Nowe zatrzymania ws. ustawianej sprzedaży nieruchomości w Krakowie

Trzy osoby zostały zatrzymane przez CBA w aferze dotyczącej ustawiania przetargów na wynajem, lub zakup atrakcyjnych nieruchomości w Krakowie – informuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Zatrzymani to lekarka, pracownik lokali gastronomicznych i przedsiębiorca – współwłaściciel jednego z najbardziej popularnych miejsc rozrywki w Krakowie.

Osoby te miały dawać pieniądze, lub obiecywać ich wręczanie w zamian za ustawianie postępowań na kupno i wynajem lokali użytkowych i mieszkalnych. Wręczane kwoty wahały się od 20 do 25 tysięcy złotych. Jedno z postępowań dotyczyło lokalu znajdującego się w Sukiennicach.

W sumie w aferze podejrzanych jest 15 osób. Wątpliwości dotyczą umów na 42 nieruchomości.
Źródło info i foto: interia.pl

Jest akt oskarżenia wobec Stanisława G. Chodzi o łapówki

Stanisław G. jako wiceminister środowiska w zamian za przychylność i pomoc przyjął pieniądze, drogie zegarki i nieruchomości w Chorwacji – wynika z informacji przekazanych PAP przez Prokuraturę Krajową. Śledczy oskarżyli go też o plagiat pracy doktorskiej i nakłanianie do wręczenia łapówki.

Jak podała prokuratura, obszernym aktem oskarżenia – liczącym ponad 1100 stron – objęto 32 osoby, które zostały oskarżone łącznie o 94 czyny. Wobec dziewięciu oskarżonych skierowano wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Z informacji przekazanych przez PK wynika, że akt oskarżenia dotyczy nieprawidłowości przy 26 inwestycjach realizowanych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

„Prokurator Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej skierował do Sądu Okręgowego w Szczecinie akt oskarżenia przeciwko posłowi na Sejm RP Stanisławowi G., jego żonie Renacie L.–G., członkom jego rodziny oraz innym osobom. Materiały w tym zakresie zostały wyłączone z postępowania dotyczącego tzw. afery melioracyjnej, które jest nadal prowadzone, aktualnie pozostaje w nim 42 podejrzanych” – podała prokuratura.

Jak dodała PK, „zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na to, że w związku z pełnioną w rządach PO-PSL funkcją sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska poseł Stanisław G. przyjął jako łapówki co najmniej 733 tys. zł w gotówce, a także dwa zegarki o łącznej wartości prawie 26 tys. zł oraz nieruchomości w Chorwacji”. „Ponadto zarzuty dotyczą nakłaniania do wręczenia łapówki w wysokości co najmniej 200 tys. zł oraz ujawnienia informacji niejawnej i plagiatu pracy doktorskiej. Prokuratura oskarżyła posła również o pranie brudnych pieniędzy” – przekazała PAP prokuratura.

Za przyjęcie łapówek Stanisławowi G. grozi do 12 lat więzienia.

Z informacji przekazanych PAP przez prokuraturę wynika, że Stanisław G. w okresie od stycznia 2011 roku do końca czerwca 2013 roku jako wiceminister środowiska w rządzie PO-PSL przyjął co najmniej 405 tys. zł łapówki w gotówce od przedsiębiorcy Krzysztofa B. „W zamian, wykorzystując swoją pozycję wiceministra, oferował przedsiębiorcy przychylność, poparcie oraz pomoc w zdobywaniu wielomilionowych kontraktów od Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie” – podała PK.

Jak podali śledczy, wiceminister miał nakłaniać także przedsiębiorcę do wręczenia dyrektorowi Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji co najmniej 200 tys. zł łapówki. „Argumentował, że to warunek, aby firma przedsiębiorcy funkcjonowała i utrzymała się na rynku. Pieniądze zostały przekazane, a dyrektor Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji Tomasz P. jest obecnie jednym z głównych podejrzanych w śledztwie dotyczącym tzw. afery melioracyjnej” – zaznaczyła prokuratura.

Śledczy przekazali także, że w 2011 r. Stanisław G. przyjął od Bogdana K. jako łapówkę 100 tys. zł oraz apartament w Chorwacji o wartości 48 tys 432 euro. „W zamian oferował on Bogdanowi K. przychylność, poparcie i pomoc w kontaktach w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, w tym w kontaktach z przedstawicielami Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie organizujących przetargi opiewające niejednokrotnie na dziesiątki milionów złotych” – podkreśliła PK.

Stanisław G. oskarżony jest też łapówki w postaci dwóch zegarków Tag Heuer wartych łącznie prawie 26 tys. zł. G. jako wiceminister środowiska otrzymał zegarki od zastępcy dyrektora do spraw Administracji, Informatyki, Marketingu i Współpracy z Zagranicą w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej Łukasza L. W zamian miał zadeklarować utrzymanie przez Łukasza L. stanowiska zastępcy dyrektora. Jak przekazała prokuratura, Łukasz L. miał otrzymać maila z konkretnymi modelami zegarków przeznaczonych na łapówkę.

W akcie oskarżenia poseł PO został oskarżony także o popełnienie plagiatu w pracy doktorskiej, którą obronił w 2011 r. w Społecznej Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi. W konsekwencji G. uzyskał tytuł doktora nauk ekonomicznych. „Z zeznań świadków, a także z opinii biegłych wynika, że przygotowując pracę doktorską, przywłaszczył sobie autorstwo cudzych utworów” – wskazała prokuratura.

W sprawie oskarżona została również żona posła Renata G. Renata L. Prokuratura zarzuciła jej pranie brudnych pieniędzy, które miało polegać na działaniach zmierzających do utrudnienia stwierdzenia pochodzenia przyjętej wcześniej jako łapówki nieruchomości w Chorwacji.

Wśród oskarżonych w tej sprawie są również: były starosta koszaliński Roman Sz., były dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie Mieczysław O., byli pracownicy Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, przedstawiciele i właściciele firm realizujących inwestycje melioracyjne

Wobec oskarżonego posła PO zastosowano poręczenie majątkowe w kwocie 500 tys. zł dozór policji oraz zakazem kontaktowania się z innymi podejrzanymi w tej sprawie. „Wobec pozostałych oskarżonych stosowane są środki zapobiegawcze w postaci poręczeń majątkowych, zakazów opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu oraz dozorów Policji” – podała PK. Prokuratura dokonała też zabezpieczenia majątkowego na mieniu wszystkich oskarżonych na łączną kwotę blisko 2,6 mln zł.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Jeden z dyrektorów warszawskiej spółki miejskiej zatrzymany. Sprawa dotyczy korupcji

Jeden z dyrektorów stołecznego Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz dwaj przedsiębiorcy ze Śląska zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne – dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Powodem akcji jest podejrzenie korupcji w MPWiK.

Według śledczych, dyrektor miejskiego przedsiębiorstwa miał wziąć od biznesmenów co najmniej 50 tysięcy złotych łapówki. Chodziło o rozstrzygnięcie przetargów na rzecz firmy tych śląskich przedsiębiorców. Trwają przeszukania w mieszkaniach i miejscach pracy zatrzymanych, potem te osoby zostaną przewiezione do prokuratury okręgowej w Warszawie, gdzie mają usłyszeć zarzuty.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Pułkownik rosyjskiego MSW Dmitrij Zacharczenko skazany za łapówkarstwo

Pułkownik rosyjskiego MSW Dmitrij Zacharczenko, oskarżony o korupcję, został wczoraj skazany na 15 lat więzienia i pozbawiony stopnia. Jego zatrzymaniu w 2016 roku towarzyszyły rewizje, w trakcie których znaleziono rekordowe sumy w gotówce. Zacharczenko sprawował funkcję wicenaczelnika jednostki powołanej do walki z korupcją w sektorze paliwowym.

Zacharczenko w chwili zatrzymania pełnił funkcję wicenaczelnika Zarządu T (do spraw walki z korupcją w sektorze paliwowym) w Głównym Zarządzie Bezpieczeństwa Ekonomicznego i Przeciwdziałania Korupcji MSW Rosji. W jego aucie znaleziono po zatrzymaniu około 20 mln rubli gotówką (obecnie ok. 309 tys. dol.).

Później w mieszkaniu przybranej siostry Zacharczenki odkryto ponad 8 mld rubli (obecnie ponad 123 mln dol.) w różnych walutach, a następnie okazało się, że bliscy krewni i znajomi pułkownika są posiadaczami kont bankowych i 27 nieruchomości w Moskwie.

Sąd uznał, wydając wyrok, że Zacharczenko przyjął łapówkę o wartości 3 mln rubli (około 46,3 tys. dol.) i przeciwdziałał wymiarowi sprawiedliwości. Dziennik „Kommiersant” ocenia wymiar kary jako nieoczekiwany, gdyż jest on niewiele niższy od 15 lat, których żądał prokurator. Tymczasem sąd nie uznał winy Zacharczenki w jednym z przypadków zarzucanej mu korupcji, a te przypadki, które uznał za udowodnione, powinny były według adwokatów pociągnąć za sobą karę 9 lat więzienia.

Zacharczenko w trakcie procesu, rozpoczętego w sierpniu zeszłego roku, nie przyznawał się do winy. Nie precyzował, do kogo należą pieniądze, a jego adwokaci mówili, że ów majątek jest „bezpański”. Zarówno obrona, jak i prokuratura, zapowiedziały w poniedziałek odwołanie się od wyroku.

Tymczasem od chwili aresztowania pułkownika jego sprawę przyćmiła afera z udziałem trzech byłych funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Zatrzymano ich w kwietniu, a w należących do nich mieszkaniach skonfiskowano gotówkę i kosztowności o wartości 12 mld rubli (ponad 185 mln dol.).
Źródło info i foto: onet.pl

Kardiochirurg Mirosław G. skazany za korupcję

Kardiochirurg Mirosław G. jest winny przyjęcia w okresie od marca 2005 r. do grudnia 2006 r. od pacjentów i ich rodzin co najmniej 22 tys. zł łapówek – orzekł we wtorek warszawski sąd rejonowy i skazał go za to na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 50 tys. zł grzywny.

Zdaniem sądu kara roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata jest wystarczająco surowa. – Sąd nie ma wątpliwości, że pieniądze były przyjęte od pacjentów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, dlatego wymierzył mu też karę grzywny – zaznaczyła w uzasadnieniu wyroku sędzia Iwona Hulko.

Zakończony środowym wyrokiem proces rozpoczął się we wrześniu 2016 r. przed Sądem Rejonowym dla Warszawy- Mokotowa. Był to kolejny proces kardiochirurga w tej sprawie po uchyleniu przez sąd II instancji pierwotnego orzeczenia w zakresie części zarzutów korupcyjnych.

Pierwszy proces dr. G. i – wówczas – 20 jego pacjentów był efektem jednej z pierwszych akcji nowo utworzonego wówczas Centralnego Biura Antykorupcyjnego; odbił się szerokim echem wśród opinii publicznej.

W styczniu 2013 r. sąd I instancji skazał dr. G. na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów. G. został wtedy skazany za część zarzutów korupcyjnych z łącznej liczby 42 zarzutów, jakie usłyszał. Uniewinniono go od 23 zarzutów, m.in. mobbingu wobec podwładnych i z części zarzutów korupcyjnych.

W kwietniu 2014 r. II instancja uchyliła uniewinnienie G. oraz kilku jego pacjentów i zwróciła w tym zakresie sprawę sądowi rejonowemu. Odsyłając do SR sprawę kopert wręczanych dr. G. w jego gabinecie (wręczający twierdzili, że w kopertach były listy polecające lub dokumenty medyczne), sąd odwoławczy wskazywał, że jeśli ktoś idzie do lekarza, to zazwyczaj wyniki badań pokazuje na początku wizyty, a nie zostawia ich na odchodnym. II instancja nie przesądziła, czy doszło do wręczenia korzyści majątkowej; wskazała jednak, że sąd I instancji nie uzasadnił swojego stanowiska.

Zarazem II instancja utrzymała wówczas skazanie lekarza na rok więzienia w zawieszeniu i grzywnę za 18 zarzutów przyjęcia pieniędzy oraz uniewinnienie G. od zarzutu mobbingu, a także od trzech najpoważniejszych zarzutów korupcyjnych – uzależniania od łapówki przyjęcia pacjenta na oddział lub podjęcia się operacji.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wielkopolska: CBA zatrzymało ordynatora. Brał łapówki za pobyt w szpitalu

Funkcjonariusze poznańskiej delegatury CBA zatrzymali na gorącym uczynku ordynatora jednego ze szpitali w Wielkopolsce oraz sześć osób, które dawały mu łapówki. Lekarz w zamian za pieniądze przyjmował pacjentów na oddział szpitala lub przedłużał im pobyt – wynika z ustaleń śledczych Biura. O sprawie poinformował portal tvp.info rzecznik Biura Temistokles Brodowski. Postępowanie zostało wszczęte na podstawie własnych materiałów CBA.

– Zatrzymany lekarz w zamian za łapówki w kwotach od 500 do 3 tys. zł przyjmował pacjentów na oddział lub przedłużał im pobyt – mówi Brodowski.

Zatrzymane siedem osób – a wśród nich ordynator wielkopolskiego szpitala i sześć osób, które wręczały łapówki – po zakończeniu przeszukań zostały doprowadzone do Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu – wskazuje rzecznik.

Tam usłyszeli zarzuty karne o charakterze korupcyjnym.
Źródło info i foto: TVP.info

ABW zatrzymała prezesa firmy ws dróg powiatowych na Podhalu

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała prezesa firmy, podejrzanego o wręczanie łapówek osobom pełniącym funkcje publiczne w Powiatowym Zarządzie Dróg w Nowym Targu. To kolejna z osób zatrzymanych w tej sprawie

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn oznajmił, że do zatrzymania doszło 16 kwietnia. Zaznaczył, że obecnie łączna kwota łapówek objętych w tej sprawie zarzutami, to już ponad 2,3 mln zł.
Źródło info i foto: portalsamorzadowy.pl

Znany krakowski chirurg zatrzymany. Został skazany za branie łapówek

Jan S., 73-letni krakowski chirurg, został zatrzymany przez policjantów. Od ponad dwóch miesięcy ukrywał się przed policją. Został skazany za branie łapówek. Mężczyzna został w 2016 r. skazany na 2 lata i 8 miesięcy więzienia za branie łapówek od rodziców dzieci, które leczył – donosi rmf24.pl. Przez 11 lat pracy miał wziąć łącznie 15 tys. zł. Od ponad dwóch miesięcy ukrywał się przed policją. Został złapany, kiedy przyszedł z wizytą do okulisty.

Mimo wyroku sądu, mężczyzna od 2 lat przebywa na wolności. Odwoływał się, ale w końcu sąd wydał nakaz doprowadzenia go do więzienia.

Prof. Jan S. to były pracownik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Pełnił tam m.in. funkcję ordynatora oddziału chirurgii plastycznej, rekonstrukcyjnej i oparzeń.
Źródło info i foto: wp.pl

Brazylia: Ogromna afera korupcyjna i 56. odsłona wielkiej operacji policyjnej

Brazylijska policja rozpoczęła w piątek 56. etap wielkiej operacji. Ma ona związek z aferami łapówkarskimi i nadużyciami, do jakich doszło w ostatnich latach przy budowie nowej siedziby państwowego giganta naftowego Petrobras w mieście Salvador, stolicy stanu Bahia. Agenci policji federalnej prowadzą dochodzenie w tej sprawie od 2014 roku. W obecnej fazie operacji mają dokonać 22 aresztowań i przeprowadzić 68 rewizji w prywatnych domach, między innymi w stanach Sao Paulo, Minas Gerais, Rio de Janeiro i Bahia.

W aferę ma być zamieszanych wielu polityków i przedsiębiorców.

„Przekręt” z zawyżaniem kosztów robót

Jak stwierdza policja federalna w wydanym w piątek komunikacie, wyniki dotychczasowych dochodzeń potwierdzają, że „przekręt” polegał głównie na zawyżeniu kosztów wszystkich robót przy budowie siedziby państwowego koncernu. Wyroki dla niektórych uczestników „afery Petrobrasu”, jakich według przewidywań piątkowych brazylijskich mediów zażąda prokurator, mają sięgać 50 lat więzienia.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Podejrzenie korupcji w instytucji wojskowej. Zarzuty dla 6 osób

Żandarmeria Wojskowa zatrzymała czterech przedsiębiorców i dwoje pracowników Stołecznego Zarządu Infrastruktury. Są podejrzani o zlecanie prac remontowych konkretnym firmom za łapówki, w tym za alkohol i zagraniczne wjazdy. Usłyszeli zarzuty.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Wydział Wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie i Mazowiecki Oddział Żandarmerii Wojskowej. Dotyczy ono udzielania i przyjmowania w latach 2016-2017 łapówek w zamian za zlecanie prac remontowych i budowlanych konkretnym przedsiębiorcom. Jak poinformował rzecznik prokuratury prok. Łukasz Łapczyński, do zatrzymań doszło 20 listopada rano.

Zatrzymana została Dorota D., starszy inspektor Wydziału Eksploatacji Nieruchomości, odpowiedzialna za przeglądy i odbiory techniczne budynków, których budowę lub remont zlecał jej kolega z wydziału, a prywatnie także partner – Dariusz J. Kobieta akceptowała przeprowadzone przez niego odbiory techniczne, co natychmiast uruchamiało wypłatę pieniędzy dla przedsiębiorców. Dariusz J. również został we wtorek ujęty przez funkcjonariuszy żandarmerii.

– Oboje usłyszeli zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych w postaci pokrycia kosztów pobytów w ośrodku narciarskim w Austrii oraz imprez z nimi związanych. W zamian za to z pominięciem procedur udzielili zamówienia publicznego polegającego na pracach remontowych na terenie 10 Pułku Samochodowego w Warszawie – powiedział prok. Łapczyński.

Dodał, że zarzuty obejmują także obietnicę dalszych zamówień publicznych na roboty remontowe i budowlane w kompleksach wojskowych, którymi zarządza Stołeczny Zarząd Infrastruktury.

4 tys. zł i urlop w Wiedniu

Dariusz J. (emeryt wojskowy) ma także zarzut przyjęcia 1100 złotych łapówki i alkoholu w zamian za zlecenie prac budowlanych konkretnej firmie. Miał także pomóc swojej partnerce, biorąc w jej imieniu 3 tysiące złotych łapówki. Według prokuratury J. zgodził się także przyjąć od jednego z budowlańców tzw. korzyść osobistą, w formie pokrycia wyjazdu na urlop w Wiedniu.

58-letniemu J. zarzucono również poświadczanie nieprawdy w protokołach przeglądu technicznego, a także w protokołach odbioru remontowanych budynków wojskowych w Radomiu i w Warszawie. Śledczy ustalili, że podpisywał takie dokumenty, nie będąc na miejscu i przed faktycznym zakończeniem inwestycji.

Zarzuty udzielania łapówek usłyszeli czterej pracownicy firm z Warszawy, Legionowa i z Zamościa. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Dariusza J. W czwartek sąd przychylił się do wniosku. Prokuratura obawiała się, że główny podejrzany i – jak wynika ze wstępnych ustaleń – inicjator przestępstw, będzie próbował mataczyć w śledztwie, nakłaniając inne osoby do zmiany zeznań.

„Ustalanie rzeczywistej skali procederu”

Jak powiedział prok. Łapczyński, postępowanie jest w początkowej fazie i „trwa ustalanie rzeczywistej skali procederu”. Pozostałych podejrzanych prokurator objął policyjnym dozorem. Musieli też wpłacić poręczenia majątkowe w kwotach od 10 do 20 tysięcy złotych. Ponadto Dorota D. została zawieszona w czynnościach służbowych.

Stołeczny Zarząd Infrastruktury jest „stacjonarną jednostką wykonawczą Szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych, powołaną do zarządzania nieruchomościami Skarbu Państwa, będącymi w trwałym zarządzie lub znajdującymi się we władaniu MON”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl