CBŚP, SG i KAS przechwyciły 10 milionów sztuk nielegalnych papierosów. Zatrzymano 18 osób

​Funkcjonariusze CBŚP, Straży Granicznej i KAS zlikwidowali trzy fabryki nielegalnych papierosów zlokalizowane na terenie trzech województw. Przejęto ponad 10 mln gotowych papierosów oraz prawie 10 ton tytoniu, zabezpieczono także specjalistyczne maszyny służące do produkcji i pakowania papierosów.

Kilkudziesięciu funkcjonariuszy zlikwidowało linie produkcyjne i zatrzymało kilkunastu Polaków i obcokrajowców, oskarżonych o udział w nielegalnym procederze. Każda z zabezpieczonych podczas akcji maszyn mogła dziennie wyprodukować milion papierosów. Łącznie zatrzymano 18 osób, które odpowiedzą za nielegalną produkcję wyrobów akcyzowych.

Akcja funkcjonariuszy doprowadziła do zlikwidowania fabryk nielegalnych papierosów w trzech województwach. W województwie dolnośląskim odkryto funkcjonowanie kompletnej linii z profesjonalnymi maszynami służącymi do produkcji papierosów oraz ich pakowania. Na miejscu zatrzymano osiem osób – dwóch Polaków i sześciu obcokrajowców, kolejne dwie osoby zostały zatrzymane w magazynie fabryki. Łącznie funkcjonariusze przejęli niemal 10 milionów sztuk papierosów i 7 ton krajanki tytoniowej i suszu tytoniowego. Wartość towarów została oszacowana nawet na 17 milionów złotych.

Papierosy były oznaczone logiem jednej ze znanych zagranicznych marek tytoniowych. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, produkcji wyrobów tytoniowych bez wymaganego wpisu do rejestrów i popełnienia przestępstwa skarbowego. Grozi im kara 5 lat więzienia oraz wysoka grzywna.

Kolejna fabryka została zlikwidowana na terenie województwa mazowieckiego. W hali, w której miał znajdować się warsztat naprawy obrabiarek, funkcjonariusze CBŚP odkryli kompletną, profesjonalną linię do produkcji papierosów, , a także przemysłowy agregat prądotwórczy, pompy, filtry i separatory pyłów. Zabezpieczono również prawie 420 tysięcy gotowych papierosów i niemal półtorej tony krajanki tytoniowej oraz surowce służące do produkcji papierosów.

Na miejscu zatrzymano 3 mężczyzn, a wartość przechwyconych papierosów i tytoniu oszacowano na prawie 2 miliony złotych.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wspólna akcja KAS, CBŚP i prokuratury zapobiegła wyłudzeniu zwrotu ponad 370 mln zł podatku

– Działania KAS, CBŚP i prokuratury doprowadziły do rozbicia międzynarodowej grupy przestępczej i zapobiegły wyłudzeniu zwrotu ponad 370 mln złotych podatku – poinformowała Izba Administracji Skarbowej w Warszawie.

W komunikacie napisano, że w efekcie analizy i skutecznej kontroli przeprowadzonej przez pracowników Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) z Pierwszego Mazowieckiego Urzędu Skarbowego w Warszawie, we współpracy z Centralnym Biurem Śledczym Policji (CBŚP), Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące fikcyjnego handlu metalami szlachetnymi oraz elektroniką.

– Ścisła współpraca i zaangażowanie pracowników i funkcjonariuszy służb prowadzących sprawę zapobiegły wyłudzeniu zwrotu ponad 370 mln podatku i jednocześnie doprowadziły do rozbicia międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej oraz pociągnięcia do odpowiedzialności faktycznych organizatorów całego procederu – mówi cytowana w komunikacie rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Warszawie Anna Szczepańska.

Bardzo duża kwota zwrotu

Jak podano, podejrzenie pracowników KAS budziła bardzo duża kwota zwrotu, przy wcześniejszych nie przekraczających kilku tysięcy złotych oraz osoba prezesa zarządu spółki, prowadzącego również działalność polegającą na zakładaniu i odsprzedaży spółek. Firmy te – wyjaśniono – następnie w dużej części stawały się podmiotami występującymi w tzw. łańcuchach podatkowych.

W podejrzanej transakcji towar był nabywany od spółek polskich, a sprzedawany w ramach wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów do podmiotów łotewskich oraz jako eksport do Rosji. Ze sprawy wynika, że 13 ton platyny było przechowywane w zwykłych magazynach firm logistycznych i mieszkaniu jednego z oskarżonych.

– Przewóz towarów w większości przypadków nie był w jakikolwiek sposób chroniony. Ponadto kontrolowane dokumenty budziły podejrzenie co do ich autentyczności – informuje IAS.

IAS informuje, że w toku dalszych czynności śledztwa ustalono, iż w rzeczywistości wyroby były wykonane z ołowiu owiniętego folią imitującą kolor platyny, natomiast warte rzekomo prawie 200 mln zł zestawy do obsługi telefonii komórkowej stanowiły złom komputerowy przywieziony z terenu Niemiec.

„Zostały aresztowane 4 osoby”

– Plan przestępczego procederu został stworzony i zrealizowany przez międzynarodową grupę przestępczą, składającą się m. in z obywateli Estonii i Węgier. W toku postępowania aresztowane zostały 4 osoby, z których jedna nadal przebywa w areszcie – podano.

Zgodnie z komunikatem materiał dowodowy zgromadzony w sprawie liczy ponad 150 tomów a sam akt oskarżenia ma prawie 640 stron. Na potrzeby postępowania przesłuchano około 100 świadków i przeprowadzono kilkadziesiąt przeszukań. Prokuratura Regionalna w Warszawie wniosła do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko 11 osobom.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

W Porcie Gdańskim odkryto 15 mln sztuk papierosów w kontenerze z Chin

Funkcjonariusze CBŚP i KAS podczas dwóch wspólnych akcji przejęli 15 mln sztuk papierosów o wartości ok. 11 mln zł oraz ponad 20 ton tytoniu – poinformowała PAP rzecznik prasowa Centralnego Biura Śledczego Policji kom. Iwona Jurkiewicz. Straty Skarbu Państwa mogły sięgnąć prawie 27 mln zł. Jak poinformowało PAP CBŚP pierwsze z działań przeprowadzono w Porcie Gdańskim. W akcji brali udział policjanci z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji wraz z funkcjonariuszami gdańskiej Izby Administracji Skarbowej.

Ładunek powinien zawierać części do kuchni

– Służby wytypowały kontener, który przypłynął z Chin na jednym ze statków. Ładunek oficjalnie miał zawierać komponenty kuchenne i części zapasowe, jednak po otwarciu okazało się, że w środku znajdują się kartony wypełnione papierosami bez polskich znaków akcyzy skarbowej – poinformowała kom. Jurkiewicz.

Dodała, że pod dokładnym sprawdzeniu kontenera odnaleziono prawie 15 mln sztuk papierosów o wartości prawie 11 mln zł. Według śledczych ładunek miał trafić na Ukrainę. Szacuje się, że Skarb Państwa straciłby na tym nawet 17 mln zł.

Do kolejnej akcji doszło w województwie łódzkim. Tym razem wspólne działania przeprowadzili policjanci z Zarządu w Łodzi CBŚP oraz funkcjonariusze łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego. Podczas akcji, w jednym z magazynów na terenie powiatu zgierskiego znaleziono ponad 20 ton tytoniu.

Skarb Państwa mógł stracić nawet 26,5 mln zł

– W trakcie przeszukania magazynów, w jednym z nich odkryto 99 kartonów wypełnionych suszem tytoniowym oraz 47 worków z tytoniem do palenia, łącznie ponad 20 ton. Odkryto również maszyny do cięcia i suszenia tytoniu oraz urządzenie i elementy linii służącej do produkcji papierosów – poinformowała kom. Jurkiewicz.

Jak dodała w kolejnym z pomieszczeń odkryto matryce do produkcji paczek papierosów oraz 10 palet gotowych opakowań z podrobionymi znakami towarowymi jednej ze znanych marek tytoniowych. – W tym przypadku możliwe narażenie budżetu państwa, z tytułu nieopłacenia należnych podatków, szacowane jest na blisko 9,5 miliona złotych – poinformowało CBŚP.

Łącznie – w obu przypadkach – Skarb Państwa mógł stracić nawet 26,5 mln zł.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Dekompletowali luksusowe samochody sprowadzane z Niemiec. Oszukiwali na akcyzie

Policjanci CBŚP, z pomocą KAS i prokuratury rozbili grupę przestępczą, która miała zaniżać podatki od aut sprowadzanych z Niemiec. W przypadku 11 pojazdów straty Skarbu Państwa oszacowano na ok. 500 tys. zł. Weryfikowana jest dokumentacja dotycząca kolejnych 150 aut. O rozbiciu grupy poinformowała we wtorek rzecznik prasowa Centralnego Biura Śledczego Policji kom. Iwona Jurkiewicz. Jak wyjaśniła, na trop przestępczej działalności wpadli funkcjonariusze z gdańskiego oddziału CBŚP.

Podkreśliła, że – we współpracy z funkcjonariuszami Warmińsko-mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego oraz CBŚP w Gorzowie, przeprowadzili działania w kilkunastu miejscach na terenie województw pomorskiego, wielkopolskiego i lubuskiego. W ich efekcie zatrzymano sześć osób i przejęto siedem luksusowych aut: BMW, Porsche i Mercedes wartych w sumie około 2 mln zł. Zabezpieczono też dokumenty, komputery i inne dowody, które zostaną poddane analizie.

W proceder był zamieszany rzeczoznawca

Jak wyjaśniła Jurkiewicz, z ustaleń policjantów wynika, że sprowadzane do Polski samochody były dekompletowane w warsztacie. Usuwano z nich np. fotele, lampy, nadkola czy zderzaki. „Następnie niekompletne już pojazdy były poddawane oględzinom przy pomocy rzeczoznawcy – również podejrzanego o udział w grupie. W ten sposób zaniżano ich wartość wskazując na rzekome uszkodzenia, które w rzeczywistości nie występowały. Dzięki temu uiszczano podatek akcyzowy w kwocie znacząco niższej od należnej od danego pojazdu” – podała rzecznik.

Jurkiewicz wyjaśniła, że wstępne wyliczenia, w których pod uwagę wzięto 11 aut, wskazały na uszczuplenie podatków w wysokości co najmniej 500 tys. zł. „Obecnie śledczy weryfikują sposób sprowadzenia do Polski 150 samochodów” – podała rzecznik.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Prokurator z tej jednostki – Remigiusz Signerski, poinformował, że zarzuty w tej sprawie przedstawiono czterem osobom. Dotyczą one udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, poświadczania nieprawdy w dokumentach i narażenia Skarbu Państwa na uszczuplenie podatku akcyzowego. Za takie przestępstwa kodeks karny przewiduje nawet 15 lat więzienia.

Podrabiana dokumentacja

Signerski wyjaśnił, że trzech podejrzanych zostało – na wniosek prokuratury, tymczasowo aresztowanych przez sąd, a wobec jednej osoby zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.

Prokurator poinformował także, że 150 pojazdów, których sposób sprowadzenia do Polski jest poddawany analizie, to auta zarejestrowane przez członków grupy na terenie Polski jako „pojazdy specjalistyczne”, od których nie odprowadza się podatku akcyzowego. „W rzeczywistości pojazdy nie posiadały cech konstrukcyjnych pozwalających na zakwalifikowanie ich do tego typu pojazdów, a dokumentacja była podrabiana” – poinformował Signerski.

Dodał, że auta te sprowadzano do Polski z Niemiec i śledczy skierowali do tego kraju Europejskie Nakazy Dochodzeniowe „z wnioskiem o przekazanie dokumentacji dotyczącej rejestracji pojazdów”. Signerski poinformował też, że śledztwo w sprawie grupy ma charakter rozwojowy. „Prokurator nie wyklucza nowych zarzutów oraz dalszych zatrzymań w tej sprawie” – dodał.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wielkopolska. Akcja KAS. Padły strzały, podejrzany staranował radiowóz funkcjonariuszy

Podczas akcji prowadzonej przez Krajową Administrację Skarbową w północnej Wielkopolsce ranny został funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej. Podejrzany staranował samochodem jeden z pojazdów funkcjonariuszy; w trakcie pościgu doszło do użycia broni palnej.

Rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Poznaniu Małgorzata Spychała-Szuszczyńska poinformowała we wtorek, że w ostatnim czasie funkcjonariusze Wielkopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Poznaniu przeprowadzili działania w jednym z północnych powiatów Wielkopolski. Akcja była związana z rozpracowywaniem zorganizowanej grupy podejrzewanej o przestępstwa ekonomiczne m.in. posługiwanie się fałszywymi dokumentami sprzedaży w celu uzyskania nienależnych korzyści podatkowych.

W trakcie zatrzymania jednego z podejrzanych doszło do próby ucieczki, podczas której został ranny funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej. Podejrzany staranował samochodem jeden z pojazdów funkcjonariuszy, po czym próbował uciec. W trakcie pościgu doszło do użycia broni palnej. Po kilkudziesięciu minutach podejrzany został zatrzyman” – podkreśliła Spychała-Szuszczyńska.

Jak dodała, zatrzymanemu przedstawiono zarzuty dotyczące przestępstw skarbowych oraz czynnej napaści na funkcjonariusza. W toku śledztwa zakwestionowano sprzedaż na kwotę ponad kilkudziesięciu milionów złotych. Szacowane straty Skarbu Państwa mogły wynieść nawet 10 milionów złotych. Zabezpieczono ujawnioną przy zatrzymanym gotówkę w kwocie pół miliona złotych” – podała Spychała-Szuszczyńska.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

CBA skontroluje oświadczenia majątkowe szefa resortu finansów Mariana Banasia

Biuro przedłużyło o trzy miesiące kontrolę oświadczeń majątkowych szefa resortu finansów Mariana Banasia. Sprawdzanie ma się zakończyć w połowie października – ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”. W listopadzie ubiegłego roku Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpoczęło analizę przedkontrolną oświadczeń ówczesnego wiceministra finansów i szefa Krajowej Administracji Skarbowej.

Kilka tygodni temu DGP jako pierwszy podał, że agenci biura przeszli do kolejnego etapu sprawdzania, czyli regularnej kontroli. Ta miała się skończyć w połowie lipca, ale z naszych ustaleń wynika, że została wydłuża o kolejne trzy miesiące i obecnie przewidywany termin jej zakończenia to połowa października.

W międzyczasie Marian Banaś awansował na szefa całego Ministerstwa Finansów i znalazł się na liście faworytów do zastąpienie Krzysztofa Kwiatkowskiego w fotelu prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Obecnemu szefowi kadencja wygasa 27 sierpnia. Nie wiadomo czy fakt, że CBA wciąż prześwietla majątek szefa resortu finansów pokrzyżuje mu plany przejścia do NIK.

Wyniki kontroli poznamy zapewne tuż po wyborach do parlamentu albo chwilę przed nimi. Dzisiaj trwają wciąż spekulacje czy prezydent zdecyduje się na datę 13 czy 20 października.

Nie udało nam się ustalić dlaczego CBA zdecydowało się w przypadku Mariana Banasia na wydłużenie kontroli, chociaż jest to standardowa procedura i zdarza się, że cały proces trwa dłużej. Rzecznik Biura Temistokles Brodowski potwierdził nam jedynie fakt, że na wyniki trzeba będzie poczekać do połowy października.

Co ciekawe nie każda analiza przedkontrolna kończy się wszczęciem przez funkcjonariuszy znacznie rzadszej kontroli oświadczeń majątkowych. W przypadku Marka Chrzanowskiego, byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego, którego nagrał miliarder Leszek Czarnecki, a rozmowa ma być dowodem, że ten pierwszy domagał się korzyści majątkowej w zamian za przychylność dla jego banków, na analizie się skończyło. Chrzanowski ma postawione zarzuty przekroczenia uprawnień i spędził dwa miesiące w areszcie tymczasowym.

Zarówno biuro prasowe KAS, jak i MF informowały już DGP, że minister sam zwrócił się o analizę swoich oświadczeń oraz udostępnił do kontroli swoje rachunki bankowe. Cała sprawa dotyczy najprawdopodobniej działek oraz kamienicy w Krakowie, które znalazły się w oświadczeniach majątkowych Banasia.

Dzisiaj jego oświadczeń majątkowych z czasów gdy był wiceministrem finansów nie ma na stronie resortu finansów. W Biuletynie Informacji Publicznej Kancelarii Premiera jest jednak to złożone w związku z objęciem fotela szefa ministerstwa.

Pobieżna analiza dokumentów złożonych przez Mariana Banasia, którymi dysponujemy pokazuje panujący w nich bałagan jeśli chodzi o działki czy nieruchomości należącego do ministra.

Gdy Banaś obejmował pierwszy urząd w listopadzie 2015 r., wpisał do oświadczenia działkę o powierzchni 380 mkw. W dokumencie złożonym już na koniec 2015 r. ma ona powierzchnię 370 mkw. (wszystkie inne składniki majątku się zgadzają). Dodatkowo wpisana została również kamienica o powierzchni ok. 400 mkw., z której osiągnął on dochód w poprzednim roku w wysokości ok. 40 tys. zł. W kolejnym oświadczeniu datowanym na początek grudnia 2016 r. – gdy Banaś awansował na sekretarza stanu – działka ma powierzchnię blisko 10-krotnie większą i wynosi 3600 mkw. Jednocześnie nie ma informacji, żeby poprzednia została sprzedana, ani wzmianki o zakupie tej większej. Nasi rozmówcy z MF wskazywali, że różnice w powierzchni to po prostu błąd ówczesnego wiceministra.

W oświadczeniu z grudnia 2016 r. pojawia się też informacja, że Banaś podpisał przedwstępną umowę sprzedaży kamienicy, która ma zostać sfinalizowana w 2017 r., oraz informacja o zawarciu kolejnej przedwstępnej umowy, tym razem zakupu mieszkania o powierzchni 40 mkw. Również ma być zrealizowana w 2017 r. Banaś składa później oświadczenie roczne według stanu na koniec 2016 r., czyli trzy tygodnie późniejszego niż poprzednie. Wszystkie informacje są zbieżne z wcześniejszym dokumentem, chociaż nie ma wzmianki o zakupie mieszkania.

Nie wiadomo, czy szef skarbówki zawarł ostatecznie obie transakcje: sprzedaży jednej nieruchomości i zakupu drugiej. Na stronach internetowych MF nigdy nie pojawiło się bowiem oświadczenie majątkowego za 2017 r. Służby prasowe KAS zapewniały, że zostało złożone, ale przepisy pozwalają je zastrzec dla opinii publicznej.

Patrząc na oświadczenie na dzień objęcia przez Mariana Banasia stanowiska ministra finansów, czyli 4 czerwca 2019 r. można próbować ocenić co się działo w 2017 i 2018 r. z jego majątkiem. Działki, która zmieniała swoją powierzchnię już nie ma w oświadczeniu. Ministrowi nie udało się sprzedać za to kamienicy, ale powiódł się zapowiedziany zakup 40-metrowego mieszkania i jeszcze jednego o powierzchni 71 mkw. W sumie z tych trzech nieruchomości minister osiągnął w 2018 r. dochód w wysokości 65,7 tys. zł. Na jego kontach zmalała za to gotówka z przeszło 500 tys. zł do ok. 121 tys. zł.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Funkcjonariusze CBŚP i KAS przechwycili nielegalne papierosy warte blisko 7 mln złotych

Funkcjonariusze CBŚP i Krajowej Administracji Skarbowej przejęli prawie 10 mln sztuk nielegalnych papierosów – poinformował w poniedziałek Paweł Żukiewicz z CBŚP. Szacunkowa wartość rynkowa przejętego towaru to blisko 7 mln zł.

Jak poinformował Żukiewicz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zajmujący się zorganizowaną przestępczość ekonomiczną, we współpracy z Krajową Administracją Skarbową z Podlaskiego, Mazowieckiego i Łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego przejęli ciężarówkę z naczepą, w której było prawie 10 mln sztuk papierosów. Zatrzymano także białoruskiego kierowcę ciężarówki.

Białoruskie znaki podatkowe

Działania przeprowadzono pod koniec czerwca w pobliżu wjazdu na autostradę A2 w okolicach Strykowa, w województwie łódzkim.

– Zatrzymano kierowcę samochodu ciężarowego, jak się okazało, 49-letniego obywatela Białorusi. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony kontrolą i nie spodziewał się zatrzymania przez służby. Funkcjonariusze dokładnie przeszukali cały pojazd i na naczepie, w przestrzeni ładunkowej, odkryli ogromną ilość papierosów, zapakowanych w kartony. Znalezione wyroby tytoniowe były opieczętowane białoruskimi znakami podatkowymi – poinformował Paweł Żukiewicz z CBŚP.

Szacunkowa wartość rynkowa przejętych papierosów to prawie 7 milionów złotych. Policjanci zaznaczają jednak, że możliwe straty dla budżetu państwa z tytułu niezapłacenia podatku VAT, akcyzy oraz cła, mogłyby wynieść nawet ponad 11 milionów złotych. Podczas zatrzymania zabezpieczono również ciężarówkę wraz z naczepą oraz gotówkę na poczet przyszłych kar.

– Zatrzymanemu mężczyźnie grozi odpowiedzialność karnoskarbowa z tytułu przewożenia towarów akcyzowych, za które nie zostały zapłacone wymagane należności podatkowe. Za ten czyn grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności oraz grzywna. Postępowanie w sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Zgierzu – informuje CBŚP.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ponad 900 podróbek znanych marek zabezpieczono w Wólce Kosowskiej

Funkcjonariusze Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego zabezpieczyli ponad 900 sztuk złotej biżuterii ze znakami znanych światowych projektantów – poinformowała we wtorek rzecznik prasowa IAS w Warszawie Anna Szczepańska. Wartość rynkową towaru oszacowano na ponad 3 mln zł. We wtorek Izba Administracji Skarbowej, zabezpieczyła kosztowności znalezione podczas kontroli punktów sprzedających biżuterię w Centrum Handlowym Wólka Kosowska. Uwagę funkcjonariuszy przykuła wyjątkowo niska cena sprzedawanych produktów.

– Wątpliwości funkcjonariuszy co do autentyczności sprzedawanych kosztowności potwierdził powołany do ich oceny biegły. W efekcie podjętych czynności zabezpieczono 919 sztuk pierścionków, kolczyków i naszyjników wykonanych ze złota – poinformowała rzecznik prasowa IAS w Warszawie Anna Szczepańska.

Szara strefa

Izba Administracji Skarbowej przypomina, że wprowadzanie do obrotu towarów z podrobionym znakiem towarowym, w myśl Ustawy Prawo własności przemysłowej to przestępstwo, które podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, a nawet karze pozbawienia wolności do lat 2. Zaznaczono, że w szczególnych przypadkach, „gdy sprawca uczyni sobie z nieuprawnionego używania znaku towarowego stałe źródło dochodu lub towar, który sprzedaje, ma znaczną wartość”, może mu grozić do 5 lat pozbawienia wolności.

– Nasze działania na terenie Wólki Kosowskiej są prowadzone systematycznie i w sposób skoordynowany. Będą kontynuowane tak długo, dopóki nie zostanie wyeliminowane zjawisko szarej strefy – powiedział naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego Radosław Borowski.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

CBŚP i KAS zatrzymali 9 osób podejrzanych o udział w mafii paliwowej

Fot. Stanislaw Kowalczuk/East News. Warszawa 20.05.2016. Sad Okregowy Rozprawa w sprawie Afery Podsluchowej n/z: CBSP

Funkcjonariusze CBŚP wspólnie z KAS zatrzymali 9 osób podejrzanych o udział w tzw. mafii paliwowej, która wprowadzała do obrotu olej smarowy jako napędowy. Straty skarbu państwa szacowane są na około 60 mln zł. Zatrzymania dziewięciu osób miały miejsce w drugiej połowie czerwca na terenie województw: mazowieckiego, zachodnio-pomorskiego i lubelskiego. Zatrzymani są podejrzewani o to, że brali udział w procederze wprowadzenia na rynek ok. 1,2 tys. cystern z 36 mln oleju smarowego jako oleju napędowego.

