Posts Tagged “kontrola”

Policjanci mińskiej komendy od kilu tygodni prowadzą działania, w których zapobiegają organizowaniu nielegalnych wyścigów samochodowych. Organizowane cyklicznie, zazwyczaj co piątek, spotkania „amatorów” ulicznych rajdów w wielu przypadkach kończyły się policyjnymi kontrolami oraz konsekwencjami w postaci mandatów karnych i zatrzymanych dowodów rejestracyjnych.

Od pewnego czasu w całej Polsce, modne stało się organizowanie nielegalnych wyścigów samochodowych w realnym ruchu ulicznym. Takie działanie naraża na niebezpieczeństwo innych użytkowników dróg. Niedawne wydarzenia w Jeleniej Górze oraz na terenie Słowacji, pokazały jak tragiczne w skutkach mogą być takie wyścigi.

Policjanci mińskiej komendy, w tym z wydziału ruchu drogowego, od kilku tygodni podejmują działania aby przeciwdziałać temu zjawisku na terenie Mińska Mazowieckiego i okolic. W szczególności dokonują licznych kontroli “tuningowanych” pojazdów, zwracając uwagę zwłaszcza na poziom hałasu, emisję spalin, obowiązkowe wyposażenie pojazdu oraz ewentualne niezgodne z przepisami zmiany w konstrukcji technicznej.

Wynikiem cyklicznych działań funkcjonariuszy jest zatrzymanie kilkudziesięciu dowodów rejestracyjnych, nałożenie kilkudziesięciu mandatów karnych dla kierujących i właścicieli pojazdów.

Nawiązujemy także kontakty z zarządcami parkingów usytuowanych przy dużych marketach, aby wspólnie wypracować techniczne rozwiązania uniemożliwiające rozpędzanie samochodów na tych parkingach i ich nagłe hamowanie.

Nasza akcja ma zapobiec niebezpieczeństwom, jakie nieodzownie wiążą się z nielegalnymi wyścigami organizowanymi na ulicach miast.

Chcemy także uświadomić młodych kierujących, że takie postępowanie to igranie ze zdrowiem i życiem własnym oraz innych użytkowników dróg. Zachęcamy tych, którzy chcą spróbować swoich sił w kierowaniu pojazdu rajdowego, aby robili to w wyznaczonych miejscach tj. na torze wyścigowym, ewentualnie na wyłączonych z ruchu odcinkach dróg, po uzyskaniu zgody zarządcy drogi lub terenu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Do szpitala w Dunkierce, na północy Francji, wtargnęła w środę kobieta, która groziła, że zdetonuje bombę; została aresztowana przez policjantów. Według policji, sytuacja jest pod kontrolą. Kobieta zjawiła się na oddziale ratunkowym i poinformowała, że w szpitalu ma ładunki wybuchowe; groziła, że je zdetonuje.

Na miejsce zdarzenia wysłano policjantów, strażaków i żołnierzy – podał na swojej stronie internetowej lokalny dziennik „La Voix du Nord”. Przekazał też, że ewakuowano jedno piętro szpitala; pacjentów wysłano do innych placówek. Radio France Info na stronie internetowej poinformowało, że szpital jest przeszukiwany. Okolice budynku zostały odgrodzone.

Według źródeł cytowanych przez agencję Reutera kobieta prawdopodobnie ma problemy psychiczne. Wszczęto śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Centralne Biuro Antykorupcyjne szuka syrenki. CBA wszczęło kontrolę dotyczącą projektu reaktywacji słynnego polskiego samochodu, który nie został zrealizowany. Projekt uzyskał dofinansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w wysokości 4,5 miliona złotych, więc agenci sprawdzą zasadność przyznania tej dotacji.

Prześledzą także rozliczania prywatnej firmy oraz Przemysłowego Instytutu Motoryzacji, które odpowiadały za projekt. Zgodnie z wnioskiem o wsparcie finansowe z 2013 roku, po trzech latach marka Syrena miała być reaktywowana, konsorcjum miało od podstaw zbudować pojazd i rozpocząć jego produkcję – do 300 egzemplarzy rocznie. Dotąd to nie nastąpiło.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Władze tureckie zapowiedziały we wtorek rewizję w Konsulacie Generalnym Królestwa Arabii Saudyjskiej w Stambule w związku z zaginięciem saudyjskiego dziennikarza w ub. tygodniu. Zaniepokojenie losami dziennikarza wyraziło brytyjskie MSZ i Departament Stanu USA.

