Posts Tagged “księdza”

Zatrzymano 47-letniego księdza ze Skawy, który jest podejrzany o molestowanie seksualne kilkuletniej dziewczynki. Do tych drastycznych wydarzeń doszło w okolicach Zakopanego – ustaliło radio RMF FM.

Dramat rozegrał się w ubiegły weekend. Ksiądz zabrał dzieci na wycieczkę do Kościeliska. Miał się nimi opiekować, ale – według śledczych – okrutnie skrzywdził jedno z dzieci. Zakradł się nocą do pokoju, w którym nocowało pięć dziewczynek. Przynajmniej jedną z nich – 9-latkę miał molestować seksualnie.

Gdy przerażona dziewczynka wróciła do rodzinnej Skawy wszystko opowiedziała matce. Zrozpaczona kobieta pobiegła na policję. Jak podaje RMF FM gdy tylko funkcjonariusze zaczęli interesować się sprawą, władze zakonu salezjanów zadecydowały o przeniesieniu duchownego. Trafił do Krakowa. Tam zatrzymała go policja.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Poznański Sąd Apelacyjny ogłosi dziś wyrok w sprawie rekordowego odszkodowania dla ofiary księdza pedofila. Sąd pierwszej instancji zasądził milion złotych na rzecz poszkodowanej. Od wyroku pierwszej instancji odwołało się Towarzystwo Chrystusowców, czyli zakon, do którego należał ksiądz Roman B. Organizacja twierdzi, że odpowiedzialności za czyny jednego z jej członków nie można przerzucać na cały zakon.

Oprócz odszkodowania, które mają zapłacić Chrystusowcy – ksiądz B. został skazany na 4 lata więzienia. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, a wyrok, który poznański sąd ogłosił w styczniu, to precedens. Do tej pory jeszcze żaden sąd w Polsce nie uznał pełnej odpowiedzialności prawnej organizacji kościelnej za przestępstwa duchownego. Ksiądz B. został skazany za gwałty na 13-letniej dziewczynce. Dziś to już dorosła kobieta. Duchowny miał wykorzystać jej trudną sytuację w rodzinie.

To czy zakon wypłaci kobiecie milion złotych będzie jasne o 14:00 – na tę godzinę sąd apelacyjny zaplanował ogłoszenie wyroku.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

W wieku 13 lat został zwabiony na plebanię i zgwałcony. Pan Marek w programie ”Skandaliści” na antenie Polsat News opowiedział o swoich traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa. – Ksiądz powiedział, że to tajemnica, która musi zostać między nami – mówił.

Gość Agnieszki Gozdyry w wieku 13 lat został podstępem zwabiony na plebanię w Kartuzach. Chłopiec miał pomóc księdzu w porządkach. – Wtedy zbliżył się do mnie, zaczął dotykać. Doszło do zbliżenia, zgwałcił mnie – opowiadał pan Marek w “Skandalistach”.

Mężczyzna był wielokrotnie wykorzystywany seksualnie przez księdza Andrzeja, który w parafii założył Ruch Światło Życie. Należało do niego 120 ministrantów. – Widziałem sytuacje, kiedy przychodzili moi koledzy od niego z plebanii, czerwoni, podrapani, wiedziałem co się wydarzyło – relacjonował.

Historia ofiary księdza pedofila

Pan Marek przez lata ukrywał to, czego doświadczył na plebanii. Gdy w wieku 18 lat usiłował popełnić samobójstwo i trafił do szpitala, coś w nim pękło. Mężczyzna zdołał dotrzeć do dokumentów, z których wynikało, że w diecezji była wiedza na temat zachowania księdza Andrzeja.

Władze kurii toruńskiej zapewniły pana Marka, że duchowny zostanie odsunięty od pełnienia posługi kapłańskiej. Okazało się to kłamstwem. Ksiądz Andrzej został odnaleziony w parafii w Grudziądzu, gdzie pełnił posługę kapłańską. Co gorsza, duchowny nadal pracował z młodzieżą.

- W tej chwili jest tak schowany, że nie wiemy gdzie jest – dodał pan Marek.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Poznański sąd apelacyjny rozpatruje w czwartek sprawę milionowego odszkodowania od zgromadzenia Towarzystwo Chrystusowe dla kobiety gwałconej w dzieciństwie przez księdza Romana B. Rozprawa odbywa się z wyłączeniem jawności.

Sprawa duchownego została nagłośniona w ubiegłym roku. Ks. Roman B. w trakcie posługi w jednej z miejscowości w woj. zachodniopomorskim molestował seksualnie 13-letnią dziewczynkę. Według mediów miał ją podstępnie wywieźć od rodziców, więzić i gwałcić przez kilkanaście miesięcy. W jego komputerze śledczy mieli znaleźć także treści pedofilskie i korespondencję z innymi dziećmi. Mężczyzna został aresztowany w 2008 r.

Poza sprawą karną, poszkodowana kobieta wytoczyła proces także Towarzystwu Chrystusowemu dla Polonii Zagranicznej, do którego należał ksiądz Roman B. “Gazeta Wyborcza” poinformowała w poniedziałek, że wyrokiem poznańskiego sądu okręgowego Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej musi zapłacić kobiecie 1 milion złotych zadośćuczynienia i 800 zł miesięcznie dożywotniej renty.

W uzasadnieniu wyroku, do którego dotarła gazeta, sąd stwierdził m.in., że Roman B. “wykorzystał swoją pozycję zawodową jako ksiądz” – poznał dziewczynkę na lekcji religii, zapraszał na plebanię, czyli do “miejsca służbowego”.

“Gdyby nie uczył religii, gdyby nie był księdzem, to do jego spotkania z pokrzywdzoną w ogóle nie doszłoby. Gdyby nie wykorzystał swojej funkcji księdza do zdobycia zaufania pokrzywdzonej, szkoda nie zostałaby wyrządzona” – podkreślił sąd.

W czwartek sprawą zajął się Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Rozprawa toczy się z wyłączeniem jawności.

Przed budynkiem sądu apelacyjnego zebrała się grupa kilkunastu osób, które chciały wyrazić swoją solidarność z poszkodowaną kobietą. Mieli ze sobą transparenty: “Stop pedofilii w Kościele”, “Zły dotyk boli przez całe życie”, “Zapłaćcie za te gwałty”. Uczestnicy zgromadzenia podkreślali, że liczą na utrzymanie w mocy wyroku sądu okręgowego. “Mamy nadzieję, że sądy są jeszcze niezawisłe i liczymy, że ten wyrok ruszy lawinę, że Kościół katolicki zapłaci za swoich funkcjonariuszy, którzy gwałcili dzieci” – mówił Kuba Kapral, jeden z uczestników manifestacji.

Zgromadzeni wskazywali, że w przypadku kasacji wyroku, kiedy sprawa trafiłaby do Sądu Najwyższego, “tam już bez wątpienia będą bardzo duże naciski ze strony hierarchów Kościoła, żeby ofiara nie dostała ani grosza i żeby Kościół dalej mógł się czuć bezkarny” – zaznaczył Michał Walkowiak, także jeden z uczestników zgromadzenia. Jak dodał, “wsparcie – choćby w takiej formie – dla ofiar tego typu spraw jest niezbędne. Jesteśmy zdegustowani postępowaniem hierarchów kościelnych, którzy cały czas – nie tylko w Polsce – ukrywają pedofilów” – dodał.

Pełnomocnik Towarzystwa Chrystusowego adwokat Krzysztof Wyrwa powiedział mediom przed rozprawą, że na gruncie obowiązujących w Polsce przepisów prawa, odpowiedzialności za czyn popełniony przez księdza nie ponosi instytucja Kościoła. Jak dodał, czyn, którego dopuścił się ksiądz Roman B. “był haniebny” i tego w tej sprawie nikt nie zmienia, ani nie kwestionuje winy księdza.

Adwokat pytany o fakt, że już wcześniej zgromadzenie proponowało ofierze pieniądze odpowiedział, że “czym innym jest gest chrześcijańskiej pomocy, wychodzenie z prośbą czy na przeciw temu, żeby pomóc w rehabilitacji, w traumie, która z pewnością dotknęła ofiarę, a czym innym jest przyjęcie odpowiedzialności. W związku z tym odpowiedzialności według nas nie ma, i brak jest podstaw, by te odpowiedzialność ze sprawcy przenieść na osoby prawne Kościoła” – podkreślił.

W 2009 roku ksiądz Roman B. został skazany w procesie karnym na osiem lat więzienia. Obrońcy odwołali się od decyzji sądu i sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia. W sądzie Roman B. miał przyznać się do kilkudziesięciu przestępstw seksualnych, ale zaprzeczał biciu ofiary i planowaniu działań z góry. Sąd podjął wówczas decyzję o zmniejszeniu kary do 4,5 roku leczenia psychiatrycznego na oddziale szpitalnym w zakładzie karnym. W 2010 r. wyrok został złagodzony o pół roku. Ksiądz wyszedł na wolność dwa lata później. Administracyjny proces karny ks. Romana B. zakończył się jego wydaleniem ze stanu duchownego. Roman B. nie jest już także członkiem zgromadzenia Towarzystwa Chrystusowego.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Na początku sierpnia w budynku parafialnym w Łaniętach Anna W. zaatakowała 28-latkę i jej siostrzeńca. Kobieta w wyniku napaści zmarła. Miejscowi twierdzą, że motywem zbrodni mogła była zazdrość o księdza.

3 sierpnia w Łaniętach 38-letnia Anna W. uzbrojona w nóż, wiatrówkę i miotacz gazowy włamała się do mieszkania parafialnego, w którym przebywała 28-letnia Karolina i jej 12-letni siostrzeniec. Najpierw nożem raniła chłopca w ucho, ten zdołał uciec, później zaatakowała 28-letnią kobietę. 28-latce udało się wydostać na zewnątrz, wtedy z kościoła wybiegł jeden z mieszkańców i obezwładnił Annę W.
Zabójstwo w Łaniętach. Motywem zazdrość o księdza

Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, w programie “Uwaga!” opisywał szczegóły zbrodni. – Kobietą kierowały bardzo silne emocje. Działała w szale. Świadczy o tym przede wszystkim ilość i lokalizacja obrażeń na ciele 28-letniej kobiety. Podczas sekcji stwierdzono zarówno rany szyi, okolicy głowy, jak i pleców. Wszystko wskazuje na to, że 28-latka była przypadkową ofiarą zbrodni. Faktycznym celem była matka 12-letniego chłopca – opowiadał Kopania. 28-letnia Karolina miała aż 10 ran: szyi, głowy, pleców. Zmarła z powodu wykrwawienia.

Napastniczka, Anna W., zajmowała się dekorowaniem kościoła w Łaniętach, w pobliskiej miejscowości strzelce prowadziła kwiaciarnię. Celem kobiety miała być nie Karolina, a jej starsza siostra Iwona, która od pewnego czasu mieszkała na terenie parafii i sprzątała kościół. Według mieszkańców W. była zakochana w księdzu i gdy ten zrezygnował z jej usług, zaczęła się mścić. Mieszkańcy są zgodni co do motywów zbrodni.

Chyba się zakochała. Powiedziała: “Ksiądz będzie mój”. Przywoziła mu torty. Walczyła o księdza. Była zazdrosna, że Iwonka mieszka na parafii – mówią reporterowi “Uwagi!”.

Anna W. nie przyznaje się do winy. Podczas przesłuchania stwierdziła, że nie pamięta zdarzenia. Za zabójstwo grozi jej dożywocie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Wyrok kary śmierci usłyszeli dwaj mężczyźni, którzy dwa lata temu zabili katolickiego księdza w Nigerii. Porywacze zażądali okupu, a kiedy otrzymali trzy czwarte sumy, zamordowali duchownego. Sąd w Makurdi w stanie Benue na wschodzie kraju stwierdził, że w 2016 roku to właśnie oni porwali, a następnie zabili proboszcza parafii w Okpoga i wikariusza generalnego diecezji Otukpo – Johna Alexandra Adeyi.

W wyniku śledztwa ustalono, że ks. Adeyi wpadł 24 kwietnia 2016 w ręce porywaczy, którzy zażądali za niego okupu w wysokości dwóch milionów nair (ok. 4700 euro). Kiedy otrzymali trzy czwarte tej sumy, zamordowali duchownego. Jego ciało znaleziono 22 czerwca tegoż roku koło siedziby lokalnych władz oświatowych w Otukpa – jego miasta rodzinnego.

Na wieść o wyroku rodzina zabitego kapłana wyraziła zadowolenie, że sprawiedliwości wreszcie stało się zadość. „Wyrażając uznanie sądowi oraz dziękując Bogu i tym wszystkim, którzy przyczynili się do wyjaśnienia prawdy, musimy powiedzieć, że dziś jest smutny dzień pamięci o brutalnej śmierci naszego drogiego i bardzo czcigodnego księdza Johna Adeyi. Pocieszająca jest jednak wiadomość, że sprawcy nie pozostali bezkarni. Niech dusza o. Adeyi pozostaje nadal w doskonałym pokoju z jego Stwórcą” – napisali bliscy kapłana w liście przesłanym do miejscowej gazety „Daily Post”.

Eksperci podkreślają, że choć wiele krajów ościennych zniosło karę śmierci, w Nigerii jest ona nadal orzekana. Tylko w ubiegłym roku wydano takie wyroki dla 621 osób – podała Amnesty International. Według tej organizacji w więzieniach nigeryjskich przebywa 2285 skazanych na najwyższy wymiar kary, ale w 2017 roku nie wykonano żadnego wyroku.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Arcybiskup Adelaide (Adelajdy) i były przewodniczący Konferencji Episkopatu Australii Philip Wilson został we wtorek skazany na 12 miesięcy aresztu domowego za zatajenie w latach 70. przypadków seksualnego wykorzystywania dziecka przez innego księdza. Arcybiskup Wilson otrzymał maksymalny wymiar kary i jest najwyższym rangą hierarchą katolickim, który został skazany za to przestępstwo – zwraca uwagę portal BBC News. Ale sąd nakazał osadzenie Wilsona w “areszcie domowym”, co oznacza, że uniknie on więzienia – dodaje.

Sędzia Robert Stone z Newcastle w Nowej Południowej Walii powiedział, że hierarcha “nie okazał skruchy ani żalu”. Po sześciu miesiącach będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe.

Zmarł w więzieniu

W maju abp Wilson został uznany za winnego zatajenia przed wielu laty przypadków seksualnego wykorzystywania dziecka przez innego księdza. 67-letni dziś hierarcha został oskarżony o ukrycie poważnego przestępstwa popełnionego przez księdza Jamesa Fletchera, o czym dowiedział się w 1976 roku, gdy był wikariuszem w jednej z parafii w stanie w Nowa Południowa Walia.

Obrońcy Wilsona argumentowali, że nie wiedział on, iż ksiądz Fletcher wykorzystywał seksualnie chłopca. W grudniu 2017 r. wyszło na jaw, że abp Wilson ma wczesne stadium choroby Alzheimera. W 2004 roku Fletcher został uznany za winnego dziewięciu przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci i w 2006 roku zmarł w więzieniu.

Wilson nie zrezygnował z funkcji arcybiskupa mimo rezygnacji z obowiązków, gdy sąd uznał go za winnego.

Byli przenoszeni z parafii do parafii

W ubiegłym roku w Australii dobiegło końca pięcioletnie śledztwo w sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci m.in. przez duchownych różnych wyznań. Rząd nakazał przeprowadzenie dochodzenia w związku z pojawiającymi się zarzutami, że księża pedofile byli chronieni przez swych zwierzchników, którzy przenosili ich z parafii do parafii.

Podczas śledztwa ustalono, że 7 proc. katolickich księży pracujących w Australii od 1950 do 2010 roku było oskarżanych o przestępstwa seksualne na dzieciach i że w ciągu 35 lat prawie 1100 osób złożyło skargi dotyczące molestowania seksualnego dzieci przeciwko Kościołowi anglikańskiemu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Francuski ksiądz, który spoliczkował dziecko podczas chrztu, został ukarany przez biskupa. Jacques Lacroix został wysłany na emeryturę. Nie może też odprawiać chrztów ani udzielać ślubów.

Historia księdza, który spoliczkował dziecko podczas chrztu we Francji, obiegła cały świat. 89-letni ksiądz Jacques Lacroix, decyzją biskupa Jeana-Yvesa Nahmiasa, został wysłany na emeryturę i zawieszony w udzielaniu sakramentów chrztu oraz małżeństwa. Duchowny wciąż jednak może odprawiać msze.

- W tej sytuacji duchowny stracił zimną krew, głównie ze względu na przemęczenie i wiek, a także zapomniał, że chrzest powinien być radosnym wydarzeniem – tłumaczył biskup Nahmias, cytowany przez portal Independent.

Francja: ksiądz spoliczkował dziecko podczas chrztu. Został ukarany

Do sprawy odniósł się sam ksiądz Jacques Lacroix. Podczas wywiadu dla radia France Info tłumaczył, że „chciał jedynie uspokoić płaczące dziecko”. Przekonywał, że działał w dobrej wierze.

Dziecko krzyczało i musiałem odwrócić jego głowę, aby polać ją wodą. Mówiłem „bądź cicho”, jednak nie uspokoił się. To miało być coś między pieszczotą a lekkim uderzeniem w policzek. Próbowałem go uspokoić, naprawdę nie wiedziałem, co robić – tłumaczył się ks. Lacroix.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Były pracownik nuncjatury Stolicy Apostolskiej w Waszyngtonie ksiądz Carlo Alberto Capella stanął w piątek przed trybunałem w Watykanie, oskarżony o posiadanie pornografii dziecięcej. W pierwszym dniu procesu przyznał się do winy. Agencja Ansa podała, że – tak jak w śledztwie – Capella przyznał się do “kompulsywnych czynów niewłaściwych poszukiwań w Internecie”.

“Popełniłem błąd”

Oskarżony wyjaśnił następnie, że “miał kryzys” związany z przeniesieniem do Waszyngtonu.

- Popełniłem błąd lekceważąc kryzys, jaki przechodziłem – dodał włoski ksiądz na ławie oskarżonych.

Według mediów jego proces będzie krótki. Następna rozprawa odbędzie się w sobotę. Zapowiadając proces watykańskie biuro prasowe informowało, że postawione Capelli zarzuty dotyczą posiadania, a także wymiany materiałów pornografii dziecięcej. Za dodatkową okoliczność obciążającą uznano ich “ogromną ilość”.

Grozi mu do 5 lat więzienia

W kwietniu tego roku ksiądz Capella został aresztowany przez watykański wymiar sprawiedliwości. Byłego wysokiej rangi urzędnika nuncjatury apostolskiej umieszczono w celi żandarmerii watykańskiej, gdzie pozostawał do dyspozycji władzy sądowniczej.

Watykan podawał, że za przestępstwa, które mu się zarzuca, kodeks przewiduje karę od roku do pięciu lat więzienia i grzywnę w wysokości do 50 tysięcy euro. Zgodnie z tymi przepisami kara zostaje podniesiona w przypadku znacznych ilości takich materiałów.

Sprawa watykańskiego dyplomaty została nagłośniona we wrześniu ubiegłego roku, gdy media ujawniły, że prokurator trybunału za Spiżową Bramą wszczął śledztwo przeciwko niemu. Zostało ono otwarte po sygnale otrzymanym od władz amerykańskich o możliwości popełnienia przestępstwa przez jednego z urzędników nuncjatury apostolskiej w Waszyngtonie.

Zarzuty z Kanady

O aresztowanie księdza Capelli zabiegał także wymiar sprawiedliwości Kanady, który zarzucił mu, że ściągnął z internetu materiały pedofilskie podczas pobytu w tym kraju. Ten wysoki rangą dyplomata został wezwany z USA do Watykanu, gdzie w czasie prowadzonego śledztwa przebywał w Kolegium Penitencjarzy, czyli domu franciszkanów-spowiedników z bazyliki świętego Piotra. Stamtąd trafił do celi watykańskiej żandarmerii.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

22 czerwca przed trybunałem Państwa Watykańskiego rozpocznie się proces b. pracownika dyplomacji Stolicy Apostolskiej, b. urzędnika nuncjatury w USA księdza Carlo Alberto Capelli – podał w sobotę Watykan. Capelli jest oskarżony o posiadanie pornografii dziecięcej. Watykańskie biuro prasowe w wydanym komunikacie poinformowało, że wytoczenie procesu byłemu dyplomacie to rezultat zakończenia śledztwa, jakie prowadzono przeciwko niemu. Wyjaśniono, że postawione mu zarzuty dotyczą posiadania i wymiany materiałów pornografii dziecięcej. Za dodatkową okoliczność obciążającą uznano jej “ogromną ilość” – głosi nota.

Duchownemu grozi do 5 lat więzienia

W kwietniu tego roku ksiądz Capella został aresztowany przez watykański wymiar sprawiedliwości pod zarzutem posiadania materiałów pedopornograficznych. Byłego wysokiej rangi urzędnika nuncjatury apostolskiej w Waszyngtonie umieszczono w celi żandarmerii watykańskiej, gdzie pozostawał do dyspozycji władzy sądowniczej.

Watykan informował przed dwoma miesiącami, że za przestępstwa, które mu się zarzuca, kodeks przewiduje karę od roku do pięciu lat więzienia i grzywnę w wysokości do 50 tysięcy euro. Zgodnie z tymi przepisami kara zostaje podniesiona w przypadku znacznych ilości takich materiałów.

Watykan o sprawie dowiedział się od władz amerykańskich

Sprawa watykańskiego dyplomaty została nagłośniona we wrześniu ubiegłego roku, gdy media ujawniły, że prokurator trybunału za Spiżową Bramą wszczął śledztwo przeciwko niemu. Zostało ono otwarte po sygnale otrzymanym od władz amerykańskich o możliwości popełnienia przestępstwa przez jednego z urzędników nuncjatury apostolskiej w Waszyngtonie.

O aresztowanie księdza Capelli zabiegał także wymiar sprawiedliwości Kanady, który zarzucił mu, że ściągnął z internetu materiały pedofilskie podczas pobytu w tym kraju.

Ten wysoki rangą dyplomata został wezwany z USA do Watykanu, gdzie w czasie prowadzonego śledztwa przebywał w Kolegium Penitencjarzy, czyli domu franciszkanów-spowiedników z bazyliki świętego Piotra. Stamtąd trafił do celi watykańskiej żandarmerii.Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »