Lider bojówki Psycho Fans miał nakłaniać do zabójstwa prokuratura. Usłyszał zarzuty

Zarzut nakłaniania do zabójstwa prokuratora usłyszał lider bojówki Psycho Fans, złożonej z pseudokibiców Ruchu Chorzów. Mężczyźnie grozi dożywocie. Lider bojówki Psycho Fans miał nakłaniać do zabójstwa prokuratora, który na wstępnym etapie prowadził śledztwo przeciwko kibolom.

Mężczyzna szukał też ludzi, którzy zniszczyliby akta tego postępowania. Chodziło o to, by spalić dokumenty znajdujące się w Sądzie Okręgowym w Gliwicach. Bojówka Psycho Fans działała od 2010 do 2017 roku. W jej skład wchodziło kilkudziesięciu ludzi. 53 z nich już stanęło przed sądem. Według prokuratury handlowali na dużą skalę narkotykami, dokonywali kradzieży z włamaniem. Na koncie mają też zabójstwa, pobicia ze skutkiem śmiertelnym i rozboje.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Agenci CBA kontrolują kontrakty PKP-PLK

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje kontrakty PKP – Polskie Linie Kolejowe z lat 2013-18. Agentów interesuje m.in. zamówienie publiczne na modernizację linii Lublin-Dęblin. Rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe Mirosław Siemieniec potwierdził, że CBA prowadzi w firmie kontrolę dotyczącą linii Lublin-Dęblin.

– PKP Polskie Linie Kolejowe SA zawsze współpracują w takich sytuacjach z CBA w wymaganym zakresie. Ze względu na trwające postępowanie, spółka nie komentuje działań – powiedział rzecznik.

Umowa na wykonanie modernizacji linii kolejowej nr 7 na odcinku Lublin – Dęblin z końca maja 2017 r. była warta ponad 930 mln zł. PLK zawarły ją z konsorcjum, którego liderem była włoska firma Astaldi Sp.A.

Rzecznik CBA Temistokles Brodowski powiedział, że kontrolę prowadzą funkcjonariusze z lubelskiej delegatury Biura. Nie sprecyzował, kiedy podjęta na początku grudnia 2019 r. kontrola zakończy się, ale trzymiesięczny termin jej trwania został przedłużony.
Źródło info i foto: TVP.info

Policjanci CBŚP zlikwidowali 8 agencji towarzyskich. 11 osób zatrzymanych

CBŚP zlikwidowało osiem agencji towarzyskich, zatrzymując przy tym 11 osób. Grupa przestępcza mogła działać w latach 2018-20 i w tym czasie w ponad 30 „mieszkaniówkach” mogło „pracować” nawet 100 kobiet. Policjanci z Zarządu w Poznaniu Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prowadzą śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie podejrzani są o zorganizowanie sieci agencji towarzyskich i czerpanie korzyści z cudzego nierządu.

W ostatnim czasie funkcjonariusze CBŚP przeprowadzili akcję na terenie województwa wielkopolskiego oraz dolnośląskiego, w wyniku której zlikwidowali osiem agencji towarzyskich tak zwanych mieszkaniówek. Policjanci jednocześnie weszli do ustalonych wcześniej mieszkań i zatrzymali 11 osób.

W działaniach wzięli udział także funkcjonariusze z zarządów CBŚP w Gorzowie Wielkopolskim i we Wrocławiu, a dynamiczne zatrzymania niektórych podejrzanych przeprowadzili policjanci zespołów specjalnych CBŚP.

W trakcie przeszukania miejsc pobytu podejrzanych oraz mieszkań przeznaczonych na agencje towarzyskie policjanci zabezpieczyli między innymi sprzęt elektroniczny, dokumenty, a także pieniądze w kwocie ponad 100 tys. zł, biżuterię i samochody. Podczas czynności w jednym z mieszkań w Poznaniu znaleziono również około 2 kg marihuany.

Nawet sto prostytutek

Jak wynika z ustaleń policjantów CBŚP grupa działała w latach 2018-20 na terenie Wielkopolski i Dolnego Śląska. Wszystko wskazuje na to, że w tym czasie w ponad 30 agencjach towarzyskich funkcjonujących w wynajmowanych mieszkaniach mogło „pracować” nawet 100 kobiet. Werbunkiem prawdopodobnie zajmował się 34-letni mężczyzna o pseudonimie „Norbert”, który podejrzany jest o kierowanie tą grupą. Kobietom poszukującym w internecie zatrudnienia, członkowie grupy oferowali pracę jako masażystki, nie informując, czym dokładnie będą się zajmowały.

Gdy już dowiedziały się w jakim charakterze mają „pracować”, wtedy część z nich rezygnowała. Z ustaleń śledztwa wynika, że pozostałe osoby zatrzymane zajmowały się umawianiem zleceń i ochroną „biznesu”.

Większość kobiet „pracujących” w agencjach stanowiły Ukrainki, ale zatrudniano także Polki. Cudzoziemkom legalizowano pobyt w Polsce na podstawie fałszywych zaświadczeń o zatrudnieniu. W ramach grupy działało także „call center”, gdzie przyjmowano zlecenia na daną usługę, a następnie informowano klienta o adresie gdzie będzie ona świadczona.

Odbierali pieniądze za nieposłuszeństwo

Jeśli któraś z kobiet chciała odejść z „biznesu”, lider grupy stosował psychiczne formy nacisku, m.in. groźby ujawnienia jej wizerunku na stronie internetowej. Nieposłuszeństwo było karane finansowo, a w niektórych przypadkach kobiety traciły większość zarobionych pieniędzy.

Ze wstępnych szacunków śledczych wynika, że podejrzany o kierowanie tą grupą mógł osiągać nawet 60 tys. zł miesięcznego zysku „na czysto”, po odliczeniu kosztów funkcjonowania „biznesu”. Śledczy szacują, że grupa mogła zarobić na nielegalnym procederze około 1,44 mln zł.

Policjanci CBŚP doprowadzili zatrzymanych do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie prokurator przedstawił im zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jednej kierowania tą grupą. Dziewięć osób podejrzanych jest o czerpanie korzyści z nierządu innych osób, dwie o pranie pieniędzy pochodzących z przestępstw, a jedna o posiadanie narkotyków. Cztery osoby zostały tymczasowo aresztowane.
Źródło info i foto: TVP.info

Wpisany na listę osób niepożądanych w Polsce Konstantin B. utrzymywał kontakty z przedstawicielami skrajnej prawicy

Wpisany właśnie na listę osób niepożądanych w Polsce Rosjanin Konstantin B. od lat utrzymywał kontakty z przedstawicielami skrajnej prawicy z Polski – ustaliła „Wyborcza”. Według ABW planował wykorzystanie środowisk neonazistowskich do niezgodnych z prawem działań.

„Wyborcza” podała, że Konstantin B. ps. „Truvor” to zawodowy kulturysta. „Był m.in. mistrzem Rosji i Europy Wschodniej. Od lat pozostaje jednym z filarów rosyjskich neonazistów” – napisano.

Dodano, że jest on m.in. „liderem skrajnie prawicowej organizacji PPDM – Grupy Dziadka Mroza, zrzeszającej takich jak on – dobrze zbudowanych, wytatuowanych zwolenników segregacji rasowej i »nowego białego świata«”.

Poinformowano, że z Grupą Dziadka Mroza „współpracują podobni do rosyjskich neonaziści z całej Europy”. „I to niezależnie od zaszłości historycznych, również z Niemiec i Polski” – dodano.

Jak napisano, „to właśnie za współpracę z przedstawicielami polskiej skrajnej prawicy Konstantin B. wpisany został na listę osób niepożądanych w naszym kraju”.

– Według ustaleń Agencji planował wykorzystanie środowisk neonazistowskich w Polsce na rzecz niezgodnych z prawem działań, które miały być realizowane w naszym kraju. W ocenie ABW nieskrępowana obecność Rosjanina na terytorium RP niesie za sobą zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, a także godzi w interes RP, w tym międzynarodowy wizerunek państwa – uzasadniał rzecznik koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Źródło info i foto: onet.pl

Schwytano siostrę Abu Bakra al-Bagdadiego

Tureckie władze poinformowały w poniedziałek o schwytaniu siostry zlikwidowanego niedawno przez siły specjalne USA lidera Państwa Islamskiego Abu Bakra al-Bagdadiego. „Kobieta jest przesłuchiwana. Dla wywiadu to żyła złota” – ocenił przedstawiciel władz Turcji.

Rasmiya Awad, starsza siostra lidera IS, została zatrzymana wraz z mężem i synową, którzy jej towarzyszyli. Miało to miejsce w położonym na północy Syrii mieście Azaz w pobliżu Aleppo.

„Cała trójka jest teraz przesłuchiwana. Spodziewamy się uzyskać cenne informacje wywiadowcze dotyczące wewnętrznego funkcjonowania Państwa Islamskiego” – podkreślił w rozmowie z agencją Reutera pragnący zachować anonimowść wysoki urzędnik turecki.

Abu Bakr al-Bagdadi zginął 27 października podczas operacji przeprowadzonej przez amerykańskie siły specjalne.

Lider Państwa Islamskiego, które w swym szczytowym okresie kontrolowało obszar rozciągający się od północy Syrii wzdłuż rzek Tygrys i Eufrat do obrzeży stolicy Iraku – Bagdadu, wpadł w pułapkę zastawioną przez Amerykanów. Wysadził się w powietrze, gdy zorientował się, że nie zdoła wymknąć się z okrążenia. Jego śmierć potwierdziło następnie Państwo Islamskie, a także władze Stanów Zjednoczonych. Szczątki przywódcy Państwa Islamskiego (IS) Abu Bakra al-Bagdadiego wrzucono do morza – podał Pentagon.

Według informacji, jakimi dysponował amerykański wywiad, Bagdadi ukrywał się przy granicy iracko-syryjskiej. Zabito go jednak kilkaset kilometrów od tego miejsca – w pobliżu granicy Syrii z Turcją, a zatem w regionie, w którym Ankara prowadzi obecnie operację wojskową mającą na celu oczyszczenie syryjskiego pogranicza z wszelkich grup militarnych – w tym z kurdyjskich milicji.

Za głowę al-Bagdadiego Amerykanie wyznaczyli nagrodę w wysokości 25 mln USD. W zlokalizowaniu terrorysty kluczową rolę miał odegrać niegdysiejszy członek kierownictwa Państwa Islamskiego.
Źródło info i foto: interia.pl

Przywódca ISIS namierzony przez używaną bieliznę i badania DNA

To tajna operacja Kurdów z SDF miała być kluczowa w namierzeniu Abu Bakra al-Baghdadiego. Według SDF, ale też źródeł płynących z USA, informator czy też szpieg, zdobył bieliznę lidera tzw. Państwa Islamskiego. Po badaniach DNA można było mieć pewność, że to właśnie al-Baghdadi ukrywa się we wskazanym miejscu.

Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), którymi kierują Kurdowie, pomogły w namierzeniu Abu Bakra al-Baghdadiego, lidera tzw. Państwa Islamskiego – twierdzi przedstawiciel SDF. Polat Can w serii tweetów ogłosił, że Kurdowie z SDF współpracowali z amerykańskim CIA od 15 maja tego roku.

„Jednemu z naszych szpiegów udało się dotrzeć do domu, w którym ukrywał się al-Baghdadi. (…). Nasze źródło, które mogło dotrzeć do niego, zabrało bieliznę al-Bahdadiego, by potwierdzić w stu procentach, że to on we własnej osobie” – opisywał Polat Can, starszy doradca SDF.

Can opisywał, że miesiąc temu zapadła decyzja o eliminacji przywódcy tzw. Państwa Islamskiego. „Jednak wycofanie się wojsk z USA (z Syrii – red.) i turecka inwazja sprawiły, że wycofaliśmy się z naszych operacji, także namierzanie al-Baghdadiego. Turecka inwazja opóźniła operację” – podsumował.

Przedstawiciel Syryjskich Sił Demokratycznych ocenił jednak, że wiedza na temat miejsca pobytu al-Baghdadiego oraz „dotarcie do niego” to efekt „własnej pracy” SDF. „Nasze źródło wysyłało współrzędne, brało udział w operacji” – skwitował.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Amerykanie szczątki lidera ISIS potraktują jak ciało Osamy bin Ladena

Robert O’Brien, doradca prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa, oświadczył w rozmowie z mediami, że oczekuje, iż wojska amerykańskie postąpią z ciałem zabitego terrorysty według tego samego protokołu, co w przypadku lidera Al-Kaidy, Osamy bin Ladena. Jego szczątki po odprawieniu krótkiego muzułmańskiego nabożeństwa zostały wyrzucone do Morza Arabskiego.

Zarówno informatorzy CNN, jak i Robert O’Brien, prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa USA potwierdzają, że szczątki Abu Bakra al-Baghdadiego mają trafić do morza, tak samo jak stało się w przypadku Osamy bin Ladena, przywódcy al-Kaidy, organizatora zamachów z 11 września 2001 r.

Szczątki al-Baghdadiego trafią do morza

Amerykańskie media podają, że szczątki przywódcy Państwa Islamskiego maja trafić do morza. Tak samo potraktowano ciało innego „terrorysty wszech czasów”: Osamy bin Ladena.

Robert O’Brien, prócz szczegółów samej operacji zabicia terrorysty, zdradził na antenie NBC, jak nazwano operację sił specjalnych. Wspominał Amerykanów, którzy zginęli z rąk islamistów i powiedział, że operację nazwano na cześć jednej z nich – Kayli Mueller. Mueller zginęła w wieku 26 lat po tym, jak została uprowadzona przez Państwo Islamskie. Pracowała w Syrii jako pracownica organizacji humanitarnej. Była w niewoli islamistów kilka lat i zginęła w niejasnych okolicznościach. W niewoli była gwałcona i – jak opisywał „Washington Post” – miała być wykorzystywana seksualnie m.in. przez al-Baghdadiego.

Donald Trump triumfuje: „Zginął jak tchórz”

W telewizyjnym przemówieniu wygłoszonym z Białego Domu Donald Trump poinformował Amerykanów, że Stany Zjednoczone wymierzyły sprawiedliwość najgroźniejszemu terroryście. Prezydent USA powiedział, że al-Baghdadi został osaczony i wysadził się w powietrze nieopodal swojej kryjówki przy granicy iracko-syryjskiej.

– Zginął po tym jak wbiegł do tunelu bez wyjścia skomląc, płacząc i krzycząc – opowiadał. Donald Trump dodał, że przywódca Państwa Islamskiego zginął wraz z trójką swoich dzieci. – Ten bandyta, który starał się zastraszać innych spędził ostatnie chwile życia w całkowitym strachu i panice, ogarnięty przerażeniem gdy otaczały go amerykańskie oddziały – mówił prezydent USA. Donald Trump poinformował, że przeprowadzone na miejscu testy DNA potwierdziły tożsamość al-Baghdadiego. Prezydent USA podziękował za współpracę Rosji, Turcji, Syrii i Irakowi a także syryjskim Kurdom.

Śmierć przywódcy Państwa Islamskiego na całym świecie odbierana jest jako osobisty sukces prezydenta Donalda Trumpa, który w ostatnich tygodniach bardzo takiego sukcesu potrzebował. Nie dość, że był krytykowany za wycofanie wojsk z północnej Syrii, co otworzyło drogę do tureckiej ofensywy na tereny zajmowane przez Kurdów, to wciąż w toku jest postępowanie zmierzające do impeachmentu w związku z naciskami Trumpa na władze Ukrainy w sprawie syna Joe Bidena.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Przywódca Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Bagdadi został zabity

Źródła w Syrii powiadomiły Iran, że lider Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Bagdadi został zabity – poinformowało Reutera dwóch przedstawicieli irańskich władz. To wynik operacji militarnej żołnierzy USA, którą przeprowadzili w sobotę.

„Newsweek” powoływał się na anonimowego urzędnika amerykańskiej administracji, który stwierdził, że operacja została przeprowadzona w Idlibie – północno-zachodniej prowincji Syrii. Akcję wykonały siły specjalne na podstawie danych wywiadowczych.

Według informacji amerykańskiego wywiadu Bagdadi ukrywał się gdzieś wzdłuż granicy iracko-syryjskiej. Dwa źródła w irackich służbach bezpieczeństwa, na które również powołuje się Reuters, przekazały, że z Syrii otrzymały potwierdzenie informacji, iż Bagdadi został zabity. „Nasze źródła z Syrii potwierdziły ekipie w irackim wywiadzie, odpowiedzialnej za ściganie Bagdadiego, że został on zabity wraz ze swoim osobistym ochroniarzem w Idlibie po odkryciu jego kryjówki, gdy próbował wydostać swoją rodzinę z Idlibu w kierunku granicy z Turcją” – podało jedno z tych źródeł.

Na filmach publikowanych w internecie widać skutki nalotu amerykańskiej armii na kryjówkę lidera IS. „Budynek został całkowicie zburzony” – skomentował na Twitterze izraelski dziennikarz Amichai Stein.

Potęga ISIS

W szczytowym okresie swojej potęgi Państwo Islamskie kontrolowało tereny od północy Syrii wzdłuż rzek Tygrys i Eufrat do obrzeży stolicy Iraku Bagdadu. Jednak porażki IS w Mosulu w Iraku i w Ar-Racce w Syrii w 2017 roku spowodowały sukcesywny upadek kalifatu i w efekcie jego koniec. Bagdadi stał się uciekinierem, który ukrywał się wzdłuż pustynnej granicy Iraku z Syrią.

W sierpniu 2018 r. w sieci zamieszczono nagranie dźwiękowe 46-minutowego wystąpienia al-Bagdadiego, co było wówczas pierwszym jego znakiem życia od blisko roku. Premier Iraku Adel Abd al-Mahdi wyraził wówczas przekonanie, że nagranie wideo przywódcy IS jest próbą wsparcia dżihadystów i że Państwo Islamskie będzie próbowało dokonywać kolejnych zamachów. Bagdadi groził zemstą za zabijanie i więzienie dżihadystów.

Trump: wydarzyło się coś ważnego

Wcześniej prezydent USA Donald Trump zapowiedział wygłoszenie w niedzielę „ważnego oświadczenia”. Trump napisał na Twitterze, że „wydarzyło się coś bardzo ważnego”, w związku z tym w Waszyngtonie pojawiły się spelukacje, że prezydent chce przekazać informacje dotyczące nieuchwytnego do tej pory przywódcy IS, który od lat jest celem międzynarodowej obławy. Prezydent Trump zapowiedział wygłoszenie oświadczenia w niedzielę o godz. 9 czasu miejscowego (godz. 14 czasu polskiego).
Źródło info i foto: onet.pl

Były lider śląskiej mafii w rękach policji

Były lider śląskiej mafii miał do odbycia karę łączną 15 lat więzienia i był poszukiwany przez sądy 4 listami gończymi. Od kilku lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Przestępcę wytropili i zatrzymali Policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Sekcji d/w z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach. „Łowcy głów” potrzebowali na to zaledwie 3 miesięcy. Zatrzymany został już doprowadzony do Aresztu Śledczego.

Namierzony przez śląskich „łowców głów” 55-letni mężczyzna to były lider śląskiej mafii. Kierowana przez niego grupa przestępcza zajmowała się rozbojami, wymuszeniami haraczów i porwaniami dla okupu. Przestępca był poszukiwany 4 listami gończymi wydanymi przez śląskie sądy. Miał do odbycia karę łączną 15 lat więzienia. Dodatkowo zarządzenie o ustalenie miejsca jego pobytu wydała jedna ze śląskich prokuratur. Mężczyzna od kilku lat ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.

Jego bezkarność zakończyli policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych Sekcji d/w z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach, którzy przejęli sprawę poszukiwawczą zaledwie 3 miesiące temu. Policyjni „łowcy głów” wytropili przestępcę i zatrzymali go w wynajętym mieszkaniu na jednym z osiedli w Dąbrowie Górniczej. Poszukiwany został już doprowadzony do Aresztu Śledczego. Swoją odsiadkę zakończy w 2034 roku.
Źródło info i foto: Policja.pl

Hiszpańska policja zatrzymała dżihadystę. Planował zamachy, był członkiem ISIS

Hiszpańska policja zatrzymała w sobotę w Algeciras, na południu kraju, 51-letniego mężczyznę, który planował zamachy terrorystyczne. Dżihadysta był członkiem samozwańczego Państwa Islamskiego (IS). Ze śledztwa wynika, że zatrzymany miał dokumenty propagujące radykalny islam, a także instrukcje służące przygotowaniu ładunków wybuchowych.

– Wśród zarekwirowanych przy dżihadyście materiałów były dokumenty zawierające szczegółowe informacje o sposobie przygotowania ładunków wybuchowych domowej roboty, a także w jaki sposób dokonać zamachów przy użyciu noży oraz samochodów – poinformowało źródło policyjne.

Ujęty dżihadysta złożył ślubowanie wierności liderowi Państwa Islamskiego

Jak ujawniła hiszpańska policja, mężczyzna o inicjałach N.E.A. miał związki z siatką terrorystyczną, porozumiewającą się za pośrednictwem komunikatorów internetowych.

Według śledczych grupa, do której należał zatrzymany, wzywała swoich członków do przeprowadzania aktów terrorystycznych na terenie Hiszpanii oraz groziła jej rozmaitym instytucjom państwowym. Policja potwierdziła też, że ujęty dżihadysta złożył w przeszłości ślubowanie wierności liderowi Państwa Islamskiego Abu Bakrowi Al-Bagdadiemu.

– Zatrzymany otwarcie deklarował przynależność do IS oraz wrogość do wartości Zachodu, stanowiąc prawdziwe zagrożenie dla otoczenia – poinformowała policja.

W 2018 r. na terenie Hiszpanii zatrzymano 39 dżihadystów

Z opublikowanych we wrześniu danych Prokuratury Generalnej w Madrycie wynika, że w 2018 r. na terenie Hiszpanii zatrzymano 39 dżihadystów. Dodatkowo 10 osób narodowości hiszpańskiej powiązanych z organizacjami radykalnego islamu aresztowano poza granicami kraju.

W kwietniu 2019 r. hiszpańska policja zatrzymała dwóch Marokańczyków mieszkających w Sewilli, podejrzanych o próbę przeprowadzenia zamachu na procesję w Wielkim Tygodniu w tym mieście. Według śledczych obaj mieli związki z Państwem Islamskim.
Źródło info i foto: polsatnews.pl