Arcybiskup zajmujący się pedofilią w Kościele przyjedzie do naszego kraju

W czerwcu na zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski w Świdnicy przybędzie arcybiskup Malty Charles Scicluna – drugi sekretarz Kongregacji Nauki Wiary, który od lat zajmuje się sprawą pedofilii w Kościele. To on sporządził dla papieża dokument na temat pedofilii w Kościele w Chile. – Będzie to jeden z elementów kruszenia tej starej mentalności w nas. (…) Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego – skomentował jego zapowiedziane przybycie prymas Polski abp Wojciech Polak.

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Paweł Rytel-Andrianik przekazał we wtorek, że decyzja o zaproszeniu abpa Scicluny zapadła w czerwcu 2018 roku.

„Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego”

O przyjeździe arcybiskupa Scicluny, najważniejszego dostojnika w Watykanie zaangażowanego w prowadzenie postępowań wyjaśniających przypadki nadużyć wobec dzieci dokonywanych przez duchownych, poinformował w marcu prymas Polski abp Wojciech Polak, który kieruje Komisją Konferencji Episkopatu Polski do spraw Duchowieństwa. Maltański dostojnik ma się pojawić na zebraniu plenarnym KEP, które odbędzie się 13-14 czerwca w diecezji świdnickiej. Prymas Polak, komentując tę wizytę w środę 15 maja, powiedział, że arcybiskup „nie przyjeżdża na interwencję Ojca Świętego, ale na nasze zaproszenie”.

– Ta wizyta jest opóźniona – dodał. – Będzie to jeden z elementów kruszenia tej starej mentalności w nas (…). Wzięliśmy człowieka najbardziej kompetentnego, który jest też praktykiem – zaznaczył abp Polak.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Trwa śledztwo w sprawie zabójstwa w warszawskim kościele. „Ofiara miała rany tłuczone głowy”

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola wszczęła w piątek śledztwo po tragedii na plebanii kościoła św. Augustyna. Postępowanie dotyczy zabójstwa 64-letniego Marka T. i spowodowania obrażeń ciała u jednego z księży. Napastnik, 40-letni zawodnik sztuk walki, nieprzytomny przebywa w szpitalu.

Jak podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński, śledztwo zostało wszczęte w piątek przed południem przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Wola.

– Dzisiaj po wpływie akt do prokuratury i zapoznaniu się z całością zgromadzonego na tym etapie materiału dowodowego prokurator wszczął śledztwo w kierunku zabójstwa pokrzywdzonego poprzez zadanie mu uderzeń skutkujących licznymi obrażeniami głowy oraz w sprawie spowodowania obrażeń ciała na okres powyżej siedmiu dni u księdza, który próbował obezwładnić napastnika – przekazał prok. Łapczyński.

Prokuratura zleciła sekcję zwłok zmarłego 64-latka, która rozpoczęła się w piątek około południa.

Napastnik, Jan B., nie usłyszał jeszcze zarzutów. W czwartek po obezwładnieniu przez policjantów zemdlał i dotychczas nie odzyskał przytomności, przebywa w jednym z warszawskich szpitali. Prokurator Łapczyński powiedział, że od 40-latka pobrano materiał do badań na zawartość alkoholu lub innych środków odurzających w organizmie.

Jak podaje prokuratura, Jan B. trenował sztuki walki, jest dobrze zbudowany i silny. Do zdarzenia, którego miał być sprawcą, doszło w czwartek popołudniu na plebanii kościoła św. Augustyna przy ul. Nowolipki w Warszawie. Jan B. zaatakował 64-letniego mężczyznę. Kiedy na pomoc poszkodowanemu ruszył ksiądz, też został zaatakowany. Po reanimacji pokrzywdzony został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Ofiara miała rany tłuczone głowy.

Rzecznik Archidiecezji Warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński przekazał, że ofiarą napadu był ojciec jednego z księży archidiecezji, który przyszedł do kościoła do spowiedzi.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Filipiny: Zabił swoją żonę w czasie mszy

Mężczyzna zabił swoją żonę w czasie mszy św. w Catarman na filipińskiej wyspie Camiguin. Do zdarzenia doszło 6 stycznia w kościele św. Rocha. Celmar Linao wszedł do świątyni podczas mszy świętej, którą odprawiał ks. Rolly Aniscal i na oczach uczestników liturgii próbował zastrzelić swoją żonę Ivy.

