Posts Tagged “kobiet”

Po tym, jak hollywoodzkie gwiazdy przerwały milczenie na temat producenta filmowego Harveya Weinsteina, wiele kobiet za pośrednictwem mediów społecznościowych wyznało, że również doświadczyło molestowania seksualnego. Na Twitterze powstał specjalny hashtag #MeToo, który ma pokazać, jak ogromna jest skala tego zjawiska.

Hashtag #MeToo (po polsku #jateż) zainicjowała Alyssa Milano, amerykańska aktorka i piosenkarka, która chciała zwrócić uwagę na skalę problemu, jakim jest prześladowanie kobiet. W niedzielę udostępniła na Twitterze krótką notatkę zachęcającą kobiety do wyznawania, czy w przeszłości były molestowane.

“Gdyby wszystkie kobiety, które były kiedyś molestowane seksualnie, napisały ‘ja też’ w swoich statusach, być może udałoby się pokazać ludziom, jaką skalę ma to zjawisko” – napisała w swoim poście Milano.

Ogólnoświatowy trend

Milano, która już wcześniej wypowiadała się na temat Harveya Weinsteina, swoim tweetem rozpoczęła ogólnoświatowy trend. W ciągu trzech dni jej wpis zyskał 57 tysięcy komentarzy i ponad 20 tysięcy udostępnień, a hasztag #MeToo przeniósł się także na inne portale społecznościowe.

“Prześladowanie nie jest komplementem. Sprawia, że muszę się cały czas się za siebie oglądać, by upewnić się, że nikt mnie nie śledzi po odrzuceniu zalotów”.

“Statystyki molestowania seksualnego i prześladowań są niskie, ponieważ ludzie tego nie zgłaszają. To zdarza się częściej, niż myślimy”.

“#MeToo łamie mi serce. Ból, którym tyle osób się dzieli, jest zatrważający. Niestety, nie jestem zaskoczona. Po prostu mam złamane serce”.

“Liczba osób współtworzących ten hashtag absolutnie łamie serce i fakt, że muszę wliczyć w to także siebie, jest jeszcze gorszy”.

Zachęcanie innych

Tylko w ciągu pierwszej doby w mediach społecznościowych pojawiło się ponad 12 milionów takich wyznań. Wiele osób uważa jednak, że skala problemu seksualnego molestowania kobiet jest znacznie większa. “Jeśli nie czujesz się komfortowo, pisząc ‘Ja też’, musisz wiedzieć dwie rzeczy: 1. Wierzę w Ciebie. 2. Nie musisz o tym mówić, by być odważna. Życie po takim zdarzeniu jest odważne” – napisała jedna z internautek.

“Zostałem zgwałcony, gdy miałem 9 lat, lecz wiele osób mówiło mi, że to tylko napaść. Tylko dlatego, że jestem mężczyzną”.

“Zamiast ‘chronić’ wasze matki, córki i siostry, uczcie swoich synów, ojców i braci tego, jak mają być lepszymi mężczyznami”.

“Drodzy Panowie, jeśli czytacie te tweety i się z nich śmiejecie lub je ignorujecie, to wiedzcie, że to wy jesteście problemem”.

Zarzuty molestowania

Dziennik “New York Times” 12 października poinformował, że hollywoodzki producent filmowy Harvey Weinstein w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat molestował seksualnie aktorki, asystentki i inne pracownice swojej firmy. Jego ofiarami miały być między innymi znane aktorki: Ashley Judd, Angelina Jolie i Gwyneth Paltrow. Według gazety, co najmniej ośmiu kobietom producent zapłacił za milczenie. 65-letni Weinstein wydał oświadczenie, w którym przeprosił za błędy, ale jednocześnie zapowiedział pozew sądowy przeciwko dziennikowi “New York Times”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd we Wrocławiu wydał wyrok w sprawie brutalnego zabójstwa dwóch prostytutek 2 lata temu. Artur K. został uznany za winnego i skazany na 25 lat więzienia. Kiedy popełnił te zbrodnie miał 18 lat. Zadał kobietom blisko 60 ciosów nożem. Artur K. kilka razy zmieniał swoje zeznania. Na początku miał mówić śledczym, że nienawidzi źle prowadzących się kobiet. Potem, że jedna z zamordowanych miała mu podać dopalacze albo chciała go okraść.

Według ustaleń prokuratury mężczyzna miał najpierw skorzystać z usług agencji towarzyskiej, a następnie w szale rzucić się na dwie kobiety z nożem. Zabójstwo wyszło na jaw po prawie tygodniu, kiedy inni mieszkańcy budynku zgłosili policji silny odór pochodzący z mieszkania gdzie doszło do zbrodni.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Skandal seksualny w Hollywood wstrząsnął światem amerykańskiego filmu i polityki. Kolejne aktorki twierdzą, że były molestowane przez słynnego producenta filmowego Harveya Weinsteina. Są wśród nich takie sławy jak Angelina Jolie i Gwyneth Paltrow.

W zeszłym tygodniu dziennik „New York Times” ujawnił, że w ciągu ostatnich 30 lat wiele kobiet zarzuciło Harveyowi Weinsteinowi napastowanie seksualne. Słynny producent zawarł w tym czasie osiem prywatnych ugód pozasądowych i wypłacił oskarżającym go kobietom odszkodowania. Były wśród nich pracownice jego firmy, aktorki i modelki.

Publikacja „New York Timesa” wywołała lawinę kolejnych oskarżeń. Angelina Jolie ujawniła, że jako młoda aktorka miała „nieprzyjemne doświadczenie” z Weinsteinem, po którym postanowiła nigdy więcej z nim nie współpracować. Gwyneth Paltrow napisała w oświadczeniu, że Weinstein po tym, jak uzyskała rolę w jego filmie, wezwał ją do swego pokoju hotelowego, gdzie napastował ją seksualnie. – Byłam wtedy jeszcze dzieciakiem, byłam przerażona – wyznała Paltrow.

Harvey Weinstein został zwolniony ze stanowiska przez jego firmę producencką. Wczoraj odeszła od niego żona. Przy okazji amerykańscy Republikanie skrytykowali Hillary Clinton za to, że dopiero po pięciu dniach od ujawnienia skandalu potępiła hollywoodzkiego potentata, który jest jej przyjacielem i darczyńcą Partii Demokratycznej.

Pytany, czy była sekretarz stanu zwróci dotacje, jakie otrzymała od Weinsteina na kampanię wyborczą, były kandydat na wiceprezydenta Tim Kaine odpowiedział, że kampania należy do przeszłości.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Jest akt oskarżenia przeciwko Karolinie P. ps. Czekolinda, która – według śledczych – kierowała grupą specjalizującą się w werbowaniu i czerpaniu zysków z prostytucji kobiet m.in. z Ukrainy, Białorusi i Polski. Gang prowadził w Warszawie ekskluzywną agencję towarzyską.

Razem z “Czekolindą” oskarżono 11 osób, w tym jej partnera Norberta K. Akt oskarżenia do warszawskie sądu okręgowego skierowała warszawska prokuratura okręgowa.

Grupa rozbita została w listopadzie 2016 r. Razem z “Czekolindą” zatrzymano m.in. jej partnera Norberta K. Śledczy ujawnili wówczas, że agencja Rasputin, którą grupa prowadziła, była największą ekskluzywną agencją w Warszawie. Klienci – jak wynikało z śledztwa – niejednokrotnie zostawiali w niej jednorazowo ponad 100 tys. zł. Preferowane były płatności gotówką i kartami kredytowymi. Jak poinformował PAP rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Łukasz Łapczyński, Karolina P. oraz Norbert K. zostali oskarżeni o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą; P. w okresie od grudnia 2014 r. do końca października 2016 r., zaś K. w okresie od grudnia 2014 r. do lutego 2016 r. Odpowiedzą też “za czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inne osoby”.

- Ustalono, że z popełniania tych przestępstw uczynili sobie stałe źródło dochodów – dodał prokurator.

“Czekolinda” odpowie też, za pranie brudnych pieniędzy oraz m.in. przestępstwa związane ze sprzedażą nielegalnego alkoholu. Grozi jej, podobnie jak Norbertowi K. do 15 lat więzienia.

Pozostali podejrzani – osoby zatrudnione bądź współpracujące z agencją, w tym ochroniarze, obsługa baru, osoby pośredniczące w pobieraniu i przekazywaniu opłat za usługi seksualne – zostali oskarżeni o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Z ustaleń śledczych wynika, że agencja towarzyska Rasputin zaczęła działać w grudniu 2014 r. Jej otwarcie poprzedziła akcja promocyjna na terenie Warszawy, zachęcająca do skorzystania z oferty firmy, zarejestrowanej później jako “Choco Event”. – Przez cały okres działalności agencji pracowało w niej od kilkunastu do kilkudziesięciu kobiet miesięcznie; różnej narodowości – m.in. polskiej, ukraińskiej, białoruskiej – powiedział PAP Łapczyński.

Grupa nastawiała się na duże zyski. W agencji działały terminale płatnicze – klienci mogli za usługi i napoje płacić kartą. – Szacuje się, że w okresie działalności agencji, osoby, które ją prowadziły uzyskały korzyści majątkowe w łącznej kwocie nie mniejszej niż 4,5 mln zł – dodał prokurator.

Jak ustalili śledczy, rekrutacją, podziałem zadań i w końcu dzieleniem zysków zajmowała się właśnie Karolina P. i do pewnego czasu jej partner Norbert K.

- Pozostałe osoby zatrudnione jako barmanki i ochroniarze wykonywały polecenia kierujących grupą i miały pełną świadomość, że ich działanie stanowi ułatwianie prostytucji, jak też tego, że osiągane przez nich zyski pochodzą z usług seksualnych świadczonych przez zatrudnione w agencji kobiety – podkreślił Łapczyński.

Śledztwo w tej sprawie warszawska prokuratura okręgowa prowadziła wspólnie z Wydziałem do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu w Warszawie. Na poczet, m.in. grożących kar, prokurator dokonał zabezpieczenia majątkowego – w przypadku Karoliny P. na łączną kwotę ponad 800 tys. zł; w przypadku innych oskarżonych na kwotę łącznie prawie 1,5 mln zł.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwie kobiety zostały ranne w mieście Chalon-sur-Saone na wschodzie Francji w regionie Burgundia-Franche-Comte. Zostały zaatakowane młotkiem przez napastnika, który wznosił okrzyki “Allahu Akbar” (“Bóg jest wielki”). Do dwóch ataków doszło przed południem w przeciągu kilku minut w pobliżu centrum miasta. Życiu dwóch zaatakowanych kobiet nie zagraża niebezpieczeństwo. Służby ratunkowe odwiozły je do miejscowego szpitala.

Świadkowie podali, że napastnik był ubrany na czarno. Po ataku zdołał uciec i do wczesnych godzin popołudniowych nie udało się go zatrzymać. W poszukiwaniach biorą udział funkcjonariusze policji, żandarmerii i straży miejskiej korzystający ze wsparcia śmigłowca latającego nad miastem.

Policja i prokuratura zwróciły się do mieszkańców Chalon-sur-Saone, by nie informowali w mediach społecznościowych o działaniach i ruchach sił bezpieczeństwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Nowiny24.pl podają, że w Ustrzykach Dolnych, w odstępie jednego dnia doszło do dwóch zbrodni. Ofiarą zabójstw padły 36 i 44-latka, które miały ponieść śmierć wskutek działań ich bliskich. Obie zbrodnie bada Prokuratura Rejonowa w Lesku. Podejrzanymi w sprawach są najbliżsi kobiet, w obu przypadkach są to mężczyźni. Nowiny24.pl ustaliły, że do zabójstw doszło w czterech ścianach, bez udziału świadków.

Ranił nożem w wyniku awantury?

Do pierwszego z zabójstw miało dojść 14 sierpnia nad ranem. Między 36-latką a jej konkubentem doszło do awantury, w wyniku której mężczyzna chwycił za 20 centymetrowy nóż i zadał swojej partnerce cios w okolice biodra.

Ofiara zdołała wezwać pomoc, ale zmarła po trzech dniach w szpitalu, w wyniku odniesionych obrażeń. Nowiny24.pl podają, że 60-letni mężczyzna został natychmiastowo zatrzymany. Przedstawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa, który zostanie zmieniony na zarzut zabójstwa.

44-latka pobita przez męża?

Zarzut zabójstwa swojej 44-letniej żony usłyszał natomiast 52-latek. Lekarze pogotowia, którzy zostali wezwani do kobiety stwierdzili, że zmarła ona wskutek licznych obrażeń, m.in. głowy. Ofiara miała także siniaki na całym ciele. Prokuratura oceniła, że kobieta nie żyła już od pewnego czasu i została pobita przez męża, ale dopiero sekcja zwłok ma wykazać szczegóły zbrodni.

Aresztowani nie przyznają się do winy

Obaj mężczyźni złożyli wyjaśnienia, ale nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Ich wersje nie pokrywają się z ustaleniami przedstawionymi przez prokuraturę. Wobec mężczyzn zastosowano trzymiesięczny areszt.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Akredytowany w Brukseli asystent europosła PiS Edwarda Czesaka, a wcześniej przewodniczący rady miasta z ramienia tej partii w podwarszawskich Markach bohaterem skandalu. Marcin P. jest oskarżony o zmuszanie do prostytucji żony i stręczycielstwo innych kobiet.

Proces w tej sprawie trwa przed Sądem Rejonowym dla Warszawy – Pragi Północ – informuje “Fakt”. Żona oskarżonego Agnieszka P. zeznała podczas śledztwa, że mąż zmuszał ją do prostytucji 8 lat.

Miał ją bić i zastraszać odebraniem dziecka, a dodatkowo fałszować dokumenty jej firmy. Kobieta miała zarabiać dziennie nawet 1,6 tys. zł. Kiedy chciał z tym skończyć, Marcin P. mówił: “Aguś, Aguś, nie damy rady finansowo”. Para jest teraz w trakcie rozwodu.

O zastraszaniu mówili też inni świadkowie. 42-latek miał powoływać się na znajomości w świecie polityki i zapowiadał, że jest nawet w stanie wpłynąć na zmianę prokuratora prowadzącego jego sprawę. Tak się jednak nie stało, a śledczy nie dali wiary wyjaśnieniom Marcina P. ” Budzą uzasadnione wątpliwości co do wiarygodności m.in. z tego względu, że są one nielogiczne i wzajemnie sprzeczne” – napisał w akcie oskarżenie prokurator Michał Chałubiński. Dowodem w sprawie są zapiski Marcina P., z których wynika, że miał też kontakty z półświatkiem przestępczym.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Krakowscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który głównie na ulicach Nowej Huty zaczepiał i bił kobiety, po czym je okradał. 46-latek został schwytany i na wniosek prokuratury tymczasowo aresztowany. Mężczyzna jest dobrze znany policji. Wyszedł z więzienia rok temu po 13 latach odsiadki za m.in. przestępstwa seksualne, rozboje i kradzieże.

Na przestrzeni ostatnich miesięcy podejrzany miał napaść na 18-latkę, 47-latkę i 51-latkę w okolicach Nowej Huty.
Jak poinformował w piątek PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, do pierwszego ataku doszło 27 maja na jednym z nowohuckich osiedli. Ok. godz. 1.30 napastnik zaczepił wracającą do domu 18-latkę. Najpierw zapytał, czy ma papierosy, a kiedy zaprzeczyła, uderzył ją pięścią w twarz. Kiedy kobieta upadła, napastnik zabrał telefon i papieros elektroniczny, które wypadły jej z torebki, i uciekł.

“Ranna kobieta z trudem dotarła do sąsiedniego bloku, gdzie mieszkała jej znajoma. Rodzice dziewczyny zawieźli ją do szpitala. W wyniku ataku, kobieta doznała poważnych obrażeń twarzoczaszki. Następnego dnia zgłosiła oficjalne zawiadomienie o przestępstwie” – powiedział rzecznik.

Do kolejnego ataku doszło 6 czerwca ok. godz. 23 na przystanku przy ul. Okulickiego. Do czekającej na autobus kobiety podszedł mężczyzna, który zaczął dotykać ją po piersiach. Wystraszona kobieta wyrwała się napastnikowi, wybiegła na ulicę i zaczęła zatrzymywać jadące jezdnią samochody. “Jeden z kierowców pomógł kobiecie, być może jego reakcja uratowała 47-latkę przed brutalnym pobiciem” – podał rzecznik.

5 dni później bestialsko pobita została 51-letnia mieszkanka Nowej Huty. Kiedy późnym wieczorem wracała do mieszkania, podbiegł do niej napastnik i uderzył ją w twarz. Gdy kobieta upadła na ziemię, napastnik zadawał kolejne ciosy, masakrując jej twarz, po czym zabrał jej torebkę i odszedł. Kobieta skontaktowała się z siostrą, która wezwała karetkę pogotowia. W wyniku pobicia kobieta doznała złamania kości jarzmowej, wybicia zębów, zmiażdżenia ust oraz ogólnych potłuczeń głowy.

Jak poinformował Sebastian Gleń, intensywna praca operacyjna policjantów z 7 komisariatu policji w Krakowie doprowadziła funkcjonariuszy do 46-letniego napastnika. Mężczyzna mieszkał na terenie Nowej Huty z rodzicami. W mieszkaniu policjanci znaleźli przedmioty pochodzące m.in. ze zgłoszonych rozbojów.

Policjanci analizują także inne zdarzenia o podobnym przebiegu.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

W prokuraturze nie ma miejsca na znieczulicę; prokurator ma chronić ofiary, a nie ich oprawców – powiedział PAP minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odnosząc się do umarzania przez prokuratorów z Pucka śledztwa ws. Mariusza Sz. oskarżonego o gwałty i znęcanie się nad żoną oraz córeczkami.

Ziobro jako prokurator generalny polecił wszcząć Wydziałowi Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej postępowanie w sprawie zaniedbań, jakich mieli się dopuścić prokuratorzy z Pucka. Prokurator ma chronić ofiary, a nie ich oprawców. Jeśli tego nie rozumie, nie jest godzien sprawować swojego urzędu. Musi kierować się wrażliwością wobec ofiar przestępstw, zwłaszcza gdy są nimi bezbronne kobiety czy dzieci – powiedział PAP. Dodał, że w prokuraturze nie ma miejsca “na znieczulicę wobec krzywdy i nieszczęścia”.

Nie ma miejsca na lekceważenie obowiązków ani urzędniczą rutynę. Prokuratorzy z Pucka o tym zapomnieli. Ten przypadek zdarzył się w czasie, gdy minister sprawiedliwości nie miał zwierzchnictwa nad prokuraturą. Ale zapewniam, że każdy objaw lekceważenia elementarnych obowiązków przez prokuratorów będzie zawsze spotykał się z moją zdecydowaną reakcją. Bez względu na to, czy do naruszenia obowiązków doszło przed reformą, która dała ministrowi sprawiedliwości zwierzchnictwo nad prokuraturą, czy po niej – dodał.

Sprawę opisała w “Dużym Formacie” Gazeta Wyborcza. Mariusz Sz., nazywany przez media “polskim Fritzlem”, miał znęcać się nad swoją żoną co najmniej kilka lat. W 2010 r. – jak pisze gazeta – zamknął ją w piwnicy, gdzie spędziła w sumie dwa lata; była wielokrotnie gwałcona. Jak podawała “GW”, kobieta była również gwałcona przez kolegów Mariusza Sz., za pieniądze. Miał też znęcać się na swoimi córkami, a starszą z nich molestować seksualnie. Dramat rodziny miał się zacząć, gdy dziewczynki miały dwa i cztery lata. W latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie podejmowała decyzje o umorzeniu śledztwa w tej sprawie i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej.

Wyrok w sprawie “polskiego Fritzla” ma zapaść 21 czerwca.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwie pokrzywdzone kobiety rozpoznały w środę, w okazanym im przez policję mężczyźnie, sprawcę okaleczenia. Według kobiet, okazany 26-latek jest mężczyzną, który przed kilkoma tygodniami, stłuczoną butelką pociął im twarze w centrum Katowic.

- Pokrzywdzone oraz świadkowie rozpoznali tego mężczyznę jako sprawcę – powiedziała PAP rzeczniczka katowickiej policji kom. Aneta Orman. To mieszkaniec Siemianowic Śląskich, aresztowany w związku z inną sprawą.

Jak poinformowała rzeczniczka, 26-latek, znany już wcześniej siemianowickiej policji, od 5 maja przebywał w oddziale dla tymczasowo aresztowanych zakładu karnego w Herbach (Śląskie) w związku ze sprawą kradzieży z włamaniem. Jak dodała kom. Orman, policja ustaliła już również tożsamość dwóch kolegów domniemanego sprawcy, którzy towarzyszyli mu feralnego poranka. Ich rola w zdarzeniu pozostaje przedmiotem śledztwa.

Dwie wracające z imprezy kobiety zostały zaatakowane 1 kwietnia nad ranem, przy ulicy Piotra Skargi w centrum Katowic. Bandyta, stłuczoną butelką tzw. tulipanem, uderzył obie dziewczyny, pozostawiając rozległe rany – u jednej z nich na policzku, a u drugiej na brodzie – po których prawdopodobnie pozostaną blizny na całe życie.

Pokrzywdzone, przez internet zaapelowały o pomoc w ustaleniu sprawcy. Opublikowały też nagranie z monitoringu baru, w którym sprawca ich okaleczenia na chwilę przed atakiem kupował jedzenie. Temat podjęło wiele mediów. Pojawiły się dodatkowe materiały filmowe i zgłosiły się osoby, które podały personalia przypuszczalnego sprawcy.

Jedna z poszkodowanych kobiet opublikowała w mediach społecznościowych podziękowania dla wszystkich, którzy zaangażowali się w poszukiwania sprawcy. – Chciałam wszystkich poinformować, że sprawca został rozpoznany przez grono ludzi. Jesteśmy w 100 proc. pewni, że to on. Chciałam każdemu podziękować za każde udostępnienie, za każdą pomoc, jaką dostaliśmy. Nie spodziewałyśmy się takiego rozgłosu, ale dzięki temu udało tam się to zrobić dużo szybciej niż policji. Dziękujemy każdej gazecie, każdemu radiu oraz każdej telewizji za zaangażowanie – napisała jedna z dziewczyn na Fecebooku.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »