Trwa policyjny pościg za nożownikiem z Kołobrzegu

Pościg za nożownikiem po śmierci 17-latka w Kołobrzegu. Jak nieoficjalnie dowiedzieli się reporterzy RMF FM, ciało chłopaka znaleziono o poranku na klatce jednego z budynków mieszkalnych. Z nieoficjalnych informacji RMF FM wynika, że nastolatek – którego tożsamość policja już ustaliła – miał rany kłute, zadane najpewniej ostrym narzędziem, m.in. w okolicy brzucha.

Trwa pościg za nożownikiem, ogłoszono alarm dla całej komendy powiatowej. Bliższych informacji w tej sprawie policja nie chce na razie udzielać.
Źródło info i foto: interia.pl

Poszukiwany mężczyzna, który próbował zgwałcić kobietę na klatce schodowej

W okolicach parku Korotyńskiego na Ochocie pojawiły się plakaty ostrzegające przed gwałcicielem, który grasuje po okolicy. „Napadł na dziewczynę w biały dzień. Wszedł za nią do klatki schodowej, próbował zgwałcić” – czytamy na nich. Policja szuka mężczyzny.

Mieszkanka Ochoty wracała do domu w okolicy parku Korotyńskiego. Wysoki mężczyzna śledził ją a gdy weszła do klatki w bloku rzucił się na nią, zaczął obmacywać. Kobieta zaczęła krzyczeć, to ostudziło zapędy zboczeńca i uciekł. Chwilę po ataku napadnięta zadzwoniła na policję, ale dotąd nie udało się mężczyzny znaleźć.

– Przygotowujemy portret pamięciowy napastnika. Jeśli uda się go zatrzymać, może trafić za kratki nawet na 8 lat – informuje sierż. sztab Karol Cebula z komendy policji na Ochocie. Napastnik miał około 180 centymetrów wzrostu, a w chwili ataku ubrany był w ciemne, krótkie spodnie, koszulę z krótkim rękawem i czerwoną czapkę z daszkiem.

Mieszkanki Ochoty postanowiły ostrzegać przez zboczeńcem na własną rękę. Wywiesiły plakaty.

„Napadł na dziewczynę w biały dzień. Wszedł za nią do klatki schodowej, po czym próbował ją zgwałcić. Na szczęście się obroniła. Proszę zachować czujność, szczególnie, kiedy ktoś za tobą idzie lub wygląda podejrzanie (ciemne okulary, czapka z daszkiem, kaptur). Proszę reagować na krzyki!” – czytamy na plakacie.

Młode kobiety boją się same spacerować po okolicy. – Chodzę przez ten park do domu. Teraz będę się bała. Powinno tu być więcej patroli policji czy strażników – podsumowuje Zuzanna Wesołowska (18 l.).
Źródło info i foto: se.pl

Opole: Nożownik zabił 23-latka. Trwają poszukiwania sprawcy

Na klatce schodowej w kamienicy ul. Armii Krajowej w Opolu doszło do zabójstwa. 23-letni mężczyzna otrzymał kilka ciosów nożem. Policja poszukuje sprawcy morderstwa. Do ataku doszło około godziny 6:30. Jak wynika z relacji matki ofiary i jej przyjaciela, mężczyzna wyszedł rano do pracy. Tuż po zamknięciu drzwi z klatki schodowej dobiegły odgłosy kłótni i krzyki. Kiedy kobieta otworzyła drzwi, jej syn osunął się do mieszkania – informuje nto.pl.

Na miejsce tragedii wezwano pogotowie ratunkowe i policję. Napastnik zadał 23-latkowi kilka ciosów nożem.

Niestety reanimacja nie powiodła się, 23-latek zmarł. Śmiertelne okazało się najprawdopodobniej pchnięcie w klatkę piersiową – powiedział w rozmowie z nto.pl prokurator Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Policjanci i prokuratura prowadzą czynności mające wyjaśnić dokładną przyczynę śmierci 23-latka. Śledczy zabezpieczyli monitoring z pobliskich kamer i poszukują sprawcy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Jutro prokuratura przesłucha matkę porzuconego 3-latka

Zmiana decyzji w sprawie przesłuchania matki 3-letniego chłopca znalezionego w sobotę na klatce schodowej jednego z bloków w Katowicach. W poniedziałek kobieta została zatrzymana na skwerze w Katowicach-Szopienicach, w pobliżu policyjnego komisariatu. Początkowo planowano przesłuchanie matki dziecka na poświąteczny wtorek. Dziś zapadła jednak decyzja, że kobieta stanie przed prokuratorem w środę.

Decyzja o zmianie terminu przesłuchania, zapadła po rozmowach policjantów z prokuratorem zajmującym się sprawą. Policja ma jeszcze uzupełnić zebrane dowody. Chodzi m.in. o dokładne ustalenie jak to się stało, że chłopiec był bez opieki na klatce schodowej, jak tam trafił i jak długo przebywał. Trzeba też przesłuchać świadków.

Wstępnie policja mówi o zarzucie narażenia dziecka na niebezpieczeństwo. Po analizie dowodów ostateczną decyzję ws. zarzutów podejmie już prokurator.

3-latek znaleziony na klatce trafił do placówki opiekuńczej w Katowicach. Dziecko jest zdrowe. O tym, co się z nim stanie, zdecyduje sąd.

Trzylatek na klatce

Dziecko zauważyła w sobotni wieczór mieszkanka bloku przy ul. Łącznej w Katowicach-Zawodziu. Chłopiec miał na sobie niebieską puchową kurtkę, granatowe spodnie dresowe z wizerunkiem myszki Miki, brązowo-czarne zimowe buty zapinane na rzepy, a na głowie czapkę w czarno-szare paski. Kontakt z chłopczykiem był utrudniony.

Przez prawie dobę policjantom nie udało się ustalić tożsamości dziecka ani odnaleźć jego rodziców. W niedzielę wieczorem funkcjonariusze zdecydowali o opublikowaniu na policyjnej stronie internetowej zdjęcia chłopca oraz informacji o okolicznościach jego odnalezienia. W poniedziałek jego matka została zatrzymana na skwerze w Katowicach-Szopienicach.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Porzuciła 3-latka na klatce schodowej. 27-letnia Marlena L. trafi do aresztu?c

W Katowicach w Wielką Sobotę na klatce bloku przy ul. Łącznej w Katowicach znaleziono 3-letniego chłopca. – Tego maluszka porzucono, biegał , płakał i bił głową o posadzkę – mówi Ewa Kowalska (40 l.), która zaopiekowała się dzieckiem. W Poniedziałek Wielkanocny w południe zatrzymano jego matkę. To 27-letnia Marlena L., pochodząca ze Starachowic.

Nieodpowiedzialna matka porzuciła Dominika w sobotę późnym wieczorem. – Wracałam ze sklepu, było kilka minut po g. 19.00. Na klatce schodowej zauważyłam płaczące dziecko. Nie było z nim kontaktu, pytałam jak się nazywa, gdzie jest jego mama, tata, ale on tylko krzyczał wydając z siebie dziwne dźwięki – opowiada Ewa Kowalska. – Chłopczyk był roztrzęsiony, w pewnym momencie klęknął, uderzył głową o ziemię, potem wstał i bił rączkami po głowie. Na przemian krzyczał, śmiał się i płakał. Jego zachowanie było bardzo dziwne. Miał takiego zielonego balonika, którego ssał, i wyrzucał. Potem go szukał, gdy znalazł na chwilkę się uspokajał.

Córka pani Ewy próbowała go zająć, przyniosła mu maskotkę. – Jak mnie zobaczył uśmiechnął się, chciał mi wejść na ręce, przyniosłam z domu pluszaka truskawkę i to go zainteresowało – mówi Oliwia Kowalska (10 l.).

– Daliśmy mu pić i jeść. On wszystko wąchał nim skosztował. Mąż mu przyniósł kanapkę z szynką, chleb rzucił na ziemię, a szynkę zjadł – dodaje pani Ewa.

Mały chłopczyk był roztrzęsiony. Wyraźnie szukał bliskich. Po publikacjach jego wizerunku policjanci dotarli do jego babci, która mieszka w Starachowicach. Ta rozpoznała swego wnuka i stwierdziła, że jej córka z dzieckiem od dłuższego czasu przebywa na Śląsku, a mały Dominik jest chory na autyzm. Kilka godzin później policjanci zatrzymali kobietę w Katowicach.

Dlaczego Marlena L. zostawiła synka na pastwę losu? Najprawdopodobniej pokłóciła się ze swoim partnerem. Była w trudnej sytuacji materialnej. Jak udało nam się ustalić nosiła się też z zamiarem oddania chorego synka do ośrodka opiekuńczego. W efekcie zostawiła go w przypadkowym bloku.

Teraz jej los w rękach prokuratora. Najpewniej usłyszy zarzut porzucenia dziecka, nad którym miała obowiązek sprawowania opieki. Grozi jej do 3 lat więzienia. O tym czy trafi do aresztu zdecyduje sąd. O losie Dominika również zdecyduje sąd rodzinny.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Katowice: Zatrzymano matkę chłopca porzuconego na klatce schodowej

Najprawdopodobniej we wtorek stanie przed prokuratorem matka 3-letniego chłopca, który został odnaleziony w sobotę w bloku w Katowicach. Kobieta została zatrzymana w poniedziałek po południu na skwerze w Katowicach-Szopienicach, niedaleko policyjnego komisariatu. Została już przesłuchana.

Kobieta ma 27 lat. Pochodzi z województwa świętokrzyskiego, ale od pewnego czasu przebywa w Katowicach. Zatrzymano ją dzięki informacjom, jakie policja dostała po opublikowaniu zdjęcia chłopca. Policjanci w poniedziałek ustalili tożsamość dziecka. Potem dostali wiarygodną informację o tym, kto jest matką dziecka.

Nie ukrywała się, myślę, że nie spodziewała się, że już może być poszukiwana, że już znamy jej personalia – mówi w rozmowie z RMF FM Paweł Warchoł z katowickiej policji. Na razie nie wiadomo jeszcze, dlaczego chłopiec znalazł się sam na klatce schodowej jednego z bloków. Czy można mówić, że zatrzymana kobieta porzuciła dziecko? To była jedna z hipotez, którą zakładaliśmy i nadal jej nie wykluczamy – dodaje Paweł Warchoł.

Kobieta spędzi noc w areszcie.

„Miał skrajne zachowania, raz się śmiał, raz zaczynał płakać”

Wyszłam z klatki, wsiadłam do auta, widziałam kątem oka, ze ktoś wybiega z klatki. Patrzyłam co się dzieje – mówi pani Ewa kobieta, która znalazła chłopca. Relacjonuje, że tuż przed tym, jak zauważyła chłopca, widziała dziwne zachowanie pary na klatce schodowej. To było dziwne zachowanie. Mężczyzna stał przy schodach i kogoś pospieszał. Następnie z klatki wybiegła dziewczyna, około 25-letnia i uciekali. Wchodząc do klatki zauważyłam biegającego chłopczyka – mówi mieszkanka jednego z bloków przy ulicy Łącznej.

Chłopiec biegał w tę i z powrotem tuż przy drzwiach. Córka próbowała się z nim bawić, nie było z nim w ogóle kontaktu. Pytaliśmy się go jak ma na imię, gdzie jest mamusia, gdzie jest tatuś. Nie odpowiadał, nie było z nim w ogóle kontaktu. Bił głową o posadzkę na dywaniku, bił rączkami o głowę. Miał skrajne zachowania, raz się śmiał, raz zaczynał bardzo płakać, nie wydawał z siebie innych dźwięków jak krzyk – mówi kobieta.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Tychy: Tak wyglądał sprawca napadu na dziewczynę z 11 stycznia. Jest portret pamięciowy poszukiwanego

Tak wyglądał, napadł na dziewczynkę w klatce schodowej w Tychach 11 stycznia – podaje policja. Jest poszukiwany. Policja publikuje portret pamięciowy oraz rysopis mężczyzny, który jest podejrzewany o przestępstwo z artykułu 200 paragraf 4 kodeksu karnego, czyli czyn pedofilski.

Mężczyzna w wieku około 30-40 lat 11 stycznia przy ul. Dąbrowskiego w Tychach dokonał, jak podaje policja, „innej czynności seksualnej na małoletniej”. Do przestępstwa doszło w klatce schodowej bloku. – Dziewczynka ma dziewięć lat. Została już przesłuchana – mówi Barbara Kołodziejczyk, rzeczniczka tyskiej policji. Dla dobra śledztwa policjanci nie ujawniają, czy byli świadkowie tego zdarzenia. Podejrzewany ma około 180 cm wzrostu. Jest szczupły. W chwili przestępstwa miał na głowie lekko widoczne wybijające się ciemne włosy, a na twarzy bardzo mały zarost (w rejonie żuchwy).

Ubrany był w granatową bluzę i granatowe dżinsy oraz sportowe buty z czerwonymi sznurówkami. Przez ramię przewieszoną miał torbę koloru czarnego z napisem koloru białego NIKE. Charakterystyczna cecha: blizna na czole o długości dwóch – czterech centymetrów.

Katowice – też w klatce schodowej

Do podobnego zdarzenia doszło 18 stycznia w Katowicach na osiedlu Tysiąclecia. Tam mężczyzna wszedł za 14-latką do bloku, potem do windy,. wysiadł za nią na jej piętrze i chwycił za twarz. Na szczęście wyrwała się i uciekła. On też uciekł, ale podejrzewanego zarejestrowała kamera monitoringu. Wciąż jest poszukiwany.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Pedofil aresztowany na 3 miesiące

Trzy miesiące aresztu dla pedofila z Łodzi, który zaatakował 9-latkę. Jak dowiedziała się reporterka RMF FM Agnieszka Wyderka, mężczyzna napadł na dziewczynkę na klatce schodowej kamienicy w centrum miasta i siłą zmusił ją do poddania się tzw. innej czynności seksualnej. 9-latka zaczęła krzyczeć i wtedy z pomocą przyszedł sąsiad, który zainteresował się, co się dzieje na klatce schodowej. To spłoszyło pedofila, którego sąsiad próbował jeszcze dogonić. Ostatecznie tożsamość 28-letniego przestępcy udało się ustalić na podstawie nagrania z monitoringu ze sklepu, do którego napastnik wszedł za swoją ofiarą.

Pedofil przyznał się do zarzuconego mu czynu, a w wyjaśnieniach opisał inne przypadki, w których atakował lub miał zamiar zaatakować dziewczęta. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie ten mężczyzna dopuścił się napaści seksualnej na 15-latkę, o której informowaliśmy na początku października. Podejrzany prawdopodobnie usłyszy więc kolejne zarzuty. Jak ustaliła nasza reporterka, 28-latek był już wcześniej karany za przestępstwa na tle seksualnym.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Piastów: policja negocjuje ze sprawcą postrzelenia

Mężczyzna został postrzelony w stopę na klatce schodowej jednego z bloków w Piastowie (woj. mazowieckie). Na miejscu pojawiła się policja. Po kilku godzinach zatrzymany został 40-latek, który zamknął się w mieszkaniu. Do zdarzenia doszło przy ulicy Wysockiego w Piastowie. – Na miejscu jest bardzo dużo policji – informował nas jeden z mieszkańców.

– Mężczyzna został postrzelony przez drzwi jednego z mieszkań. Znajdował się na klatce schodowej – informowała nas kom. Dorota Nowak z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. – Na miejscu są służby, które bezpiecznie sprawdzą, kto znajduje się w mieszkaniu – dodała.

Negocjator w akcji

Po godzinie 22 policja zatrzymała 40-letniego mężczyznę. W mieszkaniu przebywał z kobietą. – W wyniku pracy policyjnego negocjatora otworzył drzwi i się poddał – poinformowała kom. Nowak. – To on najprawdopodobniej strzelał. Teraz wyjaśniane będą przyczyny zajścia – powiedziała podinsp. Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji. Poszkodowany został trafiony w stopę. – Jest to niegroźny postrzał – dodała policjantka.
Żródło info i foto: kontakt24.tvn24.pl

Ciało policjanta na klatce schodowej. Zatrzymano 4 podejrzane osoby

Policja z Tomaszowa Mazowieckiego wyjaśnia okoliczności śmierci 38-letniego funkcjonariusza. Ciało mężczyzny znaleziono w sobotę na klatce schodowej. W związku ze sprawą zatrzymano już cztery osoby. Ciało 38-letniego mężczyzny odkryto w sobotę około godz. 9.00 rano na klatce schodowej domu przy ul. Małkowskich w Tomaszowie Mazowieckim. Denatem okazał się funkcjonariusz tomaszowskiej policji. Do zdarzenia doszło w czasie wolnym od służby.

Wiele wskazuje na to, że został wcześniej pobity. Przyczynę śmierci ma wyjaśnić sekcja zwłok. W związku ze sprawą zatrzymane zostały cztery osoby: 30-letnia kobieta i trzech mężczyzn w wieku 39, 38 i 36 lat. Po wytrzeźwieniu wszyscy zostaną przesłuchani. Z zebranego wstępnie materiału dowodowego wynika, że wspólnie uczestniczyli oni w spotkaniu towarzyskim.
Żródło info i foto: wp.pl