Tureccy śledczy twierdzą, że rewizja w Konsulacie Generalnym Królestwa Arabii Saudyjskiej jest nieodzowna, ponieważ istnieją podejrzenia, że publicysta Dżamal Chaszodżdżi, który był niestrudzonym krytykiem władz w Rijadzie, został zamordowany na jego terenie w ubiegłym tygodniu.

Rzecznik tureckiego MSZ poinformował, że Arabia Saudyjska zgodziła się wpuścić śledczych do swej placówki dyplomatycznej, choć nadal podtrzymuje swą wersję wydarzeń, zgodnie z którą przebywający od kilku lat na emigracji w USA niepokorny dziennikarz – otrzymujący od 2017 r. regularne, anonimowe pogróżki, które miały na nim wymóc milczenie – wyszedł z konsulatu w tym samym dniu, w którym doń przybył.

Oświadczenie to poprzedziła seria deklaracji dyplomatycznych wydawanych już to przez Rijad, już to przez Ankarę, które wzajemnie się wykluczały, jeśli chodzi o wersję wydarzeń. W ramach tej wymiany w poniedziałek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zażądał od władz saudyjskich, by przedstawiły niezbite dowody, że 59-letni Dżamal Chaszodżdżi faktycznie opuścił teren saudyjskiej placówki dyplomatycznej.

USA tonują wypowiedzi

Zaniepokojenie losami dziennikarza wyraziły we wtorek władze amerykańskie i brytyjskie. Prezydent USA Donald Trump oświadczył we wtorek, że zamierza rozmawiać o zaginięciu dziennikarza z władzami Arabii Saudyjskiej. W poniedziałek sekretarz stanu USA Mike Pompeo wezwał rząd w Rijadzie, by wsparł “głębokie śledztwo” i “był transparentny w kwestii (jego) wyników”.

Wypowiedzi Amerykanów stały się we wtorek po południu nieco ostrożniejsze. Rzeczniczka Departamentu Stanu USA, Heather Nauert powiedziała mianowicie podczas spotkania z dziennikarzami w Waszyngtonie, że dyplomacja amerykańska “nie ma żadnej wiedzy na temat zniknięcia dziennikarza i tego, czy pozostaje on przy życiu”, ale zwróci się do Arabii Saudyjskiej i Turcji z prośbą o wyjaśnienia. – Wolelibyśmy unikać wydawania przedwczesnych sądów na ten temat – podkreśliła.

“Podejdziemy do tego incydentu bardzo poważnie”

Bardziej stanowczą postawę w sprawie zaginięcia dziennikarza zajęła dyplomacja Wielkiej Brytanii. Szef brytyjskiego MSZ Jeremy Hunt poinformował za pośrednictwem Twittera, że zawezwał ambasadora Arabii Saudyjskiej w Londynie do MSZ, “by przedstawić mu niecierpiące zwłoki pytania ws. Dżamala Chaszodżdżiego”.

“Przemoc wobec dziennikarzy narasta jak świat długi i szeroki, a jest to ogromne zagrożenie dla wolności słowa. Jeśli doniesienia prasowe się potwierdzą, podejdziemy do tego incydentu bardzo poważnie. Przyjaźnie opierają się na tym, czy dzielimy te same wartości” – napisał Jeremy Hunt.

Wszedł do konsulatu i zniknął

59-letni Chaszodżdżi nie daje znaku życia, odkąd 2 października rano przekroczył próg konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule, gdzie udał się, by załatwić formalności związane z zamiarem ożenku. Policję zawiadomiła narzeczona dziennikarza, która czekała na niego przed placówką.

Rząd w Rijadzie twierdzi, że Chaszodżdżi wyszedł z konsulatu we wtorek, przed tygodniem, i zaginął dopiero później. Z kolei władze w Ankarze wskazują, że nie ma dowodów świadczących o tym, że w ogóle opuścił saudyjską placówkę dyplomatyczną.

Ponadto – jak podała turecka agencja Anadoulu, opierając się na danych tureckiego wywiadu – w tym samym dniu, w którym dziennikarz uzyskał możliwość załatwienia formalności w konsulacie, do Stambułu przybyła w dwóch samolotach 15-osobowa grupa urzędników saudyjskich, którzy weszli do oddziału konsularnego mniej więcej w tym samym czasie, co on. Opuścili oni Turcję tego samego dnia.

Agencja wzmiankuje też, że samoloty saudyjskie były poddane rewizji na lotnisku, ale nie przyniosła ona rezultatów, które byłyby negatywne dla Rijadu. Saudyjska agencja prasowa SPA podała w niedzielę, że władze w Rijadzie wysłały do Turcji zespół śledczych, którzy mają pomóc w prowadzonym tam dochodzeniu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje bydgoski ratusz – podaje Polska Agencja Prasowa. CBA sprawdza proces zagospodarowania Młynów Rothera i inwestycje na Wyspie Młyńskiej. – To rutynowa kontrola, która trwa już od miesiąca – komentuje magistrat.

– Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpoczęło rutynową kontrolę w Urzędzie Miasta Bydgoszczy dotyczącą inwestycji realizowanych przez miasto w latach 2013–2018. Przedstawiciele CBA w ramach kontroli poprosili o wgląd w dokumenty, które zostały zgodnie z prośbą udostępnione przez przedstawicieli miasta. Kontrola rozpoczęła się 21 sierpnia i potrwa do 21 listopada 2018 r. – informuje bydgoski urząd miasta.
Źródło info i foto: bydgoszcz.wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Pracownicy sklepów handlujących dopalaczami mieli specjalne szkolenia, w jaki sposób sprzedawać środki zastępcze i jak postępować w przypadkach kontroli służb. CBŚP rozbiło ogólnopolską siatkę handlarzy dopalaczami – 81 osób usłyszało już zarzuty w tej sprawie. Policja przypomina, że osoby, które zatruły się dopalaczami, mogą wywalczyć w sądzie nawet 100 tys. zł.

Dziewięć osób zatrzymanych przez CBŚP do sprawy, w której wcześniej występowało już 72 podejrzanych, to efekt śledztwa prowadzonego przez policjantów z Zarządu w Rzeszowie Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem łódzkiego wydziału Prokuratury Krajowej.

Zatrzymani podejrzani są o sprzedaż substancji psychoaktywnych na terenie województw świętokrzyskiego i mazowieckiego. Łącznie w sprawie 81 osób usłyszało zarzuty. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono mienie należące do wszystkich podejrzanych na łączną kwotę ponad 8 mln zł.

Wojna trwa od 2015 r.

– Policjanci z Zarządu w Rzeszowie Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzą pod nadzorem Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi śledztwo w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez wprowadzanie szkodliwych dla zdrowia substancji, tzw. dopalaczy. Substancje były rozprowadzane za pośrednictwem sklepu internetowego oraz punktów stacjonarnych. Z ustaleń śledczych wynika, że pracownicy sklepów szkoleni byli przez członków grupy, w jaki sposób sprzedawać środki zastępcze, ale także jak postępować w przypadkach kontroli służb. Ustalono, że na terenie kraju w różnym czasie mogło działać ponad 80 takich punktów – informuje CBŚP.

W celu wyjaśnienia sprawy Komendant Główny Policji powołał grupę śledczą, w skład której oprócz CBŚP weszli również policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Pierwsze działania policjanci przeprowadzili jeszcze w listopadzie 2015 roku, zatrzymując wówczas osoby podejrzane m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego sukcesywnie zatrzymywano kolejnych podejrzanych. Między innymi w marcu 2018 roku policjanci przeprowadzili akcję na terenie woj. warmińsko-mazurskiego i podlaskiego, zatrzymując 8 osób podejrzanych o sprzedaż substancji psychoaktywnych.

„Cząstka Boga”, „Imitacja produktu”

Mocne uderzenie w tę grupę policjanci CBŚP przeprowadzili w czerwcu tego roku. Tym razem działania przeprowadzono na terenie woj. śląskiego. Podczas akcji policjanci zatrzymali 17 osób, przeszukali także kilkadziesiąt mieszkań i miejsc użytkowanych przez podejrzanych. Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymani zajmowali się sprzedażą substancji psychoaktywnych w różnych okresach na terenie województwa śląskiego. W Łódzkim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi podejrzanym przedstawiono zarzuty dot. sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób.

W tym tygodniu policjanci CBŚP z Zarządu w Rzeszowie przeprowadzili kolejną realizację, podczas której zatrzymano 9 osób. Według śledczych podejrzani w różnych okresach pracowali w sklepach Hindu Point, Śmieszne Rzeczy czy Zapachy na terenie województw mazowieckiego i świętokrzyskiego. Sklepy te działały w ramach spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Prezesami zarządu, prokurentami i wspólnikami tych spółek byli podejrzani o udział w grupie przestępczej. Po doprowadzeniu zatrzymanych do Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi prokurator ogłosił im zarzuty. Dotyczą one wielokrotnego wprowadzenia do obrotu szkodliwych dla zdrowia produktów pod pozorem przedmiotów kolekcjonerskich i imitacji produktów bądź służących jako odświeżacz do bidetu, pochłaniacz wilgoci, dodatek do piasku i żwiru czy rozpałka do pieca i grilla. Oznaczone były one nazwami handlowymi „Cząstka Boga”, „Rzymskie medaliony” czy „Imitacja produktu”. W rzeczywistości produkty te przeznaczone były do zażywania przez nieokreśloną liczbę osób.

W sprawie, w której obecnie występuje 81 podejrzanych, zabezpieczono na poczet przyszłych kar mienie na łączną kwotę ponad 8 mln zł. W ramach śledztwa policjanci wspólnie z pracownikami Państwowych Powiatowych Inspekcji Sanitarnych z terenu całej Polski zabezpieczyli ponad 154 tys. opakowań substancji chemicznych o nazwach m.in.: „Rozpałka do pieca koloru srebrnego”, „Dodatek do piasku koloru srebrnego”, „Figowy dym”, „Odświeżacz do toalet o zapachu figowym”, „Rzymskie medaliony Jupiter”, „Ekstrakt rdzawy ogień”, „Clinax”, „Czereśniowy powiew”, „Niebieski kryształ”, „Zielony ogień”, „Turkusowy brud”, „Malinowy powiew”, „Jaśminowy ogień” i wiele innych. W wyniku przeprowadzonych badań fizykochemicznych stwierdzono, że w zabezpieczonych środkach występują substancje psychoaktywne, m.in. UR-144, Pentedron, 4-Mec, 4-CMC.

Drgawki, halucynacje, ataki paniki

Warto przypomnieć, że zażycie substancji zawierającej 4-CMC może stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka poprzez zaburzenie rytmu serca i zmiany ciśnienia krwi skutkujące utratą przytomności, z zatrzymaniem krążenia włącznie. Przyjmowanie 4-Mec wiąże się z wystąpieniem działania kardio- i neurotoksycznego (podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi, zaburzenia rytmu serca, wzrost temperatury ciała, bezsenność, szczękościsk, nadmierna potliwość, bóle głowy, rozszerzenie źrenic, nudności, wymioty, halucynacje). Zaś zażycie środków zawierających UR-144 może powodować m.in. stany niepokoju, drgawki, halucynacje, ataki paniki, pobudzenie ruchowe.

Śledztwo prowadzone przez policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Rzeszowie wspólnie z Łódzkim Wydziałem Zamiejscowym Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi cały czas ma charakter rozwojowy. Prowadzone są intensywne czynności w celu ustalenia osób, które zatruły się po zażyciu dopalaczy.

– Pamiętajmy, że jako pokrzywdzony taka osoba będzie mogła w ramach prowadzonego postępowania wytoczyć powództwo adhezyjne, w wyniku którego sąd może orzec dla niego nawiązkę w kwocie maksymalnej 100 000 zł (art. 48 kk) w celu zadośćuczynienia za ciężki uszczerbek na zdrowiu, za doznaną krzywdę oraz rozstrój zdrowia – uświadamia CBŚP.

Prokuratura i CBŚP nie wykluczają kolejnych zatrzymań oraz zarzutów.
Źródło info i foto: rzeszow.wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Robert N., znany szerzej jako “Frog”, wpadł w ręce stołecznej policji. Skazywany za szaleńczą jazdę ulicami Warszawy pirat drogowy został zatrzymany w porsche do rutynowej kontroli dokumentów. Tych naturalnie nie miał, bo jest pozbawiony uprawnień. Do kontroli doszło na warszawskim Bemowie – poinformowało radio RMF FM. A ponieważ Robert N. Prowadził samochód bez uprawnień, sprawa trafi do sądu.

“Frog” zasłynął szaleńczą jazdą po Warszawie już w 2014 roku. Nagrania z jego wyczynów trafiały do sieci. Na jednym z nich w ciągu 12 minut popełnił ponad 100 wykroczeń i przejechał przez pół Warszawy pozostawiony choćby przez policję w spokoju.

Po zmasowane krytyce służby zajęły się jego sprawą na poważnie. Wtedy doszło do oskarżenia o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy drogowej. W sumie “Frog” był wielokrotnie sądzony i skazany za ponad 100 wykroczeń. Obecnie ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów do 2019 roku. Za jego złamanie grozi mu nawet pięć lat więzienia.
Źródło info i foto: NaTemat.pl

Comments Brak komentarzy »

Podczas kontroli bagażu lecącego tranzytem przez Kijów z Warszawy do Tel Awiwu szkolony do wykrywania narkotyków pies zareagował na walizkę, w której funkcjonariusze służby granicznej odkryli pakiety z białą substancją; było w nich 5,4 kg kokainy.

“To był udany dzień dla pograniczników i całkiem niepomyślny dla kurierów narkotykowych. Podczas szczegółowej kontroli walizki odkryto jej podwójną ściankę, gdzie znajdowało się pięć pakietów z białą substancją, przypominającą kokainę o całkowitej wadze 5,4 kg – napisał w środę rano na Facebooku rzecznik ukraińskiej Straży Granicznej Ołeh Słobodian.

Poinformował, że proszek skierowano do kontroli, a służby graniczne powiadomiły o zdarzeniu ukraińską policję i sporządziły doniesienie o wszczęciu dochodzenia z artykułu 309 kk Ukrainy, który dotyczy nielegalnej produkcji, przewozu lub przesyłania środków narkotykowych – pisze agencja Intefax-Ukraina.

Dodaje, że narkotyk wykryto we wtorek wieczorem w granicznym punkcie kontrolnym na międzynarodowym podkijowskim lotnisku Boryspol.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

CBA zbada dofinansowanie, które spółka Tauron Dystrybucja otrzymała do projektu energetycznej linii przesyłowej w Małopolsce. Kontrola potrwa trzy miesiące.

CBA skontroluje wszystkie procedury i decyzje dotyczące energetycznej linii przesyłowej 110 kV w relacji Siersza – Olkusz – poinformował Polską Agencję Prasową rzecznik CBA Piotr Kaczorek. Agenci sprawdzą również, czy dotacja dla tej inwestycji Tauron Dystrybucja była zgodne z przepisami.

Wkroczenie CBA potwierdził rzecznik Tauron Dystrybucja. Marcin Marzyński zapewnił, że spółka współpracuje z Biurem. – Nasi pracownicy oraz dokumentacja są do pełnej dyspozycji kontrolujących – przekonuje.

Jak wyjaśnia PAP, CBA ma trzy miesiące na zakończenie kontroli. Oznacza to, że prześwietlanie Taurona potrwa do 6 grudnia. Jednak jak zaznaczył Piotr Kaczorek, jeśli będą uzasadnione powody może zostać wydłużona do maksymalnie 6 miesięcy.
Źródło info i foto: Money.pl

Comments Brak komentarzy »

Artur K., podejrzany o uduszenie swojej partnerki i jej dziecka, odsiadywał 15-letni wyrok za zabójstwo. W ciągu ostatnich dwóch lat aż 92 razy wychodził na przepustkę. Podczas ostatniej z nich miał zabić kobietę, z którą był zaręczony, i jej synka.

Przyczyna brutalnego morderstwa nie jest na razie znana. Relacjonujący sprawę prokurator Łukasz Łapczyński zdradził, że Artur K. miał wkrótce wziąć ślub Moniką K. 35-letnią kobietę poznał przez internet, na przepustce. W ciągu ostatnich dwóch lat z więzienia na Bemowie (filia zakładu karnego na Białołęce) wychodził aż 92 razy.

40-latek odsiadywał tam 15-letni wyrok za morderstwo innej kobiety, również swojej ówczesnej partnerki, którego dopuścił się w 2004 roku. Jak ustalił serwis Metrowarszawa.pl, 40-latek w sierpniu złożył wniosek o przedterminowe zwolnienie. Dokument czekał na rozpatrzenie. 22 września Artur K. miał poślubić Monikę K.

Pracownicy służby więziennej, którzy znali przebieg resocjalizacji mężczyzny, są w szoku. – Nic nie zapowiadało tragedii. Było mu okazywane zaufanie, którego nigdy nie nadużywał. Nie było do niego żadnych zastrzeżeń – mówi ppłk Elżbieta Krakowska, rzeczniczka prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.

Makabryczne odkrycie

Funkcjonariusze zostali powiadomieni o dwóch ciałach znajdujących się w lokalu na ul. Nowowiejskiej przez matkę zmarłej. Zaniepokojona brakiem kontaktu z córką, przyszła do jej mieszkania. Nie mogąc dostać się do środka, wezwała ślusarza. Wtedy dokonała makabrycznego odkrycia – w mieszkaniu były zwłoki jej córki i wnuczka. Informację tę potwierdził Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

- Ze wstępnych ustaleń wynikało, że ze zdarzeniem może mieć związek konkubent kobiety. Mężczyzna sam zgłosił się na komendę. W niedzielę przeprowadzono z nim czynności procesowe, usłyszał zarzut podwójnego zabójstwa – przekazał mediom Łapczyński.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »