Posts Tagged “lubuskie”

Nad ranem w Kożuchowie koło Nowej Soli w Lubuskiem złodzieje wysadzili w powietrze bankomat przy supermarkecie i zabrali z niego wszystkie pieniądze. Informację o tym zdarzeniu dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM. Do zdarzenia doszło przy ulicy Nowosolnej w Kożuchowie. Policja dostała informację o wybuchu krótko przed czwartą nad ranem.

Na miejscu pracuje specjalny zespół policyjnych techników, który zabezpiecza ślady. Na razie zabezpieczono nagranie z monitoringu, policjanci próbują znaleźć też świadków.

Nie wiadomo, jaka dokładnie kwota zniknęła z bankomatu, ale złodzieje zabrali z niego wszystkie pieniądze. Świadkowie relacjonują, że wybuch musiał być silny – jedna ze ścian marketu jest całkowicie zniszczona, a pozostałości bankomatu są porozrzucane w promieniu przynajmniej kilku metrów.
eŹródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Dzięki intensywnej pracy operacyjnej lubuskich policjantów możliwe było ustalenie i zatrzymanie 40-letniego mężczyzny, który w swoim mieszkaniu posiadał 10 kg marihuany o czarnorynkowej wartości 0,5 mln zł. Policjanci zabezpieczyli ponadto niemal 90 tys. zł oraz 7 tys. euro. Sprawa jest rozwojowa. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Wspólne wysiłki policjantów z Wydziału Kryminalnego KPP w Strzelcach Kraj. wspieranych kolegami zwalczającymi przestępczość narkotykową z KWP w Gorzowie Wlkp. doprowadziły do wytypowania osoby, która mogła posiadać znaczne ilości narkotyków. W poniedziałek /30 lipca/ wspólne działania policjantów zaowocowały zatrzymaniem 40-letniego mieszkańca gminy Dobiegniew. Informacje będące skutkiem wnikliwej pracy operacyjnej oraz jej dokładnej analizy okazały się precyzyjne. W mieszkaniu 40-latka kryminalni znaleźli ukryte w specjalnie skonstruowanych schowkach łącznie 10 kg marihuany. Szacuje się, że czarnorynkowa wartość tego narkotyku może wynosić nawet 0,5 mln zł. Ponadto policjanci zabezpieczyli pieniądze w kwocie 87 tys zł oraz 7 tys. euro.

Dodatkowo ustalają do kogo miały trafić narkotyki i czy wcześniej były już sprzedawane przez zatrzymanego. Sprawa jest rozwojowa. Zatem jeszcze wiele czynności przed policjantami. Niemniej zgromadzony dotychczas materiał dowodowy pozwolił na wystąpienie z wnioskiem o areszt. Sąd zdecydował o tym, że 40-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Sprawę prowadzą policjanci ze Strzelec Krajeńskich pod nadzorem Prokuratury Rejonowej.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Błyskotliwa akcja kryminalnych w Lubuskiem.

Zaledwie przez kilka tygodni 34-latek z Gubina i jego kompani łupili wszystko, co się dało, począwszy od sprzętu elektrotechnicznego, przez motocykl, na pistoletach kończąc. I to właśnie po skoku na sklep z bronią miarka się przebrała. Kilka dni temu gubińscy kryminalni dostali cynk, że w jednym z mieszkań znajduje się czwórka mężczyzn, którymi z pewnością policja jest zainteresowana.

Był to strzał w dziesiątkę. Podczas nalotu na wskazany przez informatora lokal kryminalni nakryli czwórkę bandytów. Ci na widok mundurowych nie salwowali się ucieczką, lecz… rzucili do toalety. Tam próbowali, w dosłownym tego słowa znaczeniu, upłynnić w muszli klozetowej opakowania z marihuaną. 34-letniego ,,rewolwerowca” oraz trójkę jego kompanów zatrzymano. Grozi im nawet do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

22 czerwca 2013 roku w Broniszowie (Lubuskie) zaginęła 3-letnia Lena Lechocka. Ma 110 cm wzrostu i niebieskie oczy. Dziewczynka prawdopodobnie przebywa z matką w Pile. Szuka jej ojciec, który nie ma o niej żadnej wiadomości. Ktokolwiek widział Lenę Lechocką lub ma jakiekolwiek informacje o jej losie proszony jest o kontakt z ITAKĄ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod całodobowym Telefonem w sprawie zaginionego dziecka 116 000. Żródło info i foto: rp.pl

Comments Brak komentarzy »

Do 15 lat więzienia grozi dwóm mieszkańcom Strzelec Krajeńskich (Lubuskie), którym prokuratura zarzuciła dokonanie co najmniej dziewięciu napadów rabunkowych na nieduże placówki bankowe. Według śledczych w ciągu dwóch lat mężczyźni zrabowali ponad 350 tys. zł. Sprawcy wybierali małe banki, ich oddziały lub placówki finansowe licząc na to, że są słabo chronione. Przebieg napadów był podobny – terroryzowali obsługę bronią palną bądź jej atrapami. Aby uniknąć identyfikacji, używali motocyklowych kasków lub masek. Mężczyznom zarzucono dokonanie napadów na terenie Trzcianki, Dobiegniewa, Gorzowa Wlkp., Drawna, Krzyża oraz innych miejscowości. – “Teraz analizowane są sprawy dotyczących kolejnych zdarzeń o charakterze rozbójniczym, które najprawdopodobniej zostały dokonane przez tych samych sprawców” – poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Dariusz Domarecki. Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Policja twierdzi, że dwie kobiety, które 12 lutego zgłosiły, że napadł na nie gwałciciel, kłamały. Policjanci z Zielonej Góry poszukują seryjnego gwałciciela (lub gwałcicieli). Do 12 lutego miał na koncie cztery napady, dwie kobiety zgwałcił. Tamtego dnia rano policjanci dostali sygnał z oddalonego o 35 km Krosna Odrzańskiego. Gwałciciel miał zaatakować, gdy 40-letnia kierowniczka zmiany w markecie szła do pracy. Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Na kobiety w województwie lubuskim padł blady strach. W okolicach Zielonej Góry zaczął grasować bandyta lub bandyci, którzy napadają i gwałcą. Seryjny zboczeniec miał już zaatakować 10 razy. Policjantom udało się jednak ustalić, że część napadów została zmyślona!

 

Horror w zachodniej Polsce rozpoczął się od początku stycznia 2010 r. Do pierwszych napadów doszło w Zielonej Górze i Świdnicy. Nie wszystkie kobiety zostały jednak zgwałcone, bandycie czasem wystarczyło „tylko” pocięcie swojej ofiary nożem. Na nogi natychmiast postawiono policję w całym województwie. Funkcjonariusze zaczęli namierzać zboczeńca i dokładnie analizować dotychczasowe napady. Powstały portrety pamięciowe, od razu pojawiła się też wątpliwość: czy wszystkie przestępstwa to robota jednego człowieka czy też kilku.

 

Niestety – co chwila pojawiały się kolejne sygnały o działalności gwałciciela. Co ciekawe kilka z nich było fałszywych. W Gubinie kobiety oskarżyły niewinnego mężczyznę o napaść. Okazało się jednak, że był to tylko głupi żart.

Podobnie było w Gozdnicy. Tam 35-latka zgłosiła, że została zgwałcona i pocięta nożem. Policjanci jednak również szybko ustalili, że 35-latka zmyśliła całą historię. Mundurowi odkryli również, że kłamały kobiety, które miały zostać napadnięte 12 lutego w Krośnie Odrzańskim i Leśniowe Wielkim. Za składanie fałszywych zeznań grozi im teraz do 3 lat więzienia.

Według psychologów kobiety wymyśliły, że zostały napadnięte, dlatego że jest to bardzo medialna sprawa i zależało im na rozgłosie oraz na tym, by w swoim środowisku uchodzić za ofiary.

 

Na razie nie udało się zatrzymać sprawców dotychczasowych napadów. Nad sprawą pracują policjanci ze specjalnie powołanej grupy – według ich zboczeniec (lub zboczeńcy) powiązany jest z czterema napaściami. Powstało już wiele wersji portretów pamięciowych, śledczy ustalili także profil DNA gwałciciela. Dzięki niemu po złapaniu przestępcy będzie można szybko ustalić czy to rzeczywiście on był sprawcą.

Jeśli wiesz coś o mężczyźnie z portretów, natychmiast powiadom o tym policję. Mundurowi czekają na jakiekolwiek informacje pod nr tel 997.

Comments 1 komentarz »

Nie było napadów na kobiety w Leśniowie Wielkim i Krośnie Odrzańskim – ustaliła lubuska policja. Oba zgłoszenia z 12 lutego okazały się fałszywe. Kobiety podające się za ofiary przyznały, że historię o napadach wymyśliły. Motywu ich działania policja nie podaje. 22-letnia kobieta ma już zarzut składania fałszywych zeznań – mówi Agata Sałatka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
“Po przeanalizowaniu materiału pojawiły się wątpliwości, czy opisane przez kobietę zdarzenie miało miejsce” – tłumaczy Agata Sałatka. “Wątpliwości potwierdziły się. Sama pokrzywdzona przyznała się, że zdarzenie wymyśliła; że sama się okaleczyła.” Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments 1 komentarz »

Ona: Moje uczucie do ciebie się wypaliło. On: W takim razie rozpalę je w tobie na nowo…
Tego widoku dzieci ze szkoły podstawowej w Kalsku nie zapomną do końca życia. Jeden z uczniów wyjrzał przez okno i zobaczył płonącą kobietę. Widok był wstrząsający. Kobieta szła po podwórzu ogarnięta płomieniami. Paliło się na niej ubranie, skóra i włosy. Kobieta ostatecznie upadła na ziemię – opisuje eFakt.pl
Jej straszliwym męczarniom przypatrywał się mężczyzna. To właśnie on oblał swoją ukochaną rozpuszczalnikiem i rzucił na nią płonącą zapałkę.
Te straszliwe i mrożące krew w żyłach sceny rozegrały się w małej wiosce w Lubuskiem. Maria W. (54 l.) mieszkała wraz z narzeczonym Leszkiem S. (53 l.) w niewielkiej chacie, która sąsiaduje ze szkołą podstawową.
Żródło info: eFakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Robert zabił swoją narzeczoną Małgosię, bo chciała go zostawić – pisze eFakt.pl
- O Boże, on miesiącami bił moją córeczkę, a ona go mimo wszystko kochała – mówi Jadwiga Adamska (51 l.), mama Małgorzaty, którą zakatował na śmierć jej narzeczony Robert M. (39 l.). Kobieta znosiła podłe traktowanie, bo wierzyła, że on się zmieni. Gdy straciła nadzieję, spakowała się, by uciec do krewnej pod Łodzią. Ale w rozmowie zdradziła mu, że go opuszcza. Wtedy – jak ustalili śledczy – pobił ją tak, że zmarła po siedmiu dniach w szpitalu.
Małgosia poznała Roberta na prywatce u znajomych. Szczupłej, delikatnej szatynce od razu wpadł w oko przystojny mężczyzna w marynarce. On też zauważył, że się jej podoba. Choć matka mówiła córce, by nie odchodziła z domu, ta nie słuchała. Po kilku tygodniach Małgosia zamieszkała razem z Robertem w skromnym mieszkanku na rogatkach Sulęcina (woj. lubuskie). Choć przyjaciele mówili jej, że jej ukochany nie jest dobrym człowiekiem, ona w to nie wierzyła.
Zródlo info: eFakt.pl

Comments Brak komentarzy »