Floryda: Makabryczne odkrycie pod podłogą domu. Ludzkie płody w słojach

Niektóre pochodzą z lat 60, inne z 70. Odkryto je w Gainesville na Florydzie. Stało się to przypadkiem podczas rutynowej kontroli fundamentów domu. W kilku słojach były ludzkie płody i języki. Przerażony inspektor o znalezisku powiadomił policję. Teraz byłemu mężowi właścicielki budynku grożą zarzuty.

Jak podaje lokalna stacja WTSP pod podłogą domu w Gainesville na Florydzie, znaleziono słoje z ludzkimi szczątkami. Ludzkie płody i języki znajdowały się w formalinie. Odkrycia dokonano podczas inspekcji stanu fundamentów budynku i powiadomiono o nim władze.

Szybko ustalono, że słoje schował pod podłogą były mąż właścicielki dr Ronalda Baughmana. Mężczyzna jest emerytowanym profesorem University of Florida. Próbki pozyskał podczas swoich badań i zabrał je do domu. Zapomniał o nich, podobnie jak jego była żona.

Kilkadziesiąt lat temu tego typu postępowanie nie było niczym niezwykłym. Przepisy prawa uległy jednak zmianie. Jak powiedział rzecznik uczelni Steve Orlando w rozmowie z telewizją WCJB-TV „istnieją bardzo surowe przepisy federalne i stanowe, które tego zabraniają”. Wynoszenie preparatów biologicznych jest również wbrew polityce uczelni. Nie jest wykluczone, że lekarz zostanie pociągnięty do odpowiedzialności prawnej.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nowa akcja CBA ws. Mariana Banasia. Agenci weszli do mieszkania szefa NIK w Wyszkowie

To ciąg akcji podjętych przez CBA w sprawie Mariana Banasia. Dziś, jak informuje RMF FM, Centralne Biuro Antykorupcyjne przeszukuje mieszkanie syna Banasia w Wyszkowie. Wczoraj CBA pojawiło się w 20 miejscach w związku z prowadzoną akcją.

Trwa przeszukiwanie miejsc w sprawie Mariana Banasia i jego rodziny. Chodzi o śledztwo dot. oświadczeń majątkowych szefa NIK. Wczoraj CBA dokonało m.in. przeszukania samochodu i pokoju hotelowego Jakuba Banasia, który jest synem szefa NIK. Jeszcze wczoraj, jak informowaliśmy, funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przedstawili synowi prezesa NIK nakaz zatrzymania jego laptopa i telefonu. Jego samego nie zatrzymali. Również wczoraj CBA przeprowadziło też rewizje w mieszkaniach Mariana Banasia w Warszawie i w Krakowie oraz w krakowskim mieszkaniu córki szefa Najwyższej Izby Kontroli.

Sprawę przeszukań w rozmowie z Onetem skomentował pełnomocnik Mariana Banasia. – Zważywszy na treść protokołu kontroli pana Mariana Banasia sporządzonego przez CBA – nie ma podstaw faktycznych i prawnych do przeszukania. Co więcej, mieszkanie prezesa NIK-u chroni immunitet. W takiej sytuacji czynności CBA i Prokuratury Regionalnej w Białymstoku są niedopuszczalne. Z całą pewnością złożymy zażalenie na te czynności – poinformował adwokat Marek Małecki.

Banaś napisał w sprawie do marszałek Sejmu Elżbiety Witek. „Takie działanie organów ścigania jest bez precedensu, bowiem oznacza możliwość naruszenia niezależności konstytucyjnego, naczelnego organu kontroli państwowej” – pisze Banaś w piśmie, do którego dotarli reporterzy RMF FM.

Najwyższa Izba Kontroli rozpoczęła z kolei kontrolę w Prokuraturze Krajowej. Informację tę potwierdził Onetowi szef Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK Marek Bieńkowski.

Kontrowersje wokół Mariana Banasia

Marian Banaś został wybrany na prezesa NIK na 6-letnią kadencję 30 sierpnia ubiegłego roku. Wcześniej, od czerwca 2019 r. był ministrem finansów, a jeszcze wcześniej wiceministrem w tym resorcie i szefem Krajowej Administracji Skarbowej. We wrześniu stacja TVN podała, że prezes NIK zaniżał w oświadczeniach majątkowych dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami wynajmującymi w kamienicy pokoje na godziny.

Na początku grudnia Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Banasia. Podstawą wszczęcia śledztwa są trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły do białostockiej prokuratury: od grupy posłów opozycji, m.in. posła Jana Grabca (KO), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i z CBA, które przeprowadziło kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia.

Banaś oświadczył, że był gotów zrezygnować z funkcji prezesa NIK, ale stał się przedmiotem brutalnej gry politycznej i od złożenia rezygnacji odstąpił. Zapowiedział, że będzie kontynuował misję prezesa NIK w poczuciu odpowiedzialności. Zadeklarował też, że jest gotów odpowiedzieć na każde pytanie śledczych, a jeśli zajdzie potrzeba, zrzec się immunitetu przysługującego prezesowi NIK. Na jego rezygnację od kilku tygodni naciskają czołowi politycy PiS.
Źródło info i foto: onet.pl

Jakie są wyniki kontroli CBA u Mariana Banasia

Aż 20 lokalizacji, w tym mieszkania i pomieszczenia służbowe, przeszukali agenci CBA w związku ze śledztwem dotyczącym majątku Mariana Banasia, szefa NIK – ustalił Fakt. Te informacje potwierdziła potem prokuratura. Jak podaje nasze źródło i Polska Agencja Prasowa, zabezpieczono m.in. dwie kopie umów dzierżawy, których treść miałaby być tożsama, za to różne są na nich kwoty.

Funkcjonariusze CBA prowadzą od środy przeszukania na polecenie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Chodzi o śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia. Pełnomocnik szefa NIK zapowiedział złożenie zażalenia na te czynności. Uznaje, że agenci nie mieli prawa do przeszukań, bo szefa NIK chroni immunitet.

Funkcjonariusze CBA weszli do mieszkań Mariana Banasia w Warszawie i Krakowie oraz do krakowskiego mieszkania córki szefa NIK. Podstawą przeszukania były trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły do białostockiej prokuratury od grupy posłów opozycji w tym m.in. posła Jana Grabca (Koalicja Obywatelska), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz z Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Szef NIK pisze do Marszałek Sejmu

Czyżby był to koniec „Pancernego” Mariana? Nie wiadomo. Po dzisiejszej akcji CBA Marian Banaś napisał niezwykle ostry w tonie list do Marszałek Sejmu Elżbiety Witek. „Takie działanie organów ścigania jest bez precedensu, bowiem oznacza możliwość naruszenia niezależności konstytucyjnego, naczelnego organu kontroli państwowej” – czytamy w jego piśmie. List przesłany został również do wiadomości marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego i wicemarszałków Sejmu. Pełną treść listu znajdziecie tutaj.

Źródła majątku Mariana Banasia

Marian Banaś został wybrany na prezesa NIK na 6-letnią kadencję 30 sierpnia ubiegłego roku. Wcześniej, od czerwca 2019 r. był ministrem finansów, a jeszcze wcześniej wiceministrem w tym resorcie i szefem Krajowej Administracji Skarbowej. We wrześniu Superwizjer TVN ujawnił, że Banaś mógł zaniżać w oświadczeniach majątkowych dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami wynajmującymi w kamienicy pokoje na godziny.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Onet: CBA w mieszkaniach Mariana Banasia

Prowadzone od dzisiejszego poranka rewizje w mieszkaniach Mariana Banasia w Warszawie i w Krakowie oraz w warszawskim mieszkaniu córki szefa Najwyższej Izby Kontroli mają związek, jak dowiaduje się Onet, ze śledztwem dot. oświadczeń majątkowych szefa NIK.
Źródło info i foto: onet.pl

Kontrola CBA. Są zarzuty dla Burmistrza Biskupca i Prezesa PWiK

Zarzuty przekroczenia uprawnień i wyrządzenie szkody majątkowej na kwotę blisko 6 milionów złotych usłyszeli Burmistrz Biskupca i Prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Biskupcu Sp. z o.o. Agenci Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Białymstoku prowadzili śledztwo dotyczące rozporządzania mieniem komunalnym przez Urząd Miejski w Biskupcu oraz Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Biskupcu Sp. z o.o. (PWiK) w związku z realizacją zawartej w 2015 r. z Horizont Project Development Sp. z o.o. umowy inwestycyjnej.

Ustalenia śledztwa były wynikiem prowadzonych przez białostocką Delegaturę CBA kontroli w Urzędzie Miejskim i Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Biskupcu. Dotyczyły przede wszystkim rozporządzania przez Urząd Miejski w Biskupcu mieniem komunalnym m.in. w związku z bezprzetargową sprzedażą firmie Egger nieruchomości gminnych za pośrednictwem PWiK w Biskupcu.

W wyniku śledztwa Burmistrz Biskupca i Prezes PWiK w Biskupcu usłyszeli zarzuty niedopełnienia obowiązków i wyrządzenie szkody majątkowej wielkich rozmiarów. Wobec Prezesa Zarządu PWiK w Biskupcu sp. z o.o. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie zastosowała środek zapobiegawczy w postaci zakazu zajmowania stanowisk w Zarządzie PWiK w Biskupcu Sp. z o.o.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Kontrola CBA w MPK w Łodzi

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Łodzi – dowiedziała się PAP. Kontrola ma dotyczyć zamówień publicznych tej miejskiej spółki. Rzeczniczka MPK-Łódź Agnieszka Magnuszewska potwierdziła, że CBA prowadzi działania w firmie. Według niej kontrola dotyczy kupionych od przewoźnika z niemieckiego Bochum używanych wagonów NF6D, a pierwsze działania funkcjonariusze Biura podjęli już przez rokiem.

„Ostatnio funkcjonariuszom CBA udostępniono do analizy kolejne dokumenty, które dotyczyły sprawy dostawy wagonów NF6D” – powiedziała Magnuszewska.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski powiedział, że działania kontrolne w MPK podjęli funkcjonariusze łódzkiej delegatury Biura. Kontrola formalnie rozpoczęła się w połowie grudnia – wyjaśnił. „W trakcie kontroli nasi agenci przeanalizują cały proces zamówień publicznych w spółce w latach 2017-19” – powiedział Brodowski.

Kontrola ma potrwać do połowy marca, ale szef CBA zgodnie z prawem może ją wydłużyć o sześć miesięcy.
Źródło info i foto: interia.pl

CBA kontroluje Urząd Miejski w Wołowie

Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę w Urzędzie Miejskim w Wołowie (Dolnośląskie). Kontrola dotyczy inwestycji drogowych prowadzonych przez gminę w latach 2014-2019 i ma potrwać do połowy marca. Sekretarz gminy Anna Brodziak-Cisak potwierdziła, że CBA kontroluje urząd, a pracownicy – jak zapewniła – współpracują z funkcjonariuszami.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski powiedział, że kontrolę w wołowskim urzędzie prowadzą funkcjonariusze wrocławskiej delegatury Biura.

„Sprawdzamy, czy w gminie zgodnie z prawem podejmowano i realizowano decyzje dotyczące zamówień publicznych” – powiedział PAP Brodowski.

Według informacji PAP, funkcjonariusze Biura sprawdzą zasady przygotowania, udzielania i wykonywania robót budowlanych. Szczególnie mają się przyjrzeć przetargom na budowę, przebudowę i remonty budowli drogowych oraz innych obiektów powiązanych z nimi funkcjonalnie.

Jak informował w internecie lokalny „Kurier Gmin”, burmistrz Wołowa Dariusz Chmura powiedział na grudniowej sesji rady miasta, że CBA weszło do urzędu. „Może być to wojna firm walczących o przetargi na remont drogi 338 – jednej z najważniejszych inwestycji w gminie, a kontrola może zatrzymać inwestycje” – pisał w internecie Kurier.
Źródło info i foto: TVP.info

Olecko: Brutalne morderstwo 9-miesięcznej Blanki. Poważne błędy MOPS-u

Z kontroli Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie wynika, że pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olecku (Warmińsko-Mazurskie) popełnili poważne błędy przy opiece nad rodziną 9-miesięcznej Blanki. Dziewczynka zmarła 22 czerwca ub.r. Przyczyną śmierci był krwotok wewnętrzny i uszkodzenie mózgu. Przed śmiercią Blanka miała być wykorzystana seksualnie.

Dziennikarze TVN24 dotarli do ustaleń raportu Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie na temat działań pracowników MOPS w Olecku w sprawie brutalnego morderstwa małej Blanki. Według raportu doszło do szeregu nieprawidłowości.

– Kontrolę przeprowadzili pracownicy wydziału polityki społecznej. Przeprowadzono ją w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, w urzędzie miasta oraz Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Olecku pomiędzy październikiem a listopadem 2019 roku – przekazał nam Marcin Jastrzębski, dyrektor wydziału polityki społecznej w Warminsko-Mazurskim Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie.

Wśród przewinień MOPS wylicza między innymi: brak przeprowadzenia wywiadu środowiskowego, niewszczęcie procedury „Niebieskiej karty”, choć były ku temu uzasadnione powody, niedokonanie analizy sytuacji rodziny zgodnie z wymogami prawa, nieudzielenie rodziny odpowiedniego wsparcia pomimo stwierdzenia rzeczywistych potrzeb, brak zawarcia z rodziną kontraktu socjalnego.

Wyniki kontroli wskazują też, że dyrektorka MOPS nie miała wystarczającego nadzoru nad swoimi pracownikami i to nie tylko w związku ze sprawą Blanki. Pod koniec ubiegłego roku kobieta została zwolniona ze stanowiska.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Co CBA znalazło w oświadczeniu Mariana Banasia

Co dokładnie wzbudziło zastrzeżenia Centralnego Biura Antykorupcyjnego podczas kontroli oświadczenia majątkowego szefa NIK Mariana Banasia? Chodzi m.in. o 200 tysięcy złotych w gotówce, z których Marian Banaś nie potrafił się wytłumaczyć śledczym – ustalił nieoficjalnie „Dziennik Gazeta Prawna”.

„Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do nowych informacji w sprawie oświadczenia majątkowego Mariana Banasia, który nadal pozostaje na stanowisku szefa Najwyższej Izby Kontroli. Chodzi o ustalenia z kontroli przeprowadzonej przez CBA, które nie zostały dotychczas podane do wiadomości publicznej. Postępowanie obejmowało oświadczenia majątkowe złożone przez Banasia w latach 2015-2019. Po jego zakończeniu CBA poinformowało ogólnikowo, że szef NIK składał „nieprawdziwe oświadczenia majątkowe, zatajał faktyczny stan majątku i miał nieudokumentowane źródła dochodu”. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie, a sam Banaś zaprzeczał zarzutom.

Co CBA znalazło w oświadczeniu Banasia?

Zastrzeżenia CBA wzbudziło m.in. to, że szef NIK posiadał w domu gotówkę w wysokości 200 tysięcy złotych i nie potrafił przekonująco wyjaśnić jej pochodzenia – wynika z ustaleń „DGP”. – Banaś nie potrafił się przekonująco wytłumaczyć z tych pieniędzy, a zeznania podatkowe i rachunki bankowe nie dały odpowiedzi – powiedział anonimowy informator dziennika, zbliżony do sprawy. Z nieoficjalnych informacji gazety wynika też, że pieniądze mogą pochodzić z czasu jego pracy w USA w latach 80. i 90.

Zastrzeżenia CBA miała też wzbudzić darowizna dla syna Banasia w wysokości blisko 2 milionów złotych, której szef NIK nie wpisał do oświadczenia majątkowego. Śledczych zainteresowała również nietypowa inwestycja Banasia, który ulokował ponad 60 tys. złotych w rzeźbie, na czym zarobił 10 tysięcy złotych – podał „DGP”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

ABW wszczęła postępowanie wobec Mariana Banasia

Jak ustaliły RMF FM i „Rzeczpospolita”, Marianowi Banasiowi, szefowi NIK, odebrano dostęp do tajemnic i informacji niejawnych w związku z kontrolą wszczętą wobec niego przez ABW. „W praktyce oznacza to, że jego funkcje w NIK mogą się ograniczać tylko do administrowania” – opisuje rozgłośnia.

Marian Banaś w środę 4 grudnia wydał oświadczenie, w którym oznajmił, że „w poczuciu odpowiedzialności za Najwyższą Izbę Kontroli” będzie kontynuował swoją misję w roli prezesa NIK. Przypomniał przy tym, że tę misję wyznaczył mu parlament (głosami PiS Banaś, ówczesny minister finansów, został szefem NIK).

Banaś w środę potwierdził też doniesienia „Dziennika Gazety Prawnej”, że był gotowy podać się do dymisji, ale zmienił zdanie. – Z przykrością stwierdziłem jednak, że moja osoba stała się przedmiotem brutalnej gry politycznej – mówił.

W środę wieczorem „Rzeczpospolita” poinformowała, że od 2 grudnia 2019 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prowadzi kontrolne postępowanie wobec Banasia. Informacje na temat kontroli potwierdził rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Źródło info i foto: Gazeta.pl