykonanych z dronów oraz raportów od agentury. Czasem nie trzeba słyszeć rozmowy dwóch podejrzanych osób, żeby dzięki nauce, jaką jest analiza sieci społecznych, domyślić się, że przeciwnik planuje coś złego – wyjaśnia Rybak.

W Polsce grupa potencjalnych islamskich terrorystów jest mała i łatwo policzalna. Ale są miasta, które budzą szczególnie duże zainteresowanie służb. To m.in. Białystok i Kraków, gdzie znajdują się społeczności czeczeńskie. Uwagę trzeba zwrócić również na Łódź. Mając już wytypowane potencjalnie niebezpieczne grupy, sięga się po środki bardziej tradycyjne, jak np. wprowadzenie agentów w dane środowisko. Pod względem formalnoprawnym kontrwywiad ma w kraju dwie opcje. Pierwsza to obserwacja prowadzona w miejscach publicznych. Na takie działanie nie potrzeba zgody sądu, tylko szefa służby – wyjaśnia płk rez. Służby Kontrwywiadu Wojskowego Krzysztof Kula. Drugą opcją jest kontrola operacyjna, która łączy się z ingerencją w prawo do prywatności. To m.in. zakładanie podsłuchów – dodaje wojskowy.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Policja szuka świadków napadu na bank w Grodźcu

Policjanci z Będzina apelują do ewentualnych świadków wczorajszego napadu na placówkę bankową w Grodźcu. Proszą oni o kontakt wszystkich, którzy wczoraj rano w pobliżu placówki widzieli zamaskowanego mężczyznę. Poszukiwany jest także samochód (czarne mitsubishi), którym po napadzie uciekał złodziej.

Ten samochód został już wprowadzony w nasze systemy i ościenne jednostki zostały poinformowane, że takim pojazdem może poruszać się sprawca – mówi Piotr Kuśka z będzińskiej policji. Pracownicy okradzionej placówki nie ujawniają, jaka kwota padła łupem złodzieja.

W czasie napadu złodziej miał zasłoniętą twarz, a w rękach trzymał przedmiot przypominający broń. Tuż przed otwarciem albo w trakcie otwierania – to policja jeszcze ustala – niewielkiej placówki bankowej dostał się do środka i zastraszył dwie pracujące tam kobiety. Jak tylko dostał pieniądze, uciekł. Wejście i wyjście bandyty zarejestrowały kamery z pobliskiej apteki. Zaczęło się mniej więcej koło 7:30, kiedy sprawca wszedł do SKOK-u i wyszedł po mniej więcej pół godziny. Wsiadł do auta i odjechał – powiedział kierownik apteki, która sąsiaduje z okradzioną placówką bankową.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Rozbito grupę stręczycieli

Wielkopolska policja przeprowadziła akcję wymierzoną w grupę zajmującą się czerpaniem korzyści z cudzego nierządu. Rozbita została szajka prowadząca 9 klubów nocnych i agencji towarzyskich. Policjanci weszli jednocześnie do kilkunastu lokali i mieszkań w Kaliszu, Lesznie i Ostrowie Wielkopolskim. Zatrzymali kierującego grupą przestępczą, 6 mężczyzn i kobietę. W sumie za kraty trafiło 8 osób. Sąd zadecydował o ich aresztowaniu na 3 miesiące. Akcja, którą przeprowadzono we wtorek 1 kwietnia, to jedna z większych realizacji wielkopolskich policjantów. Wzięło w niej udział ponad 100 funkcjonariuszy, Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji, kryminalni i śledczy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu oraz innych jednostek, Oddziały Prewencji z Poznania oraz przewodnicy psów tropiących. Żródło info i foto: Policja.pl

Co się dzieje na Krymie?

Rosyjskie helikoptery bojowe pojawiły się w Sewastopolu, okręty blokują ukraińskie jednostki, a komandosi przejęli centrum kontroli lotów. Ukraiński parlament tylko protestuje, a Zachód nie reaguje na działania Moskwy. Siergiej Aksjonow – wybrany wczoraj na premiera Autonomicznej Republiki Krymu – zapowiedział, iż uznaje zwierzchnictwo byłego prezydenta Wiktora Janukowycza przebywającego obecnie w Rosji. Dodał, że od dzisiaj przystępuje do wypełniania obowiązków szefa rządu. Rada Najwyższa Ukrainy uznała wczorajsze działania parlamentu krymskiego za nielegalne. Pod krymskim parlamentem zbierają się ludzie, ale są to w większości zwolennicy zbliżenia Krymu z Rosją. Wznoszą okrzyki: Rosja, Rosja. Jednocześnie do centrum Symferopola dociera coraz więcej wiadomości na temat aktywności rosyjskich sił zbrojnych. Do bazy w Sewastopolu przybyło osiem helikopterów bojowych, rosyjscy żołnierze patrolują lotniska w Symferopolu i Sewastopolu. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Antyterroryści i żołnierze GROM w akcji

W związku ze zbliżającymi się mistrzostwami EURO 2012 policjanci, wspólnie z żołnierzami z jednostki GROM, przeprowadzili ćwiczenia, w trakcie których zadaniem funkcjonariuszy było zlikwidowanie zagrożenia terrorystycznego. Scenariusz działań zakładał atak terrorystów w budynku, wzięcie zakładników, a następnie przejazd autobusem na lotnisko. Tym razem scenariuszem ćwiczeń był atak terrorystyczny na Politechnikę Gdańską. Grupa przestępców wtargnęła na teren uczelni, zostali wzięci zakładnicy. Policjanci natychmiast wkroczyli do akcji. W trakcie negocjacji terroryści zażądali autobusu, którym razem z zakładnikami chcieli przejechać na lotnisko. Podstawiono autobus, który pod eskortą funkcjonariuszy pojechał w kierunku lotniska. Żródło info i foto: Policja.pl

Coraz mniej funkcjonariuszy ABW

W największej polskiej specsłużbie, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, padł rekord. Przez cały 2011 r. odeszło 160 funkcjonariuszy, a w ciągu dwóch miesięcy 2012 r. – aż 200 – informuje „Rzeczpospolita”. „Są to funkcjonariusze z różnych jednostek” – mówi rzeczniczka ABW ppłk Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska. Według informacji gazety, najwięcej osób odchodzi z centrali w stolicy. Zdaniem rzeczniczki, powodem odejścia w większości było nabycie uprawnień emerytalnych po 15 latach służby lub po osiągnięciu emerytury w pełnym wymiarze. Poseł PO Krzysztof Brejza mówi, że sejmowa komisja ds. specsłużb jest informowana o fali odejść. „To sytuacja, jaką zauważamy we wszystkich służbach mundurowych” – dodaje. Żródło info i foto: TVP.info