Posts Tagged “kierowca”

List od papieża Franciszka oraz nagranie wideo Marty Herdy czytającej książeczkę dla dzieci opublikowali w ostatnich dniach rodzice Polki skazanej na dożywocie. W ubiegłym tygodniu sąd odrzucił jej apelację od wydanego rok temu wyroku.

Marta Herda z Arklow została uznana winna zabicia kolegi z pracy Csaby Orsosa z Węgier w 2013 roku. Rozpędzonym samochodem wjechała do morza, w wyniku czego mężczyzna utonął. Według prokuratorów, kobieta zrobiła to specjalnie, mając świadomość, że Csaba nie potrafi pływać. Polka podtrzymuje, że jest niewinna.

W momencie wypadku wyłącznie jej okno (kierowcy) było otwarte. W wyniku śledztwa ustalono również, że nieszczęśliwie zakochany chłopak przez dwa lata prześladował i nachodził Herdę, która nigdy nie dała mu do zrozumienia, że może mieć szansę na związek.

W miniony czwartek zakończyła się rozprawa przed irlandzkim sądem apelacyjnym. Podtrzymał on wyrok sądu pierwszej instancji: dożywocia.

Marta Herda i jej rodzina są zdeterminowani i zamierzają odwoływać się od wyroku do Irlandzkiego Sądu Najwyższego, a jeśli to nie pomoże, to do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Jednocześnie rodzice 30-latki założyli dwujęzyczną stronę internetową pomocdlamarty.pl. Wczoraj opublikowali na niej list przesłany w imieniu papieża Franciszka do matki skazanej. Korespondencję przetłumaczył na język angielski dziennik “Irish independent”.

“Szanowna Pani, w imieniu Jego Świątobliwości Franciszka dziękuję za list z dnia 15 grudnia br., w którym pisze Pani z wielkim bólem o trudnej sytuacji swojej Córki, osadzonej w więzieniu. Pragnę powiadomić, że Ojciec Święty ogarnia Panią i Jej córkę Martę swoją modlitwą, polecając Was miłosierdziu Bożemu. Jego Świątobliwość zachęca Panią do ufnej modlitwy i ofiarowania swoich spraw Matce Najświętszej, która również była pod krzyżem. (…) Bóg, bogaty w miłosierdzie, niech umocni Panią i Jej Córkę i pomoże w rozwiązaniu tej trudnej sytuacji” – można przeczytać w liście datowanym na 28 grudnia 2016 roku.

Korespondencję podpisał Mons. Paolo Borgia, asesor Sekcji ds. Ogólnych w Sekretariacie Stanu.

Wczoraj na stronie zostało opublikowane również wideo, w którym Herda czyta po polsku bajkę. Post został zatytułowany: “Czy ta osoba mogłaby kogokolwiek zabić?”. Kobieta miała przygotować nagranie dla dzieci swojej siostry. Wideo zostało zarejestrowane na tle półki z książkami. Według “Irish Independent”, Polka pracuje w Dóchas Centre w więzieniu Mountjoy jako bibliotekarka.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Do wypadku doszło na dworcu PKS przy ul. Warszawskiej w Płońsku. Kierowca land rovera najpierw uderzył w taksówkę, a następnie wjechał w wiatę przystanku, potrącając czekającego na autobus mężczyznę. Ten zmarł w szpitalu – informuje Plonsk24.pl. Do wypadku doszło dziś rano, ok. godz. 9.20. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca land rovera, jadąc ul. Warszawską w kierunku “siódemki” na skrzyżowaniu z ul. Wojska Polskiego stracił panowanie nad pojazdem – podaje Plonsk24.pl.

Obecnie trwają poszukiwania kierowcy, który uciekł z miejsca zdarzenia.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Berlińska policja popełniła w działaniach operacyjnych przeciwko tunezyjskiemu terroryście Anisowi Amriemu rażące błędy – wynika z raportu śledczego Bruno Josta. Jego zdaniem możliwe było wcześniejsze aresztowanie islamisty, co zapobiegłoby zamachowi.

Nie mamy matematycznej pewności, że można było aresztować Amriego i zapobiec zamachowi, ale istniała w każdym razie – gdyby wszystko przebiegło pomyślnie – realna szansa na zatrzymanie go i umieszczenie przynajmniej na jakiś czas w areszcie śledczym – powiedział Jost dziennikarzom w czwartek w Berlinie podczas prezentacji raportu końcowego.

19 grudnia 2016 roku Amri porwał z parkingu, po zastrzeleniu polskiego kierowcy, ciężarówkę i wjechał nią w ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Berlina, zabijając dalszych 11 osób i raniąc blisko 100. Terrorysta uciekł z miejsca zamachu. Włoska policja zastrzeliła go cztery dni później w okolicach Mediolanu.

Autor raportu zwraca uwagę, że Amri uznany został przez policję za osobę stanowiącą zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Policja zrezygnowała jednak z niezrozumiałych powodów po sześciu tygodniach – w czerwcu 2016 roku – z obserwowania islamisty, pomimo zgody prokuratury na działania operacyjne wobec niego do 21 października 2016 roku. Berlińska policja twierdziła, że obserwowany nie zachowuje się w sposób charakterystyczny dla islamistów.

Zdaniem Josta policja nie zwróciła należytej uwagi na handel narkotykami uprawiany przez Amriego na skalę przemysłową. Z rozmów telefonicznych z matką wynikało, że przekazywał jej do Tunezji spore sumy pieniędzy, których – po skreśleniu mu zasiłku – nie mógł uzyskiwać w uczciwy sposób.

Brak analizy zawartości telefonu komórkowego

Za ciężki błąd Jost uznał brak analizy zawartości telefonu komórkowego zarekwirowanego Amriemu przez policję w lutym 2016 roku.

Zdaniem śledczego w lipcu 2016 roku nadarzyła się dogodna okazja aresztowania Amriego na kilka miesięcy. Podczas kontroli we Friedrichshafen na południu Niemiec policja znalazła u niego dwa sfałszowane włoskie dowody osobiste oraz narkotyki. Przesłuchanie zatrzymanego przeprowadzono zdaniem Josta w sposób “dyletancki”, a powinni byli uczestniczyć w nim śledczy z Berlina.

Chaos w niemieckiej administracji migracyjnej

Autor raportu zwraca przy okazji uwagę na panujący w 2015 roku chaos w niemieckiej administracji migracyjnej, który uniemożliwiał władzom dokładną rejestrację migrantów. Amri został zarejestrowany po raz pierwszy 6 lipca 2015 roku we Fryburgu (Badenia-Wirtembergia) i skierowany do ośrodka dla uchodźców w Karlsruhe. Przy tej okazji zostały pobrane od niego odciski palców i dłoni.

Tunezyjczyk nie zgłosił się jednak w wyznaczonym miejscu, lecz dał się zarejestrować ponownie, tym razem w Ellwangen, podając inną datę urodzenia. W tym samym roku trzykrotnie zgłosił się do urzędu migracyjnego w Berlinie, podając za każdym razem inną tożsamość i narodowość, m.in. egipską i palestyńską.

Osobną sprawą, rzucającą cień na berlińską policję, była próba wprowadzenia w błąd władz Berlina przez pracowników Urzędu Kryminalnego poprzez manipulację dokumentów po zamachu. W tej sprawie toczy się śledztwo. Minister spraw wewnętrznych Berlina Andreas Geisel zlecił Jostowi w kwietniu przygotowanie raportu oceniającego pracę policji i innych władz odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Kierowca BMW X5, drugiego auta w kolumnie szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza, która brała udział w karambolu pod Toruniem, usłyszy w najbliższy czwartek zarzut spowodowania wypadku drogowego. Chodzi o karambol ze stycznia tego roku. Zderzyło się tam 8 aut, 3 osoby zostały ranne, w tym jedna poważnie.

Kierowca – podoficer Żandarmerii Wojskowej i doświadczony funkcjonariusz – który usłyszy zarzut, prowadził drugie auto w ministerialnej kolumnie. Zdaniem śledczych, uderzył w hamujące przed światłami auto ministra i dlatego ponosi odpowiedzialność za wypadek. Teraz grozić mu będzie do 3 lat więzienia.

Zarzutu nie usłyszy natomiast osobisty kierowca ministra, choć to oba auta najechały na stojące przed czerwonym światłem inne samochody. Według zeznań świadków, ministerialna kolumna jechała zdecydowanie szybciej niż dozwolona w tym miejscu prędkość, po wypadku minister przesiadł się do innego samochodu i odjechał do Warszawy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilka osób zostało rannych po tym, jak samochód wjechał w przechodniów w Londynie. Do wypadku doszło przed budynkiem Muzeum Historii Naturalnej. BBC informuje, że poszkodowani raczej nie odnieśli poważnych ran. Kierowca samochodu został już zatrzymany.

Według świadków sytuacja nie wyglądała na zwykły wypadek, a raczej na celowe działanie. Wkrótce więcej informacji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Nowe, wstrząsające informacje w sprawie wypadku w Rüsselsheim w Niemczech. Zginęła w nim 3-osobowa rodzina. Ofiary jechały jedną z dwóch osobówek, w które uderzyła ciężarówka. Za jej kierownicą siedział 34-letni Polak. Jak poinformowali policjanci, mężczyzna był pijany.

Do tragedii doszło w sobotę wieczorem na autostradzie A67. Z relacji świadków wynika, że ciężarówka z nieznanych przyczyn zatrzymała się na dojeździe do trasy, powodując zator. Gdy jeden z kierowców, stojących za nią wyszedł z pojazdu i podszedł do Polaka, ten nagle ruszył. Wjechał na autostradę pod prąd i zderzył się z dwoma samochodami osobowymi. Z pojazdów została miazga. Skodą podróżowała 3-osobowa rodzina z Holandii. Wszyscy zginęli. Cztery kobiety, które podróżowały BMW zostały lekko ranne.

W środę, 27 września niemieccy funkcjonariusze podzielili się wstrząsającymi informacjami. Podali, że 34-letni Polak, który siedział za kierownicą ciężarówki był kompletnie pijany. Badanie wykazało, że miał we krwi 3,09 promila alkoholu.

– Ciężko ranny kierowca przebywa w szpitalu, stan zdrowia nie pozwala na przesłuchanie go – powiedział PAP rzecznik policji w Darmstadt, Sebastian Trapmann. Według mundurowych w pojeździe Polaka znaleziono puszki po piwie, a od mężczyzny czuć było alkohol.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwaj mężczyźni w wieku 32 i 24 lat zostali zatrzymani w Nowej Hucie w Krakowie po tym, jak ich samochód potrącił strażników miejskich. Teraz okazuje się, że kierujący autem, który nie zatrzymał się do kontroli, był pod wpływem narkotyków. W piątek wieczorem w krakowskiej Nowej Hucie padły strzały. Broń została użyta przez policjantów po pościgu, podczas próby zatrzymania samochodu.

Wcześniej, w pobliżu ulicy Pawiej w centrum Krakowa, samochód wjechał w ulicę pomimo zakazu. Kierowca zamiast zatrzymać się do kontroli, zaczął uciekać. Wtedy potrącił dwóch strażników miejskich. Obaj trafili do szpitala. Kierujący samochodem 32-latk był pod wpływem narkotyków. Obok niego siedział 24-letni pasażer.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Szwedzka policja zatrzymała nad ranem kierowcę samochodu, w którym znaleziono materiały wybuchowe. Mężczyzna jest podejrzany o to, że planował zniszczenie obiektów użyteczności publicznej. Kierowcę zatrzymano na drodze między Malmoe a Lund na południu Szwecji.

- To była rutynowa kontrola drogowa samochodów osobowych – powiedziała szwedzkiemu radiu Kim Hild z biura prasowego w Malmoe.

Według lokalnych mediów, 45-letni kierowca zatrzymanego pojazdu zachowywał się nerwowo, dlatego postanowiono przeszukać samochód, w którym znaleziono podejrzane przedmioty. Na miejsce wezwano policyjny oddział saperów oraz służby ratownicze. Na kilka godzin zablokowano drogę nr 103 oraz międzynarodową E6.

Przed południem w mieszkaniu zatrzymanego kierowcy policja przeprowadziła rewizję i zabezpieczyła jego samochód. Dziś 45-latek zostanie przesłuchany przez policję.

Według gazety “Expressen” zatrzymany mężczyzna jest znany policji i był już wcześniej skazany za podobne przestępstwa. Podczas jednego z procesów przeciwko 45-latkowi prokurator udowadniał, że planował on zdalną detonację bomby. Sąd skazał go wtedy za nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Jak podaje Radio ZET, szczecińska prokuratura przedłuża śledztwo dotyczące zamachu terrorystycznego w Berlinie oraz powiązanego z nim zabójstwa polskiego kierowcy.

Zamach terrorystyczny miał miejsce 19 grudnia ubiegłego roku w Berlinie. Zamachowiec uprowadził ciężarówkę polskiej firmy transportowej i zastrzelił kierującego nią Polaka. Rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum ludzi zgromadzonych na jarmarku bożonarodzeniowym. Sprawcą zamachu był 24-letni Tunezyjczyk Anis Amri. Mężczyzna został zastrzelony we Włoszech.

W piątek Radio ZET poinformowało, że prokuratura w Szczecinie zdecydowała o przedłużeniu śledztwa. Polscy śledczy twierdzą, że zamachowiec Anis Amri mógł mieć pomocników. Według nieoficjalnych informacji, chodzi o wsparcie w ukryciu się po zamachu oraz w przygotowaniach do zabójstwa polskiego kierowcy. Śledczy o pomoc prawną w ustaleniu domniemanych pomocników terrorysty, zwrócili się do niemieckiej prokuratury.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja przesłuchuje kierowcę hiszpańskiej furgonetki wyładowaną butlami z gazem, którą znaleziono przed salą koncertową Maassilo w Rotterdamie. Kierowca jest Hiszpanem – poinformował w środę wieczorem burmistrz Rotterdamu Ahmed Aboutaleb. Wcześniej odwołano koncert rockowy kalifornijskiej grupy Allah-Las, który miał odbyć się w tej sali, po otrzymaniu ostrzeżenia hiszpańskiej policji o zagrożeniu terrorystycznym.
 
Aboutaleb zastrzegł, że nie jest na razie jasne, czy jest związek między furgonetką a ostrzeżeniem hiszpańskiej policji. – To musi być dopiero ustalone. Na razie nie możemy powiedzieć nic więcej – powiedział burmistrz. Dodał, że “nie należy wyciągać pochopnych konkluzji”.
 
Koncert, który miał się odbyć w środę wieczorem w sali Maassilo, odwołano w ostatniej chwili. Sala może pomieścić do tysiąca osób. Koncert miał się zacząć o godz. 20.30. Przed wejściem do sali widać było policjantów w kamizelkach kuloodpornych i funkcjonariuszy oddziałów antyterrorystycznych DSI. Budynek ewakuowano, a dziesiątkom widzów, którzy przyszli na koncert, kazano zawrócić.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »