Agenci CBA zatrzymali 2 osoby podejrzane o korupcję w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej

Agenci warszawskiej delegatury CBA zatrzymali w czwartek 2 osoby. Są one podejrzane o korupcję w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Według śledczych przekazywano informacje o przetargach w zamian za łapówki. Jednym z zatrzymanych jest były wicedyrektor Agencji.

Zatrzymani to były zastępca dyrektora Biura Służb Technicznych ds. Łączności w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (obecnie szeregowy pracownik tej instytucji) oraz warszawski przedsiębiorca – potwierdził w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

„Mężczyźni zostaną przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie usłyszą zarzuty” – przekazało CBA w komunikacie. Według Biura zatrzymani brali udział w procederze korupcyjnym. Były dyrektor, w zamian za korzyści majątkowe w postaci sprzętu elektronicznego, mia przekazywać w 2018 r. informacje dotyczące przetargów firmie, „która później brała udział w prowadzonych zamówieniach”.

CBA poinformowało, że są to pierwsze zatrzymania w sprawie korupcji w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Śledczy nie wykluczają kolejnych działań.
Źródło info i foto: wp.pl

Malta. Rodzina zamordowanej dziennikarki sprzeciwia się składowi komisji badającej sprawę

Rodzina zamordowanej maltańskiej dziennikarki Daphne Caruany Galizii protestuje przeciwko składowi komisji powołanej przez premiera Josepha Muscata do przeprowadzenia niezależnego publicznego dochodzenia w sprawie tego, czy rząd mógł zapobiec zabójstwu. Caruana Galizia, która pisała o korupcji wśród maltańskich polityków, zginęła w zamachu bombowym przed swoim domem w październiku 2017 roku.

Zarzut morderstwa dziennikarki postawiono trzem mężczyznom, którzy mają stanąć przed sądem. Policja kontynuuje dochodzenie, by ustalić, kto zaplanował zabójstwo i jaki był jego motyw. Przeprowadzenie niezależnego publicznego dochodzenia zostało przewidziane w czerwcowej rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

W skład komisji weszli: emerytowany sędzia Michael Mallia, prawnik i ekspert ds. prawa konstytucyjnego Ian Refalo i były ekspert z zakresu medycyny sądowej Anthony Abela Medici.

Rodzina zabitej dziennikarki w wydanym oświadczeniu poprosiła o spotkanie z premierem w celu przedyskutowania wątpliwości dotyczących składu komisji. Podkreślono, że komisja nie zrealizuje swojego celu, jeśli społeczeństwo będzie miało wątpliwości co do jej niezależności i bezstronności.

Rzecznik biura premiera poinformował, że trwają w tej sprawie rozmowy z rodziną zabitej dziennikarki.
Źródło info i foto: interia.pl

Jutro kolejny akt oskarżenia w związku z aferą reprywatyzacyjną. Dotyczy 13 osób

We wtorek prokuratura skieruje do sądu kolejny akt oskarżenia w związku z tzw. aferą reprywatyzacyjną w Warszawie – poinformował w poniedziałek prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Jak zaznaczył, akt oskarżenia obejmuje 13 osób i dotyczy 13 nieruchomości.

Z informacji przekazanej przez prokuraturę wynika, że w zapowiadanym akie oskarżenia zarzucono oskarżonym popełnienie 37 przestępstw, w tym korupcji. Z ustaleń śledczych wynika, że urzędnicy warszawskiego ratusza przyjęli łapówki w kwocie ponad 2 mln zł, a szkoda wyrządzona w związku z przestępczym procederem przekracza 90 mln zł.

Podczas konferencji prasowej Zbigniew Ziobro, przekazał, że „jutro (wtorek – PAP) wpływa do sądu kolejny akt oskarżenia w sprawie nieruchomości warszawskich i oszustw związanych z działalnością grup przestępczych, które grabiły Warszawę z nieruchomości”.

Z kolei prokurator Michał Ostrowski podkreślił, że akt oskarżenia, który zostanie skierowany do sądu przez Prokuraturę Regionalną we Wrocławiu we wtorek, będzie już siódmym aktem oskarżenia w zakresie tzw. afery reprywatyzacyjnej w Warszawie. „Akt oskarżenia dotyczy 13 oskarżonych. Łącznie zarzucono im 37 przestępstw, w tym przestępstw korupcyjnych, gdzie kwota korzyści majątkowych przyjętych przez urzędników Urzędu m. st. Warszawy przekracza dwa miliony zł” – zaznaczył prok. Ostrowski.

Jak dodał, łączna szkoda wyrządzona w zakresie tego aktu oskarżenia przekracza 90 mln zł.

Prokurator przekazał przy tym, że w ramach tego aktu oskarżenia oskarżonych zostanie sześciu urzędników warszawskiego ratusza, czterech radców prawnych, jeden notariusz i dwóch handlarzy roszczeń.

– Kolejny akt oskarżenia wobec 13 osób w związku z reprywatyzacją w Warszawie to dowód na patologię, jaka miała miejsce w urzędzie miasta; za błędnymi decyzjami często szły wręczane korzyści majątkowe, łącznie mówimy o ponad 45 mln zł – powiedział wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Kaleta, który jest też przewodniczącym komisji weryfikacyjnej, powiedział podczas konferencji we wtorek, że zapowiedziany akt oskarżenia wobec 13 osób w związku z reprywatyzacją „to kolejny dowód na to, jaka patologia miała miejsce w urzędzie m.st. Warszawy”.

Zaznaczył, że komisja weryfikacyjna zajmowała się wieloma adresami, które są objęte aktem oskarżenia. „Wskazywaliśmy na szereg wątpliwości towarzyszących wydawaniu decyzji reprywatyzacyjnych, również oskarżeni w tej sprawie zeznawali przed komisją i w wielu sprawach komisja poczyniła szereg ustaleń, we współpracy z prokuraturą udało się zbudować pełny obraz tej patologii” – powiedział Kaleta.

Mówił, że za błędnymi decyzjami reprywatyzacyjnymi „bardzo często szły wręczane korzyści majątkowe urzędnikom m.st. Warszawy w niebagatelnych kwotach”. „Łącznie mówimy o korzyściach majątkowych obecnie powyżej 45 mln zł” – powiedział Kaleta.

Przypomniał, że we wtorek zaproponuje komisji weryfikacyjnej treść raportu z ponad dwuletniej pracy.
Źródło info i foto: gazetaprawna.pl

Policja przeprowadziła rewizje w biurach Nawalnego. Zatrzymano osiem osób

Moskiewska policja przeprowadziła rewizje w sztabie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, biurze założonej przez niego Fundacji Walki z Korupcją (FBK) i w studiu, skąd nadawane są internetowe audycje Nawalnego. Rewizje trwały do późnej nocy. Zatrzymano osiem osób, które później zwolniono z komisariatów.

Ze studia funkcjonariusze zabrali sprzęt, w tym kamery i oświetlenie, a ze sztabu – dokumenty dla obserwatorów wyborów. W biurze FBK zarekwirowali towary oferowane w sprzedaży internetowej. Dochód z niej zasila konta fundacji Nawalnego.

8 września odbędą się wybory do Moskiewskiej Rady Miejskiej. Nawalny przed wyborami wezwał swych zwolenników do udziału w strategii nazwanej „inteligentnym głosowaniem”. Polega ona na tym, by głosy oddawać na osoby, które mają największe szanse pokonania kandydatów wspieranych przez władze.
Źródło info i foto: TVP.info

Kirgistan: Ałmazbek Atambajew aresztowany

Po czwartkowym szturmie sił specjalnych i oddaniu się w ręce policji były prezydent Kirgistanu Ałmazbek Atambajew został aresztowany – przekazał w piątek adwokat byłej głowy państwa. Oskarżany o korupcję Atambajew ma pozostać w areszcie do 26 sierpnia.

– Zgodnie z decyzją sądu Atambajew został aresztowany do 26 sierpnia na czas przeprowadzenia działań śledczych – przekazał adwokat Siergiej Sliesariew. – Atambajewowi postawiono zarzut korupcji, na razie nie ma innych informacji – dodał. Atambajew jest oskarżany o przestępstwa popełnione w czasie sprawowania urzędu prezydenta Kirgistanu w latach 2011-17, w tym o korupcję, nadużycie władzy i nielegalne wzbogacenie się.

Były prezydent odrzuca wszystkie oskarżenia, twierdząc, że są one motywowane politycznie. Atambajew trzykrotnie odmawiał stawienia się na przesłuchanie. W czerwcu został przez parlament pozbawiony immunitetu.

Szturm na rezydencję i areszt dla byłego prezydenta

Siły specjalne dwukrotnie – w środę i czwartek – szturmowały rezydencję Atambajewa pod Biszkekiem. W wyniku potyczek między funkcjonariuszami a zwolennikami byłego prezydenta w środę zginęła jedna osoba, a ponad 70 zostało rannych. W czwartek podczas szturmu użyto armatek wodnych, granatów hukowych, gumowych kul i gazu łzawiącego, aby złamać czynny opór zwolenników Atambajewa. Były prezydent wyszedł do policjantów po kilkugodzinnych rozmowach z przedstawicielami MSW. Według prawnika podczas zatrzymania doszło do naruszenia kilku przepisów.

Atambajewowi „nie przekazano żadnych dokumentów dotyczących zatrzymania, wręczono mu powiadomienie i od razu wymierzono środek zapobiegawczy” – wyjaśnił Sliesariew. Urzędujący prezydent Suronbaj Dżibnekow podkreślił, że Atambajew „poważnie” złamał konstytucję, stawiając opór siłom specjalnym. W wyborach prezydenckich w 2017 roku Atambajew poparł obecnego szefa państwa, jednak wkrótce po wyborach wybuchł pomiędzy nimi konflikt. Atambajew skrytykował niektóre nominacje dokonane przez Dżinbekowa, a nowy prezydent zdymisjonował wielu wysokich urzędników państwa blisko związanych z poprzednikiem.

Nocą z czwartku na piątek w stołecznym Biszkeku gromadzili się zwolennicy Atambajewa. Policja rozpraszała zebranych, między innymi przy użyciu granatów hukowych. W piątek w Kirgistanie odbywa się spotkanie premierów krajów Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (Armenii, Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji). Rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew podczas spotkania z Dżinbekowem zapewnił, że Moskwa będzie kontynuować wsparcie dla tego środkowoazjatyckiego kraju. Dzień wcześniej ocenił, że Kirgistan „wyczerpał swoje rewolucyjne zapasy”. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa podkreśliła z kolei, że Rosja traktuje wydarzenia w Kirgistanie jako wewnętrzną sprawę tego kraju.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Brazylia: Były gubernator Rio de Janeiro przyznał się do kupowania głosów w staraniach o igrzyska

Były gubernator brazylijskiego Rio de Janeiro Sergio Cabral po raz pierwszy potwierdził, że kupował głosy w staraniach miasta o organizację Igrzysk XXXI Olimpiady w 2016 roku. W czasie zeznań Sergio Cabral powiedział, że rozdysponował 2 mln dolarów, aby ściągnąć igrzyska do Rio de Janeiro.

Ze sprawą nie był związany ówczesny prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva, nie jest jednak wykluczone, że wiedział o całym procederze.

Wspólnikami Cabrala w procederze kupowania przychylności, tuż przed decydującym głosowaniem członków Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w 2009 roku nad kandydaturą do organizacji igrzysk, byli przewodniczący komitetu starającego się o organizację imprezy Carlos Arthur Nuzman oraz brazylijski przedsiębiorca Arthur Cesar Soares de Menezes Filho.

W kupowania głosów pomagali im m.in. prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) i członek MKOl Senegalczyk Lamine Diack oraz jego syn Papa Massata Diack. Cabral, zamieszany w wiele afer korupcyjnych, pranie pieniędzy oraz stworzenie grupy przestępczej, został osądzony i skazany na łączną karę 198 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kolejne osoby zatrzymane przez CBA ws. korupcji w MPWiK

Kolejne dwie osoby zostały zatrzymane przez warszawskich agentów CBA, w związku z podejrzeniem przyjęcia łapówek przez jednego z dyrektorów w MPWiK w Warszawie, w zamian za rozstrzygniecie przetargów na korzyść firmy ze Śląska. Tym razem to pracownicy podobnych instytucji w Sosnowcu i Gliwicach. Sprawa wciąż ma charakter rozwojowy.

O pierwszych zatrzymaniach pisaliśmy w Onecie we wtorek. Warszawscy agenci CBA zatrzymali wówczas dyrektora Pionu Wsparcia w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie oraz dwóch przedsiębiorców – wspólników spółki ze Śląska. Miało to związek z podejrzeniem przyjęcia co najmniej 130 tys. zł łapówki przez dyrektora stołecznej spółki miejskiej (wcześniej CBA podawało kwotę 50 tys. zł). Chodziło o rozstrzygnięcie przetargów na rzecz śląskiej firmy.

Teraz agenci warszawskiej delegatury Biura zatrzymali kolejne dwie osoby, zamieszane w korupcyjny proceder dotyczący przyznawania kontraktów firmie ze Śląską, w zamian za korzyści majątkowe. – Tym razem wśród zatrzymanych znaleźli się zastępca kierownika ds. sieci kanalizacji sosnowieckich wodociągów oraz były kierownik działu sieci kanalizacyjnej gliwickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Obaj podejrzani są o przyjęcie co najmniej kilkudziesięciu tys. zł – poinformował Onet Wydział Komunikacji Społecznej CBA.

Specjalne oświadczenie w związku z tą sprawą wydała już we wtorek warszawska spółka. Potwierdziła, że został zatrzymany jej pracownik.

„Należy podkreślić, że MPWiK deklaruje pełną gotowość i otwartość do współpracy z organami ścigania. Z całą mocą zapewniamy, że celem Zarządu Spółki jest bezwzględne doprowadzenie do pełnego wyjaśnienia tego zdarzenia” – czytamy w oświadczeniu przesłanym Onetowi przez Marzenę Wojewódzką, rzeczniczkę MPWiK, która zapewniła też, że to zdarzenie nie ma wpływu na wykonywanie przez spółkę pracy na rzecz mieszkańców stolicy.

Jak podkreśla CBA, sprawa wciąż ma charakter rozwojowy. Możliwe są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: onet.pl

Jeden z dyrektorów warszawskiej spółki miejskiej zatrzymany. Sprawa dotyczy korupcji

Jeden z dyrektorów stołecznego Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz dwaj przedsiębiorcy ze Śląska zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne – dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Powodem akcji jest podejrzenie korupcji w MPWiK.

Według śledczych, dyrektor miejskiego przedsiębiorstwa miał wziąć od biznesmenów co najmniej 50 tysięcy złotych łapówki. Chodziło o rozstrzygnięcie przetargów na rzecz firmy tych śląskich przedsiębiorców. Trwają przeszukania w mieszkaniach i miejscach pracy zatrzymanych, potem te osoby zostaną przewiezione do prokuratury okręgowej w Warszawie, gdzie mają usłyszeć zarzuty.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Warszawa: CBA przeszukuje siedzibę warszawskich wodociągów

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało we wtorek trzy osoby podejrzewane o korupcję przy przetargach dla warszawskich wodociągów – dowiedziała się PAP. Zatrzymani to dyrektor z miejskiej spółki i dwóch biznesmenów ze Śląska.

Zatrzymany dyrektor kieruje pionem wsparcia w warszawskim Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji – wynika z informacji PAP. Według agentów CBA miał on przyjąć ok. 50 tys. zł łapówek w związku z korzystnymi dla śląskiej spółki wynikami przetargów na zamówienia publiczne w MPWiK.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski potwierdził w rozmowie z PAP we wtorek, że funkcjonariusze z warszawskiej delegatury CBA dokonali zatrzymań. Trwają przeszukania, m.in. w siedzibie MPWiK i mieszkaniach zatrzymanych osób oraz spółki, na której rzecz korzystnie rozstrzygano przetargi w warszawskich wodociągach – powiedział PAP Brodowski.

Zaznaczył, że sprawa jest wielowątkowa i będzie się rozwijać. Zatrzymani trafią do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Tam mają usłyszeć zarzuty – powiedział w rozmowie z PAP naczelnik.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Bartłomiej Misiewicz po wyjściu z aresztu. „Nazywam się Misiewicz, Bartłomiej Misiewicz”

„Jestem pewny, że udowodnię swoją niewinność przed Sądem. Tymczasem… carpe diem!” – napisał po opuszczeniu aresztu Bartłomiej Misiewicz. Warunkiem opuszczenia aresztu przez byłego rzecznika MON było wpłacenie poręczenia w wysokości 100 tysięcy złotych.

W czwartek rzecznik tarnobrzeskiej prokuratury Andrzej Dubiel potwierdził, że Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu odrzucił wniosek Prokuratury Okręgowej dotyczący przedłużenia aresztu tymczasowego wobec Bartłomieja Misiewicza. „Został sporządzony nakaz zwolnienia i Bartłomiej M. opuścił areszt” – potwierdził Dubiel.

Były rzecznik MON, a także były szef gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza już po wyjściu na wolność podziękował na Twitterze za wsparcie:

Bardzo dziękuję za wszystkie wyrazy wsparcia i modlitwy!!! Jestem pewny, że udowodnię swoją niewinność przed Sądem. Tymczasem… carpe diem! 🙂

Jak zaznaczył, nie chce by w związku z ciążącymi na nim zarzutami nazywać go Bartłomiejem M. „Ps. Nazywam się Misiewicz, Bartłomiej Misiewicz. A nie Bartłomiej M… ;)” – napisał.

Bliski współpracownik Antoniego Macierewicza trafił do aresztu pod koniec stycznia. Razem z byłym posłem PiS Mariuszem Antonim K. miał powoływać się na wpływy w państwowej instytucji i pośredniczyć w załatwieniu spraw celem uzyskania korzyści majątkowej. Ponadto Bartłomiej Misiewicz usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego i działania na szkodę spółki Polska Grupa Zbrojeniowa.
Źródło info i foto: Gazeta.pl