USA: Harvey Weinstein w izolatce

Jak donosi amerykański portal TMZ, Harvey Weinstein, producent filmowy skazany na 23 lata więzienia, nie jest w dobrej formie. Trafił właśnie do izolatki, gdzie ma przejść test na obecność koronawirusa SARS-CoV-2, po tym jak okazało się, że dostał gorączki. Źródła amerykańskiego portalu TMZ, wskazują, że Harvey Weinstein poddał się testowi na COVID-19, ale lekarze ciągle czekają na wynik. Objawy takie jak gorączka utrzymująca się na poziomie 38,3 stopni Celsjusza, może wskazywać, że były król Hollywood zachorował na COVID-19. Mimo braku wyników, lekarze zdecydowali się przenieść Weinsteina do izolatki. W przypadku pozytywnego wyniku zostanie przeniesiony do szpitala Wende Maximum Security Prison Hospital na północy stanu Nowy Jork.

Były hollywoodzki producent został w marcu skazany na 23 lata więzienia za przestępstwa seksualne pierwszego stopnia i gwałt trzeciego stopnia. Jego obrońcy poprosili o skazanie go na pięć lat więzienia, argumentując to słabym stanem zdrowia Weinsteina. Według nich dłuższy wyrok będzie de facto karą dożywocia. Kilka godzin po wyroku Weinstein został przeniesiony do nowojorskiego szpitala z powodu bólów w klatce piersiowej, gdzie przebywał przez około sześć dni.
Źródło info i foto: se.pl

Dania: Rząd uzyskał zgodę, by wybić miliony norek. Powodem obawa przed rozprzestrzenieniem koronawirusa

W Danii zostaną wybite wszystkie norki po wykryciu na niektórych fermach mutacji koronawirusa. Duński rząd uzyskał w tej sprawie porozumienie w parlamencie. Poinformował o tym minister do spraw żywności Mogens Jensen.

Decyzję w sprawie wybicia wszystkich norek, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa, podjęła na początku miesiąca premier Mette Frederiksen. Decyzja nie miała jednak podstaw prawnych. Teraz mniejszościowy rząd socjaldemokratów uzyskał w tej sprawie porozumienie z grupą mniejszych, lewicowych ugrupowań. Hodowcy otrzymają rekompensatę finansową za każdą wybitą norkę. Ci stanowczo sprzeciwiają się jednak decyzji o wybiciu wszystkich norek, zarzucając rządowi, że działa w panice i pozbawia ich źródła dochodu.

Według duńskich władz odkrycie nowego szczepu COVID-19 wśród norek, które przenosiły zakażenie także na ludzi, stanowiło zagrożenie dla wprowadzanych szczepionek na koronawirusa. Premier Danii utrzymuje, że decyzja o wybiciu wszystkich norek jest rozsądna i powołuje się przy tym na opinie ekspertów medycznych.

Dwa tygodnie temu duńskie władze nakazały wojsku i policji pomóc 1100 hodowcom norek w wybiciu 17 milionów zwierząt. Na fermach utrzymywały się ogniska zakażeń COVID-19, pomimo prowadzonego od czerwca wybijania zwierząt na fermach, gdzie potwierdzono przypadki wirusa.

Jak podaje agencja AP, dotychczas infekcje wykryto na 283 farmach, a na 265 wybito zwierzęta.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Polska: Od początku epidemii ponad 20 tysięcy mandatów za brak maseczki

Udzielono 176,2 tysiąca pouczeń, wystawiono 22 tysiące mandatów, skierowano 7780 wniosków o ukaranie do sądu. Wszystko to od początku epidemii w Polsce. Najnowsze dane przekazał w sobotę rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka.

Jak poinformował rzecznik KGP Mariusz Ciarka, od momentu wprowadzenia stanu epidemii tylko w związku ze zwalczaniem koronawirusa policja prawie 18 milionów razy sprawdzała osoby skierowane na kwarantannę. Ciarka dodał, że ostatniej doby funkcjonariusze sprawdzili ponad 195,5 tysiąca osób skierowanych na kwarantannę, w ponad 600 przypadkach stwierdzili uchybienia kwalifikujące się do wyciagnięcia konsekwencji prawnych.

