Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie Michała Tuska. Nie zdradzał poufnych danych

Syn byłego premiera Michał Tusk nie zdradził Marcinowi P., twórcy piramidy finansowej, poufnych danych o lotniskach – czytamy w środowej „Rzeczpospolitej”.

„Rz” ustaliła, że łódzka Prokuratura Okręgowa umorzyła sprawę przekazywania przez Michała Tuska tajemnic dotyczących przewoźników lotniczych Marcinowi P. – twórcy Amber Gold. „Śledztwo zostało umorzone z braku znamion przestępstwa” – poinformował cytowany w gazecie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Krzysztof Kopania.

Jak czytamy, łódzka prokuratura badała, czy młody Tusk przekazywał Marcinowi P. poufne dane marketingowe pomocne w podejmowaniu strategicznych decyzji w lotnictwie. „Juniora obciążył P., twierdząc, że ten podał mu stawki, jakie lotnictwo pobiera od linii WizzAir za obsługę pasażerską” – napisano.

Kopania wyjaśnił w „Rz”, że śledczy badali, czy doszło do naruszenia art. 23 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. „Ustaliliśmy, że przekazywane dane nie miały jednak charakteru poufnego i nie stanowiły tajemnicy przedsiębiorstwa, o której mówi przepis” – powiedział.

Umorzenie wątku danych – czytamy – nie kończy sprawy młodego Tuska. „Łódzka Prokuratura Regionalna bada bowiem, jak doszło do wypłacenia mu wynagrodzenia po upadku OLT” – podała „Rz”.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Więcej policji na lotniskach w USA po zamachach w Turcji

Po zamachu na lotnisku w Stambule zwiększono środki bezpieczeństwa na lotniskach w Nowym Jorku – poinformowały we wtorek wieczorem czasu lokalnego amerykańskie władze. Amerykańscy politycy zgodnie potępili zamachy w Turcji. Na dwóch lotniskach: La Guardia i JFK, oraz Newark w sąsiednim stanie New Jersey pojawiły się dodatkowe patrole policji.

Po wtorkowym zamachu na największym tureckim lotnisku, w którym zginęło blisko 40 osób, a prawie 150 zostało rannych, amerykańska agencja lotnictwa cywilnego FAA zawiesiła wszystkie loty z USA do Stambułu. Amerykańscy politycy potępili zamachy w Turcji. – Stany Zjednoczone potępiają najostrzej jak to możliwe odrażające zamachy terrorystyczne na Międzynarodowym Lotnisku Ataturka w Stambule – głosi oświadczenie rzecznika Białego Domu Josha Earnesta, który w imieniu amerykańskich władz przekazał kondolencje rodzinom ofiar i życzył rannym szybkiego powrotu do zdrowia.
Żródło info i foto: TVP.info

Zatrzymano podejrzanego o fałszywe alarmy na lotniskach w Modlinie i w Warszawie

Ok. 30-letniego mężczyznę podejrzanego o dwa fałszywe alarmy na lotniskach w Modlinie i w Warszawie, zatrzymali we wtorek wieczorem policjanci. Grozi mu nawet osiem lat więzienia. Oba alarmy miały miejsce we wtorek. Z modlińskiego lotniska ewakuowano w sumie ok. 400 osób, z warszawskiego – 300. Jak poinformował Piotr Świstak z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, służby odebrały telefon z informacją o bombach znajdujących się na obu lotniskach, we wtorek późnym popołudniem.

– Lotnisko w Modlinie zostało już sprawdzone nic nie znaleziono; na lotnisku Chopina w Warszawie nadal trwa akcja – powiedział.

Policjanci szybko ustali mężczyznę, który najprawdopodobniej jest sprawcą obu fałszywych alarmów. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że zatrzymano go poza Warszawą.

Nie pierwszy alarm

To kolejny fałszywy alarm, do którego dochodzi na modlińskim lotniku w ostatnim czasie. W niedzielę świąteczną pijany 28-latek poinformował Straż Graniczną o bombie na lotnisku. Ewakuowano wówczas ok. 800 osób; mężczyzna usłyszał zarzut wywołania fałszywego alarmu, za co grozi nawet do ośmiu lat więzienia. Został aresztowany. Sprawca wtorkowego alarmu prawdopodobnie będzie musiał też pokryć koszty – zarówno straty obu lotnisk i jak i koszty akcji służb.
Żródło info i foto: TVP.info

Alarm bombowy w tureckim samolocie

Samolot tureckich linii lotniczych przymusowo wylądował w Halifaksie w Kanadzie z powodu alertu bombowego – poinformowała w niedzielę kanadyjska policja. Maszyna, odbywająca rejs z Nowego Jorku do Stambułu, z 256 osobami na pokładzie, wylądowała w niedzielę we wczesnych godzinach bezpiecznie w Halifaksie w Nowej Szkocji, we wschodniej Kanadzie.

Trwa akcja policji

„Kanadyjska policja usiłuje ustalić przyczyny zagrożenia i zidentyfikować osoby za nie odpowiedzialne” – podano na Twitterze. Poinformowano też, że maszyna jest przeszukiwana przez specjalnie szkolone psy. Według kanadyjskiej policji ostrzeżenie o bombie otrzymano w sobotę o 22.50 czasu lokalnego, gdy samolot linii Turkish Airlines wystartował już z lotniska Kennedy’ego w Nowym Jorku.

Zamachy w Paryżu

Po zamachach terrorystycznych w Paryżu 13 listopada, w których zginęło 130 osób, na wielu lotniskach zwiększono środki bezpieczeństwa.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Egipt: używają fałszywych wykrywaczy bomb

Po katastrofie rosyjskiego samolotu ochrona w egipskich kurortach turystycznych została wzmocniona. Ochroniarze w Szarm el-Szejk używają jednak sprzętu, który nie działa – informuje CNN, powołując się na brytyjskich ekspertów od bezpieczeństwa. 31 października lecący z Szarm el-Szejk w Egipcie do Petersburga A321 rosyjskiego towarzystwa Metrojet rozbił się na półwyspie Synaj w 24 minuty po starcie. Nie ocalał nikt z łącznie 224 pasażerów i członków załogi. Coraz więcej wskazuje, że do katastrofy mogła doprowadzić eksplozja bomby umieszczonej w luku bagażowym.

W największych kurortach egipskie władze zwiększyły liczbę ochrony zarówno na lotniskach, w centrach handlowych, jak i w hotelach. CNN informuje jednak, że w Szarm-el-Szejk ochrona używa ręcznych wykrywaczy bomb, podobnych do tych, których używania zakazały władze brytyjskie, ponieważ urządzenia te po prostu nie działają. Tego typu urządzenia zostały zauważone w dwóch hotelach i dwóch centrach handlowych w egipskim kurorcie.

Fałszywe wykrywacze bomb

Detektory używane przez egipskich ochroniarzy bardzo przypominają fałszywe wykrywacze bomb, które były sprzedawane na Bliskim Wschodzie przez brytyjskiego oszusta, skazanego w 2013 roku na 10 lat więzienia przez sąd w Londynie. Sprzedawane przez niego urządzenie nie posiadało żadnej elektroniki. – Te urządzenia nie mają nic w środku. Nie ma możliwości, żeby to działało – powiedział detektyw Edward Heath w rozmowie z CNN.

– To są buble. To nie działa – stwierdził z kolei ekspert ds. bezpieczeństwa Paul Biddiss, gdy pokazano mu zdjęcia urządzeń używanych przez egipskich ochroniarzy.

Władze jednego z hoteli, w których zauważono ochronę z podejrzanymi wykrywaczami nie odpowiedziały na szczegółowe pytania o stosowane w ich hotelu urządzenie. Zamiast tego stwierdziły jedynie, że „blisko współpracują z władzami, aby zapewnić bezpieczeństwo w swoich hotelach”. Rzecznik prasowy brytyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych zapowiedział, że sprawa wykrywaczy bomb zostanie wyjaśniona z władzami Egiptu.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Lotniska w USA są bezpieczne?

Amerykanie mają powody do niepokoju – na ich lotniskach nie jest bezpiecznie. Do samolotów można wnieść niedozwolone narzędzia lub broń. Takie są wyniki kontroli służb bezpieczeństwa – w 67 na 70 przypadków odnotowano rażące błędy. Sygnał ostrzegawczy z Ameryki powinien być słyszany także w Polsce.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Wzmocnione kontrole na lotniskach w USA

Szef resortu bezpieczeństwa narodowego USA Jeh Johnson zarządził wzmocnienie systemu kontroli pasażerów na amerykańskich lotniskach. Media podkreślają, że jest to reakcja na niepokojące wyniki testów przeprowadzonych przez służby bezpieczeństwa. Jeh Johnson poinformował, że zlecił szkolenia dla pracowników ochrony portów lotniczych i testy urządzeń wykorzystywanych do wykrywania niebezpiecznych przyrządów i materiałów. Zapowiedział też dalsze kontrole dokonywane przez tajnych agentów służb. Szef resortu bezpieczeństwa narodowego odmówił jednak podania szczegółowych informacji na temat nieprawidłowości wykrytych na lotniskach. Zaznaczył, że są to tajne informacje.

Różne lotniska, te same problemy

Telewizja ABC News podała natomiast, że pracownicy kontroli lotniskowej nie wykryli przy agentach zabronionych narzędzi, w tym broni, w 67 na 70 przypadków. Testy w ostatnim czasie zostały przeprowadzone na różnych lotniskach – podała telewizja, powołując się na raport inspektora generalnego ministerstwa bezpieczeństwa narodowego.

Podczas jednego z nich biorący udział w tajnej akcji agent został zatrzymany przez służby lotniskowe po tym, jak bramka będąca m.in. wykrywaczem metalu ostrzegła, że ma przy sobie niedozwolone materiały. Jednak podczas przeszukania pracownikom ochrony portu lotniczego nie udało się znaleźć przy nim atrapy bomby, którą miał przytwierdzoną do pleców.
Żródło info i foto: tvn24.pl

USA: fałszywe alarmy sparaliżowały ruch na lotniskach

Za ten dowcip ktoś pewnie słono zapłaci. Anonimowe telefony z pogróżkami – prawdopodobnie od jednej osoby – były w poniedziałek przyczyną zamieszania na międzynarodowych lotniskach w Nowym Jorku oraz w stanach New Jersey i Massachusetts. Władze poinformowały, że wszystkie alarmy okazały się fałszywe. W poniedziałek rano myśliwce wojsk lotniczych USA eskortowały samolot Air France lecący do Nowego Jorku, po tym jak władze otrzymały telefon z informacją, że na pokładzie maszyny znajduje się broń chemiczna.

Nic nie znaleźli

Według komunikatu opublikowanego przez FBI, samolot był eskortowany „przez ostrożność”. Po wylądowaniu na lotnisku im. Kennedy’ego (JFK) maszynę przeszukano, ale niczego nie znaleziono. Pasażerom i załodze nie groziło niebezpieczeństwo. Z podobnego powodu sprawdzono również samolot Saudi Arabian Airlines, który wylądował na lotnisku JFK.

Kolejny telefon

Trzeci telefon dotyczył samolotu American Airlines lecący z Birmingham, w Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku. Samolot skierowano do odległego rejonu lotniska JFK, ale później zezwolono mu na kołowanie do terminalu. Z powodu fałszywych alarmów telefonicznych przeszukano również dwa samoloty, które przyleciały z zagranicy, na lotniskach Newark (stan New Jersey) i Logan w Bostonie, w stanie Massachusetts.
Żródło info i foto: TVP.info

Hiszpania: synowie chciali walczyć dla Państwa Islamskiego. Aresztowano całą rodzinę

W Hiszpanii kolejna akcja przeciwko dżihadystom. Aresztowano czteroosobową rodzinę: małżeństwo i ich 16-letnich bliźniaków. Synowie, prawdopodobnie za namową matki, chcieli walczyć na froncie w Syrii, w szeregach Państwa Islamskiego. Do aresztowania doszło w Badalonie, mieście sąsiadującym z Barceloną.

Nieletni bliźniacy mieli dzisiaj odlecieć do Turcji, a stamtąd przedostać się do Syrii. Liczyli, że w ciągu Wielkiego Tygodnia, podczas którego panuje duży ruch na lotniskach, nie zwrócą na siebie uwagi. Policja podejrzewa, że za ich radykalizację odpowiada matka. To ona miała namówić na wyjazd do Syrii ich starszego brata, który zginął przed rokiem na froncie. Należał do Harakat Szam al-Islam – Islamskiego Ruchu Lewantu – organizacji terrorystycznej, która zrzesza przede wszystkim Marokańczyków.

Zdaniem sąsiadów aresztowanej rodziny, bliźniacy zmienili się od powrotu z wakacji. Rzucili naukę i wyjechali do szkoły Koranu do Maroka, z której niedawno wrócili. Jest to czwarta w tym roku akcja hiszpańskiej policji przeciwko dżihadystom. Zdaniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, na frontach w Syrii i Iraku walczy stu obywateli Hiszpanii.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Zaostrzono ochronę na lotniskach w Wielkiej Brytanii

Na brytyjskich lotniskach zaostrzono kontrolę bagażu podręcznego i osobistą w związku z ostrzeżeniami amerykańskich służb wywiadowczych przed możliwym zamachem terrorystycznym i zapowiedzią wprowadzenia obostrzeń na niektórych lotniskach USA. Środki bezpieczeństwa zaostrzono w związku z amerykańskimi obawami, że terroryści powiązanego z Al Kaidą syryjskiego Frontu. Al Nusra i działającej w Jemenie filii Al Kaidy (AQAP) pracują nad ładunkiem wybuchowym niewykrywalnym przez obecne systemy kontroli, a zatem dającym się przemycić na pokład samolotu. Brytyjskie ministerstwo transportu zapowiedziało w środę wieczorem, że „niektóre środki zapewnienia bezpieczeństwa pasażerów zostaną zaostrzone”. Rzecznik resortu odmówił podania szczegółów, stwierdzając, że większość podróżnych nie odczuje dodatkowych niewygód. Żródło info i foto: Gazeta.pl