Ugrupowanie Nowa IRA podłożyła bombę w mieszkaniu. Policję obrzucono koktajlami Mołotowa

W trakcie akcji policyjnej śledczy odnaleźli bombę, która została podłożona przez paramilitarne ugrupowanie Nowa IRA w jednym z mieszkań w Londonderry (Derry). Podczas rozbrajania ładunku funkcjonariusze zostali zaatakowani. W Irlandii Północnej rośnie napięcie. Jedną z przyczyn niestabilnej sytuacji wewnątrz kraju jest brexit.

Rzecznik policji w Londonderry [nazwa stosowana naprzemiennie z Derry, używanym przez katolicką część miasta – red.] poinformował, że podłożenie ładunku wybuchowego przez dysydenckie ugrupowanie Nowa IRA było bezpośrednio wymierzone w funkcjonariuszy policji .

Do zdarzenia doszło, gdy śledczy prowadzili dochodzenie w sprawie śmierci Lyry McKee – zastrzelonej przed kilkoma miesiącami dziennikarki. Policjanci przeszukiwali jeden z samochodów przy ulicy Creggan Heights, gdy odnaleziono bombę. Kilka chwil po zarządzeniu ewakuacji okolicznych domów, w kierunku funkcjonariuszy poleciały płonące butelki z benzyną.

„Ładunek wybuchowy szczęśliwie udało się rozbroić. W operacji brało udział 80 funkcjonariuszy. W starciach z policją ucierpiało dwóch bojówkarzy. Żaden funkcjonariusz nie odniósł obrażeń” – podaje BBC,

„W trakcie prowadzenia czynności policyjnych nieopodal zgromadziła się grupa licząca od 60 do 100 osób, która zaatakowała funkcjonariuszy. W kierunku policji poleciało około 40 podpalonych butelek z benzyną ” – czytamy w oświadczeniu rzecznika Policji Irlandii Północnej.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Krwawy atak na klub nocny w Meksyku. Wiele ofiar

Co najmniej 23 osoby zginęły, a 13 odniosło poważne obrażenia w pożarze, który wybuchł we wtorek wieczorem w nocnym klubie w mieście Coatzacoalcos w stanie Veracruz na południu Meksyku – poinformowały w środę władze. Według prokuratury generalnej Meksyku możliwe, iż pożar wywołał „okrutny atak”. Podano, że trwa śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności tragedii.

W wyniku tych zdarzeń 13 osób jest poważnie rannych, już są pod opieką lekarzy w różnych szpitalach – dodała prokuratura. W lokalnych mediach pojawiają się doniesienia, że w klubie El Caballo Blanco mógł mieć miejsce atak z użyciem koktajli Mołotowa. Ogień wywołał panikę wśród uczestników imprezy; wielu z nich nie zdążyło w porę opuścić lokalu.

Agencja AP przypomina, że w 2011 roku w pożarze w kasynie w Monterrey, na północy Meksyku, zginęły 52 osoby, a ogień podłożyli wówczas członkowie kartelu narkotykowego Zetas, którzy chcieli wymusić haracz w zamian za „ochronę lokalu”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Sheffield: Atak na dom Polaków. Obrzucono go koktajlami Mołotowa

Ktoś rozbił okno i wrzucił do środka dwa koktajle Mołotowa. Przedpokój domku w Sheffield stanął w płomieniach. Mieszkający tam 26-letni Polak został ciężko ranny. Polacy są wstrząśnięci atakiem. Mężczyzna nadal przebywa w szpitalu, a jego żona panicznie boi się choćby zbliżyć do okolicy, gdzie mają dom. Opowiada o ciągłych atakach paniki, których dostaje na myśl o kolejnym ataku.

Mój mąż został poparzony ogniem. Siedząc na dole w salonie, usłyszał hałas i natychmiast zareagował, sprawdzając co się stało. Mąż ma poparzoną całą prawą stronę ciała, spalone włosy, brodę, zarost, rzęsy, brwi. Mąż wezwał policję i w przeciągu kilku minut pojawiły się 3 zastępy straży pożarnej, 3 radiowozy i ambulans – tak na łamach Polish Express kobieta opisała szczegóły brutalnej napaści.

Na razie nie ustalono, kto stoi za atakiem. Ofiary podejrzewają, że podpalenie było elementem wojny lokalnych gangów. Małżeństwo twierdzi, że synowie byłej właścicielki ich domu byli członkami jednego z nich, a atak mógł być wymierzony właśnie w nich.

Poszperaliśmy trochę w internecie i się okazuje, że syn poprzedniej właścicielki siedzi w więzieniu za morderstwo i w centrum Sheffield zatłukli chłopaka na śmierć. Od policji niczego się nie dowiedzieliśmy, nawet nam nie powiedziano, że synowie poprzedniej właścicielki są członkami gangu – dodaje kobieta.
Źródło info i foto: o2.pl

Francja: Wybuch koktajli Mołotowa w restauracji

Co najmniej 12 osób zostało poszkodowanych w ataku na jedną z francuskich restauracji. Ranni zostali zarówno goście, personel, jak i funkcjonariusze policji, którzy pomagali ofiarom. Wcześniej miało dojść do próby kradzieży. Jak informują francuskie media, po wybuchu w restauracji do szpitala trafiły trzy osoby. Przetransportowano je helikopterem. 10 osób, w tym sześciu funkcjonariuszy policji, doznało mniejszych obrażeń.

Do ataku doszło w niedzielę o godz. 20:30 lokalnego czasu, po pierwszej rundzie wyborów do francuskiego parlamentu, na północy stolicy Francji w Aubervilliers, znajdującym sie w departamencie Seine-Saint-Denis, który ostatnio jest miejscem licznych ataków terrorystycznych i zamieszek. Jak informują francuskie media, po wybuchu w restauracji do szpitala trafiły trzy osoby. Przetransportowano je helikopterem. 10 osób, w tym sześciu funkcjonariuszy policji, doznało mniejszych obrażeń.

Do ataku doszło w niedzielę o godz. 20:30 lokalnego czasu, po pierwszej rundzie wyborów do francuskiego parlamentu, na północy stolicy Francji w Aubervilliers, znajdującym sie w departamencie Seine-Saint-Denis, który ostatnio jest miejscem licznych ataków terrorystycznych i zamieszek.

Płomienie zajęły pięciopiętrowy budynek, w którym znajduje się restauracja. Na miejsce wysłano ok. 50 strażaków. Ogromny dym utrudniał prace służb.

Wybory we Francji

W poniedziałek rano ogłoszono oficjalne wyniki wyborów we Francji. Wygrała je centrowa partia prezydenta Emmanuela Macrona La Republique en Marche (LREM) i jej sojusznicy. La Republique en Marche (LREM) wraz z sojuszniczym ugrupowaniem MoDem zdobyły 32,32 proc. głosów. Ugrupowania te mogą liczyć na 400 – 445 miejsc w Zgromadzeniu Narodowym, liczącym 577 deputowanych.
Źródło info i foto: wp.pl

Arabia Saudyjska zrywa stosunki dyplomatyczne z Iranem

Minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Adil ibn Ahmad ad-Dżubeir ogłosił, że jego kraj zrywa stosunki dyplomatyczne z Iranem. Irańscy dyplomaci mają opuścić kraj w ciągu 48 godzin. W sobotę demonstranci zaatakowali ambasadę Arabii Saudyjskiej w Teheranie w proteście przeciw egzekucji szyickiego duchownego Nimra al-Nimra. Demonstranci obrzucili budynek placówki saudyjskiej dyplomatycznej koktajlami Mołotowa i wtargnęli do środka, wywołując pożary w pomieszczeniach, a następnie zostali usunięci z ambasady przez policję.

Sobotnia egzekucja

W sobotę w Arabii Saudyjskiej ścięto 47 osób skazanych za terroryzm, w tym Nimra al-Nimra. Większość z 47 osób straconych w sobotę w największej masowej egzekucji od lat stanowili sunnici, skazani za ataki Al-Kaidy w Arabii Saudyjskiej sprzed dekady. Agencje zauważają, że monarchia coraz bardziej obawia się zagrożenia ze strony sunnickich grup ekstremistycznych, takich jak Państwo Islamskie (IS), oraz że celem sobotnich egzekucji było zniechęcenie Saudyjczyków do przyłączania się do dżihadystów. W ostatnim roku w atakach bombowych i strzelaninach w kraju zginęło kilkanaście osób, a IS wzywało zwolenników do dalszych zamachów. Al-Kaida ostatnio zapowiadała odwet, jeśli jej członkowie zostaną straceni.

Wśród osób, wobec których wykonano karę śmierci, było czterech szyitów, w tym duchowny al-Nimr. Oskarżano ich o zaangażowanie w ataki na policjantów podczas antyrządowych protestów w latach 2011-2013.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Kair: atak na klub nocny

12 ofiar śmiertelnych, 6 osób rannych. To ostatni bilans ataku na klub nocny w centrum Kairu. Wcześniej mówiono o 18 ofiarach śmiertelnych. Lokal obrzucono koktajlami Mołotowa. Według nieoficjalnych wiadomości, autorem ataku mógł być były pracownik klubu, zwolniony stamtąd. Większość ofiar zginęła w wyniku śmiertelnych poparzeń ciała, część osób uległa zaczadzeniu. Klub, który mieścił się w piwnicy, miał ograniczone drogi ewakuacji.
Żródło info i foto: wp.pl

Niemcy: 31 policjantów rannych podczas demonstracji przeciw uchodźcom

W Heidenau pod Dreznem policja użyła gazu łzawiącego przeciw blokującym dojazd do ośrodka dla uchodźców. Akcję protestacyjną pod przebudowaną na potrzeby uchodźców halą, w której dawniej sprzedawano materiały budowlane, zorganizowała skrajnie prawicowa NPD. Z jej inicjatywy w piątek wieczorem przed obiektem zgromadziło się kilkaset osób protestujących przeciwko przyjazdowi imigrantów. Agresywni uczestnicy demonstracji, z których część była pod wpływem alkoholu, obrzucili policjantów koktajlami Mołotowa, kamieniami, butelkami i petardami. Manifestanci skandowali rasistowskie hasła. Podczas nocnych starć z nimi ucierpiało 31 funkcjonariuszy. Jeden został ciężko ranny – podała agencja dpa.

Pierwszy autokar z uchodźcami dotarł do ośrodka w Heidenau, którego strzeże prywatna firma ochroniarska, dopiero po północy, gdy udało się usunąć blokadę. Dwa kolejne przyjechały rano. Obecnie w ośrodku przebywa 120 azylantów, lecz niebawem ma być ich 600.

W sobotę pod gmachem demonstrowali z kolei zwolennicy przyjęcia imigrantów, a niemiecki minister sprawiedliwości Heiko Maas oświadczył, że władze nie będą tolerowały ataków na ludzi szukających w Niemczech schronienia. – Państwo prawa musi stanowczo bronić się przed atakami – dodał polityk SPD. Poparł go szef MSW Thomas de Maiziere (CDU).

Saksonia jest jednym z niemieckich krajów związkowych, gdzie stosunkowo często dochodzi do demonstracji przeciwko napływowi azylantów. Ten land jest też bastionem Pegidy – ruchu społecznego organizującego od zeszłego roku protesty przeciwko obcokrajowcom, przede wszystkim muzułmanom. MSW szacuje, że do całych Niemiec w tym roku przyjedzie 800 tys. cudzoziemców starających się o azyl.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Grecja: Polacy aresztowani po zamieszkach

Ostatnie demonstracje przeciwko planom oszczędnościowym przygotowanym przez rząd Aleksisa Ciprasa przerodziły się w zamieszki. Policja zatrzymała w środę 38 osób, z których aresztowano 26. Połowa z nich to obcokrajowcy. Wśród nich jest troje Polaków. Do aresztu trafili ci spośród zatrzymanych, wobec których służby miały dowody, że brały udział w rzucaniu koktajlami Mołotowa w policjantów na placu Syntagma przed siedzibą parlamentu oraz za demolowanie metra w Atenach.

Usłyszą zarzuty

Władze poinformowały, że połowa spośród aresztowanych to obcokrajowcy. Oprócz trzech Polaków to także Niemcy Niemcy, Francuzi i obywatele Australii, Ukrainy, Holandii, Włoch i Albanii. Wszystkim mają zostać postawione prokuratorskie zarzuty.

Środowe demonstracje zorganizowały związki zawodowe. Celem było zaprotestowanie przeciwko planom oszczędnościowym wprowadzanym przez rząd a zasugerowanych przez wierzycieli Grecji – kraje eurolandu, Europejski Bank Centralny oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Anarchiści zaatakowali policję

Protest przerodził się w zamieszki po tym jak w pewnym momencie grupa anarchistów zaatakowała policję. Funkcjonariusze zostali zmuszeni do użycia gazu łzawiącego i gumowych kul. To pierwsze takie awantury po tym jak lewicowa partia Syriza Ciprasa wygrała wybory parlamentarne. Ateny muszą wprowadzić daleko idące oszczędności oraz zreformować miedzy innymi ustawę emerytalne i dotyczącą VAT, żeby otrzymać kolejną transzę pakietu pomocowego. Bez zagranicznej pomocy Grecji grozi bankructwo.
Żródło info i foto: TVP.info

Kolejne zamieszki w Knurowie

Mordercy! Gestapo! – skandowało kilkuset rozjuszonych kiboli przed komisariatem w Knurowie. Przyszli tu zamaskowani, uzbrojeni w metalowe pręty, kamienie i koktajle Mołotowa mścić się za śmierć Dawida D. (+27 l.), który umarł w sobotę na skutek policyjnej interwencji podczas meczu miejscowej Concordii z Ruchem Radzionków. Doszło do starcia. Kibole ruszyli na mundurowych z okrzykiem: Śmierć za śmierć!

Policja znów użyła strzelb gładkolufowych z gumową amunicją – tak jak w sobotę na stadionie miejscowej Concordii, gdy kibole wdarli się na płytę boiska. – Nie mieliśmy wyboru. Napastnicy byli uzbrojeni, rozjuszeni i bardzo groźni – relacjonuje nocne wydarzenia, do których doszło z niedzieli na poniedziałek, Andrzej Gąska, oficer prasowy śląskiej policji. Chuligani uszkodzili pięć policyjnych aut i jedno cywilne. Jeden z policjantów został ranny. – Ma stłuczenie nogi, został opatrzony w szpitalu. Zatrzymaliśmy 30 uczestników zajść – dodaje Gąska.

Policjanci w Knurowie są w pogotowiu. Po mieście chodzą słuchy, że apogeum protestów nastąpi w dniu pogrzebu Dawida D., gdy miejscowych kiboli wesprą fanatycy z innych klubów. Bo na co dzień zwaśnione grupy kibolskie mają tym razem wystąpić w jednym szeregu przeciw znienawidzonej policji.

Tymczasem przedstawiciele policyjnych związków zawodowych uważają, że policja jest osamotniona w konfrontacji z pseudokibicami. – Jeśli dalej tylko my będziemy walczyć z tą patologią, to takie wydarzenia jak w Knurowie wkrótce się powtórzą – ostrzega Rafał Jankowski, wiceprzewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów w woj. śląskim.
Żródło info i foto: se.pl

Zamieszki w Sztokholmie. Zatrzymano 11 osób

– Grupa młodzieży, łącznie 11 osób, została zatrzymana w Sztokholmie za udział w zamieszkach i podpaleniach. Do zamieszek doszło w nocy na przedmieściach stolicy w dzielnicy Ragsved – podała policja. Cztery osoby spośród zatrzymanych to nieletni. W nocy w Ragsved podpalono około 10 samochodów. Policjanci, którzy interweniowali, zostali zaatakowani koktajlami Mołotowa i kamieniami. Rzecznik policji Kjell Lindgren powiedział, że na razie trudno powiedzieć, kim są sprawcy, ale cztery osoby spośród zatrzymanych nie mają jeszcze 18 lat.

– To, co jest raczej niezwykłe, to fakt, że prawdopodobnie wszystko zostało wcześniej zaplanowane – podkreślił Lindgren. Jak wyjaśnił, butelki z benzyną i kamienie były już przygotowane, gdy na miejsce zdarzenia przybyła policja. Około 30 osób uczestniczących w zamieszkach było zamaskowanych.

Ragsved leży na południowych przedmieściach Sztokholmu. Podobnie jak w dzielnicy Husby, która była areną tygodniowych zamieszek w maju, mieszka tam wielu imigrantów. Jak zauważa agencja Reutera, gdyby doszło do dalszych niepokojów w dzielnicach, gdzie mieszkają imigranci, mogłoby to sprzyjać dobremu wynikowi nacjonalistycznej partii Szwedzcy Demokraci w marcowych wyborach. Szwedzcy Demokraci w ostatnich dniach przyczynili się do upadku mniejszościowego rządu lewicy. Konsekwencją są rozpisane na marzec wybory parlamentarne, pierwsze przedterminowe wybory w Szwecji od ponad 50 lat.
Żródło info i foto: Gazeta.pl