Posts Tagged “ludzie”

Kilka osób zostało rannych po tym, jak samochód wjechał w przechodniów w Londynie. Do wypadku doszło przed budynkiem Muzeum Historii Naturalnej. BBC informuje, że poszkodowani raczej nie odnieśli poważnych ran. Kierowca samochodu został już zatrzymany.

Według świadków sytuacja nie wyglądała na zwykły wypadek, a raczej na celowe działanie. Wkrótce więcej informacji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) podała, że nawet 50 młodych migrantów z Somalii i Etiopii zostało rozmyślnie utopionych przez przemytnika ludzi. Mężczyzna kazał im wyskoczyć do morza u wybrzeży Jemenu. IOM nazwał to zdarzenie “szokującym i nieludzkim”.

Przemytnik zmusił 120 osób, które były na jego łodzi, by wskoczyły do wzburzonego Morza Arabskiego, gdy jednostka zbliżała się do wybrzeży Jemenu. Wielu migrantów tego nie przeżyło.

Pracownicy IOM znaleźli płytkie groby 29 osób na plaży podczas rutynowego patrolu – podała organizacja w komunikacie wydanym w środę wieczorem. Utopieni ludzie, których ciała morze wyrzuciło na brzeg, zostali pogrzebani przez tych, którym udało się przeżyć. Co najmniej 22 osoby uważa się za zaginione.

Średnia wieku pasażerów łodzi wynosiła 16 lat. Według IOM wśród tych, którzy zginęli albo zaginęli, było wiele kobiet i dzieci.

Pracownicy IOM udzielili pomocy 27 pasażerom łodzi, którzy wciąż byli na plaży. Reszta migrantów już ją wcześniej opuściła.
W ostatnich latach wąski przesmyk między Rogiem Afryki a Jemenem jest szlakiem migracji wielu osób, które chcą trafić do bogatych krajów Zatoki Perskiej. Szacuje się, że od początku roku było ich ok. 55 tys., w tym wielu ludzi z Somalii i Etiopii uciekających przed biedą i przemocą. Ok. jedną trzecią stanowiły kobiety.

“Zbyt wielu młodych ludzi płaci przemytnikom w płonnej nadziei na lepszą przyszłość” – powiedział szef misji IOM w Jemenie Laurent de Boeck.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Młody Palestyńczyk, który pod koniec lipca w Hamburgu kuchennym nożem zasztyletował jedną osobę, a siedem ranił, zeznał, że chciał zabić jak największą liczbę chrześcijan i ludzi młodych; początkowo planował atak za pomocą ciężarówki – podały niemieckie media. Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” oraz stacje telewizyjne NDR i WDR podały w środę na swoich stronach internetowych, że 26-letni Ahmad A. powiedział śledczym, iż pragnął umrzeć jak męczennik. Wyraził żal, że nie udało mu się zabić większej liczby ludzi.

Planował początkowo atak za pomocą ciężarówki lub samochodu osobowego. Decyzję o zaatakowaniu klientów supermarketu podjął spontanicznie, po wizycie w pobliskim meczecie – twierdzi zamachowiec.

Palestyńczyk zastrzegł, że nie działał w imieniu Państwa Islamskiego (IS). Jego wzorem jest sam Mahomet – zaznaczył podczas przesłuchania.

Hamburski atak

Do zamachu doszło 28 lipca w Hamburgu. Ahmad A. zaatakował kuchennym nożem klientów w supermarkecie Edeka w dzielnicy Hamburga Barmbek. Rzucił się na 50-letniego mężczyznę i zadał mu kilka śmiertelnych ciosów, a następnie zranił dwie dalsze osoby przebywające w sklepie.

Po wyjściu z supermarketu atakował przypadkowych przechodniów, zadając im ciosy nożem. Kilku ścigającym go przechodniom udało się osaczyć i obezwładnić napastnika, zanim zjawiła się policja. W trakcie przesłuchania mężczyzna zeznał, że podczas wizyty w meczecie wzburzyły go słowa imama o konflikcie między muzułmanami i żydami o Wzgórze Świątynne w Jerozolimie.

Migrant

Urodzony w Zjednoczonych Emiratach Arabskich arabski migrant wjechał do Niemiec w marcu 2015 roku z Norwegii. Oprócz aktu urodzenia nie miał żadnych dokumentów. Wcześniej przebywał w Szwecji i Hiszpanii. Po krótkim pobycie w Dortmundzie skierowany został do Hamburga, gdzie w maju 2015 roku złożył wniosek o azyl. Po odrzuceniu wniosku o azyl Palestyńczyk był zobowiązany do opuszczenia Niemiec, lecz ze względu na brak dokumentów nie można go było deportować.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Do dziewięciu wzrósł bilans ofiar śmiertelnych przemytu ludzi w mieście San Antonio w amerykańskim Teksasie, niedaleko granicy z Meksykiem. W tirze zaparkowanym przy hipermarkecie uwięzionych było kilkudziesięciu młodych mężczyzn. 29 osób jest w szpitalu. 17 osób odniosło poważne obrażenia. Wszyscy zostali odwiezieni do szpitala – sprecyzował szef miejscowej policji William McManus.

Skrajnie wyczerpani

W jego ocenie do tej „przerażającej tragedii” doprowadzili przemytnicy ludzi, którzy pozostawili uwięzionych w naczepie na pastwę losu przy temperaturze sięgającej 38 st. C. – Tam nie działała klimatyzacja ani nawet zwykła wentylacja, ludzie byli odwodnieni, a ich organizmy skrajnie przegrzane – dodał. Zdaniem szefa miejscowej straży pożarnej Charlesa Hooda, który dowodził akcją uwalniania ludzi uwięzionych w ciężarówce, znajdowało się w niej co najmniej 38 osób. – Możliwe, że imigrantów było więcej i niektórym z nich udało się wydostać z naczepy przed przybyciem służb – dodał.

Interwencja pracowników hipermerketu

P.o. dyrektor Urzędu Imigracji i Egzekwowania Ceł Thomas Homan nie wyklucza, że w naczepie znajdowało się nawet i 100 osób. Policja poinformowała, że sprawdziła nagrania monitoringu, na których widać, jak w pobliże ciężarówki na parkingu przy supermarkecie Walmart podjeżdżają inne samochody i zabierają ukrywających się w środku ludzi. Nie wiadomo, ile dokładnie osób było w naczepie. W grupie tej na pewno było dwoje dzieci – wskazał w wypowiedzi dla CNN szef straży Charles Hood. Jak podała prokuratura wszystkie ofiary śmiertelne to osoby dorosłe, płci męskiej.

Policja aresztowała kierowcę tira. Śledztwo trwa.

Na przerażające znalezisko w tirze natrafiono, gdy jeden z pracowników hipermarketu zawiadomił policję, że w stojącym na parkingu tirze z naczepą znajdują się ludzie, którzy błagają o wodę.

– Przybyliśmy na miejsce i odkryliśmy, że w środku jest osiem martwych osób – powiedział szef policji w San Antonio na konferencji prasowej. Podczas kolejnej konferencji McManus podał, że jedna osoba zmarła w szpitalu.

San Antonio znajduje się 240 km od granicy z Meksykiem.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Z fali imigracji, która dotarła do Finlandii w ostatnich latach, co trzeci uchodźca otrzymał prawo azylu. Z ośrodków dla uchodźców zniknęło jednak 5 tys. osób – wynika z analiz, które w weekend opublikował państwowy nadawca radiowo-telewizyjny Yle. Od stycznia 2015 r. do lipca 2017 r. do fińskich ośrodków dla uchodźców zgłosiło się 40,9 tys. osób. Prawie co trzeci osoba (11,8 tys.) otrzymała prawo pobytu w Finlandii. Około 18 tys. uchodźców dostało decyzję negatywną.

Z danych urzędu ds. migracji oraz ośrodków dla uchodźców wynika również, że 5,1 tys. osób, które pierwotnie przebywało w ośrodkach, obecnie jest poza systemem rejestracji uchodźców. Opuścili oni miejsca przeznaczone dla uchodźców bez powiadamiania o tym władz. Osoby te mogą obecnie przebywać jeszcze w Finlandii bez odpowiednich dokumentów lub mogły wyjechać do innych krajów Unii Europejskiej. Mogły też na własną rękę wrócić do kraju swojego pochodzenia.

Deklarują zmianę wiary na chrześcijańską

Podania o azyl ponad 3 tys. osób nie były w ogóle rozpatrywane, ponieważ osoby te wcześniej zarejestrowały się już w innym kraju UE lub zmieniła się ich sytuacja życiowa. Z danych statystycznych wynika, że blisko 11 tys. osób opuściło już Finlandię lub zostało z niej deportowanych (w tym osoby, którym odmówiono prawa pobytu).

Większość osób, która otrzymała negatywne decyzje, złożyła odwołania do sądów. Z informacji Yle wynika, że wpłynęło do nich blisko 9 tys. odwołań. W trakcie rozpatrywania w sądach jest kilkaset takich wniosków. Żeby zmniejszyć czas oczekiwania na rozstrzygnięcie, obecnie wnioskami uchodźców zajmują się cztery sądy w Finlandii – wcześniej właściwy do tego typu spraw był tylko sąd w Helsinkach. Większość negatywnych decyzji urzędu ds. migracji jest utrzymywana w mocy – średnio jest to 70-80 proc.

Jednocześnie w 2016 r. i na początku 2017 r. wzrosła liczba orzeczeń sądów, które nakazują zmienić decyzję urzędników odmawiającą prawa azylu – obecnie jest to nawet 29 proc. a w 2015 r. korzystnych dla uchodźców postanowień sądowych było niespełna 18 proc. Składający odwołania najczęściej powołują się na zmianę wiary na chrześcijańską.

Zmniejsza się liczba ośrodków dla uchodźców

Wobec rozpatrzenia spraw większości osób starających się o azyl, które dotarły do Finlandii w latach 2015-16, zmniejsza się liczba ośrodków dla uchodźców. W szczytowym okresie w 2015 r. było ich 107, obecnie jest dwukrotnie mniej – 51. Pod koniec czerwca 2017 r. w ośrodkach przebywało niespełna 16 tys. osób. Kilka tysięcy czeka jeszcze na rozstrzygnięcie swojej sytuacji przez lokalne władze.

Do Finlandii najwięcej uchodźców przybyło w 2015 r. – ok. 32 tys., w 2016 r. było ich mniej – ok. 5,6 tys.

Finlandia jest jednym z nielicznych krajów UE, które wywiązują się z unijnych zobowiązań dotyczących relokacji uchodźców przybyłych do Włoch i Grecji. W ramach tego programu, na 2078 osób, którym Finlandia ma zapewnić schronienie do końca jesieni br., przyjęła już ponad 1600 osób.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Do ataku doszło w londyńskiej dzielnicy Finsbury Park, w północno-wschodniej części miasta. Mieści się tam jeden z największych meczetów w kraju. Policja mówi i wielkim prawdopodobieństwie ataku terrorystycznego. Do tych doniesień przychyla się premier Theresa May. Muzułmańska Rada Wielkiej Brytanii stwierdziła, że mężczyzna celowo wjechał w grupę wiernych.

- Jechał tak, żeby ich trafić – mówi jeden z roztrzęsionych uczestników nabożeństwa.

Świadkowie mówią, ze samochód wjechał w grupę pieszych, którzy opuszczali świątynię po modlitwie. Muzułmanie obchodzą teraz święty miesiąc Ramadan – to dla nich szczególny czas. Mężczyzna odpowiedzialny za atak został już zatrzymany. Lokalna społeczność powaliła 48-letniego kierowcę na ziemię. Dopiero potem trafił w ręce służb. Podobno tuż po tragedii, na jego twarzy zagościł uśmiech. Teraz przejdzie badania psychiatryczne.

Dzielnica Finsbury Park jest bardzo różnorodna kulturowo. Mieszczą się tam świątynie zarówno katolickie, jak i muzułmańskie. Do tej pory wyznawcy różnych religii żyli tam pokojowo.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Osiem osób zostało rannych po tym, jak mężczyzna wjechał samochodem w grupę przechodniów przed główną stacją kolejową w Amsterdamie. Policja uważa, że zachowanie kierowcy nie było celowe. Do incydentu doszło tuż przed godz. 21.00 w sobotę.

Chciał uciec

Rusza, traci kontrolę i wjeżdża prosto w znak. Pijany motocyklista na drodze Najpierw pędził… czytaj dalej » Lokalne media informują, że kierowca czarnego peugeota 307 zaparkował w niedozwolonym miejscu przed stacją Amsterdam Centraal. Według gazety “Parool” znajdujący się w pobliżu policjanci poprosili mężczyznę o dokumenty. Wtedy kierowca gwałtownie ruszył uderzając w grupę pieszych. Swoją jazdę zakończył na betonowej ścianie.

W wyniku zdarzenia rannych zostało osiem osób. Dwie z nich trafiły do szpitala z poważnymi obrażeniami. Inni poszkodowani otrzymali pomoc na miejscu. Policja poinformowała na Twitterze, że nie znalazła dowodów na to, aby mężczyzna celowo chciał zranić przechodniów. Kierowca został aresztowany i zabrany na przesłuchanie. Przez pewien czas obszar przed głównym wejściem na dworzec był zamknięty, ale pasażerowie mogli korzystać z bocznych wejść. Zdarzenie nie miało wpływu na ruch pociągów.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna z nagim torsem i jego koledzy – to oni wywołali panikę w Turynie. Ich “kawał” doprowadził do zranienia 1,5 tysiąca ludzi. W sobotę na placu San Carlo w Turynie 40 tys. kibiców oglądało na telebimie finałowy mecz Ligi Mistrzów. Ok. 22.30 coś – być może petarda – wywołało wybuch paniki. Część ludzi przeraziła się, że to bomba.

Wtedy zaczęła się masowa panika i próba ucieczki, w wyniku której ok. 1500 osób zostało rannych. Trzy osoby walczą o życie, a pięć jest w ciężkim stanie. MSZ potwierdziło, że wśród rannych jest trzech Polaków. Na nagraniu umieszczonym na Twitterze agencji AFP doskonale widać początek całej sytuacji.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Kierowca samochodu, który w czwartek wjechał w grupę ludzi na Times Square w Nowym Jorku, w chwili wypadku mógł być pod wpływem narkotyków – przekazała telewizja CBS, powołując się na informacje uzyskane od prokuratury. W wypadku zginęła 18-letnia kobieta, 22 osoby zostały ranne. Według CBS sprawca wypadku, 26-letni były wojskowy Richard Rojas mógł zażyć substancję o nazwie “K2″ lub “Spice”, czyli tak zwaną syntetyczną marihuanę.

Wcześniej w czwartek policja poinformowała, że Rojasa poddano badaniom na obecność alkoholu we krwi. Według wstępnych ustaleń śledczych mężczyzna nie miał związków z terrorystami. Jak powiedział burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio, na razie nic nie wskazuje na to, aby mogło chodzić o akt terroru.

Wtargnął na chodnik

Samochód kierowany przez 26-latka w czwartek około południa czasu lokalnego (godz. 18 w Polsce) wtargnął na chodnik i według relacji świadków zatrzymał się dopiero, gdy uderzył w latarnię i bariery blokujące dostęp do chodnika. W wypadku zginęła 18-letnia kobieta, a rany odniosły 22 osoby. Stan czterech z nich lekarze wciąż określają jako zagrażający życiu. Times Square jest nowojorską atrakcją turystyczną. Codziennie przechodzą tamtędy setki tysięcy ludzi. Specjalne bariery mają chronić pieszych, ale nie są one jeszcze szczelne i w wielu miejscach samochody mogą nadal wjechać na chodniki lub skwery.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Ciężarówka wjechała w ludzi na ulicy w centrum Sztokholmu – poinformował dziennik “Aftonbladet”. Szwedzka policja bezpieczeństwa informuje o co najmniej dwóch ofiarach śmiertelnych i wielu rannych w Sztokholmie. Nie wiadomo jeszcze, co się stało z kierowcą pojazdu. Policja zaleciła mieszkańcom unikanie centrum Sztokholmu. Premier Szwecji Stefan Lofven powiedział, że władze traktują to jak atak terrorystyczny. – Szwecja została zaatakowana. Wszystko wskazuje na akt terroru – zaznaczył.

Do tragedii doszło na ulicy Drottninggatan, która jest jedną z najbardziej ruchliwych ulic w centrum Sztokholmu. Rozpędzona ciężarówka staranowała przechodniów i wjechała w centrum handlowe. Nie wiadomo, ilu jest rannych.

Powołując się na świadków, Reuters podał, że policja otoczyła kordonem obszar w centrum szwedzkiej stolicy.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »