Lubin: Zaczepiali dziewczynę. 15-letni Jakub zginął, bo stanął w obronie koleżanki

Chłopiec, który w sobotę w nocy zginął od ciosu nożem, stanął w obronie koleżanki. Policja nie informuje, który z trzech agresywnych mężczyzn jest podejrzewany o dokonanie zabójstwa. Jeden z nich usłyszał w niedzielę taki zarzut. Do tragedii doszło w centrum Lubina.

Do tragedii na Wzgórzu Zamkowym w centrum Lubina doszło w sobotę, około godziny 1 w nocy, kiedy do grupy młodzieży, w której był 15-letni Jakub, podeszli trzej mężczyźni w wieku 21, 22 i 23 lat. Podobno zaczęli w ordynarny sposób zaczepiać jedną z dziewczyn.

Jakub chciał stanąć w jej obronie. Wtedy otrzymał śmiertelny cios w klatkę piersiową. Policja nie informuje, który z mężczyzn ugodził ofiarę.

– Wszyscy trzej są znani policji, byli już karani za drobne przestępstwa – kradzieże sklepowe i posiadanie nieznacznej ilości narkotyków. Jeden z nich był pod wpływem alkoholu – relacjonuje reporter TVP Info Marcin Lustig. St. aspirant Sylwia Serafin z KPP w Lubinie poinformowała, że od mężczyzn została pobrana krew do analizy. Badanie ma sprawdzić, czy nie byli pod wpływem narkotyków.

To było brutalne morderstwo

W niedzielę jednemu z nich prokuratura postawiła zarzut zabójstwa – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Lidia Tkaczyszyn.

Zakończyło się też przesłuchanie drugiego z podejrzanych w tej sprawie. – Postawiono mu zarzuty dwóch przestępstw – nieudzielenia pomocy ofierze oraz niezawiadomienia o popełnionej zbrodni morderstwa – powiedziała rzeczniczka.

Wobec obu mężczyzn sporządzono wnioski o areszt. – Trzeci z zatrzymanych wkrótce zostanie doprowadzony do prokuratury. Jemu też zostaną przedstawione zarzuty nieudzielenia pomocy ofierze oraz niezawiadomienia o popełnionej zbrodni morderstwa – powiedziała prokurator Tkaczyszyn.

Śledczy nie udzielają na razie informacji na temat szczegółów wydarzeń, w wyniku których zginął 15-latek. – Możemy powiedzieć jedynie, że prokurator ma mocne dowody, które jednoznacznie wskazują mężczyznę, który zadał cios 15-latkowi. Było to brutalne morderstwo – powiedziała prokurator.
Źródło info i foto: TVP.info

Zarzut dla jednego z zatrzymanych mężczyzn po zabójstwie 15-latka w Lubinie

Zarzut zabójstwa postawiała Prokuratura Rejonowa w Lubinie jednemu z trzech mężczyzn zatrzymanych po śmierci 15-letniego chłopca. Nastolatek zmarły w wyniku rany odniesionej od ciosu nożem.

Do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło w nocy z piątku na sobotę w Lubinie. Około godziny 1 w nocy policja otrzymała zgłoszenie o rannym mężczyźnie leżącym na Wzgórzu Zamkowym. Poszkodowanym okazał się 15-letni chłopak. Miał ranę klatki piersiowej, która powstał w wyniku ciosu zadanego nożem. Policjanci podjęli reanimację. Chłopca nie udało się uratować. Policja zatrzymała w tej sprawie trzech mężczyzn w wieku 21, 22 i 23 lata.

– W niedzielę jednemu z nich prokuratura postawiła zarzut zabójstwa – poinformowała prok. Lidia Tkaczyszyn, rzeczniczka legnickich śledczych.

Prokurator zakończył też przesłuchanie drugiego z podejrzanych w tej sprawie. – Postawiono mu zarzuty dwóch przestępstw – nieudzielenia pomocy ofierze oraz niezawiadomienia o popełnionej zbrodni morderstwa – dodała.

Wobec obu mężczyzn prokurator wnioskuje o areszt. – Trzeci z zatrzymanych wkrótce zostanie doprowadzony do prokuratury. Jemu też prokurator ma przedstawić zarzuty nieudzielenia pomocy ofierze oraz niezawiadomienia o popełnionej zbrodni morderstwa.

Śledczy nie udzielają na razie informacji na temat wydarzeń, w wyniku których zginął 15-latek. – Możemy powiedzieć jedynie, że prokurator ma mocne dowody, które jednoznacznie wskazują mężczyznę, który zadał cios 15-latkowi. Było to brutalne morderstwo – powiedziała prokurator.
Źródło info i foto: radiowroclaw.pl

Lubin: 14-latek zginął od ciosu nożem. Tragiczny finał nocnego spotkania

Tragiczny finał nocnego spotkania nastolatków w Lubinie. Od ciosu nożem zginął 14-letni chłopak. Jak ustalił reporter RMF FM Mateusz Czmiel, policja zatrzymała w tej sprawie trzech mężczyzn. Tragiczne wydarzenia rozegrały się około 01:00 w nocy przy ul. Zamkowej na terenie lubińskich Błoń. Bawili się tam: dwie dziewczyny w wieku 16 i 14 lat oraz 14-letni chłopak.

W pewnym momencie podeszło do nich trzech mężczyzn w wieku 19, 21 i 23 lat.

Doszło między nimi do kłótni, w trakcie której jeden z mężczyzn ugodził 14-latka nożem w klatkę piersiową. Chłopiec zmarł na miejscu. Trzej mężczyźni zostali już zatrzymani przez policję, są przesłuchiwani. W kieszeni kurtki jednego z nich funkcjonariusze znaleźli nóż.

Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratora.
Źródło info i foto: RMF24

Areszt za posiadanie narkotyków i broni palnej

Lubińscy policjanci przechwycili ponad 800 porcji amfetaminy i blisko 600 tabletek ekstazy. Zabezpieczyli wagi do porcjowania środków odurzających, broń palną i hukową. W tej sprawie funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 20 i 29 lat oraz 18-letnią kobietę. Dwóch podejrzanych zostało już tymczasowo aresztowanych.

Policjanci Wydziału Kryminalnego lubińskiej komendy w wyniku przeprowadzonych działań zatrzymali 3 osoby, podejrzane o posiadanie narkotyków i nielegalne posiadanie broni palnej. Zatrzymani to mężczyźni w wieku 20 i 29-lat oraz kobieta w wieku 18 lat. Wszyscy to mieszkańcy Lubina. Trafili do policyjnego aresztu. Funkcjonariusze przechwycili także amfetaminę, z której można by było uzyskać ponad 800 porcji narkotyków oraz zabezpieczyli blisko 600 tabletek ekstazy.

Do zatrzymań doszło 21 listopada br. W trakcie pracy operacyjnej policjanci ustalili, że w mieszkaniach na terenie Lubina, podejrzani mogą przechowywać środki odurzające. W lokalach zamieszkałych przez zatrzymanych, policjanci zabezpieczyli także wagi elektroniczne służące do porcjowania środków odurzających oraz broń. Część narkotyków, które znaleźli funkcjonariusze, ukryte były w pomieszczeniach gospodarczych.

Obecnie policjanci szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy, w tym skąd zatrzymani mieli środki odurzające i jakie było ich dalsze przeznaczenie, a także czy zabezpieczona broń nie była wcześniej wykorzystywana do popełniania przestępstw.

Na wniosek prokuratora sąd zastosował już wobec dwóch zatrzymanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Przypomnijmy, że za posiadanie narkotyków grozi kara do 3, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość, nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Jeśli zgromadzony materiał potwierdzi, że zatrzymani także handlowali nimi, wówczas może im grozić do 8, a gdy w grę będzie wchodzić znaczna ilość środków odurzających, nawet 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Lubin: Ukradł samochód, który wcześniej sprzedał

Policjanci z powiatu lubińskiego zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież samochodu, który wcześniej sprzedał. Skradzioną toyotą kierowała natomiast pijana 45-latka.

Około godz. drugiej w nocy policjanci z Lubina zwrócili uwagę na kierującą toyotą. Jej styl jazdy wskazywał na to, że może być nietrzeźwa. Postanowili zatrzymać samochód do kontroli. Przypuszczenia funkcjonariuszy potwierdziły się. Przeprowadzone badanie wykazało u 45-letniej lubinianki ponad promil alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w systemach informatycznych okazało się, że toyota, którą jechała, została wcześniej skradziona.

Jak udało się ustalić, 43-letni mieszkaniec Lubina sprzedał swój samochód, bo jak przyznał, potrzebował gotówki. Nowemu właścicielowi przekazał tylko jeden kluczyk, a drugi zostawił sobie, „tak na wszelki wypadek”. W momencie, gdy stwierdził, że potrzebuje środka transportu poszedł tam, gdzie samochód był zaparkowany, wsiadł i odjechał.

Nowy właściciel, gdy zorientował się, że przed domem nie ma niedawno kupionego auta, zgłosił jego kradzież. Nie przypuszczał jednak, że złodziejem jest były jego właściciel.

Teraz obie zatrzymane osoby za swoje czyny odpowiedzą przed sądem. 43-latkowi za kradzież z włamaniem grozić może kara do 10 lat więzienia. Jego znajomej natomiast za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi do dwóch lat.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Lubin: To matka zabiła obie córki?!

Prokuratura w Legnicy ucina spekulacje na temat choroby psychicznej matki z Lubina. Kobieta nie była leczona psychiatrycznie, jak wcześniej podawano. Ale jest bardzo prawdopodobne, że doszło u niej do „załamania psychicznego”. Dwie córki kobiety zostały zabite nożem.

– Z dotychczasowych ustaleń śledztwa nie wynika, aby kobieta leczyła się psychiatrycznie, aczkolwiek wiemy już, że miała skierowanie do poradni psychiatrycznej – powiedziała w rozmowie z gazetawroclawska.pl rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy Lidia Tkaczyszyn.

Jak dodaje, jest prawdopodobne, że matka z Lubina przeszła „załamanie psychiczne”. Kobieta trafiła do szpitala z ranami kłutymi. Jej stan jest ciężki. Nie udało się uratować jej 12-letniej córki. Dziewczynka oraz jej młodsza siostra zostały zabite nożem. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zrobiła to ich matka.

Zbrodnię odkrył w mieszkaniu mąż kobiety. Gdy wrócił do domu z nocnej zmiany w kopalni, nie mógł wejść do mieszkania. Udało mu się to dopiero w towarzystwie pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lubinie. – W mieszkaniu ujawniono zwłoki 13-miesięcznego dziecka oraz ciężko poranione 12-letnie dziecko. To były dziewczynki, siostry – powiedziała prok. Tkaczyszyn.

W tym samym miejscu znajdowała się ciężko ranna matka. Policja przypuszcza, że kobieta próbowała odebrać sobie życie. – Śledztwo jest na etapie początkowym – zaznaczyła rzecznik legnickiej prokuratury.
Źródło info i foto: wp.pl

Lubin: Ciała dwójki dzieci. Matka w ciężkim stanie

Do ogromnej tragedii doszło w Lubinie (woj. dolnośląskie). W jednym z mieszkań znaleziono ciało niespełna rocznego dziecka oraz 12-letniej dziewczynki. Do szpitala trafiła ich matka. Reporterzy RMF FM ustalili, że prawdopodobnie kobieta chciała zabić swoje dzieci, a następnie popełnić samobójstwo.

Jak donosi RMF FM, zwłoki małego dziecka znaleziono w mieszkaniu przy ulicy Cedrowej w Lubinie. 12-letnia dziewczynka i jej matka w ciężkim stanie trafiły do szpitala. Niestety, nastolatka zmarła. Wszystkie ofiary miały na ciele liczne rany kłute. Reporterzy RMF FM nieoficjalnie ustalili, że kobieta miała problemy psychiczne. Pojawiła się także informacja, iż to ona mogła skrzywdzić pociechy, a następnie usiłowała popełnić samobójstwo.

Na miejscu tragedii pracuje policja i prokuratura.
Źródło info i foto: se.pl

Policyjny pościg w Lubinie

Policyjny pościg zakończył się dla kierowcy fiata brava w bramie jednego z domków jednorodzinnych na osiedlu Zalesie w Lubinie. Młody mężczyzna został zatrzymany. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kierowca nie zatrzymał się do rutynowej kontroli i zaczął uciekać przed policją. Najpierw jechał ulicą Szpakową, Piłsudskiego, a następnie skręcił w osiedle Zalesie. W pościg włączyły się radiowozy policji, które patrolowały okolice.

Z relacji świadków wynika, że młody kierowca przy ulicy Krzemienieckiej stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w skrzynkę gazową i ogrodzenie jednej z posesji. Próbował dalej uciekać, ale zatrzymał się na bramie jednego z domków jednorodzinnych.

Na miejscy pracowali policjanci z wydziału ruchu drogowego i dochodzeniowo-śledczego.
Źródło info i foto: Lubin.pl

Lubin: Dwa ciała w mieszkaniu

Mężczyzna zabił swoją partnerkę, a później siebie? Czy to było rozszerzone samobójstwo? Policjanci ustalają co się wydarzyło w mieszkaniu przy ulicy Budziszyńskiej w Lubinie, gdzie znaleziono dwa ciała. W piątek przed godziną 10 rano dyżurny z lubińskiej policji otrzymał zgłoszenie o znalezieniu ciała mężczyzny w mieszkaniu przy ul. Budziszyńskiej. Natychmiast skierowano tam policjantów. Kiedy mundurowi sprawdzali mieszkanie znaleziono również ciało kobiety. Policja nie podaje wielu szczegółów dotyczących tej sprawy.

– W chwili obecnej na miejscu pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza wraz prokuratorem. Dokonują szczegółowych oględzin miejsca zdarzenia – mówi Jan Pociecha, oficer prasowy KPP Lubin. – Z bardzo wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna prawdopodobnie popełnił samobójstwo przy użyciu broni palnej. W trakcie wykonywania czynności ujawniono ciało kobiety – dodaje.

Na razie policja nie potwierdza, czy kobieta została zabita przez mężczyznę, który później sam pozbawił się życia. – Co do ustalenia przyczyn jej zgonu na miejsce jedzie biegły z zakresu medycyny sadowej – dodaje Pociecha. – Będziemy wyjaśniać jakie były przyczyny zdarzenia i jego dokładny przebieg oraz jak do tego doszło – wyjaśnia.
Żródło info i foto: PolskaTimes.pl

Śmiertelne pobicie w Lubinie

To rozległe urazy czaszki mogły doprowadzić do śmierci 62-latka, brutalnie pobitego w sobotę w centrum Lubina na Dolnym Śląsku. Według wstępnych ustaleń, 48-letni napastnik kopał swoją ofiarę po głowie, uderzył mężczyznę także butelką. Ostatecznie przyczyny śmierci mężczyzny wskaże sekcja zwłok, którą zaplanowano na jutro.

Jak donosi reporter RMF FM Bartłomiej Paulus, 48-latek usłyszał już zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała, których skutkiem była śmierć, i decyzją sądu trafił do aresztu na trzy miesiące. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień. Wcześniej był już karany za rozboje i kradzieże. W więzieniu spędził w sumie osiem lat, ostatni wyrok odsiedział w 2009 roku.

Teraz grozi mu od dwóch do dwunastu lat więzienia.
Żródło info i foto: RMF24.pl