Pobicie kucharza z Chin we Wrocławiu

We Wrocławiu miało dojść do dotkliwego pobicia Chenshenga Li – obywatela Polski chińskiego pochodzenia, znanego w stolicy Dolnego Śląska kucharza. – Mąż był uderzany prosto w twarz i mocno krwawił – powiedziała portalowi gazetawroclawska.pl żona mężczyzny. Jak opisuje gazetawroclawska.pl do zdarzenia doszło w niedzielę ok. godz. 19.30. Chensheng Li wyszedł z restauracji Kuchnia Marche, w której pracuje. Szedł ulicą Świdnicką w stronę Powstańców Śląskich. Portal informuje, że na wysokości przejścia pod wiaduktem kolejowym zaczepiła go grupa młodych osób.

Najpierw napluli mu w twarz, później pobili, a następnie uciekli. – Na całe szczęście do leżącego na ziemi męża szybko podbiegł przypadkowy przechodzień i zaczął mu udzielać pomocy, angażując w to kolejne znajdujące się w pobliżu osoby. Mąż był uderzany prosto w twarz i mocno krwawił, dobrze że znaleźli się ludzie, którzy od razu mu pomogli – mówi portalowi żona kucharza, który po pobiciu trafił do szpitala.
Źródło info i foto: Gazeta.pl