Jednak pistolet mężczyzny początkowo nie zadziałał. Zgromadzeni słyszeli, jak kobieta błagała męża o życie. W kościele Ivy znajdowała się z najmłodszą córką. Zasłaniając się, została ugodzona tą samą kulą w lewy nadgarstek i w głowę. Następnie napastnik skierował broń w swoją stronę i popełnił samobójstwo.

Para rozstała się w 2018 roku z powodu problemów małżeńskich.
Źródło info i foto: TVP.info

Trwają prace nad tworzeniem mapy pedofilii w polskim Kościele

Siedlce, Lipinki, Krynica. Wrocław, Toruń, Świebodzin. Dźwirzyno, Stargard, Bydgoszcz. I jeszcze wiele, wiele innych miejscowości, w których księża gwałcili dzieci… Fundacja „Nie lękajcie się” opracowała właśnie przerażającą mapę kościelnej pedofilii: ponad 60 skazanych księży, ponad 300 ofiar, blisko 100 miejscowości… – A to tylko ułamek problemu! Mamy już ponad 60 nowych zgłoszeń od osób skrzywdzonych przez duchownych. Mapę będziemy uzupełniać na bieżąco – mówi Marek Lisiński z Fundacji.

– Tego procesu nikt już nie zatrzyma. Trzeba głośno mówić o pedofilii w kościele i głośno domagać się ukarania sprawców – mówi Lisiński, sam w dzieciństwie seksualnie wykorzystany przez księdza. Opublikowanie mapy to jeden z kroków do – jak mówią sami zainteresowani – oczyszczenia sytuacji.

– Mapa kościelnej pedofilii w Polsce zawiera informacje między innymi opublikowane wcześniej w mediach. Na mapie oznaczamy sprawców i podejrzanych, ale przede wszystkim ich ofiary – mówi Lisiński.

Niestety specyfika przestępstw seksualnych wobec dzieci polega na tym, że ogromna większość z nigdy nie wychodzi na światło dzienne. – W wypadku przestępstw popełnianych przez osoby duchowne ukrywanie problemu jest jeszcze intensywniejsze – tłumaczy Lisiński, ale wciąż namawia ofiary do zgłaszania się. Jak wielka jest skala pedofilii w Polskim kościele? Ile dzieci zostało skrzywdzonych przez drapieżników w sutannach? Tego nikt nie wie. Lisiński przypomina ostatni list biskupa diecezji opolskiej do wiernych, w którym „uznano i orzeczono winę sześciu kapłanów diecezjiopolskiej, którzy dopuścili się co najmniej raz aktu wykorzystania seksualnego wobec osoby małoletniej”.

– Przyjmijmy, że podobnie było w innych diecezjach. 6 pedofilów w 41 diecezjach daje razem 246 osób! A tę liczbę trzeba pomnożyć przez 7, bo tyle dzieci według naszych ustaleń krzywdzi średnio jeden pedofil. To daje nam ponad 1700 ofiar w całym kraju! – wylicza.
Źródło info i foto: se.pl

Ks. Józef Kloch mówi o pedofilii w Kościele

– Nie znajdziemy filtra odsuwającego wszystkich kapłanów, którzy są niepewni, do których są znaki zapytania – tak problem pedofilii w Kościele komentował w programie „Kropka nad I” w TVN24 ks. Józef Kloch. Duchowny odniósł się również do filmu „Kler”.

Były rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch w rozmowie z Moniką Olejnik w „Kropce nad I” w TVN24 odniósł się do ostatniego wyroku sądu apelacyjnego ws. księdza pedofila. Sąd uznał, że Towarzystwo Chrystusowe i Dom Zakonny Towarzystwa Chrystusowego musi zapłacić ofierze milion złotych zadośćuczynienia i 800 zł comiesięcznej renty.

– Jeżeli sąd zasądził od instytucji zadośćuczynienie, to znaczy, że struktura w zgromadzeniu nie jest bez winy – stwierdził ks. Kloch. Dodał też, że „sprawca musi ponosić odpowiedzialność, bo jest przestępcą”.

– Dla mnie jest niezrozumiałe, że nie ma żadnych finansowych zobowiązań wobec tego, kogo skrzywdził – dodał duchowny. 

Ks. Józef Kloch przyznał, że nawet jeden pedofil w Kościele „to byłoby za wiele”. – W porównaniu z innymi zawodami w statystykach nie wychodzą najwyższe słupki, ale to wcale nie jest żadne usprawiedliwienie, absolutnie. Jest to funkcja zaufania publicznego. Nie powinno być miejsca w Kościele w ogóle takich czynów – zaznaczył.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Polska: Powstaje mapa pedofilii w kościele. Start w październiku

Powstaje interaktywna mapa, która ma pokazać skalę nadużyć seksualnych u osób duchownych – podaje czwartkowa „Rzeczpospolita”. Mapa ruszy w październiku i ma znaleźć się na niej ponad 300 punktów. – Wielokrotnie zgłaszaliśmy się do episkopatu o informacje, ale nasze prośby zostały bez odzewu – powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka z koła Liberalno-Społeczni.

– Postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Nad mapą pracujemy od półtora roku – dodaje posłanka.

Oprócz niej w projekcie uczestniczą Marek Lisiński z Fundacji „Nie lękajcie się”, autor książek o pedofilii w Kościele Artur Nowak i dziennikarka „Krytyki Politycznej” Agata Diduszko-Zyglewska.

Podobna mapa powstała w 2016 r. we Włoszech

Jak wskazuje „Rz”, mapa pedofilii w Kościele nie jest polskim wynalazkiem. Podobną stworzyła w 2016 r. we Włoszech organizacja L’Abuso. Umieściła na niej pinezki w trzech kolorach. Oznaczały przypadki pedofilii, w których zapadł wyrok, takie, gdzie sąd potwierdził molestowanie, ale sprawca uniknął skazania, oraz przypadki księży z zagranicy przebywających we Włoszech.

Polska mapa ma być nieco inna. – Pinezki w jednym kolorze będą oznaczały sprawców skazanych przez sąd. Nie możemy ujawnić ich danych z powodu zatarcia wyroku, więc umieścimy przykładowo miejscowość i inicjały – powiedział Marek Lisiński.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Chile: Pedofilski skandal w Kościele. Papież Franciszek przyjął rezygnację trzech biskupów

Miesiąc od złożenia dymisji przez wszystkich 34 członków chilijskiego episkopatu, papież przyjął rezygnacje trzech biskupów. Wśród nich jest oskarżany o tuszowanie pedofilii Juan Barroso z diecezji Osorno. Papież Franciszek po skandalu seksualnym w chilijskim Kościele przyjął też rezygnację Cristiana Caro z Puerto Montt i Gonzalo Duarte z Valparaiso.

Najgłośniej jednak mówi się o rezygnacji Juana Barroso, który przez kilkadziesiąt lat pomagał tuszować przypadki pedofilii, których dopuszczał się ksiądz Francisco Karadima, który w latach 80. i 90. był pod protektoratem Barrosa. Karadima przez lata wykorzystywał seksualnie wychowanków w swojej parafii w Santiago, a Barroso pomagał to tuszować. Ani chilijski episkopat, ani Watykan długo nie wierzyli w winę Karadimy. Został uznany za winnego dopiero w 2011 roku – pozbawiono go stanowiska i wysłano na wieczną pokutę.

Dymisji Barosso od kilku lat domagali się wierni z diecezji Osorno, w której był ordynariuszem.

Papież Franciszek przyjął dymisję trzech biskupów z Chile

Jeszcze w styczniu br. Franciszek był przekonany, że Barroso jest niewinny. Zmienił zdanie dopiero po przeczytaniu raportu prokuratorów, których sam wysłał do Chile, by jeszcze raz zbadali sprawę. Po przeczytaniu raportu wysłanników papież wezwał do Rzymu przedstawicieli chilijskiego episkopatu i również przedstawił im jego wyniki. Następnie wymusił dymisję wszystkich biskupów. Franciszek kazał chilijskim hierarchom przeprosić wiernych, których także osobiście poprosił o wybaczenie za to, że nie uwierzył w świadectwa ofiar.

Papież wysłał do odwołanych diecezji swoich wysłanników, administratorów apostolskich, którzy mają pomóc naprawić kościół w Chile. Trzy poniedziałkowe dymisje w Chile nie są zapewne ostatnimi. W tuszowaniu pedofilii w Chile brali udział także kardynał Francisco Errazuriz oraz najprawdopodobniej nuncjusz papieski Ivo Scapolo.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Papież Franciszek prosi o przebaczenie ws. pedofilii w Chile

Papież Franciszek w liście do biskupów Chile przyznał, że doszło do „poważnych błędów” w ocenie sytuacji wokół skandalu pedofilii w Kościele w tym kraju i zarzutów tuszowania takich czynów. – Odczuwam ból i wstyd – podkreślił papież i poprosił o przebaczenie.

Sprawa dotyczy przede wszystkim oskarżanego o tuszowanie pedofilii ordynariusza miasta Osorno, Juana Barrosa. Zarzuca mu się, że przez wiele lat ukrywał czyny seryjnego sprawcy, księdza Fernando Karadimy. Sprawa ta wróciła z nową siłą w czasie styczniowej wizyty papieża w Chile, gdy przypomniano o skandalu i o żądaniach zdymisjonowania biskupa, czego Franciszek nie zrobił. Nie spotkał się również wtedy z ofiarami Karadimy.

„Wiele istnień ludzkich zostało ukrzyżowanych z powodu nadużyć”

Biskup Barros – przypominają watykaniści – zawsze zaprzeczał, jakoby wiedział o tych przestępstwach, a Franciszek mu wierzył. Dopiero po tej wizycie papież wysłał do Chile arcybiskupa Charlesa Sciclunę, specjalizującego się w prowadzeniu postępowań w kwestii pedofilii, by zbadał zarzuty i zebrał zeznania ofiar.

„Wiele istnień ludzkich zostało ukrzyżowanych z powodu nadużyć. Wyznaję, że to wywołuje mój ból i wstyd” – napisał papież w liście, ogłoszonym w Watykanie i w Santiago. Jest on następstwem konkluzji z dokumentacji sporządzonej po wizycie arcybiskupa Scicluny. To 64 świadectwa zapisane na 2300 stronach.

Papież zaprasza ofiary do Watykanu

W liście papież wyraził przekonanie, że błędy „w ocenie i postrzeganiu sytuacji” są przede wszystkim rezultatem braku „wiarygodnych i wyważonych informacji”.

„Proszę i przebaczenie wszystkich tych, których uraziłem i mam nadzieję, że będę mógł uczynić to osobiście w najbliższych tygodniach w czasie spotkań z reprezentantami grupy osób, które złożyły zeznania” – napisał Franciszek zapraszając ofiary wykorzystywania do Watykanu. Papież zawiadomił też o zwołaniu spotkania z biskupami z Chile; ma się ono odbyć w maju.

„Okradziono je z niewinności”

Zwracając się do episkopatu Franciszek położył nacisk na potrzebę „przywrócenia zaufania do Kościoła, nadszarpniętego” – jak dodał – „przez nasze błędy i grzechy”.

Trzeba, dodał, „uzdrowić niektóre rany, które nadal krwawią” w społeczeństwie chilijskim. Wyznał, że po wizycie swego wysłannika mógł przekonać się o „bólu wielu ofiar wykorzystywania”, zwłaszcza czynów pedofilii. „Okradziono je z niewinności” – podkreślił.

To zaś oznacza – zauważa się – że relacje zebrane przez hierarchę z Malty w radykalny sposób różnią się od informacji, które wcześniej napływały do Watykanu.

List ofiar

W nocy ze środy na czwartek media podały, że ofiary księdza Karadimy potwierdziły w Chile, iż zostały zaproszone do Watykanu na spotkanie z Franciszkiem. W wydanym komunikacie trzech mężczyzn oświadczyło, że doceniają gest papieża.

„Sensem wszystkich naszych działań było zawsze uznanie, przebaczenie i zadośćuczynienie za cierpienia i tak będzie aż do chwili, gdy zerowa tolerancja dla wykorzystywania i jego tuszowania stanie się w Kościele rzeczywistością” – napisały ofiary księdza pedofila w oświadczeniu, cytowanym przez Ansę.

Grupa wiernych z diecezji Osorno, którzy domagają się dymisji swego biskupa oświadczyła zaś, że list papieża „to coś więcej” od tego, co oczekiwała.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Chile: Papież Franciszek przeprasza za pedofilię w Kościele

Papież Franciszek poprosił we wtorek o przebaczenie za skandal pedofilski w chilijskim Kościele. Podczas pierwszego oficjalnego spotkania z władzami Chile wyraził także uznanie dla postępu procesu demokratycznego w tym państwie. Pierwszym punktem pobytu papieża w stolicy, Santiago, była wizyta w Palacio de La Moneda, czyli Pałacu Prezydenckim. Wygłosił tam przemówienie do przedstawicieli władz. Obecni byli między innymi szefowa państwa prezydent Michelle Bachelet i jej następca Sebastian Pinera, obejmujący urząd w marcu.

– Nie mogę tutaj nie wyrazić bólu i wstydu, jakie odczuwam w obliczu nienaprawialnych szkód wyrządzonych dzieciom przez sługi Kościoła – powiedział Franciszek. – Chcę dołączyć do moich braci w biskupstwie, gdyż słusznie jest prosić o wybaczenie i wspierać ze wszystkich sił ofiary, Zarazem musimy zobowiązać się do tego, by to nigdy się nie powtórzyło – dodał. Po tych słowach rozległy się brawa.

Jak przypomina Reuters, chilijscy katolicy rozczarowani byli m.in. mianowaniem przez papieża w 2015 roku biskupa Juana Barrosa na proboszcza jednej z lokalnych diecezji. Barros był oskarżany o chronienie swojego przełożonego, ojca Fernando Karadimy, który w 2011 roku został uznany winnym pedofilii.

Podziw dla zmian

Papież przywołał okres przed laty, który spędził w Chile na studiach. Ziemia chilijska, jak powiedział, potrafiła ugościć i uformować mnie w okresie mej młodości. – Chciałbym, aby ten czas z wami był także czasem wdzięczności za tak wiele otrzymanego dobra – zaznaczył. Franciszek podkreślił, że Chile wyróżniało się w ostatnich dziesięcioleciach „rozwojem demokracji, który umożliwił zrównoważony postęp”. – Ostatnie wybory polityczne były przejawem siły i dojrzałości obywatelskiej, jakie osiągnęliście, co wymaga szczególnego podkreślenia w tym roku, gdy obchodzona jest 200. rocznica deklaracji niepodległości – ocenił.

– Jest to chwila szczególnie ważna, ponieważ naznaczyła losy narodu powstałego na fundamencie wolności i prawa, zmuszonego również do stawiania czoła różnym okresom pełnym wstrząsów, które jednak potrafił, nie bez bólu, przezwyciężyć – zauważył Franciszek.

Te słowa nawiązywały zapewne do trudnej przeszłości kraju i lat dyktatury Augusto Pinocheta. Media przypominają, że miały one szczególną wymowę, gdyż zostały wypowiedziane w obecności prezydent Bachelet, której ojciec generał był torturowany w latach reżimu i zmarł w więzieniu.

Pluralizm etniczny i kulturowy

Papież wskazywał, że każde pokolenie musi „utożsamiać się ze zmaganiami i osiągnięciami poprzednich pokoleń oraz wznosić je ku jeszcze wznioślejszym celom”.

– Dobra, podobnie jak miłości, sprawiedliwości i solidarności nie osiąga się raz na zawsze, trzeba je zdobywać każdego dnia – mówił Franciszek.

Położył nacisk na to, że nie należy zadowalać się osiągnięciami z przeszłości i spocząć na laurach, bo w ten sposób można zlekceważyć los tych ludzi, którzy nadal doświadczają niesprawiedliwości. Zdaniem papieża wyzwaniem stojącym przed Chilijczykami jest działanie na rzecz tego, aby demokracja, „wykraczając poza swe aspekty formalne, była rzeczywiście miejscem spotkania dla wszystkich”, w którym wszyscy „czują się wezwani do budowania domu, rodziny i narodu”. Zwrócił uwagę na pluralizm etniczny i kulturowy kraju i dodał, że należy go strzec przed „zakusami stronniczości lub dominacji”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Nie żyje kardynał Bernard Law. Tuszował przypadki pedofilii w Kościele

Zmarł kardynał Bernard Law, który w 2002 roku zrezygnował z funkcji arcybiskupa Bostonu po ujawnieniu, że przez lata tuszował przypadki pedofilii wśród tamtejszych księży – podały w nocy amerykańskie media, powołując się na kościelne źródła.

Stacja telewizyjna CBS-4 poinformowała, że kardynał chorował i zmarł w szpitalu w Rzymie. O śmierci dostojnika napisały również m.in. dzienniki „Boston Globe” i „Boston Herald”. Oczekuje się, że w ciągu dnia Watykan wyda oficjalny komunikat w tej sprawie. Bernard Law był arcybiskupem Bostonu przez 19 lat do 2002 roku, gdy w nagrodzonym Pulitzerem śledztwie dziennikarskim „Boston Globe” ujawnił, że choć przez wiele lat wiedział o przypadkach pedofilii wśród podlegających mu księży, nie pozbawiał ich stanowisk, a tylko przenosił do innych parafii. Przez krytyków oskarżany był o tuszowanie skandalu. „Boston Herald” podkreśla, że formalnie nigdy nie złamał prawa kanonicznego, ponieważ do 2002 roku księża nie mieli obowiązku zgłaszania znanych im przypadków molestowania dzieci.

Początkowo znany z niechęci do mediów kardynał Law odmawiał komentowania skandalu, później wystosował przeprosiny i zapowiedział zmiany. Jednak publiczne oburzenie, a także wiele głosów krytycznych, w tym od podlegających mu księży, sprawiły, że ustąpił z urzędu w tym samym roku, jako najwyższy rangą dostojnik Kościoła katolickiego w USA.

Po dwóch latach kardynał został wezwany przez papieża Jana Pawła II do Rzymu, gdzie został archiprezbiterem bazyliki Matki Bożej Większej, jednej z czterech głównych bazylik Watykanu. Ustąpił z tej funkcji w 2011 roku po osiągnięciu wieku 80 lat i nadal mieszkał w Wiecznym Mieście.

W wywiadzie dla „USA Today” w 2002 roku hierarcha mówił, że nie był świadomy rozmiarów kryzysu ani jego pośredniego wpływu na ofiary, ich rodziny i Kościół katolicki. Wiele ofiar księży pedofilów odrzucało to tłumaczenie i oskarżało kardynała Lawa o okazywanie większego współczucia molestującym księżom niż im samym.

Jego rezygnacja z urzędu arcybiskupa była szokującym końcem wspaniałej kariery kościelnej Lawa, wykształconego na Harvardzie teologa – zauważa Reuters.

Kardynał Law cieszył się opinią „stosunkowo postępowego arcybiskupa”, a jego zdecydowany sprzeciw wobec zalegalizowania aborcji, walka o równouprawnienie czarnoskórych obywateli USA, troska o sprawy młodzieży, pomoc dla Kubańczyków i liczne pielgrzymki do różnych zakątków świata, w tym do Polski w 1986 roku, zyskały mu duże poparcie wśród wiernych – podkreślają bostońskie media.

Dziennikarskie śledztwo „Boston Globe”, które doprowadziło do ujawnienia skandalu pedofilskiego w archidiecezji bostońskiej, stało się tematem filmu „Spotlight”, który w 2016 roku zdobył dwa Oscary, w tym dla najlepszego filmu i za najlepszy scenariusz oryginalny.

„Bolesny czas” rozliczeń Kościoła

Skandal w Bostonie rozpoczął trwający do dziś „bolesny czas” rozliczeń Kościoła katolickiego z przestępstw pedofilii – pisze Associated Press. Z doniesień mediów oraz badań zleconych przez amerykański Episkopat wynika, że od 1950 roku ponad 6,5 tys., czyli 6 proc. księży w USA zostało oskarżonych o molestowanie dzieci, a Kościół katolicki w tym kraju wypłacił w sumie 3 mld dolarów w ramach ugód zawieranych z ofiarami.
Źródło info i foto: onet.pl