Przypomniał, że Powiatowy Państwowy Inspektor sanitarny na osoby uchylające się od kwarantanny może nałożyć karę pieniężną do 30 tysięcy złotych. Jak podkreślił, zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, Inspektor Sanitarny może wymierzyć karę w wysokości od 5 do 30 tysięcy złotych.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Niemcy. Mogła zarazić koronawirusem setki ludzi. Jest prokuratorskie śledztwo

Prokuratura w Monachium wszczęła dochodzenie wobec mieszkającej w Garmisch-Partenkirchen w Alpach Bawarskich 26-letniej Amerykanki podejrzanej o nieumyślne uszkodzenie ciała poprzez potencjalne zakażenie koronawirusem setek ludzi – poinformowała we wtorek dpa. Kobieta zatrudniona jako pracownica cywilna w hotelu dla amerykańskich wojskowych i ich rodzin, mimo objawów infekcji, zlekceważyła zasady kwarantanny, odwiedzając szereg lokali gastronomicznych. Testami na koronawirusa objęto od piątku do poniedziałku około 1000 osób, z którymi miała kontakt.

Prokuratura zakłada, że właściwym w tej sprawie jest niemiecki wymiar sprawiedliwości.

„Według moich informacji – choć chcę być tutaj ostrożny – chodzi tu o cywilną pracownicę sił zbrojnych USA, która nie ma tym samym statusu członkini wojsk NATO. Jesteśmy jednak w kontakcie z amerykańskimi władzami, gdyż mamy z nimi w zasadzie partnerskie stosunki” – powiedział publicznemu nadawcy Bayerischer Rundfunk krajowy minister sprawiedliwości Bawarii Joachim Herrmann.

Hotel został zamknięty na dwa tygodnie

Na stronie internetowej hotelu znajduje się informacja, że został on na dwa tygodnie zamknięty z powodu wykrycia nosicielstwa koronawirusa u części jego pracowników. Według urzędu powiatowego w Garmisch-Partenkirchen kobieta, od której zaczął się łańcuch zakażenia, przebywa obecnie na kwarantannie. Jak zaznaczył Herrmann, wykazała się ona „szczególnie nieodpowiedzialnym postępowaniem”, co należy odpowiednio nagłośnić.

„Tak nie wolno robić. Nie jesteśmy gotowi do zaakceptowania tego i to nie ze względu na formalne wymogi prawa, lecz dlatego, że zagrozilibyśmy zdrowiu ludzi, gdyby inni tak się zachowywali” – podkreślił bawarski minister.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ronaldinho na wolności po pół roku

Paragwajski sąd zdecydował o zwolnieniu z aresztu Ronaldinho Gaucho i jego brata Roberto de Assisa. Bracia przebywali w Paragwaju od pięciu miesięcy po próbie przekroczenia granicy z podrobionymi paszportami.

Teraz mogą swobodnie wrócić do Kraju Kawy (a konkretnie już szykują się do lotu do Rio de Janeiro), a w ramach kary zapłacą jedynie na naprawienie szkód społecznych łącznie 200 tysięcy dolarów, które i tak zostaną przekazane na cele charytatywne. Kara została warunkowo zawieszona, a długość próby sędzia ocenił na rok u Ronaldinho, a na dwa lata u jego brata. Różnica wynikać ma z tego, że sąd uznał, iż brakuje przesłanek o świadomości legendarnego zawodnika na temat sfałszowania dokumentów.

Początkowo Brazylijczycy zostali aresztowani i wysłani do więzienia. Tam w ciągu 32 dni Ronaldinho choćby grał ze skazanymi w piłkę, co szeroko relacjonowano w światowych mediach, gdy profesjonalne rozgrywki ligowe wygasły ze względu na pandemię koronawirusa. Po upływie ponad miesiąca więzienie zamieniono na areszt domowy (po uiszczeniu kaucji w wysokości 1,6 miliona dolarów), co w praktyce oznaczało zamieszkanie braci w jednym z najbardziej luksusowych hoteli w Asuncion, czyli paragwajskiej stolicy.

