Kraków: Nożownik zabił 40-letniego mężczyznę

W Krakowie-Prokocimiu doszło do ataku nożownika, który śmiertelnie ranił nożem 40-latka – podaje RMF FM. Ugodzony w plecy mężczyzna sam zgłosił się do przychodni, ale niedługo później stracił przytomność. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. Policja poszukuje sprawcy ataku.

Jak relacjonuje reporter RMF FM, do zdarzenia doszło w Krakowie-Prokocimiu. Wczesnym popołudniem do przychodni przy ulicy Teligi zgłosił się mężczyzna z raną kłutą pleców. Wkrótce potem 40-latek stracił przytomność – lekarze próbowali go reanimować, następnie przewieziono go do pobliskiego szpitala. Nie udało się go uratować.

Obecnie trwają poszukiwania osoby lub osób, które zaatakowały 40-latka. Dochodzenie w sprawie prowadzi policja – trwa przesłuchiwanie świadków i sprawdzanie zapisu kamer monitoringu. Z ustaleń RMF FM wynika, że ofiara nożownika nie była związana ze środowiskiem kibiców żadnej z krakowskich drużyn piłkarskich. Funkcjonariusze policji wykluczyli wstępnie, że tłem ataku były kibicowskie porachunki.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Atak nożownika w Nowej Hucie. Nie żyje 27-latek

Na przystanku autobusowym w Krakowie doszło do napaści na 27-letniego mężczyznę. Sprawca kilkukrotnie dźgnął go nożem. Jak podaje „Gazeta Krakowska”, policja poszukuje napastnika. Do zdarzenia doszło na osiedlu Kalinowym w Nowej Hucie. – Policja prowadzi obecnie działania na miejscu zdarzenia. Trwa poszukiwanie sprawcy ataku, zabezpieczany jest monitoring z okolicznych budynków oraz z pojazdu MPK, którym poruszał się napastnik – powiedziała „Gazecie Krakowskiej” Katarzyna Cisło z policji w Krakowie.

Kraków. Atak nożownika w Nowej Hucie

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że napastnik wysiadł z autobusu, następnie doszło do sprzeczki między nim, a 27-latkiem. Mężczyzna został kilkukrotnie ugodzony nożem, udało mu się uciec do położonego nieopodal sklepu. Stamtąd zabrała go karetka. Przyczyna napaści nie jest w tej chwili znana.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ruszył proces Roberta J. 20 lat temu zamordował studentkę

Kraków, 2 listopada 1998 roku. Katarzyna Z., nieśmiała, spokojna studentka nie wraca na noc do domu. Dwa miesiące później załoga barki wiślanej spomiędzy łopat wyciąga wielki płat ludzkiej skóry. Dzisiaj wiadomo już, że był to fragment ciała 23-letniej Kasi. Niemal 20 lat trwało poszukiwanie wystarczających dowodów przeciwko Robertowi J. Dzięki nowym technologiom kryminalistycznym, udało się przedstawić mocne dowody, które przyczyniły się do aresztowania podejrzanego Roberta J. Niebawem rusza proces.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Kraków: Student zaatakowany nożem. Policja zatrzymała napastników

Makabryczne sceny rozegrały się we wtorek przed północą pod jednym z akademików Politechniki Krakowskiej przy ul. Stanisława Skarżyńskiego. 20-letni student został zaatakowany nożem. Otrzymał ciosy w plecy i okolice pośladków. Młody mężczyzna trafił do szpitala w ciężkim stanie. Jak dowiedział się Fakt24, policja zatrzymała napastników. To dwaj młodzi mężczyźni.

Po ataku nożowników policjanci z Krakowa przez całą noc prowadzili działania na miejscu zdarzenia. Zabezpieczali ślady, przesłuchiwali świadków i przeglądali nagrania z monitoringu.

Obława na napastników, którzy zaatakowali nożem 20-letniego studenta – obywatela Ukrainy, zakończyła się w środę, ok. godz. 14. Zatrzymali ich mundurowi z VIII Komisariatu Policji w Krakowie.

Kim są napastnicy?

– Zatrzymani zostali dwaj mężczyźni, również obywatele Ukrainy. Obaj w wieku 19 lat pracujący w Polsce. Prowadzimy czynności z ich udziałem – informuje Anna Zbroja-Zagórska z biura prasowego małopolskiej policji w rozmowie z portalem Fakt24. Funkcjonariusze zastali Ukraińców w mieszkaniach na terenie Krakowa.

Zatrzymani zostaną wkrótce przesłuchani.