Wspólne śledztwo w tej sprawie od dwóch lat prowadzą pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie funkcjonariusze Zarządu CBŚP w Olsztynie oraz Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie. Według śledczych możliwe straty Skarbu Państwa szacowane są na kwotę co najmniej 60 mln zł.

„Z dotychczasowych ustaleń wynika, że metoda działania grupy polegała na tym, iż podejrzani wywozili z Polski do Niemiec, wyprodukowany w Polsce olej smarowy, a następnie za zachodnią granicą dokonywano przeładunku tego produktu i przywożono go z powrotem do Polski” – SIERŻ. SZTAB. PAWEŁ ŻUKIEWICZ Z ZESPOŁU PRASOWEGO CBŚP

W dokumentacji transportowej zamieszczano informację, że paliwo docelowo ma trafić na Łotwę, Litwę, do Rumunii lub innych krajów UE, a Polska jest tylko krajem tranzytowym. – Towar ostatecznie nie docierał do tych krajów i był rozprowadzany wśród odbiorców w Polsce jako olej napędowy, za który nie opłacano wymaganych stawek podatku akcyzowego i VAT – dodał Żukiewicz.

Mafia paliwowa zatrzymana przez CBŚP

Jak poinformował zespół prasowy CBŚP, w czerwcu 2017 roku zatrzymano 18 głównych członków grupy, którzy organizowali cały proceder. 15 z nich zostało wtedy tymczasowo aresztowanych.

Z ustaleń śledczych wynika również, że odbiorcami oleju były stacje paliw, firmy transportowe i budowlane oraz rolnicy. Do sprawy zatrzymano wcześniej między innymi właścicieli tych firm, a także kierowców cystern transportujących paliwo.

Śledczy poinformowali, że podejrzani w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. oszustwa, prania pieniędzy oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. W tym trzy osoby usłyszały zarzut kierowania grupą przestępczą, zaś trzem innym przedstawiono zarzut tzw. zbrodni fakturowej, co jest zagrożone karą 25 lat pozbawienia wolności.

Chodzi o wystawienie fałszywych faktur VAT na łączną kwotę 138 milionów złotych, które legalizowały olej smarowy jako napędowy. Do sprawy zabezpieczono mienie na kwotę blisko 70 milionów złotych, w tym milion zł w gotówce.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

CBŚP rozbiło międzynarodowy gang handlujący suszem tytoniowym

Policjanci z CBŚ wraz z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej, straży granicznej i we współpracy z prokuraturą rozbili międzynarodową grupę handlującą suszem tytoniowym. Do sprawy zatrzymano sześć osób, w tym dwie podejrzane o kierowanie grupą. Z ustaleń śledczych wynika, iż straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków szacuje się na ponad 292 mln zł.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu w Olsztynie wspólnie z funkcjonariuszami Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie i Biura Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej zatrzymali w związku z tą sprawą sześć osób w woj. mazowieckim, lubuskim, zachodniopomorskim i dolnośląskim.

Jak działała grupa?

Śledztwo trwa od 2016 r., a dotyczy nielegalnego handlu suszem tytoniowym. Czynności procesowe były prowadzone w porozumieniu z niemiecką służbą celną we Frankfurcie nad Odrą, ponieważ w Niemczech znajdował się magazyn, w którym przechowywano susz.

Według śledczych, działalność grupy trwała od 2015 do października 2018 r. Proceder opierał się na działalności gospodarczej kilku firm, które wykazywały fikcyjne wewnątrzwspólnotowe dostawy suszu tytoniowego. Na polski rynek miało trafić ponad 500 ton nielegalnego suszu. Śledczy oszacowali straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków na ponad 292 mln zł.

Zarzuty dla zatrzymanych

Dwóm osobom przedstawiono zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, mającą na celu m.in. oszustwa podatkowe i przestępstwa skarbowe, pranie pieniędzy. Pozostałe cztery osoby, w tym obywatel Ukrainy, usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i przestępstw skarbowych. Wśród zarzucanych tej grupie przestępstw jest też korupcja wobec funkcjonariusza Straży Granicznej.

Funkcjonariusze zabezpieczyli w związku z tą sprawą mienie w postaci nieruchomości, samochodów i gotówki o łącznej wartości ponad 2 mln zł.

Według CBŚP, śledztwo ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: interia.pl