Paragwajski sąd uznał, że dotychczasowe środki zapobiegawcze na razie wystarczą parze jako nauczka i nie zostaną postawione dodatkowe zarzuty w sprawie.
Źródło info i foto: transfery.info

USA: Sekcja zwłok George’a Floyda wykazała, że był zakażony koronawirusem. Przyczyną śmierci był atak serca wywołany duszeniem

0Sekcja zwłok George’a Floyda, której wyniki zostały udostępnione za zgodą rodziny, wykazała, że był on zakażony koronawirusem, a przyczyną śmierci był atak serca wywołany duszeniem przez policjanta – informuje dziś magazyn „Time”. Z sekcji wynika także, że Floyd nie miał symptomów wywoływanej przez koronawirusa choroby, COVID-19. Nie stwierdzono też śladów chorób współistniejących – napisał tygodnik.

Szeryf hrabstwa San Diego Bill Gore oznajmił, że po tragicznej śmierci Floyda zakazał swym pracownikom stosowania tzw. chwytu duszącego podczas zatrzymywania osób podejrzanych lub niebezpiecznych – podaje telewizja NBC.

46-letni Floyd zmarł podczas próby aresztowania go za domniemaną próbę zapłacenia fałszywym banknotem 20-dolarowym. Policjant de facto udusił go, przygniatając do ziemi i klękając na jego szyi. Jak podaje NBC, policjant wciskał kolano w szyję Floyda przez 8 minut i 46 sekund. Na nagraniu wideo z aresztowania słychać, jak Floyd, który był nieuzbrojony, mówił, że nie może oddychać. Zabicie Floyda wywołało protesty w Ameryce. Fala demonstracji, w większości pokojowych, ale przeradzających się czasem w agresję i akty wandalizmu, ogarnęła wszystkie duże miasta w USA.

Niezależna autopsja George’a Floyda. Przyczyną zgonu uduszenie

Niezależna autopsja wykazała, że przyczyną śmierci George’a Floyda było uduszenie wywołane przez „stały nacisk” – podał dziś podczas konferencji prasowej prawnik rodziny zmarłego Ben Crump. Crump powiedział, że wyniki sekcji zwłok pokazują, że George Floyd zmarł na miejscu, a karetka, która zabrała go z miejsca zdarzenia, „była jego karawanem”.

– Nie ma żadnego innego powodu jego śmierci – powiedział dr Michael Baden, jeden z niezależnych ekspertów dokonujących autopsji. – Policjanci mają fałszywe przekonanie, że jeśli ktoś może mówić, to znaczy, że może oddychać. To nie jest prawda – dodał.

Wcześniej wstępne wyniki oficjalnej autopsji nie wykazały jakoby Floyd zmarł w wyniku uduszenia, ale w wyniku połączenia kilku czynników – skrępowania, które pogłębiło występujące u niego schorzenia związane z sercem, w tym chorobę wieńcową, jak również możliwą obecność w organizmie substancji odurzających. Prawnicy rodziny Floyda od razu zapowiedzieli, że na ich zlecenie zostanie wykonana niezależna sekcja zwłok.

– Gdyby policja z Minnesoty wprowadziła wcześniej obiecane zmiany dotyczące stosowanych chwytów duszących, George teraz by żył – zaznaczył prawnik rodziny Floyda na konferencji prasowej.
Źródło info i foto: onet.pl

Łukasz Szumowski odpiera atak jakoby miał czerpać korzyści majątkowe z zakupu maseczek ochronnych

– To totalny absurd. (…) Nie czerpałem korzyści z żadnej transakcji – oświadczył minister zdrowia Łukasz Szumowski, pytany w Polsat News o to, czy czerpał korzyści z zakupu 5 milionów maseczek. Szumowski podkreślił, że na początku epidemii koronawirusa, gdy były problemy z zaopatrzeniem w sprzęt ochronny, „wiele osób, w tym politycy, wysyłali SMS-y do Ministerstwa Zdrowia. – Uważam, że robili to w dobrej wierze – dodał.

– To totalny absurd. (…) Nie czerpałem korzyści z żadnej transakcji – oświadczył minister zdrowia Łukasz Szumowski, pytany w Polsat News o to, czy czerpał korzyści z zakupu 5 mln maseczek.

– Gdybym nie kupił maseczek i poumieraliby medycy, natychmiast zostałbym oskarżony, że mam krew na rękach – mówił szef MZ.

Minister zapewniał, że przez objęciem stanowiska w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego poinformował ówczesnego ministra Jarosława Gowina o działalności swojego brata. – Nie dotykałem się żadnej sprawy związanej z NCBiR. (…) NCBiR nie leżał w moich kompetencjach – podkreślał.

„Awanturnictwo” posłów PO

Szumowski był też pytany o pojawienie się posłów PO na środowej konferencji wiceministra Cieszyńskiego. – Zadziwia mnie brak kultury. Takie zachowania posłów, wchodzenie na cudzą konferencję, blokowanie wejścia do ministerstwa to trochę jest awanturnictwo – powiedział minister zdrowia.

„Będą wybuchały ogniska koronawirusa”

Szumowski był też pytany o środowy wzrost nowych przypadków zakażeń koronawirusem. – Jeślibyśmy pominęli ognisko w kopalniach, to w pozostałych regionach epidemia zaczyna wygasać. (…) Jeśli zakończymy wymazywanie wśród górników, liczby spadną gwałtownie – powiedział minister.

Szumowski został też zapytany o wybuch ogniska zakażeń koronawirusem w zakładach meblarskich w powiecie kępińskim, w Wielkopolsce i o to, czy należy spodziewać się wybuchu kolejnych takich ognisk.

– Będą wybuchały ogniska i tak będzie nie tylko w najbliższych dniach, ale będzie tak w najbliższych miesiącach, dopóki nie zlikwidujemy koronawirusa. Te ogniska będą się pojawiały – odpowiedział minister.

„Biała księga epidemii COVID-19”

Szumowski w Polsat News został zapytany też o „białą księgę epidemii COVID-19″. Chodzi o deklarację prezydenta Warszawy i kandydata Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego, który zapowiedział, że jeżeli zostanie prezydentem RP, to przeprowadzi niezależny audyt działań prowadzonych – m.in. przez rząd – w walce z epidemią koronawirusa.

Odpowiadając na pytanie, czy jako członek rządu i szef MZ, boi się wyników takiego raportu, Szumowski odpowiedział: – Skądże. Ja chętnie będę współpracował przy powstawaniu takiego raportu, bo myślę, że ten raport pokaże jedno (…) – taka księga powinna wyraźnie powiedzieć, że bardzo szybkie decyzje rządu, odważne decyzje premiera (…) doprowadziły do tego, że każdy pacjent chory na COVID-19 w Polsce ma prawo do leczenia, ma szanse na leczenie, ma czekający na niego respirator i nie ma możliwości, żeby komuś odmówiono”. „To są efekty tych działań” – dodał.
Źródło info i foto: interia.pl

Zabrze: 12-latka i 9-latek mieszkali sami przez miesiąc. Ojciec zmarł, matka wyprowadziła się do partnera

Dwunastoletnia dziewczynka i jej dziewięcioletni brat podczas epidemii koronawirusa przez ponad miesiąc mieszkali sami. Matka nagle wyprowadziła się do nowego partnera, ojciec zmarł kilka miesięcy wcześniej. Mieszkanka Zabrza z dnia na dzień pozostawiła w mieszkaniu 12-letnią córkę i 9-letniego syna i wyprowadziła się do nowego partnera. Ojciec dzieci zmarł w październiku, więc musiały radzić sobie same. Po pewnym czasie sąsiedzi zawiadomili policję i zajęli się rodzeństwem.

Cały czas był alkohol. Dzieci nie miały się zbyt dobrze, potrzebowały pomocy. Ja, moi rodzice i koleżanka pomagaliśmy, jak mogliśmy – powiedziała reporterowi Polsat News sąsiadka rodziny.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Rosja: Ramzan Kadyrow grozi dziennikarce. Dziennikarze piszą do Putina

Ponad 100 rosyjskich aktywistów na rzecz praw człowieka i ludzi kultury wezwało Kreml do ochrony dziennikarki Jeleny Miłasziny po tym, jak przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow opublikował w jej kierunku na Instagramie słabo zaowalowane groźby – podaje branżowy portal Press.

Film Ramzana Kadyrowa skierowany był do niezależnej „Nowoj Gaziety” (ukazuje się w Moskwie oraz wybranych regionach Federacji Rosyjskiej), po opublikowaniu krytycznego artykułu Miłasziny na temat rozwoju epidemii koronawirusa w Czeczenii.

Dziennikarka, wcześniej wielokrotnie krytykująca czeczeńskiego prezydenta, napisała, że środki rządu mające na celu izolację osób podejrzanych o zarażenie były tak surowe, że niektórzy musieli ukrywać się przed policją. Artykuł wywołał gniewną odpowiedź Kadyrowa, który w usuniętym już materiale wideo mówił:„Jeśli chcesz, abyśmy popełnili przestępstwo i stali się przestępcami, to po prostu to powiedz. Nie próbuj zmieniać nas w bandytów, morderców”.

W liście otwartym, podpisanym przez ponad 100 rosyjskich pisarzy, aktorów i muzyków, a także szefów organizacji obrony praw człowieka, wezwano do wszczęcia postępowania karnego przeciwko Kadyrowowi i do objęcia Miłasziny ochroną państwa. Wśród sygnatariuszy znaleźli się m.in. powieściopisarka Ludmiła Ulicka, pisarz Dmitrij Bykow, aktorka Lija Achiedżakowa. W odpowiedzi rzecznik Kremla opisał wideo Kadyrowa jako „emocjonalne” i dodał, że władze nie widzą w jego postępowaniu nic nadzwyczajnego.
Źródło info i foto: onet.pl

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo ws. organizacji wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Już je umorzono

Po godz. 17 media poinformowały o tym, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo dotyczące prowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób podczas organizacji wyborów prezydenckich w trakcie epidemii koronawirusa. Po godz. 19 tego samego dnia PAP poinformowała, że śledztwo umorzono. „Gazeta Wyborcza”, Onet czy portal tvn24.pl po godz. 17 opublikowały informacje, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo w sprawie organizacji wyborów prezydenckich w trakcie epidemii koronawirusa.

Zawiadomienie w tej sprawie złożyła prywatna osoba, a decyzją prokurator Ewy Wrzostek – po zbadaniu sprawy – wszczęto śledztwo, postępowanie toczyło się w kierunku art. 165 Kodeksu karnego „kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach”.

Za takie przestępstwo grozi nawet od 2 do 12 lat więzienia, jeśli jego następstwem jest „śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób”. Jak podkreślał portal tvn24.pl, dla sprawy ważna była m.in. opinia epidemiologów, którzy nawet głosowanie korespondencyjne uznali za mogące przyczyniać się do rozprzestrzeniania koronawirusa.

Śledztwo ws. organizacji wyborów ekspresowo umorzone

Informacje na temat wszczęcia śledztwa media publikowały około godziny 17. Po godz. 17 Polska Agencja Prasowa opublikowała z kolei swoje ustalenia. Okazało się, że wspomniane śledztwo zostało już umorzone.

Śledztwo, które dotyczyło sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób w związku z organizacją najbliższych, przewidzianych na 10 maja, wyborów prezydenckich jest umorzone – napisała PAP na Twitterze, powołując się na informacje z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl