Pedofil i seryjny morderca Mariusz T. znów trafi do więzienia

Od 2014 r. znajdował się w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym (KOZZD) w Gostyninie, teraz znów wrócił do więzienia. Mowa o seryjnym mordercy – Mariuszu T., który w latach 80. bestialsko zamordował czterech chłopców. Określany mianem „Szatana z Piotrkowa” będzie odsiadywał pięć i pół roku za posiadanie pornografii dziecięcej.

Przypomnijmy, że Mariusz T. odsiadywał wyrok za bestialskie zamordowanie czterech chłopców w 1988 roku. Wszystkie jego czyny miały motyw seksualny. Już przedtem odbywał kary pozbawienia wolności za molestowanie małoletnich. Początkowo za poczwórne zabójstwo został skazany na śmierć, ale w wyniku amnestii karę zamieniono na 25 lat pozbawienia wolności. Jej kres nadszedł w lutym 2014 roku. Od kwietnia 2014 roku przebywał w KOZZD w Gostyninie pod Płockiem. Okazało się, że Mariusz T. również za kratkami nie próżnował. W jego celi w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich odnaleziono materiały pornograficzne z dziećmi, podobnie jak w jego mieszkaniu w Piotrkowie Trybunalskim. Ogółem chodzi o liczbę 1318 plików komputerowych.

W 2015 roku sąd skazał Mariusza T. za posiadanie tych materiałów na pięć i pół roku więzienia. Dopiero teraz Sąd Okręgowy w Płocku, zdecydował, by Mariusz T. został wreszcie przetransportowany do zakładu karnego, choć wyrok uprawomocnił się w 2016 roku. Sąd zawiesił wówczas wykonanie kary do zakończenia pobytu Mariusza T. w KOZZD. W tej sprawie decydowała opinia biegłych.

– Mariusz T. trafił dziś rano do Zakładu Karnego w Płocku. Teraz w ciągu najbliższych dwóch tygodni zostanie podjęta przez komisję penitencjarną decyzja, gdzie będzie docelowo odbywał zasądzoną wcześniej karę pozbawienia wolności – powiedział PAP we wtorek mjr Bartłomiej Turbiarz z biura prasowego dyrektora generalnego Służby Więziennej.

Tymczasem 16 kwietnia ruszył jeszcze inny proces o posiadanie pornografii dziecięcej przez Mariusza T., a także przez Mirosława S., jego współlokatora w czasie pobytu w KOZZD. Sąd wyłączył jednak jawność postępowania. W 2018 roku płocka prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciw Mariuszowi T. i jego współlokatorowi. Śledztwo dotyczyło znalezionych w 2016 roku w gostynińskim ośrodku materiałów pornograficznych. Kolejny termin rozprawy w tej sprawie wyznaczono na listopad.
Źródło info i foto: se.pl

Sirhan Sirhan, zabójca Roberta F. Kennedy’ego, zaatakowany nożem w więzieniu

Sirhan Sirhan został pchnięty nożem przez jednego z współwięźniów – wynika z informacji amerykańskich mediów. Mężczyzna odsiaduje wyrok dożywotniego pozbawienia wolności po tym, jak w 1968 roku zamordował senatora i kandydata na prezydenta Roberta F. Kennedy’ego. Kalifornijski departament więziennictwa poinformował, że w Richard J. Donovan Correction Facility w San Diego doszło do ataku nożem, jednak nie ujawniono, kto padł jego ofiarą. Z informacji agencji AP wynika, że chodzi własnie o Sirhana. Mężczyzna został przewieziony do szpitala jest w stanie stabilnym.

Nie wiadomo, co było przyczyną ataku. Sprawca został zidentyfikowany i przeniesiony do osobnego skrzydła więzienia.

Śmierć za poparcie Izraela

W ubiegłym roku minęło 50 lat od śmierci Roberta (Bobbiego) F. Kennedy’ego. 6 czerwca 1968 roku senator opuszczał hotel po wygranej w kalifornijskich prawyborach. Bobby Kennedy startował na urząd prezydenta pięć lat po tym, jak zastrzelono jego brata Johna F. Kennedy;’ego, 35. prezydenta USA.

Młodszy Kennedy wychodził z hotelu tylnymi drzwiami, przez kuchnię, gdy Sirhan strzelił do niego trzykrotnie. 24-letni Jordańczyk pochodzenia palestyńskiego twierdził, że nie pamięta zamachu na Kennedy’ego. Później, w pierwszym wywiadzie, powiedział jednak, że poczuł się zdradzony przez Kennedy’ego, gdy ten poparł Izrael w konflikcie izraelsko-arabskim.

Kara śmierci zamieniona na dożywocie

Został skazany na śmierć, jednak gdy w Kalifornii zakazano kary śmierci, jego wyrok zamieniono w dożywotnie pozbawienie wolności. Sirhan 15 razy wnosił o zwolnienie warunkowe i za każdym razem mu odmawiano. Kolejny wysłuchanie dotyczące zwolnienia ma odbyć się w 2021 roku.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Robert Bowers zabił 11 osób w synagodze. Prokuratorzy chcą kary śmierci

Robertowi Bowersowi, oskarżonemu o zastrzelenie jesienią zeszłego roku 11 osób w synagodze w Pittsburghu w USA, grozi kara śmierci. Będą się tego domagać prokuratorzy federalni, którzy w poniedziałek złożyli w sądzie dokumenty w tej sprawie. Bowersowi postawiono 63 zarzuty, m.in. morderstwa i naruszenia prawa gwarantującego swobodę praktykowania przekonań religijnych. Oskarżony nie przyznał się do winy. Prokuratorzy stwierdzili, że Bowers „wyraził nienawiść i pogardę wobec wyznawców wiary żydowskiej, a jego nastawienie wobec Żydów odegrało decydującą rolę w popełnionej zbrodni”. Będą się dla niego domagać kary śmierci.

Atak na synagogę w Pittsburghu

W ataku na synagogę w Pittsburghu w stanie Pensylwania 27 października 2018 roku śmierć poniosło 11 osób, a sześć zostało rannych, w tym czterech policjantów. Był to najbardziej zabójczy atak na społeczność żydowską w historii Stanów Zjednoczonych. Robert Bowers, uzbrojony w cztery sztuki broni, wszedł do synagogi Drzewo Życia podczas uroczystości nadania dziecku imienia i otworzył ogień do wiernych. Napastnik krzyczał: „wszyscy Żydzi muszą zginąć”.

Wcześniej w mediach społecznościowych Bowers zamieszczał antysemickie i antyimigranckie komentarze. Jego ostatni wpis przed atakiem głosił, że hebrajskie Stowarzyszenie Pomocy Imigrantom „lubi ściągać (do USA) najeźdźców, który zabijają naszych ludzi. Nie mogę siedzieć i patrzeć, jak zarzynani są moi ludzie. Pier***ę ich optykę. Wchodzę”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Michael Gargiulo uznany za winnego. „Hollywoodzki Rozpruwacz” zabił dwie kobiety

Michael Gargiulo z zimną krwią zabił dwie kobiety i próbował zabić trzecią – uznał w czwartek sąd w Los Angeles po czterodniowej naradzie przysięgłych. Wysokość wyroku dla „Hollywoodzkiego Rozpruwacza” zostanie ogłoszona w późniejszym terminie. Niewykluczone, że będzie to kara śmierci, choć w Kalifornii od marca obowiązuje moratorium na wykonywanie egzekucji.

Pierwszą z tych zbrodni 43-letni dziś Michael Gargiulo popełnił zimą 2001 roku. W tej sprawie zeznawał w maju bieżącego roku przed sądem w Los Angeles aktor Ashton Kutcher, którego partnerką była ofiara.

Czerwone plamy jak rozlane wino

Kutcher – w 2001 roku wschodząca gwiazda kina – umówił się na randkę z 22-letnią Ashley Ellerin. Przyszedł spóźniony. Gdy nikt nie reagował na jego pukanie i nie otworzył drzwi, uznał, że dziewczyna nie chciała czekać i wyszła. Jak opowiadał, zerknął przez okno i dostrzegł czerwone plamy, które wówczas uznał za rozlane czerwone wino. Ciało Ashley, ze śladami kilkukrotnego dźgnięcia ostrym narzędziem, odnalazła jej współlokatorka następnego dnia rano.

Zabił sąsiadkę

W 2005 roku drugą ofiarą mężczyzny została 32-letnia Maria Bruno. Mieszkała w tym samym budynku, co jej zabójca. Zabił ją nożem, gdy spała. Także we śnie próbował zaskoczyć w 2008 roku kolejną kobietę, wówczas 26-letnią Michelle Murphy. Jak zeznawała w sądzie, obudziła się, gdy Gargiulo siedział na niej i dźgał ją nożem. Podjęła walkę o życie. Udało jej się zrzucić mężczyznę z łóżka. Zanim uciekł – relacjonowała – powiedział „przepraszam”.

Hollywoodzki Rozpruwacz

Brutalna natura ataków z użyciem noża, a także to, że zostały staranie zaplanowane, sprawiły, że 43-latek zyskał w mediach przydomek „Hollywoodzkiego Rozpruwacza” – w nawiązaniu do słynnego londyńskiego Kuby Rozpruwacza. Przed sądem jego obrońcy utrzymywali, że w sprawie obu morderstw brakuje dowodów winy Gargiulo, natomiast w przypadku nieudanego ataku na Murphy działał on w stanie zwanym fugą dysocjacyjną. To zaburzenie pojawiające się u osób, które doznały silnego urazu psychicznego. Objawia się nagłą zmianą tożsamości, czemu towarzyszy utrata pamięci. Mordercy grozi kara śmierci, jednak w marcu tego roku gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał zarządzenie wprowadzające moratorium na wykonywanie w tym stanie egzekucji. Zanim Michael Gargiulo usłyszy sentencję wyroku, sąd oceni, czy w chwili ataków był on poczytalny.

To nie koniec zarzutów

43-latka czeka jeszcze prawdopodobna ekstradycja do stanu Illinois, gdzie jest oskarżony o zamordowanie w 1993 roku 18-letniej Tricii Pacaccio, starszej siostry swojego kolegi. W 2011 pojawiły się w tej sprawie nowe dowody.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Sprawca strzelaniny w El Paso zostanie skazany na śmierć?

Resort sprawiedliwości USA rozważa postawienie sprawcy sobotniej strzelaniny w El Paso zarzutu przestępstwa z nienawiści, za co może grozić kara śmierci. Zamiar ubiegania się o najwyższy wymiar kary dla sprawcy ogłosiła też stanowa prokuratura w Teksasie.

Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości chce ustalić, czy strzelanina stanowiła przestępstwo popełnione z nienawiści w związku z odkryciem rasistowskiego, antyimigranckiego „manifestu”, jaki został zamieszczony w internecie na krótko przed atakiem – przekazał w niedzielę prokurator federalny John Bash.

Śledczy badają, czy napisał go mężczyzna podejrzany o otwarcia ognia od osób w centrum handlowym Cielo Vista.

Szef policji w El Paso wcześniej określił ten tekst jako pełen mowy nienawiści, nawołujący do przemocy, rasistowski, przekonujący o wyższości białych i obfitujący w pogróżki wobec różnych mniejszości w USA, w tym wobec imigrantów.

Także przedstawiciel miejscowej prokuratury w El Paso Jaime Esparza ogłosił w niedzielę na konferencji prasowej, że stan Teksas również zamierza domagać się dla sprawcy kary śmierci.

„Atak terrorystyczny na terytorium USA”

Amerykańska prokuratura federalna przekazała, że obecnie traktuje sobotnie wydarzenia w El Paso jako atak terrorystyczny na terytorium USA.

W związku z masakrą w El Paso oraz kolejną w Dayton w stanie Ohio prezydent USA Donald Trump zarządził opuszczenie do połowy masztu flag przed Białym Domem i innymi budynkami państwowymi.

Wbrew początkowym ustaleniom obecnie policja uważa, że w El Paso był tylko jeden sprawca strzelaniny, zidentyfikowany jako 21-letni Patrick Crusius z Allen, miasta oddalonego od El Paso o ok. 1000 km.

Przedstawiciel szpitala, do którego przewieziono 11 z 26 rannych w strzelaninie, powiedział w niedzielę, że co najmniej trzy osoby, w wieku od 35 do 82 lat, są w stanie krytycznym, a w przypadku „części pacjentów” konieczne będą kolejne operacje.

Kolejna strzelanina

Miasto El Paso położone jest na zachodzie stanu Teksas, przy granicy z Meksykiem. Supermarket, w którym padły strzały, znajduje się przy autostradzie międzystanowej we wschodniej części miasta. Często robią w nim zakupy imigranci. 80 proc. mieszkańców El Paso to Latynosi – wynika z najnowszego spisu ludności. Ponadto codziennie do miasta legalnie wjeżdżają dziesiątki tysięcy Meksykanów, by pracować w tym mieście i robić w nim zakupy.

Była to kolejna strzelanina w USA w ostatnich dniach. Krótko później, w nocy z soboty na niedzielę, inny napastnik otworzył ogień do ludzi w mieście Dayton w stanie Ohio, zabijając dziewięć osób i raniąc 27. Z kolei we wtorek dwie osoby zginęły od strzałów w supermarkecie w stanie Missisipi, a kilka dni wcześniej 19-latek otworzył ogień podczas lokalnego festiwalu na północy Kalifornii, zabijając trzy osoby, a następnie zginął od strzałów wezwanych na miejsce policjantów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zidentyfikowano sprawcę strzelaniny w El Paso

Resort sprawiedliwości USA rozważa postawienie sprawcy sobotniej strzelaniny w El Paso zarzutu przestępstwa z nienawiści, za co może grozić kara śmierci. Zamiar ubiegania się o najwyższy wymiar kary dla sprawcy ogłosiła też stanowa prokuratura w Teksasie. Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości chce ustalić, czy strzelanina stanowiła przestępstwo popełnione z nienawiści w związku z odkryciem rasistowskiego, antyimigranckiego „manifestu”, jaki został zamieszczony w internecie na krótko przed atakiem – przekazał w niedzielę prokurator federalny John Bash.

Śledczy badają, czy napisał go mężczyzna podejrzany o zabicie 20 osób i ranienie 26 w centrum handlowym Cielo Vista.

Szef policji w El Paso wcześniej określił ten tekst jako pełen mowy nienawiści, nawołujący do przemocy, rasistowski, przekonujący o wyższości białych i obfitujący w pogróżki wobec różnych mniejszości w USA, w tym wobec imigrantów.

Także przedstawiciel miejscowej prokuratury w El Paso Jaime Esparza ogłosił w niedzielę na konferencji prasowej, że stan Teksas również zamierza domagać się dla sprawcy kary śmierci. Amerykańska prokuratura federalna przekazała, że obecnie traktuje sobotnie wydarzenia w El Paso jako atak terrorystyczny na terytorium USA.

Flagi opuszczone do połowy masztu

W związku z masakrą w E Paso oraz kolejną w Dayton w stanie Ohio prezydent USA Donald Trump zarządził opuszczenie do połowy masztu flag przed Białym Domem i innymi budynkami państwowymi.
Źródło info i foto: polskieradio24.pl

Były wiceprezydent Iranu skazany na śmierć za zabicie swojej żony

Jeden z byłych wiceprezydentów Iranu i były burmistrz Teheranu Mohammad Ali Najafi został skazany na karę śmierci za zabicie swojej żony – poinformowała irańska telewizja państwowa, powołując się na źródła sądowe. Ciało 36-letniej Mitry Ostad znaleziono 28 maja w wannie jej mieszkania. Byłego burmistrza aresztowano jeszcze tego samego dnia. Wówczas, w wywiadzie telewizyjnym, spokojnie i przy herbacie opowiadał o kłótni małżeńskiej.

Rzecznik sądu przekazał, że Najafi został skazany za zastrzelenie swojej żony Mitry Ostad; w ciągu 20 dni może odwołać się od wyroku.

Pod koniec maja tego roku, kiedy policja ujęła byłego burmistrza Teheranu, udzielił on wywiadu państwowemu nadawcy telewizyjnemu IRIB. Rozmowę zarejestrowano na posterunku w Teheranie. Najafi w towarzystwie policjantów i urzędników, pijąc z nimi herbatę, opowiadał reporterowi o okolicznościach kłótni z żoną. Uśmiechając się sugerował, że był to wypadek w czasie małżeńskiego sporu, który w ostatnim czasie narastał.

– Poszła do łazienki. Poszedłem za nią głównie dlatego, że chciałem ją przestraszyć. Pokazałem jej pistolet i powiedziałem: chcesz zakończyć kłótnię czy nie? Spanikowała i wskoczyła na mnie – relacjonował Najafi, cytowany przez brytyjski „Independent”. Były burmistrz oddał kilka strzałów, trafiając m.in. w serce i ramię swojej żony.

Najafi zrezygnował z funkcji burmistrza irańskiej stolicy po ośmiu miesiącach, w kwietniu 2018 roku, gdy został skrytykowany za nagranie ujawniające, że uczestniczył w występie tanecznym młodych dziewcząt na szkolnym pokazie.

Funkcję wiceprezydenta Iranu i szefa Organizacji Dziedzictwa Kulturowego i Turystyki Najafi pełnił od sierpnia 2013 do stycznia 2014 roku. Jak zwraca uwagę agencja Associated Press, przemoc z użyciem broni jest w Iranie bardzo rzadka, zwłaszcza wśród elit politycznych i gospodarczych kraju.
Źródło info i foto: TVP.info

Stany Zjednoczone po 16 latach wznawiają wykonywanie federalnej kary śmierci

Kara śmierci w wymiarze federalnym, po 16 latach, ponownie będzie wykonywana w Stanach Zjednoczonych. Prokurator Generalny zażądał wykonania pierwszych pięciu egzekucji. „Jesteśmy to winni ofiarom i ich rodzinom” – mówi William Barr. William Barr, amerykański Prokurator Generalny, poinformował w czwartek o wznowieniu wykonywania federalnej kary śmierci w Stanach Zjednoczonych – informuje The Guardian.

W USA wznawiają wykonywanie kar śmierci

Kara śmierci jest przewidziana w amerykańskim prawie federalnym (mimo że 12 stanów jej nie stosuje), ale takich egzekucji nie wykonywano od 2003 roku. Od 1976 roku wykonano w USA jedynie trzy federalne wyroki śmierci. Obecnie w amerykańskich więzieniach znajduje się jednak aż 63 więźniów w takimi wyrokami – 62 mężczyzn i jedna kobieta.

William Barr zażądał od dyrektorów więzień, aby przeprowadzili pięć takich egzekucji do grudnia 2019 i stycznia 2020. Chodzi o stracenie więźniów federalnych: Daniela Lewisa Lee za zamordowanie trzyosobowej rodziny, w tym ośmioletniej dziewczynki; Lezmonda Mitchella za zamordowanie 63-letniej kobiety i jej dziewięcioletniej wnuczki; Wesleya Ira Purkey’a za zgwałcenie i zamordowanie 16-letniej dziewczynki; Alfreda Bourgeois za torturowanie i zabicie własnej dwuletniej córki oraz Dustina Lee Honkena za strzelanie i zabicie pięciu osób, w tym dwóch młodych dziewcząt.

„Jesteśmy winni ofiarom i ich rodzinom wykonanie wyroków, które nałożył na sprawców nasz system sprawiedliwości” – tłumaczył Barr swoją decyzję.

Kary śmierci, na które skazywał sąd federalny, zostały wstrzymane, ponieważ amerykańscy politycy nie wiedzieli, w jaki sposób je wykonywać. Do tej pory zgodnie z prawem można było wykonać ją jedynie przez podanie śmiertelnego zastrzyku, który będzie możliwie najmniej bolesny. Śmiertelny zastrzyk był jednak robiony z trzech substancji, które często były podawane w nieprawidłowych dawkach i powodowały u skazanych ogromny ból. Według poprawki wprowadzonej przez Departament Sprawiedliwości od teraz zastrzyk będzie zawierał tylko jedną substancję, co wyeliminuje problem.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Maroko: Brutalne zabójstwo turystek ze Skandynawii. Jest wyrok

Sąd w Maroku skazał na śmierć trzech mężczyzn za zamordowanie w grudniu ubiegłego roku dwóch skandynawskich turystek. Mieli to zrobić w imię tzw. Państwa Islamskiego Kobiety przebywały na pieszej wycieczce w górach Atlasu Wysokiego.

Podejrzany Abdessamad Ejjoud i dwóch jego towarzyszy otrzymali maksymalną karę za zabójstwo 24-letniej duńskiej turystki Louisy Vesterager Jespersen i 28-letniej Norweżki Maren Ueland. Wszyscy trzej przyznali się do winy. Na sali sądowej, podczas mów końcowych, oskarżeni prosili Boga o wybaczenie. Rozprawa miała miejsce w miejscowości Sale, w pobliżu stolicy kraju Rabatu.

Zabójstwo dwóch turystek ze Skandynawii w Maroku i 23 oskarżonych

Na ławie oskarżonych łącznie zasiadło 23 osoby. Trzy z nich usłyszały wyrok kary śmierci – Jounes Ouzayed i Raszid Afatti z zawodu cieśle oraz Abdesamad Ejjoud, zarabiający na chleb jako uliczny handlarz. Jeden z oskarżonych, który uciekł z miejsca zbrodni, skazany został na dożywocie, z kolei 19 pozostałych usłyszało wyroki od 5 do 30 lat więzienia, Jak podaje agencja AP, mężczyźni w żaden sposób nie zareagowali podczas odczytywania wyroku. Sąd nakazał również wypłacić trzem zabójcom odszkodowanie jednej z zamordowanych kobiet w wysokości 2 milionów dirhamów (ok. 190 tys. euro), odrzucając jednocześnie żądanie, by marokańskie państwo zapłaciło 10 mln dirhamów za „moralną odpowiedzialność”.

Prawnik rodziny Louisy Vesterager Jespersen powiedział, że jest „w 100 procentach zadowolony” z wyroków. Przyznał też, że matka Louisy Vesterager poprosiła sąd w liście na wcześniejszym przesłuchaniu w tym miesiącu o skazanie zabójców na śmierć. Kara została zasądzona, choć w Maroku od 1993 r. w praktyce wykonywanie egzekucji jest zawieszone.

Ciała 28-letniej Maren Ueland z Norwegii oraz 24-letniej Louisy Vesterager Jaspersen z Danii odnaleziono 17 grudnia w ich namiocie niedaleko szczytu Tubkal w marokańskich górach położonych 60 km od Marrakeszu. Kobiety miały odcięte głowy.

Ucięli głowę i opublikowali film w internecie

25-letni Abdessamad Ejjoud, uważany za lidera jednej z lokalnych dżihadystycznych komórek, przyznał się przed sądem do zabicia jednej z turystek. – Żałuję – miał powiedzieć cytowany przez BBC. Ejjoud miał dodać też, że „kocha Państwo Islamskie i że się za nie modli”. Przedstawiciel marokańskich służb antyterrorystycznych cytowany przez AFP powiedział, że grupa inspirowała się działaniami Państwa Islamskiego, jednak nie miała kontaktu z jej bojownikami. Francuskie media informują z kolei, że Ejjoud był w więzieniu za próbę przyłączenia się do Państwa Islamskiego w Syrii. Wyszedł na wolność w 2015 roku. Następnie sprzedawał sok pomarańczowy przed meczetami w Marrakeszu. – Postanowiłem zrobić dżihad tutaj, namierzając obcokrajowców – powiedział podczas rozprawy. Zabójcy uwiecznili ścinanie głowy jednej z ofiar, a następnie film opublikowali w internecie. Norweska policja potwierdziła autentyczność nagrania.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Sri Lanka wznowiła wykonywanie kary śmierci

Prezydent Sri Lanki Maithripala Sirisena podpisał nakaz wykonania kary śmierci dla czterech skazanych za przestępstwa narkotykowe. Będą to pierwsze egzekucje od 43 lat. W rozmowie z szefem ONZ wyjaśnił, że podjął decyzję, by chronić naród i przyszłe pokolenia.

„Przez rozprzestrzenianie się przemytu narkotyków na szali jest życie dzieci w wieku szkolnym, studentów i młodzieży. Jeśli mamy ich chronić, kara śmierci powinna być wykonywana na przemytnikach narkotyków” – powiedział szef państwa na spotkaniu z mediami, uzasadniając decyzję o podpisaniu nakazów wykonania kary śmierci na czterech handlarzach narkotyków.

Egzekucje, na których od 1976 r. na Sri Lance obowiązywało moratorium, mają zostać wykonane niezwłocznie. Sri Lanka nie ma jednak jeszcze przeszkolonego kata, który mógłby je wykonać.

Nazwiska skazanych nie zostały ujawnione z obawy przed zamieszkami w więzieniach. Obecnie na Sri Lance wyroki za przestępstwa narkotykowe odsiaduje ok. 14,4 tys. osób.

Prezydent Sirisena nie ukrywa, że na decyzję wpłynęły działania Rodriga Duterte, prezydenta Filipin, gdzie zginęły tysiące ludzi podejrzanych o handel narkotykami. Władze Sri Lanki szacują, że w kraju jest 200 tys. narkomanów.

„Uważam osoby sprzeciwiające się mojej decyzji za pomagających handlarzom narkotyków i podżegających do popełnienia przestępstwa” – podkreślił. Wcześniej prosił narodową komisję praw człowieka, by nie próbowała skłonić go do zmiany decyzji.

Biuro ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) ostrzegło, że wznowienie wykonywania kar śmierci może negatywnie wpłynąć na współpracę międzynarodową w walce z narkotykami. Przepisy niektórych państw nie zezwalają na wymianę informacji i ekstradycję do krajów, w których za takie przestępstwa grozi śmierć.

UNODC przypomniało, że 121 krajów podpisało rezolucję wzywającą do wprowadzenia moratorium na wykonywanie egzekucji, podkreślono też, że kara śmierci nie jest trwałym rozwiązaniem problemu.
Źródło info i foto: interia.pl