Kijów: Groził eksplozją bomby w banku. Mężczyzna został zatrzymany

Do oddziału Uniwersał Banku w centrum Kijowa wszedł dziś mężczyzna, który oznajmił, że w plecaku ma bombę – podał dziś wiceminister spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko. Został już zatrzymany – potwierdził minister. Mężczyzna, który zabarykadował się w poniedziałek w banku w Kijowie, twierdząc, że ma bombę w plecaku, został zatrzymany – potwierdził po godz. 11 czasu polskiego wiceszef MSW Ukrainy Anton Heraszczenko.

„Terrorysta został pojmany żywy. Do wybuchu nie doszło. Na miejscu pracują saperzy. Potem sąd i długi wyrok więzienia” – napisał Heraszczenko na Facebooku.

Ukraina: mężczyzna groził bombą w banku w centrum Kijowa

Jako pierwszy informację o zdarzeniu podał wiceminister Anton Heraszczenko na Facebooku. Jak napisał, policja otrzymała zgłoszenie dziś o godz. 12 czasu miejscowego (godz. 11 czasu polskiego). Telefonowała pracownica oddziału Uniwersał Banku w rejonie szewczenkowskim w centralno-zachodniej części miasta. Oddział banku znajduje się w kompleksie centrum biznesowego „Leonardo”.

Według informacji przekazanej przez wiceministra spraw wewnętrznych, do banku wszedł mężczyzna w wieku do 35 lat, który poinformował, że w plecaku ma materiały wybuchowe i domagał się wezwania policji.

„Pracownicy banku opuścili pomieszczenie, kierowniczka oddziału pozostała na własne życzenie” – przekazał wiceszef MSW Ukrainy. Jak napisał, rozpoczęto policyjną akcję „Grom”. „Przedstawiciele policji rozpoczęli negocjacje z terrorystą i zaproponowali mu poddanie się” – poinformował Heraszczenko.

Ukraińskie media informują, że mężczyzna ma 32 lata i jest znany policji. Zamknięto ulica wokół banku. Terrorysta domaga się, by pozwolono mu na wejście na żywo w ukraińskiej telewizji – podają ukraińskie media.
Źródło info i foto: onet.pl

Sławomir Nowak w prokuraturze

Były minister transportu Sławomir Nowak ma dziś w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie usłyszeć zarzuty. Agenci CBA dowieźli byłego szefa Ukrawtodoru na przesłuchanie tuż po godz. 8:00. Jak wcześniej informowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, b. minister transportu i b. szef ukraińskiej agencji drogowej Ukrawtodor Sławomir Nowak został w poniedziałek zatrzymany w związku z podejrzeniem korupcji, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i prania brudnych pieniędzy. Wraz z nim zatrzymano w Polsce dwie osoby – b. dowódcę jednostki Grom Dariusza Z. oraz biznesmena Jacka P.

Śledztwo dotyczy podejrzenia działań korupcyjnych oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Prowadzone jest równolegle przez CBA i Prokuraturę Okręgową w Warszawie a także Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną w Kijowie oraz Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy.

W sprawie toczą się odrębne śledztwa w Polsce i na Ukrainie, a dowodami wymienia się i działania koordynuje specjalny zespół śledczych. Po doprowadzeniu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie Sławomir Nowak ma usłyszeć sześć zarzutów dotyczących okresu, gdy kierował ukraińską Państwową Służbą Dróg Samochodowych – Ukrawtodor.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Strzelanina pod Kijowem

W Browarach pod Kijowem na Ukrainie w piątek rano doszło do strzelaniny z udziałem około stu osób, które zajmują się przewozami pasażerskimi. Dotychczas ujęto 10 osób, trwają zbiorowe zatrzymania – oświadczył szef MSW Arsen Awakow. Trzy osoby zostały ranne. Wydział prasowy policji obwodu kijowskiego przekazał, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż do strzelaniny doszło na tle konfliktu między przedsiębiorcami zajmującymi się przewozami pasażerskimi i nielegalnymi przewoźnikami.

Na osiedlu mieszkaniowym

Na nagraniu z miejsca zdarzenia widać, jak mężczyźni strzelają do siebie na ulicy na osiedlu mieszkalnym. Informacja na policję w sprawie strzelaniny wpłynęła po godz. 7 rano (6 w Polsce). Po przybyciu na miejsce zatrzymano 10 osób, które miały przy sobie broń. Osoby przewiezione na komisariat przybyły do tego miasta z różnych regionów kraju – wyjaśniła policja.

Trzy osoby ranne

Wiceszef MSW Anton Heraszczenko poinformował, że trzy osoby zostały ranne w wyniku postrzału z broni obezwładniającej. Według niego były to kryminalne rozrachunki związane z przewozami tzw. marszrutkami (busami). Jak dodał, były one wynikiem „nieprzejrzystego podziału tras” ze strony urzędników w obwodzie kijowskim. – Trasy powinny być rozdzielane legalnie i sprawiedliwie, a nie pod przykryciem i za łapówki – dodał.

Ustalane są okoliczności zdarzenia i osoby, które brały w nim udział. Wszczęto śledztwo.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ukraina: Ostrzelano samochód kijowskiego radnego. Zginął 3-latek

Nieznani sprawcy ostrzelali w niedzielę w centrum Kijowa samochód miejscowego radnego, zabijając jego 3-letniego syna – poinformowało źródło policyjne. Wiaczesław Sobolew, biznesmen i kijowski radny rady regionalnej, był za kierownicą samochodu, gdy został zaatakowany – podało źródło, które chciało pozostać anonimowe. Ukraińskie MSW nie podało tożsamości ani właściciela pojazdu, ani ofiary.

„W wyniku rany postrzałowej dziecko zmarło w karetce pogotowia w drodze do szpitala” – poinformowało MSW na Facebooku.

Biznesmen i polityk

Sobolew jest biznesmenem z Doniecka, miasta na wschodzie Ukrainy zajętego przez prorosyjskich rebeliantów. W latach 2010-2011 był dyrektorem ukraińskiej państwowej spółki energetycznej Naftogaz.

Od czasu rebelii na wschodzie Ukrainy i aneksji Krymu przez Rosję doszło na ulicach Kijowa do kilku spektakularnych zabójstw. W 2016 roku w zamachu bombowy w stolicy Ukrainy zginął niezależny białoruski dziennikarz Paweł Szeremet, znany krytycznego stanowiska wobec władz w Mińsku. Szeremet był przyjacielem jednego z liderów rosyjskiej opozycji Borysa Niemcowa, który został zamordowany w 2015 roku w Moskwie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ukraina: Skradziony we Francji obraz Paula Signaca odnaleziony w Kijowie

Ukraińskie władze ogłosiły we wtorek, że odnalazły w Kijowie obraz francuskiego impresjonisty Paula Signaca, o wartości szacowanej na 1,5 mln euro, skradziony w 2018 roku z muzeum w Nancy w północno-wschodniej Francji.

– Wkrótce będziemy mogli zwrócić muzeum ten obraz – cieszył się ukraiński minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow, prezentując płótno „Port w La Rochelle” w obecności ambasador Francji Isabelle Dumont.

Olejny obraz z 1915 roku o wymiarach 46 na 55 cm przedstawia łodzie u wejścia do portu w La Rochelle; skradziony został w Muzeum Sztuk Pięknych w Nancy w maju 2018 roku. Złodzieje wycięli go z ramy, którą pozostawili na miejscu.

„Francuscy eksperci potwierdzili autentyczność płótna” – napisały w oświadczeniu władze Nancy.

Złodzieje obrazu, Ukraińcy, zostali zatrzymani – podał szef ukraińskiej policji Serhij Kniazew, dodając, że płótno zostało odnalezione w Kijowie w domu człowieka podejrzanego o zabójstwo jubilera.

– Otrzymaliśmy informacje o grupie ludzi poszukującej nabywców obrazów skradzionych w Europie w zeszłym roku – powiedział inny przedstawiciel ukraińskiej policji, Serhij Tychonow.

– Podczas przeszukiwań odnaleziono wiele dzieł sztuki, w tym poszukiwany obraz Signaca – oznajmił.

Według Kniazewa ukraińska policja współpracuje także z austriackimi kolegami, aby sprawdzić ewentualne powiązania tej grupy przestępczej z niedawną kradzieżą w Wiedniu obrazu Auguste’a Renoira.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wiktor Janukowycz skazany na 13 lat więzienia za zdradę stanu

Były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz został skazany na 13 lat pozbawienia wolności w procesie o zdradę stanu – ogłosił w czwartek sąd rejonowy dzielnicy Obołoń w Kijowie. Prokurator generalny określił sprawę byłego prezydenta jako „jedną z najbardziej zasadniczych dla przyszłości Ukrainy”. Wyrok został ogłoszony w obecności adwokatów Janukowycza, który sądzony był zaocznie. Sąd uznał byłego prezydenta za winnego zdrady stanu i sprzyjania agresywnej wojnie przeciwko Ukrainie ze strony Federacji Rosyjskiej. W związku z brakiem dowodów Janukowycz został jednocześnie uniewinniony od zarzutu działania na rzecz zamachu na integralność terytorialną Ukrainy, co doprowadziło do śmierci ludzi i innych ciężkich następstw.

Zaskarżą wyrok

Prokuratura żądała skazania Janukowycza na 15 lat więzienia. Jego adwokaci zapowiedzieli zaskarżenie wyroku. Odczytywanie werdyktu trwało z przerwami od godziny 9 rano czasu lokalnego (godz. 8 w Polsce).

– Sprawa Janukowycza, który uciekł z kraju i wzywał na nasze terytorium wojska Federacji Rosyjskiej, jest jedną z najbardziej zasadniczych spraw dla przyszłości Ukrainy – oświadczył prokurator generalny Jurij Łucenko. Proces Janukowycza trwał od maja 2017 roku. W tym czasie przeprowadzono 89 posiedzeń sądu i przesłuchano 52 świadków. Jesienią 2016 roku Łucenko oświadczył, że 1 marca 2014 roku, znajdując się w nieustalonym miejscu na terytorium Federacji Rosyjskiej, Janukowycz zwrócił się pisemnie do prezydenta Władimira Putina z prośbą o wykorzystanie rosyjskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy.

Ucieczka prezydenta

Proces Janukowycza jest wynikiem wydarzeń na kijowskim Majdanie Niepodległości z przełomu 2013 i 2014 roku. 21 listopada 2013 roku, gdy ówczesne władze Ukrainy ogłosiły, że odkładają podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE, rozpoczęły się tam protesty zwolenników integracji europejskiej. W wyniku brutalnych działań sił bezpieczeństwa przeciwko demonstrantom pokojowe początkowo wiece przekształciły się w demonstracje przeciwko ekipie Janukowycza. W walkach ulicznych zginęło ponad 100 osób. W następstwie protestów w lutym 2014 roku Janukowycz zbiegł do Rosji, gdzie przebywa do dziś.

Po ucieczce Janukowycza doszło do zajęcia przez Rosję należącego do Ukrainy Krymu, a następnie do prorosyjskiej rebelii w Donbasie na wschodzie kraju. Wspierani przez Kreml separatyści wiosną 2014 roku proklamowali tam dwie samozwańcze republiki ludowe, doniecką i ługańską. Konflikt w tym regionie Ukrainy trwa do dziś. Według ONZ jego ofiarą padło ok. 13 tys. ludzi.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Kulisy zatrzymania Gruzina podejrzanego o zabójstwo Pauliny D.

Mężczyzna, którego prokuratura podejrzewa o zabójstwo 28-letniej Pauliny D. z Łodzi, został zatrzymany na Ukrainie – ustalił reporter śledczy tvn24.pl, Robert Zieliński. Informację potwierdził Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji. Zatrzymany to 39-letni Gruzin Mamuka K. Wcześniej wystawiono za nim tak zwaną czerwoną notę Interpolu, czyli informację dla policjantów z innych krajów, że jest bardzo niebezpiecznym przestępcą.

Gruzin zatrzymany na Ukrainie

– Policjanci z Łodzi i Biura Kryminalnego KGP zatrzymali podejrzanego na jednej z ulic Kijowa po szóstej rano przy wsparciu policjantów ukraińskich i oficera łącznikowego Gruzji (który na co dzień stacjonuje w Polsce – red.) – mówi portalowi tvn24.pl Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji.

Podkreśla, że „zatrzymanie możliwe było dzięki wzorowej współpracy z policją ukraińską, wsparciu oficera łącznikowego Gruzji i Polski na Ukrainie oraz Biura Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji”. Ciarka powiedział też, że Mamuka K. „w momencie zatrzymania był zupełnie zaskoczony, nie stawiał oporu”.

– Teraz zgodnie z procedurą, polska prokuratura wystąpi o wydanie podejrzanego polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, wówczas zostanie on przewieziony do kraju, gdzie usłyszy zarzuty – zapowiedział rzecznik.

– Zatrzymanie odbywało się bardzo dynamicznie, mężczyzna nie stawiał większego oporu. Wiemy, że ukrywał się w różnych miejscach na terenie Kijowa. Przemieszczał się, mieszkał w różnych hostelach, utrzymywał się z prac dorywczych, niewykluczone, że dzisiaj również udawał się do pracy – mówiła Joanna Kącka z łódzkiej policji.

– Mężczyzna nie zmienił w sposób znaczący swojego wyglądu. Myślę, że zachowywał się w taki sposób, że wiedział, że policja depcze mu po palcach, że wcześniej czy później dojdzie do tego zatrzymania – dodała.

Zabójstwo 28-latki

W sobotę 20 października Mamuka K. zaczepił na ulicy Piotrkowskiej Paulinę, która przez całą noc bawiła się ze znajomymi w jednym z łódzkich lokali. Prokuratura chce sprawdzić, czy kobiecie zostały podane środki, które mogły wpłynąć na jej ocenę sytuacji.

Wiadomo, że Mamuka K. poprowadził kobietę do hostelu przy ul. Żeromskiego. Tam mieszkała grupa obcokrajowców pracujących na okolicznej budowie. Wtedy, tuż po ósmej rano, większość lokatorów była już w pracy. – Nasze ustalenia wskazują, że kobieta została pobita i pozbawiona życia. Sprawca działał z motywów seksualnych. Przyczyną zgonu były ciosy ostrym narzędziem w szyję. Najpewniej nożem, który udało się zabezpieczyć – mówił Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury. Wszystko to działo się niedługo po tym, jak Paulina weszła do gmachu przy Żeromskiego. Jej ciało zostało przewiezione w pobliże Stawów Jana i tam porzucone. Mamuka K. niedługo potem wyjechał z Łodzi.

Trzy osoby zatrzymano już wcześniej

W sprawie aresztowano już trzy osoby: 44-letnią Białorusinkę i dwóch Gruzinów. Prokuratura wnioski o areszt dla dwójki podejrzanych dla Gruzina i Białorusinki skierowała do sądu w sobotę wieczorem. W niedzielę sędzia zadecydował o zastosowaniu tego środka zapobiegawczego. Zarzuty usłyszał też trzeci zatrzymany, 38-letni Gruzin. Mężczyzna odpowie nie tylko za zatajenie zbrodni, ale też za poplecznictwo – zdaniem śledczych podejrzany zacierał ślady przestępstwa. Wniosek o areszt dla 38-latka również został skierowany do sądu. W poniedziałek Gruzin trafił do aresztu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Ścigany przez Interpol Mamuk Khetsuriani zatrzymany ws. zabójstwa Pauliny D.

Mamuk Khetsuriani, 39-letni obywatel Gruzji został zatrzymany w Kijowie, na Ukrainie – podaje RMF FM. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo 28-letniej Pauliny D. z Łodzi.

Gruzin został zatrzymany na jednej z ulic miasta ok. godziny 6 przez ukraińskich policjantów. W ustaleniu jego miejsca pobytu brali udział policjanci z Biura Kryminalnego Komendy Głównej oraz funkcjonariusze z Łodzi przy pomocy polskiego oficera łącznikowego na Ukrainie.

Zaginięcie 28-letniej Pauliny D. zgłoszono w sobotę 20 października. Kobieta wyszła z domu dzień wcześniej, by wieczorem spotkać się ze znajomymi. Ostatni raz była widziana w towarzystwie nieznanego mężczyzny – co zapisały kamery monitoringu – na jednej z łódzkich ulic.

Dotychczasowe ustalenia prokuratury wskazują na to, że 28-latka została zamordowana w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi. Ustalono, że do zabójstwa doszło w godzinach przedpołudniowych w sobotę, a przed godz. 18 zwłoki – po zapakowaniu w torbę i owinięciu w folię – zostały przewiezione do lasku w okolicach Stawów Jana, gdzie zostały odnalezione po pięciu dniach.

Z nieoficjalnych doniesień, przekazywanych przez media, wynika, że Paulina D. przed śmiercią była widziana w towarzystwie sześciu mężczyzn pochodzenia gruzińskiego i że jej domniemany morderca może być poza granicami kraju.

Prokuratura nie komentuje tych doniesień, zasłaniając się dobrem prowadzonego śledztwa. Od kilku dni informuje, że trwają „zakrojone na szeroką skalę czynności, mające na celu ujęcie prawdopodobnego sprawcy zbrodni”.
Źródło info i foto: onet.pl

Pies szkolony do wykrywania narkotyków powstrzymał przemyt 5,4 kg kokainy

Podczas kontroli bagażu lecącego tranzytem przez Kijów z Warszawy do Tel Awiwu szkolony do wykrywania narkotyków pies zareagował na walizkę, w której funkcjonariusze służby granicznej odkryli pakiety z białą substancją; było w nich 5,4 kg kokainy.

„To był udany dzień dla pograniczników i całkiem niepomyślny dla kurierów narkotykowych. Podczas szczegółowej kontroli walizki odkryto jej podwójną ściankę, gdzie znajdowało się pięć pakietów z białą substancją, przypominającą kokainę o całkowitej wadze 5,4 kg – napisał w środę rano na Facebooku rzecznik ukraińskiej Straży Granicznej Ołeh Słobodian.

Poinformował, że proszek skierowano do kontroli, a służby graniczne powiadomiły o zdarzeniu ukraińską policję i sporządziły doniesienie o wszczęciu dochodzenia z artykułu 309 kk Ukrainy, który dotyczy nielegalnej produkcji, przewozu lub przesyłania środków narkotykowych – pisze agencja Intefax-Ukraina.

Dodaje, że narkotyk wykryto we wtorek wieczorem w granicznym punkcie kontrolnym na międzynarodowym podkijowskim lotnisku Boryspol.
Źródło info i foto: interia.pl

Kijów: Eksplozja auta. W środku były dzieci

Czworo dzieci w wieku od 5 do 11 lat bawiło się na jednym z osiedli w Kijowie. W pewnym momencie postanowiły wejść do starego auta. Podczas zabawy w samochodzie, pojazd eksplodował. Ranne dzieci trafiły do szpitala. Policja ustala przyczyny incydentu.
Źródło info i foto: onet.pl