Obaj mężczyźni mieli ze sobą ostre narzędzia. Na razie nie wiadomo, dlaczego zaatakowali 20-latka. Policja ustala, jaka była rola każdego z mężczyzn w tej napaści i jakie mieli motywy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Strzelanina w Krakowie. Zatrzymano dwóch 18-latków

Policjanci zatrzymali dwóch 18-latków, którzy w poniedziałek wieczorem strzelali do tramwajów na rondzie Mogilskim w Krakowie. Ruch w stronę Nowej Huty był zablokowany przez około dwie godziny, a tramwaje kierowane były przez al. Pokoju.

Policjanci zatrzymali dwóch 18-latków, którzy w poniedziałek wieczorem strzelali do tramwajów na rondzie Mogilskim w Krakowie. 28 stycznia ok. godz. 21.30 dyspozytor Komendy Miejskiej Policji w Krakowie otrzymał zgłoszenie, że nieznani sprawcy na rondzie Mogilskim strzelali do tramwajów linii nr 73 i 52, jadących w kierunku Nowej Huty. W wyniku zdarzenia w pojazdach, zostały uszkodzone dwie szyby. Na miejsce niezwłocznie skierowano policjantów kryminalnych oraz wszystkie dostępne patrole prewencyjne. Do działań zaangażowano także pluton alarmowy.

Jak informuje Sebastian Gleń, Rzecznik Prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, śledczy przeprowadzili oględziny uszkodzonych tramwajów, a policjanci operacyjni wspólnie z wywiadowcami i patrolami prewencyjnymi prowadzili pościg za sprawcami. Po upływie godziny, na ul. Zaleskiego zatrzymano dwóch nietrzeźwych 18-latków. Jak się okazało jeden z nich to mieszkaniec Krakowa, który nie miał wcześniej zatargów z prawem. Natomiast jego kompan, będący bez stałego miejsca zameldowania, był już notowany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, a także za sprawy narkotykowe. W chwili zatrzymania policjanci ujawnili przy sprawcach broń pneumatyczną, z której wcześniej strzelali.

W Komisariacie Policji II w Krakowie trwają przesłuchania świadków, a także przeglądane są zabezpieczone w sprawie monitoringi. Za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia grozi do 3 lat pozbawienia wolności, natomiast za uszkodzenie mienia – 5 lat.
Źródło info i foto: gazetakrakowska.pl

Kraków: Środowisko krakowskich pseudokibiców powiązane z przemytem imigrantów

Ze środowiskiem krakowskich pseudokibiców, powiązani byli członkowie międzynarodowej grupy przestępczej, zajmującej się przemytem do Polski i Niemiec nielegalnych imigrantów. Pochodzili oni z Syrii, Afganistanu oraz Jemenu. Jak na razie straż graniczna zatrzymała cztery osoby. Stoją one za zorganizowaniem przemytu – tak zwanym szlakiem bałkańskim – na teren Polski i Niemiec 93 nielegalnych imigrantów, którzy pochodzili z Syrii, Afganistanu oraz Jemenu.

Zatrzymanym postawiono zarzut udziału w międzynarodowej organizacji przestępczej, skupiającej przemytników ludzi działających na terytorium państw bałkańskich, Węgier, Polski oraz Niemiec.

Samochodami przerzucali nielegalnych imigrantów między innymi do Polski i Niemiec z największego na Węgrzech obozu dla uchodźców mieszczącego się w miejscowości Bicske w pobliżu Budapesztu. Jak ustalono w trakcie śledztwa, zarobili na tym procederze co najmniej 50 tysięcy euro.

Według służb „podejrzani są znanymi postaciami środowiska krakowskich pseudokibiców”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Napad w Krakowie. Znaleziono auto, którym uciekali sprawcy

Na krakowskim parkingu odnaleziono srebrnego volkswagena passata, którym uciekali przestępcy. Czterej napastnicy napadli na dwóch obywateli Turcji i zabrali im walizki ze złotą biżuterią o wartości 300 tys. euro. Policja nadal ich poszukuje. Auto, którym poruszali się sprawcy, zostało odnaleziono chwilę przed godz. 15. Stało na jednym z osiedlowych parkingów w Krakowie. Policja przeprowadza oględziny jego wnętrza i sprawdza okoliczny monitoring. Nadal nie wiadomo, gdzie są napastnicy.

Cztery osoby przed południem napadły na 2 obywateli Turcji, którzy właśnie wychodzili z hotelu. Zabrano im dwie walizki, w których mieli złotą biżuterię. – To była zaplanowana akcja. Sprawcy byli zamaskowani, ubrani na czarno. Podjechali dwoma pojazdami, zadali dwóm poszkodowanym kilka ciosów, wrzucili walizki do dwóch samochodów. Odjechali, ale jeden z tych pojazdów porzucili na sąsiedniej ulicy – spalili ten samochód – powiedział w rozmowie z RMF FM Sebastian Gleń z małopolskiej policji.

Dwaj obywatele Turcji trafili do szpitala. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Do Polski przyjechali na kilka dni, by wziąć udział w targach obywatelskich odbywających się w Krakowie. W walizkach, z którymi wyszli z hotelu, mieli biżuterię o wartości 300 tys. euro.
Źródło info i foto: wp.pl

Kraków: Siedmiu mężczyzn odpowie za porwanie dla okupu

Nawet do 25 lat więzienia grozi osobom, które w grudniu zeszłego roku w Krakowie dla okupu uprowadziły mężczyznę. Bili go, nożem nacięli mu ucho i palce dłoni. Grozili, że skrzywdzą także członków jego rodziny. Prokurator Mirosława Kalinowska-Zajdak z Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformowała w środę, że oskarżonych o ten czyn zostało siedmiu mężczyzn.

Sześciu z nich brało czynny udział w przestępstwie, siódmy zaś udostępnił posesję, na której przetrzymywano pokrzywdzonego. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu. Do uprowadzenia doszło z powodu konfliktu na tle działalności przestępczej, którą prowadzili wcześniej pokrzywdzony i sprawcy.

Pokrzywdzonego sprawcy zwabili 4 grudnia 2017 r. pod jedną z krakowskich siłowni. Tam go obezwładnili, skrępowali, wrzucili do bagażnika samochodu i przewieźli do miejsca przetrzymywania, gdzie go pobili, a także m.in. nacięli nożem ucho i palce dłoni. Grozili mu też, że skrzywdzą członków jego rodziny.

Porywacze nawiązali kontakt z rodziną porwanego i zażądali za jego uwolnienie okupu. W międzyczasie część sprawców splądrowała mieszkanie mężczyzny. Uwolnili go po przekazaniu im przez krewnych porwanego 120 tys. zł. Sprawcami są mężczyźni w wieku od 22 do 35 lat. Wobec podejrzanych był stosowany areszt tymczasowy, nadal pozostają za kratkami.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kolejne zatrzymania CBA w Krakowie

To kolejna odsłona śledztwa w sprawie nieprawidłowości i korupcji przy najmie oraz sprzedaży gminnych lokali i nieruchomości Agenci krakowskiej delegatury CBA zatrzymali w czwartek kolejne trzy osoby w związku z aferą korupcyjną wokół sprzedaży i wynajmu gminnych nieruchomości i lokali w centrum Krakowa. Zatrzymani to krakowski przedsiębiorca, jego żona i druga kobieta. W piątek prokuratura poinformowała, że Michałowi A., Dorocie A. i Dorocie G. przedstawiono zarzuty wręczenia łapówki w łącznej wysokości 80 tys. zł w zamian za pośrednictwo w załatwieniu w Zarządzie Budynków Komunalnych w Krakowie wygranej w przetargu 18 marca 2016 r. na wynajem dwóch mieszkań.

Wszyscy podejrzani przyznali się. Mamy też nowe informacje o aresztowanych wcześniej krakowskich urzędniczkach i przedsiębiorczyni. Jeśli chodzi trzy osoby zatrzymane w czwartek, złożyły one wyjaśnienia „korespondujące z dotychczas ustalonym stanem faktycznym”.

– Wobec każdej z tych osób wydano postanowienie o zastosowaniu wolnościowych środków zapobiegawczych w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 20 tysięcy zł oraz dozoru Policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi – przekazał rzecznik prasowy krakowskiej prokuratury Janusz Hnatko.

Jak informuje CBA, osoby te współdziałały w ukierunkowaniu przetargów na wynajem gminnych mieszkań, obiecując korzyści majątkowe w zamian za pośrednictwo w korzystnym załatwieniu spraw w Zarządzie Budynków Komunalnych. Kiedy? W lutym i marcu 2016 roku. Zatrzymany przedsiębiorca Michał A. na co dzień zajmuje się relokacją do stolicy Małopolski cudzoziemców zatrudnionych w międzynarodowych korporacjach, m.in. oferując przeprowadzającym się wsparcie w sprawach urzędowych, pomagając w znalezieniu mieszkania, opiekunki do dziecka, szkoły.

Za łapówkę chciał on „załatwić” mieszkania w atrakcyjnych lokalizacjach w Krakowie. Dwie pozostałe zatrzymane osoby – Dorota A. i Dorota G. współdziałały z nim. Łapówka, w wysokości 80. tys. złotych, miała w tym przypadku pomóc w wygraniu przetargu na wynajem gminnego mieszkania w kamienicy przy ul. Sobieskiego 16c i drugiego – przy Mostowej 3. To lokale o powierzchni powyżej 80 mkw., i – jak widać – w atrakcyjnej lokalizacji: nieopodal Plant i tuż przy kładce Bernatka w Podgórzu. To kolejne zatrzymanie w ramach śledztwa w sprawie nieprawidłowości i korupcji przy najmie i sprzedaży różnym podmiotom gospodarczym gminnych lokali i nieruchomości w Krakowie. W sumie zatrzymano już 12 osób (pierwsze w lutym), pośród których są przedsiębiorcy wręczający korzyści majątkowe, osoby pośredniczące w przekazywaniu łapówek, a także krakowskie urzędniczki. Jeśli chodzi o te ostatnie, zatrzymano dyrektorkę magistrackiego Wydziału Mieszkalnictwa, kierowniczkę referatu w Wydziale Skarbu i kierowniczkę jednego z referatów ZBK. Dyrektorka Wydziału Mieszkalnictwa i urzędniczka z ZBK zostały tymczasowo aresztowane. Pierwsza z nich, Katarzyna I. następnie opuściła areszt dzięki wpłaconej kaucji. Jak teraz informuje prokuratura, na skutek zażalenia prokuratora dyrektorka Wydziału Mieszkalnictwa jednak znalazła się ponownie w areszcie, a po wykonaniu czynności uzasadniających tymczasowe aresztowanie została zwolniona.

Zwolniono też na tej samej podstawie drugą aresztowaną urzędniczkę, Bernadetę Sz., kierowniczkę referatu lokali użytkowych w ZBK. – Ustalenia CBA i prokuratury wskazują, że urzędniczki były kolejnym ogniwem łańcucha – przyjmowały łapówki i pomagały w uzyskaniu prawa do lokali użytkowych i mieszkań – przekazuje Piotr Kaczorek z CBA. Dodajmy, że wobec Magdaleny Z., pośredniczki w korupcyjnym procederze, która przebywa w areszcie i miała tam pozostać do 1 października, sąd na podstawie wniosku prokuratora przedłużył jej areszt na okres kolejnych trzech miesięcy. Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w gospodarowaniu miejskim mieniem jest pokłosiem m.in. artykułów w „Dzienniku Polskim”.

Do zdarzeń, które są przedmiotem śledztwa, dochodziło w latach 2015-17. CBA podkreśla, że niewykluczone są dalsze zatrzymania w tej sprawie. Jednocześnie CBA informuje, że jest reakcja na jego apel po wcześniejszych zatrzymaniach, by zgłaszały się osoby, które dawały łapówki krakowskim urzędnikom. Dzięki przyznaniu się mogą uniknąć kary. Zgłosiły się już trzy pierwsze takie osoby. Po czwartkowych zatrzymaniach zapytaliśmy po raz kolejny w magistracie, jakie kroki zamierzają podjąć władze miasta. Z odpowiedzi jasno jednak wynika, że nikt się tu nie spieszy z decyzjami. Magistrat też w swojej odpowiedzi zaczyna od zwrócenia uwagi raczej na osoby, które dawały łapówki.

– Z uwagą obserwujemy toczące się postępowanie, w głównej mierze odnoszące się do osób, które ubiegały się o korzystanie z gminnych lokali i, w świetle dotychczasowych informacji, uczyniły z tego intratny proceder. W odniesieniu do pracownic Urzędu Miasta oraz pracownicy ZBK uważnie przyglądamy się przedstawionym zarzutom. Natomiast po powrocie do pracy wymienionych urzędniczek (nie ma ich w pracy od czasu zatrzymania) zostaną podjęte stosowne decyzje zgodne z treścią postanowienia prokuratora, jeżeli takie zostanie przekazane – tyle powiedział nam Maciej Grzyb, dyrektor biura prasowego UMK.
Źródło info i foto: dziennikpolski24.pl

Zaginęła 15-letnia Ewelina Skobel

Policja w Krakowie poszukuje zaginionej Eweliny Skobel. 15-latka ostatni raz była widziana w poniedziałek (13 sierpnia). Do chwili obecnej nie nawiązała kontaktu z rodziną. Jak informuje policja, zaginiona po raz ostatni była widziana w Radzionkowie w woj. śląskim w poniedziałek (13 sierpnia). Od tamtej pory nie wróciła do młodzieżowego ośrodka wychowawczego w tym mieście ani do rodzinnego domu w Krakowie. Nie nawiązała też kontaktu z bliskimi.

15-latka ma około 160 cm wzrostu, jasne oczy i długie włosy koloru ciemny blond. Jest szczupłej budowy ciała. W dniu zaginięcia była ubrana w jasne spodenki, letnią bluzkę i sportowe buty. Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionej, proszone są o kontakt z VIII Komisariatem Policji w Krakowie pod nr tel. 12 61-52-910, 112 lub 997.
Źródło info i foto: interia.pl