Nowy termin przesłuchania Donalda Tuska

Szefowa komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann potwierdziła ustalenia reportera RMF FM Patryka Michalskiego: przesłuchanie przez sejmowych śledczych Donalda Tuska odbędzie się dopiero 5 listopada, a nie – jak pierwotnie planowano i ustalono z szefem Rady Europejskiej – 2 października.

Wassermann potwierdziła również, że decyzja o zmianie terminu ma związek z trwającą kampanią przed wyborami samorządowymi, w których ona sama ubiega się o fotel prezydenta Krakowa. „Nie chcę spotykać się z zarzutem, że (przesłuchanie Donalda Tuska) jest elementem mojej kampanii, bo nie jest” – podkreśliła. Na razie nie wiadomo jednak, czy były premier zaakceptuje nowy termin stawiennictwa przed komisją.
xŹródło info i foto: RMF24.pl

Mocna kampania społeczna odnosi sukces

Norweski oddział organizacji walczącej o prawa kobiet „Care” przygotował film pod tytułem „Kochany tato”. To element kampanii społecznej o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. „Urodzę się jako dziewczynka, proszę, zrób wszystko co możesz, żeby ten fakt nie był dla mnie największym zagrożeniem” – mówi w filmie do swojego ojca nienarodzone jeszcze dziecko. Po gigantycznym sukcesie kampanii w Norwegii i w Szwecji powstała anglojęzyczna wersja klipu i już zapowiedziano, że wkrótce pojawi się on w kilku kolejnych językach.

W filmie “Kochany tato” nienarodzona jeszcze dziewczynka zwraca się do swojego ojca i opowiada o strasznych rzeczach, jakie spotkają ją w życiu. Już wie, że koledzy w klasie będą nazywać ją „kur…ą”, wbrew jej woli będą ją dotykać w intymne miejsca, zanim skończy 14 lat. Kiedy będzie miała lat 16, zaczną jej wkładać ręce do majtek, a w wieku 21 lat zostanie zgwałcona . „Przez syna twojego kolegi, tego, z którym w każdą środę chodzisz na basen” – mówi dziewczynka w filmie.

Jesteśmy w trakcie przygotowywania wersji w języku rosyjskim, francuskim i hiszpańskim. Film jest osadzony w skandynawskich realiach, ale już wzbudził ogromne zainteresowanie w innych krajach. Rozważamy więc jego tłumaczenie na arabski i wiele innych języków – mówi Hilde Vanvik z norweskiego oddziału organizacji Care, która działa w 90 krajach.

Bardzo trudno jest podejmować w rozmowach z mężczyznami temat przemocy wobec kobiet, bo oni od razu czują się wytykani. Postanowiliśmy w naszej kampanii zwrócić się do tych miłych, dobrych mężczyzn, tatusiów. Podpowiadamy im, co mają zrobić lub powiedzieć w sytuacji, kiedy sami są świadkami złego traktowania kobiet czy dziewczynek przez innych mężczyzn – wyjaśnia Hilde Vanvik.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Globalna kampania przeciwko ISIS

Zachód musi nasilić działania wojskowe i wywiadowcze w globalnej kampanii przeciwko Państwu Islamskiemu. Otwieranie kolejnych frontów przez ISIS powoduje konieczność znacznych zmian w strategii, a zakładanie nowych baz terrorystów w pobliżu Europy sprawia, że Zachodu nie stać na kolejne strategiczne błędy. Dr Marcin Andrzej Piotrowski z PISM podkreśla, że „główną bronią” powinien być HUMINT, czyli wywiad i kontrwywiad oparty na ludziach oraz na zdobywanych przez nich informacjach.

Niedostatki w wojnie z terrorem. Zachód będzie musiał skorygować strategię

Za­mach ter­ro­ry­stycz­ny w Tu­ne­zji po­ka­zał nie­do­stat­ki wojny z ter­ro­ry­zmem, któ­rej toczy się już od bli­sko 15 lat. Po­mi­mo za­an­ga­żo­wa­nia zna­czą­cych środ­ków w walkę z ter­ro­ry­sta­mi cały czas po­wsta­ją ko­lej­ne „mu­ta­cje” or­ga­ni­za­cji ter­ro­ry­stycz­nych, ta­kich jak np. Al-Ka­ida. Od dwóch lat naj­więk­sze zna­cze­nie mają dzia­ła­nia Pań­stwa Is­lam­skie­go, które może mieć także zwią­zek z wczo­raj­szym ata­kiem na tu­ry­stów w Tu­ni­sie. Walka z bo­jow­ni­ka­mi „ter­ro­ry­stycz­ne­go ka­li­fa­tu” Abu Bakra al-Ba­gh­da­die­go od kilku mie­się­cy jest prio­ry­te­tem dla państw Za­cho­du, ale coraz czę­ściej po­ja­wia­ją się głosy do­ma­ga­ją­ce się ko­rekt w obec­nej stra­te­gii.
Żródło info i foto: onet.pl

Kielce: ostrzelano Bronkobus

Autobus wyborczy sztabu Bronisława Komorowskiego został ostrzelany w niedzielę w Kielcach kulami z farbą. Dwóch sprawców zostało zatrzymanych. – W godzinach popołudniowych w Kielcach doszło do incydentu ostrzelania z broni typu paintball kulkami z farbą jednego z autobusów wyborczych kandydata na prezydenta – poinformował mł. asp. Mariusz Bednarski z Zespołu Prasowego Policji Świętokrzyskiej. Dodał, że „padło kilkanaście strzałów w przednią szybę i atrapę autobusu”.

Informację o wydarzeniu i zdjęcia pojazdu z widocznymi śladami po farbie otrzymaliśmy na platformę Twojego Info od pana Marka. Dwóch sprawców incydentu zostało już zatrzymanych przez kielecką policję. – Zatrzymani zostali mężczyźni w wieku 52 i 28 lat. Starszy z nich przyznaje się do winy. W czasie zatrzymania był w stanie nietrzeźwym – dodaje mł. asp. Mariusz Bednarski.
Żródło info i foto: TVP.info

Kolejny odwet za zabójstwo jordańskiego pilota

Kilkadziesiąt jordańskich myśliwców dwa dni po opublikowaniu nagrania pokazującego egzekucję jordańskiego pilota zaatakowało cele Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii, w tym centra szkoleniowe i magazyny z bronią. „To jest początek”, mówi armia. W ramach nowej kampanii Jordania atakuje również cele Państwa Islamskiego (IS) w Iraku – poinformował jordański minister spraw zagranicznych Nasir Dżudeh. – Zapowiedzieliśmy, że będziemy ich ścigać, gdziekolwiek są, i czynimy to – powiedział minister telewizji Fox News.

Bojownicy Państwa Islamskiego „są w Iraku i Syrii i dlatego trzeba ich atakować gdziekolwiek są” – dodał. IS kontroluje obecnie około jednej trzeciej terytorium Iraku i tyle samo terytorium Syrii – państw, które graniczą z Jordanią. We wrześniu ub.r. władze w Ammanie przyłączyły się do dowodzonej przez USA koalicji, która dokonuje nalotów na cele IS.

NA filmie żołnierze przygotowują nalot

Jordańska telewizja państwowa pokazała filmy z ataków, a także zdjęcia jordańskich żołnierzy, którzy kredą wypisują na pociskach frazę: „Dla was, wrogowie islamu”. Komunikat armii, odczytany w telewizji, był zatytułowany: „To jest początek, dopiero teraz poznacie Jordańczyków” – podaje agencja Associated Press.

Myśliwce również w Syrii

Wcześniej tego samego dnia jordańskie myśliwce przeprowadziły misję przeciwko bojownikom IS w Syrii, którzy spalili żywcem jordańskiego pilota Muatha al-Kasaesbeha. Następnie myśliwce przeleciały nad rodzinnym miastem pilota w środkowej Jordanii, gdzie odbywały się uroczystości żałobne z udziałem m.in. króla Abdullaha II oraz nad Ammanem.

„Pokaz siły” władze jordańskie zorganizowały dwa dni po opublikowaniu przez IS filmu z egzekucją jordańskiego pilota, którego ciało następnie zbezczeszczono. 26-letni pilot wojskowy był w niewoli IS od 24 grudnia, kiedy bojownicy zestrzelili jego myśliwiec F-16 podczas nalotu sił międzynarodowej koalicji na pozycje dżihadystów w prowincji Ar-Rakka, na północy Syrii. Kasaesbeh był pierwszym pilotem koalicji, który dostał się w ręce wroga.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Uwaga na fałszywe maile

Ostatnio głośno było o nawiązaniu współpracy pomiędzy serwisem Allegro, a jednym z największych operatorów pocztowych w kraju, firmą InPost. Może właśnie ta współpraca zwróciła uwagę cyberprzestępców, gdyż aktualnie jesteśmy świadkami zmasowanej kampanii phishingowej podszywającej się pod InPost.

Pracownicy firmy antywirusowej G DATA przechwycili i przeanalizowali fałszywe wiadomości mailowe docierające do użytkowników w całej Polsce. Za akcją prawdopodobnie stoją te same osoby, które kilka tygodni temu rozsyłały fałszywe „Powiadomienia o wciągnięciu na listę dlużników KRD”. Świadczą o tym dane dotyczące autora złośliwego pliku załączanego do wiadomości oraz wykorzystywana do uwiarygodnienia treści personalizacja samego maila, ale o tym za chwilę.

Porównanie fałszywej i oryginalnej wiadomości

Adres nadawcy wiadomości o tytule „Paczkomaty InPost – PACZKA CZEKA NA ODBIÓR” to dostawy@inpost.pl jasno sugerujący odbiorcy, od kogo pochodzi czytana wiadomość. Jednak w usłudze Paczkomaty oferowanej przez firmę InPost powiadomienia wysyłane są z adresu info@paczkomaty.pl. Zawsze należy zatem sprawdzać nadawcę otrzymywanych wiadomości. Wszelkie odstępstwa od standardów do których przyzwyczaił cię twój bank, usługodawca lub inna firma z którą współpracujesz powinien zwiększyć twoją czujność!

Brak nadawcy przesyłki w treści powiadomienia, literówki oraz błędny numer samej paczki dyskwalifikują wiadomość na starcie. Oryginalny numer paczek firmy InPost posiada 24 cyfry. W tej odsłonie działań hakerów spotykamy się z błędnym 23 cyfrowym formatem, który zostanie wyłapany jedynie przez najbardziej drobiazgowych odbiorców maila. Większe szanse mają użytkownicy zwracający uwagę na poprawność języka użytego w korespondencji.

Kod odbioru czyli 6 cyfrowy ciąg pozwalający nam na odebranie przesyłki w paczkomacie jest dla klienta esencją wiadomości dotyczącej odbioru kupionych w internecie przedmiotów. Dlatego tez przestępcy postanowili wykorzystać go jako przynętę. Kod, jak dowiadujemy się z treści maila, jest podany w załączniku (sic!). Przypominamy, że firma InPost przesyła kody zawsze w treści samego maila. Sam załącznik to plik Word z aktywnymi makrami dzięki, którym możliwe jest pobranie złośliwego oprogramowania na atakowany komputer. Złośliwy plik ukrywający się pod nazwą orrcxa9av.exe jest w tej chwili analizowany. Szkodnik hostowany jest na przejętej, starej i nie używanej już stronie jednej z gminnych spółek zajmujących się gospodarką komunalną. Z pierwszych informacji wynika, że to minimalnie zmodyfikowany wariant już wcześniej stosowanego złośliwego oprogramowania wykradającego dane logowania do różnych serwisów w tym bankowych.

Podobnie jak w kampanii, w której przestępcy podszywali się pod Krajowy Rejestr Dłużników, tak i teraz posługują się oni bazą mailingową wraz z dodatkowymi informacjami o adresatach. W przypadku kampanii KRD były to pełne nazwy firm wraz z numerami NIP. W przypadku InPostu mamy do czynienia z bazą wraz z imionami i nazwiskami właścicieli adresów wykradzioną specjalnie do opisywanej kampanii przestępczej. Bazy takie najczęściej wykradane są z forów internetowych, słabiej zabezpieczonych sklepów itp., by następnie wykorzystać je w dalszych działaniach.

Ostatni punkt porównania fałszywej i oryginalnej wiadomości to uznanie pomysłowości cyberprzestępców, która zdaję się nie mieć granic. Pomimo mocno spersonalizowanej bazy, osoby stojące za atakiem nie były w stanie przewidzieć lokalizacji atakowanych użytkowników. Sprytnie pozbyli się więc mapki lokalizującej Paczkomat, zastępując ją informacją o pogodzie w okolicach urządzenia i okraszając odnośnikiem do teledysku komentującego warunki atmosferyczne.

Co robić, by nie zostać ofiarą hakerów:

– Sprawdzaj dokładnie otrzymywane wiadomości. Powinieneś przeczytać uważnie cały tekst łącznie z drobnym drukiem. Wyszukanie informacji na temat nadawcy też może okazać się pomocne.

– Zamknij luki bezpieczeństwa. System operacyjny i programy z których korzystasz powinny być zaktualizowane do najnowszych dostępnych w danej chwili wersji (service pack, aktualizacje, patche). Przestarzałe oprogramowanie, którego producent nie wspiera już aktualizacjami powinno zostać definitywnie odinstalowane.

– Bądź chroniony przez oprogramowanie zabezpieczające. Dobre rozwiązanie w kwestii bezpieczeństwa powinno być podstawowym wyposażeniem, każdego użytkownika internetu. Nie powinno się to ograniczać jedynie do programu antywirusowego, uzupełnieniem powinny być filtry spamowe, firewall oraz skaner w czasie rzeczywistym przed zagrożeniami online.
Żródło info i foto: interia.pl

Meksyk: kobieta walczyła na Twitterze z kartelami narkotykowymi. Gangsterzy na tym samym koncie pokazali jej śmierć

Meksykańscy gangsterzy wytropili i zamordowali popularną dziennikarkę obywatelską, która prowadziła w internecie kampanię przeciwko kartelom narkotykowym. Jakby tego było mało, użyli jej konta na Twitterze, na którym ostrzegała przed mafią, by pokazać jej martwe zwłoki i zastraszyć innych. Odrażająca zbrodnia znów przypomniała, że Meksyk jest jednym z najniebezpieczniejszych na świecie krajów dla przedstawicieli mediów i aktywistów.

Położony przy granicy z Teksasem meksykański stan Tamaulipas od lat jest areną krwawych starć dwóch potężnych karteli, walczących o wpływy oraz szlaki przemytu narkotyków do USA. Porwania, zabójstwa, wymuszenia czy strzelaniny to ponura rzeczywistość, z którą codziennie muszą borykać się zwykli ludzie.

Mafijna cenzura

Jak pisze portal „The Daily Beast”, rywalizujące ze sobą Kartel Zatokowy (najstarsza organizacja przestępcza w Meksyku) i Los Zetas mają tak długie macki, że sięgają one nie tylko polityków i służb, ale nawet lokalnych mediów. W rezultacie dokonywane przez gangsterów zbrodnie często przechodzą bez większego echa, bo dziennikarze boją się o nich pisać albo dostają sowite łapówki, by tego nie robić.

Nic więc dziwnego, że zdesperowani mieszkańcy Tamaulipas zwrócili się w stronę narzędzi, jakie daje społeczeństwu XXI wiek. Za pośrednictwem mediów społecznościowych zaczęli się dzielić informacjami na temat zorganizowanej przestępczości i skorumpowanych władz. Najpopularniejszą w całym stanie stroną prowadzącą kampanię przeciwko kartelom jest Valor por Tamaulipas („Odwaga dla Tamaulipas”) – jej profil na Twitterze obserwuje ponad 100 tys. osób, a na Facebooku ma przeszło pół miliona polubień.

Jednym z administratorów strony była dziennikarka obywatelska María del Rosario Fuentes Rubio, która popularność zdobyła dzięki Twitterowi. „The Daily Beast” pisze, że najbardziej znana była z aktualnych alertów na temat przestępczej działalności w regionie, w których na bieżąco ostrzegała przed strzelaninami czy aktywnością mafii. Dodawała też otuchy ofiarom karteli, apelowała o to, by nie pozostawali bierni i nie bali się zeznawać przeciwko gangsterom czy skorumpowanym policjantom.

Śmierć na Twitterze

Mimo że María pisała pod pseudonimem i bardzo dbała o swoją anonimowość, nie uchroniło ją to przed zemstą karteli. Już półtora roku temu jedna z organizacji ustanowiła prawie 50 tys. dolarów nagrody dla każdego, kto zdradzi tożsamość administratorów Valor por Tamaulipas. Na początku października na adres strony zaczęły przychodzić groźby wymierzone w dziennikarkę. Ta jednak nie zamierzała rezygnować z powziętej przez siebie misji.

W końcu jednak doszło do tragedii. 16 października na prowadzonym przez nią pod pseudonimem twitterowym profilu pojawiła się następująca wiadomość: „Przyjaciele i rodzino, moje prawdziwie imię to María del Rosario Fuentes Rubio. Jestem lekarzem. Dziś moje życie skończyło się”. Gdy zaraz potem na tym samym koncie pojawiły się kolejne posty, nie było wątpliwości, że są one dziełem przestępców.
Żródło info i foto: wp.pl

Barack Obama: „Zniszczymy Państwo Islamskie”

Ogłaszając w środę strategię walk z Państwem Islamskim prezydent Barack Obama zapewnił, że USA wraz z sojusznikami „osłabią i ostatecznie zniszczą” bojowników tego radykalnego ugrupowania. Zadeklarował też, że nie zawaha się zaatakować terrorystów na terytorium Syrii, przed czym dotąd Stany Zjednoczone się powstrzymywały.

W wygłoszonym w środę wieczorem czasu waszyngtońskiego telewizyjnym przemówieniu do narodu Obama zapowiedział, że USA poprowadzą „szeroką koalicję” do nieugiętej kampanii w celu wyeliminowania bojowników Państwa Islamskiego (IS), „gdziekolwiek się oni znajdują”. Ugrupowanie to, uważane za najsilniejszą i najbogatszą organizację dżihadystyczną świata, opanowało w ostatnich miesiącach znaczne obszary w Iraku i w Syrii.

– „To nie jest nasza walka samotnie. Amerykańska siła może zdecydowanie zmienić sytuację, ale nie możemy zrobić za Irakijczyków tego, co muszą zrobić sami, ani nie możemy zająć miejsca arabskich partnerów w zapewnianiu bezpieczeństwa ich regionu. Nasz cel jest jasny: osłabimy i ostatecznie zniszczymy ISIL poprzez spójną i trwałą strategię antyterrorystyczną” – powiedział prezydent, używając skrótu zamiennej nazwy tego ugrupowania terrorystycznego (Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie).

– „Postawiłem jasno sprawę, że będziemy ścigać terrorystów, którzy zagrażają naszemu krajowi wszędzie gdziekolwiek się znajdują. To znaczy, że nie zawaham się podjąć działań przeciwko ISIL w Syrii, jak również w Iraku” – dodał Obama. Jednocześnie zapewnił, że operacja przeciw Państwu Islamskiemu „będzie inna niż wojny w Afganistanie i Iraku” i „nie obejmie udziału amerykańskich wojsk w walkach lądowych na obcym terytorium”.

Zwracając się do Amerykanów na dzień przed 13. rocznicą zamachów terrorystycznych z 11 września o poparcie dla tej misji, prezydent USA powiedział im, że mimo sukcesów Amerykanów w walce z Al-Kaidą i innymi organizacjami terrorystycznymi w Afganistanie, Pakistanie czy Jemenie, „zagrożenie terroryzmem wciąż istnieje”.

Zapewnił, że na razie nie ma danych wywiadowczych, które wskazywałyby na bezpośrednie zagrożenie IS dla USA. Zaznaczył jednak, że „jeśli nie zostaną zahamowani”, to ci „jedyni w swoim rodzaju pod względem brutalności terroryści” mogą takie zagrożenie stwarzać w przyszłości. Zwłaszcza, że zdaniem wywiadu USA ugrupowanie to przyciąga „tysiące” bojowników z zagranicy, w tym z Europy, a także z USA. – Wyszkoleni i zahartowani w boju mogliby próbować wrócić do domów i przeprowadzać śmiecionośne ataki – powiedział Obama.

Obama zapowiedział, że antyterrorystyczna kampania przeciw IS będzie realizowana poprzez uderzenia z powietrza oraz wspieranie sił kurdyjskich i armii irackiej. Zapowiedział „zwiększenie” tej pomocy i wysłanie do Iraku dodatkowych 475 wojskowych, którzy mają pomóc Kurdom i Irakijczykom w szkoleniach, wywiadzie oraz obsłudze sprzętu. Ponadto Obama zapowiedział „wojskowe wsparcie” USA dla umiarkowanej opozycji w Syrii. W tym celu zaapelował do Kongresu, by udzielił niezbędnej zgody na zwiększenie budżetu USA.

O zbrojeniu umiarkowanych rebeliantów Obama rozmawiał też w środę z Abd Allahem – królem Arabii Saudyjskiej, która ma odegrać kluczową rolę w międzynarodowej koalicji przeciw IS. – Prezydent i król zgodzili się co do potrzeby zwiększenia szkoleń i dostaw sprzętu dla umiarkowanej syryjskiej opozycji – głosi wydany po tej rozmowie komunikat Białego Domu.

USA już od 8 sierpnia prowadzą w Iraku naloty przeciwko IS. Pentagon poinformował w środę, że w sumie dokonano już 154 bombardowań, które „uszkodziły bądź zniszczyły cele” IS, w tym wiele pojazdów opancerzonych i składów broni. Po dokonaniu przez dżihadystów egzekucji dwóch amerykańskich dziennikarzy Obama znalazł się pod presją, by rozszerzyć naloty na Syrię, gdzie mieszczą główne dowództwo i baza IS.
Żródło info i foto: Newsweek.pl

Zmienią prawo po śmierci Daniela?

„Proszę zmień prawo, by lepiej chronić bezbronne dzieci, takie jak Daniel Pełka” – piszą Brytyjczycy do wicepremiera oraz ministra sprawiedliwości. Nowe przepisy chcieliby nazwać imieniem zakatowanego czterolatka. Mały Daniel Pełka zmarł w marcu 2012 r. W środę sąd w Birmingham uznał, że zamordowała go 27-letnia matka i jej 33-letni partner – oboje to Polacy. W piątek ten sam sąd skazał ich na dożywocie. Będą mogli się ubiegać o przedterminowe zwolnienie dopiero po 30 latach. – „To była prawdziwa kampania okrucieństwa. Ten chłopiec niewiarygodnie cierpiał, musiał być przerażony. Absolutnie niezrozumiała brutalność was obojga doprowadziła do jego śmierci” – mówiła skazanym sędzia Justice Cox. „Chłopczyk był zmuszany do połykania soli, co wywoływało u niego wymioty. Był karany przy użyciu lodowatej wody, musiał godzinami klęczeć i robić karne przysiady” – wyliczała sędzia. – „Plamy moczu na materacu, na którym kazali mu spać, świadczą, że nie wolno mu było korzystać z toalety, kiedy tego potrzebował” – dodała. – „Obiecuję, że ten wyrok skazujący to nie koniec” – mówiła „Gazecie Wyborczej” Mandy Poshbird Francis, jedna z administratorek profilu „Sprawiedliwość dla Daniela Pełki” na Facebooku (profil ma już ponad 7 tys. fanów). – „Chcielibyśmy, by w życie zostały wprowadzone nowe przepisy, moglibyśmy je nazwać „Prawem Daniela”. Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Zatrzymany chciał zranić nożem premiera Finlandii

Uzbrojony w nóż mężczyzna próbował zaatakować premiera Finlandii Jyrki Katainena, gdy ten brał udział w kampanii samorządowej. Ochrona powstrzymała napastnika, został on zabrany przez policję; nie jest jasny motyw jego działań. O zdarzeniu poinformował dziennik „Helsingin Sanomat” na stronie internetowej. Rzecznik rządu Kari Mokko potwierdził, że ochrona zatrzymała mężczyznę, który nie zdążył zadać ciosu. Nie podał żadnych szczegółów. Z kolei fiński fotoreporter Robert Seger, który był świadkiem incydentu, powiedział, że mężczyzna uklęknął przed Katainenem, trzymając nóż w ręku, ale nie atakował premiera. – „Starał się zwrócić uwagę Katainena” – ocenił fotograf. Natomiast szef ochrony rządowej Timo Harkonen oświadczył, że ochrona „zapobiegła temu, by sytuacja stała się niebezpieczna”. Żródło info i foto: Gazeta.pl