Leśna bimbrownia zlikwidowana przez funkcjonariuszy KAS

Do akcji funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej doszło w lesie w okolicach Gródka (woj. podlaskiego). Mundurowi zaskoczyli 28-letniego bimbrownika. Podczas akcji zabezpieczono blisko 415 litrów nielegalnego alkoholu oraz aparaturę służącą do jego produkcji.

W lesie w okolicach Gródka (powiat białostocki) funkcjonowała bimbrownia, w której na dużą skalę produkowano nielegalny alkohol. Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej wkroczyli na jej teren zaskakując nadzorującego produkcję 28-letniego mężczyznę, mieszkańca jednej z okolicznych miejscowości. Zobacz też: Siemiatycze. Nalot policji na domową bimbrownię. 60-latek usłyszał zarzut

– W zamaskowanej leśnej bimbrowni funkcjonariusze ujawnili m.in. kadzie na zacier, piece, kotły i chłodnice wykorzystywane w produkcji bimbru oraz 350 litrów własnie wyprodukowanego alkoholu o mocy 25 i 55 procent – informuje st. asp. Maciej Czarnecki, oficer prasowy podlaskiej KAS Izba Administracji Skarbowej w Białymstoku.

Kolejne 65 litrów bimbru funkcjonariusze KAS znaleźli w domu 28-latka. Funkcjonariusze KAS wszczęli przeciwko mężczyźnie postępowanie karne skarbowe rekwirując nielegalny alkohol oraz zabezpieczając aparaturę do jego produkcji.

Bimbrownik odpowie teraz przed sądem. Grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do roku.
Źródło info i foto: se.pl

Funkcjonariusze CBŚP i KAS przejęli ponad 9 mln nielegalnych papierosów

Policjanci CBŚP i funkcjonariusze pomorskiej KAS udaremnili przemyt ponad 9 mln szt. papierosów. Nielegalny towar ukryty był w kontenerze, a przypłynął do Polski z Chin. Dzięki wspólnym działaniom służb budżet państwa nie został narażony na straty rzędu 10 mln zł. Wartą ponad 6 mln zł kontrabandę ukryto w kontenerze z walizkami podróżnymi.

Sprawdzenie kontenera, który przypłynął na statku z Azji, to efekt wymiany informacji pomiędzy pomorską KAS i CBŚP z Gdańska. Potwierdzeniem ustaleń był obraz kontenera zarejestrowany przez skaner. Podejrzany ładunek przypłynął do Portu w Gdańsku z Chin i trafić miał do jednej z polskich firm. Według dokumentacji kontener powinien zawierać walizki i faktycznie kilkadziesiąt sztuk znajdowało się w nim.

Podczas dokładnego sprawdzenia kontenera okazało się, że oprócz legalnego towaru ukryto także 939 kartonów wypełnionych papierosami bez polskich znaków akcyzy. Po wyładowaniu kartonów mundurowi zabezpieczyli ponad 9 mln szt. papierosów. Szacunkowa wartość rynkowa zatrzymanego towaru wynosi ponad 6 mln zł. Skarb Państwa mógł stracić na tej próbie przemytu ponad 10 mln zł.

Dalsze czynności w sprawie wykonuje Pomorski Urząd Celno–Skarbowy w Gdyni wspólnie z Prokuraturą Rejonową Gdańsk-Śródmieście.
Źródło info i foto: Policja.pl

Rozbito gang, który przemycał i produkował wyroby tytoniowe

Rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej, zatrzymanie 5 podejrzanych, zlikwidowanie 2 krajalni liści tytoniu, przejęcie ponad 10 ton tytoniu oraz odzyskanie skradzionego samochodu wartego 150 tys. zł, to efekt działań prowadzonych przez policjantów CBŚP przy współpracy z funkcjonariuszami lubuskiej KAS. Członkowie grupy są podejrzani m.in. o przemyt z Niemiec do Polski tytoniu czy produkcję wyrobów tytoniowych.

Z ustaleń policjantów z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim Centralnego Biura Śledczego Policji wynika, że członkowie grupy przemycali liście tytoniu z Niemiec do Polski, a następnie już w kraju przerabiano je na krajankę tytoniową, która miała trafiać do nielegalnych fabryk papierosów. Na bazie posiadanych informacji zatrzymano pięciu mieszkańców powiatu zielonogórskiego, w wieku od 30 do 41 lat.

W trakcie działań przeprowadzonych wspólnie z lubuską Krajową Administracja Skarbową zlikwidowano dwie krajalnie liści tytoniu, które znajdowały się w pomieszczeniach gospodarczych na prywatnych posesjach na terenie województwa lubuskiego i wielkopolskiego. Wówczas to, przejęto także 4 tony tytoniu oraz zabezpieczono maszyny służące do rozdrabniania liści tytoniu, suszarnię oraz wagi.

Funkcjonariusze zapobiegli również przemytowi, zabezpieczając transport liści tytoniu. W samochodzie ciężarowym, oficjalnie przewożącym watę ociepleniową, ukryto 20 europalet, na których znajdowało się prawie 6,5 tony towaru. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że tytoń miał trafić do nielegalnej krajalni. Zaskoczeniem dla interweniujących policjantów był fakt, że kierowca samochodu ciężarowego z naczepą wiózł ładunek z Niemiec do woj. lubuskiego bez wymaganych uprawnień do kierowania tego typu pojazdami.

Podczas zatrzymania jednego z podejrzanych policjanci odzyskali samochód audi Q7 o wartości 150 tys. zł, który został skradziony w styczniu 2020 roku we Wrocławiu. Dodatkowo w ręce policjantów wpadł mężczyzna poszukiwany na podstawie listu gończego wystawionego przez Sąd Rejonowy w Świebodzinie, za kradzieże pojazdów na terenie Polski i Niemiec.

W Prokuraturze Rejonowej w Świebodzinie przedstawiono podejrzanym zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a jeden z nich usłyszał zarzut kierowania nią. Dodatkowo osoby te usłyszały również zarzuty dotyczące m.in. organizowania przemytu, przemycanie tytoniu czy wytwarzanie wyrobów tytoniowych, czym narazili Skarb Państwa na straty w wysokości 5 mln zł. Decyzją sądu wszyscy zostali tymczasowo aresztowani.

Śledztwo jest rozwojowe i funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

SG i KAS udaremniły rekordowy przemyt papierosów. Wartość towaru ponad 12 mln złotych

Próbę rekordowo dużego przemytu papierosów przez granicę z Białorusią udaremnili – w ramach wspólnych działań – funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału SG i KAS. W ciężarówce skontrolowanej w Bobrownikach (Podlaskie) zabezpieczyli papierosy o wartości rynkowej ponad 12,3 mln zł.

To jedna z największych w historii udaremnionych prób przemytu papierosów na podlaskich przejściach granicznych – poinformowały we wtorek obie służby we wspólnym komunikacie.

W tirze było 875 tys. paczek papierosów

Funkcjonariusze SG i KAS z polsko-białoruskiego przejścia granicznego w Bobrownikach skontrolowali tira na białoruskich numerach rejestracyjnych. Według dokumentów przewozowych, w jego naczepie miał być ładunek pelletu. W trakcie szczegółowej kontroli okazało się, że to transport nie zawiera worków z materiałem używanym jako opał, ale jest wypełniony papierosami bez polskich znaków akcyzy.

Po trwającym kilkanaście godzin rozładunku i przeliczeniu okazało się, że w sumie było tam ponad 875 tys. paczek papierosów z akcyzą białoruską.

„Gdyby nielegalny towar trafił do sprzedaży, Skarb Państwa straciłby ponad 20 mln zł” – podano w komunikacie. 51-letni kierowca, obywatel Białorusi, został zatrzymany, a po postawieniu zarzutów sąd aresztował go na wniosek śledczych na trzy miesiące. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Białymstoku. Podejrzanemu grozi do 10 lat więzienia.

Pomysłowość przemytników nie zna granic

Tak duże próby przemytu papierosów notowane są przez służby w Podlaskiem zwykle w pobliżu granicy z Litwą, czyli wewnętrznej granicy UE. Są przewożone w ciężarówkach np. zamiast transportu drewna, artykułów spożywczych, wyrobów plastikowych czy mebli. Czasami przemytnicy zadają sobie dużo trudu, by oszukać funkcjonariuszy SG czy KAS.

Tak było kilka lat temu w przypadku transportu fabrycznie zamkniętych puszek z kawą, w których – jak się okazało po szczegółowej kontroli – były paczki papierosów i wypełniające wolne przestrzenie ziarna kukurydzy. Do ukrycia przemytu użyto też np. piłek futbolowych czy tortu. Kontrabanda jechała również zza wschodniej granicy m.in. w kilkunastu plastikowych manekinach, karetce pogotowia, chłodziarkach, a nawet przęśle mostu i kolejowych cysternach.

W ujawnieniu przemytu papierosów w takich transportach pomagają specjalne urządzenia rtg do prześwietlania dużych i małych ładunków. Funkcjonariusze celno-skarbowi i pogranicznicy korzystają też z pomocy specjalnie wyszkolonych psów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Próba przemytu w Korczowej. Papierosy ukryte w zupkach błyskawicznych

Podczas kontroli na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej podkarpacka KAS ujawniła przemyt ponad 1,1 miliona szt. papierosów wartych ok. 800 tys. zł ukrytych w transporcie zupek błyskawicznych – poinformowała w sobotę Krajowa Administracja Skarbowa. Zgodnie z dokumentami, kierowca ciężarówki przewoził przez polsko-ukraińską granicę ładunek z zupkami błyskawicznymi, który miał trafić do odbiorcy w jednym z krajów UE – ujawniła KAS.

Zgodnie z dokumentami, kierowca ciężarówki przewoził przez polsko-ukraińską granicę ładunek z zupkami błyskawicznymi, który miał trafić do odbiorcy w jednym z krajów UE – ujawniła KAS.

„Podczas kontroli pojazdu okazało się, że w ciężarówce oprócz 11 ton zupek, znajdują się też nielegalne papierosy. Były one ukryte w kartonowych pudłach. Podkarpacka KAS zatrzymała ponad 1,1 mln szt. papierosów, czyli ponad 56 tys. paczek, których rynkowa wartość szacowana jest na blisko 800 tys. złotych” – podała.

Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Funkcjonariusze KAS i CBŚP udaremnili przemyt 60 kg czystej kokainy

Przemyt 60 kg czystej kokainy, o wartości 25 mln zł, udaremnili funkcjonariusze CBŚP i KAS oraz niderlandzkiego FIOD. Narkotyk ukryty był kontenerach, które wysłano z Rosji do portów w Rotterdamie i Gdańsku. Na trop przemytniczej operacji wpadli policjanci stołecznego CBŚP. Z ich informacji wynikało, że w jednym z kontenerów, który płynie z Rosji do Rotterdamu w Niderlandach, ukryto znaczne ilości kokainy o dużej czystości. Miasto to uważane jest, za europejskie centrum dystrybucyjne, narkotyków ekspediowanych z Ameryki Południowej.

Funkcjonariusze przekazali informację o transporcie kolegom z niderlandzkiego FIOD. I kiedy w połowie marca kontener dopłynął do Rotterdamu, znaleziono w nim 35 kg kokainy, ukrytej w klimatyzatorze.

Jako że przemytnicy narkotyków wysyłają jednocześnie kilka partii towaru, policjanci CBŚP wespół z funkcjonariuszami mazowieckiej KAS kontynuowali poszukiwania kolejnej kontrabandy. Znaleźli ją w kontenerze-chłodni, który przypłynął do Gdańska z Rosji. Tym razem przechwycono 25 kg kokainy.

Policjanci oszacowali wartość całego przechwyconego towaru na ok. 25 mln zł. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która przesłuchała już pierwsze osoby mogące mieć związek z przemytem.
Źródło info i foto: TVP.info

Zarekwirowany alkohol trafi na potrzeby dezynfekcyjne. Decyzja PK

Alkohol zarekwirowany przestępcom będzie przekazany na potrzeby dezynfekcyjne – zdecydowała Prokuratura Krajowa w porozumieniu z Krajową Administracją Skarbową. Mowa o co najmniej 430 tysiącach litrów. Alkohol został zabezpieczony w postępowaniach jako dowód rzeczowy, wobec którego został orzeczony przepadek na rzecz Skarbu Państwa.

W magazynach jest spirytus oraz wódka – zarówno w stanie skażonym, jak i nieskażonym.

Alkohol ma trafić do zakładów opieki zdrowotnej, straży pożarnej, straży granicznej, policji, a także innych jednostek administracji publicznej. Będzie wykorzystywany do dezynfekcji budynków, pomieszczeń, a także środków transportu. Szpitalom przekazano już ponad 4 tys. litrów spirytusu, a straży pożarnej 750 litrów. W przygotowaniu są kolejne partie: 3 tys. i 5 tys. litrów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

SG i KAS przechwycili 730 paczek papierosów pochodzących z przemytu

Strażnicy graniczni z Wojtkowej we współpracy z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali samochód, którym Ukrainiec przewoził papierosy bez polskich znaków akcyzy. Jak informuje Straż graniczna, samochód marki Audi został zatrzymany do rutynowej kontroli w rejonie miejscowości Braniów – Jureczkowa. W trakcie kontroli pojazdu okazało się, że w skrytkach konstrukcyjnych ukryte jest 730 paczek papierosów pochodzących z przemytu.

46-letni kierowca, obywatel Ukrainy, przyznał się do posiadania i ukrycia papierosowej kontrabandy. Jak sam przyznał, miał zamiar odsprzedania papierosów z zyskiem. Wobec kierowcy wszczęto postępowanie karne skarbowe. Papierosy uległy przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa.
Źródło info i foto: se.pl

Polskie służby udaremniły przemyt ogromnej ilości heroiny. Szacowana wartość to 60 mln złotych

Polskie służby udaremniły przemyt heroiny wartej ponad 60 mln zł – poinformował w niedzielę premier Mateusz Morawiecki. Szef MSWiA Mariusz Kamiński wyjaśnił, że heroina miała trafić przez Polskę do Europy Zachodniej. Wśród zatrzymanych przemytników jest jeden Polak.

O zabezpieczeniu „rekordowej ilości narkotyków” premier poinformował na niedzielnej konferencji prasowej. Morawiecki przypomniał, że około dwa miesiące temu udaremniono największą w historii III RP próbę przemytu kokainy do Polski. – Dzisiaj możemy przedstawić kolejny wielki sukces – poinformował. Jak wskazał, chodzi o udaremnienie przemytu heroiny, której wartość przekracza 60 mln zł.

Premier podziękował funkcjonariuszom. „Bronicie Polaków przed złem”

Premier dziękował wszystkim funkcjonariuszom CBŚP oraz KAS, którzy brali udział w tej akcji. – Ludzie, którzy dokonują tego typu udaremnień, pracują często wiele miesięcy, pracują w cieniu, pracują niewidoczni – dodał. – Bronicie Polaków przed złem, bo heroina to zło – powiedział premier.

– Wiemy świetnie, że heroina to jeden z tych narkotyków, który uzależnia najszybciej. Specjaliści mówią, że czasami już po pierwszej dawce. Nie można się z tego wyzwolić do końca krótkiego już później życia – mówił premier.

Podkreślił też, że obecnie grupy przestępcze to wieloszczeblowe struktury, które wykorzystują najnowsze środki komunikacyjne. – Tym większe słowa uznania dla funkcjonariuszy, którzy zapobiegli przemytowi heroiny do Polski – powiedział Morawiecki.

Wśród zatrzymanych jest Polak

– Wśród zatrzymanych osób w związku z przemytem ponad ćwierć tony heroiny jest jeden Polak – poinformował towarzyszący premierowi na konferencji szef MSWiA Mariusz Kamiński. Wyjaśnił, że heroina z Bliskiego Wschodu miała trafić przez Polskę do Europy Zachodniej. – Polskie służby przechwyciły ponad ćwierć tony czystej heroiny oraz zatrzymały przestępców zaangażowanych w przemyt. Był wśród nich jeden obywatel Polski – powiedział Kamiński. Dodał, że mężczyzna został już aresztowany.

Szef MSWiA także wyraził uznanie za przeprowadzenie tej akcji funkcjonariuszom Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Krajowej Administracji Skarbowej.

Towarzyszący politykom komendant Centralnego Biura Śledczego Policji insp. Paweł Półtorzycki poinformował, że po udaremnieniu w Polsce przemytu 275 kg heroiny, policjanci z Polski, Holandii, Belgii i Turcji wraz z funkcjonariuszami Europolu podjęli decyzję o skoordynowanych zatrzymaniach członków grupy przestępczej przemycającej narkotyki.

– W zeszłym tygodniu zatrzymano 13 członków grupy przestępczej, której działalność szacujemy na tę chwilę na wprowadzenie do obrotu ponad dwóch ton heroiny i ponad jednej tony kokainy. Te osoby były zatrzymane jednocześnie. Wspólna koordynacja doprowadziła do tego, że udało nam się zlikwidować i unicestwić całą działalność tej grupy, natomiast nadal gromadzimy materiał dowodowy i próbujemy do końca rozpoznać to, co członkowie tej grupy na terenie Europy zrobili – zaznaczył komendant Centralnego Biura Śledczego Policji insp. Paweł Półtorzycki.

Ćwierć tony heroiny w czterech kontenerach

– Dzięki temu, że wiedzieliśmy, że do Polski płyną cztery kontenery (…), dzięki współpracy z Krajową Administracją Skarbową udało nam się je dokładnie sprawdzić. W tych kontenerach było ukryte 275 kg heroiny – mówił Półtorzycki.

Wyjaśnił również, że praca policjantów nad rozpracowaniem przestępców przemycających narkotyki trwała dwa lata. – Dwa lata temu służby bułgarskie zabezpieczyły na swoim terenie transport 700 kg heroiny, która miała trafić na teren całej Europy. Wtedy, dzięki współpracy z Europolem, z policją z Holandii i policją z Niemiec, zaczęliśmy rozpoznawać sposób działania grupy – powiedział komendant.

Jak stwierdził, dzięki temu udało się ustalić, że jednym z organizatorów bardzo dużych przemytów heroiny i kokainy jest Polak, który prowadził na pozór legalną działalność gospodarczą. – Nigdy nie był karany, a jednak działał w strukturach najbardziej zorganizowanej grupy przestępczej na terenie całej Europy, wprowadzając tony narkotyków na rynek europejski – dodał.

Szczegóły akcji przedstawiła też Prokuratura Krajowa. Jej dział prasowy poinformował, że Prokuratura Regionalna w Gdańsku prowadzi śledztwo dotyczące międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się przemytem narkotyków z Ameryki Południowej i Bliskiego Wschodu na teren Unii Europejskiej. Śledztwo odbywa się we współpracy z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Policji oraz przy udziale Krajowej Administracji Skarbowej.

Podejrzane worki ze steatytem

Przedstawiając szczegóły akcji służb policyjno-skarbowych poinformowano, że 28 lutego 2020 roku skontrolowano w gdyńskim porcie cztery kontenery, które przypłynęły z Bliskiego Wschodu z zadeklarowanym w dokumentacji celnej ładunkiem w postaci materiału skalnego – steatytu. W kontenerach znajdowało się 80 palet z workami. Po przesypaniu zawartości wszystkich worków, w trzech z nich stwierdzono, że oprócz materiału skalnego znajdują się tam również paczki z zawartością sproszkowanej substancji koloru szarego. Przeprowadzone badania fizykochemiczne potwierdziły, że substancja ta to heroina.

Łącznie w kontenerze ujawniono 275 paczek po około 1,25 kg opisanej substancji, co dało 275 kilogramów heroiny o wartości rynkowej około 61 mln zł.

Z informacji Prokuratury Krajowej wynika też, że czynności śledcze prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku i funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, zostały zapoczątkowane po ujawnieniu w grudniu 2018 roku kontenera, w którym ukryte były pakunki z zawartością kokainy o łącznej wadze 126 kilogramów i wartości rynkowej 28 milionów złotych.

Narkotyk znaleziono na terenie portu w Rotterdamie, na statku, który płynął z Ameryki Południowej do Gdyni.

Ustalono wówczas, że przez Polskę przebiega jeden z kanałów przemytu dużej ilości kokainy z Ameryki Południowej i heroiny z Bliskiego Wschodu do państw Europy Zachodniej. Wszystko wskazywało na to, że kanał został zorganizowany przez obywatela Polski działającego w zorganizowanej, międzynarodowej grupie przestępczej. Pod pozorem importu i eksportu legalnych towarów podejmowane były próby przemytów narkotyków.

Zatrzymani w Belgii, Holandii, Turcji i Polsce

Prokuratura Krajowa podkreśliła, że prowadzone we współpracy z organami holenderskimi i niemieckimi intensywne czynności, pozwoliły ostatecznie na ustalenie, że przygotowywany jest przez grupę przemyt kolejnego ładunku narkotyków, który miał trafić do Gdyni. To ten właśnie przemyt został przechwycony. Zabezpieczone narkotyki trafić miały na obszar celny Unii Europejskiej, w tym do Belgii oraz Niemiec.

Na początku marca 2020 roku prokuratorzy i policjanci CBŚP wzięli udział w koordynowanej przez Europol akcji zatrzymań podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Działania były prowadzone na terenie Belgii, Holandii, Turcji i Polski. Łącznie zatrzymano 13 osób. Na terenie Turcji zatrzymano 8 osób, w tym jedną podejrzaną o zabójstwo, 3 osoby zostały zatrzymane w Holandii, a kolejne w Polsce oraz Belgii.

W Polsce zatrzymano 37-letniego mężczyznę, mieszkańca województwa małopolskiego. Po przewiezieniu do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku przedstawiono mu zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz zarzuty przemytu znacznej ilości środków odurzających w postaci kokainy w ilości 126 kilogramów oraz heroiny w ilości 275 kilogramów. Przestępstwa te zagrożone są karą do 15 lat pozbawiania wolności. Na wniosek prokuratora Sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Kolejne szczegóły sprawy przedstawiało Centralne Biuro Śledcze Policji, które poinformowało, że w wyniku działań w Turcji i w Europie zabezpieczono łącznie blisko 2,4 tony heroiny oraz ponad 1,1 tony kokainy. CBŚP oceniło też, że sprawa jest rozwojowa.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymano podejrzanych o oszustwa na rynku „Forex”

11 zatrzymanych to efekt ostatnich działań CBŚP i KAS pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie. Akcja jest wynikiem śledztwa dotyczącego międzynarodowej grupy przestępczej, której członkowie podejrzani są o oszustwa przy wykorzystaniu internetowych platform inwestycyjnych. W całej sprawie występuje już 31 osób podejrzanych, a łącznie zabezpieczono mienie w kwocie blisko 3,4 mln zł.

Policjanci Zarządu w Kielcach Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie prowadzą śledztwo między innymi w sprawie międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się oszustwami w ramach inwestycji na kilku internetowych platformach brokerskich. Czynności w sprawie wykonywał także Świętokrzyski Urząd Celno-Skarbowy w Kielcach.

Z ustaleń śledztwa wynika, że grupa mogła działać w latach 2015-2018 na terenie wielu krajów, w tym także Polski. Za pomocą centrum telefonicznego oraz stron internetowych oferowano produkty finansowe, zapewniając potencjalnych inwestorów o możliwych wysokich i pewnych zyskach. W rzeczywistości część tych inwestycji była z góry skazana na stratę.

W ostatnim czasie funkcjonariusze CBŚP i KAS przeprowadzili akcję na terenie dwóch województw: małopolskiego i dolnośląskiego. Zatrzymali 11 osób, w wieku od 23 do 43 lat, głównie Polaków ale także obywateli Izraela i Ukrainy. Podczas przeszukania miejsc zamieszkania podejrzanych policjanci zabezpieczyli między innymi pieniądze na poczet przyszłych kar. Wszystko wskazuje na to, że zatrzymani podczas tej akcji mogli działać w ramach podmiotu gospodarczego z siedzibą w Krakowie, który prowadził bez wymaganego zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego, działalność w zakresie obrotu instrumentami finansowymi. W trakcie czynności znaleziono także narkotyki.

Zatrzymanych doprowadzono do Prokuratury Regionalnej w Krakowie, gdzie usłyszeli zarzuty między innymi dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym dwie osoby kierowania tą grupą. Pozostałe zarzuty dotyczyły oszustwa i prowadzenia działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi bez wymaganego zezwolenia, za co grozi między innymi grzywna do nawet 5 mln zł.

Do całej sprawy zabezpieczono mienie na kwotę blisko 3,4 mln zł, a w śledztwie występuje już 31 osób podejrzanych. Łączne straty w wyniku działania grupy dotychczas ustalone przez śledczych stanowią równowartość około 26 mln złotych w różnych walutach, między innymi w dolarach, euro i funtach brytyjskich. Sprawa jest rozwojowa i nie są wykluczone kolejne zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl