Proces „El Chapo”. Boss narkotykowy na resztę życia trafi za kratki?

Przed sądem w Nowym Jorku rozpoczął się proces meksykańskiego barona narkotykowego Joaquina Guzmana zwanego „El Chapo”. Zarzuca mu się m.in. międzynarodowy handel narkotykami, spisek w celu zamordowania rywali i pranie pieniędzy. Prokuratorzy będą się starali dowieść m.in., że zabił lub nakazał zamordowanie ponad 30 rywali i funkcjonariuszy organów ścigania. Mowy oskarżycielskie zostały jednak odłożone ze względu na niedyspozycję jednej z ławniczek.

Telewizja ABC porównała gmach federalnego sądu okręgowego na Brooklynie, gdzie rozpoczął się proces, do fortecy. Aby przetransportować „El Chapo” z najpilniej strzeżonego nowojorskiego wiezienia Metropolitan Correctional Center do sądu, wyłączono z ruchu most Brookliński i kilka ulic. Uzbrojonym funkcjonariuszom federalnym towarzyszą tam policjanci z psami szkolonymi do wykrywania ładunków wybuchowych.

Swój narkotykowy proceder Guzman zaczął w wieku kilkunastu lat od uprawiania marihuany. Później stanął na czele kartelu narkotykowego Sinaloa. W ciągu kilkudziesięciu lat zarobił na swym procederze 14 miliardów dolarów. Był chroniony m.in. przez sieć skorumpowanych funkcjonariuszy policji i polityków.

Numery zamiast nazwisk

Zważywszy na przeszłość Guzmana, uważanego za największego na świecie handlarza narkotyków, prowadzący sprawę sędzia Brian Cogan nakazał, aby nazwiska osób zasiadających w ławie przysięgłych zostały utajnione. Każdy otrzymał swój numer. Do sądu przewozić ich będą uzbrojeni policjanci. W trakcie wtorkowego postępowania jedna z ławniczek niedobrze się poczuła. Dlatego też wstępne oświadczenia zostały odłożone.

Wcześniej jeden z obrońców oskarżonego, Eduardo Balarezo argumentował, że anonimowość przysięgłych i przewożenie ich pod strażą byłyby szkodliwe dla jego klienta; stwarzałyby wrażenie, że jest winny i niebezpieczny. Ekipa obrońców Guzmana skarżyła się też, że nie miała wystarczająco dużo czasu, aby przejrzeć obszerny materiał dowodowy, w tym ponad 100 tys. nagrań dźwiękowych i 14 tys. stron otrzymanych niedawno nowych dokumentów.

Sprawa przeciwko Guzmanowi zostanie częściowo oparta na zeznaniach kilkunastu współpracujących z organami ścigania świadków, w tym byłych wspólników kartelu. Niektórzy są uwięzieni. Inni otrzymali nowe dowody tożsamości i znajdują się pod specjalną ochroną służb federalnych.

Prokuratorzy federalni zwrócili się do sądu, by zakazał odwoływania się do niedawnych komentarzy prezydenta Donalda Trumpa na temat współpracujących z sądem świadków. Potępił on praktykę polegającą na tym, że zeznając przeciwko tym, z którymi popełniali przestępstwa, mogą otrzymać złagodzone wyroki. Jego zdaniem powinno to być nielegalne.

Ucieczki z więzień

Prowadzenie procesu przeciw Guzmanowi w Nowym Jorku uzasadnia się m.in. nieskutecznością meksykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Zanim został zatrzymany i trafił do USA, dwukrotnie zdołał zbiec z meksykańskich więzień. W USA „El Chapo” jest oskarżany m.in. o liczne zabójstwa, kierowanie gangiem, pranie pieniędzy i organizowanie stałych przerzutów dużej ilości narkotyków do Stanów Zjednoczonych.

Obława na Guzmana nabrała tempa, kiedy w 1993 roku występujący przeciw handlowi narkotykami meksykański kardynał Juan Jesus Posadas Ocampo został zamordowany na lotnisku w mieście Guadalajara. Guzman został uwięziony, ale w osiem lat później uciekł ukryty w wózku przewożącym pranie.

Zaangażował setki uzbrojonych po zęby ochroniarzy, zbudował wyrafinowaną sieć komunikacyjną z zaszyfrowanymi urządzeniami. Wykorzystywał tajne lotniska i łodzie podwodne mogące transportować do sześciu ton kokainy. Otoczył się profesjonalnymi zabójcami, którzy mordowali jego konkurentów.

Aresztowany ponownie, uciekł z więzienia przez ok. półtorakilometrowy tunel wykopany pod prysznicem celi. Ostatecznie w styczniu 2016 r. wpadł jednak w ręce organów ścigania, a w styczniu 2017 r. władze Meksyku wydały go Stanom Zjednoczonym.
Źródło info i foto: TVP.info

Syn „El Chapo” wśród osób porwanych w meksykańskim kurorcie Puerto Vallarta ?

Syn przebywającego w więzieniu barona narkotykowego Joaquina „El Chapo” Guzmana może być w grupie mężczyzn uprowadzonych z restauracji w meksykańskim kurorcie Puerto Vallarta nad Oceanem Spokojnym – poinformowały we wtorek tamtejsze władze. Prokurator generalny stanu Jalisco Eduardo Almaguer powiedział mediom, że prawdopodobnie, choć jeszcze nie zostało to potwierdzone z całą pewnością, wśród uprowadzonych w poniedziałek gości restauracji jest Ivan „El Chapito” Guzman.

Początkowo władze informowały, że uprowadzono 10-12 osób, ale po analizie materiału z monitoringu ustalono, że porwano sześć osób. Porwania według władz dokonało siedmiu uzbrojonych mężczyzn.

„Uprowadzeni nie byli turystami”

Wojsko i policja usiłują odnaleźć ofiary porwania i osoby, które za nim stoją. Jak poinformował prokurator, zidentyfikowanie porwanych jest trudne, ponieważ na miejscu odkryto fałszywe dokumenty niektórych z nich. Zapewnił, że uprowadzeni „nie byli turystami ani mieszkańcami prowadzącymi legalną działalność, lecz ludźmi powiązanymi z organizacją przestępczą”.
Żródło info i foto: PolskieRadio.pl

Guzman miał wspólników. Kulisy ucieczki barona narkotykowego

W ucieczce z więzienia meksykańskiemu baronowi narkotykowemu Joaquinowi „El Chapo” Guzmanowi pomogli strażnicy. Tylko tak da się wytłumaczyć tę ucieczkę – mówi szef meksykańskiego MSW, Angel Osorio Chong. Dyrektor Altiplano – więzienia o najostrzejszym rygorze na obrzeżach miasta Meksyk został zwolniony. Po ucieczce „El Chapo” w całym kraju prowadzone są poszukiwania z udziałem policji i wojska; włączono do nich Interpol. Za informacje, które pomogą w ujęciu przestępcy rząd oferuje nagrodę wysokości 60 mln peso (ok. 3,8 mln dolarów). W akcji poszukiwawczej chcą pomóc władze USA.

Do tej pory w sprawie przesłuchano 49 osób, w tym adwokatów „El Chapo”. Guzman, były szef potężnego kartelu narkotykowego Sinaloa, uciekł z więzienia w sobotę. Wydostał się przez tunel – długi na 1,5 km, wysoki na 1,7 m i szeroki na 0,8 m. W środku zadbano o wentylację i oświetlenie, pamiętano też o schodach. Przy kopaniu tunelu ziemia była wywożona motorem przystosowanym do jazdy po szynach. Zaplanowanie drogi ucieczki wymagało dostępu do ściśle tajnych planów więzienia Altiplano.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Joaquin „Chapo” Guzman zatrzymany

Meksykańskie i amerykańskie siły bezpieczeństwa ujęły w sobotę w Meksyku słynnego króla narkotykowego Joaquina „Chapo” Guzmana – poinformowały źródła rządowe w USA. Guzman był jednym z najbardziej poszukiwanych szefów mafii i największym wrogiem Meksykańskiego rządu w jego wojnie z kartelami narkotykowymi. Jego „kariera” rozpoczęła się w 2001 roku, kiedy uciekł z więzienia o zaostrzonym rygorze. Po brutalnych walkach o wpływy z innymi kartelami, udało mu się zdominować przemyt narkotyków przez amerykańsko-meksykańską granicę. To spowodowało, że władze USA wyznaczyły 5 milionów dolarów nagrody za jego głowę. Żródło info i foto: tvn24.pl