Aktor Arnold Schwarzenegger zaatakowany w Johannesburgu

Atak na 71-letniego kulturystę, gwiazdora kina akcji i byłego gubernatora Kalifornii miał miejsce na dorocznej gali Arnold Classic Africa, zawodach w 90 dyscyplinach sportowych. Gdy Schwarzenegger wstał od stolika, by zrobić zdjęcie telefonem, podbiegł do niego mężczyzna, który z wyskoku kopnął go obydwiema nogami w plecy. Aktor wkrótce napisał „Dobrze, że idiota nie przerwał mojego Snapchata”.

„Dziękuję za Wasze komentarze, ale nie ma się czym martwić” – napisał Schwarzenegger na Twitterze wkrótce potem. „Zorientowałem się, że ktoś mnie kopnął dopiero, gdy obejrzałem wideo, jak Wy wszyscy” – stwierdził kulturysta. Jak stwierdził „początkowo sądził, że ktoś potrącił go w tłumie”.

Atak nastąpił znienacka i wydawał się groźny. Schwarzenegger zniknął z kadru, jednak po kilkunastu sekundach zamieszania znowu siedział przy swoim stoliku. Dopiero po chwili ochrona uznała, że powinien opuścić halę sportową. Mężczyzna, który zaatakował, został wcześniej odsunięty przez ochroniarzy gwiazdora.

„Cieszę się, że idiota nie przerwał mojego Snapchata” – dodał aktor.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zimbabwe: Żona prezydenta oddała się w ręce policji w RPA

Żona prezydenta Zimbabwe Roberta Mugabego, Grace Mugabe, zostanie oskarżona o zaatakowanie młodej kobiety w weekend w Johannesburgu. Pierwsza dama dziś rano stawiła się na komisariacie w tym mieście – poinformował minister ds. policji RPA Fikile Mbalula.

52-letnia Grace, która jest uważana za możliwą następczynię swego męża, współpracuje z policją i nie została aresztowana. – Sama oddała się w ręce policji – powiedział Mbalula. Dodał, że pierwsza dama jeszcze dziś stanie przed sądem w Johannesburgu. Dwie kobiety złożyły skargę na Grace Mugabe, oskarżając ją o zaatakowanie ich w luksusowym hotelu w Johannesburgu. Jedna z rzekomych ofiar, 20-letnia Gabriella Engels twierdzi, że przebywała w towarzystwie znajomych, gdy żona prezydenta wtargnęła do ich pokoju i zaatakowała ją. Z kolei portal News24 podał, że Engels była w pokoju z synami pani Mugabe.

Według Engels ochroniarze pierwszej damy przyglądali się atakowi. 20-latka, która pracuje jako modelka, zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie swego rozciętego czoła. – Jestem modelką i zarabiam na wyglądzie. Z taką blizną cała moja kariera legła w gruzach – opowiadała mediom.

Minister Mbalula podkreślił, że „obywatele innych państw, zwłaszcza ci, którzy posiadają paszporty dyplomatyczne, muszą zrozumieć, że mają obowiązki”. Jednak według licznych źródeł, na które powołuje się agencja AFP, Grace Mugabe nie przysługuje immunitet dyplomatyczny i może być sądzona jaj zwykła obywatelka.
Kim jest Grace Mugabe?

Grace jest wymieniana wśród możliwych następców swego męża na najwyższym stanowisku w państwie. 93-letni Mugabe to najstarszy przywódca na świecie i na razie nic nie wskazuje na to, by wkrótce zamierzał ustąpić. Już ogłosił, że zamierza kandydować w wyborach w 2018 roku.

Grace poślubiła prezydenta Zimbabwe w 1996 roku. Kontrowersje wzbudza m.in. jej umiłowanie do luksusowych ubrań i podróży a także jej rzekomy udział w skandalach korupcyjnych w kraju, który jest pogrążony w głębokim kryzysie gospodarczym. Grace Mugabe jest przewodniczącą ligi kobiet w Afrykańskim Narodowym Związku Zimbabwe – Front Patriotyczny (ZANU-PF), partii rządzącej w Zimbabwe. Przyjechała do RPA na leczenie.
Źródło info i foto: onet.pl

Janusz Waluś wyjdzie na wolność

Janusz Waluś, polski emigrant skazany na dożywocie za dokonanie najgłośniejszego zabójstwa politycznego we współczesnej Republice Południowej Afryki, może w ciągu najbliższych dni wyjść na wolność. W czwartek sąd orzekł, że 63-letni Waluś powinien w ciągu 14 dni, po ustaleniu wysokości kaucji, zostać zwolniony warunkowo z więzienia.

Rzecznik ministerstwa sprawiedliwości RPA Mthunzi Mhaga zastrzegł, że wyrok sądu nie jest jeszcze równoznaczny z wypuszczeniem Walusia na wolność. Wciąż zastanawiamy się, czy nie złożyć apelacji od tego orzeczenia – powiedział Mhaga.

W Wielką Sobotę, 10 kwietnia 1993 roku, Waluś zastrzelił w Johannesburgu jednego z najbardziej wpływowych przywódców czarnej większości Chrisa Haniego. Hani był bożyszczem czarnoskórej młodzieży i jednocześnie przywódcą Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej. Wielu widziało w nim następcę Nelsona Mandeli.

Jego zabójstwo miało doprowadzić do zerwania prowadzonych od trzech lat rokowań między białym rządem prezydenta Frederika de Klerka oraz Mandelą i przywódcami Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) w sprawie ostatecznej likwidacji apartheidu, przeprowadzenia pierwszych wolnych wyborów, w których udział na równych prawach po raz pierwszy mieliby wziąć czarnoskórzy (75 proc. ludności kraju) i pokojowego przekazania władzy czarnej większości.

Zamach na Haniego omal nie doprowadził do wojny domowej. Mandeli i jego towarzyszom udało się powstrzymać swoich zwolenników przed aktami odwetu i kryzys polityczny, jaki wywołała śmierć Haniego wymusił na białych władzach ustępstwa i zgodę na ostateczne ustalenie terminu wyborów. Odbyły się one pod koniec kwietnia 1994 roku, a w ich wyniku władzę w RPA przejął ANC i Mandela, jako pierwszy czarnoskóry prezydent kraju.

Waluś został skazany na karę śmierci. Taki sam wyrok zasądzono Clive’owi Derby-Lewisowi, jednemu z przywódców białej prawicy w RPA, którego uznano za głównego organizatora zamachu. Ponieważ w 1990 roku w RPA wprowadzono moratorium na wykonywanie wyroków śmierci, a w 1995 roku w ogóle tę karę zniesiono, zasądzony Walusiowi i Derby-Lewisowi wyrok zamieniono na dożywotnie więzienie.

W 1997 roku obaj stanęli przed Komisją Prawdy i Pojednania, która w zamian za ujawnienie całej prawdy o politycznych zbrodniach, popełnionych w czasach apartheidu, wyrażenie skruchy i chęci przyczynienia się do pojednania narodowego w RPA miała prawo łaski wobec zasądzonych już wyroków. Komisja Prawdy uznała jednak, że ani Waluś, ani Derby-Lewis nie spełnili tych warunków.

W czerwcu 2015 roku, po odsiedzeniu 22 lat więzienia, Derby-Lewis został zwolniony ze względu na zły stan zdrowia. Prośby Walusia o warunkowe zwolnienie były dotąd odrzucane.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Oscar Pistorius wywołał awanturę w klubie nocnym

Oskarżony o zastrzelenie swojej partnerki Oscar Pistorius wywołał awanturę w klubie nocnym w Johannesburgu. Świadkowie zdarzenia mówią, że pijanego lekkoatletę musieli uspokoić ochroniarze. Rodzina niepełnosprawnego sportowca poinformowała, że Pistorius został sprowokowany. Miał do niego podejść mężczyzna i w agresywny sposób zadawać pytania o morderstwo. Z kolei wersja zaatakowanego gościa klubu brzmi całkowicie inaczej. Twierdzi on, że lekkoatleta był pijany, obrażał jego przyjaciół i rodzinę prezydenta Jacoba Zumy, a później szturchnął go w klatkę piersiową.

Poruszającemu się na protezach 27-letniemu biegaczowi zarzuca się zastrzelenie z premedytacją swojej partnerki Reevy Steenkamp. Ten utrzymuje, że pomylił ją z włamywaczem. Do tragedii doszło w nocy z 13 na 14 lutego 2013 roku w jego domu. Przeprowadzone w czerwcu badania psychiatryczne nie wykazały u oskarżonego żadnych zaburzeń. Zamykające proces rozprawy w sprawie sportowca są zaplanowane na 7 i 8 sierpnia.

Pistorius to pierwszy w historii lekkoatleta, który po amputacji kończyn wystąpił w igrzyskach olimpijskich. Wystartował w Londynie w 2012 roku. Stracił obie nogi w wieku 11 miesięcy w wyniku wrodzonej wady. 15 lipca 2007 roku, w mityngu IAAF w Sheffield, startując na specjalnych protezach, rywalizował jako pierwszy niepełnosprawny sportowiec ze sprawnymi lekkoatletami. W 2008 roku Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) uznał, że może startować na olimpiadzie. Żródło info i foto: tvn24.pl

Oscar Pistorius usłyszy kolejne zarzuty?

Oscar Pistorius prawdopodobnie usłyszy zarzuty w związku z dwoma przypadkami użycia przez niego broni. Dotychczas sportowiec był oskarżony o morderstwo swojej partnerki – Reevy Steenkamp. Za ten czyn grozi mu dożywocie z możliwością wcześniejszego opuszczenia więzienia dopiero po odbyciu 25 lat kary. Według doniesień, Pistorius rzekomo strzelał z jadącego samochodu, podczas ubiegłorocznej przejażdżki z przyjaciółmi po Johannesburgu. Kilka tygodni przed tragiczną śmiercią ukochanej, do której doszło w jego domu, sportowiec miał także strzelić z broni swojego przyjaciela podczas pobytu w restauracji. Do zdarzenia miało dojść podczas oglądania pistoletu. Żródło info i foto: TVP.info

Oscar Pistorius zastrzelił swoją dziewczynę

Paraolimpijczyk i gwiazda lekkoatletyki Oscar Pistorius z RPA zastrzelił swoją dziewczynę w Johannesburgu – podało lokalne radio. Sportowiec został aresztowany przez policję, wciąż niejasne są okoliczności tragedii. Podejrzewa się jednak, że wziął swoją partnerkę za włamywacza. Według niepotwierdzonych jeszcze informacji Pistorius postrzelił swoją dziewczynę w głowę i w ramię. Policja podała jedynie, że kobieta została postrzelona kilka razy – nie wiadomo jednak dokładnie ile. Rzeczniczka policji powiedziała, że funkcjonariusze odebrali rano zgłoszenie w sprawie strzelaniny w domu sportowca. Gdy policjanci przybyli na miejsce, zastali ratowników próbujących reanimować 30-letnią kobietę. Mimo to zmarła ona jeszcze w domu. Żródło info i foto: Sport.pl

Johannesburg: Strzelanina złodziei z policją

Elitarna jednostka południowoafrykańskiej policji zastrzeliła w sobotę siedmiu rabusiów, którzy próbowali obrabować kantor w Johannesburgu. W strzelaninie zostało rannych jeszcze dziewięciu złodziei. Obecnie przebywają w szpitalach pod nadzorem policji. – „Przypuszczamy, że zastrzeliliśmy szefa gangu. Jesteśmy przekonani, że mamy wszystkich rabusiów – martwych albo zatrzymanych” – powiedział rzecznik jednostki specjalnej Hawks, Paul Ramaloko. Kantor należał do firmy zajmującej się transakcjami pieniężnymi. Żródło info i foto: tvn24.pl

Johannesburg: włamanie do domu szefa policji

Złodzieje włamali się w nocy z piątku na sobotę do domu szefa policji w Johannesburgu, największym mieście w Republice Południowej Afryki i wynieśli telewizor plazmowy oraz inne cenne przedmioty – informują południowoafrykańskie media. Mzwandile’a Petrosa, komisarza policji dla całego regionu nie było w domu, kiedy około godz. 19 doszło do włamania. Były tam jednak, jak podaje agencja SAPA, jego żona i dzieci. – „Wyłamano drzwi frontowe, by wejść do domu. Skradziono telewizor plazmowy i inny sprzęt elektroniczny” – wyjaśnia policja. Na razie nikogo nie aresztowano. Żródło info i foto: tvn24.pl